1zorro 08.12.08, 07:23 usiluje go zastapic jeden z karlow moralnych. Z jakim skutkiem, widzimy.... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wojtek2784 Lech niezastąpiony 08.12.08, 07:23 Dalaj Lama honoruje Lecha Wałęsę , a Dalaj Lama to nasz O.Rydzyk , mają te same ideały . Dlaczego Sarkozy i Wałęsa ściskają się z Dalaj Lamą , a nie z O.Rydzykiem ? Odpowiedz Link Zgłoś
monster1972 to Dalajlama też okrada biednych, starych ludzi? 08.12.08, 09:09 nie wiedzialem o tym... :) Polak-ateista Odpowiedz Link Zgłoś
hrabia-monte-christo ------za co Walesa bral kase od SB ???------------ 08.12.08, 10:19 realista1000 napisała: > > > > > Odpowiedz Link Zgłoś
mondokane Lech niezastąpiony 08.12.08, 07:30 Ta cała gadka o "micie" Wałęsy to jakaś totalna dziecinada. Czy naprawdę w naszym kraju panuje aż taka pustynia mentalna, że musimy mieć "mity"? Polacy nie są / nie powinni być jakimś ciemnym ludem wierzącym w "mity". Myśle, że większość ludzi tu mieszkających chce planu, wizji praworządnego i silnego kraju, która da się zrealizować. Serwowanie im "mitów" to traktowanie ludzi jak przygłupów. Przypomina się "drugi etap reformy" ze stanu wojennego. Inna rzecz: Panie Kalukin dla większośc ludzi, którzy oburzeni sprawą "Bolka" nie to jest hańbą, że donosił, ale to, że wykorzystał swój urząd Prezydenta RP, żeby to zatrzeć. Czy tak trudno pojąć tą różnicę??? Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: Lech niezastąpiony 08.12.08, 08:16 mondokane napisał: > Inna rzecz: Panie Kalukin dla większośc ludzi, którzy oburzeni sprawą "Bolka" > nie to jest hańbą, że donosił, ale to, że wykorzystał swój urząd Prezydenta > RP, żeby to zatrzeć. Czy tak trudno pojąć tą różnicę??? Jak widać trudno. A właśnie to co Wałęsa robił i robi aby Bolka ukryć jest obrzydliwe. Tak jak w przypadku Niesiołowskiego, załamanie w śledztwie nie jest szokujące ale dopiero to, że już w wolnej Polsce publicznie przy każdej okazji oskarżał o to swoją byłą narzeczoną. Odpowiedz Link Zgłoś
adas313 Re: Lech niezastąpiony 08.12.08, 08:52 Bo to właśnie JEST mit. "Lech wielki jest" (bo nie lubi Kaczorów). Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
ursynow33 Re: Lech -nie ma ludzi niezastapionych! 08.12.08, 12:48 adas313 napisał: > Bo to właśnie JEST mit. > > "Lech wielki jest" (bo nie lubi Kaczorów). Amen. > ZYCIE NAUCZYLO MNIE, ZE NIE MA LUDZI NIEZASTAPIONYCH. " UMARL KROL, NIECH ZYJE NOWY KROL" Odpowiedz Link Zgłoś
europacierz Biedny Wałęsa znów uwierzy że ma poparcie 08.12.08, 09:15 wystartuje w kolejnych wyborach prezydenckich, dostanie jakiś promil głosów i bedzie płacz. nie róbcie mu krzywdy tym kadzeniem bo się znów zachłyśnie Odpowiedz Link Zgłoś
jola5033 Lech niezastąpiony 08.12.08, 08:08 Brawo dla Sikorskiego za jego wypowiedż o karłach moralnych!!!!! bardzo trafne określenie.............. Proponuję uznać to jako powiedzenie roku!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: Lech niezastąpiony 08.12.08, 08:19 jola5033 napisała: > Brawo dla Sikorskiego za jego wypowiedż o karłach moralnych!!!!! > bardzo trafne określenie.............. Tak samo trafne jak to? "człowiek nieokrzesanegy, nieobliczalny, nieodpowiedzialny, pusty w wypowiedziach, o zapędach dyktatorskich, skłonny do manipulacji". To Radek o Wałęsie do zagranicznej prasy. Bardzo trafne. Odpowiedz Link Zgłoś
europacierz zdRadek czesto zmieniał zdanie 08.12.08, 09:16 i to się da wytłumaczyć Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Nie ma żadnej legendy Bolka 08.12.08, 08:13 Jest historyczny fakt o Bolku jako epizodzie w życiu Wałęsy. Epizodzie do którego Wałęsa od kilkudziesięciu lat nie umie się przyznać a jego klakierzy go utwierdzają w tym, że przyznawać się nie powinien. Dlaczego to robią chociaż traci na tym sam Wałęsa? Nie mówiąc już o tym, że tracą uczciwi, jak Walentynowicz, Gwiazdowie, Wyszkowski, bo aby się bronić przed Bolkiem Wałęsa i jego klakierzy muszą to robić ich kosztem, umniejszając, marginalizując, wyzywając. Bo to jest klakierom Wałęsy potrzebne. Czasami, coraz rzadziej, a od dłuższego czasu wcale, miewałam przebłyski sympatii do Wałęsy i było mi go wtedy zwyczajnie żal. Wałęsa jest otoczony przez fałszywych przyjaciół, którzy żyją z jego strachu i bynajmniej nie zależy im, żeby się przestał bać bo wtedy nie byliby mu już potrzebni. Gdyby w 1992 roku Wałęsa zdradził Bolka, miałby może jeszcze szansę na uratowanie swojej prezydentury, a na pewno byłby dzisiaj w innymi miejscu, nie musiałby tak bardzo bać się o swoją legendę bo po prostu nie byłaby zagrożona. To nie Bolek jej najbardziej zaszkodził ale wszystko to co Wałęsa robił, robi i będzie robił aby Bolka osłaniać. Gdyby miał prawdziwych przyjaciół, pomogliby mu z tego wybrnąć. Klakierzy którzy się koło niego kręcą, także ci nowi, z odzysku, jak Sikorski, zbijają polityczny kapitał na Bolku wcale nie mniej niż ci, którzy Wałęsie Bolka wypominają. I wcale nie jest im na rękę, żeby Wałęsa przestał mieć z Bolkiem problemy bo wtedy spadnie mu motywacja, żeby atakować Kaczyńskich, na których przerzucił całą swoją frustrację. A tylko Wałęsa atakujący Kaczyńskich jest swoim przyjaciołom potrzebny, tylko takiego się słucha i cytuje, konia z rzędem temu kto przytoczy jakąś ważną merytoryczną wypowiedź Wałęsy z ostatnich lat. Na tym polega dramat Wałęsy. I jeszcze przez wiele lat będą mu o Bolku przypominać nie tylko jego wrogowie (co zrozumiałe) ale także sojusznicy bo im się to po prostu opłaca. Tak jak przypomnieli mu wczoraj w swoich przemówieniach Tusk i Sikorski, choć przecież wielka gala z międzynarodowymi gośćmi, którzy wcale nie muszą wiedzieć o problemach jakie mamy z Wałęsą a Wałęsa z Bolkiem, to nie jest najlepsze miejsce, żeby bohaterowi wieczoru publicznie przypominać, że ma problemy z przeszłością. Można się było taktownie powstrzymać, ze względu na Wałęsę właśnie. A tak, goście którzy wysłuchali tych przemówień pewnie zechcieli się potem w kuluarach dowiedzieć o co właściwie chodziło tym miłym panom i jeśli przyjechali do Polski nieświadomi kontrowersji wokół przeszłości Wałęsy to na jego gali zostali uświadomieni. Przez jego nowych "najlepszych przyjaciół". Wałęsa miał epizod Bolka i czekam kiedy klakierzy Wałęsy oraz on sam nauczą się z tym żyć. Nie ma powodu, żeby koszty wypierania tego ponosili Bogu ducha winni Cenckiewicz, Gontarczyk, walentynowicz, Gwiazdowie, Wyszkowski i inni, którzy obrywają po drodze bo ośmielają się mówić prawdę. Po prostu prawdę. Naprawdę nie umielibyście kochać Wałęsy i jednocześnie jasno powiedzieć "Tak, był Bolkiem"? To coś słaba ta miłość. Szkoda, że naszą legendę trzeba tak na siłę utrzymywać. Krzywdę mu robicie, można to było skończyć w 1992 roku,. Odpowiedz Link Zgłoś
zenonbombalina69 Re: Nie ma żadnej legendy Bolka 08.12.08, 09:04 Świetny tekst Kataryno, trafiłaś w sedno sprawy, od L. Wałęsy już prawdy nie należy oczekiwać za bardzo pogrążył się w kłamstwach i opluwaniu innych.Tak długo kłamał i mataczył że pewnie nawet sam uwierzył w to co mówi. Bo przecież sam obalił komunizm, sam walczył z sovietami,wszystko sam... nie "Solidarność' tylko on sam.Niestety utwierdzili go w tym politycy pokroju Sikorskiego i niektórzy dziennikarze(Czuchnowski). Przykre to że człowiek który tyle zrobił dla Polski jest takim załamanym , nieuczciwym zadufanym w sobie ignorantem..... Odpowiedz Link Zgłoś
leon9910 Re: Nie ma żadnej legendy Bolka 08.12.08, 10:03 zenobombalina69 on dla polski nic nie zrobił.To co zrobił,to zrobił dla siebie ,towarzyszy z SB,kolesi z KOR-u !!on to zrobił wszystko dla garstki ścierw !!a dla nas polaków stworzył piekło,które nas czeka pod rządami tych ścierw,których on wykreował PO!!! Odpowiedz Link Zgłoś
siranders kataryna.kataryna, toczysz piane,suko.... 08.12.08, 09:46 masz cieczkę,czy wścieklizne? Odpowiedz Link Zgłoś
da_markos merytoryczna odpowiedz - kultura pelna geba ;] 08.12.08, 12:18 wlasnie sobie wystawiles swiadectwo Odpowiedz Link Zgłoś
realista1000 to pierot6 - u niego to norma 08.12.08, 12:45 tak się po prostu ... rozwinął Odpowiedz Link Zgłoś
r.siwy Re: kataryna.kataryna, toczysz piane,suko.... 08.12.08, 12:28 Zaj..ista riposta Przypomniał mi się kawał Zderzyły się dwa samochody dostawcze z pieczywem wyskakują kierowcy i jen krzyczy - chebie chlebie ty po..bie i odrazu przeprasza że on ma taki odruch że odreagowuje stres układając rymowanki na co ten drugi, - no to może ja też spróbuje i wali - bułko bułko ty ch..u :) Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Rozczulający post Kataryny. 09.12.08, 11:51 Normalnie się "popłakałem". Ah jaka ta Kataryna dobra, a ten "Bolek" Wałęsa wstrętny. Wszystkie grzechy młodości by mu odpuściła gdyby się przyznał to swojego niezbyt chlubnego zachowania w przeszłości. A on wyrodny idzie w zaparte. Przez to tylu z prawych osób robi kłamców. Szkoda tylko że.... 1. Do tej pory na każdą osobę nie "z obozu lustratorów" jeśli choć pojawił się cień możliwości że były jakieś kontakty z SB lustratorzy rzucali się do gardeł jak wściekłe psy. Ani razu w odniesieniu do konkretnej osoby "nie ich" nie widziałem rozważań typu "takie to były czasy". Każda najmniejsza próba ekspiacji kogokolwiek skończyła by się próbą zniszczenia tego człowieka. Jeżeli ktokolwiek nawet próbuje mówić że tamte czasy były takie że mało kto wyszedł "100% czysty", chyba że chodzi o osoby które tchórzliwie nic nie robiły i starały się być niewidzialnymi, natychmiast taka osoba jest opluwana jako "obrońca kapusi". Więc proszę bez tradycyjnego rżnięcia głupa Pani Kataryno. Jeżeli nawet to o co się oskarża Wałęsę by było prawdą - jakby się przyznał nie darowalibyście mu tego. 2. To nie Wałęsa Kaczyńskich, a Kaczyńscy Wałęsę atakują. O nie, już bezpośrednio tego nie robią, teraz im nie wypada. Jednak każdy kto ma dobra pamięć pamięta ich zachowanie po tym jak wylecieli z kancelarii prezydenta. Gratuluje im również pełnych cynizmu haseł o tym że wiedzieli ale musieli. Dokładnie tak samo jak z Lepperem. Ot szczyty "Prawa" i "Sprawiedliwości". 3. Następne "drobne" kłamstewko Kataryny to sugestia jakoby szanowne grono w osobach "walentynowicz, Gwiazdowie, Wyszkowski i inni" zarzucali WYŁĄCZNIE ten epizod z przeszłości. Ciekawe gdzie się podziały opowieści o "motorówce", "zdradzie w Magdalence", "dogadaniu się różowych z czerwonymi" itp. łajnie, o którym dobrze Kataryna wie że nie bardzo zgadza się z prawdą. Zwłaszcza że w sporym zakresie w tych wydarzeniach uczestniczyli idole dzisiejszych "święcie oburzonych" na Wałęsę. Odpowiedz Link Zgłoś
adas313 Re: Lech niezastąpiony 08.12.08, 08:42 "Nie dość, że tak wspaniale sprawdza się jako figura w naszych domowych awanturach" A wojnę na górze to kto prowadził? Odpowiedz Link Zgłoś
dixxi Lech niezastąpiony jako posmiewisko swiata 08.12.08, 09:28 i wstyd dla Polski, to fakt Odpowiedz Link Zgłoś
siranders SB-PIS dostało szału...co za radość ! 08.12.08, 09:47 Kaczynskie i ich mafia, coraz głębiej w szambie... Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Wałęsa to agent Jaruzelskiego, a ten Gorbaczowa 08.12.08, 10:38 Zwycięzców się nie sądzi. A w PRL od 1945 r. do dziś rządzi elita, która zdobyła władzę w naszym kraju dzięki radzieckiemu poparciu. Ministrem sprawiedliwości jest szef POP PZPR na Uniwersytecie Jagiellońskim. Nawet za rządów PiS wiceministrem sprawiedliwości był sędzia Kryże, który za komuny podwyższał wyroki opozycjonistom. Młodzian Zbigniew Ziobro był fasadą, która miała sprawiać dobre wrażenie. Proces największego zbrodniarza PRL Wojciecha Jaruzelskiego, który odpowiada za śmierć stu kilkudziesięciu osób w latach 1970-1989, ciągnie się od kilkunastu lat, a końca nie widać. Postkomunistycznym sędziom i prokuratorom nie spieszy się. Czekają, aż W. Jaruzelski umrze śmiercią naturalną i zostanie w asyście kompanii honorowej wojska polskiego pochowany uroczyście na Powązkach w Alei Zasłużonych. Drugi etap PRL, który zaczął się w 1989 r., nie jest lepszy niż okres październik 1956- listopad 1970. Bo zbrodniarze nie są karani. Choć i za Gomułki wielu się upiekło. Właśnie przymierzam się do tworzenia zarysu książki pt. “Prawdziwa historia PRL w latach 1945-2010″. Wcześniej powstanie serwis pod adresem www.historiaprl.info Historię PRL zamierzam podzielić ze względu na wydarzenia gospodarcze na następujące części: 1. Wojenna: 1945-1956 2. Stabilna: 1956-1970 3. Dynamiczna: 1970-1980 4. Kryzysowa: 1980-1993 5. Korporacyjna: 1993-2010, bo krajem rządzą korporacje finansowe, handlowe i produkcyjne, które mają polityków w kieszeniach. W 2010 r. nasze państwo stanie się gubernią Unii Europejskiej pod rządami traktatu lizbońskiego bez własnej polityki zagranicznej, straci podmiotowość i resztki suwerenności. Skończy się wreszcie PRL, której obecny etap nazywa się III Rzeczypospolitą. Będziemy częścią wielkiej Rzeszy Europejskiej, tak jak nasze państwo za czasów Piastów. W dalekiej przyszłości będziemy gubernią superpaństwa Unii Euroazjatyckiej, gdzie na obszarze od Islandii po Wyspy Kurylskie będzie obowiązywała jedna waluta - euro. Rządzić nim będą do spółki Niemcy i Rosjanie. W historii tego państwa nasi bohaterowie nie będę nawet wymieniani. Bo kto chciałby wspominać o moskiewskim agencie Wojciechu Jaruzelskim, który sumienie służył Rosji przez kilkadziesiąt lat, czy agencie SB Lechu Wałęsie, który służył Jaruzelskiemu od 1970 r. do 2009 r. W podręcznikach historii UE znajdzie się natomiast na pewno miejsce dla Michaiła Gorbaczowa, który zdecydował w 1987 r. o demontażu komunizmu w Eurazji i wytyczył plan - sojusz UE z Rosja przeciw USA. Gorbaczow zasługuje na pomnik nie tylko w Brukseli i Moskwie, ale również w Warszawie. To jemu zawdzięczamy demontaż komunizmu w Polsce i wprowadzenie demokracji parlamentarnej w naszym kraju. Dziękuję Panu za to, Panie Gorbaczow. A jego agenci w Polsce zapewnili sobie nietykalność przy okrągłym stole. Teraz Gorbaczow chwali ich dokonania z okazji przyznanie jednemu z nich pokojowej Nagrody Nobla 25 lat temu. Mają wystarczające dużo obrońców w naszym kraju. Gorbaczow nie musi więc ich wspierać, ale czyni to. Składa podziękowania swoim agentom, z którymi sprawnie przeprowadził demontaż komunizmu w Polsce. A oni pomogli zrobić to tak, że już w sześć lat po podzieleniu się władzą między sobą, znowu pozwolili partii postkomunistycznej mieć pełną władze w Polsce - własny rząd i prezydenta. Władza postkomunistów w sądach, prokuraturze, służbach specjalnych i mediach nigdy nie została bardzo naruszona. Rdzeń jest taki sam od 1956 r., choć następuje oczywiście wymiana pokoleniowa. Dzięki nonkonformizmowi nowych ludzi zasadnicza zmiana jednak nie następuję. Dlatego Wojciech Jaruzelski i inni zbrodniarz mogą spać spokojnie. Płakać mogą rodziny niewinnych ludzi, którzy szli do pracy w grudniu 1970 r. na Wybrzeżu. Ci ludzie nie byli uzbrojeni. Nie awanturowali się. Szli do pracy. A wojsko polskie zamordowało ich. Żołnierze strzelali w bruk, ale ich dowódcy wiedzieli, że rykoszety zabiją ludzi w tłumie. I tak się stało. To było ludobójstwo, które nie podlega przedawnieniu. Może kiedy trybunały unijne osądzą je i wskażą winnych. Na nasz wymiar sprawiedliwości nie ma bowiem co liczyć. Komunizm został zdemontowany nie tylko dlatego, że trudno mu było dotrzymywać ekonomicznie kroku Zachodowi. Spokojnie mógł trwać do tej pory w ZSRR i Polsce (pod rządami Jaruzelskiego), gdyby Breżniew żył nadal albo zastąpił go przywódca w jego typie. Tak jak teraz w Chinach czy na Kubie. A Solidarności by nie było, tak jak jej już nie było w 1987 r. PZPR dogadała się zresztą nie z NSZZ Solidarność, ale z Komitetem Obywatelskim przy Lechu Wałęsie. A agent Bolek dobrał tylko takich współpracowników, co do których spodziewała się, że nie będą łamali porozumienia przy okrągłym stole. Pomylił się co do jednego: Jarosława Kaczyńskiego. Brat Lech jest bardziej ugodowy, ale jest tylko narzędziem w rękach Jarosława. “Zadanie wykonane”, powiedział, gdy został prezydentem RP. Wszyscy, którzy byli przy okrągłym stole, wiedzieli, co jest grane, że to demontaż komunizmu według planu komunistów. Większość dotrzymała umowy. Jedyny wyjątek to bracia Kaczyńscy. Komunizm został zdemontowany, bo zdecydowali się na to Gorbaczow i inni bystrzy Rosjanie. Ich planu sojuszu z UE nie można bowiem było zrealizować, gdyby na wschód od Łaby były komunistyczne dyktatury, jak teraz w Chinach. Na początek Niemcy dostały w prezencie NRD. Plan Gorbaczowa jest realizowany z żelazną konsekwencją, jak na Niemcy i Rosję przystało, bo to bardzo poważne państwa. Możemy pielęgnować nasze mity związane z Solidarnością. Nie ułatwia to jednak zrozumienia tego, co się wokół nas dzieje. Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
ursynow33 Re: Wałęsa to agent Jaruzelskiego, a ten Gorbaczo 08.12.08, 13:31 jerzykrajewski7 napisał: > Właśnie przymierzam się do tworzenia zarysu książki pt. “Prawdziwa > historia PRL w latach 1945-2010″. > Wcześniej powstanie serwis pod adresem www.historiaprl.info > Historię PRL zamierzam podzielić ze względu na wydarzenia > gospodarcze na następujące części: > 1. Wojenna: 1945-1956 > 2. Stabilna: 1956-1970 > 3. Dynamiczna: 1970-1980 > 4. Kryzysowa: 1980-1993 > 5. Korporacyjna: 1993-2010, bo krajem rządzą korporacje finansowe, > handlowe i produkcyjne, które mają polityków w kieszeniach. > W 2010 r. nasze państwo stanie się gubernią Unii Europejskiej pod > rządami traktatu lizbońskiego bez własnej polityki zagranicznej, > straci podmiotowość i resztki suwerenności. > Skończy się wreszcie PRL, której obecny etap nazywa się III > Rzeczypospolitą. Będziemy częścią wielkiej Rzeszy Europejskiej, tak jak nasze państwo za czasów Piastów.W dalekiej przyszłości będziemy gubernią superpaństwa Unii Euroazjatyckiej, gdzie na obszarze od Islandii po Wyspy Kurylskie będzie obowiązywała jedna waluta - euro. Rządzić nim będą do spółki Niemcy i Rosjanie.W historii tego państwa nasi bohaterowie nie będę nawet wymienian W podręcznikach historii UE znajdzie się natomiast na pewno miejsce dla Michaiła Gorbaczowa, który zdecydował w 1987 r. o demontażu komunizmu w Eurazji i wytyczył plan - sojusz UE z Rosja przeciw USA.Gorbaczow zasługuje na pomnik nie tylko w Brukseli i Moskwie, ale również w Warszawie. To jemu zawdzięczamy demontaż komunizmu w Polsce i wprowadzenie demokracji parlamentarnej w naszym kraju. Dziękuję Panu za to, Panie Gorbaczow. A jego agenci w Polsce zapewnili sobie nietykalność przy okrągłym stole. Teraz Gorbaczow chwali ich dokonania z okazji przyznanie jednemu z nich pokojowej Nagrody Nobla 25 lat temu. Mają wystarczające dużo obrońców w naszym kraju. Gorbaczow nie musi więc ich wspierać, ale czyni to. ?Składa podziękowania swoim agentom, z którymi sprawnie przeprowadził demontaż komunizmu w Polsce. Komunizm został zdemontowany nie tylko dlatego, że trudno mu było dotrzymywać ekonomicznie kroku Zachodowi. Spokojnie mógł trwać do tej pory w ZSRR i Polsce (pod rządami Jaruzelskiego), gdyby Breżniew żył nadal albo zastąpił go przywódca w jego typie. Tak jak teraz w Chinach czy na Kubie. > A Solidarności by nie było, tak jak jej już nie było w 1987 r. > PZPR dogadała się zresztą nie z NSZZ Solidarność, ale z Komitetem > Obywatelskim przy Lechu Wałęsie. A agent Bolek dobrał tylko takich > współpracowników, co do których spodziewała się, że nie będą łamali porozumienia przy okrągłym stole. > Pomylił się co do jednego: Jarosława Kaczyńskiego. Brat Lech jest > bardziej ugodowy, ale jest tylko narzędziem w rękach > Jarosława. “Zadanie wykonane”, powiedział, gdy został prezydentem R > P. Wszyscy, którzy byli przy okrągłym stole, wiedzieli, co jest grane, że to demontaż komunizmu według planu komunistów. > Większość dotrzymała umowy. Jedyny wyjątek to bracia Kaczyńscy. > Komunizm został zdemontowany, bo zdecydowali się na to Gorbaczow i > inni bystrzy Rosjanie. > Ich planu sojuszu z UE nie można bowiem było zrealizować, gdyby na > wschód od Łaby były komunistyczne dyktatury, jak teraz w Chinach. > Na początek Niemcy dostały w prezencie NRD. > Plan Gorbaczowa jest realizowany z żelazną konsekwencją, jak na > Niemcy i Rosję przystało, bo to bardzo poważne państwa. > Możemy pielęgnować nasze mity związane z Solidarnością. > Nie ułatwia to jednak zrozumienia tego, co się wokół nas dzieje. > Pozdrawiam > Jerzy Krajewski > Panie Krajewski, jest pan zwolennikiem braci Kaczynskich. Czym sobie na to zasluzyli? Uwazam, ze pana wypowiedz nie jest obiektywna. Miedzy wierszami mozna wyczytac zal za utrata kogos lub czegos i poprzez napisanie ksiazki chce pan odreagowac, splacic dlug! Co pan sadzi o historii braci Kaczynskich? Czy nie uwaza pan , ze styl braci prowadzil panstwo polskie do "ciemnogrodu", w ktorym latwiej by bylo rzadzic. Czy metody braci nie prowadzily do zamordyzmu, stalinizmu? W uczciwosc braci nigdy nie uwierze! Jarek jest po prostu chory na wladze! Jarosław Kaczyński: Gdybyśmy przyjęli założenia czysto moralne, tobyśmy nigdy niczego nie mieli wyborcza.pl/1,75480,5222851,Fundacja_na_ciezkie_czasy.html Co pan sadzi na temat tego artykulu? Czytalem o ich ojcu, Rajmund Kaczynski "po wojnie ukończył studia inżynierskie i pracował na Politechnice Warszawskiej, gdzie prowadził wykłady z termodynamiki m.in. na krótkich kursach dokształcania funkcjonariuszy partyjnych". pl.wikipedia.org/wiki/Rajmund_Kaczy%C5%84ski Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Kaczyńscy walczą o słuszną sprawę 07.01.09, 00:03 Kaczyńscy czasami mnie denerwuję, ale walczą o słuszną sprawę - o prawdę i sprawiedliwość. No i oczywiście o włądze i zaszczyty dla siebie, ale o to walczą wszyscy politycy. Liczy się jeszcze to coś, na czym politykom dodatkowo zależy. Bez walki Kaczyńskich bylibyśmy w głębokim PRL, a dzięki nim jesteśmy w płytkim PRL. Ograniczoną lustrację w kocu przeprowadziliśmy, IPN powstał, a WSI zostało zlikwidowane. Niestety, siły komunistów są wielkie i bracia Kaczyńscy muszą lawirować, blefować, prowadzić PR. Teraz dobrze byłoby, gdyby Jarosław Kaczyński usunął się w cień, co doradza jedne z dziennikarzy "Rzeczpospolitej". Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
realista1000 niezastąpiony? kolejny bożek na ołtarzyku GW? 08.12.08, 09:56 lubią mieć się komu kłamać, nawet jeśli ten pokłon nie sprawia im przyjemności, ot, taki pokłon wymuszony ... rzuconym na ziemię pieniążkiem Odpowiedz Link Zgłoś
leon9910 Lech niezastąpiony 08.12.08, 09:58 Wałęsa nie zatapialny !!bo gó... zawsze pływa!!! Odpowiedz Link Zgłoś
hrabia-monte-christo ------dla SB to byl niezastapiony----------------- 08.12.08, 10:19 Odpowiedz Link Zgłoś
monster1972 kaczka była bardziej niezastąpiona, siedziala u 08.12.08, 10:41 mamusi pod pierzyną, bojąc się wychylić łeb... gdyby w Polsce byly 30 lat temu same takie kaczki, to komuna by dalej trwała... przeciez czerwoni sami siebie by nie obalili:) hehe Walesa spieprzył swoją legendę, to fakt... bo nie powinien zacierać śladów w 1992 gdyby przyznał się narodowi, to dostałby wybaczenie a tak... cóż... kicha niemniej ostatnim czlowiekiem, ktory ma prawo potępiać Wałęsę jest ten zakompleksiony karzeł moralny sterujący prezydentem z tylnego siedzenia Polak-ateista Odpowiedz Link Zgłoś
hrabia-monte-christo Re: kaczka była bardziej niezastąpiona, siedziala 08.12.08, 11:25 problem w tym, ze gdy komuchy lezaly i kwiczaly po wyborach, ktore nastapily po sejmie kontraktowym, Walesa zamiast ich rozliczyc, to kryl - z obawy o swoj tylek i swoja legende przez niego i jemu podobnych Michnikow SBccy lajdacy i inne komusze scierwa zyja jak paczki w masle, zamiast gnic w wiezieniach wstyd i zenada Odpowiedz Link Zgłoś
monster1972 no i tu przyznam Ci rację, choć zwykle się nie zga 08.12.08, 12:34 dzamy:) rzeczywiscie nalezalo tę swołocz komunistyczną rozliczyc i wsadzic do pierdla przynajmniej polowę:) niestety, to se ne wrati... Polak-ateista Odpowiedz Link Zgłoś
realista1000 wy się zwykle nie...zgadzacie?He, he, wy bliźniaki 08.12.08, 13:00 mentalne, intelektualne, światopoglądowe, polityczne - czegóż chcecie więcej? Oni się nei zgadzają - he, he, dobre... Odpowiedz Link Zgłoś
da_markos Re: kaczka była bardziej niezastąpiona, siedziala 08.12.08, 12:29 monster1972 napisał: > mamusi pod pierzyną, bojąc się wychylić łeb... to prawda - kaczynskiemu latwo sie napinac po fakcie > > gdyby w Polsce byly 30 lat temu same takie kaczki, to komuna by > dalej trwała... przeciez czerwoni sami siebie by nie obalili:) hehe > oczywiscie, ze by sie "obalili" i de facto to zrobili. wystarczy popatrzyc jak sie teraz zyje bylym dzialaczom partyjnym. sraja kasa i maja ogromne majatki z prywatyzacji. to nie byli ludzie w ciemie bici i wiedzieli ze na zmianie systemu mozna zarobic krocie. do tego w koncu przestali miec na karku tlamszony narod, ktory w koncu stal sie wolny... zyc nie umierac ;] > Walesa spieprzył swoją legendę, to fakt... bo nie powinien zacierać > śladów w 1992 > > gdyby przyznał się narodowi, to dostałby wybaczenie a tak... cóż... > kicha > > > niemniej ostatnim czlowiekiem, ktory ma prawo potępiać Wałęsę jest > ten zakompleksiony karzeł moralny sterujący prezydentem z tylnego > siedzenia > > > > Polak-ateista Odpowiedz Link Zgłoś
tetradrachma dlaczego gardzę Kaczyńskimi ? 08.12.08, 10:24 Nie tylko za "całokształt" przede wszystkim, za to że, niszcząc Wałęsę, nie potrafili przewidzieć negatywnych skutków dla siebie. To ich dyskwalifikuje jako polityków. Odpowiedz Link Zgłoś
talking_head Biedny Kalukin, pracować w gazecie wroga Wałęsy ? 08.12.08, 10:58 Pamiętam jak nie tak dawno zarówno prawdziwy (Michnik) jak i tytularny (Kurski) szefowie Gazety równali Wałęsę z błotem. Tak, tak. To zaledwie 18 lat temu, gdy Wałęsa walczył o swa pierwszą prezydenturę "GWno Prawda" stanęła na czele krucjaty "siły spokoju" w walce z nim. Straszono Polskę Wałęsą jako "prostakiem", "wrogiem demokracji", "nienawistnikiem straszącym siekierką", "antysemitą". Polska po ewentualnym zwycięstwie Wałęsy stać się miała wg. Michnika krajem pozbawionym demokracji bliskim dyktatury. Zresztą termin "dyktator" z odpowiednio dobranymi zdjęciami pojawiał sie stale na czołówce "GWno Prawdy". Ciekawe jak sie czuje Kalukin czytając te archiwalne numery swej gazety i widząc co wypisują ci sami ludzie dzisiaj. Ten sam Michnik który jeszcze parę lat temu wyciągał Wałęsie jego eSBecką przygodę gromiąc go gdy Wałęsa ośmielił się wypomnieć eSSesowski epizod z życiorysu Gunther'a Grass'a dziś buduje Wałęsie pomnik. Jak Kalukin znosi te żywe "pomniki' obłudy, cynizmu i zakłamania za ścianą swojego pokoju redakcyjnego ? Szczerze współczuję facetowi. Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina-monte-christo talking_head ,podaj przykłady,świni SB ! 08.12.08, 12:15 www.polonica.net/Kim_sa_Kaczynscy.htm Odpowiedz Link Zgłoś
ordynator_psychiatrii dlaczego sam siebie określasz ... świnią - dziwne 08.12.08, 12:42 musisz być jakiś znerwicowany i zacietrzewiony bo sam nie wiesz co piszesz - chyba że to bydlątko o którym wspomniałeś jest ci bliskie Odpowiedz Link Zgłoś
hrabia-monte-christo ---wreszcie PO-komuszy nerwusek sie przyznal hehe- 08.12.08, 13:04 Odpowiedz Link Zgłoś
talking_head Re: Kaczynskie karly moralne! 08.12.08, 17:57 Uff, widać mocno się napracowałęś umysłowo nad takim wielce złożonym tekstem. twoja moc argumentów musi powalić każdego na kolana. Odpowiedz Link Zgłoś
talking_head Re: talking_head ,podaj przykłady,świni SB ! 08.12.08, 17:55 Właściwie nie powieniennem zniżać się do poziomu umysłowego Urbanoida ale ci parchu odpowiem, ze nie jest ładnie, zawszony gudłaju, akurat na forum "Żydowskiej Gazety dla Polaków" publikować jakieś śmieci przypominające osławione "Protokoły Mędrców Syjonu". Jako wierny, jak mniemam, czytelnik "Faktów i mitów' czy innegp urbanowego szajsu możesz w to wierzyć, ale przyznawać się publicznie do braku piątej klepki ? Odpowiedz Link Zgłoś
jola5033 Lech niezastąpiony 08.12.08, 11:09 Wałęsa to HISTORIA!!!!! A kaczynski to epizod w historii Polski i to nie najszcześliwszy........... Odpowiedz Link Zgłoś
1.fanfan Hołdy dla Wałęsy, czyli dla nas 08.12.08, 11:17 Tak GW w podtytule opisuje niedawne wydarzenia. Ale kto to kryje się pod "my", gazeta nie wyjaśnia. Wg mnie ci "my" to nieliczni beneficjenci przemian po 1989 roku. No napewno nie można do nich zaliczyć "moralnych karłów' przywołanych przez Sikorskiego. Elity mają problem kogo do nich zaliczyć, jedni mówią o Gwieździe i Wyszkowskim, niepoprawnych historykach, drudzy o Kaczyńskich, a jeszcze inni o byłych członkach Solidarności. Nikt dzisiaj do nich nie zalicza głównych przeciwników Wielkiego Ruchu, bo dzisiaj to "ludzie honoru", lub jak Maleszka godni współczucia. Tylko ta dziewęciomilionowa rzesza jest dzisiaj mało obecna, to magma którą wg medialnych wielkości nie warto się zajmować. Oni zrobili swoje i dziś nikomu nie są potrzebni. Odpowiedz Link Zgłoś
mika68 Bolek to tez jego historia, 2,5 tys. stron akt 08.12.08, 11:17 tej teczki nie wróciło do dnia dzisiejeszego do archiwum państwowego!!!!!. Uwolnienie czołowych mafizów Pruszkowa "Słowika" i "Alego" za grubą kasę to tez takie niby-nic Panie Wałęsa co???? Odpowiedz Link Zgłoś
1.fanfan Sikorski też jest wielki 08.12.08, 11:40 Szef niedyplomacji opracowal nową elegancką formę zyczeń. Teraz idąc jego śladem składając życzenia można powiedzieć: życzę Ci wszystkiego najlepszego i dobrze że nie jesteś takim ch..em jak Kowalski. Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina-monte-christo Kaczynscy, to łajdacy i ideolodzy komuny ! 08.12.08, 12:14 wyborcza.pl/1,75480,5222851,Fundacja_na_ciezkie_czasy.html www.polonica.net/Kim_sa_Kaczynscy.htm newsgroups.derkeiler.com/Archive/Soc/soc.culture.polish/2008-08/msg01844.html forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=74891904&a=74907348 Odpowiedz Link Zgłoś
ordynator_psychiatrii nie każdy bierze z ciebie przykład, krzykaczu ! 08.12.08, 12:43 Odpowiedz Link Zgłoś
misio_pisior Lech niezastąpiony 08.12.08, 12:30 A czy wiecie co nasz Radzio kiedys pisal o gigancie moralnym Lechu? www.radeksikorski.pl/download/teczka_szpak.pdf Strona 22 pliku, milej lektury Odpowiedz Link Zgłoś
pocoto.1 Walesa jest dzis hanba dla Solidarnosci. 08.12.08, 12:47 Ktos kto dzieki zwiazkom zawodowym znalazl sie na szczycie a dzisiaj wrecz nimi gardzi i zwalcza nie zasluguje na nic innego jak tylko na pogarde spoleczna.Mit Walesy tworzony jest dzisiaj sztucznie przez ekipe rzadzaca i jej wierne media.Sam Walesa coraz bardziej psuje swoj watpliwy wizerunek bohatera narodowego ignorujac fakty i dokumenty ktorych na szczescie nie udalo mu sie zniszczyc.Ale coz,jaka wladza takie autorytety. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 Re: Walesa jest dzis hanba dla Solidarnosci. 08.12.08, 13:24 w latach 1980-1989 walczylismy o inne zwiazki zawodowe, anizeli dzisiejsza Solidarnosc... Odpowiedz Link Zgłoś
pocoto.1 Re: Walesa jest dzis hanba dla Solidarnosci. 08.12.08, 14:15 Chcesz przez to powiedziec ze tylko tamten zwiazek byl sluszny? Niestety,po przejeciu wladzy stal sie zbednym balastem.Bo jak sie pozniej okazalo Solidarnosc sluzyla jedynie przejeciu sterow od komuchow,a prawa pracownicze przestaly byc aktualne. Odpowiedz Link Zgłoś
wrojoz Brawo Wałęsa, brawo wolna Polska 08.12.08, 16:59 signal napisał: > nigdy więcej kaczystanu Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Lech niezastąpiony, zwłascza do bicia 08.12.08, 15:32 Bicia Wstrrrrrrętnych, wsssssstrętnych Kaczorów po ich kaczych (haha! złapaliście dowcip, Młodzi Wykształceni z Wielkich Miast? KACZYCH!) kuprach. Odpowiedz Link Zgłoś
danka2007 Czy SB-ek Graczyk jest ojcem chrzestnym Lecha ? 08.12.08, 16:26 Jeżeli Graczyk mu dał /za nic / 1500 zł , a potem sąd lustracyjny zrobił z Wałęsy pokrzywdzonego, to znaczy , że nad Lechem czuwa Anioł Stróż. Czy oficer Graczyk dając Lechowi 1500 zł / za nic / nie jest twórcą historycznego bohatera Europy ? Graczyk na ołtarze - to hasło liberałów i libertynów. Odpowiedz Link Zgłoś
wrojoz Lech niezastąpiony 08.12.08, 16:50 1zorro napisał: > usiluje go zastapic jeden z karlow moralnych. Z jakim skutkiem, > widzimy.... Odpowiedz Link Zgłoś
zalganiugwnanicniedorowna Karzeł moralny opluwa Wałęsę 08.12.08, 16:59 Radosław Sikorski: Po upadku Jaruzelskiego WSI rozpoczęły poszukiwania za nowym patronem. Równolegle Lech Wałęsa, nowo wybrany prezydent Polski, rozpoczął rozglądać się za nową silną bazą. Obecnie Wałęsa odsunął od siebie większość swoich byłych kolegów - najpierw starych dysydentów, następnie nową Prawicę, która pomogła mu zdobyć fotel prezydenta. Ujrzał on, że parlament jest słaby, a administracja państwowa nieudolna. Zobaczył wreszcie skłóconych polityków i powstającą drobną burżuazję. Nikt według niego nie przedstawia realnej siły, za wyjątkiem starej gwardii. Zamiast prób budowania nowej zgody, Wałęsa wszedł na łatwiejszą drogę. Uważał, że ci ludzie mogliby mu pomóc w utrzymaniu władzy, dostarczając mu informacje o ministrach i o potencjalnych przeciwnikach. Dlatego wolał nie naruszać ich struktur. Nie ma w tym wielkiej tajemnicy, wszystko było zbyt oczywiste. Nawet dla mnie, obserwatora z bliska, wydawało się to nie do uwierzenia. (...) Określiłem go wtedy [w wypowiedzi dla The Spectator] jako człowieka "nieokrzesanego, nieobliczalnego, nieodpowiedzialnego, pustego w wypowiedziach, o zapędach dyktatorskich, skłonnego do manipulacji". Jednakże człowieka, którego po oswojeniu instytucyjnym uda się opracować jasny program i przystąpi do jego realizacji z właściwym mu uporem. Ale posiadanie moralnego autorytetu Prezydenta to dla niego za mało. Będąc w głębi duszy chłopem, Wałęsa chce fizycznego sprawowania władzy, chce wydawać dekrety, rządzić ludźmi, wyznaczać i obalać premierów według własnego upodobania. Zamiast czynić wysiłki w kierunku opracowania jasnego programu, Wałęsa dąży do uzyskania władzy dla samego siebie. Nikt lepiej nie rozumie tego, aniżeli komuniści i nikt nie jest lepiej od nich przygotowany do udzielania mu pomocy. (...) Wałęsa został pozbawiony swojej prywatnej sieci szpiegowskiej [WSI] i wściekł się. To obszerne fragmenty artykułu Radka Sikorskiego dla The Spectator opublikowanego po obaleniu rządu Olszewskiego (za blogiem Michała Rachonia, pisze też o tym Foxx). Gdy słyszę takie wypowiedzi jak wczorajsza o "karłach moralnych" nie mogę się oprzeć wrażeniu, że Radek Sikorski po prostu odbywa pokutę za czasy kiedy się "karłom moralnym" wysługiwał, uczestnicząc w dwóch ich rządach i głosząc takie herezje jak te wyżej. Dlatego dzisiaj aby się wkupić w łaski "moralnych gigantów" u których aktualnie służy musi się pozbyć pozy dżentelmena i walić na odlew, inaczej nowi koledzy nie uwierzą, że się naprawdę nawrócił. Zresztą wątpię czy i teraz wierzą ale w końcu nie chodzi o szczerość nawrócenia ale o jego widoczne pozory. A te widoczne są aż nadto bo Sikorski dwoi się i troi, żeby udowodnić swoją lojalność i użyteczność. A my się nigdy nie dowiemy co dzisiaj sądzi Sikorski o swojej ówczesnej analizie osoby i polityki Wałęsy, podtrzymuje czy odszczekuje? Nikt go o to nie zapyta a szkoda bo ta analiza jest porażająca i tak jednoznaczna, że Sikorski miałby spory problem z wytłumaczeniem się z niej. A przecież musiałby się jakoś wytłumaczyć bo nawet jeśli zdania nie zmienił to dzisiaj nie może sobie na nie pozwolić. Przynajmniej nie publicznie, bo kto go tam wie jakie rzeczy opowiada po kątach. Oczywiście z niesmakiem, jak ten żart o Obamie. Ciekawa jestem czy Wałęsa w swoim zadufaniu ma świadomość, że ta miłość jest czysto koniunkturalna i jak trzeba będzie - a jeśli Wałęsa sobie zamarzy start w wyborach prezydenckich to będzie trzeba - wszystko to wróci. Może w trochę innej formie bo jego dzisiejszym hołdownikom nie będzie wypadało walić w Wałęsę osobiście ale zawsze przecież można zadaniować jakiegoś Palikota. I krzywić się z niesmakiem, że "Janusz znowu trochę przesadził". Czasami, coraz rzadziej, a od dłuższego czasu wcale, miewałam przebłyski sympatii do Wałęsy i było mi go wtedy zwyczajnie żal. Wałęsa jest otoczony przez fałszywych przyjaciół, którzy żyją z jego strachu i bynajmniej nie zależy im, żeby się przestał bać bo wtedy nie byliby mu już potrzebni. Gdyby w 1992 roku Wałęsa zdradził Bolka, miałby może jeszcze szansę na uratowanie swojej prezydentury, a na pewno byłby dzisiaj w innymi miejscu, nie musiałby tak bardzo bać się o swoją legendę bo po prostu nie byłaby zagrożona. To nie Bolek jej najbardziej zaszkodził ale wszystko to co Wałęsa robił, robi i będzie robił aby Bolka osłaniać. Gdyby miał prawdziwych przyjaciół, pomogliby mu z tego wybrnąć. Klakierzy którzy się koło niego kręcą, także ci nowi, z odzysku, jak Sikorski, zbijają polityczny kapitał na Bolku wcale nie mniej niż ci, którzy Wałęsie Bolka wypominają. I wcale nie jest im na rękę, żeby Wałęsa przestał mieć z Bolkiem problemy bo wtedy spadnie mu motywacja, żeby atakować Kaczyńskich, na których przerzucił całą swoją frustrację. A tylko Wałęsa atakujący Kaczyńskich jest swoim przyjaciołom potrzebny, tylko takiego się słucha i cytuje, konia z rzędem temu kto przytoczy jakąś ważną merytoryczną wypowiedź Wałęsy z ostatnich lat. Na tym polega dramat Wałęsy. I jeszcze przez wiele lat będą mu o Bolku przypominać nie tylko jego wrogowie (co zrozumiałe) ale także sojusznicy bo im się to po prostu opłaca. Tak jak przypomnieli mu wczoraj w swoich przemówieniach Tusk i Sikorski, choć przecież wielka gala z międzynarodowymi gośćmi, którzy wcale nie muszą wiedzieć o problemach jakie mamy z Wałęsą a Wałęsa z Bolkiem, to nie jest najlepsze miejsce, żeby bohaterowi wieczoru publicznie przypominać, że ma problemy z przeszłością. Można się było taktownie powstrzymać, ze względu na Wałęsę właśnie. A tak, goście którzy wysłuchali tych przemówień pewnie zechcieli się potem w kuluarach dowiedzieć o co właściwie chodziło tym miłym panom i jeśli przyjechali do Polski nieświadomi kontrowersji wokół przeszłości Wałęsy to na jego gali zostali uświadomieni. Przez jego nowych "najlepszych przyjaciół". Odpowiedz Link Zgłoś