lubat
06.01.09, 11:50
Dziadku Poldku, ja rozumiem, że nie ma obowiązku lubic Ruskich, ale pan nie
pisze tego dla nich, a dla polskiego czytelnika, i trochę nieładnie mieszac mu
w główce, bo tam i tak panuje bałagan.
Otóż jest nadużyciem zestawianie "Człowieka Roku" tygodnika Time z "Imię
Rosji". Ten ostatni jest bliźniakiem i odpowiednikiem angielskiego "Name of
England", który odbył się chyba jeszcze na początku ubiegłego roku.
W Time wybiera się w zasadzie człowieka, o którym w danym roku najwięcej
pisano, plotkowano, czy wiązano z nim jakieś nadzieje, bo jeszcze niczym nie
zdążyli się wykazac.
"Name of... " kierowało się innymi zasadami, o których tu nie będę pisał,
można poczytac w załączonym linku.
PS. W angielskim "Name of ..." pierwsze miejsce zajął W. Churchill, a drugie
śliczna rozwódka księżna Diana. Też można zapytac, czym to się zasłużyła w
tysiącletniej historii Imperium.
www.nameofrussia.ru/rating.html?all=1