Dodaj do ulubionych

Pali-hipokryci

14.01.09, 20:55
"[Szkoda mi Palikota,] że mając wszelkie szanse, by być ważną postacią
polskiego, tak marnego teraz parlamentaryzmu i by korzystając z finansowej
niezależności mówić rzeczy mądre, zgodził się odgrywać rolę taniego prowokatora."

Nie ma co być szkoda, bo on jest widocznie po prostu głupi. Mądry z tą
niezależnością finansową - na którą słusznie wskazuje Pan Redaktor -
potrafiłby zrobić naprawdę dobrą robotę. Ja się zastanawiam, co Palikot z tego
ma? Pieniędzy chyba nie, bo przecież ma swoje. A więc albo narcystyczną
satysfakcję (czyli jednak głupi), albo ktoś ma na niego haki i każe mu
tańczyć, jak zagrają. W to drugie nie wierzę. Od czasu, gdy Palikot
skompromitował się smsem do dziennikarek, który był na poziomie gimnazjalnych
końskich zalotów.
Obserwuj wątek
    • jk1962 Pali-hipokryci 15.01.09, 00:58
      T. Lis: "To w niej można być albo totumfackim lidera, albo
      koncesjonowanym błaznem premiera. Samodzielnym politykiem z własnym
      mózgiem, z własnymi myślami i z własną pozycją w mediach można być w
      niej tylko na chwilę, zanim się z partii X, Y czy Z, nazwa obojętna,
      zostanie na kopach wywalonym."
      ...................
      Bardzo trafna uwaga. A przeciez wylacznie wyborcy powinni oceniac
      dokonania ich przedstawiciela a nie ukladajacy listy wyborcze.
      • piglowacki Polikotowe WALORY !!! ;-)))))) 15.01.09, 10:45

        T.Lis: …” Druga sprawa, jako się rzekło, nie jest Palikot największym, lecz
        najmniejszym problemem naszej polityki. Rzecznik Praw Obywatelskich właśnie
        podjął mężną walkę z korporacjami. Ze wszystkimi poza tą najmocniejszą -
        korporacją polityków.”…

        …”To ona jest zamknięta bardziej niż wszystkie inne. To w niej można być albo
        totumfackim lidera, albo koncesjonowanym błaznem premiera. Samodzielnym
        politykiem z własnym mózgiem, z własnymi myślami i z własną pozycją w mediach
        można być w niej tylko na chwilę, zanim się z partii X, Y czy Z, nazwa obojętna,
        zostanie na kopach wywalonym.”…

        …”Ale tego problemu lepiej nie zauważać, lepiej świętoszkowato i faryzejsko
        zająć się Palikotem. Słuszne oburzenie posłusznych niby-polityków i cnotliwych
        mistrzów od nagonek.”…

        ¸,+°´°+,¸ ¸,+°´°+,¸¸,+°´°+,¸¸,+°´°+ ,¸¸,+°´°+,¸

        Od początku lat dziewięćdziesiątych wszystko się stacza, …., gorsze wypiera
        lepsze, …, rozlepiacze ulotek wygryzły ikony opozycji, …, PR dzieciuchy
        zastąpiły państwowców, …, partyjne miernoty udają fachowców, …, a cały PL
        system polityczny zabetonowany, …, skomercjalizowany, …, zawłaszczony przez
        kilku autarchów, … , wyłączną determinantą polityki poparcie „ciemnego ludu”, …

        I do tego wszystkiego totalnie nieodpowiedzialna i upartyjniona IV WŁADZA
        kreująca MATRIX-y, …, zideologizowane nadrzeczywistości, …, robiąca za PR
        legiony na szańcach frontów o mUSKi maluczkich.

        I to, że na tej TOTALNEJ PR WOJNIE MIERNOT katastrofalnymi ofiarami są
        racjonalność, …, zdrowy rozsądek, …, wizje, …, ekonomia, …, pokoleniowa
        przyszłość, … to aż i tylko nieuchronny EFEKT tego staczania się z kadencji na
        kadencje, …, wypierania tego „lepszego przez gorsze”, …

        O RAKU toczącym PL politykę, …, o zwyrodnieniu polityków, …, o prostytuowaniu
        się mediów, … napisano dziesiątki tekstów, które jednak w świadomości / mUSKach
        „ciemnego ludu” NIE ZAISTNIAŁY bo nie miały Polikotowych WALORÓW !!!

        JESZCZE RAZ:

        … NIE ZAISTNIAŁY bo nie miały Polikotowych WALORÓW !!!

        ¸,+°´°+,¸ ¸,+°´°+,¸¸,+°´°+,¸¸,+°´°+ ,¸¸,+°´°+,¸

        Trochę z tej old literatury o RAKU … & degradacji … & prostytuowaniu się …:


        „Nie tylko ONI oszaleli!” – very old (z maja 2005 r.) tekst obnażający rolę
        mediów w kreacji politycznego MATRIX-u, o „ssaniu bzdury na maxa” i kreowaniu
        „idiotów dnia” , treściwie, dosadnie i „po nazwiskach” SIC!
        media.wp.pl/kat,42634,wid,8066041,wiadomosc.html?ticaid=4c1a

        …”Praktycznie każda z bulwersujących nas dziś spraw medialnych ma swoje korzenie
        przed jakimś czasem, kiedy jednym rozsądnym tekstem, komentarzem i decyzją można
        było pokazać ją w realnym świetle. Jednak reguła „ssiemy bzdury na maxa” i
        kreujemy „idiotów dnia” wygrywa. Tylko co będzie jutro?”…

        …”Oni oszaleli – tak Monika Olejnik krzyczała na okładce Przekroju kilka
        miesięcy temu. Tak ma Pani rację, ale to dziennikarze im w tym pomogli. I na nic
        sprytne szlagworty o cyklistach. To dziennikarze pakują bezrefleksyjnie
        największe idiotyzmy na jedynki w dziennikach wszystkich mediów. Trafiają tam
        tacy, którzy od lat tylko krzyczą, tropią, kłamią i protestują – ale nie mają za
        sobą żadnego realnego sukcesu. Zostaje po nich krawat, Balcerowicz musi odejść,
        Nicea albo śmierć – puste hasła bez pokrycia.”…

        …” Dlatego dziennikarze, którzy lansują dziś Tuska, Rokitę, czy nową PD, bo to
        mniejsze zło niż Kaczyński, Giertych i Lepper wracają, chcąc nie chcąc, do
        czasów komuny. Mniejsze zło? Dziś tak, ale to media odmówiły w lutym apelującym
        o rozsądek społeczny intelektualistom z Krakowa.”….

        …”Mniejsze zło? A może to media powinny BYĆ czwartą władzą i bez litości obnażać
        polityków? By nie wybierać mniejszego zła jak za komuny, tylko nadać życiu
        politycznemu w Polsce jakiś sens? Może po prostu gospodarczy? Druga Mysia w III
        RP?”…


        „Bez wątpliwości” Newsweek (07.10.2007)
        www.newsweek.pl/artykuly/wydanie/934/bez-watpliwosci,9035,1

        …”Wszystko, co się dzieje w polityce, jest od razu wykomentowane, jak bywają
        wylizane słoiki po dżemie. Potem można już tylko komentować komentarze. Czyli
        wylizywać wylizane.”…

        …”Media nasze, nie tylko nasze, karmią i tuczą wrogów demokracji. A potem
        demokracji przed nimi bronią. Nie ma telewizji, która powstrzyma się, by w
        dyskusji nie obsadzić w głównych rolach idioty i łajdaka, jeśli tylko robią
        okropne miny i głośno gadają. Wylansowano w ten sposób cały ogród zoologiczny,
        który nadyma się i puszy w telewizji. Ci ludzie zatruwają to, co teraz tak
        ładnie nazywa się debatą publiczną, a co już dawno zmieniło się w ściek.”…


        "Media a la Wasserman" (2005-10-06) przedruk za GW (długo wchodzi) + komentarze
        na forum GW do tego tekstu:
        www.ceo.org.pl/portal/mpk_materialy_schemat?docId=37472
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=29792954&v=2&s=0


        „Narcyzowie wszystkich telewizji, łączcie się!” (2008-03-25)
        www.gazetawyborcza.pl/1,75515,4966382.html


        „Umarła klasa z braku klasy”
        wyborcza.pl/1,88145,5730675,Umarla_klasa_z_braku_klasy.html

        …”W ten sposób nasza pozbawiona klasy klasa polityczna ma absolutną gwarancję,
        że w najbliższym czasie nie pojawią się ludzie, którzy rzucą jej wyzwanie,
        choćby próbując pokazać, że polityka to nie musi być plugastwo i tandeta. My zaś
        mamy absolutną gwarancję, że już zaawansowany proces degeneracji tzw. klasy
        politycznej będzie dzień po dniu postępował. Wszystko na naszych oczach, za
        nasze pieniądze i ku chwale ojczyzny.”…

        …” Proszę mi teraz podać jeden powód, dla którego młody człowiek, który może
        zarobić prawdziwe pieniądze jako biznesmen albo zdobyć prawdziwą satysfakcję,
        pracując w jakiejś organizacji pozarządowej, miałby się babrać w polityce.
        Zakładając, że nie jest szaleńcem albo masochistą, albo desperatem, albo
        wszystkim naraz, na taki szaleńczy krok na pewno się nie zdecyduje.”….

        „Kisiel wiecznie żywy”
        wyborcza.pl/1,75515,5979877,Kisiel_wiecznie_zywy.html

        …” W dwa lata dwa kolejne rządy i dwa kolejne sejmy uszczupliły budżet mniej
        więcej o 40 mld zł. Wciąż przy tym narzekając, że im brakuje pieniędzy. Analogia
        jest uderzająca. Zmiana rządu ma skutek nie większy niż zmiana pierwszego
        sekretarza w PRL. Jak blisko 40 lat temu po zastąpieniu sklerotycznego Gomułki
        przez dynamicznego Gierka Polacy odetchnęli z ulgą, tak też odetchnęliśmy, gdy
        sympatyczny Tusk zastąpił mrocznego Kaczyńskiego. Ale ideologiczny gorset
        istotnie się nie zmienił.”…

        …”Ponura prawidłowość jest taka, że rozpalona przez wiarę ideologiczną władza
        bez względu na system konsekwentnie wywołuje kryzysy, a potem zajmuje się
        zwalczaniem ich skutków. Problem polega na tym, że ideologiczna wiara - mniejsza
        o to jaka - uniemożliwia logiczne łączenie skutków z przyczynami
    • joterbas Pali-hipokryci 15.01.09, 06:38
      Bardzo słuszne są uwagi autora tego artykułu. Thomas Jefferson powiedział: To
      pieniądze, a nie moralność, są podstawą działania społeczeństw rynkowych. I
      tak właśnie jest. A słowo "prostytuowanie" jest w słowniku wyraźnie o lżejszym
      wydźwięku, niż to rozumie się powszechnie. Dlaczego zatem karać JP odebraniem
      mu kierowania komisją, jak słusznie broni się "oskarżony", karą, która nie ma
      NIC wspólnego z jego aktywnością medialną??! To już wyraźna niesprawiedliwość,
      bo uważam, i zapewne nie jestem w tym odosobniony - na więcej, jak zwrócenie
      uwagi ABSOLUTNIE JP nie zasłużył.
      • paralela.1 Panie LIS,napisał Pan prawde..PIS nie daruje ! 15.01.09, 09:24
        teraz posypią sie gromy,pomówienia ....
    • panoz Pali-hipokryci 15.01.09, 09:34
      Niedawno miałem wrażenie, że jeden z najlepszych dziennikarzy-
      recenzentów jakim jest Tomasz Lis się ... sPISił, ale widzę, że było
      to tylko chwilowe i pewnie celowe.
      • wujaszek_joe Re: Pali-hipokryci 15.01.09, 09:41
        niby jak się sPISił? Bo krytykuje Palikota?
        Insynuacje Palikota o orientacji seksualnej są na poziomie właśnie Kaczyńskiego
    • pioro111 Pali-hipokryci 15.01.09, 09:42
      Pal Koty z polskiej publicystyki
      konformistyczny frajerze!!!
      koniunkturalizm tego gościa jest
      przerażajacy!!! Przebija Niesioła który
      wydawał się być porządnym człowiekiem!!! A
      was obu wali Palikot w pysk swoim
      chamstwem!!! i bezczelnością chłopek
      roztropek z Lubelskiego!!! Biznesmen i
      polityk !!! sobacza jego natura!!!
      • megasceptyk A co sprawiło, że wydawał ci się porządny? 19.01.09, 07:50
        Może to, że nie pisał źle o braciach aktorach Kaczyńskich?
        Walenie przed takimi kołkami pokłonów uważasz za bycie porządnym?
        Chyba porządnie jeb...tym
        jak zresztą te dwa memłate, sepleniące bełkotniki na K.
        Zdegenerowany, sobaczy pomiot sowieckiej władzy.
    • zg13 dziennikarskie szambo znowu wybilo 15.01.09, 10:09
      oczywiscie na lamach gadzinowki
    • prawieemeryt Pali-hipokryci. Panie redaktorze LIS. 15.01.09, 10:42
      Wszystko - prawie wszystko - co Pan napisał w tym artykule jest mi
      znane. I wielu moim pobratymcom też. Ponieważ "prawie" robi wielką
      różnicę proszę mnie oświecić w jedynej niejasnej dla mnie kwestii -
      mianowicie: kto zrobił dziecko Jarosławowi Kaczyńskiemu? Wszak
      napisał Pan: "Janusz Palikot jest dzieckiem Jarosława Kaczyńskiego.
      Dokładnie". Jest to dla mnie bardzo ważne, bowiem ten aspekt
      osobowości tego wielkiego Sratega, jest coraz częściej i coraz
      odważniej, powiedziałbym nawet coraz natrętniej poddawany
      weiwisekcji na forum publicznym. Odpowie nam Pan? Przecież Pan
      wszystko wie!!!
      • kaczymatol-presentation1 Re: Pali-hipokryci. Panie redaktorze LIS. 15.01.09, 11:19
        www.dziennik.pl/polityka/article297936/Ksiega_obelg_PiS_wedlug_Palikota.html
        prawieemeryt napisał:

        > Wszystko - prawie wszystko - co Pan napisał w tym artykule jest mi
        > znane. I wielu moim pobratymcom też. Ponieważ "prawie" robi wielką
        > różnicę proszę mnie oświecić w jedynej niejasnej dla mnie kwestii -
        > mianowicie: kto zrobił dziecko Jarosławowi Kaczyńskiemu? Wszak
        > napisał Pan: "Janusz Palikot jest dzieckiem Jarosława Kaczyńskiego.
        > Dokładnie". Jest to dla mnie bardzo ważne, bowiem ten aspekt
        > osobowości tego wielkiego Sratega, jest coraz częściej i coraz
        > odważniej, powiedziałbym nawet coraz natrętniej poddawany
        > weiwisekcji na forum publicznym. Odpowie nam Pan? Przecież Pan
        > wszystko wie!!!
    • ziarenko1.1 Pali-hipokryci 15.01.09, 10:50
      Kazdy idiota popiera Palikota .Niezalezny dziennikarz Lis przychodzi do studia ze swoją publiką która na jego rozkaz buczy gwizdze .albo klaska .podchodzi do pierwszego z brzegu umówionego widza i zadaje mu umówione wczesniej pytanie .Tak to wygląda praca tego niezależnego bezstronnego dziennikarza .a nawiasem mówiąc czy był juz u dentysty?
    • masuma R e w e l a c j a! Samo sedno! 15.01.09, 11:14
      Chapeaux bas, panie LIS!
    • chomik2002 Pali-hipokryci 16.01.09, 10:21
      Całkowicie się z panem zgadzam. Wszyscy zapomnieli co wyprawiali i
      nadal wyprawiają Kaczyńscy i ich ....zausznicy.
    • zdizek Moralność Kalego. 17.01.09, 02:05

      W jakim kraju my żyjemy? Jeśli bufona Palikota broni się i ceni za
      jego chamstwo a atakuje kobietę, którą poseł Palikot w sposób podły
      napadł upokarzającymi słowami to doprawdy trudno nie być
      przygnębionym. Pani Gęsicka sprawdziła się jako minister, to
      inteligentna osoba, bardzo profesjonalnie kierowała resortem i
      zawdzięczamy jej sprawne wykorzystywanie unijnych środków.
      Politycy, którzy ponad dwa lata nieustająco atakowali politycznych
      przeciwników, śledzili i komentowali każdy, nawet najdrobniejszy
      ruch rządu, którzy owszem często mieli uzasadnione do niego
      pretensje ale tez często czepiali się dla zasady, by mu przyłożyć
      dziś zachowują się jak dzieci, są obrażeni, dąsają się gdy minister
      Gęsicka komentuje bardzo ważną dla naszego kraju i dla nas sprawę
      efektywności wykorzystywania unijnych środków pomocowych.
      • megasceptyk Co co co? Zaraz umrę ze śmiechu. Dziwka to dziwka. 19.01.09, 08:02
        No może z wyjątkiem Ziobry, który był zwykłą kurwą.
        PiS jest partią populistyczną jak Samoobrona
        tylko zamiast Andzrzeja Lepieja
        co wszystkim chciał dogodzic a najbardziej sobie
        mamy teraz wielkiego ale mniejszego stratega
        Adolfa Kłamczyńskiego obojga bliźniaków,
        który jest nie mniej żałosną kreaturą co Lepiej Andrzej.
        Populizm opiera się na oszustwie i grze na najniższych emocjach najbardziej durnego i zdeprawowanego, ciemnego elektoratu.
        To właśnie Palikot nazwał właściwymi słowami i nie ma się czym obrażać bo powiedział to poprawną polszczyzną i nie są to słowa brzydkie tylko używane na codzień w ciepłym i pozytywnym znaczeniu.
        Np. Bracia Kaczyńscy są dziwkami bo za kilka dodatkowych głosów
        szczerzą nieudolnie kły w tym co miałoby być uśmiechem itd itd.
    • zdizek O przyczynach podziałów 17.01.09, 02:08
      Krótko o przyczynach ostrych podziałów politycznych i wielkiej
      politycznej nienawiści.

      Według mnie u podłoża ogromnych podziałów politycznych i nienawiści
      leży realizowana niezmiennie od 1989 roku przez półtorej dekady
      pozornie liberalna, neoliberalna polityka gospodarcza i finansowa.
      To właśnie z jednej strony skrajnie dyscyplinująca, ascetyczna
      polityka finansowa, przesadnie mocne dyscyplinowanie finansów a z
      drugiej strony skrajne rozluźnienie zasad moralnych w procesach
      przekształceniowych, mocno niesprawiedliwa prywatyzacja, niekiedy
      oparta na metodach przestępczych czy wręcz gangsterskich oraz
      ogromnie niesprawiedliwa dystrybucja gospodarczych rezultatów
      wygenerowały tak silne podziały polityczne.
      Wielkie rzesze obywateli naszego państwa zostały zepchniętych w
      biedę, wielu doznało upokorzenia. Jednak, te wielkie rzesze
      obywateli, którzy doznali odczuwanej mocno niesprawiedliwości,
      biedy, upokorzenia czy wykluczenia są w mniejszości, dlatego tak
      trudno im przekonać do swych ocen i racji nieczułą większość, nawet
      tych których zadowolenie jest na minimalnym poziomie, znieczulonych
      polityczną propagandą. Szczególnie trudno jest im dotrzeć do dużej
      części zadowolonych i zadufanych elit. Trudności w przekonaniu do
      swych racji są tym większe, że ci którzy maja największy wpływ na
      kształtowanie się opinii publicznej są wśród szczególnie
      uprzywilejowanych. Dlatego głos tej mniejszości, jej przedstawicieli
      i obrońców, którzy są wrażliwi społecznie jest tak donośny, tak
      uparty, tak zdeterminowany.
      Gdyby nie było podłoża gospodarczej degrengolady i nasilenia różnego
      rodzaju patologii, patologii społecznych, patologii władzy,
      patologii biznesu, nie było by nasilenia myślenia w kategoriach
      skrajności politycznych i ideologicznych.

      Brak doświadczenia i lęki, że to co z takim wielkim trudem zdobyte,
      co przez lata wydawało się niemożliwe do uzyskania może okazać się
      kruche i obawy przed tym, że jako społeczeństwo pozostajemy daleko
      za cywilizowanym, światłym światem, że w tym naszym zacofaniu mogą
      rodzić się demony wstecznictwa i ciemnoty, nacjonalizm, fobie
      społeczne, powodowało przesadne angażowanie się w politykę
      ideologiczną, wywoływało wielkie, z perspektywy czasu niepotrzebne
      konflikty.
      Chciano, by społeczeństwo znalazło się od razu w awangardzie
      społeczeństw „wyzwolonych” co przyniosło przeciwny do zamierzonego
      skutek. Propaganda jedynie słusznej drogi przemian i powodowała
      osłabienie politycznego centrum i wzmocnienie skrajnych sił
      prawicowych, nacjonalistycznych i ksenofobicznych modernizacji
      Szkoda, że nie potrafiono ze ścierania się poglądów wydobyć więcej
      tego co dla kraju i społeczeństwa jest pozytywne, że nie ucierano
      lęków w twórczy konsensus. Szkoda, że idea sprawiedliwości
      politycznej przegrała z lękiem o zrodzenie się nieokiełznanego
      odwetu, nacjonalizmu, szkoda, że idea sprawiedliwości społecznej
      przegrała z lękiem przed nieefektywnie działającym rynkiem, który
      zawierałby choćby nieco tylko więcej elementów socjalnych, szkoda,
      że nie wypracowano polityki gospodarczej w dyskusji, w ścieraniu się
      poglądów i zawierzono bezgranicznie jednej opcji polityki
      ekonomicznej i gospodarczych przekształceń, polityki skrajnie
      neoliberalnej i przede wszystkim wielka szkoda, że lęk przed
      nadmierna inflacją spowodował zaniechanie dążeń do równowagi w
      wymianie handlowej z zagranicą i zaniechanie walki z ogromnym
      bezrobociem.


      Oceny naszej transformacji implikują oceny dotyczące politycznych
      nurtów i indywidualnych osób. Dopóki nie zmieni się ocen dotyczących
      naszej transformacji dopóty nie zakończą się ostre polityczne
      podziały i trwać będzie wielka nienawiść i nie zmieni się ocen
      dotyczących osób publicznych.

      My, ludzie jesteśmy dziwnymi istotami, nasz rozwój intelektualny,
      świadomościowy, który wyróżnia nas ze świata przyrody prowadzi nie
      tylko do pozytywnego, przyjaznego układania wzajemnego ze sobą i
      ze światem przyrody obcowania ale również powoduje, że często
      stwarzamy sobie negatywne, opresyjne reguły, niepotrzebne bariery
      ograniczające nasze człowieczeństwo, cofające nas w przyswajaniu
      zasad etyki. Naszą inteligencję wykorzystujemy nie tylko do
      budowania coraz lepszych, bardziej przyjaznych i etycznych relacji
      ze światem ułatwiających i uprzyjemniających nasze życie ale
      wykorzystujemy też niestety do sobie życia utrudniania i
      uprzykrzania.
    • zdizek O mediach, dziennikarzach i osobach publicznych. 17.01.09, 02:10


      Postawy niektórych osób publicznych i mediów są schizofreniczne.
      Chwała im za to, że ukazują dziejące się niedorzeczności,
      niesprawiedliwości, nieczułości, że pokazują pokrzywdzone, nie
      radzące sobie z naszą chorą rzeczywistością pojedyncze osoby, że
      dostrzegają pojedyncze „krzyczące” sprawy, problemy pojedynczych
      osób, jednak nie dostrzegają lub nie chcą dostrzegać mechanizmów,
      które do tak złych, podłych sytuacji i ludzkich problemów
      doprowadziły, nie potrafią lub nie chcą myśleć w kategoriach ogółu,
      nie prowadzą syntezy na podstawie tych pojedynczych, dziejących
      się na poziomie obywatela spraw ale myślenie ogólne, na poziomie
      państwa wyprowadzają z neoliberalnej ideologii, uważają pokrętnie,
      że te dwie rzeczywistości: państwową i tą dotyczącą pojedynczych
      obywateli nie należy ze sobą mieszać. Ideologie, doktryny dotyczące
      funkcjonowania państwa żyją w ich myśleniu w zupełnym oderwaniu od
      konkretnych spraw obywateli.
      Nie dostrzegają błędów w polityce, nie dostrzegają tego, że państwo
      jest nieczułe i zamknięte na racje i potrzeby tych osób. Według
      zadowolonych osób publicznych, według zadowolonych mediów wszystko
      co zdarzyło się w naszym kraju po 1989 roku w sferze polityki i
      gospodarki było świetne i wymaga bezwzględnej obrony przed atakami
      jakichś tam oszołomów i nieudaczników, którzy nie wyczuwają istoty
      współczesnych, cywilizujących Polskę mechanizmów. To nic, że ten
      piękny, idealny obraz jest malowany w szarej rzeczywistości, obok
      brudnych, zaśmieconych egoizmem i znieczulicą społecznych relacji.
      Ich publicystyka jest przedłużeniem retoryki wojny na górze i
      wyrazem wyznawanej neoliberalnej idei, jedynie słusznej wersji
      modernizacji i nowoczesnego ucywilizowania naszego kraju, jest
      narzucaniem społeczeństwu swoich wersji poprawności cywilizacyjnej.

      Niektórzy redaktorzy starają się być sympatyczni. Ich brak
      obiektywizmu i zaangażowanie w popieranie jednej strony politycznego
      sporu wynika z błędnych ocen naszej transformacji, inni są
      pyszałkowaci, aroganccy, zgodnie z modą przedstawiają swoje kwestie
      w sposób autorytarny, bez cienia wątpliwości, jako racje
      niepodważalne, są pewni siebie, pyszałkowaci, tupetem chcą
      przekonać, że są wolni od kompleksów, to co obserwowane i
      negatywne, nieprzyjemne jest przez nich wypierane przez życiową i
      zawodową wygodę i cynizm.
      Jedni i drudzy nie odczuli negatywnych skutków transformacji a ich
      zmysł obserwacji był przytłumiony, przykryty ogólnym, politycznym
      trendem, optymizmem i propagandą sukcesu.
      Tych dziennikarzy, którzy dostrzegają problemy społeczne, którzy
      dostrzegają mankamenty naszej transformacji i błędy polityki
      kolejnych rządów i Banku Narodowego uważa się za naiwnych lub za
      sprzyjających politycznym opcjom, które występują przeciw
      modernizacji państwa

      Dzisiaj liczy się wyidealizowany przekaz medialny, który sam w sobie
      ma dla wielu wartość większą niż dziejące się gdzieś obok ludzkie
      życie.


    • zdizek Pali-hipokryci 17.01.09, 02:17
      To nie stosunek do modernizacji i do integracji z Unią Europejską
      jest główną przyczyną społecznych podziałów, to rzeczywiste, wielkie
      dysproporcje w dochodach, w dystrybucji dóbr i usług, to deformacje
      gospodarczej bazy są ich główną przyczyną. Wielu polityków i
      publicystów nie chce tego zauważyć i wciąż doszukuje się głównych
      przyczyn w nadbudowie. Ponieważ sami nie odczuli ekonomicznej nędzy
      i niesprawiedliwości, nie są w stanie uznać jej jako rzeczywistego
      źródła społecznego niezadowolenia. Nawet te drastyczne obrazki z
      dworcowej i kanałowej wegetacji ludzi, informacje o tym, że niektóre
      osoby stały się nagle, z dnia na dzień nędzarzami i bezdomnymi,
      zmieszane z informacjami o tragediach i nędzy dziejących się gdzieś
      daleko w świecie, są odbierane przez nich powierzchownie,
      beznamiętnie. Naturalna obrona ludzi nie mających wpływu na losy
      świata i osób przed przytłoczeniem nieszczęściami świata rozciąga
      się również na to co dzieje się ze współobywatelami u nas w kraju..
      Do wyjaśniania podziałów stosuje się skomplikowane dywagacje, szuka
      się ich przyczyn wszędzie, w różnych zakamarkach naszego polskiego
      współżycia, a prawda wydaje się prostsza. To nie różnice
      ideologiczne, tak jak to głoszą niektórzy socjolodzy, podzieliły
      nasze społeczeństwo, a na pewno nie są one główną przyczyną
      podziału. Podział dokonał się na tle ekonomicznym. Linię podziału
      wyznacza podział społeczeństwa na tych, którzy skorzystali na
      gospodarczych, „selektywno-liberalnych” przemianach i na tych,
      którzy na tych przemianach nie skorzystali, dla których były one
      źródłem cierpień i poniżenia.
      Aby doszło „do zawieszenia broni”, do kompromisu, do spotkania bez
      uprzedzeń i nienawiści należy starać się w spokoju, w namyśle, przy
      bacznej, obiektywnej obserwacji naszej rzeczywistości i pokorze dla
      faktów przewartościować swoje myślenie, albo przynajmniej pozbyć się
      kategorycznych osądów i starać się, jeśli nie zbliżyć się do racji
      drugiej strony to przynajmniej zrozumieć jakimi kieruje się
      przesłankami. Trzeba spotkać się w teraźniejszości i myśleć przede
      wszystkim o przyszłości, ale i nie zamykać się na przeszłość i
      traktować ją jako naukę i jako bazę wyjściową, jako port z którego
      wypływa się w przyszłość. Ale do tego trzeba dojrzałości i
      otwartości. Czy kiedyś będzie możliwe scalenie polskiego myślenia.
      Nie chodzi o jednomyślność, ale o zbliżenie ocen dotyczących
      transformacji lub chociażby o wzajemne zrozumienie racji
      dzisiejszych politycznych antagonistów, o wzajemny szacunek i nie
      sądzenie przeciwników politycznych jako „wysłańców piekieł”.
      Zmiana moich poglądów na tematy gospodarcze i polityczne następowała
      stopniowo. Przez jakiś czas nawet stare i nowe myślenie mieszało się
      ze sobą. Ideały liberalizmu i tolerancji i te poglądy, które
      wynikały z zawierzenia i sympatii do przewodników w walce o
      demokratyczne, wolne państwo walczyły z nowym, samodzielnym
      myśleniem. Na początku transformacji pomimo odczuwania jej
      negatywnych skutków wierzyłem, że są one konieczne, wierzyłem
      gospodarczym ekspertom i innym cenionym ludziom antykomunistycznej
      opozycji i ludziom nauki popierającym bez zastrzeżeń przemiany w
      kształcie w jakim następowały, wierzyłem że są nieuniknionym
      elementem transformacji, wierzyłem, że aby rozwijać się szybko
      społeczeństwo musi ponieść koszta. Idee wolności, wolnego rynku i
      liberalizmu trafiały do mego przekonania bez zastrzeżeń. Wszystko co
      było realizowane pod tymi hasłami przyjmowałem z ufnością nie
      trudząc się z rozpoznaniem czy nie odbiega to od głoszonych idei.
      Zresztą nie tylko w Polsce (choć u nas było to szczególnie
      intensywne), ale i na świecie, owładnęła naszymi ludzkimi umysłami
      idea szybkiego rozwoju, rozwoju ponad wszystko, ponad szczęście i
      godne życie ludzkich społeczności, całej ludzkiej populacji.
      W miarę moich rozważań następował dysonans między moimi
      przemyśleniami i odczuciami, a zawierzeniem autorytetom i psychiczny
      dyskomfort. Moimi wątpliwościami nie dzieliłem się jeszcze z nikim
      na zewnątrz, notowałem je tylko, zostawiając ślady zmian mojego
      myślenia. Byłem sobie nieufny, przecież- myślałem- eksperci i
      autorytety nie mogą się mylić. W miarę upływu czasu zacząłem wierzyć
      bardziej sobie i przyznawać racje politykom i gospodarczym ekspertom
      którzy byli w mniejszości i którzy byli przytłaczani i zagłuszani
      obowiązującym myśleniem elit władzy i dochodziłem do przekonania, że
      w czasie transformacji popełniono błędy, które rzutowały na nią w
      zasadniczy sposób, że wyjściowe założenia dotyczące przemian wcale
      nie były jedynie możliwymi i przede wszystkim, że już w czasie jej
      trwania można było poczynić korekty i pokierować nią inaczej.

    • echem Pali-hipokryci 18.01.09, 17:10
      "Naprawdę wzruszam się, gdy czytam teraz na pierwszej strony gazety,
      która przez dwa lata usprawiedliwiała albo ignorowała wszelkie
      draństwa poprzedniej ekipy, list z prośbą do premiera, by uspokoił
      Palikota."

      Ja też się wzruszam kiedy w Wyborczej, która rozdzierała szaty nad
      zagrożeniami dla demokracji, mową nienawiści, radykalizmem itp.
      czytam usprawiedliwienia dla chamstwa i agresji. To udowadanianie,
      że Palikot to współczesny Stańczyk, bronienie zachowania, którym
      przyzwoici ludzie się brzydzą.
      Kiedyś mówiło się, że ktoś „pali głupa” teraz może że „pali kota”.
      Taaak, bardzo się wzruszam.... co by to było gdyby to co palikot
      jakiś pisowiec powiedział o Tusku albo jakiejś posłance z PO.
      Krzykom i oburzeniu końca by nie było! Zapewne powstałby kolejny
      list intelektualistów może nawet zachodnie gazety opisałyby ten
      skandal.
      Lis bardzo łatwo usprawiedliwia chamstwo, a przecież po obaleniu
      kaczyzmu miało być INACZEJ! Komentatorzy Wyborczej zapowiadali nowy
      styl, cieszyli się że będzie koniec antagonizowania ludzi itd. Jak
      widać nie o to idzie żeby nie pluć, tylko żeby pluć na tych, których
      arbitrzy elegancji nie lubią.
    • abba15 Liso-kotas to taka mała POłgana gnida 18.01.09, 19:22
      To wina PiS-u!

      Wciąż nam powtarza gromadka Lisów:
      To wina PiS-u! To wina PiS-u!
      Braku autostrad jaka przyczyna?
      To PiS-u wina! To PiS-u wina!
      Że znów korupcja w kraju rozkwita?
      Winna jest IV Rzeczpospolita!
      Gdy Putin mało ma dla nas miłości?
      Putin jest zły, bo PiS go rozzłościł!
      Kiedy się Merkel chłodno uśmiecha?
      To wina Jarka! To wina Lecha!

      Ale ta śpiewka dla wielu ludzi
      prędzej czy później w końcu się znudzi.
      I już nie będzie znaczyć tak wiele
      po latach rządów trzech czy też czterech.
      A gdy kadencja środek przekroczy,
      trudno już będzie mydlić nią oczy.
      Lecz jest metoda, nietrudna wcale,
      jak lud omamić sprytnym PR-em.
      I go oszukać w sposób dziecinny,
      że winny to jest zawsze ktoś inny.

      Co słowo cud właściwie znaczy?
      Cud się nie udał - winni Krzyżacy.
      Że ze stoczniami problem jest spory?
      Bo okupacja oraz rozbiory.
      Kiedy Palikot znowu coś bredzi?
      Przyczyną Potop, a winni Szwedzi.
      Gdy z piłkarskiego Euro są nici?
      Winni są Azja, Bohun i Kmicic.
      Wysokie ceny są tego lata?
      Bo Wóz Drzymały oraz Hakata.
      Gdy na granicach wciąż stoją TIR-y?
      Wybuch wulkanu koło Antyli.
      Że gospodarka ma się dość marnie?
      Podczas lektury zasnął Latarnik.

      W ten sposók każdy pomyśli i powie,
      że Car jest dobry, źli - ministrowie.
      A gdy ktoś burknie, że coś jest nie tak,
      zaraz go skarci pewna Gazeta.
      I wreszcie nigdy nie będzie dość ci
      cudnej miłości w dużej ilości.
      I wreszcie dotrze Słoneczko Peru
      do upragnionych bram Belwederu.
      Lecz myśl mnie ciągle dręczy uparta:
      czy Słońce Peru - to Słońce Karpat?

    • andbor43 Pali-hipokryci 19.01.09, 14:36
      Dopóki w Pisie grasują polityczni chuligani typu Kurski czy
      Brudziński, to w Platformie będą niezbędni Palikot i Niesiołowski.
      Co wykazała Pani Gęsicka przerywając milczenie baranów w TVN?
      1) jest profesjonalistką w swojej dziedzinie.
      2) swojej wiedzy i profesjonalizmu używa w złej sprawie, bo tego
      rodzaju krytyka polegająca na manipulowaniu danymi w pisowskim
      interesie politycznym a nie państwowym, podporządkowana jest
      skrzętnie ukrywanemu przez Pis celowi: przekonać naród, że Platforma
      nie ma zdolności do rządzenia krajem, czyli siła polityczna o
      kwalifikacjach rządowych nie istnieje,bo co do tego, że i Pis też
      ich nie posiada, naród zdążył się przekonać. Czyli wygrać najblższe
      wybory przy niskiej frekwencji przy pomocy owych 5 milionów
      wyborców, którzy mieli wystarczyć Jarosławowi Kaczyńskiemu w jego
      marszu ku utrwalaniu władzy ludowej.
      3) jeśli użytecznemu idiocie, po doświadczeniach z Pisem u władzy,
      dotychczas nie opadły łuski z oczu, to albo jest nieuleczalnym
      głupcem, albo jego oddania dla wodza nie można określić innym słowem
      niż to uczynił Janusz Palikot
    • janjjw Pali-hipokryci 20.01.09, 22:52
      Bardzo celna diagnoza. Ma Pan rację i co z tego?
    • jerzy144 Pali-hipokryci 28.01.09, 16:24
      Gowno prawda. Lis nie pisze co tydzien! Forse ..pewnie bierze
      skrupulatnie..co tydzien!. Michnik..a tak Cie powazam!..zrob
      porzadek!!!..Na tym polega ..polskosc!!!!!.o zwyklej przyzwoitosci
      szkoda gadac.

    • jerzy144 Pali-hipokryci 28.01.09, 16:26
      Gowno prawda. Lis nie pisze co tydzien! Forse ..pewnie bierze
      skrupulatnie..co tydzien!. Michnik..a tak Cie powazam!..zrob
      porzadek!!!..Na tym polega ..polskosc!!!!!.o zwyklej przyzwoitosci
      szkoda gadac.


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka