anuszka_ha3.agh.edu.pl
14.01.09, 20:55
"[Szkoda mi Palikota,] że mając wszelkie szanse, by być ważną postacią
polskiego, tak marnego teraz parlamentaryzmu i by korzystając z finansowej
niezależności mówić rzeczy mądre, zgodził się odgrywać rolę taniego prowokatora."
Nie ma co być szkoda, bo on jest widocznie po prostu głupi. Mądry z tą
niezależnością finansową - na którą słusznie wskazuje Pan Redaktor -
potrafiłby zrobić naprawdę dobrą robotę. Ja się zastanawiam, co Palikot z tego
ma? Pieniędzy chyba nie, bo przecież ma swoje. A więc albo narcystyczną
satysfakcję (czyli jednak głupi), albo ktoś ma na niego haki i każe mu
tańczyć, jak zagrają. W to drugie nie wierzę. Od czasu, gdy Palikot
skompromitował się smsem do dziennikarek, który był na poziomie gimnazjalnych
końskich zalotów.