Dodaj do ulubionych

Lekarze: dr G. był jak Bóg

31.01.09, 08:01
autrytety pewnej Gaziety:
dr.G, Morel, Wolińska, Mengele, Mnichnik, Kiszczak, Maleszka, Szczypiorski, o.Hejmo oraz wszyscy inni zdrajc, agenci, szuje, złodzieje, antypolskie ścierwa, żydokomuna.
Obserwuj wątek
    • abba15 Lekarze: dr G. był śmieciem czyli "autorytetem" w 31.01.09, 08:04
      pewnej Gaziecie
      a oto inne autrytety owej Gaziety:
      dr.G, Morel, Wolińska, Mengele, Mnichnik, Kiszczak, Maleszka, Szczypiorski, o.Hejmo oraz wszyscy inni zdrajc, agenci, szuje, złodzieje, antypolskie ścierwa, żydokomuna.
      • mrsa Re: Lekarze: dr G. był śmieciem czyli "autorytete 31.01.09, 23:19
        idż się lecz
    • brzezozka zasmrodziłeś smrodzie ten artukuł 31.01.09, 08:58
      • babka20 Re: zasmrodziłeś smrodzie ten artukuł 31.01.09, 10:08
        Smrodem są ci którzy popierają łapówkarzy a denerwują ich prawi i szlachetni ludzie.
        • chrabia_mentne_ciasto Re: zasmrodziłeś smrodzie ten artukuł 31.01.09, 14:13
          babka20 napisała:

          > Smrodem są ci którzy popierają łapówkarzy a denerwują ich prawi i
          szlachetni lu
          > dzie.
          A gdzie jest mowa o jakichś prawych ludziach???? Abba - Semka to
          PiSuarowy śmierdziel.
          • xxsiedleckaxx Re: zasmrodziłeś smrodzie ten artukuł 13.03.09, 16:25
            Ty paskudny kundlu POpłuczyn.Ty byś bronił takiego łapówkarza,a Ziobre byś
            utopił.Te POpaprańce to takie samo ścierwo co;chrabia mentne ciasto;Popieracie
            łapówkarstwo,przwkręty.i.t.d.Doktorek powinien siedzieć w pace.
      • babka20 Re: zasmrodziłeś smrodzie ten artukuł 31.01.09, 10:14
        Obrzydzeniem napawają mnie ci ,którzy popierają łapownictwo a szkalują
        szlachetnych ludzi.
    • st1111 Lepszej opinii niż te 31.01.09, 09:13
      Które wystawili mu ci lekarze od nikogo by nie uzyskał.Widać po wypowiedziach
      świadków że oskarżony poświęcał się pracy i tego samego wymagał od
      współpracowników co spotkało się z oporem leni pazernych na forsę i zaszczyty
    • menuet1 jak Bóg !!! 31.01.09, 09:33
      Tak właśnie ! On wie co to znaczy 'dać człowiekowi życie'.
      Wszyscy z Ziobra na czele , za nim marni donosiciele i
      zazdrośnicy,niedouki , nieobdarzeni talentem itd. powinni popełnić
      seppuku!
      To co opisują podwladni to najlepsza opinia o dr.Garlickim .On
      potrafi pracować i wie po co , dla kogo pracuje.
      • prestarium cała prawda 31.01.09, 11:08
        Krakus zgodził sie ordynatorować takiemu odziałoiwi w Warszawie i jeszcze w szpitalu policyjnym dawnym milicyjnym. Toz to samobójstwo.W tym szpitalu zawsze pracowali dzieci płkowników z resortu spraw wew.On był bez szans jeżeli nie chciał ich nauczyć swojego fachu bezpłatnie i szybko,tzn dać im specjalizację i dochody.Postawił się i dostał po uszach.
        • ffan Oj ludzie jacy wy jesteście ślepi 31.01.09, 17:13
          Widać jak na dłoni, że z gościa był kawał chama i szowinisty, a wy go jeszcze po
          główce głaszczecie, bo przecież "to niemożliwe żeby Zbigniew Zero jednak miał
          rację...prawda?".

          Wstyd.
    • mtp01 Pokłócili się o łapówy! 31.01.09, 10:17
      Kiedy czytam co gazety wypisują na temat tej sprawy to mi ręce opadają. Z zeznań
      tych lekarzy wynika jasno, że istotą sprawy nie jest handel narządami, błędy w
      sztuce czy też rzekome zabójstwa dokonywane przez chirurga-psychopatę. Jest nią
      natomiast, konflikt personelu medycznego z despotycznym ordynatorem. To przykre,
      ale dla polskiego lekarza kasa i kariera to rzeczy najważniejsze. Z takich idei
      jak dobro pacjenta, misja czy powołanie, młodzi lekarze śmieją się już na
      studiach. Stąd też, wielu godzi się na lata wykorzystywania i upokorzeń u boku
      wybitnych specjalistów, a takim z pewnością jest doktor Garlicki, żeby zdobyte
      doświadczenie i umiejętności przyniosły wreszcie owoce. Nie trzeba chyba
      przypominać, że owe frukta to przede wszystkim łapówki brane w niej lub bardziej
      zakamuflowany sposób. Wszak w prywatnym gabinecie nawet najwybitniejszy chirurg
      nie zrobi przeszczepu. System ten działa idealnie, gdy ordynator dzieli się
      pacjentami (pieniążkami) ze swoimi kolegami. Problem pojawia się, gdy szef jest
      zachłanny i wszystko chce zgarniać dla siebie. Nie dość, że zamyka młodym szanse
      na "wyoperowanie" się, to jeszcze odcina ich od dodatkowych pieniędzy. W
      omawianym przypadku doszedł jeszcze wredny charakter szefa i sprawa musiała się
      skończyć w prokuraturze.

      Nie bardzo rozumiem, jaki interes ma Gazeta w obronie tego lekarza. Rozumiem, że
      tępi byłego ministra, który swoimi kretyńskimi wybrykami prawie rozłożył sprawę,
      jednak gloryfikacja ordynatora łapówkarza to już zupełnie inna historia. Jest
      naprawdę mało równie obrzydliwych zachowań, jak wykorzystywanie cudzej choroby
      dla łatwego wzbogacenia się.
      • pierot6 Ale gdzie tu przestepstwo ???? 31.01.09, 11:26
        bycie sku...synem nie świadczy o przestępstwie! Jeżeli do tego
        ratuje ludziom życie? Znam "aniołow" życiowe niemoty, którzy zawsze
        oskarżają za swoje niepowodzenia wszystkich i wszystko...
        • mtp01 Re: Ale gdzie tu przestepstwo ???? 31.01.09, 11:45
          Przyjmowanie kasy od pacjentów za przeprowadzenie operacji w publicznej placówce
          służby zdrowia polski kodeks karny nazywa łapownictwem biernym (art. 228 - od
          razu wyjaśniam, że lekarz pełni funkcję publiczną w rozumieniu wskazanego
          przepisu). Właściwym miejscem dla człowieka, który coś takiego robi jest
          przepełniona, mało przytulna cela, a nie gabinet ordynatora w szpitalu.
          • bat_oczir Re: Ale gdzie tu przestepstwo ???? 31.01.09, 14:17
            > Przyjmowanie kasy od pacjentów za przeprowadzenie operacji w
            publicznej placówc
            > e
            > służby zdrowia polski kodeks karny nazywa łapownictwem biernym
            (art. 228 - od
            > razu wyjaśniam, że lekarz pełni funkcję publiczną w rozumieniu
            wskazanego
            > przepisu).


            nie, nie pełni, więc nie wyjaśniaj, skoro wyjaśniając masz
            wprowadzać w błąd. W myśl polskiego prawa lekarz pełni funkcję
            publiczną tylko jeśli pełni dodatkowe funkcje typu ordynator, albo
            kiedy udziela pomocy DORAŹNEJ.

            Idąc z duchem Twojego rozumienia okreslenia "funkcja publiczna",
            należaloby aresztowac wszystkie nauczycielki przyjmujące kwiaty od
            uczniow na zakończenie roku szkolnego, a w/w uczniów hurtem zamknąć
            w poprawczaku.
            • mtp01 Re: Ale gdzie tu przestepstwo ???? 01.02.09, 11:58
              Ciekaw jestem gdzie znalazłeś taką interpretację. Na portalu młodego lekarza?

              Wprawdzie w doktrynie prawa karnego nie ma jednolitego stanowiska jak należy
              rozumieć to pojęcie i pojawiają się zaprezentowane przez Ciebie zawężające
              interpretacje to Sąd Najwyższy nie pozostawia w tej kwestii wątpliwości. Polecam
              lekturę uzasadnienia uchwały z 20.06.2001 sygn. I KZP 5/01 ( znajdziesz tutaj:
              pub.sn.pl/ow3_ik.nsf/0/4edc49465e402ba8c125736e003a661e/$FILE)/I%20KZP%200005_01%20publ.pdf).
              Nie chce mi się tutaj przywoływać całej argumentacji, która w skrócie sprowadza
              się do stwierdzenia, że każdy lekarz wykonujący procedury medyczne opłacane ze
              środków publicznych (NFZ) pełni funkcję publiczną w rozumieniu art. 228 kk.

              Jeśli zaś chodzi o kwiatki dla nauczycielki to w doktrynie prawa karnego
              istnieje coś takiego jak pozaustawowy kontratyp zwyczaju. Również w tym
              przypadku nie chce mi się rozwijać tematu. Polecam lekturę jakiegokolwiek
              podręcznika do prawa karnego, osobiście lubię Gardockiego.

              Na przyszłość radzę, najpierw sprawdź swoje informacje zanim zarzucisz komuś
              błąd. Wypisywanie takich bzdur jest po prostu kompromitujące.
    • maj16 W kazdym razie nie bohater 31.01.09, 11:43
      Nie wiem czy ten G jest winny czy niewinny ale ideałem lekarza to
      on napewno nie był. Robienie z niego przez GW "bohatera"
      i "Meczennika" w świetle tych zeznań było groteskowe. Prędzej czy
      pózniej wszystkie maski spadają - dobrze ,ze Sąd nie utajnił procesu
      tak jak tego chciał doktor G.
    • ewamaria111 Jest kardiochirurgiem z powołania 31.01.09, 12:06
      Nie był Bogiem, tylko chciał zdążyć przed Panem Bogiem (zanim Pan
      Bóg zgasi płomyczek życia) i na wszystko będzie już za późno. I to
      mu się udawało. I za to go podziwiam.
    • alan.ski Lekarze: dr G. był jak Bóg 31.01.09, 12:19
      Mam pytanie do niektórych, za niewielkie pieniądze. Gdyby stanęli
      przed wyborem, czego nikomu nie życzę, komu powierzyliby swój los?
      Dr G. czy dr Cz.? Jeśli chodzi o mnie to już wiem!
      • ewamaria111 Re: Lekarze: dr G. był jak Bóg 31.01.09, 12:53
        I ja też wiem. Życzę doktorowi Garlickiemu wytrwałości i współczuję,
        że musi przeżywać ten koszmar.
        • swiniopas6 Re: Lekarze: dr G. był jak Bóg 31.01.09, 14:15
          Ewomario>>> utrac wszelkie nadzieje. Zdetronizowany samiec Alpha
          w malpim stadzie zatraca zdolnosc kopulacji, porusza sie na obrzezach
          gromady malp i co najwyzej rozerwie jakiej malpie dziecko na strzepy w
          przejawach swojej frustracji.
          • ewamaria111 Re: Lekarze: dr G. był jak Bóg 31.01.09, 18:05
            swiniopas6, czy Ty się na pewno dobrze czujesz? Pytam z prawdziwą
            troską.
            • swiniopas6 Re: Lekarze: dr G. był jak Bóg 01.02.09, 00:46
              ewomario>>>to ja napisalem z troska o ciebie, jw.
              A takze jako znawca zycia seksualnego dzikich i chirurgow.
              Powiadam ci kobitko, zapomnij swe mokre marzenia o Bogu-Ordynatorze-
              Slodkim Brutalu. To se ne vrati, pani Havranek.
              • ewamaria111 Re: Lekarze: dr G. był jak Bóg 01.02.09, 10:23
                swiniopas, miło się z Tobą koresponduje, tyle, że ja piszę na temat
                kwalifikacji zawodowych doktora Garlickiego i pacjentów, którym
                uratował życie i zdrowie.A Ty niestety nie trzymasz się omawianego
                tematu.
                • swiniopas6 Re: Lekarze: dr G. był jak Bóg 02.02.09, 16:50
                  Ewomario>>> ja zbaczam na tematy chyba obojgu z nas dobrze znane.
                  Taka miedzy nami roznica, ze ty chcesz swego Boga wynosic na piedestal i Gromowladnemu oddawac poklony- a kto wie- moze i obciagac pracie w zaciszu pakamery. Ja zas, doceniam z wlasnej praktyki, ze sala chirurgiczna to mlode, na wpol rozebrane samice, surowy zapach krwi co je podnieca. A posrod nich On sam, pan zycia i smierci. Jakze to podniecajace(dla ciebie). Dla mnie zas to kanalia, ktora nalezy siekiera podciac i zwalic bo nie zasluguje na nic innego.
              • eti.gda Re: Lekarze: dr G. był jak Bóg 02.02.09, 09:01
                swiniopas6 napisał:

                > ewomario>>>to ja napisalem z troska o ciebie, jw.
                > A takze jako znawca zycia seksualnego dzikich i chirurgow.
                > Powiadam ci kobitko, zapomnij swe mokre marzenia o Bogu-
                Ordynatorze-
                > Slodkim Brutalu. To se ne vrati, pani Havranek.

                "To se nevrati". Ale skąd masz znać czeską ortografię?
    • 21.gazeta.pl Lekarze: dr G. był jak Bóg 31.01.09, 13:20
      abstrahując od umiejętności doktora G.,prawda jest taka, że
      nieograniczona władza bardzo demoralizuje, niezależnie od tego czy
      jest to stołek powiatowego dygnitarza czy dyrektorowanie wielkiemu
      szpitalowi.
      • ewamaria111 Re: Lekarze: dr G. był jak Bóg 31.01.09, 13:30
        Po odejściu doktora Garlickiego jego byli asystenci mogli prowadzić
        oddział ku doskonałości. Diagnozować, leczyć, operować, (z aresztu
        by im przecież dawny szef nie przeszkodził) Dlaczego tego nie
        zroblili? Dlaczego? I raz jeszcze dlaczego?
        • 21.gazeta.pl Re: Lekarze: dr G. był jak Bóg 31.01.09, 13:47
          po co te emocje? przecież nie zarzucam mu braku umiejętności
          medycznych- ale nieograniczona władza wypacza charakter każdego
          człowieka, sprawia, że czuje się on lepszym od innych, nieomylnym i
          zaczyna odczuwać pogardę do mniej doskonałych niż on-błędem jest
          pozostawianie pełni władzy w jednych rękach, w dodatku bez
          możliwości jakiejkolwiek krytyki.
          • ewamaria111 Re: Lekarze: dr G. był jak Bóg 31.01.09, 13:56
            Masz rację. Rozbieżności zdań między pracownikami to sprawa
            codzienna. Z tym problemem słabo radził sobie dyrektor szpitala,
            stąd konflikt narastał. I w końcu doszło do bezpodstawnego
            oskarżenia człowieka zabójstwa.
          • alan.ski Re: Lekarze: dr G. był jak Bóg 31.01.09, 15:07
            21.gazeta.pl napisała:

            > po co te emocje? przecież nie zarzucam mu braku umiejętności
            > medycznych- ale nieograniczona władza wypacza charakter każdego
            > człowieka, sprawia, że czuje się on lepszym od innych, nieomylnym
            i
            > zaczyna odczuwać pogardę do mniej doskonałych niż on-błędem jest
            > pozostawianie pełni władzy w jednych rękach, w dodatku bez
            > możliwości jakiejkolwiek krytyki.

            O tym było wiadomo od początku. Dr Durlik wspominał swoją rozmowę z
            prof. Dziatkowiakiem na temat dr G. i jego trudnego charakteru.
            Profesor spytał: "Czy chce się Pan z nim ożenić czy chce Pan mieć
            dobrego kardiochirurga?" I to jest istota sprawy. Są zawody w
            których charakter człowieka ma drugorzędne znaczenie. Zresztą tam
            się rzeczywiście działy rzeczy nie wyobrażalne. Gonił do roboty!
            jest to samo w sobie zaprzeczeniem solidarności społecznej. Nie
            pozwalał oglądać telewizji w czasie dyżuru a przecież nawet w
            więzieniach tego nie zabraniają. Wyrwał ze złością wtyczkę z
            gniazdka uszkadzając nie swoją przecież własność. Jako puenta
            anegdota o malarzu Styce. Jako człowiek religijny przystępując do
            pracy nad obrazem "Chrystusa króla" (kościół przy ul. Skaryszewskiej
            w W-wie) modlił się pytając ;"Jak Cię mam Panie malować?" Na to głos
            z nieba: "Ty mnie Styka maluj dobrze!" I to by było na tyle.


        • zawsze-bea Re: Lekarze: dr G. był jak Bóg 04.02.09, 23:21
          Do ewamaria- mogliśmy bez tego psychopaty doprowadzić ten oddział na
          szczyty sukcesu, ale nam nasz kochany pan dyrektor zamknął oddział,
          twierdząc, że w chwili obecnej nie będzie rozpisywał konkursu na
          ordynatora- czekał na zakończenie sprawy Garlickiego. Zaspokoiłam
          ciekawość wąskotorowej i krótkowzrocznej intrygantki?
          • ewamaria111 Re: Lekarze: dr G. był jak Bóg 06.02.09, 11:41
            do zawsze-bea - dziękuję za odpowiedź. Postawa dyrekcji szpitala
            jest zastanawiająca. Z tego co można się zorientować, dyrektor
            chciał mieć spokój, czyli nie poparł doktora Garlickiego w
            kwestiach, w których ten miał rację i nie powstrzymał, w sprawach, w
            których racji mógł nie mieć. Często trudniej być niezłym szefem niż
            świetnym fachowcem. Niemniej jednak atmosfera nagonki na doktora
            Garlickiego budzi mój sprzeciw. Zawsze-bea, jeśli przeczytasz mój
            wpis, nie jestem intrygantką. Spojrzenie na tę samą sprawę często
            może się różnić, dlatego zawsze warto pogadać. Pozdrawiam.
      • chrabia_mentne_ciasto Re: Lekarze: dr G. był jak Bóg 31.01.09, 14:18
        21.gazeta.pl napisała:

        > abstrahując od umiejętności doktora G.,prawda jest taka, że
        > nieograniczona władza bardzo demoralizuje, niezależnie od tego czy
        > jest to stołek powiatowego dygnitarza czy dyrektorowanie wielkiemu
        > szpitalowi.
        Masz racje wystarczy zobaczyć co wyczyniali jarkacz i 00 w czasie
        swoich rządów.
    • carpaccio4 Lekarze: dr G. był jak Bóg 31.01.09, 13:40
      przyjdzie mu teraz być dybukiem
    • drakaina Lekarze: dr G. był jak Bóg 31.01.09, 13:44
      Kolejne "afery" z lekarzami w rolach głównych, najjaskrawiej sprawa dr
      Chrapusty (która sama prosiła o używanie pełnego nazwiska w mediach) w
      Krakowie, sprawiają wrażenie, jakby gdzieniegdzie środowisko lekarskie nie
      tolerowało wybijających się jednostek i chciało za wszelką cenę pozbyć się
      konkurencji w swoich szeregach...

      --
      hellenika.wordpress.com
      • swiniopas6 Syndrom Boga 31.01.09, 13:52
        Garlicki traktowal stado samic wokol siebie zgromadzone dokladnie
        tak samo jak Alpha Male, malpa w dzungli to robi. Przy okazji
        szczerzyl zeby gniewnie na innych, podwladnych malpiszonow i
        poprzez system premii, wymuszenia niewolniczej pracy powodowal ich
        de-maskulinizacje. Tak psychicznie wykastrowani koledzy lekarze
        mogli co najwyzej wyzywac sie na nim szepczac po katach. Albo
        kapujac Krola malp do Ziobry.

        Sam Garlicki zgarnal dziesiatki butelek alkoholu, zegarki w
        pudelkach i inne korzysci majatkowe wynoszone pozniej przed kamery
        TV przez sledczych. Smutne to ale jest faktem, ze tak zapracowany
        Alpha male tak sie spracowal przy podtrzymaniu swojej pozycji
        Naczelnej maply, nie byl w stanie trunkow spozyc ani
        lapowek wydac. Co najwyzej szybkie obciagniecie pracia miedzy jedna
        operacja a druga przez oddana pielegniarke. Pytam, czy warto bylo az
        tak sie nadwerezac?
    • t.duszynski dr G. jest świetnym chirurgiem... 31.01.09, 14:13
      ...z nienajlepszym personelem.Doglądał tych ludków w środku nocy.
      Część z nich, nie wiem jakim cudem trafili do tak tudnego Oddziału
      chirurgii beształ, a powinien wywalić na bruk.Ale byli nie do
      ruszenia.DLACZEGO?
      Były paccjent
      • swiniopas6 Re: dr G. jest świetnym chirurgiem... 31.01.09, 14:17
        mieli goraca linie do min. Ziobry?
    • t.duszynski abba15, czy Ty jesteś idiotą? czy tylko niedoinfor 31.01.09, 14:17
      abba15 napisał:

      > autrytety pewnej Gaziety:
      > dr.G, Morel, Wolińska, Mengele, Mnichnik, Kiszczak, Maleszka,
      Szczypiorski, o.H
      > ejmo oraz wszyscy inni zdrajc, agenci, szuje, złodzieje,
      antypolskie ścierwa, żydokomuna.
      Lecz się człowieku. Jak można wypisywać takie bzdury...
    • winka53 nie jak BOG,ale madry LEKARZ !!! 31.01.09, 14:38
      Tak wlasnie uwazam....bo juz miejsce,gdzie akcja sie rozgrywa,mowi bardzo
      wiele...i wiadomo kto tam trafil do pracy....powiazania-i tylko POWIAZANIA...
      czego sie czepiac madrego czlowieka....????
      i chyba w tym jest problem....
      bo jak narazie nie ma wiele konkretnych ZARZUTOW-CIEKAWE, a jakies duperele
      opowiadaja podwladni...!!
    • marcowsky Le dr G. był jak dr Haus;) 31.01.09, 15:43
      ogladacie ten serial-psychol ,popaprniec ,cham ale swietny fachowiec! Tylko
      nigdy w zyciu nie dawac takiemu typowi stanowisk administracyjnych,niech sobie
      operuje i spieprza po robocie do domu.
    • pere_noel Lekarze: dr G. był jak Bóg 31.01.09, 16:26
      to taki polski Dr. House ;-))))
    • anders76 Lekarze: dr G. był jak Bóg 31.01.09, 17:52
      "wydęła wargi: "Nie, nie potrzebuję jałmużny, mogę to panu doktorowi darować". "
      dziwne stawianie sprawy, to nie dr Garlicki ma jej placic tylko pracodawca.
      Generalnie , jednym z problemow "sluzby zdrowia" jest struktura, w ktorej
      najlepszy medycznie specjalista jest automatyczne administratorem zespolu.
      Oprocz innych wad to te obie funkcje sa ponad sily normalnego czlowieka.
      Podobnie z koordynatorem, jeden czlowiek na tym stanowisku to jest po prostu
      nieludzkie. Trzech np. w systemie dyzurow to juz da sie strawic.
      Teraz dr Garlicki operuje nadal i z pewnoscia w prywatnej klinice nie musi
      dyscyplinowac wspolpracownikow, pilnowac czystosci, trzezwosci i godzin pracy.
      O lapowkach w tych warunkach tez mowy nie ma. Na zarobki pewnie sie nie skarzy.
      Jak dlugo jeszce organizatorzy "sluzby zdrowia" sie w tym wszystkim nie
      polapia ? A moze po prostu sami do zmian nie dorosli ?
      Fajny jest ten "wojskowy" kolega, co mu na specjalizacji nie zalezy bo ma
      stale zatrudnienie. To czego on szuka w tej klinice ? Wiecznym asystentem za
      srednia pensje moze byc w spokojniejszym zakladzie.
      • zawsze-bea Re: Lekarze: dr G. był jak Bóg 04.02.09, 23:41
        Aby pracodawca mógł zapłacić muszą być nadgodziny wpisywane w
        odpowiednim dokumencie. Był zakaz wpisywania pod groźą kary. Jak
        więc miał pracodawca zapłacić? Żałosne są komentarze ludzi, którzy
        znają tylko wyrwane z kontekstu fragmenty zeznań. Kolega "wojskowy"
        jst specjalistą II stopnia z chirurgii i ma doktorat- jest więc
        równorzędnym partnerem Garlickiego- a ten zawdzięcza stanowisko
        kierownika Kliniki pewnej zakochanej pani byłej dyrektor- ot taki to
        bohater.
    • verton Warto zwrócić uwagę jak redaktor GW 31.01.09, 22:34
      opisuje świadków obciążających Garlickiego. Jedna- umieszcza zdjęcia z sali
      operacyjnej na naszej-klasie. Jaki wniosek może wysnuć czytelnik-niedojrzała jest

      Drugi zeznaje z kpiną w głosie i poczuciem wyższosci wobec dawnego szefa - jaki
      wniosek może mieć czytelnik: to jakiś bufon co chce się odegrać na Garlickim.

      Subtelnie bronicie Garlickiego gazetowcy, ale jak wyrok będzie skazujący [w
      świetle relacji z proceesu jeest to dość prawdopodobne] to już Waszego świętego
      bohatea wojny z kaczyzmem nie obronicie.
    • sumer55 mnie się dr. G. coraz bardziej podoba!! Broń mnie 01.02.09, 19:58
      dobry Boże przed lekarzami z Warsiawy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka