Dodaj do ulubionych

Sejmowa debata o in vitro: Decydować powinni ci...

23.02.09, 13:50
Tu nie będą decydować eksperci, ani ci, których bezpośrednio dotyczy metoda in
vitro. Tu ma decydować społeczeństwo, ale poprzez świątobliwych posłów
wsłuchanych w odpowiedzialny głos biskupów. I to by było na tyle.
Obserwuj wątek
    • bydlo_prof_wb Zadajmy odważne pytanie... 23.02.09, 17:30
      Jeśli Kościół jest zgrupowaniem wyzyskiwaczy i cwaniaków to, jaki zysk ma z
      tego że sprzeciwia się in vitro? Gdyby Bóg popierał in vitro to papieżem
      byłaby Kluzik-Rostkowska a nie Joseph Ratzinger. Kto oprócz Kościoła ma odwagę
      zadać pytanie matce dziecka, które „zorganizowała sobie” metodą in vitro czy
      jej dziecko ma jeszcze rodzeństwo na śmietniku lub w lodówce?
      [red. S. Michalkiewicz]
      __________

      Wbrew pozorom, praw sumienia trzeba bronić także dziś. Pod hasłami
      "tolerancji" w życiu publicznym, w środkach masowego przekazu, szerzy się
      nieraz wielka, może coraz większa nietolerancja. Odczuwają to boleśnie ludzie
      wierzący. Zauważa się tendencję do spychania ich na margines życia
      społecznego. Ośmiesza się i wyszydza wszystko co stanowi dla nich największą
      świętość. Te formy postępującej dyskryminacji budzą niepokój i muszą dawać
      wiele do myślenia. [...] Czas próby polskich sumień trwa.
      [JPII, Skoczów 1995 r.]
      • lara_croft Re: Zadajmy odważne pytanie... 23.02.09, 18:56
        Kto oprócz Kościoła ma odwagę
        > zadać pytanie matce dziecka, które „zorganizowała sobie” metodą in
        > vitro czy
        > jej dziecko ma jeszcze rodzeństwo na śmietniku lub w lodówce?
        > [red. S. Michalkiewicz]

        To jest podłe pomówienie.
        Poprzez powołanie Stowarzyszenia do obrony dzieci z in vitro, tacy
        ludzie będa stawali ( i słusznie) przed sadem.
        bo ja nie pozwolę by jakis populistyczny niedouk, który popełnił
        grzech zaniechania (nie zna zagadnienia a opluwa ludzi) narażał moje
        dziecko na wysłuchiwanie kłamst, ze jego rodzice sa mordercami,
        którzy spuścili siostry i braci w kanalizacji czy wyrzucili na
        śmietniku.

        Redaktor S. Michalkiewicz już moze zbierać pieniądze na wykupienie
        czasu antenowego na odszczekanie tego w mediach.
        • bydlo_prof_wb Mało szanowna manipulatorko... 23.02.09, 19:16
          Nie przypominam sobie by red. Michalkiewicz mówił o mordercach czy kanalizacji.
          To albo wytwór Twojej chorej wyobraźni albo rzeczywiście można byłoby iść z tym
          do sądu. Z drugiej strony patrząc, co się stanie z resztą niewykorzystanych a
          zapłodnionych komórek jajowych? Nawiasem mówiąc, wolno o to jeszcze u nas pytać
          czy już nie...

          No i zanim pozwiesz red. S. Michalkiewicza sprawdź dobrze czy kapelusz nie opada
          Ci zanadto na biodra. Dobrze?
          __________

          Wbrew pozorom, praw sumienia trzeba bronić także dziś. Pod hasłami "tolerancji"
          w życiu publicznym, w środkach masowego przekazu, szerzy się nieraz wielka, może
          coraz większa nietolerancja. Odczuwają to boleśnie ludzie wierzący. Zauważa się
          tendencję do spychania ich na margines życia społecznego. [JPII, Skoczów 1995]
          • lara_croft Re: Mało szanowna manipulatorko... 23.02.09, 19:32
            Z drugiej strony patrząc, co się stanie z resztą niewykorzystanych a
            > zapłodnionych komórek jajowych?

            Zadałeś sobie trud sprawdzenia ile jest tych niewykorzystanych, przy
            pierwszym transferze, zarodków przypadających na jedną parę?

            Zwłaszcza jesli głośno mówi się, ze skuteczność jednego programu in
            vitro wynosi 30-40%?
            • landaverde Re: Mało szanowna manipulatorko... 24.02.09, 19:45
              Obejrzyj sobie "Jon & Kate Plus 8". Gdy Kate,
              po zapłodnieniu in vitro, dowiedziała się, że ma aż sześć zarodków
              zaproponowano jej "redukcję". Kategorycznie odmówiła. Może potrafisz
              wskazać które z szóstki dzieci powinny być "zredukowane"?
              • lara_croft Re: Mało szanowna manipulatorko... 28.02.09, 13:09
                > Obejrzyj sobie "Jon & Kate Plus 8". Gdy
                Kate,
                > po zapłodnieniu in vitro, dowiedziała się, że ma aż sześć zarodków
                > zaproponowano jej "redukcję". Kategorycznie odmówiła. Może
                potrafisz
                > wskazać które z szóstki dzieci powinny być "zredukowane"?

                Nie rozwalaj mi serduszka. Jakim autorytetem jest dla mnie jakiś
                program?
                Co to oznacza owa "redukcja"?
                Poza tym oszczedz głodnych kawałków, ze zarodki to dzieci.
                Zarodki mają tylko i wyłacznie potencjał do zostania człowiekiem.
                Przezyłam to na własnej skórze.
                Jestem po 3 in vitro i dopiero za 3 razem jeden z 6 zarodków które
                miałam został człowieczkiem.
                Takie są statystyki!
                • landaverde Re: Mało szanowna manipulatorko... 14.06.09, 19:26
                  lara_croft napisała:

                  > Co to oznacza owa "redukcja"?

                  "Redukcja" to jest eufemizm oznaczający "aborcję", co również jest
                  eufemizmem oznaczającym zabicie "płodu". Z kolei "płód to też
                  eufemizm oznaczający człowieka w fazie "życia płodowego"...

                  > Poza tym oszczedz głodnych kawałków, ze zarodki to dzieci.
                  > Zarodki mają tylko i wyłacznie potencjał do zostania człowiekiem.

                  Wszystkie "zarodki" Kate zostały ludźmi. Może ty wskażesz mi które z
                  nich powinny były być "abortowane" na etapie życia płodowego?

                  > Jestem po 3 in vitro i dopiero za 3 razem jeden z 6 zarodków które
                  > miałam został człowieczkiem

                  A co z pozostałymi pięcioma z sześciu zarodków? "Zredukowano"?

                  > Takie są statystyki!

                  Zaiste przerażające.
      • mrlusiek pytanie czy dogmaty zapisać w paragrafy KK 24.02.09, 07:34
        stanowisko kościoła jest jak najbardziej słuszne ale tylko wtedy gdy usłyszysz
        go w kościele z ambony
        wtrącanie ich do kodeksu karnego jest zwyczajnym nadużyciem
        • bydlo_prof_wb Zapomnij o tym... 24.02.09, 18:47

          __________

          Wbrew pozorom, praw sumienia trzeba bronić także dziś. Pod hasłami "tolerancji"
          w życiu publicznym, w środkach masowego przekazu, szerzy się nieraz wielka, może
          coraz większa nietolerancja. Odczuwają to boleśnie ludzie wierzący. Zauważa się
          tendencję do spychania ich na margines życia społecznego. Ośmiesza się i
          wyszydza wszystko co stanowi dla nich największą świętość. Te formy postępującej
          dyskryminacji budzą niepokój i muszą dawać wiele do myślenia. [...] Czas próby
          polskich sumień trwa.
          [JPII, Skoczów 1995 r.]
    • co.ty.powiesz Ja jestem za!!! 23.02.09, 18:02
      "Decydować powinni ci, których ustawa dotyczy"

      Oczywiście, że tak. Kodeks karny powinni pisać przestępcy, bo to ICH dotyczą
      kary, a nie ludzi uczciwych. O stopniach na świadectwie powinni decydować
      uczniowie, bo to są ICH stopnie, a nie jakichś pacanów zwanych nauczycielami.
      Za przekraczanie przepisów drogowych mandaty powinni nakładać (lub nie
      nakładać) kierowcy, bo to ONI w efekcie muszą płacić. No i oczywiście o
      wysokości pensji powinni decydować pracownicy, a nie pracodawcy. I tak dalej,
      i tak dalej. Jestem za!!!
      • tejsza Re: Ja jestem za!!! 23.02.09, 20:55
        No to pojechałeś (łaś) hardziorem. Postawienie w jednym szeregu przestępców z
        ludźmi starającymi się o dziecko za pomocą in vitro...

        No to pójdźmy dalej stosując Twój punkt widzenia: nie palę, więc jestem
        przeciwna refundacji leczenia raka płuc... Szkoda gadać.
        • co.ty.powiesz Re: Ja jestem za!!! 23.02.09, 23:47
          tejsza napisała:

          > No to pojechałeś (łaś) hardziorem. Postawienie w jednym szeregu przestępców z
          > ludźmi starającymi się o dziecko za pomocą in vitro...
          To nie ja ich stawiałam w jednym szeregu, lecz autorzy idiotycznego hasła. Bo
          jeżeli stawia się jakąś tezę, to trzeba myśleć o konsekwencjach.


          > No to pójdźmy dalej stosując Twój punkt widzenia: nie palę, więc jestem
          > przeciwna refundacji leczenia raka płuc... Szkoda gadać.
          Po pierwsze rak płuc nie jest chorobą "wynalezioną" przez palaczy, chociaż ich
          częściej dotyka, i istniał, zanim Europejczycy poznali tytoń.
          A po drugie to Ty pojechałaś za daleko, bo prawidłowo zbudowane zdanie powinno
          brzmieć: "nie palę, więc nic mi do palaczy" (bo przecież każdy ma decydować o
          sobie, a nie o innych), albo: "palę, więc to ja decyduję o przepisach
          zezwalających lub zabraniających palenia w wybranych miejscach".
          Niestety, ale w szkole chyba już zupełnie zapomniano o nauczaniu logiki i zasad
          wynikania...
          • lara_croft Re: Ja jestem za!!! 24.02.09, 07:20
            A po drugie to Ty pojechałaś za daleko, bo prawidłowo zbudowane
            zdanie powinno
            > brzmieć: "nie palę, więc nic mi do palaczy" (bo przecież każdy ma
            decydować o
            > sobie, a nie o innych), albo: "palę, więc to ja decyduję o
            przepisach
            > zezwalających lub zabraniających palenia w wybranych miejscach".
            > Niestety, ale w szkole chyba już zupełnie zapomniano o nauczaniu
            logiki i zasad
            > wynikania...


            Jestem chora na niepłodnosć, wieć ja współdecyduję o standardach
            prawnych i legislacyjnych dotyczących dostępności metod leczenia
            mojej osoby.
            Logiczne?
          • hepowy Re: Ja jestem za!!! 24.02.09, 12:40
            co.ty.powiesz napisała:

            > Niestety, ale w szkole chyba już zupełnie zapomniano o nauczaniu logiki i zasad
            > wynikania...

            Na to wygląda, bo z twoich komentarzy wynika, że nie masz o tym najmniejszego
            pojęcia.
    • maggm Sejmowa debata o in vitro: Decydować powinni ci... 23.02.09, 23:07
      Byłam na debacie. Szkoda, że chociaż w Sejmie, to zabrakło na niej
      posłów, nawet Kluzik-Rostkowskiej...
    • indris Kogo będzie dotyczyć ustaa 24.02.09, 13:23
      Jeżeli będzie problem refundacji ze środków publicznych, to ustawa będzie
      dotyczyć wszystkich.
    • al-pid Sejmowa debata o in vitro: Decydować powinni ci.. 24.02.09, 15:45
      BISKUP NIE JEST BOGIEM! Głos biskupa w tej i innych sprawach
      świeckich powinien sięgać progu Kościoła. Ale nie dalej.
      A w ustawie proponuję zapisać ZAKAZ STOSOWANIA METODY IN VITRO
      PRZEZ KATOLIKÓW. I kropka!
      Kochani Katolicy! Podpiszecie swoim proboszczom odpowiednie
      oświadczenie, a Kościół już sam zadba o to, żebyście nie rozmnażali
      się jak Maria z Józefem, czyli de facto - metodą in vitro.
      Zostajcie z Bogiem!
      Ergo...
      • landaverde Re: Sejmowa debata o in vitro: Decydować powinni 24.02.09, 16:04
        al-pid napisała:

        > BISKUP NIE JEST BOGIEM! Głos biskupa w tej i innych sprawach
        > świeckich powinien sięgać progu Kościoła. Ale nie dalej.
        > A w ustawie proponuję zapisać ZAKAZ STOSOWANIA METODY IN VITRO
        > PRZEZ KATOLIKÓW. I kropka!

        Biskup, czy inny ksiądz, jest obtwatelem, a jako taki ma prawo
        prezentować swoje opinie, a jako głowa swojego kościoła biskup ma
        prawo reprezentować jego społeczność. Jeśli ustawa o in vitro ma być
        rozpatrywana na serio to proponuję zapisać w niej zakaz finansowania
        zabiegów in vitro z podatków katolików, jak również zwolnienie
        katolickich lekarzy, pielegniarek itd. z dokonywania i
        uczestniczenia w takich zabiegach. I kropka!

        > Kochani Katolicy! Podpiszecie swoim proboszczom odpowiednie
        > oświadczenie,

        Jak tylko zostaniemy zwolnieni z odnośnych podatków i ujrzymy
        odnośne zapisy w ustawie.

        > a Kościół już sam zadba o to, żebyście nie
        > rozmnażali się jak Maria z Józefem, czyli de facto - metodą in
        > vitro. Zostajcie z Bogiem!

        Nie bluźnij kobieto. Jeśli masz jakiekolwiek wiadomości nt religii
        chrzescijańskiej to wiesz, że poczęcie Maryi nie ma nic wspólnego z
        in vitro. Szalom.
        • lara_croft Re: Sejmowa debata o in vitro: Decydować powinni 24.02.09, 16:25
          Jeśli ustawa o in vitro ma być
          > rozpatrywana na serio to proponuję zapisać w niej zakaz
          finansowania
          > zabiegów in vitro z podatków katolików, jak również zwolnienie
          > katolickich lekarzy, pielegniarek itd. z dokonywania i
          > uczestniczenia w takich zabiegach. I kropka!
          >
          To w takim razie proponuję zmianę ustawy o wolności wyznania i
          związkach wyznaniowych, którą to zwalnia się KK z płacenia wszelkich
          podatków, daje się pieniądze podatników na tworzenie przez nich
          szkoły, opłaca się nauczycieli religii w szkołach, dofinansowuje się
          koscioły, dofinansowuje się leczenie księzy ich emerytury.

          Ja w takim razie jako niekatolik nie zyczę sobie by moje cięzko
          zarobione pieniądze szły na tych darmozjadów.
          • landaverde Popieram! Stanowczo! 24.02.09, 18:43
            Chodzi ci o tzw. fundusz kościelny? Och nie obawiaj się - z całą
            pewnością z katolików ściąga się znacznie więcej pieniędzy na ten
            cel niż wydaje się na księżowskie ubezpieczenia i emerytury. Tym
            niemniej popieram jak najbardziej. Kościół katolicki również chce
            likwidacji tego ostatniego komunistycznego reliktu stosunków kościół-
            państwo: "Po co nam Fundusz Kościelny?".

            A co do szkół i religii w szkołach to proponuję pójść jeszcze dalej -
            znieść w ogóle podatki na edukację. Nauczanie winno być prywatne,
            wówczas każdy będzie sobie mógł sam wybrać jak chce kształcić swoje
            dzieci - czy w szkole świeckiej, czy może katolickiej, czy choćby
            starozakonnej, a państwu g.. do tego! Sztucznie stworzone problemy
            typu programy nauczania czy religia w szkołach przestaną istnieć, a
            kształcenie będzie co najmniej o połowę tańsze, bo nie trzeba będzie
            utrzymywać zgrai biurokratów wydających nasze pieniądze i
            decydujących o tym czego uczyć nasze dzieci.

            lara_croft napisała:
            > Ja w takim razie jako niekatolik nie zyczę sobie by moje cięzko
            > zarobione pieniądze szły na tych darmozjadów.

            No właśnie - wydają twoje pieniądze wbrew twojej woli! I to jest
            właśnie totalniactwo, przyłączam się do twego oburzenia. ;-)
            • lara_croft Re: Popieram! Stanowczo! 24.02.09, 23:18
              > Chodzi ci o tzw. fundusz kościelny? Och nie obawiaj się - z całą
              > pewnością z katolików ściąga się znacznie więcej pieniędzy na ten
              > cel niż wydaje się na księżowskie ubezpieczenia i emerytury. Tym
              > niemniej popieram jak najbardziej. Kościół katolicki również chce
              > likwidacji tego ostatniego komunistycznego reliktu stosunków
              kościół-
              > państwo: "Po co nam Fundusz
              Kościelny?".
              Nie. Chodzi i o przepisy ustawy z dnia 17 maja 1989 r. o gwarancjach
              wolności sumienia i wyznania ( Dz. U z 2005 r. Nr 231, poz. 1965),
              która zwalnia KK z płacenia wszelkich mozliwych podatków (od
              nieruchomości, dzierżawy itd) i daje multum mozliwości odliczenia
              tego co zarabiają w ramach prowadzenia działalności gospodarczej.
              Np rodzinom odebrało się się prawo odliczen na naukę, natomiast KK
              ma w dalszym ciągu tą mozliwośc.

              Zgadzam się ze idea socjalistycznego państwa jest kiepskim pomysłem.
              Kazdy swój rozum ma i jak sobie poscieli tak się wyspi.
              Państwo nie powinno pomagać w zaden sposób i rozwiązywac za nas
              naszych problemów.
              Pańtswo co najwyzej nie powinno przeszkadzac. Albo nawet
              przedewszystkim nie powinno przeszkadzać, ale stworzyć ramy dla
              normalnego funkcjonowania społczeństwa. A nie produkowania
              niuedaczników zyciowych, którzy tylko wyciągają łapy po pomoc.
        • paskudek1 Re: Sejmowa debata o in vitro: Decydować powinni 24.02.09, 17:30
          Jeśli ustawa o in vitro ma być
          > rozpatrywana na serio to proponuję zapisać w niej zakaz finansowania
          > zabiegów in vitro z podatków katolików"
          w pięć minut po tym jak wejdzie w życie ustawa zapewniaąca finansowanie Kościoła Rzymskokatolickiego (oraz innych w Polsce) z DOBROWOLNYCH skłądek wyznawców, odpisów podatkowych itp, finansowanie lekcji religii rzymskokatolickiej z funduszy WIERNYCH a nie państowych oraz całkowity ZAKAZ finansowania wydziałów i uczelni teologicznych z funduszy państwa. Oraz oczywiście zniesienie ulg podatkowych dla Kościoła ok? Wtedy TWOJE postulaty zostana spełnione. Ale póki co to ludzie niebędący wyznania rzymskokatolickiego płacą CZĘŚCIEJ I WIĘCEJ n Kosciół niz katolicy na in vitro.
          • landaverde Re: Sejmowa debata o in vitro: Decydować powinni 24.02.09, 18:45
            Patrz wyżej.
    • landaverde Sejmowa debata o in vitro: Decydować powinni ci.. 24.02.09, 20:20
      "Otóż chodzi o to, iż pobożny poseł Gowin z PO wykombinował projekt
      ustawy wychodzącej naprzeciw oczekiwaniom świata postępu, który
      ostatnio upodobał sobie zapładnianie w szklance, a jednocześnie niby
      to uwzględniającej zastrzeżenia środowisk konserwatywnych z
      Kościołem katolickim na czele. Według ustawy zaproponowanej przez
      pobożnego posła Gowina, zakazane byłoby zamrażanie "zbędnych"
      embrionów, zaś sama metoda takiego zapładniania byłaby zarezerwowana
      dla małżeństw. Nietrudno się domyślić, że celem tego przedsięwzięcia
      było skłonienie Kościoła do akceptacji zapłodnień w szklance, które
      obóz postępu uczynił obecnie swoim sztandarowym hasłem. Może by do
      tego doszło, gdyby nie Roma, która locuta i w rezultacie causa
      finita. Konkretnie - Watykan zapłodnieniom w szklance stanowczo się
      sprzeciwił, więc i w Polsce żaden "kompromis" w tej sytuacji udać
      się nie mógł. Tymczasem nie można wykluczyć, że PO próbowała przy
      jego pomocy skaptować sobie SLD, potrzebne jej do walki z
      prezydenckimi wetami i w ogóle. Takie podejrzenie przyszło mi do
      głowy na podstawie wybuchów wściekłości pani Joanny Senyszyn, która
      biskupom zarzuca "uzurpację" i w ogóle. Po co bolszewicom pozwolenie
      biskupów na zapładnianie, wszystko jedno - w szklance, czy gdzie
      indziej? Od kiedy to stalinówy liczą się z opinią Kościoła? Do czego
      była im ona potrzebna naprawdę? Dowodów żadnych oczywiście być tu
      nie może, ale nie można też wykluczyć, że PO, przy pomocy pobożnego
      posła Gowina, próbowała przeprowadzić wspólnie z SLD operację
      przekształcania Kościoła w "Żywą Cerkiew" - żeby w ten sposób wyjść
      naprzeciw oczekiwaniom Eurokołchozu. Dodatkową poszlaką wskazującą
      na taką możliwość jest powrót księdza Czajkowskiego do "Tygodnika
      Powszechnego". Najwyraźniej oficerowie prowadzący uznali, że znowu
      można go wystawić."
      [Źródło: Stanisław Michalkiewicz - "Wokół burzy w szklance"]
    • al-pid Sejmowa debata o in vitro: Decydować powinni ci.. 25.02.09, 21:24
      Odp. landaverde
      BISKUP NIE JEST BOGIEM! Więc niech nie przeszkadza, niech się
      usunie, wraca do kościoła i modli się za Nowe Życie, które Zawsze
      Jest Cudem Boskim.
      A dyskutowanie z pianą na pysku nie przystoi Istocie Ludzkiej. To
      przejaw zezwierzęcenia. landaverde. Pozostaję, mimo wszystko, z
      szacunkiem dla Twojej Odmienności.
      Ergo...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka