snellville 25.03.09, 18:07 I wlasnie dlatego Polska stara sie dbac o siebie,probujac budowac swoja armie. Lepsza czy gorsza ale nasza. Moga sie inni rozbrajac,ale nam nie wolno nawet o tym pomyslec,przynajmniej przez nastepne 50 lat. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
blagam_nie_podwazajcie_sojuszy Czy NATO się kończy? 25.03.09, 18:12 Przede wszystkim NATO już nie ma. Nie ma takiego NATO do jakiego chcieliśmy wstąpić o jakim marzyliśmy i o którym nadal beznadziejnie fantazjujemy, czyli NATO z okresu zimnej wojny. Nie ma już dawno tego globalnego bata jakim był Układ Warszawski, mogący z jednocześnie śmiertelnie zagrozić i Kanadzie i Portugali i Norwegii. Diś każdy kto ma odrobinę rozumu powinien wiedzieć sytuacja jest zupełnie innna. To se ne wrati. Nic dziwnego, że poczucie współzależności, wspólnego losu tych państw rozłazi się jak stary sweter. Dodatkowo spójność paktu rozmyło przyjęcie nowych członków z Polską na czele. Nasze oczekiwania są żałośnie nierealistyczne. Chcemy wzmocnienia wspólnoty atlantyckiej i jednocześnie forsujemy jej kolejne już rozszerzenie. Biadolimy, że sojusz ze stricte militarnego paktu staje się klubem dyskusyjnym, a z drugiej strony walczymy o rozszerzenie jego spektrum działania poza militarne jądro o tzw bezpieczeństwo energetyczne. Przez chwile licząc na niesłychane wyniesienie u boku USA cieszyliśmy się z ich kłótni z dużymi państwami Europy, które było dla niego kolejnym ciosem. Ciągle nie rozumiemy że spóźniliśmy się z naszymi antyrosyjskimi aspiracjami o co najmniej kilkanaście lat. Wciąż koszmarnie naiwnie liczymy, że to Ameryka będzie bardziej antyrosyjska niż reszta paktu, podczas gdy jest dokładnie odwrotnie. To właśnie na Stany Rosja może liczyć najbardziej przy budowaniu swojej strefy wpływu, bo buduje ją w miejscu, które dla USA nie ma najmniejszego znaczenia, a przysługi jest w stanie oddawać w miejscach istotnych dla narodowego interesu Ameryki. Śnijmy dalej swój pijacki sen a po przebudzeniu na kacu-gigancie wykrzyczmy głośno swoje rozczarowanie, że znów nas oszukali, zdardzili. Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: Czy NATO się kończy? 25.03.09, 19:30 Masz 'blagam_nie_podwazajcie_sojuszy' 100% racje! Odpowiedz Link Zgłoś
jazmig NATO nie powinno dogadywać się z Rosją i UE 26.03.09, 11:59 Rosja jest wrogiem NATO i wielu jego krajów. UE jak narazie nie istnieje, a w NATO gros jego członków to jednocześnie członkowie WE - czy te państwa mają się dogadywać same ze sobą? NATO nie powinno się dogadywać z brukselską biurokracją, bo ona nikogo nie reprezentuje. Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: NATO nie powinno dogadywać się z Rosją i UE 27.03.09, 10:53 NATO powinni sie samo rozwiazac, jako przezytek minionej epoki! Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: NATO nie powinno dogadywać się z Rosją i UE 28.03.09, 07:55 Przeżytkiem minionej epoki jest Rosja. Do likwidacji! Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: NATO nie powinno dogadywać się z Rosją i UE 28.03.09, 10:47 Rosja ma historie starsza niz Polska. Nie myl Rosji z ZSRR! Odpowiedz Link Zgłoś
wrd6611 Re: Czy NATO się kończy? 26.03.09, 11:53 Nic sie nie konczy. Co to za bzdury?Sa nowi wrogowie: Chiny, Iran, Pln. Korea. Teraz Nato powinno sie zajac obrona interesow gospodarczych jej czlonkow. Nie pozwolich Chinom przejac zasoby naturalne w Afryce. Zagrozic Iranowi interwencja jesli nie dadza sobie spokoju z bomba atomowa. Jest duzo roboty. ONZ natomiast jest zalosne inic nie znaczace. te ich debaty do niczego nie prowadzace sa dobre jak potem serwuja dobry bufet. Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: Czy NATO się kończy? 26.03.09, 21:10 A co z syjonistyczna okupacja Palestyny? Odpowiedz Link Zgłoś
3m05 Kończy sie NATO ekspedycyjne? 25.03.09, 19:19 "(Sikorski) zapewniał też, że między funkcją ekspedycyjną a obronną NATO nie ma sprzeczności - że wręcz przeciwnie, obie się doskonale uzupełniają." Sikorski powtarza skompromitowana doktryne neoconow o potrzebie wojen "prewencyjnych" (preemptive wars), ktorej wyuczyl sie pracujac w AEI. Gdy Obama mowi o wycofaniu sie z Iraku i szuka "exit strategy" w Afganistanie, Sikorski z Klichem chca zwiekszac udzial militarnego komponentu w rozwiazywaniu konfliktow. Takiego NATO nie chce Europa (ani ostatnio Ameryka) a Polska nie potrzebuje. Problem Polski polega na tym, ze wsrod rzadzacych elit nie ma ani jednego polityka, ktory czul by sie wygodnie w stroju pokojowej Wenus a nie posepnego Marsa. Polskie stanowisko jest anachroniczne, zakorzenione w historycznych fobiach i zimno-wojennej retoryce, ktorej dzis nikt juz nawet nie chce sluchac. Polska tozsamosc nie potrzebuje wrogow i konfliktow by przetrwac. Polska potrzebuje pokoju, by odrobic straty cywilizacyjne jakie poniosla w wyniku wojen. Tego celu nie osiagnie ganiajac za Talibami w dalekim Afganistanie. Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod Re: Kończy sie NATO ekspedycyjne? 25.03.09, 20:08 3m05 napisała:Tego celu nie osiagnie ganiajac za Talibami w dalekim Afganistanie. naturalnie, poczekajmy niech Talibowie przyjdą do nas... www.document.no/weblogg/archives/bilder/gaza-hamas.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
kylax Wystarczy zabronic osadnictwa muzulmanskiego. 25.03.09, 20:40 Europa Wschodnia i Centralna (Polska, Czechy, Slowacja, Wegry, Ukraina, Bialorus i kraje baltyckie), powinna byc strefa wolna od islamu. Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod Re: Wystarczy zabronic osadnictwa muzulmanskiego. 25.03.09, 20:50 jak do tej pory Niemcy dają sobie znakomicie radę z 3 mln. muzułmanów, wystarczy wymagać przestrzegania naszego prawa, ale dlaczego nie wymaga się jego przestrzegania od rydzola.... Odpowiedz Link Zgłoś
3m05 Re: Wystarczy zabronic osadnictwa muzulmanskiego. 25.03.09, 23:07 TGA pisze: "Charles Martel ('the hammer'), whose victory over the invading "Muslim armies near Poitiers in 732 AD is traditionally held to have halted the Islamization of Europe. Stepping out of the basilica, I walked a hundred yards across the Place Victor Hugo to the main commercial street, which was thronged with local shoppers of Arab and African origin, including many women wearing the hijab. I caught myself thinking: So the Muslims have won the Battle of Poitiers after all! Won it not by force of arms, but by peaceful immigration and fertility." Odpowiedz Link Zgłoś
wrd6611 Re: Wystarczy zabronic osadnictwa muzulmanskiego. 26.03.09, 12:21 Turcy nie integruja sie. Ich dzieci nie ksztalca sie a rodzice czesto sa analfabetami. Tworza getta w takich miastach jak Hamburg albo Berlin. Dziewczynki, ktore chca zyc jak ich rowiesniczki sa molestowane przez braci. Dochodzi tez do morderstw w imie honoru rodziny. Czesto sa na przymus zabierane do Turcji w celu malzenstwa. takie malzenstwa nagrywane sa wiele lat przed i na przymus. To jest prawdziwy islam. Cos takiego jak tolerancja i demokracja nie istnieje. Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod Re: Wystarczy zabronic osadnictwa muzulmanskiego. 26.03.09, 17:14 Cem Oezdemir jest szefem "Zielonych", są parlamentarzyści pochodzenia tureckiego, jest kilku niezłych "tureckich" artystów, także pochodzenia tureckiego, na pewno nie integrują się jak nasi rodacy, ale nie przesadzajmy, Turcja wejdzie do EU Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: Wystarczy zabronic osadnictwa muzulmanskiego. 26.03.09, 21:13 Turcja wejdzie do Unii, ale AZJATYCKIEJ! Odpowiedz Link Zgłoś
wrd6611 Re: Wystarczy zabronic osadnictwa muzulmanskiego. 26.03.09, 12:01 To piekny sen. Wyznawac relgie czlowieka, ktory mordowal i gwalcil 9-letnia dziewczynke. Boze bron! Toz to jakas sekta satanistyczna. Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: Wystarczy zabronic osadnictwa muzulmanskiego. 26.03.09, 21:12 A co z polskimi Tatarami? Odpowiedz Link Zgłoś
3m05 Re: Kończy sie NATO ekspedycyjne? 25.03.09, 21:24 abhaod: "naturalnie, poczekajmy niech Talibowie przyjdą do nas..." W Szymanach juz byli. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Kończy sie NATO ekspedycyjne? 25.03.09, 21:55 3m05 napisała: > abhaod: "naturalnie, poczekajmy niech Talibowie przyjdą do nas..." > > W Szymanach juz byli. > Nie w szymanach, tylko w klewkach Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod Re: Kończy sie NATO ekspedycyjne? 26.03.09, 17:10 pociamkajcie sobie chłopaki, u sołtysa, za stodołą, czają się Amerykanie z nożami w zębach www.root-1.co.il/Media%20files/ahmadinejad.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: Kończy sie NATO ekspedycyjne? 26.03.09, 21:11 Jesli Talibowie do nas przyjda, to tylko z powodu naszej agresji na Afganistan... Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: Czy NATO się kończy? 25.03.09, 19:29 Kiedy to ostatni raz nas polskie wojsko przed kims obronilo? W roku 1410, o ile sie nie myle... A nasza jedyna nadzieja lezy dzis w Europejskich Silach Zbrojnych, bowiem NATO to zbrodnicza organizacja (np. bombardowanie Belgradu) i przezytek z czasow Zimnej Wojny! Odpowiedz Link Zgłoś
snellville Re: Czy NATO się kończy? 25.03.09, 19:49 herrkagan napisała: > Kiedy to ostatni raz nas polskie wojsko przed kims obronilo? W roku > 1410, o ile sie nie myle... > A nasza jedyna nadzieja lezy dzis w Europejskich Silach Zbrojnych, > bowiem NATO to zbrodnicza organizacja (np. bombardowanie Belgradu) i > przezytek z czasow Zimnej Wojny! Widze ze pasowalo by tobie skumac sie z ruskimi na nowo. Widzisz tylko co jest za plotem,wyobrazni ci brakuje. Negowanie i krytyka sa latwym zawodem,do zbudowania czegos potrzebna jest inicjatywa a nie bierne przygladanie sie "jak bedzie im dobrze to tez wejde". Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: Czy NATO się kończy? 26.03.09, 20:24 Afganistan i Irak nam moze zagrazaja? Moze i tak, ale tylko dla tego, ze ich zaatakowalismy na rozkaz z USA... :( Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Czy NATO się kończy? 25.03.09, 20:04 herrkagan napisała: > Kiedy to ostatni raz nas polskie wojsko przed kims obronilo? W roku > 1410, o ile sie nie myle... Mylisz się, o kilkaset lat (btw. akurat w 1410 Polska była formalnym napastnikiem). > A nasza jedyna nadzieja lezy dzis w Europejskich Silach Zbrojnych, Niewątpliwie - jeśli tylko takowe powstaną :-D > bowiem NATO to zbrodnicza organizacja (np. bombardowanie Belgradu) i > przezytek z czasow Zimnej Wojny! A zatem, skoro Kreml skrzeczy non stop o "powrocie do zimnej wojny", wypada się Sojuszu trzymać ;-) Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
kylax Rosja wymiera i staje sie muzulmanska. 25.03.09, 20:42 To prosta recepta na powolny upadadek. Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: Czy NATO się kończy? 26.03.09, 20:25 NATO nas tak samo obroni, jak obronila nas w roku 1939 Francja i UK. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Czy NATO się kończy? 27.03.09, 00:02 herrkagan napisała: > NATO nas tak samo obroni, jak obronila nas w roku 1939 Francja i UK. Powinnismy miec bombe atomową :) To absolutna gwarancja bezpieczenstwa. Szkoda ze w latach 70-tych, nie udalo sie ocalic zycia profesora. Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: Czy NATO się kończy? 27.03.09, 23:41 A tu zgoda. Gierek chcial miec polska bron jadrowa, ale niestety nie mielismy ku temu warunkow - jeden Kaliski to bylo zdecydowanie za malo... Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Czy NATO się kończy? 25.03.09, 21:08 herrkagan napisała: > Kiedy to ostatni raz nas polskie wojsko przed kims obronilo? W roku > 1410, o ile sie nie myle... Ty po prostu jestes zalosnym manipulantem, manipulujac faktami, przemilaczjac niewygodne, zmieniajac historie, i rzucajac opinie bez jakiegokolwiek pokjrycia. A gdy Cie zapytac o konkrety, walisz jakies ogolniki, bez zwiazku z pytaniem. Odpowiadam - w 1920 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
billy.the.kid Re: Czy NATO się kończy? 25.03.09, 21:43 jak dotychczas polska zawsze miała w plecy w cvzsach kiewdy uważała się za MOCARSTWO. ostatnio za gierka-10 potęga swiata, teraz usiłuje znów pomocarstwowac w afganistanach i irakach- i znów bedzie po garbalu. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Czy NATO się kończy? 25.03.09, 21:54 billy.the.kid napisał: > jak dotychczas polska zawsze miała w plecy w cvzsach kiewdy uważała > się za MOCARSTWO. ostatnio za gierka-10 potęga swiata, teraz usiłuje > znów pomocarstwowac w afganistanach i irakach- i znów bedzie po > garbalu. Polska sie uwazala? Za Gierka to sowiecki Gubernator wciskal nam taką prawde. Odpowiedz Link Zgłoś
grzegorzlubomirski Ale Polska w 1920 byla agresorem, rzad radziecki 26.03.09, 12:19 zajety innymi zmaganiami wyslal na front polski jakies nedzne 800 tys zolnierzy, choc do dyspozycji mial ogolnie ponad 4.5 mln, a ci wbrew oczekiwania pobili polska armie kwilaca o pomoc Francji i Anglii. Zwrot pod Warszawa i na Bugu musial nastapic bo armia radziecka nie byla przygotowana to takiej ofensywy i rozciagniecia lini frontu. Gdyby ten teatr wojeny mial dla nich wieksze znaczenie rzuciliby jeszcze milion zolnierzy i po Pilsudskim smrod by tylko pozostal. Ostatecznie ustalona granica lezala na zachod od tej proponowanej przez rzad radziecki jeszcze w 1920. Tylko przyglup moze nazywac to sukcesem. Odpowiedz Link Zgłoś
dean08 Re: Ale Polska w 1920 byla agresorem, rzad radzie 26.03.09, 12:30 A pomnoc nam granica jeszcze bardziej na wschód ? Dodatkowi Ukraińcy nam byli potrzebni ? A gdyby nie rozejm w październiku 1920 to kto wie gdzie ta linia frontu by była... Właśnie Biała Rosja podnosiła głowę... Zresztą gdyby Piłsudski w 1919 wsparł Denikina to problem bolszewików za dużo w historii by nie zajmował... Odpowiedz Link Zgłoś
dean08 Re: Ale Polska w 1920 byla agresorem, rzad radzie 26.03.09, 12:31 A propos agresji - a kiedy to zawarliśmy z czerwoną hołotą pokój czy inny rozejm, który to rzekomo "agrresywnie" w 1920 złamaliśmy ? Tam od 1919 była cały czas wojna... Odpowiedz Link Zgłoś
dzielanski Pewnie chodzi mu o traktat brzeski 26.03.09, 12:52 Pewnie Twojemu przedmówcy chodziło o traktat brzeski, zresztą wypowiedziany przez bolszewików już w listopadzie 1918. Oczywiście, żadne władze Polski nie podpisywały traktatu brzeskiego, ale dla bolszewika Polak, Niemiec eto wsjo rawno. Odpowiedz Link Zgłoś
ereta Re: Ale Polska w 1920 byla agresorem, rzad radzie 26.03.09, 15:06 dean08 napisał: > ... Właśnie Biała Rosja podnosiła głowę... Zresztą gdyby Piłsudski w > 1919 wsparł Denikina to problem bolszewików za dużo w historii by nie zajmował > ... ################################# Za to w historii Polski problem Białej Rosji zajmowałby mnóstwo miejsca. To Biała Rosja byla przeciwna likwidacji rozbiorów i uznania niepodległego Państwa Polskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
dean08 Re: Ale Polska w 1920 byla agresorem, rzad radzie 26.03.09, 16:52 ereta napisał: > dean08 napisał: > > > ... Właśnie Biała Rosja podnosiła głowę... Zresztą gdyby Piłsudski > w > > 1919 wsparł Denikina to problem bolszewików za dużo w historii by > nie zajmował > > ... > ################################# Za to w historii Polski problem > Białej Rosji zajmowałby mnóstwo miejsca. To Biała Rosja byla > przeciwna likwidacji rozbiorów i uznania niepodległego Państwa > Polskiego. To akurat też prawda ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Ale Polska w 1920 byla agresorem, rzad radzie 26.03.09, 12:31 grzegorzlubomirski napisał: > zajety innymi zmaganiami wyslal na front polski jakies nedzne 800 > tys zolnierzy, choc do dyspozycji mial ogolnie ponad 4.5 mln, a ci > wbrew oczekiwania pobili polska armie kwilaca o pomoc Francji i > Anglii. Zwrot pod Warszawa i na Bugu musial nastapic bo armia > radziecka nie byla przygotowana to takiej ofensywy i rozciagniecia > lini frontu. > > Gdyby ten teatr wojeny mial dla nich wieksze znaczenie rzuciliby > jeszcze milion zolnierzy i po Pilsudskim smrod by tylko pozostal. > Pilsudski o kilka miesiecy wyprzedzila jedynie atak bolszewicki na Polske. Ujawnione sa dzis juz dokumenty bolszewicki i polosklie z tamtego czassu, z ktorych wynika, ze gdyby nie wyprawa pilsudskiego na Kijow, bolszewicyu byliby pod Warszawa nie w sieprniu 1920 roku, lecz w juz w 1919 roku. Uderzenie wyprzedzajace, to po pierwsze forma obrony, po drugie, bpoleszwicy taka samoi nie mieli praw do Kijowa, jak Polska. Stad Pilsudski nie dokonal agrssji na Rosje bolszewkicka. > Ostatecznie ustalona granica lezala na zachod od tej proponowanej > przez rzad radziecki jeszcze w 1920. Tylko przyglup moze nazywac to > sukcesem. Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: Ale Polska w 1920 byla agresorem! 26.03.09, 21:18 Idac za twoja logika, to w roku 1939 Hitler wyprzedzil jedynie atak Polski na III Rzesze... Stad Hitler nie dokonal agresji na Polske, co zreszta potwierdzaja liczne niemieckie zrodla i dokumenty! Odpowiedz Link Zgłoś
lukasnaj Re: Ale Polska w 1920 byla agresorem! 26.03.09, 23:45 > Idac za twoja logika, to w roku 1939 Hitler wyprzedzil jedynie atak > Polski na III Rzesze... Stad Hitler nie dokonal agresji na Polske, > co zreszta potwierdzaja liczne niemieckie zrodla i dokumenty! Nie. Nie ma żadnych dokumentów niemieckich potwierdzających planu ataku Polski na III Rzeszę w 1939 roku. Tak, są dokumenty RADZIECKIE ukazujące plany rządu bolszewickiego na pierwsze lata po po 1918 roku. Jeśli nie wierzysz w dokumenty, poczytaj przemówienia Lenina, Trockiego i innych z tego okresu. Lub też... "Prawdę". Paradoksalnie bowiem, z "Prawdy" można się bardzo dużo dowiedzieć!!! Polacy we wrześniu 1919 roku złamali kody szyfrowe zarówno Armii Czerwonej jak i białych armii kontrrewolucyjnych, wszystko było wiadomo! Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Ale Polska w 1920 byla agresorem! 27.03.09, 00:05 lukasnaj napisał: > > Idac za twoja logika, to w roku 1939 Hitler wyprzedzil jedynie atak > > Polski na III Rzesze... Stad Hitler nie dokonal agresji na Polske, > > co zreszta potwierdzaja liczne niemieckie zrodla i dokumenty! > > > Nie. Nie ma żadnych dokumentów niemieckich potwierdzających planu ataku Polski > na III Rzeszę w 1939 roku. Tak, są dokumenty RADZIECKIE ukazujące plany rządu > bolszewickiego na pierwsze lata po po 1918 roku. Jeśli nie wierzysz w dokumenty > , > poczytaj przemówienia Lenina, Trockiego i innych z tego okresu. Lub też... > "Prawdę". Paradoksalnie bowiem, z "Prawdy" można się bardzo dużo dowiedzieć!!! > > Polacy we wrześniu 1919 roku złamali kody szyfrowe zarówno Armii Czerwonej jak > i > białych armii kontrrewolucyjnych, wszystko było wiadomo! Nie przekonasz go. Na fakty ktore mu sie nie podobaja, on ma tylko jedna odpowiedz - Nie. - Dlaczego nie? - Bo nie. Odpowiedz Link Zgłoś
lukasnaj Re: Ale Polska w 1920 byla agresorem! 27.03.09, 11:32 Wiem, że nie przekonam, tacy ludzie to zazwyczaj przypadki beznadziejne, lub tacy, którym za sianie podobnych bzdur po prostu płacą. I nie chodzi o ich przekonanie, ale o "widownię". Kiedyś machałem na to ręką, ale fala prorosyjskiej propagandy stała się na tym forum tak wielka, że jest to teraz zwyczajnie irytujące. Czyta to dużo osób, często małolatów, i różne kłamstwa i przeinaczenia powtarzane dziesiątki, potem setki razy, roznoszą się jak zaraza i często się w młodych umysłach zakorzeniają ("no bo skoro tak wiele osób o tym mówi, musi coś w tym być...") Odpowiedź na taki typowy, kłamliwy lub bezmyślny post, odpowiedź będąca często truizmem..., jest zawsze przydatna. Dlatego w naprawdę wolnych chwilach zwalczam taką propagandę na forach. Pzdr! :) Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Ale Polska w 1920 byla agresorem! 27.03.09, 11:43 lukasnaj napisał: > Wiem, że nie przekonam, tacy ludzie to zazwyczaj przypadki beznadziejne, lub > tacy, którym za sianie podobnych bzdur po prostu płacą. I nie chodzi o ich > przekonanie, ale o "widownię". Kiedyś machałem na to ręką, ale fala > prorosyjskiej propagandy stała się na tym forum tak wielka, że jest to teraz > zwyczajnie irytujące. Czyta to dużo osób, często małolatów, i różne kłamstwa i > przeinaczenia powtarzane dziesiątki, potem setki razy, roznoszą się jak zaraza > i > często się w młodych umysłach zakorzeniają ("no bo skoro tak wiele osób o tym > mówi, musi coś w tym być...") > > Odpowiedź na taki typowy, kłamliwy lub bezmyślny post, odpowiedź będąca często > truizmem..., jest zawsze przydatna. > > Dlatego w naprawdę wolnych chwilach zwalczam taką propagandę na forach. Pzdr! : > ) To ma swoją fachowa nazwę - agentura wpływu. Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: Ale Polska w 1920 byla agresorem! 27.03.09, 12:03 Propagande to w Polsce mamy dzis, ale antyrosyjska. I jaki ma sens obecnosc naszych wojsk w Iraku czy Afganistanie? Czy tam tez walczymy z Rosja? Czemu popieramy Ukraine z jej pomnikami bandyty Bandery? Ze jest nie tylko antypolska ale tez i antyrosyjska? Odpowiedz Link Zgłoś
lukasnaj Re: Ale Polska w 1920 byla agresorem! 27.03.09, 12:12 Propagande to w Polsce mamy dzis, ale antyrosyjska. Tu nie trzeba propagandy. Wystarczy obserwować zachowanie Rosji. Ludzie widzą i oceniają, nawet Ci najprostsi. Zauważ, że podpisanie umowy o tarczy antyrakietowej nastąpiła natychmiast po eskalacji konfliktu rosyjsko-gruzińskiego. I jaki ma sens > obecnosc naszych wojsk w Iraku czy Afganistanie? Wzmocnienie sojuszu z USA. Tylko tyle i aż tyle. Czy tam tez > walczymy z Rosja? Oczywiście, że nie. Nikt w Polsce nie chce walczyć z Rosją. Czemu popieramy Ukraine z jej pomnikami bandyty > Bandery? Ze jest nie tylko antypolska ale tez i antyrosyjska? Nie, Ukraina nie musi być antyrosyjska. Ukraina musi być niepodległa. Gdyż nie ma imperium rosyjskiego bez Ukrainy. Do utworzenia takiego imperium wyraźnie dąży Rosja. Poświęcimy pamięć o Wołyniu i innych mordach Ukraińców dla podtrzymania niepodległości Ukrainy. Nie oceniam tej polityki. Przytaczam fakty tylko. Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: Ale Polska w 1920 byla agresorem! 27.03.09, 12:30 1. Jacy "ludzie"? ja sie do nich nie zaliczam... 2. A po co nam ten sojusz z upadajacym USA, ktory nas tylko naraza na atak terrorystyczny? 3. Uwazasz, ze mamy zapomniec o masowych mordach na Polakach dokonanych przez Ukraincow, ale nie wolno nam zapomniec o Katyniu. Ciekawe - widze, ze uwazasz iz przykazanie "nie zabijaj" mozna omijac... Ciekawa to moralnosc, iscie katolicka... Odpowiedz Link Zgłoś
lukasnaj Re: Ale Polska w 1920 byla agresorem! 27.03.09, 13:17 > 1. Jacy "ludzie"? ja sie do nich nie zaliczam... Widzę, że nie :) Nie spotkałem jeszcze żywych ludzi, Polaków, o takich poglądach jak Ty. Tylko internetowe fantomy. > 2. A po co nam ten sojusz z upadajacym USA, ktory nas tylko naraza > na atak terrorystyczny? Bo gwarantuje nam on największy poziom bezpieczeństwa przy minimalnych kosztach. Poziom narażenia na atak terrorystyczny także jest mały (Polska nie jest atrakcyjnym celem, co potwierdza brak takiego ataku pomimo 7 letniej misji Wojska Polskiego w Iraku (a środki bezpieczeństwa w Polsce są poniżej krytyki...). Nota bene pamiętam wypociny internetowych fantomów z 2003 roku, wieszczących płonący Pałac Prezydencki, metro, lotnisko i ogólnie Warszawę...). > 3. Uwazasz, ze mamy zapomniec o masowych mordach na Polakach > dokonanych przez Ukraincow, ale nie wolno nam zapomniec o Katyniu. > Ciekawe - widze, ze uwazasz iz przykazanie "nie zabijaj" mozna > omijac... Ciekawa to moralnosc, iscie katolicka... Jeśli nie zrozumiałeś poprzedniego postu, powtórzę - nie oceniam tej polityki, przytaczam tylko fakty odpowiadające na nurtujące Cię pytania. Dalej... to nie zabijanie, tylko "zapominanie" o zabijaniu nas przez innych. Poza tym polityka zagraniczna nie ma względu na religię, nawet katolicką, nawet w Polsce. Jako, że nie płacą mi za pisanie tych postów ;), muszę już iść do pracy. Na wszelkie pytania odpowiem w nieodległym terminie. Pomimo wszystko pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: Ale Polska w 1920 byla agresorem! 27.03.09, 14:05 1) Malo ludzi znasz. I nie wydawaj sadow o calosci, znajac tylko jej niereprezentaywne czesci - slyszales o fallacy of composition (brak dobrej polskiej nazwy)? 2) USA nam dzis juz niczego zagwarantowac nie moga, poza kolejnymi niedotrzymanymi obietnicami... I nie pragne bynajmniej ataku terrorystow na Polske, a wrecz przeciwnie... 3) Ludobojstwo nie zna przedawnienia, a o zbrodniach ukrainskich trzeba w Polsce glosno mowic, i pozbyc sie przede wszystkim z Polski tych Ukraincow, co to, jak niedawno w Przemyslu, maszerowali pod sztandarami UPA. Pozdr. :) (Dzis mam wolne) Odpowiedz Link Zgłoś
lukasnaj Re: Ale Polska w 1920 byla agresorem! 28.03.09, 01:30 > 1) Malo ludzi znasz. I nie wydawaj sadow o calosci, znajac tylko jej > niereprezentaywne czesci Właśnie, że te części są reprezentatywne. Gdyby nie były, Polska prowadziłaby inną politykę zagraniczną, czyż nie? Znajdujesz się w ekstremalnej mniejszości (wystarczy popatrzeć na cykliczne demonstracje antywojenne/antyamerykańskie w Warszawie, w 2006 bodajże było przed Pałacem Prezydenckim kilkadziesiąt osób... i wiem, wiem, fallacy of composition, ale takich przykładów jest wiele, jak i również zwróć uwagę, że działa to także w drugą stronę!) > 2) USA nam dzis juz niczego zagwarantowac nie moga, poza kolejnymi > niedotrzymanymi obietnicami... Ja myślę, że mogą, ale nie w tym rzecz. Chodzi bowiem o to, że NIKT nie może nam zagwarantować więcej. > 3) Ludobojstwo nie zna przedawnienia, a o zbrodniach ukrainskich > trzeba w Polsce glosno mowic, i pozbyc sie przede wszystkim z Polski > tych Ukraincow, co to, jak niedawno w Przemyslu, maszerowali pod > sztandarami UPA. I tu się zawiera sedno problemu... Tak, głośno trzeba mówić, i się generalnie mówi. To pierwsza moja uwaga. Dwa - takie rzeczy nie mogą mieć wpływu na politykę zagraniczną, jeśli będzie to wpływ negatywny. A w tym przypadku byłby to wpływ negatywny (Rosja, imperium, Ukraina, patrz post wyżej, wiadomo). No ale dlaczego obawiamy się Rosji? Obawiamy się Rosji raz dlatego, że Rosja robi wszystko abyśmy się jej obawiali (od gróźb przed naszym wejściem do NATO (w jaki sposób się to Moskwie przysłużyło zresztą?) aż na dzisiejszej sytuacji skończywszy), a dwa, że nie chcemy wyrzucać tych Ukraińców z Przemyśla!, czytaj - nie odpowiada nam azjatycka mentalność sprawowania władzy w tym kraju... Tak, nam Polakom - bo myśmy wyrzucali kogokolwiek z kraju tylko podczas okupacji obcych wojsk, w trakcie ich obecności na naszych ziemiach! Cywilizacja zachodnia, w tym Polska, wykształciła bardzo dobry system państwa w którym jednostki mogą się swobodnie realizować w różnych podgrupach, wyznawać najróżniejsze śmieszne i poważniejsze przeciwstawne sobie ideologie, wypruwać sobie żyły w służbie jedynie słusznych idei, rzucać się śnieżkami na manifestacjach lub przyjąć jakąkolwiek inna postawę... Głównym zadaniem państwa jest utrzymanie takiego stanu, gdyż niezauważone zdobycie przewagi przez jedną grupę zawsze ma tragiczne konsekwencje dla innych, a przede wszystkim dla biernej, pragnącej spokoju większości... Rosja stanowi przede wszystkim takie zagrożenie (mało kto wierzy w jakąś otwartą wojnę w dzisiejszych czasach), dlatego także tak bardzo pociąga polską skrajną prawicę (osławione nadajniki Radia Maryja na Uralu :). Narodowcy najchętniej porządziliby Polską na wzór putinowski, wyrzucili Ukraińców z Przemyśla, przywróciliby porządek w Sejnach, pozamykali tych i owych... Dlatego nawet zauważ, środowisko Wyborczej, które najchętniej zamieniłoby Polskę w europejskie, nie wiem, województwo i zwalczyło wszelki nacjonalizm, w swym koszmarnie negatywnym nastawieniu do Rosji nacjonalizmem posługuje się swobodnie. W Polsce banderowcy niech sobie i maszerują, niech sobie maszerują narodowcy, i niech sobie maszerują lesbijki także. Niech się wyzywają, zwalczają, niech postulują najróżniejsze rzeczy, niech wierzą, że coś znaczą i że coś zmienią. Państwo ma taki stan utrzymać, gdyż służy on wszystkim - daje złudzenia i "cel życia" ekstremom, a spokój zwykłym ludziom. Rosja, jako kraj cywilizacji azjatyckiej, stanowi zagrożenie. Dla nas, dla Polaków. Jeśli się mylę, a Twoje poglądy są powszechne w naszym kraju, spodziewam się ogromnych manifestacji, nowych wyborów i nagłego zwrotu w polityce zagranicznej Polski bardzo wkrótce. Jeśli jednak się nie mylę - nic się nie zmieni. Ludność będzie dalej popierać spokój i dotychczasowy kurs, także ten antyrosyjski. A Ty pozostaniesz ekstremą. Ale nie martw się, pozwolimy wam spokojnie się "realizować" i nawet posiadać złudzenia na zmianę sytuacji... Ale się rozpisałem... Do przesady. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Ale Polska w 1920 byla agresorem! 27.03.09, 14:23 herrkagan napisała: > 1. Jacy "ludzie"? ja sie do nich nie zaliczam... > 2. A po co nam ten sojusz z upadajacym USA, ktory nas tylko naraza > na atak terrorystyczny? > 3. Uwazasz, ze mamy zapomniec o masowych mordach na Polakach > dokonanych przez Ukraincow, ale nie wolno nam zapomniec o Katyniu. > Ciekawe - widze, ze uwazasz iz przykazanie "nie zabijaj" mozna > omijac... Ciekawa to moralnosc, iscie katolicka... Chociuazby dlatego, ze Prezydent ukrainy nie twierdzi ze nie bylo zadnych mordow na wolyniu a wolyniacy "rozbiegli sie gdzies", jak twierdza wladze rosyjkie w stosunku do jencow katynskich. Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: Ale Polska w 1920 byla agresorem! 27.03.09, 14:36 Prezydent Ukrainy pozwala DZIS na gloryfikacje terorysty Bandery i zbrodniczego UPA. A w Katyniu zgineli ci, co nie chcieli wspolpracowac z ZSRR, oraz ci, co mieli na sumieniu zbrodnie kryminalne (np. policjanci i straznicy wiezienni)... Gdyby bylo, jak piszesz, to nie byloby mozliwe utworzenie w ZSRR az TRZECH polskich armii: Andersa oraz I i II Armii LWP! Odpowiedz Link Zgłoś
lukasnaj Re: Ale Polska w 1920 byla agresorem! 28.03.09, 00:19 A w Katyniu zgineli ci, co nie chcieli > wspolpracowac z ZSRR, oraz ci, co mieli na sumieniu zbrodnie > kryminalne (np. policjanci i straznicy wiezienni)... Zbrodnie kryminalne... Boże katolicki... Według "prawa" karnego Sowietów chyba. A co do współpracy z agresorem i okupantem, to już brak słów... Nie chcieli być ZDRAJCAMI, to oczywiście można usprawiedliwić ich zagładę, tak? Nawet Niemcy tak nie postępowali z oficerami. > Gdyby bylo, jak piszesz, to nie byloby mozliwe utworzenie w ZSRR az > TRZECH polskich armii: Andersa oraz I i II Armii LWP! Armia Andersa, jak i dwie armie "komunistyczne" powstały już w czasie gdy ZSRR był Polski SOJUSZNIKIEM, przynajmniej według prawa międzynarodowego. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Ale Polska w 1920 byla agresorem! 28.03.09, 00:24 lukasnaj napisał: > A w Katyniu zgineli ci, co nie chcieli > > wspolpracowac z ZSRR, oraz ci, co mieli na sumieniu zbrodnie > > kryminalne (np. policjanci i straznicy wiezienni)... > > Zbrodnie kryminalne... Boże katolicki... Według "prawa" karnego Sowietów chyba. > A co do współpracy z agresorem i okupantem, to już brak słów... Nie chcieli być > ZDRAJCAMI, to oczywiście można usprawiedliwić ich zagładę, tak? Nawet Niemcy ta > k > nie postępowali z oficerami. > > > Gdyby bylo, jak piszesz, to nie byloby mozliwe utworzenie w ZSRR az > > TRZECH polskich armii: Andersa oraz I i II Armii LWP! > > Armia Andersa, jak i dwie armie "komunistyczne" powstały już w czasie gdy ZSRR > był Polski SOJUSZNIKIEM, przynajmniej według prawa międzynarodowego. II armia nie powstala w ZSRR lecz juz na terenach polskich. Z najgorszych metow spolecznych w wiekszosci. Odpowiedz Link Zgłoś
lukasnaj Re: Ale Polska w 1920 byla agresorem! 28.03.09, 01:32 Nie napisałem, że powstała w ZSRR. Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: Ale Polska w 1920 byla agresorem! 28.03.09, 10:57 Jakimi "zdrajcami"? Sanacyjne panstwo leglo w gruzach jak domek z kart, i wiadomo bylo, ze sie nigdy juz "ne vrati"... I nie obrazaj tych, co walczyli i gineli za POLSKE! Nie wazne czy u Andersa, czy u Berlinga, czy w II Armii LWP... Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Ale Polska w 1920 byla agresorem! 27.03.09, 14:21 herrkagan napisała: > Propagande to w Polsce mamy dzis, ale antyrosyjska. I jaki ma sens > obecnosc naszych wojsk w Iraku czy Afganistanie? Czy tam tez > walczymy z Rosja? Czemu popieramy Ukraine z jej pomnikami bandyty > Bandery? Jakis przyklay poparcia dla pomnikow Bandery? A czym banderowcy byli lepszi od krasnoarmiejcow? Ptrszypomniec ci o tysiacach zgwlaconych i zamordowanych Polek? Ze jest nie tylko antypolska ale tez i antyrosyjska? Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Ale Polska w 1920 byla agresorem! 27.03.09, 14:25 bmc3i napisał: > herrkagan napisała: > > > Propagande to w Polsce mamy dzis, ale antyrosyjska. I jaki ma sens > > obecnosc naszych wojsk w Iraku czy Afganistanie? Czy tam tez > > walczymy z Rosja? Czemu popieramy Ukraine z jej pomnikami bandyty > > Bandery? > > > Jakis przyklay poparcia dla pomnikow Bandery? A czym banderowcy byli lepszi od > krasnoarmiejcow? Ptrszypomniec ci o tysiacach zgwlaconych i zamordowanych Polek > ? > > Gorsi8 mialo byc - w czym banderowcy byli gorsi od krasnoarmiejcow. > Ze jest nie tylko antypolska ale tez i antyrosyjska? Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: Ale Polska w 1920 byla agresorem! 27.03.09, 14:27 Widzialem kiilka dni taki pomnik bandyty Bandery, calkiem spory, we Lwowie, na glownej trasie Dworzec kolejowy-Rynek. A nasze MSZ udaje, ze go tam nie ma, i ze nie ma wystawy gloryfikujacej UPA w narodowym muzeum we Lwowie (tym obok opery)... I bez klamstw: moja mama podczas Powstania Warszawskiego, (w ktorym niepotrzebnie zginal moj wujek, wyslany przez KG AK z butelka na niemiecki samochod pancerny pod AWFem), uciekala z kolezankami- laczniczkami AK do Niemcow przed ukrainskimi bandami. Polek to Rosjanie zas nie gwlacili, chyba, ze podpisaly one Volksliste, a wiec uwazaly sie za Niemki... Odpowiedz Link Zgłoś
dzielanski chyba przed "ludźmi radzieckimi!" 27.03.09, 15:24 Niemieckie oddziały "policyjne" pacyfikujące Powstanie Warszawskie miały w swoim składzie przedstawicieli wielu narodów ZSRR: Ukraińców, Rosjan, Kozaków, Białorusinów. - wszystkie wsławiły się wyjątkowym okrucieństwem. Co do czerwonoarmistów, to mam pytanie czysto techniczne: jestem ciekaw, w jaki sposób przed zgwałceniem dowiadywali się oni, czy dana kobieta narodowości polskiej podpisała była Volkslistę. Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: chyba przed "ludźmi radzieckimi!" 27.03.09, 23:43 1) To byli glownie Ukraincy (np. "slynna" dywizja SS Galizien). 2) Poznawali po tym, ze Niemki byly w Niemczech, a Polki w Polsce. Na terenie Polski za gwalt grozila zolnierzowi radzieckiemu rychla smierc... Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: chyba przed "ludźmi radzieckimi!" 28.03.09, 00:22 herrkagan napisała: > 1) To byli glownie Ukraincy (np. "slynna" dywizja SS Galizien). > 2) Poznawali po tym, ze Niemki byly w Niemczech, a Polki w Polsce. > Na terenie Polski za gwalt grozila zolnierzowi radzieckiemu rychla > smierc... Olsztyn i dzisiejszy Gorzow Wlkp. to w Generalnej Guberni jak wiadomo były.... Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: chyba przed "ludźmi radzieckimi!" 28.03.09, 10:59 W Gorzowie (Landsbergu) to praktycznie nie bylo Polakow w roku 1945... Podobnie z Olsztymem (Allstein) - przeciez tam praktycznie nikt na Polske w plebiscytach nie glosowal... Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: chyba przed "ludźmi radzieckimi!" 28.03.09, 18:01 herrkagan napisała: > W Gorzowie (Landsbergu) to praktycznie nie bylo Polakow w roku > 1945... Podobnie z Olsztymem (Allstein) - przeciez tam praktycznie > nikt na Polske w plebiscytach nie glosowal... Mylisz sie byli. I opisuja do dzis w prasie dokonane na nich przez krasnoarmiejcow gwalty. Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: chyba przed "ludźmi radzieckimi!" 28.03.09, 18:21 Caly Lansberg, Breslau, Stettin, Gruen und Hirsch Berg, a takze Leignitz, Waldenburg, Koeslin und Stolp byly w roku 1945 pelne Polek... Jedyni Slowianie na zachod i polnoc od granic II RP i obszaru plebiscytowego (Gorny Slask, Opolszczyzna, Warmia i Mazury) to byli Serbowie Luzyccy (okolice Budziszyna i Chociebuza)... Odpowiedz Link Zgłoś
lukasnaj Re: chyba przed "ludźmi radzieckimi!" 29.03.09, 18:10 Moja babcia, jak i wiele jej koleżanek były w 1945 roku właśnie w Cottbus. 100 procentowe Słowianki!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: chyba przed "ludźmi radzieckimi!" 29.03.09, 19:33 Na terenie Luzyc na luzyckich domach byly napisy po rosyjsku: TU ZYJA SLOWIANIE (ZDIES' ZIVJUT SLAVIANIE) czy cos podobnego - nie chce mi sie szukac po necie dokladnej pisowni... Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Ale Polska w 1920 byla agresorem! 28.03.09, 00:21 herrkagan napisała: > laczniczkami AK do Niemcow przed ukrainskimi bandami. Polek to > Rosjanie zas nie gwlacili, chyba, ze podpisaly one Volksliste, a > wiec uwazaly sie za Niemki... Jasne ze nie gwalcili. Porozmawiaj z olsztyniankami. Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: Ale Polska w 1920 byla agresorem! 28.03.09, 11:00 Pisalem juz: w Olsztynie to praktycznie nikt nie chcial Polski po I WS! Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Ale Polska w 1920 byla agresorem! 29.03.09, 12:51 herrkagan napisała: > Pisalem juz: w Olsztynie to praktycznie nikt nie chcial Polski po I > WS! i co z tego? A na schodniej ukrainie niekt nie chce do Rosji. Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: Ale Polska w 1920 byla agresorem! 29.03.09, 19:38 Na zachodniej Ukrainie to chca do Polski (odzyskac np. cale Bieszczady, Przemysl i Chelm)... Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Ale Polska w 1920 byla agresorem! 29.03.09, 20:14 herrkagan napisała: > Na zachodniej Ukrainie to chca do Polski (odzyskac np. cale > Bieszczady, Przemysl i Chelm)... zwykly troll jestes. bez odbioru juz. Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: Ale Polska w 1920 byla agresorem! 29.03.09, 20:50 Zabraklo ci argumentow, ze mi wymyslasz od trolli? www.encyclopediaofukraine.com/help.asp 'Names of places on historically Ukrainian ethnic territory are transliterated from the Ukrainian (for example, Kholm instead of the Polish Chełm).' Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Ale Polska w 1920 byla agresorem! 27.03.09, 00:03 herrkagan napisała: > Idac za twoja logika, to w roku 1939 Hitler wyprzedzil jedynie atak > Polski na III Rzesze... Polska nei planowala ataku nie III rzesze. Stad Hitler nie dokonal agresji na Polske, > co zreszta potwierdzaja liczne niemieckie zrodla i dokumenty! To przedstaw je. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur To sowiecka raSSija była i jest agresorem 28.03.09, 08:12 Ukraina i Białoruś nie są od tego, aby podlegać Moskwie. Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: To sowiecka raSSija była i jest agresorem 28.03.09, 10:44 Ukraina to MALA RUS a Bialorus to BIALA RUS. Ukrainski i bialoruski to dialekty rosyjskiego. Itp. Itd. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: To sowiecka raSSija była i jest agresorem 29.03.09, 12:53 herrkagan napisała: > Ukraina to MALA RUS a Bialorus to BIALA RUS. Ukrainski i bialoruski > to dialekty rosyjskiego. Itp. Itd. Ukraina to prawdziwa i pierwotna historyczna Ruś, Rosja to podczedpieńcy Wikingów. Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: To sowiecka raSSija była i jest agresorem 29.03.09, 19:36 To wlasnie Ukraine (dokl. Rus Kijowska) zalozyli Wikingowie... Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: Czy NATO się kończy? 26.03.09, 21:15 W roku 1920 to obronil nas Zachod, ktory obawiajac sie Bolszewizmu, przyslal do nas zolnierzy i sprzet, ktory zreszta stanowil podstawe naszego uzbrojenia jeszcze w roku 1939... Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Czy NATO się kończy? 27.03.09, 00:07 herrkagan napisała: > W roku 1920 to obronil nas Zachod, ktory obawiajac sie Bolszewizmu, > przyslal do nas zolnierzy i sprzet, To choc w tej kwesti przedsataw jakies fakty, jakies liczby, dane, jakies jednostki zachodnie w Polsce? A moze slyszales cos, o zablokowaniu przez Czechoslowacje trasnportow kolejowych z amunicja z Francji dla walczacej z sowietami Polski? Czy tez nieprawda, bo nieprawda? ktory zreszta stanowil podstawe > naszego uzbrojenia jeszcze w roku 1939... Znowu - podaj fakty. Modele, typy, marki.... czy tez jak w dzisieatkach innych twoich twoerdzen nie jestes w stanie podfac chocby pozoru faktow? Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: Czy NATO się kończy? 27.03.09, 10:24 Slyszales cos o amerykanskich lotnikach pilotujacych w roku 1920 smoloty z bialo-czerwona szachownicach? O francuskich generalach i sztabsoficerach, dowodzacych WP (Josefas Pilsudskis byl dosc dobry w akacjach terroystycznych, ale nie w dowodzeniu wielka armia). Itp. Itd. Nad Wisla nie bylo zadnego cudu: bolszewicy mieli logistyczne problemy (za daleko byli od swych baz) i byli tez zmeczeni, i napotkali nagle dosc dobrze dowodzone wojsko broniace wlasnej stolicy oraz wsparte przez nowoczesne, jak na tamte czasy lotnictwo... Odpowiedz Link Zgłoś
dzielanski Re: Czy NATO się kończy? 27.03.09, 11:11 W latach 1919-21 WP miało własne Naczelne Dowództwo. Zagraniczni doradcy wojskowi doradzali - część porad była akceptowana, część odrzucana - co zrezsztą wywoływało zachowane do dziś złośliwe komentarze francuskich doradców (Francuzi krytykowali np przebieg fortyfikacji na prawym brzegu Wisły) - ogólnie rzecz ujmując, polscy wojskowi mieli doświadczenie w walkach na froncie wschodnim, który choćby ze względu na swoją szerokość, bardzo różnił się od zachodniego (na zachodzie wojna manewrowa była albo niemożliwa albo bardzo kosztowna). Uzbrojenie WP we wrześniu '39 to: karabiny i karabinki:kb Mauser wz 98 i kbk Masuer wz 29 i troche Mosinów (Lebele i Berthiery w ŚLADOWYCH ilościach) kaemy: rkm wz 28 Browning, poza tym rózne wzory austryjackei, niemieckie, rosyjskie i (tu odsetek był wiekszy) francuskie karabin ppanc Ur1935 artylaria 37mm ppancwz-36 Bofors 75mm wz 1897 Schneider (to faktycznioemogło pochodzic z dostaw z lat 1918-21), ale też rosyjskie "prawosłąwne" armaty przerobione na ten kalber francuskie były też 105mm Schneider wz 13, ale część z nich była wyprodukowana w Plsce i 120mm armaty Scneirder (tych faktycznie mogło sposor pochodzic z czasów wojny bolszewickiej) 155m Scneider wz 1917 (znowu cześć wyprodukowana w Plsce) Jeśli chodzi o sprzet pancerny, to poza dwiema szkolnymi kompaniamiR- 17 (użytymi w Obrnie Brześcia), które, jeśli sie nie mylę dotarły do Polski już po wojnie z Bolszewikami, wszystko oczywiście było wyprodukowane w okresie miezywojennym. O lotnictwie nie ma nawet sensu wspominać, bo w tamtych czasach samolooty starzały się bardzo szybko; w kampani wrześniowej nie używano już maszyn zakupionychna przełomie lat dwudziestych i trzydziestych) Jasne że Polska otrzymywała dostawy sprzętu w czasie wojny z Bolszewikami, tak jak UK, ZSRR i chiny otrzymywały sprzęt amerykański w czasie IIWŚ. Idąc Twoim tokiem rozumowania można by przyjąć, że II WŚ wygrali Amerykanie, a wszelkie Stalingrady, El- Alameiny, Kurski czy Monter Casina to ich zwycięstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Czy NATO się kończy? 27.03.09, 11:45 Co wiecej plan bitwey nad wisla byl planem czysto polskim. polacy nie zaakceptowali planu Focha, opartego na doswiadczeniach I wojny swiatowej. Gdy Foch zobaczyl polskie plany, zlapal sie za glowe i twierdzil ze to nie moze sie udac. Po czasie, bil tylko brawo. Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: Czy NATO się kończy? 27.03.09, 12:00 Powtarzasz legendy, nie majace nic wspolnego z tym, co bylo naprawde... Odpowiedz Link Zgłoś
dzielanski herrkagan tam był i sam wszystko widział 27.03.09, 12:22 A co widział i co słyszał w swoich postach nam opowie. Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: herrkagan tam był i sam wszystko widział 27.03.09, 12:26 Ty zas pewnie byle pod Warszawa w roku 1920... Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: herrkagan tam był i sam wszystko widział 27.03.09, 12:31 herrkagan napisała: > Ty zas pewnie byle pod Warszawa w roku 1920... Wyobraz sobie, ze nikeotrzy czytaja ksiazki, a nie lewicowe gazetki. Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: herrkagan tam był i sam wszystko widział 27.03.09, 14:20 Jakie ksiazki? Daviesa, co po polsku mowi tak, jak mowia po angielsku malo rozgarnieci Indusi? Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: herrkagan tam był i sam wszystko widział 27.03.09, 14:26 herrkagan napisała: > Jakie ksiazki? Daviesa, co po polsku mowi tak, jak mowia po > angielsku malo rozgarnieci Indusi? Bardzo rzeczowy i powazzny argument... Lepiej jak rozumiec, czytac dziela zebrane Stalina. Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: herrkagan tam był i sam wszystko widział 27.03.09, 14:28 Powazny, bo Davies nie rozumie dokumentow, na ktore sie powoluje! Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: herrkagan tam był i sam wszystko widział 28.03.09, 00:24 herrkagan napisała: > Powazny, bo Davies nie rozumie dokumentow, na ktore sie powoluje! W przeciwienstwie do ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: herrkagan tam był i sam wszystko widział 28.03.09, 10:55 Widzisz, ja mam obywatelstwo polskie i australisjie i skonczylem wyzsze studia oraz pracowalem (i pracuje) na powaznych stanowiskch w Australii i w Polsce, wiec znam biegle zarowno polski jak i angielski, a poza tym dosc dobrze sobie radze z rosyjskim i niemieckim. A Davies zna tylko angielski, wiec nie ma kwalifikacji do zajmowania sie Polska i Europa Wschodnia. Poza tym ja jestem ekonomista (studia z tego zakresu skonczylem w Polsce na SGH i w Australii na The University of Melbourne), ktory interesuje sie historia gospodarcza, a Davies o ekonomii wie jeszcze mniej niz Balcerowicz... Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: herrkagan tam był i sam wszystko widział 29.03.09, 12:52 herrkagan napisała: > Widzisz, ja mam obywatelstwo polskie i australisjie i skonczylem > wyzsze studia oraz pracowalem (i pracuje) na powaznych stanowiskch w > Australii i w Polsce, wiec znam biegle zarowno polski jak i > angielski, a poza tym dosc dobrze sobie radze z rosyjskim i > niemieckim. A Davies zna tylko angielski, wiec nie ma kwalifikacji > do zajmowania sie Polska i Europa Wschodnia. Poza tym ja jestem > ekonomista (studia z tego zakresu skonczylem w Polsce na SGH i w > Australii na The University of Melbourne), ktory interesuje sie > historia gospodarcza, a Davies o ekonomii wie jeszcze mniej niz > Balcerowicz... Davies zna lepiej polski, niz Ty angielski Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: herrkagan tam był i sam wszystko widział 29.03.09, 19:37 Slyszalem Daviesa - z takim angielskim, jaki jest jego polski, to by sie pracy na zadnym brytyjskim uniwerytecie nie dostalo! Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Czy NATO się kończy? 27.03.09, 12:30 herrkagan napisała: > Powtarzasz legendy, nie majace nic wspolnego z tym, co bylo > naprawde... Oczywiscie, A prawda jest zawarta na stronach typu lewica.pl NIE. Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: Czy NATO się kończy? 27.03.09, 14:21 Ty czytujesz pewnie NASZ DZIENNIK i sluchasz RM a ogladasz TV TRWAM... Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Czy NATO się kończy? 28.03.09, 00:28 herrkagan napisała: > Ty czytujesz pewnie NASZ DZIENNIK i sluchasz RM a ogladasz TV > TRWAM... Nawet nie mieszkam w Polsce. Moze napiszesz cos o zbrodniczych Stanach Zjednoczonych i miłującym pokój i sporawiedliwosc Kim irSenie? Nie zapomnij o Chavezie. Ps - nasz dziennik, nie jest w niczym gorszy od NIE druga strona tego samego medalu. Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: Czy NATO się kończy? 28.03.09, 10:50 USA to, zaraz po Izraelu, njwieksze zagrozenie dla pokoju swiatowego. To USA zaczyna dzis brudne, imperialne wojny agresywne, przewaznie w obronie dalekosieznych interesow Izraela (Irak, Afganistan) w ktore daja sie wciagnac obecne wladze RP... :( Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Czy NATO się kończy? 29.03.09, 12:54 herrkagan napisała: > USA to, zaraz po Izraelu, njwieksze zagrozenie dla pokoju > swiatowego. To USA zaczyna dzis brudne, imperialne wojny agresywne, > przewaznie w obronie dalekosieznych interesow Izraela (Irak, > Afganistan) w ktore daja sie wciagnac obecne wladze RP... :( jeszcze jeszcze, dawaj dalej, nie ograniczaj sie.... Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: Czy NATO się kończy? 29.03.09, 19:35 A moze to nie jest prawda, ze USA to, zaraz po Izraelu, najwieksze zagrozenie dla pokoju swiatowego i ze to USA zaczyna dzis brudne, imperialne wojny agresywne, przewaznie w obronie dalekosieznych interesow Izraela (Irak, Afganistan) w ktore to brudne wojny daja sie wciagnac obecne wladze RP? Odpowiedz Link Zgłoś
lukasnaj Re: Czy NATO się kończy? 30.03.09, 12:22 Nawet jeśli to prawda, to i co? Przecież uważasz, że... "W polityce liczy sie nie racja moralna czy litera prawa, ale "naga sila": glownie militarna, za ktora musi oczywiscie stac potega ekonomiczna... Oj naiwny jestses dzieciaku, naiwny. " Pzdr! :) Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: Czy NATO się kończy? 30.03.09, 12:59 Otoz to. W stsounkach miedzynarodowych liczy sie tylko sila: militarna i gospodarcza, i nic wicej. Nie moja wina, ze uczelnie wyzsze (w tym nie tylko polskie) wypuszczaja niedouczonych absolwentow politologii i ekonomii... Pozdr. :) Odpowiedz Link Zgłoś
lukasnaj Re: Czy NATO się kończy? 30.03.09, 22:38 "herrkagan napisała: > Otoz to. W stsounkach miedzynarodowych liczy sie tylko sila: > militarna i gospodarcza, i nic wicej." Zatem dlaczego ubolewasz w powyższym poście nad brudnymi wojnami imperialnymi USA? Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: Czy NATO się kończy? 31.03.09, 00:08 Bowiem ja stwierdzam obiektuywny fakt, ze OBECNIE liczy sie tylko sila, ale bynajmniej nie uwazam, ze tak byc powinno. Mylisz część pozytywna (opisowa) tego co pisze, z częścią normatywną... Odpowiedz Link Zgłoś
lukasnaj Re: Czy NATO się kończy? 31.03.09, 00:22 A dlaczego opisujesz obiektywnie tylko działania USA, a wszelkimi sposobami usprawiedliwiasz działania Rosji? Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: Czy NATO się kończy? 31.03.09, 00:26 Nie usprawiedliwiam Rosji we wszystkich jej dzialaniach, a tylko chwale jej pozytwna role w kontrolwaniu ekscesow oszolka CIAszwilego... Odpowiedz Link Zgłoś
lukasnaj Re: Czy NATO się kończy? 28.03.09, 01:40 Sorry mistrzu, ale to Ty w ogromnej mierze reprezentujesz poglądy Naszego Dziennika, RM i Telewizji Trwam. Naprawdę :) . Wołyń, Ukraina, bliskie stosunki z Rosją, antyamerykanizm (Tylko skrajna prawica związana z RM głosowała w 1999 roku przeciwko wstąpieniu Polski do NATO!). Odróżniasz się od nich tylko ciągotami komunistycznymi lub też bezmyślnym usprawiedliwianiem ZSRR, nie wiem o co w tym konkretnym przypadku chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Czy NATO się kończy? 28.03.09, 01:50 lukasnaj napisał: > Sorry mistrzu, ale to Ty w ogromnej mierze reprezentujesz poglądy Naszego > Dziennika, RM i Telewizji Trwam. Naprawdę :) . Wołyń, Ukraina, bliskie stosunki > z Rosją, antyamerykanizm (Tylko skrajna prawica związana z RM głosowała w 1999 > roku przeciwko wstąpieniu Polski do NATO!). Odróżniasz się od nich tylko > ciągotami komunistycznymi lub też bezmyślnym usprawiedliwianiem ZSRR, nie wiem > o > co w tym konkretnym przypadku chodzi. O to ze to Rosjanin, a nie zaden Polak. Odpowiedz Link Zgłoś
lukasnaj Re: Czy NATO się kończy? 01.04.09, 00:31 Niestety Polak... Dość znany zresztą na forach jak się okazało. Uniwersytet Warszawski nie uznał mu jego australijskiego Phd, nad czym rozdziera strasznie szaty, skarży się tu i ówdzie (także w oficjalnym piśmie, z błędami ortograficznymi...) i pluje na sam Uniwersytet. Trudno mi jest zrozumieć, jak taki człowiek (w końcu jakoś tam wykształcony) nie zdaje sobie sprawy, że się w oczywisty sposób marginalizuje (wystarczy, że ktoś "życzliwy" podeśle parę jego wpisów odpowiednim osobom i nikt nie będzie chciał sprowadzać na siebie takiej hańby...). Jeśli ma się skrajne poglądy, a chce się do czegoś dojść i na coś mieć wpływ, ujawniać ich we współczesnym świecie nie wolno. Przynajmniej do czasu. No cóż. Tego najwyraźniej w Monash nie uczą... Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: Czy NATO się kończy? 01.04.09, 12:22 Widze, ze uzywasz takze nicka 'bravia40' a jedyne, co potrafisz, zwolenniku zbrodniczego NATO, to atakowac mnie ad personam... Wyslane do forum@agora.pl: To jest kolejne znieslawienie na forum DOKTORAT-NAUKA-UCZELNIA! forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=87574&w=91275798&a=93524726&wv.x=2 Domagam sie wiec danyxch uzytkownika bravia40, aby podac ta osobe do sądu za znieslawienie. Autor: bravia40 31.03.09, 23:54 Kagan, a może zamiast walić głową w mur z tym twoim doktoratem w Polsce po prostu wrócisz do Australii i tam będziesz do woli z niego korzystał? Chyba, że jest jakiś powód dla którego nie możesz tego zrobić...? Jakieś oszustwa których się dopuściłeś i które powodują że już z samolotu w Sydney wysiadałbyś w kajdankach? Może tymi osiągnięciami w Australii się wszystkim pochwalisz panie PhD? Odpowiedz Link Zgłoś
lukasnaj Re: Czy NATO się kończy? 01.04.09, 23:30 Nie wiem jak Pan to widzi :), ale nigdy nie używałem, ani nie używam nicka "bravia40". Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: Czy NATO się kończy? 02.04.09, 10:24 Nie przede mna sie bedziesz tlumaczyc... Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: Czy NATO się kończy? 27.03.09, 12:25 WP mialo wlasne dowodztwo w latach 1919-21, tyle, ze nieudolne. A w roku 1939 to mielismy muzealna wrecz kolekcje broni pochodzacej z roznych krajow i producentow, ktorej wartosc bojowa byla praktycznie zerowa, np. te slynne polskie mysliwce PZL, wolniejsze niz niemieckie bombowce i przaktycznie zniszczone niemalze w 100% w pierwszym dniu wojny i to na lotniskach... A ZSRR produkowalo samo chocby slynne T34... Dajmy sobie spokoj z ta bogoojczyniana propaganda. II RP, podobnie jak i III/IV RP, byla panstwem przerazliwie biednym i fatalnie rzadzonym, niewiele lepiej niz dzis... Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Czy NATO się kończy? 27.03.09, 12:35 herrkagan napisała: > WP mialo wlasne dowodztwo w latach 1919-21, tyle, ze nieudolne. A w > roku 1939 to mielismy muzealna wrecz kolekcje broni pochodzacej z > roznych krajow i producentow, ktorej wartosc bojowa byla praktycznie > zerowa, np. te slynne polskie mysliwce PZL, wolniejsze niz > niemieckie bombowce i przaktycznie zniszczone niemalze w 100% w > pierwszym dniu wojny i to na lotniskach... A mozesz powiedziec gdziesTy to wyczytal? Poki co wiadomo tylko, ze swoja wiedze opeirasz nia hitlerowskim filmie propagandowym nakreconym w 1940 roku, twierdzym ze polskie lotnictwo zostalo zniszcozne na lotniskach. Dzi9wnym trafem jednak, 1 wrzesnia polskie lotnictwo roznbilow wszystkie niemeicki naloty na Watrszawe. Nie spadla na miasto ani jedna bomba. > A ZSRR produkowalo samo chocby slynne T34... Tylko juz nie bylo9 w stanie zapewnic im paliwa, i przez cala wojne te faktycznie bardzo dobre czolgi, jezdzily na amerykanskim paliwie, podobnie jak sowieckie samoloty, a podstawe wyżywienia radzieckich piechurow stanowily amerykanskie konserwy. > Dajmy sobie spokoj z ta bogoojczyniana propaganda. II RP, podobnie > jak i III/IV RP, byla panstwem przerazliwie biednym i fatalnie > rzadzonym, niewiele lepiej niz dzis... Bogatszym jednak niz przedwojenna Hiszpania, nie wspolnajac nawet o ówczesnej Gracji. A gdzi ete panstwa sa dzis, a gdzie pOlska, wszyscy wiedza. Odpowiedz Link Zgłoś
dzielanski T-34 - ciekawostka 27.03.09, 13:23 Ciekawy (i chyba nieco podejrzany) jest fakt, że ten bardzo dobry czołg, dzieło myśli inżynierskiej trzech narodów (podwozie: Walter Christie, USA; silnik: BMW, Niemcy; pozostałe elementy: ZSRR) do jednostek gwardyjskich trafiał tylko wtedy, gdy brakowało posiadającego znacznie gorszą opinię wśród dzisiejszych biurkowych generałów czołgu... M4 Sherman. Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: T-34 - ciekawostka 27.03.09, 14:00 Shermany byly zerem w prownaniu do T34. Nie wystarczy zreszta cos wymyslec - trzeba tez umiec to masowo wyprodukowac i serwisowac, na dodatek w warunkach frontowych! Myslisz ze polscy konstruktorzy samochodow nie mieli dobrych pomyslow? Mieli, i to mnostwo (FSO, FSM). Problemem byla ich masowa produkcja... Odpowiedz Link Zgłoś
dzielanski Re: T-34 - ciekawostka 27.03.09, 14:23 Skoro Rosjanie uzbrajali w Shermany swoje brygady gwardyjskie (jednostki elitarne - jakbyś nie wiedział), to chyba umieli je serwisować (skąd u Ciebie nagle tak niskie mniemanie o Rosjanach?). Jeśli nie liczyć T-34 produkowanych po wojnie, to wyprodukowano ich mniej więcej tyle samo co Shermanów. To właśnie dzięki ogromnym mocom produkcyjnym zakładów w Detroit M4 trafiały do radzieckich brygadach gwardyskich - dla Amerykanów priorytetem było wyposażenie własnych dywizji pancernych. Fakt, że najlepsze radzieckie jednostki uzbrajano właśnie w Shermany (a nie w produkty rodzimego przemysłu) świadczy właśnie, że aż takim serem te wozy nie były. Szczerze mówiąc, nie kierowałem mojej poprzedniej uwagi do Ciebie. Tobie wypadałoby powiedzieć, że ZSRR w czasie agresji na Polskę w 1939 nie miał jeszcze T-34. Ich głównym sprzętem był wtedy T-26, będący licencyjna wersją angielskiego Vickers-E, podobnie jak niemiecki pzkpw II i polski 7TP - z tym że 7TP nie miał oryginalnego silnika, a steyerowskiego diesla (był pierwszym w historii czołgiem z silnikiem wysokoprężnym). Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: T-34 - ciekawostka 27.03.09, 14:32 Rosjanie podczs wojny polegali na srednim czolgu T34 i ciezkim JS (wiadomo co te literki znacza), wiec mieli uproszczona logistyke w porownaniu do Niemcow, ktorzy mieli kilka, i to bardzo roznych czolgow na wyposazeniu, wiec musieli dostarczac na front kilka rodzajow akzdej czesci zamiennej, zas Rosjanie tylko dwa ich rodzaje. To jedna z przyczyn kleski III Rzeszy (brak ujednolicenia uzbrojenia). Odpowiedz Link Zgłoś
dzielanski Re: T-34 - ciekawostka 27.03.09, 14:43 herrkagan napisała: > Rosjanie podczs wojny polegali na srednim czolgu T34 i ciezkim JS Zapomniałes dodać: ...i na średnim czołgu M4Sherman. A tak poza tym, to piszesz jakby trochę nie na temat. Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: T-34 - ciekawostka 27.03.09, 23:44 Bzdury piszesz - Sowieci polegali na T34, na Shermanach polegala zas malo skuteczna US Army... Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: T-34 - ciekawostka 28.03.09, 08:12 Mało skuteczna US Army???? Parę liczb: Szlak bojowy wojsk sowieckich: od Brześcia we wrześniu 1939 do Berlina w kwietniu 1945. 800 km w 67 miesięcy, straty około 30 mln, walka na jednym froncie z Niemcami (i znacznie słabszymi sojusznikami Niemiec), pomoc OD Anglii i USA Szlak bojowy wojsk amerykańskich: od wybrzeży Atlantyku (działania bojowe rozpoczęły się niemiecką operacją "Paukenschlag" czyli atakiem U-Bootów na amerykańską żeglugę cywilną) w grudniu 1941 do Magdeburga, Lipska i Pilzna w kwietniu 1945. Ponad 6000 km w 52 miesiące. Straty około 400 tysięcy poległych ale wliczając walkę na drugim froncie z Japonią, pomoc dla Anglii, Chin i CCCP Teraz dla obu przypadków policz tempo natarcia i ilość poległych na 1 km przebytej drogi. Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: T-34 - ciekawostka 28.03.09, 10:47 US Army na froncie zachodnum walczyla z emerytami, weteranami I WS i z rekonwalescenami z frontu wschodniego. Gdyby Niemcy rzucili na front zachodni swe najlepsze jednostki z frontu wschodniego, to by zepchneli US Army do morza (oceanu) w ciagu paru tygodni... Odpowiedz Link Zgłoś
dzielanski Daj spokój, pisz o czymś, o czym masz pojęcie 28.03.09, 13:13 Człowieku, dzieci w podstawówce (przynajmniej te, które odrabiają zadania domowe) wiedzą, z jakimi to "rekonwalescentami" walczył I Korpus Polski pod Mt Cassino. Z tymi samymi żółnierzami walczyli przedtem Amerykanie. Gdyby chciało ci się sprawdzić niemiecki Ordre de Bataille na froncie włoskim, może zorietnowałbyś sie, że przynajmniej do lądowania aliantów w Normandii Niemcy kierowali tam swoje NAJLEPSZE jednostki. Samego wału atlantyckiego w chwili lądowania w Normandii faktycznie broniły różne oddziały (w tym między innymi bataliony ROA - złożone czerwonoarmistów masowo branych do niewoli w latach 1941-42) - ale było to zasługą przede wszystkim odskonale przeprowadzonej operacji pozoracyjnej w okolicach Pas-de-Calais. Niemieckie odwody próbujące zepchnąć angielski desant w następnych dniach składały sie z bardzo dobrych jednostek (choć nieco przetrzebionych przez brytyjskie i amerykańskie lotnictwo). Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: Daj spokój, pisz o czymś, o czym masz pojęcie 28.03.09, 13:42 Monte Cassino byla glupota i zbrodnia na polskich zolnierzach, ktorzy na 100% niepotrzebnie atakowali ten klasztor, szczegolnie po zdradzie zachodnich aliantow. Ci, co wyslali tam polskiego zolnierza na pewna smierc, zsluguja na kare smierci, dozwolona w czasie wojny. A inwalida bez nogi moze doskonale obslugiwac CKM z dobrze zabezpieczonego bunkra... Zachodni front to bylo zas godne pozlaowania widowisko pozorowania wojny po obu stronach - mimo iz Niemcy wycofywali sie nim na ogol bez walki, to i tak Berlin zajeli Sowieci, z wiadomymi dla nas skutkami... Odpowiedz Link Zgłoś
dzielanski Re: Daj spokój, pisz o czymś, o czym masz pojęcie 28.03.09, 14:35 "Byłem pod Charkowem i Stalingradem. Było to niczym w porownaniu z tym, co dzieje się tutaj [...] Z 700 ludzi pozostało 37 i nikt żywy stąd nie wyjdzie. Żegnajcie." (z listu znalezionego przy zabitym niemieckim żołnierzu pod Falaise: tłumaczenie polskie, ale uwaga: wydanie - Warszawa 1978, Książka i Wiedza i Robotnicza spółdzielnia Wydawnicza " "Pozycje przed nami obsadziła 1. niemiecka dywizja spadochronowa - oko w głowie armii niemieckiej. Składa się tylko z ochotników, przebranych co do wieku, stanu fizycznego, wyrobienia obywatelskiego, wyszkolenia i stażu" (Melchior Wańkowicz "Monte Cassino") I to tyle na temat "pozorowanych" walk na froncie zachodnim. Poczytaj troche, poszperaj. Za dwa, trzy lata może jeszcze podyskutujemy. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: Daj spokój, pisz o czymś, o czym masz pojęcie 28.03.09, 17:56 Bajki piszesz. Zachodni front to bylo sanatorium w porownaniu z zima pod Moskwa czy Stalingradem. Za kare zsylano Niemcow na wschodni, a nie zachodni front... A Wankowicz byl zdolnym bajkopisarzem. W latach 1950tych wieszczyl on byl np. koniec kolei w USA... Odpowiedz Link Zgłoś
dzielanski Re: Daj spokój, pisz o czymś, o czym masz pojęcie 28.03.09, 18:39 No cóż, Wańkowiczowi wcale nie musisz wierzyć - niemiecki Ordre de Bataille na czerwiec/maj 1944 możesz sobie nawet sprawdzić w googlu. Tak samo jak historię niemieckiej 1 Dywizji Spadochronowej. Podaję Ci cytaty z książek wydanych, kiedy nie było internetu, a w telewizji z filmów dokumantalnych na temat IIWŚ mogłeś sobie obejrzeć jedynie radziecki "Decydujący front" - mimo całej nachalności ówczesnej propagandy, pewnych faktów po prostu nie dało się ukryć. Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: Daj spokój, pisz o czymś, o czym masz pojęcie! 28.03.09, 18:47 Pamietniki zolnierzy interesuja socjologow i pscyhologow, ale sa bezwartosciowe jako kroniki wojny... A II WS rostrzygnela sie w Rosji, na froncie wschodnim, i zadne klamstwa propagandy tego nie zmienia! Odpowiedz Link Zgłoś
dzielanski Re: Daj spokój, pisz o czymś, o czym masz pojęcie 28.03.09, 20:23 Fragment listu przytoczyłem tylko jako przykład (jest to jedno z bardzo wielu dostępnych źródeł). Ciekaw jestem, jakie metody badania historii Ty stosujesz. Twoja pogarda wobec słowa pisanego sugeruje, że masz wehikuł czasu - po prostu wsiadasz do niego i obserwujesz przeszłość taką, jaką była naprawdę. Albo może Twoja koncepcja historii przypomina radziecką inżynierie z przełomu lat 20 i 30 - w ZSRR skazywano wtedy inżynierów za stosowanie burżuazyjnych ograniczeń norm technologicznych, albo coś w tym rodzaju. Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: Daj spokój, pisz o czymś, o czym masz pojęcie 28.03.09, 22:03 Nie rozsmieszaj mnie podawaniem cytatow z Wankowicza albo pamietnikow zolnierzy - Wankowicz byl wybitnym literatem, ale nie naukowcem, a w pamietnikach to ludziska pisza to, co sie im wydaje lub to, co chca pamietac... Odpowiedz Link Zgłoś
dzielanski Czegoś sie Wańkowicza czepił? 28.03.09, 23:09 Weź sobie historię pierwszej z brzegu jednostki niemieckiej. Np I SS Panzer Corps - bierze udział w operacji w Ardenach. Ale już 6 marca 1945 walczy z Rosjanami na Węgrzech. A może, odwracając Twoją retorykę, należałoby powiedzieć, że esesmani, znużeni mrozem Ardenów odbywali pod Budapesztem rekonwalescencję, wobec pozorowania wojny przez czerwonoarmistów? Tak jak pisałem wcześniej, jeżeli chcesz wygłaszać kontrowersyjne tezy, prosze bardzo, ale najpierw trochę poczytaj. Życzę wytrwałości i pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: Czegoś sie Wańkowicza czepił? 29.03.09, 19:46 Przemieszczanie jednostek z frontu na front to nic nowego. Liczy sie to, ze np. w Ardenach to niemieccy rekonwalescenci z frontu wschodniego dali niezlego lupnia US Army, a niemiecka ofensywa zalamala sie tylko z braku anunicji i paliwa... Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: T-34 - ciekawostka 28.03.09, 08:15 JS pojawiły się dopiero w 1943. Wcześniej jako czołgów ciężkich używano KW1 i KW2 (KW = Kliment Woroszyłow). Zapomniałeś jednak o innych czołgach: lekkich amfibiach T37, T38 i T40 oraz czołgach szybkich BT5 i BT7. W roku 1941 tych właśnie było najwięcej. Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: Czy NATO się kończy? 27.03.09, 14:19 Baju baju. Widzialem na niejednym zdjeciu i filmie plonacy we wrzesniu roku 1939 Zamek Krolewski w Warszawie... Polska nie miala najmniejszej szansy wygrac kamapnii wrzesniowej, wiec opor nie mial sensu; niepotrzebnie wtedy zgineli Polacy i niepotrzebne byly nam tez te zniszczenia... I wiadomo bylo po Monachium, ze Zachod nam nie pomoze! Rownie dobrze mozna by napisac, ze Wermacht jezdil na rumunskiej ropie i uzywal szwedzkiej stali a zywil sie dunskimi swiniami i polskim zbozem... Hiszpania przed wojna miala metro w Madrycie i Barcelonie. Grecja byla zas (+/-)na poziomie Polski, i na nim jest do dzisiaj... Akurat zanm dobrze i Grecje, i Hiszpanie. Stare stacje metra w Barcelonie i Madrycie wymagaja dzis unowoczesnienia, ale przed wojna, to w Warszawie sukcesem bylo pare km dwutorowego tunelu srednicowego... Odpowiedz Link Zgłoś
dzielanski Przepraszam, nie wiedziałem, z kim dyskutuję 27.03.09, 13:05 Przepraszam, Cię herrkagan, rozpoczynając tę dyskusję z Tobą, sądziłem, że mam do czynienia z przeciwnikiem co najmniej mojej kategorii (nie jestem historykiem, ale przynajmniej trochę się historią interesowałem). Wypsujesz na forum bzdury, których po roku 1956 nie powtarzali nawet PRL-wscy historycy (pewnie nie wiesz, że Brygada Pościgowa do 7 września odparła wszystkie niemieckie naloty na Warszawę). Przeczytaj COKOLWIEK na temat kampanii wrześniowej, a potem bierz się za udział w jakichkolwiek dyskusjach na ten temat. Ale uwaga: jeżeli chcesz dokonywać REWOLUCJI na polu jakiejkowliek nauki (czy bedzie to historia, czy nauki ścisłe) to jedna ksiażka już nie wystarczy. Do obalenia tez popieranych przez uprawiajacych daną dziedzinę zawodowców potrzeba czegoś więcej niż krzykactwa - potrzeba do tego cieżkiej pracy. życzę wytrwałości Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: Przepraszam, nie wiedziałem, z kim dyskutuję? 27.03.09, 14:11 A co ma tu osoba dyskutanta do rzeczy? Zas moja wiedza o II WS pochodzi glownie ze zrodel anglosaskich i niemieckich (ale nie neonazistowskich), a nie z podrecznikow pisanych w Polsce 'ku pokrzepieniu serc'... I o jakiej 'brygadzie poscigowej' ty piszesz? Widziales ja chyba w grach komputerowych... Powtarzam: w tydzien po 1 wrzesnia Polska juz praktycznie nie istniala jako panstwo - armia byla w rozyspce, pozbawiona dowodztwa, lotnictwo praktycznie nie istnialo, flota byla albo zatopiona albo w UK i Szwecji, a rzad szykowal sie do ucieczki juz nie tylko z Warszawy, ale z Polski. Obrona Warszawy w roku 1939 nie miala sensu - kosztowala tylko zycia ludzkie, a nam nic nie dala: takie sa nagie fakty, a ich nie zmienisz! Odpowiedz Link Zgłoś
dzielanski Re: Przepraszam, nie wiedziałem, z kim dyskutuję? 27.03.09, 14:58 Brygada Pościgowa, podległa bezopśrednio naczelenmu Dowództwu WP, dowodzona przez płk Pawlikowskiego i złożona z II i IV dywizjony była uzbrojona w PZL P-11 - a nie w F-117, więc raczej nie była jakąś niewidzialną jednostką - nie wiem, skąd Twoje pytanie. Oczywiście widziałem niemieckie i amerykańskie filmy propagandowe przedstawiające zniszczenie lotnictwa polskiego na lotniskach: Niemcy robili je w wiadomym celu, Amerykanie chcieli przygotować swoje społeczeńśtwo do wojny, w której to społeczeństwo przed Pearl Harbor wcale nie miało zamiaru uczestniczyć (komunikat brzmiał: "nie dajmy się zaskoczyć jak Polacy!") - faktycznie na bombardowanych przez Niemców lotniskach pozostały tylko maszyny uszkodzone. Gdzieś indziej piszesz o płonącym Zamku Królewskim - jeżeli nie chce Ci się czytać książek, to może chociaż w Wikipedii sprawdzisz, kiedy na Zamek spadły bomby. Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: Przepraszam, nie wiedziałem, z kim dyskutuję? 27.03.09, 23:52 1) Piszac, ze polskie lotnictwo zostalo zniszczone pierwszego dnia wojny na lotniskach uzylem oczywiscie skrotu myslowego - chodzilo mi o to, ze od pierwszego dnia kampanii wrzesniowej Luftwaffe kontrolowalo niebo nad Polska, i ze te niedobitki polskich samolotow, ktorym dalo sie uniknac zniszczenia, nie mialy zadnego strategicznego znaczenia. Poza tym nasze najlepsze PZL11 sprzedalismy za granice, aby splacic nasze, olbrzymie wowczas, zadluzenie zagraniczne, a jedyne nowczesne Losie to w ogole nie wystartowaly z polskich lotnisk... 2) Zamek plonal po raz pierwszy we wrzesniu roku 1939: We wrześniu 1939 Zamek Królewski spłonął po niemieckich bombardowaniach, a po zajęciu Warszawy przez wojska niemieckie rozpoczęła się planowa grabież dzieł sztuki z obiektu... pl.wikipedia.org/wiki/Zamek_Kr%C3%B3lewski_w_Warszawie Odpowiedz Link Zgłoś
dzielanski Re: Przepraszam, nie wiedziałem, z kim dyskutuję? 28.03.09, 12:53 Przed 8 września - wycofaniem Brygady Poscigowej na Lubelski węzeł lotnisk wszystki niemieckie wyprawy bombowe na Warszawę zostały rozbite - bitwa powietrzna o Warszawę była właśnie bitwą o znaczeniu strategicznym. Zamek płonął gdzieś w okolicach 17 września: miasto było już wtedy w zasięgu ostrzału ARTYLERII NIEMIECKIEJ. Myśliwcem eksportowym był PZLP-24, a nie jedenastka. Jezeli wszystko, co piszesz, jest skrótem myślowym, przez ktory chcesz powiedzieć, że Polacy wojnę z Niemcami przegrali, to masz rację. Kwestią sporna jest natomiast to, czy Polacy walczyli lepiej, czy gorzej niż posiadający znacznie lepsze uzbrojenie Francuzi w roku 1940 i posiadający w pierwszych dniach wojny wręcz miażdżącą przewagę liczebną nad Niemcami Sowieci (przewaga Sowietów nad Niemcami w czerwcu 1941 w czołgach wynosiła 20.000 do 3500, a więc około 6:1, była zatem taka sama jak przewaga ilościowa niemieckiej broni pancernej nad polską we wrześniu 1939! - a mimo to tempo natacia Niemców na Ukrainie ni Białorusi było większe niż w Polsce, znacznie większe były tez straty Rosjan(w samym kotle kijowskim do niewoli niemieckiej pomaszerowały 3 miliony(!) czerwonoarmistów) Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: Przepraszam, nie wiedziałem, z kim dyskutuję? 28.03.09, 13:35 Niemcy na Polsce testowali dopiero swa doktryne Bliztkriegu, stad tez popelnili wiele bledow. Ale jednak nie da sie ukryc, ze II RP byla przerazliwie biednym, skorumpowanym i zle zarzadanym panstwem, ze slaba gospodarka, ktore bylo z gory skazane na porazke, szczegolnie, gdy po roku 1920 Polska zajela obce jej etniczno i kulturowo kresy wschodnie, a zrezygnowala z wiekszej czesci Slaska i Warmii/Mazur. A sam fakt, ze wyeksportowalsmy tuz przed wrzesniem roku 1939 nasze najlepsze mysliwce PZL-24 swiadczy o tym, ze rzadzili nami wtedy glupcy i zdrajcy, zreszta zupelnie jak dzisiaj... Pozdr. :) Odpowiedz Link Zgłoś
dzielanski Re: Przepraszam, nie wiedziałem, z kim dyskutuję? 28.03.09, 14:27 Sam fakt, że eksportowaliśy samoloty myśliwskie (i bombowe) własnej konstrukcji świadczy o tym, że przedwojenna Polska na na pewno nie była bardziej zacofanym krajem, niż Polska powojenna. Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: Przepraszam, nie wiedziałem, z kim dyskutuję? 28.03.09, 17:54 Przed wojna eksportwalismy samoloty tylko do III swiata, a po wojnie w Mielcu robilismy (co prawda na licencji) odrzutowe mysliwce bedace wowczas najlepsze na swiecie. Zas dzis nie mamy wlasnej mysli technicznej - oddalismy nasze fabryki, z Mielcem wlacznie, zagranicznemu kapitalowi, ktory pozamykal w nich biura konstrukcyjne... Odpowiedz Link Zgłoś
dzielanski Grecja to III świat? 28.03.09, 18:29 No cóż, miło powspominać czasy, kiedy Grecja była za nami daleko w tyle. A swoją drogą, ciekawe jaki to sprzęt wojskowy w czasach PRLu sprzedawaliśmy gdzie indziej niż do III świata. Robione przez nas Limy, były produkowane na licencji podwójnej - silnik do MiG-15 Rosjanie produkowali na licencji Rolls-Royce'a, my z kolei odkupiliśmy na to licencję od Rosjan. Z poziomem przedwojennej myśli technicznej nie ma to nawet porównania. Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: Grecja to III świat, Rumunia tez! 28.03.09, 18:45 Przed wojna Polska (szczegolnie Polska B) i Grecja to byl niestety III swiat... Przed wojna tez nie mielismy w Polsce prawdziwie oryginalnej mysli technicznej, bo po prostu bylismy na to za biedni. Owszem, ulepszalismy np. przedwojenne niemieckie parowozy, konstruowalismy niezle platowce itp., ale to nie bylo nic rewolucujnego, jak np. niemiecki "Latajacy Hamburger" w kolejnictwie czy tez silnik turboodrzutowy (wynaleziony rownoczesnie w Niemczech i W. Brytanii), albo helikopter Rosjanina Sikorskiego, ktory byl zaczety w Rosji a dokonczony w USA... A dzis znow jestesmy jak przed wojna, jak nie gorzej... Nie mamy ni wlasnego przemyslu i, co gorzej, nie mamy znow wlasnych biur konstrukcyjnych zdolnych wynalezc i zaimplementowac przwdziwie nowe technologie, a te utrate polskiej mysli technicznej zawdzieczamy NSZZ Siolidarnosc i partiom z niej sie wywodzacym, czyli dzis glownie PO i PiS... :( Odpowiedz Link Zgłoś
dzielanski Jesteśmy skazani na PO i PiS! 28.03.09, 20:38 Sikorski był Ukraińcem (niestety: fakt) I nie zaczął prac nad helikopterem w Rosji. W Rosji skonsruował bombowiec Ilja Muromiec, a potem wybuchła rewolucja październikowa i podobnie jak więkoszość kadry inżynierskiej, wyemigrował. Dzięki czemu przedwojenny ZSRR pod względem myśli technicznej nie stał wyżej niż Polska. Nie przepadam specjalnie za PO, PiSowi życzyłbym szybkiego zniknięcia ze sceny politycznej, ale niestety, jeżeli argumetnami przeciwko tym partiom ma być wieszanie psów na Polsce przedwojennej (kraju, który moze nie najlepiej, ale też nie najgorzej wykorzystał swoje ograniczone możliwości) i wiara w przewodnią rolę Armii Czerwonej w budowaniu europejskiego ładu (czy ogółnie: wiara w przewodnią rolę Armii czerownej) to myślę, że czeka nas wiele lat rządó duetu PO - PiS. Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: Jesteśmy skazani na PO i PiS! 28.03.09, 22:12 Zaden z niego nie byl Ukrainiec, gdyz budowal on byl swe samoloty dla Rosji i po ukrainsku nie mowil, gdyz byl to wtedy (jak i dzis) glownie jezyk choloty... W Rosji skonstruowal on byl tez swe pierwsze helikoptery, ale mialy problem ze wzbiciem sie w powietrze z braku odpowiednich silnikow (lekkich, ale o duzej mocy - stad obecnie stosuje sie w nich czesto turbiny gazowe). Przedwojenny ZSRR dal sobie rade z ucieczka kadr, i mial bardzo dobra mysl techniczna: np. taki Korolew (siedzial w lagrze, ale takim specjalnym, dla expertow, wiec mogl w nim dalej tworzyc)... Twa wiedza o ZSRR pochodzi chyba z magla... A PO z PiSem niszcza dospolu Polske - zreszta SLD tez ja podobnie niszczylo. Albowiem celem Zachodu jest transformacja Polski w rezerwuwar taniej sily roboczej i w rynek zbytu dla swej mysli technicznej... Polacy maja pracowac dla zachodnich kapitalistow za niska place i nie maja prawa konkurowac z Zachodem jesli chodzi o wynalazki, technologie i ogolnie know how, a duet Kaczynski-Tusk wrecz przoduje w tym udupianiu polskiej nauki i mysli technicznej... Odpowiedz Link Zgłoś
dzielanski Re: Jesteśmy skazani na PO i PiS! 28.03.09, 23:37 A jakie to konkretnie Korowiew skonstruował rakiety, zanim Rosjanie dotarli do Świnoujścia? Piszę, że radziecka myśl techniczna PRZED wojną niewiele różniła się od polskiej. Jasne, że w Polsce przed wojną konstruowano proste rzeczy, ale były dosyć skuteczne - przecież Anglicy robili Polstena jeszcze po wojnie, a UK chyba jednak nie było wtedy krajem III świata. Konkurowanie naszej myśli technicznej z zachodnią w czasach PRL-u nie wychodziło chyba lepiej niż teraz (Niewiele mieliśmy sukcesów eksportowych w tej dziedzinie, choć przy ówczesnych cenachh polskiej siły roboczej, Zachód łyknąłby nawet produkty kiepskiej jakości - o czym świadczy np sukces Yugo w latach osiemdziesiatych.) Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: Jesteśmy skazani na PO i PiS! 29.03.09, 19:43 Konstruowal je juz przed II Wojna Swiatowa. Z doswiadczen von Brauna korzystali zas Amerykanie. Von Braun mial baze w Peenemuende, a nie w Swinemuende - tyle twej wiedzy, a wystarczy przeciez wsiasc w niemiecki lokalny pociag na stacji Swinoujscie Miasto i pojechac do Penemuende... W czasach PRLu mielismy zas niezla mysl techniczna, ale najlepsze wynalazki byly dla Ukladu Warszawskiego, a nie na export na Zachod. A dzis, dzieki Walesie, Mazowieckiemu, Balcerowiczowi i sce, nie mamy juz w Polsce zadnej wlasnej mysli technicznej... :( Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Recepta na sukces - podporządkować EU i ONZ NATO 26.03.09, 00:44 Pawlicki rozmarzył się o NATO finansowanej przez podporządkowaną jej EU, która miałaby się skurczyć politycznie do roli zaplecza gosp. i logist. NATO. A jakby się tak dalej rozmarzyć, to i ONZ należałoby (ostre próby już są) podporządkować NATO. EU - jako zaplecze ekonomiczne ONZ - jako polityczne. A co NATO na to? Ha, ha, ha - żyć, nie umierać! Odpowiedz Link Zgłoś
lubat Re: Recepta na sukces - podporządkować EU i ONZ N 26.03.09, 07:59 Tfu! na psa urok. To się może sprawdzić!:-((( Odpowiedz Link Zgłoś
billy.the.kid Re: Recepta na sukces - podporządkować EU i ONZ N 26.03.09, 08:41 widzisz matruś-tak jakoś śmiesznie busiowi namiestnicy wciskali wolakom że to uny NAJWIĘKSZYMI sojusznikami,druhami ba-bracmi usańców.i na to samo co w czasach edwarda wychodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Recepta na sukces - podporządkować EU i ONZ N 26.03.09, 10:03 lubat napisał: > Tfu! na psa urok. To się może sprawdzić!:-((( Idą w tym kierunku znaczne wysiłki. To jeszt po części nawet i logiczne. Skoro cała prawie EU należy do NATO, no to je utrzymuje. Przy okazji i pomysłodawca (USA) się używi. Próby opanowania ONZ bądź działania poza jego strukturami widać ostatnio coraz częściej. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Recepta na sukces - podporządkować EU i ONZ N 26.03.09, 12:39 eva15 napisała: > lubat napisał: > > > Tfu! na psa urok. To się może sprawdzić!:-((( > > Idą w tym kierunku znaczne wysiłki. To jeszt po części nawet i logiczne. Skoro > cała prawie EU należy do NATO, no to je utrzymuje. Przy okazji i pomysłodawca > (USA) się używi. > Próby opanowania ONZ bądź działania poza jego strukturami widać ostatnio coraz > częściej. Jak na razie USA pokrywaja 50% budzetu ONZ. Odpowiedz Link Zgłoś
1stanczyk Ze swojego swiatowego $ podatku .... 28.03.09, 14:58 Widocznie nadal widza w tym swoj interes. Widocznie ten swiatowy amerykanski mocarstwowy podatek jest jeszcze dla Waszyngtonu na tyle tani, ze moga jego czesc zwrocic w postaci korzystnego dla nich z punktu widzenia politycznego finansowania organizacji miedzynarodowej jaka jest ONZ. To mocarstwowy swiatowy $ pokrywa 50 % wydatkow ONZ a nie Stany Zjednoczone. Stany Zjednoczone ograniczaja sie jedynie do poborcy tego swiatowego podatku i przeznaczanie jego czesci na ONZ. Re: Recepta na sukces - podporządkować EU i ONZ N Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Ze swojego swiatowego $ podatku .... 29.03.09, 12:55 1stanczyk napisał: > Widocznie nadal widza w tym swoj interes. > Widocznie ten swiatowy amerykanski mocarstwowy podatek jest jeszcze dla > Waszyngtonu na tyle tani, ze moga jego czesc zwrocic w postaci korzystnego dla > nich z punktu widzenia politycznego finansowania organizacji miedzynarodowej > jaka jest ONZ. > > To mocarstwowy swiatowy $ pokrywa 50 % wydatkow ONZ a nie Stany Zjednoczone. > Stany Zjednoczone ograniczaja sie jedynie do poborcy tego swiatowego podatku i > przeznaczanie jego czesci na ONZ. > > Re: Recepta na sukces - podporządkować EU i ONZ N Jasne ze pobobry - USA pobieraja ten "swiatowy podatek" z budzetu Rosji.... Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Dlaczego nie? 28.03.09, 08:18 Dla Zachodu: żyć. Dla Rosji: umierać. To właściwie już ma miejsce ale trochę za wolno. Odpowiedz Link Zgłoś
marta_monika Czy NATO się kończy? 26.03.09, 13:45 A caly artykul okraszony zdjeciem sprzed co najmniej 5 lat, z ktorego wynika, ze NATO liczy tylko 19 panstw czlonkowskich (tylko 19 flag na zdjeciu). Co za niechlujstwo! Odpowiedz Link Zgłoś
dzielanski kryzys rozszerzania NATO? 26.03.09, 14:25 Czy UE się kończy, ponieważ padł (faworyzowany przez Amerykanów) pomysł przyłączenia do niej Turcji? Polska czekała prawie 10 lat na przyjęcie do NATO, pomimo że większość jej obywateli popierała wstąpienie do tego sojuszu. Czy znaczy to, że NATO (s)kończyło się już w 1990 roku? O ile mi wiadomo Ukraińcy o wiele bardziej sceptycznie odnosza się do NATO, niż Polacy. Gruzini może i są entuzjastami Sojuszu, ale w sierpniu ubiegłego roku pokazali, że dają sobą sterowac rosyjskiej agenturze, albo że są po prostu skrajnie nieodpowiedzialni - z punktu widzenia państw, które miałyby udzielać Gruzinom gwarancji (w tym także Polski) wychodzi na to samo. Nie wiem zatem, skąd pomysł, by traktować niechęć NATO do przyjęcia Ukrainy i Gruzji jako jeden z objawów kryzysu tej organizacji. Celem NATO nie jest niegoraniczone rozszerzanie się, a zapewnienie bezpieczeństwa krajom członkowskim. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: kryzys rozszerzania NATO? 28.03.09, 08:23 Pomysł Turcji w UE wcale nie padł. Recesja zmusi UE do rozszerzenia swego rynku na Turcję. Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: kryzys rozszerzania NATO? 28.03.09, 10:43 Turcja jest juz w strefie wolnego handlu z UE. Ale to nie jest kraj europejski - jesli Turcja by weszla do UE, to Polska powiina z niej wyjsc... Odpowiedz Link Zgłoś
tadek-1 Czy to już koniec NATO? 26.03.09, 20:22 Panie redaktorze Pawlicki. Pan tez upiera sie przy agresji Rosji. Niestety wszyscy wiedza ze agresorem bywa Gruzja. Pan, niczego sie nie nauczyl, i dalej propaganda jak za najlepszych czasow w PRL-u. Pana tez zzera rusofobia. Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa Czy NATO potrzebne?. Nie, UE musi swe siły wiązać 26.03.09, 21:39 Wielki temat NATO?, sposćie na NATO psy. Czy Unia z 700 Milionów ludzi, potrzebuje NATO?, nie. NATO potrzebuje Unie Europejska, czyli Amerykanie potrzebują wasali Europejskich na swe wypady zbójeckie. Partnerzy w Unii posiadają bron atomowa, lodzie podwodne, Infanterie większa nizely Rosja, i wojska do oporu. Unia musi się wiązać, gospodarczo, politycznie i militarnie, i to jest w pełni wystarczającą. Albo ktos z Państwa wierzy ze nas Amerykanie napadna?, albo Rosja byłyby w stanie stawić czola, Unii Europejskiej?, albo Iran nam zagraza?. Potrzebujemy NATO?, "nie", potrzebujemy tylko scislej Unii Europejskiej, i to wystarczy w pelni. Ze wszystkie państwa UE się nie kochają?. myślicie Państwo, że mieszkańcy Stanów się kochają?. Pomyłka, oni się jeszcze gorzej nienawidzą, jak niektóre państwa w UE. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Czy NATO potrzebne?. Nie, UE musi swe siły w 27.03.09, 00:10 art.usa napisał: > > Ze wszystkie państwa UE się nie kochają?. myślicie Państwo, > że mieszkańcy Stanów się kochają?. > Pomyłka, oni się jeszcze gorzej nienawidzą, > jak niektóre państwa w UE. > Co Ty bredzisz? Pokaz jakies powazne animozje, czy chocby konlfikty intertesow pomiedzy poszczegolnymi stanami? Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa Czy NATO potrzebne?. bmc3i wie malo, gada duzo 27.03.09, 13:34 bmc3i napisał: > art.usa napisał: > > > > > > Ze wszystkie państwa UE się nie kochają?. myślicie Państwo, > > że mieszkańcy Stanów się kochają?. > > Pomyłka, oni się jeszcze gorzej nienawidzą, > > jak niektóre państwa w UE. > > > > > Co Ty bredzisz? Pokaz jakies powazne animozje, czy chocby konlfikty intertesow > pomiedzy poszczegolnymi stanami? Tak, zebys zawsze nie siedział za chlewem na desce z dziura, i w szkole na Historii nie spal, wiedzialbys więcej. Stany Zjednoczone; Nie bede pisal o Abrahamie Lincolnie, albo o Jeffersonie Davisie. Wojna secesyjna toczyła się w latach 1861 - 1865, do dzis Amerykanie z Południa, nie lubią Amerykanów, z Polnocnych Stanów, co funkcjonuje i odwrotnie. Do tego doszło nowa nienawiść, między wschodem, a zachodem Stanów. Dzis to już jest wczoraj. 12 Stanów chciało zaskarzyc Rzad Busha, "protokół Kyoto" Kłótnia Rządu centralnego Busha z Alaska, o wiercenia za Nafta i Gazem, w Arktycznym rezerwacie przyrody, na Alasce Kalifornia - Schwarzenegger organizuje Antykoalicja Rządu Amerykańskiego, chodzi o zanieczyszczenie środowiska. Unia Europejska; Jedyna kłótnia, L. Kaczyński i reszta Świata, dochodzi V. Klaus, jedli razem, maja ta sama chorobę, i bule. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Czy NATO potrzebne?. bmc3i wie malo, gada duz 28.03.09, 01:54 art.usa napisał: > bmc3i napisał: > > > art.usa napisał: > > > Ze wszystkie państwa UE się nie kochają?. myślicie Państwo, > > > że mieszkańcy Stanów się kochają?. > > > Pomyłka, oni się jeszcze gorzej nienawidzą, > > > jak niektóre państwa w UE. > > Co Ty bredzisz? Pokaz jakies powazne animozje, czy chocby > konlfikty intertesow > > pomiedzy poszczegolnymi stanami? > > Tak, zebys zawsze nie siedział za chlewem na desce z dziura, > i w szkole na Historii nie spal, wiedzialbys więcej. > > Stany Zjednoczone; > Nie bede pisal o Abrahamie Lincolnie, albo o Jeffersonie Davisie. > Wojna secesyjna toczyła się w latach 1861 - 1865, > do dzis Amerykanie z Południa, nie lubią Amerykanów, > z Polnocnych Stanów, co funkcjonuje i odwrotnie. > > Do tego doszło nowa nienawiść, między wschodem, a zachodem Stanów. > > Dzis to już jest wczoraj. > 12 Stanów chciało zaskarzyc Rzad Busha, "protokół Kyoto" > > Kłótnia Rządu centralnego Busha z Alaska, > o wiercenia za Nafta i Gazem, w Arktycznym rezerwacie przyrody, > na Alasce > > Kalifornia - Schwarzenegger organizuje Antykoalicja Rządu > Amerykańskiego, chodzi o zanieczyszczenie środowiska. > > > Unia Europejska; > Jedyna kłótnia, L. Kaczyński i reszta Świata, dochodzi V. Klaus, > jedli razem, maja ta sama chorobę, i bule. > Daroj sobie powolywanie wojny secesyjnej. Pyutalem o konflikty miedzy stanami. O konfliklty interesow, gdzie stany maja sprzeczne interesy ze soba, zwlaszcza w polityce zagranicznej, jak kraje Unie Europejskiej. O konflikty miedzy stanami, a nie z rzadem, federalnym. > > > Pomyłka, oni się jeszcze gorzej nienawidzą, > > > jak niektóre państwa w UE. gdzie masz ta nienawisc mniedzy mieszkancami Ohio, a Nebraki, Illinois, a Kansas, Nowego meksyku, a Nowy York? No wytlumacz sie ze swoich slow. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Czy NATO potrzebne?. bmc3i wie malo, gada duz 28.03.09, 08:25 Znacznie więcej wojen domowych miało miejsce na obszarze obecnej Rosji. Ostatnio w 1991. Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa Re: Czy ty tego nie możesz zrozumieć bmc3i 29.03.09, 12:47 bmc3i napisał: > art.usa napisał: > > > bmc3i napisał: > > > > > art.usa napisał: > > > > > Ze wszystkie państwa UE się nie kochają?. myślicie Państwo, > > > > że mieszkańcy Stanów się kochają?. > > > > Pomyłka, oni się jeszcze gorzej nienawidzą, > > > > jak niektóre państwa w UE. > > > > Co Ty bredzisz? Pokaz jakies powazne animozje, czy chocby > > konlfikty intertesow > > > pomiedzy poszczegolnymi stanami? > > > > Tak, zebys zawsze nie siedział za chlewem na desce z dziura, > > i w szkole na Historii nie spal, wiedzialbys więcej. > > > > Stany Zjednoczone; > > Nie bede pisal o Abrahamie Lincolnie, albo o Jeffersonie Davisie. > > Wojna secesyjna toczyła się w latach 1861 - 1865, > > do dzis Amerykanie z Południa, nie lubią Amerykanów, > > z Polnocnych Stanów, co funkcjonuje i odwrotnie. > > > > Do tego doszło nowa nienawiść, między wschodem, a zachodem Stanów. > > > > Dzis to już jest wczoraj. > > 12 Stanów chciało zaskarzyc Rzad Busha, "protokół Kyoto" > > > > Kłótnia Rządu centralnego Busha z Alaska, > > o wiercenia za Nafta i Gazem, w Arktycznym rezerwacie przyrody, > > na Alasce > > > > Kalifornia - Schwarzenegger organizuje Antykoalicja Rządu > > Amerykańskiego, chodzi o zanieczyszczenie środowiska. > > > > > > Unia Europejska; > > Jedyna kłótnia, L. Kaczyński i reszta Świata, dochodzi V. Klaus, > > jedli razem, maja ta sama chorobę, i bule. > > > > > Daroj sobie powolywanie wojny secesyjnej. Pyutalem o konflikty miedzy stanami. > O > konfliklty interesow, gdzie stany maja sprzeczne interesy ze soba, zwlaszcza w > polityce zagranicznej, jak kraje Unie Europejskiej. O konflikty miedzy > stanami, a nie z rzadem, federalnym. > > > > > Pomyłka, oni się jeszcze gorzej nienawidzą, > > > > jak niektóre państwa w UE. > > gdzie masz ta nienawisc mniedzy mieszkancami Ohio, a Nebraki, Illinois, a > Kansas, Nowego meksyku, a Nowy York? No wytlumacz sie ze swoich slow. > Bo moich przykładów, nie chcesz i nawet nie próbujesz zrozumieć, stawiam ci pytania rownolegle, do stawjanych twych pytan. Jaki problem w Unii Europejskiej, jest miedzy Wolnym miastem Hamburgiem a Paryżem, albo Warszawa?, proszę daj mi przykład jakiejś klotni czy zawiści?. Daj mi przykład proszę jakichś klotni albo niezrozumienia, miedzy Słowacja, czy Niemcami, albo Francja, czy Włochamy?. Podobne twe przykłady. W Państwach Unii Europejskiej od ponad 60 lat, nie bylo zadnego konfliktu zbrojnego. Miedzy Członkami UE nie ma żadnych kłótni albo zatargów, przeciwnie, w ramach Unii są spotkania Politykow, i dyskusje polityczne, które sa wzorem dla reszty Świata. Ze w bratniej rodzinie UE, ludzie albo szefowie państw, maja często inne zdanie, albo poglądy, jest totalnie normalne. Nie wiem w czym rzecz?. Gdyby doszło jeszcze, do większego powiązania Militarnego, między krajami Unii, o czym maza Francuzi, kraje Beneluksu, czy Niemcy, byly bysmy potęga większa aniżeli USA, albo Rosja. Ten proces musi isc pomału, zeby tacy ludzie jak Kaczynscy, czy Klaus, nie czuli się w jakiś sposób uciskani przez Unie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Czy ty tego nie możesz zrozumieć bmc3i 29.03.09, 13:03 art.usa napisał: > bmc3i napisał: > > > art.usa napisał: > > > > > > Unia Europejska; > > > Jedyna kłótnia, L. Kaczyński i reszta Świata, dochodzi V. Klaus, > > > jedli razem, maja ta sama chorobę, i bule. > > > > > Daroj sobie powolywanie wojny secesyjnej. Pyutalem o konflikty > miedzy stanami. > > O > > konfliklty interesow, gdzie stany maja sprzeczne interesy ze soba, > zwlaszcza w > > polityce zagranicznej, jak kraje Unie Europejskiej. O konflikty > miedzy > > stanami, a nie z rzadem, federalnym. > > > > > > > Pomyłka, oni się jeszcze gorzej nienawidzą, > > > > > jak niektóre państwa w UE. > > > > gdzie masz ta nienawisc mniedzy mieszkancami Ohio, a Nebraki, > Illinois, a > > Kansas, Nowego meksyku, a Nowy York? No wytlumacz sie ze swoich > slow. > > > > Bo moich przykładów, nie chcesz i nawet nie próbujesz zrozumieć, > stawiam ci pytania rownolegle, do stawjanych twych pytan. > > Jaki problem w Unii Europejskiej, jest miedzy Wolnym miastem > Hamburgiem a Paryżem, albo Warszawa?, proszę daj mi przykład > jakiejś klotni czy zawiści?. > > Daj mi przykład proszę jakichś klotni albo niezrozumienia, > miedzy Słowacja, czy Niemcami, albo Francja, czy Włochamy?. > Podobne twe przykłady. > > W Państwach Unii Europejskiej od ponad 60 lat, > nie bylo zadnego konfliktu zbrojnego. > Miedzy Członkami UE nie ma żadnych kłótni albo zatargów, > przeciwnie, w ramach Unii są spotkania Politykow, > i dyskusje polityczne, które sa wzorem dla reszty Świata. > Ze w bratniej rodzinie UE, ludzie albo szefowie państw, > maja często inne zdanie, albo poglądy, jest totalnie normalne. > Nie wiem w czym rzecz?. > > Gdyby doszło jeszcze, do większego powiązania Militarnego, > między krajami Unii, o czym maza Francuzi, kraje Beneluksu, > czy Niemcy, byly bysmy potęga większa aniżeli USA, albo Rosja. > Ten proces musi isc pomału, zeby tacy ludzie jak Kaczynscy, > czy Klaus, nie czuli się w jakiś sposób uciskani przez Unie. > > Pozdrawiam I tylko przypadkiem, na haju narkotywkowym napisales "miedzy stanami USA panuje nienawisc"..... Oczywiscie miedzy Kalifornią a Ilinois istnieja tak sprzecze interesy, jak pomiedzy Niemcami a Polską w sprawie gazociagu Norsdtream, pomiedzy UK a Hiszpania w sprawie Gilbartaru, itd. I oczywiscie n ie ma "wojen" pomiedzy poszczegomlnymi panstwami a KomisjA Europejska Obodz sie nie snij. A przede wszystkim nie klam. Stosusnki miedzy stanami USA toi idylla w porowaniu do stosunkow miedzy panstwami UE. cytuje ciebie > > > > > Ze wszystkie państwa UE się nie kochają?. myślicie Pańs > two, > > > > > że mieszkańcy Stanów się kochają?. > > > > > Pomyłka, oni się jeszcze gorzej nienawidzą, > > > > > jak niektóre państwa w UE. - lecz sie. Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa Re: Czy ty tego "nie możesz" zrozumieć bmc3i 29.03.09, 17:48 bmc3i napisał: Twój bezsensowny złom wyrzuciłem, i przy tym moje teksty tez wyjolem. na haju narkotywkowym; Nie porównuj mnie do twych kuleczek Jankesów, poniżej, czystej wyborowej nie spadam. napisales "miedzy stanami USA panuje > nienawisc"..... Bo to jest swieta prawda, poczynając od zazdrości, wiary czy mieszkancow poszczegolnych Stanów, Południowych czy Polnocnych. > > Oczywiscie miedzy Kalifornią a Ilinois istnieja tak sprzecze interesy, jak pomiedzy Niemcami a Polską w sprawie gazociagu Norsdtream, OK. pomiedzy UK a Hiszpania w sprawie Gilbartaru, A tu dowód tego, ze za czesto siedzisz na desce z dziura, i te Pisemka PISu nie czytasz, tylko używasz do innych celów. To co opisujesz to sa drobne rozbieznosci, między Anglią, a Hiszpania. itd. I oczywiscie n ie ma "wojen" pomiedzy > poszczegomlnymi panstwami a KomisjA Europejska Wojny między państwami, a komisja Europejska?. tu nie rozumiem nic, jaki kit chcesz tu wciskac. > Obodz sie nie snij. A przede wszystkim nie klam. Stosusnki miedzy stanami USA > toi idylla w porowaniu do stosunkow miedzy panstwami UE. > Unia Europejska powstała, przez pokojowe braterskie Umowy, wzajemnej pomocy i wspolpracy. USA powstało w wyniku wojny, która pożarla miliony ludzi, i obsadzenia Stanów Południowych, przez Stany Polnocne, które tego nigdy nie chciały, i stad ta nienawisc, do Stanów polnocnych do dzis. > cytuje ciebie > > > > > > > Ze wszystkie państwa UE się nie kochają?. myślici > e Państwo, > > > > > > że mieszkańcy Stanów się kochają?. > > > > > > Pomyłka, oni się jeszcze gorzej nienawidzą, > > > > > > jak niektóre państwa w UE. > > - lecz sie.: Nie ja, ja jestem zdrowy i z wiedza, czego tobie jednak brakuje. Odpowiedz Link Zgłoś
monkergui Czy to już koniec NATO? 26.03.09, 23:09 Problem w tym, ze do tej pory (od upadku muru berlinskiego) nie udalo sie NATO zdecydowac sie o swoich zadaniach. Zostalo stworzone przeciwko zagrozeniu ze strony Wschodu, ktorego juz na szczescie nie ma. Po rozszerzeniu o krajach, ktore wciaz uwazaja Rosje za nieprzyjaciela i jednoczesnie po prowadzeniu operacji poza strefa (tzw poza art. 5), nie umie powiedziec tego, co ma robic. Odpowiedz Link Zgłoś
derwisz45 Czy to już koniec NATO? 27.03.09, 08:08 Tak to koniec NATO, bo była to organizacja czasu zimnej wojny. Teraz bez Rosji NATO i USA oczywiście nie wygrają w Afganistanie, ani nie powstrzymają terroryzmu i nowych państw atomowych. Jeśli Rosja sprzymierzy się z nowymi liderami świata Chinami, Indiami, Brazylią, to skłócona Europa i strupieszałe Stany pozostaną skansenem światowym. O słabiutkie Ukrainę i Gruzję Polsce nie warto grać /i tak wielcy decydują/, raczej o bliższą Białoruś i obłaskawienie Kaliningradu. Odpowiedz Link Zgłoś
dzielanski Zapomniałeś dodać kosmitów! 27.03.09, 10:47 derwisz45 napisał: >Jeśli Rosja sprzymierzy się z nowymi liderami świata Chinami, Indiami, Brazylią, to skłócona Europa i strupieszałe Stany pozostaną skansenem światowym. Zapomniałes dodać, że Rosja mogłaby się sprzymierzyć z jeszcze jedą potegą: z Marsjanami. Jest to mniej więcej tak samo realne, jak proponowany przez Ciebie sojusz rosyjsko-chińsko-indyjsko-brazyliski. Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: Zapomniałeś dodać kosmitów! 27.03.09, 10:52 Wystarcza niedlugo same Chiny... Odpowiedz Link Zgłoś
dzielanski Tylko po co im sojusz z Rosją?!! 27.03.09, 11:15 Chiny już kiedys zawarły sojusz z ZSRR. Skończyło się to bitką. Realnie Chiy są o wiele większym zagrożeniem dla Rosji niż Stany Zjednoczone - o czym zresztą rosyjscy przywódcy chyba wiedzą (chyba, że sądzisz, że Putin wpuścił Amerykanów do Afganistanu przez sympatię do Busha?) Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Tylko po co im sojusz z Rosją?!! 28.03.09, 08:26 Akurat Putin może dużo wpuszczać. On może tylko wypuszczać gaz: Puuuuuuuuuuu! Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: Tylko po co im sojusz z Rosją?!! 28.03.09, 10:41 NATO i USA sa w stanie upadku, a wiec moze je rozwalic jedno dobre piardniecie Wolodii! Odpowiedz Link Zgłoś
dzielanski Re: Tylko po co im sojusz z Rosją?!! 28.03.09, 12:55 herrkagan napisała: > NATO i USA sa w stanie upadku, a wiec moze je rozwalic jedno dobre > piardniecie Wolodii! Poraża mnie siła Twoich merytorycznych argumentów, herrkagan. Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: Tylko po co im sojusz z Rosją?!! 28.03.09, 13:37 Czy nie widzisz postepujacego gospodarczego i moralnego upadku USA i tego, ze po samolikwidacji ZSRR i Ukladu Warszawskiego, to NATO stracil swoj "raison d'être"? Odpowiedz Link Zgłoś
dzielanski Re: Tylko po co im sojusz z Rosją?!! 28.03.09, 13:27 Nie przesadzaj, Zigzaur. Porównaj zachowanie Putina w 2001 i w 2003, sprzed operacji Iraqi Freedom. W 2001 Putin szedł Bushowi na rękę, gdzie się dało i nie sądzę, że wynikało to tylko z tego, że Bush "looked him deep in the eye etc" Odpowiedz Link Zgłoś
iwanniegrozny przecena roli sekretarza NATO 27.03.09, 14:27 "...Tymczasem Sojusz znajduje się znów w krytycznym momencie dla swej historii i ktokolwiek miałby nim pokierować, musi mieć dość politycznej siły, pomysłów i odwagi, by przy wsparciu stolic dokonać ostatecznej transformacji paktu". Z całym szacunkiem dla sekretarza NATO - jest on urzędnikiem politycznym, a jego szczebel odpowiada (zgodnie z protokołem dyplomatycznym) szefowi MSZ. Nie może on wprowadzić żadnej nowej strategii, ani nić szczególnie zmienić - jeśli nie będzie woli największych graczy w NATO Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: przecena roli sekretarza NATO 28.03.09, 08:27 Dokładnie. To taki facio, który ładnie się uśmiecha na konferencjach prasowych a do spraw wojskowych dopuszczany po prostu nie jest. Decyzje wojskowe w NATO zapadają w Norfolk. Jeszcze niedawno sekretarzem generalnym NATO był hiszpański lewaczyna Javier Solana. I co? Odpowiedz Link Zgłoś
1stanczyk Ułożenie (.) stosunków z Rosja po (.) agresji na G 28.03.09, 14:44 "Ułożenie sobie stosunków z Rosja po jej agresji na Gruzję w 2008 roku" Jakos dziwnie w calej Europie istnieje powszechna zgoda co do faktu, ze Gruzja rozpoczela konflikt probujac powrocic do swoich stalinowskich granic. Ale dla propagandowych potrzeb Pawlickiego, bardzo podobnych do tych z czasow Trybuny Ludu, ktore kultywuje w naszym kraju GW to Rosja napadla na Gruzje. Rosja odpowiedziala tylko z wlasciwa sobie determinacja na gruzinska prowokacje (odradzana zreszta wczesniej Gruzinom przez Stany Zjednoczone). Fakt, ze w tym belkocie Pawlickiego nie bylo najmniejszej wzmianki o decyzji Francuzow wejscia do wojskowych struktur dowodzenia NATO swiadczy o jego czysto propagandowym charakterze nie wartym nawet czasu na jego przeczytanie (nie wspominajac o pisaniu podobnych bzdor). Czy to już koniec NATO? Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: Ułożenie (.) stosunków z Rosja po (.) agresji 28.03.09, 17:58 Gruzja napadla na Rosje, a dzis w Gruzji aresztuje sie nawet pro- zachodnia opozycje. Oto przyjaciele Kaczynskiego i Tuska: CIAszwili i ukrainscy wielbiciele UPA i Bandery... Odpowiedz Link Zgłoś
lukasnaj Re: Ułożenie (.) stosunków z Rosja po (.) agresji 29.03.09, 18:50 "> Gruzja napadla na Rosje" Kłamstwo, kłamstwo i jeszcze raz kłamstwo (główna metoda działalności pachołków FSB). W którym momencie niby to? Czy może przegapiłem jakieś "Gliwice"? Gruzja nie napadła na Rosję :) Gruzja mogła co najwyżej napaść na Ostię Południową, i to tylko wówczas, jeśli oczywiście przyjmujecie towarzyszu koncepcję niepodległości Kosowa i Czeczenii. Bo ja nie. Tak jak Czeczenia jest terytorium rosyjskim, tak jak koszmarnym błędem było uznanie "niepodległości" Kosova, tak Gruzja miała prawo bronić swej integralności terytorialnej. To Rosjanie naruszają niepodległość Gruzji pozostając ciągle na jej terytorium. Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: Ułożenie (.) stosunków z Rosja po (.) agresji 29.03.09, 19:30 Faktem jest, ze to Gruzja zaczela te wojne, chcac odzyskac terytorium, ktore nie jest gruzinskie, a ktore otrzymala za czasow ZSRR od wujka Jozka, zreszta tez Gruzina... Odpowiedz Link Zgłoś
lukasnaj Re: Ułożenie (.) stosunków z Rosja po (.) agresji 29.03.09, 19:46 Faktem jest, że Gruzja zaczęła wojnę. Nie faktem, a kłamstwem, jest to, że napadła na Rosję. W świecie poruszamy się za pomocą pewnych pojęć, w tym prawa międzynarodowego. W świetle tego prawa (w tym także, a może przede wszystkim, konferencji KBWE 1975 i jej następstw) Osetia Płd. jest częścią Gruzji. Rosja to prawo łamie utrzymując tam ciągle swoje wojska. Jeśli każdy chciałby odzyskiwać coś, przyłączać lub separować się według swojego "widzi mi się", mielibyśmy jedno wielkie piekło. Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa Re: Ułożenie (.) stosunków z Rosja po (.) agresji 29.03.09, 19:52 lukasnaj napisał: > Faktem jest, że Gruzja zaczęła wojnę. Nie faktem, a kłamstwem, jest to, że > napadła na Rosję. > > W świecie poruszamy się za pomocą pewnych pojęć, w tym prawa międzynarodowego. > W > świetle tego prawa (w tym także, a może przede wszystkim, konferencji KBWE 1975 > i jej następstw) Osetia Płd. jest częścią Gruzji. Rosja to prawo łamie > utrzymując tam ciągle swoje wojska. > > Jeśli każdy chciałby odzyskiwać coś, przyłączać lub separować się według swojeg > o > "widzi mi się", mielibyśmy jedno wielkie piekło. Co tu duzo dyskutować, ty masz w pelni racje. A takie lewe niepewne prowincje, ma każde Państwo. Odpowiedz Link Zgłoś
lukasnaj Re: Ułożenie (.) stosunków z Rosja po (.) agresji 29.03.09, 19:54 Poza tym jeśli już ("jeśli" - bo nie chcę mi się wnikać w historię Osetii...), to od bolszewickiego rządu Lenina. Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa Re: Ułożenie stosunków z Rosja, czy ma sens?.. 29.03.09, 20:04 lukasnaj napisał: > Poza tym jeśli już ("jeśli" - bo nie chcę mi się wnikać w historię Osetii...), > to od bolszewickiego rządu Lenina. Nie gra żadnej roli, jeżeli Rosja chce wszystko Korygować, to prawdopodobnie napadnie na Ukrainę, bo polowa Ukraincow, kocha więcej Rosjan nizely Ukraincow. A co z reszta Krajów wschodu, kazdy jest od Kacapów zagrożony?. Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: Ułożenie stosunków z Rosja, czy ma sens?.. 29.03.09, 20:51 Wiekszosc mieszkancow Ukrainy nie uwaza sie za Ukraincow... Odpowiedz Link Zgłoś
lukasnaj Re: Ułożenie stosunków z Rosja, czy ma sens?.. 29.03.09, 21:30 A większość Czeczenów za Rosjan. No i co z tego?? Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Ukraina to sztuczny twor niezdatny do zycia! 30.03.09, 09:30 Dzisiejsza Ukraina jest sztucznym tworem, ktoremu Nikita Sergijewicz przez pomylke dal Krym, a wczesniej Jozef Wissarionowicz przylaczyl do niej, ze swego kaprysu, wojewodztwa lwowskie i tarnopolskie, gdzie Polacy stanowili wiekszosc mieszkancow, a caly wschod Ukrainy mowi i mysli po rosyjsku. Stad dzisiejsza Ukraina nie ma prawa bytu i tzw. raison d' etre... Odpowiedz Link Zgłoś
lukasnaj Re: Ułożenie (.) stosunków z Rosja po (.) agresji 29.03.09, 19:55 Poza tym jeśli już ("jeśli" - bo nie chcę mi się wnikać w historię Osetii...), to od bolszewickiego rządu Lenina. Fakt bez współczesnego znaczenia anyway. Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Czy NATO się kończy? 29.03.09, 20:54 W roku 1975 Gruzja byla czescia ZSRR. Jesli pozwolilismy na rozpad Jugoslawii a pozniej na odlaczenie Kosowa od Serbii, to znaczy, ze granice z roku 1975 nie sa dluzej nienaruszalne i moga byc zmnienione! Odpowiedz Link Zgłoś
lukasnaj Re: Czy NATO się kończy? 29.03.09, 21:25 "> W roku 1975 Gruzja byla czescia ZSRR." Oczywiście, wtedy była, ale uzyskawszy niepodległość, tak jak Rosja, weszła w skład KBWE/OBWE ze wszystkimi konsekwencjami. "Jesli pozwolilismy na rozpad > Jugoslawii" Według Aktu Końcowego konferencji w Helsinkach mogą być zmienione za zgodą stron. Rozpad Jugosławii nie jest tu w żaden sposób adekwatny. Wszystkie państwa postjugosłowiańskie nawzajem się bowiem uznają. "a pozniej na odlaczenie Kosowa od Serbii" Kwestia Kosowa jest oczywiście skomplikowana (ja się przychylam do teorii o "nielegalnej niepodległości"), sprawę tą rozstrzygnie już wkrótce MTS w Hadze zajmujący się obecnie tą kwestią. "to znaczy, ze > granice z roku 1975 nie sa dluzej nienaruszalne i moga byc > zmnienione!" Ha, ha :) Tu się ubawiłem szczerze. Gdzie Cię tak wykształcili? Szybki kurs partyjny jakiś czy coś? Hmm.. Spróbuję może od razu obrazkowo... (kiedyś straciłem dużo czasu na wyjaśnianie Evie15 meandrów prawa konstytucyjnego, a potem się okazało, że potrzebna była tylko historyjka o prawie jazdy i licencji pilota...). Zatem... Idź teraz na ulicę i zabij człowieka. Namów kolegę aby zabił innego. Według Twojej wykładni - nic wam nie będzie za to grozić. Bo prawo, złamane dwukrotnie, oczywiście przestaje obowiązywać... Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Desuetudo 30.03.09, 09:26 Bzdury piszesz - Serbia nie uznaje Kosowa... A kazda granica moze byc zmieniona, szczegolnie de facto. Mylisz fikcje prawna ze stanem faktycznym. W polityce liczy sie nie racja moralna czy litera prawa, ale "naga sila": glownie militarna, za ktora musi oczywiscie stac potega ekonomiczna... Oj naiwny jestses dzieciaku, naiwny. Pewnie skonczyles politologie na UW u prof. Moldawy, tego 'esperta' od prawa socjalistycznej Kuby... Panstwo moze tez zabic czlowieka w pelni majestatu prawa, a juz Rzymianie stwerdzili, ze prawo niestosowane nie obowiazuje: Desuetudo (z łac. odwyknienie, odzwyczajenie) – termin prawniczy oznaczający jedną z reguł derogacyjnych, według której długotrwałe niestosowanie lub nieprzestrzeganie w praktyce określonej normy prawnej, skutkuje utratą przez nią mocy obowiązującej. Podstawowa funkcja polega na uchylaniu mocy obowiązującej istniejących norm. Jeżeli zwyczaj jest uważany za fakt prawotwórczy, to może derogować przepis prawa pozytywnego. Desuetudo opiera się na behawioralnym kryterium: przepis prawa nie obowiązuje, ponieważ nie jest przestrzegany. Za objęte "desuetudo" uznaj się normy: sankcjonowaną, jeśli mimo pojawienia się warunków określonych w jej hipotezie adresaci nie zachowują się zgodnie z dyspozycją tej normy; sankcjonującą, jeśli mimo naruszenia normy sankcjonowanej adresat wtórny (oragan państwa) nie korzysta ze swoich kompetencji i nie stosuje sankcji. Uznaje się wówczas, że państwo straciło zainteresowanie dla tych norm, przestało je chronić swym przymusem, w związku z czym norma przestała obowiązywać w każdym ze znaczeń terminu "obowiązywanie". W przeciwieństwie do innych reguł derogacyjnych (np. lex specialis derogat legi generali) desuetudo nie jest powszechnie akceptowaną zasadą i możliwość jej stosowania we współczesnych systemach prawnych jest kwestionowane. pl.wikipedia.org/wiki/Desuetudo Odpowiedz Link Zgłoś
lukasnaj Re: Desuetudo 30.03.09, 12:17 "> Bzdury piszesz - Serbia nie uznaje Kosowa..." A Ty uznajesz? Ja, jak na razie, nie, zatem zdanie "Wszystkie państwa postjugosłowiańskie się nawzajem uznają." nie jest bzdurą, a faktem. "W polityce liczy sie nie racja > moralna czy litera prawa, ale "naga sila": glownie militarna, za > ktora musi oczywiscie stac potega ekonomiczna... " Bardzo dobrze, bardzo dobrze :) Co nie znaczy, że nie można rozpatrywać sytuacji z punktu widzenia prawa (bo można a nawet trzeba, gdyż jest to dodatkowa, często propagandowa, ale zawsze, pałka na przeciwnika). Co do Desuetudo, to to nie można o tym tutaj mówić. Raz, że naruszenie przez Rosję granicy gruzińskiej jest jednostkowym przypadkiem (jugosłowiańskie państwa się uznają, kwestię Kosova rozstrzygnie MTS), dwa, że żadne inne państwo nie uważa, że "niezmienność granic" dłużej nie obowiązuje, a trzy (a właściwie od tego trzeba by było zacząć i na tym zakończyć), że Desuetudo jest pojęciem nieznanym prawu międzynarodowemu. Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: Desuetudo 30.03.09, 12:57 1. Palnales brednie stulecia, wiec "KONCZ WASC, WSTYDU SOBIE OSZCZEDZ"... 2. Prawo to nic innego jak sformalizowana wola klasy/grupy rzadzacej (p. np. teoria elit V. Pareto). Zobacz, jak sie ono czesto zmienia i jak czesto nie jest ono przstrzegane - najlepszy przyklad to tzw. Kodeks Drogowy i radosne ustawianie calkowicie zbednych znakow ograniczenia predkosci, ktorych nikt nie przestrzega i nasza skorumpowana policja drogowa, ktora robi na tym kase... 3. Rosja nie naruszyla granicy Gruzji, gdyz to Gruzja zaatakowala sojusznika Rosji, a Rosjanie weszli na ten teren tylko po to, aby odeprzec agresora. 4. Desuetudo jest starym pojęciem, dobrze znanym prawnikom. Ma ono zastosowanie do KAZDEGO prawa. A zreszta w stosunkach miedzynarodowych, jak pisalem, liczy sie tylko sila, a nie racje prawne... Pozdr. :) Odpowiedz Link Zgłoś
lukasnaj Re: Desuetudo 30.03.09, 13:24 > 1. Palnales brednie stulecia, wiec "KONCZ WASC, WSTYDU SOBIE > OSZCZEDZ"... Niestety jestem takim słabym absolwentem, że musisz mi to wyjaśnić :) 2. No to prawda, o prawie. Ale w tym przypadku nic takiego nie zaszło. Jest to za krótki czas i zbyt jednostkowe przypadki. 3. "a Rosjanie weszli na ten teren" - w tym momencie masz naruszenie granicy. 4. A zreszta w stosunkach > miedzynarodowych, jak pisalem, liczy sie tylko sila, a nie racje > prawne... > Pozdr. :) Ja się z tym nie zgadzam, ale spoko przyjmuję, że taka jest Twoja opinia. Wobec tego, odpowiem na punkt pierwszy ewentualnie wieczorem, reszta jest już bez znaczenia. Pozdrawiam!! www.youtube.com/watch?v=V1EhKiHMr64 Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: Desuetudo 30.03.09, 13:32 1) Nie chce sie wdawac w kolejne pyskowki... 2) Jest juz precedens, a precedensy to, obok 'natural justice' podstawa prawa u Anglosasow. 3) Rosjanie mieli prawo przekroczyc granice, scigajac napastnika. Jak go dopadli i zneutralizowali, to sie przeciez z wlasciwej Gruzji zaraz wycofali. 4) To co sie, wedlug ciebie. liczy w stosunkach miedzynarodowych? I zauwaz, ze ja mam doktorat (PhD) z nauk politycznych (Monash University), od lat wykladam miedzynarodowe stosunki gospodarcze i ze mam sporo publikacji na ten temat. Pozdr. :) Odpowiedz Link Zgłoś
lukasnaj Re: Desuetudo 30.03.09, 23:27 1. To nie ja pyskuję :) Nie wiem dokładnie o co Ci chodzi, ale podejrzewam, zatem wyjaśnię to najprościej jak potrafię. A. Hipoteza: "Wszystkie państwa pojugosłowiańskie się uznają", przy założeniu, że "Kosovo jest państwem", będzie oczywiście fałszywa. B. Hipoteza "Wszystkie państwa pojugosłowiańskie się uznają", przy założeniu, że "Kosovo nie jest państwem", będzie prawdziwa. O ile wiem nie uznajesz Kosova za państwo? 2. U Rosjan też? System prawa anglosaskiego nie funkcjonuje na całym świecie. 3. "> 3) Rosjanie mieli prawo przekroczyc granice, scigajac napastnika" Napastnik nie wkroczył na ich terytorium. Nie mieli takiego prawa. "> Jak go dopadli i zneutralizowali, to sie przeciez z wlasciwej Gruzji > zaraz wycofali." Tu znowu terminologia się kłania. "Gruzja właściwa". Co to do licha jest? Niech no zgadnę - termin ze słownika "widzi mi się"? 4. > 4) To co sie, wedlug ciebie. liczy w stosunkach miedzynarodowych? Liczy się przede wszystkim siła (każda) i nigdy temu nie zaprzeczyłem, ale siła nie rozstrzygnie wszystkiego (spójrz na ostatnie 9 lat polityki USA). Dlatego ogromną, ogromną rolę (zwłaszcza w codziennych działaniach) odgrywa prawo międzynarodowe (konwencje, umowy, traktaty i inne regulujące stosunki między państwami i innymi podmiotami) do którego stosuje się przecież większość państw i którego to prawa, ta większość (jeśli nie 100 %), używa także w walce o swoje interesy, i które to prawo (że jeszcze wydłużę to rozciągłe zdanie:) jest ostateczną instytucją decydującą o tak zwanej "racji". Innej instytucji nie ma, oprócz instytucji "widzi mi się"; no ale wtedy oczywiście będziemy się okładać pałami jak neandertalczycy, bo nikt "widzi mi się" drugiej strony nie zaakceptuje. I teraz, raz ubolewasz nad okropnymi, agresywnymi, bezprawnymi działaniami USA, a potem znowu twierdzisz, że prawo nie ma żadnego znaczenia, bo tylko siła i coś tam. "Zadziwiające" jest to, że to prawo nie ma znaczenia tylko wtedy gdy chodzi o działania Rosji (podobnie jest z wieloma innymi tutaj piszącymi). Ja, jako oczywisty zwolennik sojuszu Polski z USA (nikt mi nigdy nie przedstawił lepszej koncepcji), potrafię otwarcie powiedzieć - tak, atak USA i koalicji na Irak w 2003 był nielegalny. Tak, uznanie niepodległości Kosova było jeszcze większym błędem. I bardzo nad tym ubolewam. Ale i rosyjskie działania są łamaniem prawa międzynarodowego. Siła tego państwa decyduje oczywiście o tym, że nic na to nie poradzimy, ale to nie znaczy, że uznamy to za działanie zgodne z prawem, ani, że pozwolimy bezkrytycznym wielbicielom Kremla o moralności Kalego wytykać błędy innym w sytuacji gdy uznają, że prawo nie ma znaczenia. 4."I > zauwaz, ze ja mam doktorat (PhD)" A jakiś Mołdowa jest profesorem, Walker Bush ma MBA, a Stalin był po seminarium. Fakt bez żadnego znaczenia, zwłaszcza dla tak nieprzejmującej się autorytetami osoby jak ja. Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: Desuetudo 31.03.09, 00:25 Czyzbys byl Jezuita badz prawnikiem, ze bawisz sie w formalne sztuczki, aby ukryc swa niewiedze? Ale ad rem: 1) Owszem, ja Kosowa nie uznaje, ale uznaly go takie potegi jak USA i RFN - obie zreszta winne krwawego rozpadu Jugoslawii. 2) Ale ten system dziala w USA, ktore nie dosc, ze sa najwiekszym (obok Izraela) zagrozeniem dla swiatowego pokoju, to wciaz tez zapozyczja sie ponad stan i wydaja najwiecej na swiecie na wojny i uzbrojenie i w ten sposob destabilizuja swiatowa gospodarke.. 3) Mieli pelne prawo sciagac gruzinskich bandytow az do ich stolicy! 4) Gruzja wlasciwa jest tam, gdzie Gruzini sa w wiekszosci. 5) USA nie sa silne, USA tylko stwarzaja pozory, ze sa silne. Przeciez przegraly nawet z malym, biednym Wietnamem! I od lat zyja na kredyt, ktorego splacic nie sa juz w stanie... 6) Co z tego, ze masz racje, jak twoj przeciwnik, ktory jej nie ma, jest od ciebie silniejszy? 7) Neandertalczyk byl o wiele bardziej pokojowy niz nasz przodek, czlowiek z Cro Magnon, stad my zyjemy, a Neandertale nie zyja... 8) Kiedy USA nam pomogly, i jaki moga one miec interes aby nam kiedykolwiek pomoc, i za co nam pomoga? Ty wciaz myslisz, jakbysmy byli w czasach Zimnej Wojny, i kiedy to gospodarka USA rzeczywiscie kwitla, a USA byly wierzycielem, a nie, jak dzis, dluznikiem swiata. 9) Tyle, ze ja mam prawdziwe PhD, z dobrej zachodniej uczelni. Dla ciebie autorytem sa Stany Zjednoczone Ameryki, a dla mnie to kraj wrecz bandycki i zadluziony po uszy (realnie bankrut), podobnie jak jego najwiekszy sojusznik czyli Izrael... Ty nie masz wyksztalcenia, a wymadrzasz sie, jakbys wszystkie rozumy zjadl, dzieciaku... Anyway, pozdr. :) Kagan Odpowiedz Link Zgłoś
lukasnaj Re: Desuetudo 31.03.09, 01:13 To nie sztuczki, to logika :) 1. Zatem takie potęgi jak USA i RFN, bądź zwolennicy ich hipotez (do których zgaduję się nie zaliczasz), mogą mówić, że nie wszystkie państwa pojugosłowiańskie się nawzajem uznają. Twoje stanowisko nie jest spójne. 2. Działa w USA, ale nie jest systemem prawa międzynarodowego. W ogóle Twój punkt drugi to czysty chaos... Hmmm... 3. Z czego to prawo wynikało? 4. Hmmm... To tylko prywatna opinia. Takie pojęcie nie istnieje w prawie międzynarodowym. 5. Wycofały się z Wietnamu pod naporem własnego społeczeństwa i presji międzynarodowej. Wygrały za to "zimną wojnę" z wielkim Związkiem Sowieckim. Wyciągasz ogólne wnioski na podstawie jednostkowych przypadków. 6. Zawsze to lepiej niż mieć silniejszego przeciwnika i racji nie mieć. Poza tym dziwna rzecz... ów przeciwnik jest silniejszy, ale pomimo tego, próbuje jeszcze za wszelką cenę przekonać mnie i świat, że to on ma rację... Widać to prawo międzynarodowe musi mieć większe znaczenie niż mówią niektórzy... 7. Racja. Zmieniam to na "ludzie pierwotni". 8. > 8) Kiedy USA nam pomogly, i jaki moga one miec interes aby nam > kiedykolwiek pomoc, i za co nam pomoga? W czasie "zimnej wojny" pomagały (RFE, Solidarność, groźby i naciski na ZSRS). Po zimnej wojnie sytuacja się zmieniła. Ale Rosja, jak to Rosja, urządziła krwawą rzeź w Czeczenii, zaczęła wygrażać sąsiadom, zaczęła im bronić tego i owego (jak wejścia do NATO), wreszcie wprowadziła autorytaryzm, wkroczyła do Gruzji, zaczęła grozić wstrzymaniem dostaw surowców (nie zdarzało się to nawet za czasów ZSRR!) i tak dalej. Dla USA Polska jest jednym z najpewniejszych sojuszników gwarantującym stabilność regionu. A co do ich słabości, to jest w tym trochę histerii, trochę pobożnego życzenia, nie przejmowałbym się. Generalnie nic się tu nie zmienia - przedstawiłeś/aś wady sojuszu, ale bez alternatywy. A tego jak pisałem wyżej mi brakuje. 9. "> 9) Tyle, ze ja mam prawdziwe PhD, z dobrej zachodniej uczelni. Dla > ciebie autorytem sa Stany Zjednoczone Ameryki, a dla mnie to kraj > wrecz bandycki i zadluziony po uszy (realnie bankrut), podobnie jak > jego najwiekszy sojusznik czyli Izrael... Ty nie masz wyksztalcenia, > a wymadrzasz sie, jakbys wszystkie rozumy zjadl, dzieciaku... > Anyway, pozdr. :) > Kagan Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: Desuetudo 31.03.09, 01:26 1) Jaka logika? Iluwartosciowa? 2) Ja w ogole nie uznaje rozpadu Jugoslawii! 3) Albo uznajesz USA za hegemona, albo je marginalizujesz. Zdeecyduj sie! 4) Prawo mam w glebokim powazaniu, jako sformalizowana wole tych, co sobie uzurpuja wladze nade mna... 5) USA poniosly dotkliwa kleske w Wietnamie, a wygrana w zimnej wojnie byla pyrrusowa - dlugi Reagana dobily USA, ktore od lat 1980. zyje na kredyt, a dzis jest de facto bankrutem. 6) Prawo miedzynarodowe to typowa fikcja prawnicza. 7) W czasie Zimnej Wojny USA destabilizowaly Polske, przez co (m. in.) Polakom zylo sie zle w Polsce. USA wyznawaly zasade: im gorzej w Polsce, tym lepiej dla USA... 8) Alternatywa jest albo sojusz z Europa Zachodnia (ale tam nas zdecydowanie nie chca i traktuja per noga), albo zwrot na Wschod (Rosja i/lub Chiny). Pozdr. :) Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: Desuetudo 01.04.09, 12:18 Zaden. Na razie dostaje takie oto mile lisciki od Rodakow "dobrze mi zyczacych": forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=87574&w=91275798&a=93524726&wv.x=2 Autor: bravia40 31.03.09, 23:54 Kagan, a może zamiast walić głową w mur z tym twoim doktoratem w Polsce po prostu wrócisz do Australii i tam będziesz do woli z niego korzystał? Chyba, że jest jakiś powód dla którego nie możesz tego zrobić...? Jakieś oszustwa których się dopuściłeś i które powodują że już z samolotu w Sydney wysiadałbyś w kajdankach? Może tymi osiągnięciami w Australii się wszystkim pochwalisz panie PhD? Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: Desuetudo 01.04.09, 12:25 No i co? Nie potrafisz ze mna dyskutowac ad rem, wiec ucieksza sie do chamskich atakow ad personam jako 'bravia'... :( Autor: bravia40 31.03.09, 23:54 Kagan, a może zamiast walić głową w mur z tym twoim doktoratem w Polsce po prostu wrócisz do Australii i tam będziesz do woli z niego korzystał? Chyba, że jest jakiś powód dla którego nie możesz tego zrobić...? Jakieś oszustwa których się dopuściłeś i które powodują że już z samolotu w Sydney wysiadałbyś w kajdankach? Może tymi osiągnięciami w Australii się wszystkim pochwalisz panie PhD? forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=87574&w=91275798&a=93524726&wv.x=2 Odpowiedz Link Zgłoś
lukasnaj Re: Desuetudo 01.04.09, 23:56 Nie wiem skąd Pan to wziął, ale nie jestem "Bravią40"! Używam tylko i wyłącznie nicka "lukasnaj", gdyż najlepiej oddaje on charakter mojej osobowości. Ponad rok temu użyłem parę razy jeszcze innego, ale był zbyt oczywisty. Podawanie bowiem swoich danych w internecie jest w dzisiejszych czasach bardzo nierozważne. A że wciągnęła mnie nasza mała rozmowa, Pana skrajność poglądów i zaciętość w ich bronieniu, postanowiłem się dowiedzieć więcej, co okazało się być zadaniem bardzo łatwym (proszę sobie wpisać w Google "herrkagan phd", ewentualnie "herrkagan monash"). P.S. Zdanie "> Jakieś oszustwa których się dopuściłeś i które powodują że już z > samolotu w Sydney wysiadałbyś w kajdankach?" bez przecinka przed "że" ma być moje? Bez przesady! Pisanie po polsku to mój fetysz. Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: Desuetudo 02.04.09, 10:29 Na zlodzieju skora gore... Nie mysl, ze uzywanie nicka zapewnia ci anonimowosc. I gdzie ta moja rzekoma skrajnosc pogladow? Czy ja nawoluje do pogromow na Zydach, Cyganach czy innych Gejach? Wrecz przeciwnie: mam wsrod mych bliskich znajomych i Zydow, i Gejow (nie mam obecnie wsrod nich Cyganow, ale dzieckiem bedac odwiedzalem bylem ich obozy w Buchniku, kolo Warszawy, gdy mieszkalem w Jablonnie). A na Google to mniue zjandziesz pod "Lech Keller", w tym takze i na Google Scholar. Poza tym znam za duzo jezykow, aby znac dobrze chocby tylko jeden, stad robie bledy nawet piszac po polsku... No one is perfect! Pozdrawiam serdecznie:) lech.keller@gmail.com Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Re: Desuetudo - po erracie 02.04.09, 10:31 Na zlodzieju skora gore... Nie mysl, ze uzywanie nicka zapewnia ci anonimowosc. I gdzie ta moja rzekoma skrajnosc pogladow? Czy ja nawoluje do pogromow na Zydach, Cyganach czy innych Gejach? Wrecz przeciwnie: mam wsrod mych bliskich znajomych i Zydow, i Gejow (nie mam obecnie wsrod nich Cyganow, ale dzieckiem bedac odwiedzalem bylem ich obozy w Buchniku, kolo Warszawy, kiedy to mieszkalem w Jablonnie). A na Google to mnie znajdziesz pod "Lech Keller", w tym takze i na Google Scholar. Poza tym znam za duzo jezykow, aby znac dobrze chocby tylko jeden, stad robie bledy nawet piszac po polsku... No one is perfect! Pozdrawiam serdecznie:) lech.keller@gmail.com Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan VR a realna rzeczywistosc 02.04.09, 10:50 I odroznij to, co robie na forach dyskusyjnych ("podpuszczanie" oponentow) od tego, co robie w tzw. realu... lukasnaj napisał: Pana skrajność poglądów i zaciętość w ich bronieniu, postanowiłem się dowiedzieć więcej, co okazało się być zadaniem bardzo łatwym (proszę sobie wpisać w Google "herrkagan phd", ewentualnie "herrkagan monash"). Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Fetyszyzm oralny 02.04.09, 10:51 lukasnaj napisał: Zdanie "> Jakieś oszustwa których się dopuściłeś i które powodują że już z samolotu w Sydney wysiadałbyś w kajdankach?" bez przecinka przed "że" ma być moje? Bez przesady! Pisanie po polsku to mój fetysz. - A fe, ty brzydki fetyszysto oralny! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
lukasnaj Re: Fetyszyzm oralny 03.04.09, 01:10 "Na zlodzieju skora gore... " Oszczerstwo. Przypisuje mi Pan czyny, których nie popełniłem. "Nie mysl, ze uzywanie nicka zapewnia ci anonimowosc." A wie Pan kim jestem? Jeśli nie, to znaczy, że zapewnia :) A poważnie, to zapewnia anonimowość wystarczającą. Oczywiście nie można się ukryć przed organami ścigania, służbami specjalnymi czy jakimiś hakerami, ale żadna z tych grup moją tożsamością zainteresowana nie jest, bo i nie ma powodu ku temu żadnego. "I gdzie ta moja rzekoma skrajnosc pogladow? " Tutaj, wraz z paroma sprzecznościami oraz drobnymi komentarzami w nawiasach... : "1. “Nostryfikuja kolesi i tych, co daja w lape.” <oskarżenie bez dowodów> 2. “Jakie masz dowody na to, ze ten ktos nie jest kolesiem i ze nie dal w lape?” < udowadnia się winę, a nie niewinność.> 3. “Niestety, ale polska mafia profesorska boi sie konkurncji ze strony lepiej wykszatalconych naukowcow, wiec nie dopuszcza ich do stanowisk typowo mafijnymi metodami...” <oskarżenie polskiej profesury między innymi o bezwzględne i liczne morderstwa> 4. o zbrodniach ukrainskich trzeba w Polsce glosno mowic, i pozbyc sie przede wszystkim z Polski tych Ukraincow, co to, jak niedawno w Przemyslu, maszerowali pod sztandarami UPA <nakłanianie do czystek etnicznych i podżeganie do nienawiści narodowościowej> 5. w Katyniu zgineli ci, co nie chcieli wspolpracowac z ZSRR, oraz ci, co mieli na sumieniu zbrodnie kryminalne (np. policjanci i straznicy wiezienni)... <obrzucenie błotem i lekką ręką tysięcy ludzi, już oczywiście tradycyjnie, bez żadnych dowodów> 6. Prawo mam w glebokim powazaniu, jako sformalizowana wole tych, co sobie uzurpuja wladze nade mna... <bez komentarza> 7. nie prosze o wspolczucie, a domagam sie przestrzegania prawa... <zerkając na punkt poprzedni... odczuwam tu pewien dysonans...> 8. Prawo miedzynarodowe to typowa fikcja prawnicza <czy świat o tym wie? Bo jeśli nie to trzeba to jak naszybciej nagłośnić! > 9. > USA to, zaraz po Izraelu, njwieksze zagrozenie dla pokoju > swiatowego <pomimo 20 lat dominacji USA pokój światowy ma się całkiem dobrze> "I odroznij to, co robie na forach dyskusyjnych ("podpuszczanie" oponentow) od tego, co robie w tzw. realu... " Czyli ma Pan dwie osobowości? Zaś "podpuszczanie" owo nazywa się trollowaniem. Nie słuchałem ostrzeżeń, to mam za swoje. Wdałem się w dyskusję z trollem... Odpowiedz Link Zgłoś