Dodaj do ulubionych

"Le Monde": "Katyń" - przejmujący i bolesny fil...

14.04.09, 14:47
"Dlaczego to przemilczenie, skąd to pomieszanie? " - dlatego, Francuzie, że np. moja Ciocia była w Oświęcimiu, chociaż nasza rodzina jest rdzennie polska i nie związana z Żydami!! Dosyć zawłaszczania Oświęcimia przez Żydów - to jest też zakłamywanie historii! Najwyższy czas, żeby nasze MSZ popracowało trochę nad prawdą historyczną, bo już nie mogę słuchać o ofiarach wojny tylko w kontekście Żydów.
Obserwuj wątek
    • dzielanski "Katyń" chyba jednak był filmem potrzebnym 14.04.09, 15:12
      Nie byłem na "Katyniu" - sądziłem, że z tego filmu nie dowiem się niczego nowego. Ale idiotyzmy wypisywane przez Le Monde dowodzą, że był to film potrzebny: niektórzy, jak widać, dowiedzieli się czegoś z tego filmu, choć najwyraźniej nie moga pogodzić się z tą nowonabytą wiedzą.
      • a.rd Tlumaczenie... 14.04.09, 15:43
        Tlumaczenie powyzszego fragmentu recenzji jest wzorcowym przykladem
        na to jak tlumaczenie NIE POWINNO wygladac. rawdopodobnie jest to
        swiadomy wybor, by oddac jak najdokladniej slowa recenzenta,
        niestety powstal beznadziejny belkot :(
      • kontaktowiec "Katyń" oskarza tak elity zachodu jak i sowietow. 15.04.09, 02:35
        dzielanski napisał:

        > Nie byłem na "Katyniu" - sądziłem, że z tego filmu nie dowiem się niczego
        nowego. Ale idiotyzmy wypisywane przez Le Monde dowodzą, że był to film
        potrzebny: niektórzy, jak widać, dowiedzieli się czegoś z tego filmu, choć
        najwyraźniej nie moga pogodzić się z tą nowonabytą wiedzą.
        M: mam nadzieje, ze niektorzy dowiedza sie teraz cos o Francuzach. Wile, i
        slusznie mowi sie w Polsce o zdradzie Jaltanskiej. Na temat o wiele bardziej
        brutalnej zdradzie DeGaulla panuje cisza. Prawie rok przed Jalta noz w plecy
        wbil swojemu Polskiemu sojusznikowi w
        imieniu Francuzow gen. De Gaulle i to nawet (jak to bylo pozniej w wypadku
        Rosevelta) bez wezwanwobec Stalina o wolne wybory w Polsce czy by Premier rzadu
        Londynskiego byl czescia marionetkowego rezymu> De Gaulle uznal bandytow NKWD
        przywiezionych przez siepaczy Stalina TYLKO z jednego powodu: by zagrac
        Roseveltowi i Churchilowi na nosie.
        Za dariuszem Baliszewskim
        www.wprost.pl/ar/79511/Milosc-po-francusku/
        "10 grudnia 1944 r. w Moskwie został podpisany traktat sowiecko-
        francuski, a już 26 grudnia 1944 r. wydano komunikat informujący o
        przybyciu do Paryża przedstawiciela PKWN Stefana Jędrychowskiego, a
        do Lublina w imieniu Francji - Christiana Foucheta. W tych dniach -
        jak notuje w dzienniku Karol Estreicher - "Radio podaje, że de
        Gaulle wzywa młodzież polską do wstępowania do wojska w kraju".

        W odroznieniu od legalnego, konstytucyjnego rzadu Rzeczpospolitej w Londynie, De
        Gaulle byl uzurpatorem. Wyznaczonym przez Francuzki parlament (wybrany w
        demokratycznych wyborach) legalnym rzadem Francji byl rezym z Vichy. Jednak Rzad
        Polski uznal De gaulla jako reprezentanta Francji. Ten zaplacil Polakom uznajac
        za "rzad Polski" bandytow z NKWD.
    • mal_art przywiązanie do misia 14.04.09, 15:16
      Może antysemityzm wyssałam z mlekiem matki (jak dotąd - nie wydawało mi się, ale
      kto wie?), ale nigdy dotąd nie identyfikowałam pluszowego misia z symbolem
      zagłady narodu żydowskiego. Może mi się wydaje, ale do pluszowych misiów bywały
      przywiązane nie tylko dzieci żydowskie, ale i polskie, francuskie, angielskie
      (Kubuś Puchatek), amerykańskie (Teddy Bear), nawet niemieckie, nawet dzieci
      hitlerowskich oprawców z Auschwitz. Nawet oni sami (ci oprawcy), gdy byli
      dziećmi, byli zapewne przywiązani do swoich zabawek. I dziś na całym świecie
      znalazłyby sie pewnie miliony dzieci przywiązanych do swoich misiów, całkowicie
      bez związku z faktem, że ich ulubieńcy są symbolem czegoś kompletnie dla dzieci
      niezrozumiałego.
      Wzrusza mnie odebrany żydowskiemu dziecku miś, tak samo jak podobny miś w Muzeum
      Powstania Warszawskiego. Tak samo pewnie wzruszyłby mnie miś znaleziony w
      gruzach zniszczonej podczas nalotu komienicy w Dreźnie. Wzrusza mnie krzywda i
      rozpacz dzieci, którym wojna odebrała dziecinstwo, zdrowie, życie.
      Pluszowe misie, panie Recenzencie, nie mają narodowości. Nie są żydowskie,
      niemieckie, polskie czy francuskie, tylko pluszowe. Tak samo cierpienie. Krzywda
      zawsze jest ludzka, a nie narodowa.
      • przemek05 Re: ladnie to napisane... 15.04.09, 00:07
        Rzeczywiscie, bezsensowne jest przyprawianie misiom gęby, narodowej,
        czy martyrologicznej. Uwolnic misie od gęby!
      • art.usa Re przywiązanie do misi, krzywda ludzka nie Narodu 22.04.09, 01:48
        mal_art napisał:

        > Może antysemityzm wyssałam z mlekiem matki (jak dotąd - nie
        wydawało mi się, al
        > e
        > kto wie?), ale nigdy dotąd nie identyfikowałam pluszowego misia z
        symbolem
        > zagłady narodu żydowskiego. Może mi się wydaje, ale do pluszowych
        misiów bywały
        > przywiązane nie tylko dzieci żydowskie, ale i polskie, francuskie,
        angielskie
        > (Kubuś Puchatek), amerykańskie (Teddy Bear), nawet niemieckie,
        nawet dzieci
        > hitlerowskich oprawców z Auschwitz. Nawet oni sami (ci oprawcy),
        gdy byli
        > dziećmi, byli zapewne przywiązani do swoich zabawek. I dziś na
        całym świecie
        > znalazłyby sie pewnie miliony dzieci przywiązanych do swoich
        misiów, całkowicie
        > bez związku z faktem, że ich ulubieńcy są symbolem czegoś
        kompletnie dla dzieci
        > niezrozumiałego.
        > Wzrusza mnie odebrany żydowskiemu dziecku miś, tak samo jak
        podobny miś w Muzeu
        > m
        > Powstania Warszawskiego. Tak samo pewnie wzruszyłby mnie miś
        znaleziony w
        > gruzach zniszczonej podczas nalotu komienicy w Dreźnie. Wzrusza
        mnie krzywda i
        > rozpacz dzieci, którym wojna odebrała dziecinstwo, zdrowie, życie.
        > Pluszowe misie, panie Recenzencie, nie mają narodowości. Nie są
        żydowskie,
        > niemieckie, polskie czy francuskie, tylko pluszowe. Tak samo
        cierpienie.

        "Krzywda > zawsze jest ludzka, a nie narodowa."

        I to jest sens tej historii.
        Dzieci bez względu na narodowość, były ofiarami wojny,
        i cierpiały wszystkie.
        Czy mozna bul wazyc, i dzielić, na ciezejszy czy gorszy?,
        pociągnijmy kreskę, ta wojna byla okrutna, nigdy więcej nacjonalizmu,
        rasizmu czy faszyzmu.
        My tego więcej nie chcemy.
    • herbapol "Le Monde": "Katyń" - przejmujący i bolesny fil.. 14.04.09, 16:29
      Dziwne to i nie do końca zrozumiałe.Ale odpowiedź może być tylko jedna:nie ma
      przemilczeń i nie ma pomieszania!To jest film o Katyniu,a nie o
      holokauscie.Takie zarzuty można postawić każdemu.
      Jest wiele filmów traktujących o zagładzie narodu żydowskiego,ale żaden z nich
      nie wspomina zbrodni katyńskiej.Film opowiada o tym,o czym opowiada,a nie o
      wszystkim.Jednym wszystko kojarzy się z seksem,a innym z holokaustem.Lekarstwa
      przeciwko takim skojarzeniom jeszcze nie ma.Andrzej Wajda doskonale wie co robi
      i robi to doskonale!
    • mona_mona_72 "Le Monde": "Katyń" - przejmujący i bolesny fil... 14.04.09, 16:55
      Witam, oczywiscie Wajda mial prawo zrobic film jaki chcial. Fakty sa
      jednak takie, ze 10% ofiar Katynia, Ostaszkowa i Miednoje to polscy
      Zydzi. Film Wajdy nie musi tego przedstawiac, poniewaz rozumiem go
      jako relacje subiektywna i hold zlozony rodzinie. Natomiast bez
      watpienia swiat ma prawo zauwazyc pewne brakujace tematy, co wlasnie
      uczynil "Le Monde". Jest wiecej takich spraw, ktore z perspektywy
      polskiego podworka sa oburzajace, a niestety swiatowa opinia
      publiczna wie swoje.
      • maruda.r Re: "Le Monde": "Katyń" - przejmujący i bolesny f 15.04.09, 02:52
        mona_mona_72 napisała:

        Fakty sa
        > jednak takie, ze 10% ofiar Katynia, Ostaszkowa i Miednoje to polscy
        > Zydzi. Film Wajdy nie musi tego przedstawiac, poniewaz rozumiem go
        > jako relacje subiektywna i hold zlozony rodzinie.

        ******************************

        Kwestia narodowości oficerów (w sensie pochodzenia) jest tu bez znaczenia. Mord
        katyński był wymierzony w elity państwa polskiego.

        Zaznaczenie przez Wajdę sprawy żydowskiej przyniosłoby skutek odwrotny od
        zamierzonego - zachodni widz dalej uznawałby, że Hitler napadł na Polskę w
        poszukiwaniu Żydów do obozów koncentracyjnych, a martyrologia Polaków miała
        miejsce przy okazji.

        Film w żaden sposób nie kwestionuje Holocaustu, ale walczy o ujawnienie i
        uznanie spraw konsekwentnie przez Zachód pomijanych.

        Czy my mamy postrzegać historię Francji lat 1940-45 w podobny sposób -
        sprowadzając wszystko do kwestii żydowskiej i kolaboracji Francji Vichy z
        Hitlerem? Świadomie ignorując ruch niepodległościowy z de Gaullem na czele?
    • yacek67 "Le Monde": "Katyń" - przejmujący i bolesny fil... 14.04.09, 18:06
      Sprowadzanie zbrodni niemieckich wyłącznie do Holokaustu jest wręcz
      obrzydliwe. Wygląda na to jakby srodowiska zydowskie, a za nimi "Le Monde"
      udzielali licencji na to kto cierpiał, a kto nie. Kompletny brak logiki i do
      tego wręcz obrzydliwy!
    • pierwszakomnata "Le Monde": "Katyń" - przejmujący i bolesny fil.. 14.04.09, 18:41
      Mieszkam w Kanadzie. Kiedy mowie nieznajomym, ze moi dziadkowie
      zostali zamordowani przez Niemcow i leza w zbiorowej mogile, w
      lesie, prawie zawsze moj rozmowca zaklada, iz musze byc Zydem. Moi
      zydowscy przyjaciele oburzaja sie - i slusznie - na wszelkie proby
      zaprzeczania czy pomniejszania prawdy o Holokauscie. Niestety, na
      skutek rozpanoszonych poteznie stereotypow, nie dociera do nich, ze
      inne nacje rowniez potwornie wycierpialy, a szczegolnie nieufnie
      przyjmowane sa takie twierdzenia o Polakach nie-Zydach, bo wiadomo
      przeciez wszystkim, ze Polacy chetnie pomagali Niemcom a teraz
      probuja sie na rozny sposob wybielac.Proby prostowania tych
      jednostronnych opinii odnosza skutek minimalny, w najlepszym
      razie.Polska ma troche nieprzyjaciol i powielanie takich stereotypow
      jest im bardzo na reke. A wiekszosc opinii publicznej ma w nosie,jak
      zlozona byla prawda o tamtych czasach i akceptuje wersje najbardziej
      prymitywna, powielana przez filmy etc. Tak rosnie caly czas masa
      krytyczna "prawdy historycznej", a wobec jej ogromu, coraz mniej
      ludzi ma ochote na krytyczne do niej podejscie. Chwala Michnikowi i
      Wajdzie za ich wklad w walke z klamstwem, ignorancja i zwyklym
      lizusostwem - jak w przypadku tego Francuza z Le Monde!!!
    • avin Pokraczny bekart traktatu wersalskiego 14.04.09, 18:50
      Ekranizacja wydarzeia historycznrgo nie zmiescila sie tu w ramach
      stereotypu, wiec nie spelnila swej roli latwego przekazu . Nie
      miesci sie rowniez w ciesnej glowie "swiatowego" recenzenta gdy
      komunizmu nie da sie zredukowac do walki klasowej a nazizmu do
      holokaustu.
    • przemek05 Re: Nie przeginaj w druga strone 14.04.09, 18:54
      Douin sie wyglupil, ale to nie oznacza, ze trzeba teraz pomniejszac
      rozmiary Holocaustu lub np. glosic, ze w Oradour nic sie nie stalo...
      • gollum.z.kremla Re: Douin sie wyglupil 14.04.09, 21:48

        Niewątpliwie.

        > ale to nie oznacza, ze trzeba teraz pomniejszac
        > rozmiary Holocaustu

        A kto "pomniejsza" ?

        > lub np. glosic, ze w Oradour nic sie nie stalo

        Oradour było raczej wyjątkiem, a niemiecka okupacja Francji
        przebiegała nieporównanie łagodniej niż Polski; francuski recenzent
        zaś najwyraźniej zakłada, że w obu krajach było podobnie, a
        hitlerowcy zajmowali się i tu i tam wyłącznie wyłapywaniem Żydow...

        • przemek05 Re: Kto pomniejsza? 15.04.09, 00:00
          Ta pani, ktora pisze o "zawlaszczaniu Oswiecimia przez Zydow" (moj
          post jest odpowiedzia na te wypowiedz). Jesli bylo zawlaszczanie, to
          raczej przez nas, w szkole, za komuny, uczylem sie glownie o
          cierpieniach Polakow w obozach koncentracyjnych.
          A co do Oradour, to trudno oceniac, co bylo wyjatkiem a co regula.
          Zginelo tam kilkaset osob.
          • gollum.z.kremla Re: pani, ktora pisze o "zawlaszczaniu Oswiecimia 15.04.09, 15:08

            Jeśli przez "zawłaszczanie" rozumie "monopolizację" pamięci o
            Oświęcimiu (tzn. wyłączenie z niej wszystkich nie-żydowskich ofiar)
            to po prostu ma rację; czym innym jest negowanie zbrodni lub
            zakłamywanie proporcji (np. że ginęli tam głównie Polacy) itp.

            > za komuny, uczylem sie glownie o
            > cierpieniach Polakow w obozach

            Od upadku komuny minęły dwie dekady; np. wiedza o tym, że większość
            spośród słynnych 6 mln ofiar stanowili wprawdzie obywatele polscy,
            ale Żydzi (lub pochodzenia żydowskiego) powinna być już powszechna...


            > A co do Oradour, to trudno oceniac, co bylo wyjatkiem a co
            > regula. Zginelo tam kilkaset osob.


            Zbrodnia w Oradour była straszliwa (w kategoriach bezwzglednych;
            bynajmniej nie "jak na Zachód"), ale do tego, by stwierdzić, że na
            tle codzienności okupacyjnej we Francji stanowiła raczej ewenement
            niż regułę, nie trzeba większych studiów historycznych - wystarczy
            ten szok i niedowierzanie, z jakim Francuz przyjmuje informację o
            czymś takim jak łapanka na przypadkowych ludzi na ulicy...

            BTW Francuskie Oradour, czeskie Lidice czy Auschwitz stały się już
            słowami-symbolami, które łatwiej przebijają się i pozostają w
            powszechnej (europejskiej) świadomości; dziesiątki (setki) spalonych
            czy spacyfikowanych wsi na Zamojszczyźnie, Kielecczyźnie i w innych
            miejscach nie mają takiej swojej "marki", pozostają "historycznym
            produktem no-name"...
            • przemek05 Re: w zasadzie sie zgadzam 22.04.09, 00:37
              Chodzilo mi o to, zeby nie zapedzic sie za daleko w krytyce tego
              artykulu z Le Monde. To znaczy, zeby nie "przegiac w druga strone".
              Michnikowi sie udala ta sztuka, jednak nie wszystkim dyskutantom na
              Forum.
              • gollum.z.kremla Re: nie wszystkim dyskutantom na Forum 22.04.09, 01:10

                Nie oczekiwałbym raczej zbyt wiele od przeciętnego "dyskutanta"... ;)
          • patriota51 Re: Kto pomniejsza? 21.04.09, 12:48
            przemek05 napisał:

            > Ta pani, ktora pisze o "zawlaszczaniu Oswiecimia przez Zydow" (moj
            > post jest odpowiedzia na te wypowiedz). Jesli bylo zawlaszczanie,
            to
            > raczej przez nas, w szkole, za komuny, uczylem sie glownie o
            > cierpieniach Polakow w obozach koncentracyjnych.
            > A co do Oradour, to trudno oceniac, co bylo wyjatkiem a co regula.
            > Zginelo tam kilkaset osob.


            to w Izraelu, ucza o cierpienach Polakow i innych? Jestes malym
            kretaczem, wiadomego pochodzenia.
    • pioro111 "Le Monde": "Katyń" - przejmujący i bolesny fil... 15.04.09, 00:44
      To straszne jaka nieświadomość na temat zbrodni czerwonego bolszewizmu egzystuje w Jewropie!!! Hitler to był mały pikuś przy bolszewiźmie i komuniźmie!!! to straszne że nie znają faktów Francuzi!!! Czarną Księgę Komunizmu przecież oni napisali !!!
    • a.mm "Le Monde": "Katyń" - przejmujący i bolesny fil.. 15.04.09, 03:36
      moja opinia jest taka, ze gazeta wpieprza reklamy w wysoce upierdliwy sposob i
      powinna byc kopnieta w tylnia czesc ciala.
      Najglupsze web sites na internecie nie maja tak wysokiego stpnia
      upierdliwosci jak gazeta wyborcza. Wstyd i lac w pysk. Amen
    • zydgoldbaum "Le Monde": "Katyń" - przejmujący i bolesny fil... 15.04.09, 11:42
      ostatnie 2 akapity sa jak niedosrane gowienko tytaljace sie na psim tylku -
      nie na miejscu,nie chciane i niegrzeczne. nie zydzi,lecz m.in. obywatele
      polscy pochodzenia polskiego sa ofiarami drugiej wojny swiatowej i auschwitz.
      tam nie bylo zydow,tylko OBYWATELE POLSCY POCHODZENIA ZYDOWSKIEGO.
    • donq Ktos rozumie "uwagi krytyczne" pismaka z lemonda? 15.04.09, 12:52
      Dobry przyklad jak we Francji (mysle, ze nie tylko) postrzega sie
      Polske i Polakow. Jak i na francuski (vel "europejski" jako ze dla
      Francuzow "Europa" to taka nieco tylko poszerzona Francja) stosunek
      do komunizmu.

      W kulturze francuskiej komunizm jest rzecza godna uwagi, sluchana
      uwaznie, traktowana jako najwyzszej proby produkt intelektualny.
      Jest to niezwykle drazniace, bo Francja to wielki kraj i fakt, ze
      marksistyczne bzdety tak sa obecne w jej swiadomosci jest tragiczny.

      Pierwsza "uwaga krytyczna" jest calkowicie od rzeczy, prawda? Gdzie
      tu jakas "krytyka"?

      Druga "uwaga krytyczna" sprowadza sie do stwierdzenia, ze tak jakos
      niemile widzana jest prezentacja lapanek, eksteminacji itp. bez
      odniesien do holocaustu Zydow. Okazuje sie, ze nawet sa symbole
      zastrzezone przez Yad Vashem (mis).

      Musimy prowadzic swoja polityke historyczna, cierpliwie i
      metodycznie. Bez niej Polska zawsze bedzie postrzegana przez pryzmat
      niemieckiej i zydowskiej propagandy (przykladowy cytat z
      pamieci: "jedyne warte uwagi wydarzenia w historii Polski to
      historia Zydow").

      Dla pelnego obrazu, tu jest podobny artykul z l'Humanite (organ
      komuchow francuskich). Wprost sie tu pisze to, czego lemondowiec
      zaniedbal: film nie opowiada o polskim antysemityzmie. Zwroccie
      uwage tez na komuszy belkot o tym, jak to Wajda nie jest biegly
      w "dialektyce". Francuski tekst tutaj:

      www.humanite.fr/2009-04-01_Cultures_Tu-n-as-rien-vu-a-Katyn
      DonQ
      • indris Francuzi a komunizm 15.04.09, 13:58
        Żeby zrozumieć, jak przeciętny Francuz kojarzy komunizm, trzeba wiedzieć, że to
        komuniści wprowadzili we Francji płatne urlopy (w roku 1936). Było to wydarzenie
        tak istotne, że wspominały o nim podręczniki do nauki języka jeszcze w latach
        60-tych.
        Skojarzenia francuskie są więc inne niż polskie i dobrze o tym wiedzieć.
        • donq Re: Francuzi a komunizm 15.04.09, 14:29
          > Skojarzenia francuskie są więc inne niż polskie i dobrze o tym
          wiedzieć.

          Nigdy nie watpilem, ze skojarzenia francuskie sa inne. Hordy
          intelektualistow nad tym pracowaly.

          Po prostu mowie, ze obecnosc marksistowkich bredni w
          ich "skojarzeniach" (i w ich kulturze) budzi we mnie odruch wymiotny.

          Marcin
      • przemek05 une image juste ou juste une image ? 22.04.09, 00:54
        To l'Humanite jeszcze istnieje? Jakos w kioskach nie widac, pewnie
        rozchodzi sie wsrod komunistow, z raczki do raczki. Ten artykulik
        nie jest taki najgorszy (Le Monde bardziej sie wyglupil), o
        Holocauscie jest wzmianka w nawiasie. Za to jest swietny cytat z
        Godarda, ktory zamiescilem w naglowku.
    • princealbert Re: "Le Monde": "Katyń" - przejmujący i bolesny f 15.04.09, 14:06
      zgadzam sie, ze wiele mitow wojennych nalezy rozlozyc na czynniki
      pierwsze i przyjrzec sie im trzezwo. Jednak zarzut 'zawlaszczania'
      Auschwitz przez Zydow jest o tyle nietrafiony, ze oni rzeczywiscie
      stanowili co najmniej 80% zabitych.
    • flat-ower "Le Monde": "Katyń" - przejmujący i bolesny fil... 15.04.09, 15:35
      Chciałbym dodać kilka informacji do tej dziwnej sprawy. Pierwsza
      sprawa, to fakt kto posiada prawa sprzedaży filmu KATYN we Francji?
      No, właśnie - jest to firma rosyjska, bardzo dziwna i tajemnicza.
      Dlaczego TVP sprzedała prawa tej firmie? Tajemnica. Firemka stała
      sie znana gdy zaczęła mieć kłopoty z towarzystwami polsko-
      francuskimi we Francji, które chciały film wypożyczyć. Filmu nie
      dało się tak łatwo uzyskać, chyba , że za zaporową cenę. Sprawa jest
      zresztą znana redakcji GW. Po drugie, to nie jest pierwsza szarża Le
      Monde'a na film Wajdy. Jakieś 2 miesiące temu na blogu Le Monde
      ukazał się niesłychanie krytyczny dla p. Wajdy artykół: że
      dystrybucja źle była pomyślana, że cena za film była zbyt wysoka, że
      postawiono żadania by tylko sprawdzone , z "polskim" kapitałem firmy
      mogły się tym zająć... Że odmówiono poważnym dystrybutorom itp.itd.
      Więc wygląda to na skoordynowaną akcję dystrybutora,
      który "przygotował" sobie teren przed wypuszaczeniem filmu do
      kin.... Smutne to wszystko w sumie gdyż czuje sie w tym pokłosie
      tego starego, dobrego anty-polonizmu pewnej frakcji lewicy
      francuskiej w retorsji za przejawy antysemityzmu tu i ówdzie
      niestety widoczne w Polsce.
    • pbattk "Le Monde": "Katyń" - przejmujący i bolesny fil... 15.04.09, 16:10
      Zdaje się, że pan Douin wolałby, żeby wszystkie filmy Wajdy, o
      których wspomina w swoim dziwacznym tekście, traktowały o żydach
      raczej niż o polakach... Może sam powinien się złapać z tematem za
      bary. Takich filmów wciąż nam brakuje. Powodzenia panie Douin!
    • bernard46 "Katyn" obejrzalem dzieki rosyjskiej stronicy .... 15.04.09, 17:16
      to sa filmy online (jakosc nie najlepsza, ale da sie gladac).
      Oczen blagodaren
    • a_weasley Kogo Pan Bóg chce skarać, temu rozum odbiera 21.04.09, 12:41
      Zaiste wielkie muszą być grzechy tego redaktora. Nie przyszło
      tumanowi do głowy na przykład to, że wysiedlanie wszędzie wygląda
      podobnie (może najwyżej być mniej lub bardziej brutalne)?
      A że nie nawiązano w "Katyniu" do wątku żydowskiego, filosemici mogą
      się tylko cieszyć. Nie pokazano ani tego, jak starsi bracia w wierze
      reagowali na sowiecką okupację, ani nadreprezentacji ich rodaków we
      władzach, które o zbrodni katyńskiej zdecydowały.
      Więc, towarzysze, ciszej nad tymi grobami.
      • przemek05 Re: wsrod zamordowanych oficerow... 22.04.09, 01:01
        ...byl pewien procent osob pochodzenia zydowskiego, natomiast glowny
        oprawca, ktory podpisal rozkaz, nosil nazwisko Dzugaszwili i jakos
        ze starszymi bracmi w wierze sie nie kojarzy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka