Dodaj do ulubionych

Amerykanie przyznają, że zginęli afgańscy cywile

11.05.09, 07:03
[']
Obserwuj wątek
    • kapitan.kirk Amerykanie przyznają, że zginęli afgańscy cywile 11.05.09, 07:23
      1.) Zakaz używania białego fosforu przeciwko ludziom jest jednym z
      przepisów całkowicie martwych. Konwencje bowiem dopuszczają użycie
      go w pociskach dymnych i oswietlających - a jak niby udowodnić, że
      ktoś ostrzelał kogoś pociskami fosforowymi specjalnie, a nie np. źle
      położył zasłonę dymną...? To samo jest np. z napalmem, którego
      teoretycznie nie wolno używać przeciwko sile żywej, a jedynie
      przeciwko sprzętowi czy zabudowaniom - no ale przecież w praktyce
      nikt nie może wymagać od bombardiera, żeby telepatycznie stwierdzał,
      czy w danym czołgu lub bunkrze ktoś akurat nie siedzi...

      2.) Wiem, że dla wielu osób to zabrzmi jak herzja projankeska, ale
      jeżeli w tej wiosce isttotnie kryli sie Talibowie, to według praw
      wojennych winni masakrze są oni. W kolejnych konwencjach dotyczących
      prowadzenia wojny od XIX wieku potarza się przepis, że żołnierzom W
      ŻADNYM WYPADKU nie wolno kryć się w budynkach chronionych
      przepisami, tj. zamieszkałych przez ludność cywilną, szpitalach,
      szkołach, ambasadach, muzeach i zabytkach etc. Jest to traktowane na
      równi z braniem zakładników. Jeśli mimo wszystko to zrobią, a
      nieprzyjaciel ich ostrzela i zginą cywile, winni ich śmierci zgodnie
      z prawem są CI, KTÓRZY SIĘ UKRYWAJĄ - od tej zasady nie ma żadnych
      formalnych wyjątków. I to też jest niestety przepis martwy, bo jakoś
      wszyscy przyjmują, że jedni mają prawo brać zakładników, a drudzy
      nie mają prawa ich zabić...

      Pzdr
      • andykon Re: Amerykanie przyznają, że zginęli afgańscy cyw 11.05.09, 07:49
        bez komentarza ,,,,,,,,,,,,,
      • huk256 "Ciekawe rozumowanie" 11.05.09, 08:07
        Ciekawe rozumowanie, czyli talibowie pójdą do wioski X, wpędzą do jakiejś hali całą ludność cywilną danej wioski i sami się tam ukryją – mimo że cywili będzie powiedzmy 200 osób a talibów 10 – twierdzisz że wojsko MA PRAWO zrównać z ziemią dany obiekt zabijając wszystkich? Gratuluję logiki.

        Generalnie przerażające jest to że ludzi o Twoich poglądach jest na forach coraz więcej, a potem słyszymy że „to nie był atak tylko uderzenie prewencyjne” czy jak w tym wypadku „co z tego że to NASZE bomby zabiły tych ludzi, przecież to wszystko wina platformy em... znaczy talibów”.
        Czy wam ludzie tak ciężko zrozumieć że dopóki będą takie masakry, dopóty talibowie będą mieli nieprzerwany strumień świeżych rekrutów? Już teraz nastroje w Afganistanie są nieciekawe – min przez to że od paru lat panuje tam wojna, nad którą – mimo ogromnych środków – nikt nie jest w stanie zapanować. W tym samym czasie zaniedbano budowy dróg, wodociągów, elektrowni itd. (bo wojna) więc spora ilość mieszkańców jest bez pracy – a takich najłatwiej talibom pozyskać. Nie tak dawno przeprowadzano sondaż w tamtych rejonach – i wiesz co? Coraz więcej osób CHCE powrotu talibów – bo jak twierdzą, za nich żyło im się lepiej. Jak nie dojdzie do szybkiej zmiany strategii wojennej to NATO przerąbie tą wojnę tak jak kiedyś Ruscy.
        • chrisraf Re: W tym kontekscie pacyfikacje nazistowskie 11.05.09, 10:05
          byly jedynie w pelni legalnymi dzialaniami "prewencyjnymi"?

          Glückauf!
          • kuciapka1938 Nie żal mi ich bo to degeneraci 12.05.09, 15:58
            Ja bym ich sypała fosforem, azotoxem a na koniec jeszcze kwasem
            solnym polewała. Toć to zdegenerowana rasa i trzeba ją wyplenić z
            korzeniami
            • plorg Re: Nie żal mi ich bo to degeneraci 12.05.09, 19:17
              kuciapka1938 napisała:

              > Ja bym ich sypała fosforem...
              --------------------
              Fosforem, to trzebaby sypać takich nazioli jak ty.
        • gwozdziu12 Re: "Ciekawe rozumowanie" 11.05.09, 10:05
          Cóż za to twoja logika jest iście porażająca... najlepiej by wysłać tam kompanie
          piechoty, która polegnie, a później tacy pacyfistyczni fanatycy będą prawic iż
          wojsko powinno wracać do domu bo nie realizuje swojej misji.
          Jeśli chcesz zobaczyć jak należy rozprawiać się z partyzantami to polecam jakąś
          książkę o Algierii. Fakt - Francja przegrała tę wojnę, ale raczej w wyniku
          decyzji politycznej (De Gaul bał się OAS), a nie w wyniku błędnych decyzji
          wojskowych.
          Dlatego nie rozumiem takiego gadania: albo wysyłamy gdzieś wojsko i dajemy
          dowódcom możliwość dowodzenia, albo lepiej ich wcale nie wysyłać, bo będziemy
          mieli tylko transporty jesionek.
          Odnośnie białego fosforu - jeśli masz przewagę technologiczną nad przeciwnikiem
          to musisz być wyjątkowym cymbałem żeby tego nie wykorzystać.
          I powiedz po jaką cholerę budować tam drogi, mosty, szkoły i studnie skoro w
          nocy przyjadą bandyci z kałaszami i puszczą to z dymem?
          Aby pokonać Talibów należy uporządkować Pakistan (tak rozchwiany kraj z bronią
          atomową to zła wróżba dla całego regionu), oczyścić pogranicze - nie będzie
          broni to i talibom rura zmięknie, a nade wszystko złapanych traktować tak aby
          mieszkańcy wiosek zaczęli się bać wojsk NATO bardziej niż Talibów.
          A nade wszytko niech dzieci-kwiaty jeśli są tak dobroduszne same jadą do tej
          dziury w ziemi i nawracają talibów poprzez trawę i Boba Marleya. A jeśli te
          pacyfistyczne mrzonki to tylko przykrywka dla tchórzostwa to może lepiej
          przyzwyczaić się do starej prawdy "W czasie wojny milczą prawa" (Cyceron)
          • plorg Re: "Ciekawe rozumowanie" 11.05.09, 10:23
            gwozdziu12 napisał:

            > Cóż za to twoja logika jest iście porażająca...
            -----------------
            Lepiej przestań wypowiadać się o "logice", bo robisz z siebie błazna.

            > jeśli masz przewagę technologiczną nad przeciwnikiem
            > to musisz być wyjątkowym cymbałem żeby tego nie wykorzystać.
            -----------------
            Tak, Hitler nie był zatem cymbałem.
            • gwozdziu12 Re: "Ciekawe rozumowanie" 11.05.09, 10:27
              cóż wyzywanie innych od błaznów to widać standard Twoich wypowiedzi...

              poczytaj sobie najpierw Ziębińskiego pacyfistyczny geniuszu, a później zastanów
              się nad sobą...
              • plorg Re: "Ciekawe rozumowanie" 11.05.09, 10:32
                Cóż, tobie od czytania, najwyraźniej rozumu nie przybyło,
                militarystyczny nawoływaczu wojenny.
                • gwozdziu12 Re: "Ciekawe rozumowanie" 11.05.09, 10:38
                  Nie mój drogi nie nawołuje do wojny, mam to w poważaniu szczerze mówiąc...
                  niemneij twierdzę, że jeśli już wysyłamy wojska na wojnę
                  (bo tka to należy traktować) to trzeba mieć świadomość, że nie da się utrzymać
                  standardów czasu pokoju... nie dlatego, że nie chcemy, a dlatego, że jest to
                  niemożliwe... to nie jest pojedynek gentelmanów we frakach...
                  • plorg Re: "Ciekawe rozumowanie" 11.05.09, 10:47
                    gwozdziu12 napisał:

                    > jeśli już wysyłamy wojska na wojnę...
                    ------------------
                    My nie wysyłamy wojska na wojnę. My wysyłamy wojska aby dokonywały
                    zbrodni przeciw ludzkości. Wojnę, to się toczy pomiędzy państwami i
                    są w nią zaangażowane regularne wojska. To natomiast, co dzieje się
                    w Afganistanie, to zwykła zbrodnia.
                    • gwozdziu12 Re: "Ciekawe rozumowanie" 11.05.09, 10:58
                      A co Ty harcerzyku myślisz że te wojska to tam pojechały na trening, czy z
                      wizytą kurtuazyjną? Podobne bzdury możesz wciskać w kawiarni równie
                      zorientowanym światowcom, rozmawiając o che guevarze. Wiadomo było od początku
                      że celem jest przywrócenie spokoju w regionie, a jak wiadomo spokój największy
                      jest zwykle na cmentarzu...
                      zatem może to jednak wina tego społeczeństwa, że pozwoliło uczynić ze swojego
                      kraju jeden wielki obóz terrorystyczny, że stało się niebezpieczne dla sąsiadów?
                      Szczerze powiem, że o ile żałuję szarych ludzi, którzy tym giną to absolutnie
                      nie szkoda mi przywódców plemiennych, szefów wiosek i innych cymbałów którzy
                      rządzili tym krajem. Za błędy przywódców cierpią całe narody, taka prawda.
                      • plorg Re: "Ciekawe rozumowanie" 11.05.09, 11:14
                        Wielki znawco tematu, wielki obóz terrorystyczny założyła tam
                        CIA.

                        gwozdziu12 napisał:

                        > zatem może to jednak wina tego społeczeństwa, że pozwoliło uczynić
                        > ze swojego kraju jeden wielki obóz terrorystyczny
                        ------------------
                        Już pisałem, że wg twojej gwozdzistej logiki, Polacy sami byli
                        winni, że Niemcy ich napadli. Niemcy przyjechali jedynie zaprowadzić
                        ład i porządek. Już nawet zaczynam rozumieć dlaczego niemieckie
                        obozy koncentracyjne, nazywa się w USA polskimi.
                        • gwozdziu12 Re: "Ciekawe rozumowanie" 11.05.09, 11:20
                          o ile pamiętam rozmawiamy o Afganistanie, zatem trzymaj się tematu
                          • plorg Re: "Ciekawe rozumowanie" 11.05.09, 11:28
                            Przeraża cię prosta analogia?
                            • gwozdziu12 Re: "Ciekawe rozumowanie" 11.05.09, 11:37
                              nie, gdyż nie jest analogią, Hitler był ogarnięty drang nach osten i potrzebą
                              zapewnienia przestrzeni życiowej - to było podstawą agresji, natomiast USA same
                              z siebie raczej nie zaatakowałyby takiej dziury w ziemi jak Afganistan (takie
                              pomysły to tylko u towarzyszy)... Jednak coś je do tego zmusiło... I teraz
                              kwestia, czy zakładasz, że wszyscy są głupsi od Ciebie i zamiast inwestować w
                              swój kraj, budować drogi, zapewniać opiekę medyczną na odpowiednim poziomie,
                              wolą wydawać kasę i wysyłać ludzi dla zabawy 10000 mil od domu by strzelali do
                              innych??? No to niezła tam teoria, aczkolwiek osobiście uważam, że dość naiwna.
                              Ja twierdzę, że jednak musiały odpowiedzieć.
                              • plorg Re: "Ciekawe rozumowanie" 11.05.09, 11:44
                                Zobaczyć = uwierzyć.
                      • rudyrycho Re: "Ciekawe rozumowanie" 13.05.09, 22:33
                        Jest, gwozdziu, jednak pewien problem. Cywilna ludność Afganistanu
                        jest tak samo bezbronna wobec Talibów jak wobec wojsk NATO. Nawet
                        gdyby nie chcieli wspierać Talibów nie mogą nic zrobić, gdyż
                        Talibowie po prostu "pobierają kontrybucję" i nie znoszą sprzeciwu,
                        a przy tym nie patyczkują się z nikim, także swoimi rodakami. Prosty
                        Afgańczyk jest "między młotem, a kowadłem", podobnie jak bywali
                        niekiedy polscy chłopi podczas II wojny światowej, grabieni zarówno
                        przez Niemców jak i partyzantów, przy czym ci ostatni byli jednak
                        prawdziwymi dżentelmenami w porównaniu do Talibów.
              • andykon Re: "Ciekawe rozumowanie" 11.05.09, 12:24
                odp. dla gwozdziu....
                dla takich jak ty polecam zwykle dla rozladowania agresji nieco cwiczen,
                przysiady 100 x,pompki 100x, potem moze basen, sauna ,,,,
                jak ci juz rura zmieknie a mozg nie peknie poczytaj nieco poezji posluchaj
                muzyki , jak sie dotlenisz zaczniesz moze myslec - moze ?

                poki co pozdrawiam z nadzieja na ucywilizowanie sie , -twardy ,mocny czlowieku...
          • huk256 Re: "Ciekawe rozumowanie" 11.05.09, 10:50
            Taaaak już to znamy, tzw taktyka nowej armii ;] czyli siedzieć w bazie a lotnictwo niech ich bombarduje, stosuje ją Rosja, Izrael i USA – czyli teoretycznie państwa w których armie są bardzo mocna... generalnie to po co się męczyć? Nie lepiej walnąć w te góry parę atomówek? No przeciez to będzie tylko wykorzystanie „przewagi technologicznej” prawda?

            Oj chłopie żebyś ty jeszcze wiedział o czym piszesz... możesz mieć najnowocześniejszą armię, 10 czołgów na każdej ulicy i 10000 samolotów z najnowszymi bombami naprowadzanymi tak celnie że będą potrafiły trafić mrówkę z głowę i nie da ci to absolutnie NIC jeżeli ludność kraju w którym walczysz nie będzie po twojej stronie – no chyba że wybijesz wszystkich włącznie z tą ludnością, ale chyba nie o to chodzi?

            Człowieku postaraj się zrozumieć – jeżeli NATO pokaże się jako talibowie^2 to mieszkańcy Afganistanu zamiast bać się NATO zaczną się przyłączać do talibów i tym się to skończy – tak to działa, tak było w większości konfliktów wojsko vs. Partyzanci. Nawet dowódcy wojskowi NATO zaczynają dostrzegać że obecna taktyka nie przynosi skutków, a każda wpadka jak ta dzisiejsza tylko przekonuje mieszkańców następnych 100 wiosek żeby przyłączyć się do talibów – bo NATO ma ich w nosie, a talibowie chociaż zapewnią im jedzenie, nie mówiąc już o tym że talibowie zapowiadają że po pokonaniu NATO wszystko się uspokoi... im więcej stresów, tym łatwiej w te brednie będzie Afgańczykom uwierzyć.

            P.S

            Gdyby żołnierze NATO dostali wpier**l w walce z kilkoma talibami to naprawdę lepiej niech wracają do domu, bo nic nie wskórają przy takim „szkoleniu” - a straty jak na każdej wojnie i tak będą tyle że większe – czy się wam to panowie podoba czy nie – samo lotnictwo wojny NIE WYGRA (już próbowano w Wietnamie polegać na super nowoczesnym lotnictwie – czym się skończyło wszyscy wiedzą.
        • roger45 Naszych zolnierzy gonia po sądach, a amerykanie co 11.05.09, 12:11
          codziennie jakas jatke organizuja i jakos nikt o sadach nie gada.

          A juz wzrusza mnie troska CNNu o jakas dziennikarke w Iranie, gdy amerykanie
          codziennie posylaja do Allacha dziesiatki cywilow
        • critto Re: "Ciekawe rozumowanie" 11.05.09, 19:15
          cokolwiek by mówić o tej wojnie, tak właśnie jest.
          Odpowiedzialność za śmierć cywilów ponosi ten, kto się wśród nich ukrywa. Nie
          zwalnia to oczywiście drugiej strony z odpowiedzialności za CELOWE mordowanie
          cywilów, np. rozstrzeliwania. Niemniej cywile, którzy zginą wskutek działań
          skierowanych przeciw ukrywającym się wśród nich żołnierzom, partyzantom,
          terrorystom itp. to jedynie "collateral damage" czyli "przypadkowe ofiary".
          Jestem zdecydowanym przeciwnikiem tej wojny i uważam, że nie powinniśmy w niej
          brać udziału, ale takie są fakty.
          Niech Amerykanie sami piją piwo, którego nawarzyli, gdy wspierali "mudżahedinów"
          przeciwko rządowi Tarakiego i armii ZSRR. Co by nie mówić, Taraki deislamizował
          i unowocześniał Afganistan. Za jego rządow ten kraj był państwem ŚWIECKIM. Ale
          cóż, najważniejsze było zniszczenie tzw. "imperium zła" i kto by się przejmował
          tym, kogo wspiera...
        • paul8550 Re: "Ciekawe rozumowanie" 12.05.09, 04:28
          stary radziecki sposob, uzywany czesto w Vietmnamie, spedzic cywilow (
          szczegolnie kobiety i dzieci ) zamordowac ich i sprowokowac amerykanow do
          zbombardowania czegos w poblizu,
        • rudyrycho Re: "Ciekawe rozumowanie" 13.05.09, 22:17
          huk256 napisał:
          > ... mimo że cywili będzie powiedzmy 200 osób a talibów 10 –
          > twierdzisz że wojsko MA PRAWO zrównać z ziemią dany obiekt
          > zabijając wszystkich?

          Opaczna interpretacja. Kirk nie twierdził, że "wojsko ma prawo zabic
          wszystkich", tylko, że jeśli przeciwnik ukryje się wśród ludności
          cywilnej i cywile zginą, to WINNI BĘDĄ CI, KTÓRZY WYKORZYSTALI
          LUDNOŚĆ CYWILNĄ DO UKRYCIA SIĘ.

          > Jak nie dojdzie do szybkiej zmiany strategii wojennej ...

          Na przykład na jaką?
      • plorg Re: Amerykanie przyznają, że zginęli afgańscy cyw 11.05.09, 09:20
        kapitan.kirk napisał:

        > Jeśli mimo wszystko to zrobią, a
        > nieprzyjaciel ich ostrzela i zginą cywile, winni ich śmierci
        > zgodnie z prawem są CI, KTÓRZY SIĘ UKRYWAJĄ
        ------------------------
        Żadne obce wojska nie mają najmniejszego prawa tam przebywać,
        a tym bardziej strzelać do kogokolwiek!
        W związku z tym cała twoja herzja projankeska jak i dywagacje
        o "prawie", są jednym wielkim nieporozumieniem.
        • gwozdziu12 Re: Amerykanie przyznają, że zginęli afgańscy cyw 11.05.09, 10:12
          Słusznie, jeśli sąsiad rozp... Ci Twój ogródek, na Twojej posesji, to nie masz
          prawa iść do niego z jakimikolwiek roszczeniami, bo bezprawnie wkraczasz na jego
          posesję... lepiej poczekać i złapać go na swojej... gratuluję stylu myślenia...
          • plorg Re: Amerykanie przyznają, że zginęli afgańscy cyw 11.05.09, 10:19
            gwozdziu12 napisał:

            > Słusznie, jeśli sąsiad rozp... Ci Twój ogródek, na Twojej posesji,
            > to nie masz prawa iść do niego z jakimikolwiek roszczeniami
            -------------------
            Ładne mi "roszczenia". Najpierw synku to trzeba udowodnić komuś winę.
            Wg twojego prawa, to jak ktoś "rozp... Ci Twój ogródek", to
            masz wolną rękę zabić kogokolwiek, kto podejdzie ci pod rękę.

            > gratuluję stylu myślenia...
            -------------------
            Wspólczuję otępienia umysłowego.
            • gwozdziu12 Re: Amerykanie przyznają, że zginęli afgańscy cyw 11.05.09, 10:24
              Nie tylko Twoja logika polega na tym, że jeśli ktoś mi wyrządzi krzywdę to ja to
              spokojnie łyknę i poczekam aż mi jeszcze raz coś zniszczy... Cóż można i tak, w
              końcu najlepiej jak Ci plują w oczy mówić że to deszcz.

              A odnośnie otępienia umysłowego... hmm właśnie ociężały umysłowo nie reaguje na
              zjawiska zachodzące w jego otoczeniu odpowiednio. Jeśli zatem ja jestem za
              reagowaniem, a Ty za tym by czekać, to sam masz odpowiedź na to komu powinieneś
              współczuć...
              • plorg Re: Amerykanie przyznają, że zginęli afgańscy cyw 11.05.09, 10:29
                gwozdziu12 napisał:

                > Jeśli zatem ja jestem za reagowaniem, a Ty za tym by czekać, to
                > sam masz odpowiedź na to komu powinieneś współczuć...
                ------------------
                Dobrze wiem komu współczuć i powodów mnoży się coraz więcej.
                Ale powtórzę, może za trzedziestym razem zauważysz:
                Winę najpier trzeba komuś udowodnić!
                • gwozdziu12 Re: Amerykanie przyznają, że zginęli afgańscy cyw 11.05.09, 10:34
                  W czasie wojny milczą prawa... a jeśli złapiesz kogoś za rękę to też będziesz mu
                  udowadniał, że to jego ręka??? a jeśli ten ktoś z dumą ogłasza że on to zrobił,
                  to też będziesz to robił???

                  confessio est regina probationem
                  • plorg Re: Amerykanie przyznają, że zginęli afgańscy cyw 11.05.09, 10:42
                    O czym Ty pier....sz? Jaką krzywdę Afgańczycy wyrządzili USA? Kto
                    ich złapał za rękę? Jakie confessio? Kto i do czego się
                    przyznał? Zapewniam cię, że na torturach sam przyznałbyś się do
                    współpracy i/lub współżycia z trupem Bin Ladena.
                    • gwozdziu12 Re: Amerykanie przyznają, że zginęli afgańscy cyw 11.05.09, 10:49
                      dobrze... skoro jesteś tak ciemny to po kolei:
                      1. afganistan przed przybyciem USA był ośrodkiem szkolenia wszelkiej maści
                      terrorystów (przypominało to Libię za rozwiniętego Kadafiego)
                      2. zostali tam wytrenowani ludzie którzy dokonali zamachów z 11 września
                      3. USA zdecydowały że trzeba zrobić tam porządek, bo inaczej naraża się własnych
                      obywateli na następne ataki, co więcej brak reakcji to zachęta do powtórki - co
                      zostało wykazane (masz tu złapanie za rękę)
                      4. terroryści geniuszu sami przyznali się w licznych spotach, iż to właśnie oni
                      dokonali zamachów (masz tu confessio wyznane nie na torturach tylko z własnej
                      nieprzymuszonej chęci polansowania się wśród innych wyznawców teorii "wielkiego
                      szatana")
                      • huk256 Re: Amerykanie przyznają, że zginęli afgańscy cyw 11.05.09, 11:02
                        gwozdziu12 napisał:

                        > dobrze... skoro jesteś tak ciemny to po kolei:
                        > 1. afganistan przed przybyciem USA był ośrodkiem szkolenia wszelkiej maści
                        > terrorystów (przypominało to Libię za rozwiniętego Kadafiego)

                        Linki, fakty gdzie? No chyba że Ty z tych co gdzieś,kidyś, cos słyszał...

                        > 2. zostali tam wytrenowani ludzie którzy dokonali zamachów z 11 września

                        Chyba ci się kolego z Arabią Saudyjską pomyliło... zresztą jak o "zamachach mowa to radze obejrzeć Loose change (do ściągnięcia, legalnie za darmo w necie)

                        > 3. USA zdecydowały że trzeba zrobić tam porządek, bo inaczej naraża się własnyc
                        > h
                        > obywateli na następne ataki, co więcej brak reakcji to zachęta do powtórki - co
                        > zostało wykazane (masz tu złapanie za rękę)

                        US zaatakowało Afganistan mimo że NIE BYŁO, podkreslam jeszcze raz NIE BYŁO żadnych dowodów na to że władze tego kraju pomagały w "zamachach" - no chyba że za dowód mozna uznać samo to że Osama tam przebywał...

                        > 4. terroryści geniuszu sami przyznali się w licznych spotach, iż to właśnie oni
                        > dokonali zamachów (masz tu confessio wyznane nie na torturach tylko z własnej
                        > nieprzymuszonej chęci polansowania się wśród innych wyznawców teorii "wielkiego
                        > szatana")

                        A te "spoty" to oczywiście wiesz że są kręcone w Afganistanie prawda? Masz dowody że nie są to nagrania z Iraku, Arabii Saudyjskiej, Iranu, Pakistanu etc? Masz dowody że ci terroryści byli tam ZANIM US zaatakowało Afganistan?
                      • plorg Re: Amerykanie przyznają, że zginęli afgańscy cyw 11.05.09, 11:06
                        gwozdziu12 napisał:

                        > afganistan przed przybyciem USA był ośrodkiem szkolenia wszelkiej
                        > maści terrorystów
                        ------------------
                        Poważna nieścisłość. CIA założyła tam Al Kaidę, szkoliła i
                        finansowała tam wszelakiej maści terrorystów dla własnych potrzeb.

                        > zostali tam wytrenowani ludzie którzy dokonali zamachów z 11
                        > września
                        ------------------
                        Kłamstwo! Większość terrorystów pochodziła z Arabii Saudyjskiej i do
                        tego spora ich liczba, po "samobójczym zamachu", wciąż żyje i cieszy
                        się dobrym zdrowiem. Ponadto szkolono ich w bazach wojskowych w USA.

                        > USA zdecydowały że trzeba zrobić tam porządek, bo inaczej
                        > naraża się własnych...
                        ------------------
                        USA zdecydowały, że siłą muszą wymusić kontrakt na swój rurociąg i
                        stanąć w obronie pól makowych, bo inaczej obroty CIA w handlu
                        narkotykami polecą na łeb naszyję.

                        > 4. terroryści geniuszu sami przyznali się w licznych spotach...
                        ------------------
                        Bystrzaku, takie posty mogę ci zamieścić na poczekaniu, na dowolnym
                        serwerze. Myślisz, że CIA jest gorsza ode mnie?

                        Gwozdziu12, jasność twojej wiedzy mnie oślepia :-))))))))))))
                        • gwozdziu12 Re: Amerykanie przyznają, że zginęli afgańscy cyw 11.05.09, 11:20
                          cóż, może wasze teorie spiskowe są słuszne, może rzeczywiście macie rację,
                          pytanie tylko, skoro ja nic nie wiem, to skąd tacy geniusze mają takie informacje?
                          Czyżby CIA udostępniała wam swoje plany do wglądu? a może to sami amerykanie
                          zaatakowali USA?
                          CIA stworzyło podstawy al kaidy by wykorzystać ją przeciw ZSRR.
                          Skoro jesteście pewnie że zostali wytrenowani w Arabii Saudyjskiej, to skąd
                          macie takie info? Czyżby monarchia Saudów rozplakatowała to na mieście? I w jaki
                          sposób można przeżyć samobójczy zamach?
                          Co Ty pier o jakimś rurociągu? jedyny rurociąg w okolicy mają ochotę wybudować
                          Chińczycy...
                          ech zamieścić to se możesz, problem w tym że jeśli przesyłasz coś do TV i est
                          wiadomo gdzie przebywasz, to choćbyś w tle miał niedźwiedzie polarne raczej może
                          nie udać Ci się oszustwo...
                          • plorg Re: Amerykanie przyznają, że zginęli afgańscy cyw 11.05.09, 11:27
                            Widzę, że nic nie rozumiesz. Podam tylko jeden link do krótkiego
                            filmu, dla zastanowienia. Jeżeli uważasz, że to mystifikacja, ok,
                            twoja wolna wola wierzyć w co chcesz. Jeżeli cię to trochę
                            zastanowi, możesz odwiedzić stronę autora filmu.
                            Czysta nauka, zero spekulacji. Oto link:
                            www.youtube.com/watch?v=dtx_GcFCs6c
                            • plorg Re: Amerykanie przyznają, że zginęli afgańscy cyw 11.05.09, 12:34
                              Czyżby gwóźdź został zastrzelony jednym youtubem?
                  • stefan4 Re: Amerykanie przyznają, że zginęli afgańscy cyw 11.05.09, 19:18
                    gwozdziu12:
                    > confessio est regina probationem

                    Że masz bandycki system wartości, to sprawa między Tobą i Twoimi ofiarami. Ale
                    żeby tak kaleczyć łacinę... Probatio należy do trzeciej deklinacji.
                    Dopełniacz l.mn. 3. deklinacji kończy się na -um.

                    Po cholerę cytujesz porzekadła w języku, którego nie znasz? A czy w ogóle
                    wiesz, co to znaczy?
            • critto Re: Amerykanie przyznają, że zginęli afgańscy cyw 11.05.09, 19:26
              dajcie spokój, te porównania z ogródkami są po prostu śmieszne. Państwa
              funkcjonują na innych zasadach.
              Wojna to NIE egzekwowanie prawa, bo nikt nie ma takiej władzy, aby np. pojechać
              do obcego kraju i aresztować jego prezydenta czy króla. Dopiero Rząd Światowy
              zmieniłby tę sytuację, ale obawiam się, że on dopiero byłby prawdziwym koszmarem
              - totalna tyrania, przed którą nie ma gdzie uciec.

              Wojna to wojna, zawsze giną na niej cywile. Obrzydliwe jest wspieranie
              terrorystów islamskich, obrzydliwe jest zabijanie cywilów i obrzydliwe jest
              naświetlanie pomyłek bojowych jako "zbrodni wojennych". Bo to wygląda tak:
              - talibowie strzelają kryjąc się wśród cywili. Giną żołnierze, pokazywane są
              trupy umundurowanych ludzi
              - wojsko odpowiada ogniem z dział i moździerzy, czy rakietami. Giną cywile,
              pokazywane są setki piętrzących się na stosach zabitych kobiet, mężczyzn i
              dzieci w cywilnych ubraniach
              Za ukrywanie się wśród cywili i stosowanie taktyki żywych tarcz talibowie
              powinni być gotowani w oleju na małym ogniu, aby dłużej cierpieli. Śmierć tych
              ludzi jest wyłącznie ich winą. Ale jest też czymś, z czym muszą się liczyć
              wojska Koalicji; powinno się podjąć wszelkie kroki, które wywabią talibów.
              Alternatywnie można zamknąc ludność zagrożonych terenów w obozach internowania
              (nie koncentracyjnych, tylko ochronnych) i bardzo dobrze ją traktować, poić i
              karmić, jednocześnie ścigając bandytów ukrywających się w górach; wtedy każdy,
              kto tam będzie, będzie bandytą do natychmiastowego zastrzelenia, bo uczciwi
              ludzie będą siedzieć w obozach i czekać na uwolnienie.
              Ten drugi wybór nie przejdzie, bo zniszczy go czarny PR (już wyobrażam sobie
              porównania do holocaustu i Auschwitz-Birkenau, choć celem takiego internetowania
              nie byłaby niczyja zagłada, tylko ochrona). Ten pierwszy jest niezły i pałeczka
              należy do speców od PR, propagandy i agentury. Niech działają, aby talibowie
              dali się wywieść z wiosek. A wtedy - rakietą i po krzyku.
              • rudyrycho Re: Amerykanie przyznają, że zginęli afgańscy cyw 13.05.09, 23:11
                Rzecz w tym, że tupet, przebiegłość i okrucieństwo Talibów nie mają
                granic. Nie ma watpliwości, że ukryliby się oni razem z ludnością
                cywilną w owych obozach internowania i w górach nie byłoby kogo
                ścigać. A po opuszczeniu obozów, kiedy pozornie zapanowałby pokój,
                podjęliby swoją walkę na nowo. Już z doświadczeń rosyjskich wynikało
                niezbicie, że wojna z partyzantami afgańskimi jest nie do wygrania,
                a obecne doświadczenia amerykańsko - natowskie tylko to potwierdzają.
        • critto Re: Amerykanie przyznają, że zginęli afgańscy cyw 11.05.09, 19:32
          > Żadne obce wojska nie mają najmniejszego prawa tam przebywać,
          > a tym bardziej strzelać do kogokolwiek!
          > W związku z tym cała twoja herzja projankeska jak i dywagacje
          > o "prawie", są jednym wielkim nieporozumieniem.

          akurat działania NATO w Afganistanie są LEGALNE, bo uzyskały zgodę ONZ. Nie są
          więc przestępstwem w świetle prawa międzynarodowego.
          Oczywiście, można uważać, że moralnie są naganne, że nie wolno, bo to suwerenne
          państwo, itp - są to jednak wyłącznie względy oparte na przekonaniach. Ja TEŻ
          jestem przeciwko tej wojnie, zamiast ją prowadzić lepiej byłoby wspierać jakieś
          świeckie siły w Afganistanie, niechby nawet komunistów. A nie leźć tam do obcego
          kraju i dokładać swój kamyczek do koszmaru, jaki przeżywa tamtejsza ludność.
          Życie afgańskiego chłopa nie jest mniej warte, niż życie amerykańskiego
          biznesmena czy polskiego studenta. Człowiek to człowiek. Ale nie można też
          przesadzać w drugą stronę.
          • plorg Re: Amerykanie przyznają, że zginęli afgańscy cyw 11.05.09, 20:20
            critto napisał:

            > akurat działania NATO w Afganistanie są LEGALNE, bo uzyskały zgodę
            > ONZ. Nie są więc przestępstwem w świetle prawa międzynarodowego.
            ----------------
            Od kiedy to zgoda ONZ legalizuje napaść na inne państwo? Poza
            tym trudno zgodę opartą na kłamstwie uważać za prawomocną.
            Czy mógłbyś podać konkretny dokument wskazujący na taką zgodę?
      • kireta21 Re: Amerykanie przyznają, że zginęli afgańscy cyw 11.05.09, 09:52
        Tu dodam, że żołnierze Amerykańscy mają kategoryczny zakaz zajmowania pozycji w
        zamieszkanych budynkach (nawet jeśli to tylko snajper chce "skorzystać" z dachu)
        i jest to przepis egzekwowany, co często żołnierze przyznają, podkreślając, że
        wróg takiego przepisu nie ma (w kontekście: "To dlaczego niby my mamy taki
        przepis?")
        • plorg Re: Amerykanie przyznają, że zginęli afgańscy cyw 11.05.09, 10:13
          kireta21 napisał:

          > Tu dodam, że żołnierze Amerykańscy mają kategoryczny zakaz
          > zajmowania pozycji w zamieszkanych budynkach
          ------------------
          A ja dodam - niech żołnierze Amerykańscy spie...ją do swojego
          domu.

          > często żołnierze przyznają, podkreślając, że wróg takiego przepisu
          > nie ma...
          ------------------
          Wróg - to amerykańscy barbażyńcy i ich pomagierzy.
          • absurdello Jak obejść przepis 11.05.09, 11:37
            przypadkiem wrzucamy do środka granat, po czym dom staje się
            niezamieszkały i wojsko może go zająć.
      • chrisraf ZWZ, AK, BCh, AL, GL, Hamas o tym nie wiedzieli? 11.05.09, 10:03
        Witam!

        Poruszyles kwestie, szerokiemu kregowi tej gazety, malo znana.
        W tym swietle przytoczone oddzialy lamaly prawo miedzynarodowe i sa
        odpowiedzialne za niezliczona liczbe ofiar?

        Glückauf!
      • kalfas2 Re: Amerykanie przyznają, że zginęli afgańscy cyw 11.05.09, 11:40
        No i w koncu Kapitanie Kirku przyznales ze Ruscy jak najbardziej
        mieli prawo i obowiazek pacyfikowac Czeczenie, jak wiadomo byla tam
        wojna, i jak wiadomo Czeczenia jest czescia Rosji wiec Ruscy sa tam
        u siebie. Twoim tokiem rozumowania rowniez Adolf mial powody
        zmasakrowac Warszawe, bo jak wiadomo ukrywali sie tam powstancy.
        Ale nie...pomylka....nie uwzglednilem tu czegos....,
        Ty uwasz przeciez ze tylko USA nalezy sie przywilej mordowania kogo
        i gdzie popadnie, bo USA to dobro i racja, a jak wiadomo ci dobrzy
        zawsze zabijaja w slusznej sprawie, nie wazne czy tysiacami czy
        milionami.
    • tomashec Amerykanie przyznają, że zginęli afgańscy cywile 11.05.09, 08:14
      no cóż, przydałoby się trochę tego białego fosforu zrzucić na biały dom
      • turbo_wesz Re: Amerykanie przyznają, że zginęli afgańscy cyw 11.05.09, 08:50
        oświetlić, tow... eee kolego, oświetlić
    • g.r.a.f.z.e.r.o Amerykanie przyznają, że zginęli afgańscy cywile 11.05.09, 08:24
      Wszystko legalnie, w końcu ci cywile to tylko "collateral damage"
      • chrisraf Re: Holocaust tez byl "legalny"??? 11.05.09, 10:07
        W koncu zostal "zatwierdzony" przez najwyzsze wladze. ;////////

        Terroryzm panstwowy jest przestepstwem przeciwko ludzkowsci!

        Glückauf!
    • menuet1 Amerykanie !!!! 11.05.09, 08:30
      Największe zagrozenie dla Swiata to właśnie Amerykanie! To
      oni testuja róznego rodzaju bron na cywilach wietnamskich ,
      serbskich, irackich a teraz afganskich. Lepiej zostawic talibska
      ciemnote w spokoju niz wyprobowywac na niej nowe rodzaje broni i
      wciagac w to sojusznikow.


      Ta wojna 'podtrzymuje' ich gospodarke.Im się wydaje ,ze Swiat nie
      wie o tym.
    • mary-magdalene Amerykanie to klamcy i mordercy 11.05.09, 08:57

      ...sami wywoluja rekami swoich agentow (CIA) te wszystkie wojny...
      mordujac miliony ludzi na calym swiecie...Wietnam, Irak, Afganistan, Palestyna
      (do spolki z Izraelem)...jak dlugo bedziemy sie temu biernie przygladac...ludzie
      nie badzcie jak slepe owce prowadzone na rzez...najpierw sluchaliscie slepo
      Sovietow, a teraz stajecie sie niewolnikami korporacji militarno-finansowych
      Rockefellerow i USA...
      to taki sam bandytyzm i totalitaryzm (a moze nawet gorszy bo przypomina "wilki
      ubrane w owcza skore")...cale media swiata skupione w rekach 6-ciu zydowskich
      potentatow manipuluja wami - wmawiajac wam ze nawet gowno jest piekne i zdrowe
      jesli sprzedaje je tylko "jakas Coc Cola albo inny John sn&John sn"...to samo
      robi w Polsce Wyborcza (agitujac za "eurokolchozem", ktory jeszcze nie odkryl
      swojej prawdziwej twarzy)!

      Kto zbroil Talibow, kto "stworzyl Osame" - prosze bardzo:


      www.geocities.com/RepresentativePress/binLadenphoto.html
      www.flickr.com/photos/wilsnod/68772733/
    • antykkk Zwykli wieśniacy? co to ma znaczyć? 11.05.09, 09:00
      Gdzie ONZ gdzie politycy i te wszelkie organizacje.
      Czy USA może bezkarnie od zarania mordować kogo sobie tylko uzna dla
      wypróbowania swoich wynalazków.

      • mary-magdalene Re: Zwykli wieśniacy? co to ma znaczyć? 11.05.09, 09:11
        ONZ zostalo stworzone przez Rockefellera (jesli ktos nie wie ufundowal nawet
        ziemie pod siedzibe tej organizacji w Nowym Jorku) - no nie wymagaj od Davida,
        aby jednoczesnie zarabial na tych wszystkich wojnach i potepial sam siebie...az
        takim hipokryta to on (chyba) nie jest...pewnie ONZ "cos wymysli" - jakies
        oficjalne "wyrazenie sprzeciwu" przy herbatce kilku panow w ciemnych garniturach
        - i "wszystko zalatwione"... show must go on ...to jest wojna o wladze nad
        swiatem, globalne panstwo - Nowy Porzadek Swiata, nikt sie nie przejmuje
        "kilkoma wiesniakami" w Afganistanie czy w Palestynie.
      • blablable100 Re: Zwykli wieśniacy? co to ma znaczyć? 11.05.09, 12:43
        Bo te bomby fosforowe to bomby" demokratyczne i nisące wolnosc
        amerykanska" reszta to os zladoskonala prtopganda w stylu
        gebbelsa , szkoda ze kupa ludzi wierzy wte bzdury i przez lata nie
        nauczyla sie nic!
    • kireta21 Amerykanie przyznają, że zginęli afgańscy cywile 11.05.09, 09:17
      Dziwi mnie, że Amerykanie już to przyznają, zwykle z takimi rewelacjami czeka
      się aż wojna się skończy. Z drugiej strony jeśli w scenariuszu jest już
      pokazowy proces, to może mieć sens.

      Kiedy przeciwnik chowa się między cywilami strzelając zza ich pleców, a do
      tego cywile zgadzają się na coś takiego, ciężko, żeby nie było dużych ofiar
      wśród cywili. Nieważne czy to Irak, Afganistan czy Palestyna, stosowanie
      własnej ludności jako żywych tarcz to norma. Taki już widać honor Wielkich
      Wojowników Allaha, psia ich mać.
      • plorg Re: Amerykanie przyznają, że zginęli afgańscy cyw 11.05.09, 10:07
        kireta21 nabredził:

        > Kiedy przeciwnik chowa się między cywilami strzelając zza ich
        > pleców, a do tego cywile zgadzają się na coś takiego...
        ------------------
        Psia to jest twoja kretyńska mać. Jak do twojego domu przyjdą goście
        z bronią, to się nie zgodzisz, a jak na twój kraj napadną
        najeźdźcy to przyznasz, że mają prawo cię zabić. Cóż takie prawo
        napadającego.
        • gwozdziu12 Re: Amerykanie przyznają, że zginęli afgańscy cyw 11.05.09, 10:19
          Się nie podniecaj bo Ci hurys nie przydzielą pośmiertnie... szkoda że tak bronisz tych którzy zaczęli... nie usprawiedliwia to bombardowań cywilnych osiedli, ale skoro tchórze - bo tak należy nazwać pseudo wojowników którzy kryją się za własnymi matkami i dziećmi - robią to co robią w sposób w jaki to robią to oni są winni tym tragediom. Absolutnie nie dziwię się USA że nie wysyła żołnierzy, skoro szybciej będize lotnictwo i nie dziwię się że używają bomb, które mają być jak najskuteczniejsze... ale są takie osoby jak ty, które to szczerze dziwi i które są wiecznie oburzone...
          • plorg Re: Amerykanie przyznają, że zginęli afgańscy cyw 11.05.09, 10:26
            gwozdziu12 napisał:

            > szkoda że tak bronisz tych którzy zaczęli...
            -----------------
            Zacznijmy od tego czy ty w ogóle wiesz kto zaczął?
            • gwozdziu12 Re: Amerykanie przyznają, że zginęli afgańscy cyw 11.05.09, 10:30
              proszę... strasznie toporny jest Twój styl myślenia... myślisz że USA naprawdę
              nie marzyło o niczym innym niż wysyłanie armii do zapomnianego przez boga i
              ludzi kraju na końcu świata, który nie ma absolutnie nic co mogłoby się przydać
              amerykańskiej gospodarce???

              Naprawdę tak sądzisz???
              • plorg Re: Amerykanie przyznają, że zginęli afgańscy cyw 11.05.09, 10:35
                Sądzę, że jesteś kompletnym ignorantem w tym temacie. Zapewne wg
                ciebie US Army pojechała "do zapomnianego przez boga i ludzi kraju
                na końcu świata" zaprowadzać demokrację... hehehe...
                • gwozdziu12 Re: Amerykanie przyznają, że zginęli afgańscy cyw 11.05.09, 10:41
                  nie, nie pojechała tam szerzyć demokracji, bo nie ma to sensu w społeczeństwie
                  plemiennym. Nie pojechała również zdobywać, bo tam nie ma czego... Pojechała tam
                  z misją spacyfikowania reżimu i teraz nie wie jak się wycofać...

                  A odnośnie mojej ignorancji... cóż masz prawo do własnej oceny, niezależnie jak
                  odbiega ona od rzeczywistości
                  • plorg Re: Amerykanie przyznają, że zginęli afgańscy cyw 11.05.09, 10:51
                    gwozdziu12 napisał:

                    > Pojechała tam z misją spacyfikowania reżimu
                    ------------------
                    Kto im dał prawo do pacyfikowania czegokolwiek w innym niepodległym
                    państwie? To co robią to zwykłą napaść i nie pomogą to żadne
                    eufemistyczne określenia.
                    • gwozdziu12 Re: Amerykanie przyznają, że zginęli afgańscy cyw 11.05.09, 11:02
                      tiaaaa powinni poprosić ONZ o zgodę, dostaliby rezolucję i to tyle... a za rok
                      od nowa.
                      Prawo do interwencji dali im sami Talibowie... czy tego chcesz czy nie to była
                      rękawica rzucona największej potędze militarnej świata przez bandę pasterzy kóz,
                      których ledwo stać na kałasznikowa... Jak sądzisz jaki wybór miało USA?

                      • plorg Re: Amerykanie przyznają, że zginęli afgańscy cyw 11.05.09, 11:20
                        gwozdziu12 napisał:

                        > Prawo do interwencji dali im sami Talibowie... czy tego chcesz czy
                        > nie to była rękawica rzucona największej potędze militarnej świata
                        > przez bandę pasterzy kóz...
                        ------------------
                        Dalej bredzisz?
                        Czy tego chcesz czy nie, ani Talibowie ani Afganistan nie mieli NIC
                        wspólnego za zamachem na USA. Poznaj fakty!
                        • gwozdziu12 Re: Amerykanie przyznają, że zginęli afgańscy cyw 11.05.09, 11:24
                          Masz racje, nie mieli nic wspólnego... w ogóle nigdy ich nie było w
                          Afganistanie.... wiesz co nie chcę zacząć używać słów powszechnie uważanych za
                          obraźliwe, więc może skończmy tę dyskusję, bo ani ty mnie nie przekonasz (ze
                          względu na moją niechęć do teorii spiskowych), ani ja ciebie (ze względu na
                          twoja nieuzasadniona wiare w dobrych talibow, zla ameryke itp.)
                          co ja Ci będę bredził skoro miałeś objawienie... ;)
                          • plorg Re: Amerykanie przyznają, że zginęli afgańscy cyw 11.05.09, 11:34
                            gwozdziu12 napisał:

                            > wiesz co nie chcę zacząć używać słów powszechnie uważanych za
                            > obraźliwe...
                            -----------------
                            Doskonale cię rozumiem, tak zawsze się dzieje jak brakuje argumentów.

                            > ze względu na twoja nieuzasadniona wiare w dobrych talibow, zla
                            > ameryke
                            -----------------
                            A gdzie napisałem, że Talibowie są dobrzy? Twierdzę jedynie, że
                            Amerykanie to mordercy i to też nie wszyscy, tylko ci którzy
                            przykładają rękę do tej zbrodni.

                            > co ja Ci będę bredził skoro miałeś objawienie...
                            -----------------
                            Objawienie jest tu:
                            www.youtube.com/watch?v=dtx_GcFCs6c
                            • gwozdziu12 Re: Amerykanie przyznają, że zginęli afgańscy cyw 11.05.09, 11:44
                              Jeśli jeden filmik z YouTube traktujesz jako objawienie, to cóż ja mam
                              polemizować...

                              A czy brakuje argumentów... hmmm... tak samo jak Twoje są jedynie poszlakami
                              zatem bez absolutyzowania

                              Ciekawe skoro tak lubisz analogie, to nazwiesz Amerykanów strzelających do
                              Niemców na terenie Niemiec najeźdźcami i mordercami? Przecież to jest
                              analogia... Powinieneś również nazwać Polaków, którzy wkroczyli na teren Litwy
                              najeźdźcami i mordercami... I tych współdziałających z Hitlerem na Zaolziu
                              też... Widzisz kolego historia ma to do siebie że jest relatywna i takie gadanie
                              o tym że jedni są be a inni cacy rzadko kiedy jest w pełni uzasadnione. W mojej
                              opinii w przypadku Afganistanu jednak Talibowie mają więcej na sumieniu i choć
                              bomby które spadają na afgańskie wioski mają znaczek "made in USA" to jednak nie
                              spadały by tam gdyby nie tchórzostwo terrorystów.
                              • plorg Re: Amerykanie przyznają, że zginęli afgańscy cyw 11.05.09, 11:56
                                gwozdziu12 napisał:

                                > Jeśli jeden filmik z YouTube traktujesz jako objawienie, to cóż ja
                                > mam polemizować...
                                ------------------
                                Cóż z faktami nie da się polmizować. Nie proszę o polemikę tylko o
                                ich poznanie. Poza tym, czy zamieszczenie czegokolwiek na YouTube od
                                razu oznacza, że coś jest nieprawdziwe? Jeżeli kawałek programu
                                informacyjnego z TV zostanie zamieszczony na YouTube, to wszystkie
                                podane fakty będzie można uznać za kłamstwo? No no... kolejny
                                ciekawy przejaw gwozdzistej logiki. A może jednak zwróciłbyś uwagę
                                na samą treść filmu, a nie serwer na którym jest umieszczony?
                                Wymagam za wiele?

                                > Widzisz kolego historia ma to do siebie że jest relatywna
                                ----------------
                                Widzę, że chwytasz się ostatniej deski ratunku - relatywizacji.
                                Ładna transformacja od eufemizmu do raltiwizmu.
                                • gwozdziu12 Re: Amerykanie przyznają, że zginęli afgańscy cyw 11.05.09, 12:04
                                  Dla Ciebie fakty, dla mnie manipulacja równie warta uwagi jak lądowanie w
                                  Roswel, strefa 51 i inne tego typu wymysły kawiarnianych geniuszy.

                                  A Ty jesteś niestety jej ofiarą. Miłego dnia
                                  • plorg Re: Amerykanie przyznają, że zginęli afgańscy cyw 11.05.09, 12:14
                                    Tak jak napisałem, wybór należy do ciebie.
                                    Mam nadzieję, że chociaż zobaczyłeś co przedstawia filmik.
                                    Zatem... Miłego bujania w obłokach.
                                    • huk256 Re: Amerykanie przyznają, że zginęli afgańscy cyw 11.05.09, 18:19
                                      plorg napisał:

                                      > Mam nadzieję, że chociaż zobaczyłeś co przedstawia filmik.

                                      Obawiam się że nie obejrzał – niestety większość ludzi nadal wierzy w dobrego wujka Sama z US który bezinteresownie niesie „wolność i demokracje”, oczywiście ten ropociąg przez Afganistan – wart kilkadziesiąt miliardów $$ to tak „przypadkowo” się tam buduje, a o 2 pod względem wielkości polach naftowych świata to Amerykanie dowiedzieli się po podbiciu Iraku dopiero – ludzie ja wasz proszę obejrzyjcie Loose Change, Fahrenheit 9/11 czy chociażby ten filmik który linkuje plorg – i DOPIERO WTEDY komentujcie sprawy związane z 9/11 – nie dajcie sobie zrobić sieczki z mózgu.
                                      • plorg Re: Amerykanie przyznają, że zginęli afgańscy cyw 11.05.09, 19:48
                                        Myslę, że ten filmik to doskonała esencja dla kogoś, kto nie
                                        wierzy w "teorie spiskowe" w związku z czym nie będzie miał
                                        cierpliwości, żeby zobaczyć cokolwiek innego, z góry zakładając, że
                                        to kłamstwo. Jak dla mnie i jak chyba dla każdego kto poświęcił
                                        choćby kilka sekund na refleksję, to ujęcie nie przedstawia żadnych
                                        wątpliwości, co do tego kto był autorem zamachów. Nikogo nie da się
                                        zmusić do uwierzenia w coś, dopóki sami nie zobaczą na własne oczy.
                                        Nie wykluczam również, że znajdzie się paru twierdzących, że widzi
                                        skompresowane powietrze... ech... na takich nie ma mocnych, to
                                        przypadki nieuleczalne.
          • tomashec Re: Amerykanie przyznają, że zginęli afgańscy cyw 11.05.09, 11:43
            gwoździu, czytam Twoje postym Ty naprawdę masz wypraną głowę przez media.
            poczytaj moze troszkę czegoś w mediach nizależnych. Polecam
            • plorg Re: Amerykanie przyznają, że zginęli afgańscy cyw 11.05.09, 11:59
              No akurat Zeigeista, to bym nikomu nie polecał. Jeden wielki mix
              prawdy, pólprawdy i mrzonek. Trzymajmy się faktów:
              www.ae911truth.org
    • chojowaty Amerykanie przyznają, że zginęli afgańscy cywile 11.05.09, 10:53
      tylko martwy Amerykanin to dobry amerykanin.
    • bronimir Rozwinięta demokracja???????????????? 11.05.09, 10:54
      Dziękuję, wole NIE. Kiedyś ten narod zapłaci za zbrodnie swych przywodcow.
    • elizababy cala prawda o USA 11.05.09, 11:02
      Masakra żołnierzy. Gehenna ludności cywilnej: 37 000 ofiar śmiertelnych,20 000 - ciężko rannych
      Zabijanie z premedytacją przez Pentagon niewygodnych dziennikarzy
      "Świat, szczegolnie ten kochajacy pokoj, jest daleki od poznania
      prawdziwej liczby ofiar amerykanskiej agresji Iraku wsrod naszej
      ludnosci cywilnej. Aczkolwiek zdajemy sobie sprawe, ze w Iraku dzialaly rozne organizacje (np www.irakbodycount.net ), ktore robily co mogly,aby dokladnie policzyc ilosc ofiar smiertelnych wsrod cywilow, jednak dotarcie do tych miejsc, gdzie smierc sie wydarzyla bylo duza przeszkoda w tych wysilkach. (. . .)
      Jako główny koordynator Irackiej Partii Wolnosci, poprosilem nasza
      kwatere glowna w Iraku do zbadania tej sprawy i podanie dokladnej ilosci
      ofiar wsrod ludnosci cywilnej zabitych w czasie inwazji Iraku. Po ponad pieciu tygodniach intensywnych i dogłębnych badań przeprowadzonych przez
      setki członków naszej partii, na terenie wszystkich wsi, miast i
      miasteczek, wlaczajac w to niektore tereny pustynne itp, z wyjatkiem
      rejonow zamieszkalych przez Kurdow, po przeprowadzeniu setek wywiadow z grabarzami, lekarzami w szpitalach i zwyklymi ludzmi, mozemy podac liczbe zabitych osob cywilnych siegajaca 37.137. W liczbie tej nie mieszczą sią członkowie milicji, oddzialów samoobrony czy Fadainow Husseina.
      Liczba zabitych cywili, w rozbiciu na 14 dystryktow (bez irackiego
      Kurdystanu), przedstawia sie nastepujaco:
      Baghdad 6103
      Mosul 2009
      Basrah 6734
      Nasiriyah 3581
      Diwaniyah 1567
      Kut 2494
      Hillah 3552
      Karbala (including Najaf) 2263
      Samawah 659
      Amarah 2741
      Ramadi 2172
      Kerkuk 861
      Diyalah 604
      Tikrit 1797
      Powyższe dane dotycza zabitych osob cywilnych od poczatku inwazji Iraku
      w marcu b.r do polowy czerwca (wlłączając w to zabitych po upadku rezimu
      Husseina i zabitych pomylkowo w potyczkach pomiedzy zolnierzami
      amerykanskimi, a irackim ruchem oporu).
      Z powodu braku połączen telefonicznych w Iraku (z wyjatkiem rejonow
      zamieszkałych przez Kurdów) nasza kwatera główna w Bagdadzie starała sie wyslac mi wyczerpujacy i szczegolowy raport przy pomocy faksu z
      Al-Sulaymaniya (rejon kurdyjski). Osoba wiozaca ten raport zostala
      jednak zatrzymana przez kurdyjskich "peszmarga ", ktorzy ja przeszukali i skonfiskowali raport. Nastepnie osoba ta zostala przekazana w rece Amerykanow i od tego czasu slad po niej zaginal.
      Ten przypadek dowodzi, ze armia amerykanska nie chce pozwolić, aby
      prawda o ofiarach wśród ludnosci cywilnej wyszła na jaw (...) " (Dr
      Mohammed Al-Obaidi)
      Gdyby nie protesty antywojenne, które skupiły uwagę całej światowej
      opinii publicznej, liczba ofiar cywilnych (blisko 37 000) obecnie byłabyznacznie większa. Są uzasadnione obawy, że mogło zginąć nawet ok.40 000- 90 000, przeważnie bardzo młodych żołnierzy irackich, w tym również ochotników z sąsiednich krajów arabskich. Jedyna ich "winą" było to, że po prostu bronili bohatersko swe matki i żony, domy i ziemię przed amerykańskim agresorem.
      Bilans ofiar jest zatrważający . Liczba ofiar cywilnych w stos. do
      całkowitej nie była tak wysoka od czasów Wietnamu - ocenia Red Cross.
      OFIARY TERRORYZMU PAŃSTWOWEGO USA w Iraku od 1991r.
      Ok.200-300 tys. ofiar cywilnych w wyniku wojny w 1991 r.ok.1,5-3 mln ofiar cywilnych na skutek chorób, braku wody pitnej,zanieczyszczenia uranem oraz sankcji 1,5-3 mln osób (gł.dzieci) zmarło na skutek embarga na leki (wymuszonego na ONZ przez USA); zubożony uran zebrał żniwo tysięcy zmarłych na choroby nowotworowe i tysięcy monstrualnie zdeformowanych płodów.
      Wojna w Iraku w 1991r. była najbardziej krwawą masakrą w historii
      (notabene - również prowokacją US; prawdziwa wersja zdarzeń dopiero
      teraz wychodzi na jaw). Celem rakiet było dosłownie każde ujęcie wody w tym pustynnym kraju i każdy magazyn zbożowy. Powojenna polityka USA wobec Iraku była wielokrotnie surowsza niż wobec Niemiec czy Japonii po 1945r i nosi cechy eksterminacji narodu irackiego. Raport ONZ ocenia liczbę ludności cywilnej zmarłej w wyniku braku wody pitnej, lekarstw obłożonych embargiem i chorobami wywołanymi wskutek użycia bomb zawierających uran, na co najmniej 1 mln, z czego 1/2 to dzieci do lat5. Szczytem ironii jest fakt, że broń biologiczna - pretekst najnowszej awantury - przekazała Husseinowi administracjaReagana w ramach wsparcia
      wojny z Iranem Chommeiniego.
      Napalm, bomby rozpryskowe, zubożony uran, "małe" bomby nuklearne - w
      służbie "demokracji"
      DU, bomby kasetonowe, napalm i nowe rodzaje broni użyte przez Pentagon w
      Iraku Amerykanie przyznają się do użycia w Iraku napalmu 2003-08-09
      Przedstawiciel Pentagonu potwierdził, iż USA użyły w trakcie wojny z
      Irakiem bomb zapalających, podobnych do bomb napalmowych. typu Mark 77.Wypełnione są one substancją o konsystencji "błota", która rozrzucana jest poprzez wybuch na dużym obszarze. Przy zetknięciu z ciałem człowieka powoduje bolesne i trudne do wyleczenia oparzenia.
      "Generałowie kochają napalm, gdyż ma wielkie znaczenie psychologiczne" -powiedział pułkownik Randolph Alles, cytowany przez "San Diego nion-Tribune". Bomby te zostały przez Amerykanów użyte w co najmniej w trzech wypadkach: koło miasta Safwan, niedaleko granicy z Kuwejtem i w ataku na dwa mosty, na północy, w czasie ofensywy na Bagdad."Zbombardowaliśmy napalmem okolice obu mostów. Niestety byli tam ludzie.Można było ich zobaczyć na wideo. To byli iraccy żołnierze. Trzeba przyznać, iż to niezbyt miły sposób śmierci" - pułkownik Alles, "San Diego Union-Tribune". "Żal mi wszystkich, którzy tam są" sierżant Marines, Herald ST. "Mówiliśmy im żeby się poddali". "Ciała leżały wszędzie" - zameldował przez radio amerykański oficer.
      Żołnierze byli wspierani przez samoloty marynarki wojennej, które
      zrzuciły 40000 funtów materiałów wybuchowych i napalmu. Napalm i 40000p mat.wybuch. Pierwsi męczennicy Iraku USA nie podpisały konwencji o zbrojeniach z 1980 roku, która zabrania
      używania pewnych rodzajów broni. Jednak Stany Zjed. muszą stosować się do podstawowych zasad Międzynarodowego Prawa Humanitarnego i podjąć wszelkie środki, aby chronić cywilów. W przypadku napalmu i bomb paliwowych są to środki szczególne, ponieważ są to bronie
      powierzchniowe, a nie precyzyjne - powiedziała Dominique Loye,
      doradczyni ds. broni i praw człowieka. USA nie chcą też ratyfikować
      innych traktatów dot. broni biologicznej i chemicznej, jak również uznać Międzynarodowego Trybunału Karnego.
      Według oświadczenia Paula Ingrim, wojskowego eksperta z londyńskiego
      British American Security Information Council Amerykanie przesłali w
      region wojny w celu zdobycia Bagdadu, broń chemiczną. Są to materiały
      pokrewne tym, ktorych użyto przeciwko czeczeńskim terorystom i
      zakładnikom podczas okupowania teatru w Moskwie. Są określane jako "nieśmiercionośne"; w obliczu 180 zabitych podczas tragedii zakładnikow jest to poprostu szyderstwo. Zgodnie z konwencją o broni chemicznej ten rodzaj broni jest zabroniony, tak samo jak gaz łzawiący CS, który Amerykanie transportują w rejon konfliktu.
      Paul Ingrim jest szczególnie zaniepokojony tzw. bronią mikrofalową,
      bronią, która wywoluje poparzenia skory. Ludzie odczuwają straszliwe
      bóle i nie sa zdolni do walki.Iraqui child Infant with hydrocephalus, Iraq. Photo: Dr. Siegwart Horst-Gunther
      Amerykanie planowali wprowadzenie tych "antyhumanitarnych", wysoko
      technicznych broni do walki o Bagdad ponieważ byli świadomi ogromnego
      oporu i liczyli sią z ogromnymi stratami wlasnymi. Własne wojska mogą
      być w miarę ochronione (żołnierze są tu też jak króliki doświadczalne -przyp. wł.), ludność cywilna w Iraku nie posiada ani ubrań ani masek ochronnych. Paul Ingrim podkreśla, że chodzi tu o nowe, do tej pory w żadnym konflikcie nie użyte rodzaje broni. Amerykańscy wojskowi chcieli wyprobować sposób działania nowych broni. Zeit-Fragen Zürich Art.3
      Zeit-Fragen nr. 11 z 24.03.2003-03-28
      Tłum. z niem. Katarzyna Küppers-Rakk
      • astrobiolog nihil novi... 11.05.09, 12:58
        popieram i w uzupełnieniu Twojej wypowiedzi podlinkowuję dwa niezależne filmy
        dokumentalne w j.ang.:
        Fallujah - The
        Hidden Massacre
        (użycie białego fosforu w Iraku) oraz "Beyond Treason"
        ("Więcej niż zdrada" - skażenie Bliskiego Wschodu i terenów byłej Jugosławii
        materiałami o połowicznym czasie rozpadu liczonym w miliardach lat + tzw.
        "syndrom Zatoki" wśród żołnierzy uczestniczących w operacji "Pustynna Burza")
        • astrobiolog link 11.05.09, 13:14
          link do "Beyond Treason":
          video.google.com/videoplay?docid=1322426070240371882
    • waapi Amerykanie przyznają, że zginęli afgańscy cywile 11.05.09, 11:59
      "... podkreślają, że nie sposób ustalić, ilu zginęło wieśniaków ani
      kto ich zabił?"

      tak powinni się tłumaczyć polscy żołnierze po strzelaniu znanej
      wnioski
    • japolak zginęli afgańscy cywile 11.05.09, 12:02
      Przejrzałem wypowiedzi - i uświadomiłem sobie, iż nie ma słowa
      współczucia dla zamordowanych...
      Domorośli generałowie i politycy dyskutują, kiedy wolno wytłuc
      mieszkańców jakiejś wioski, spierając się co do techniki i
      uzasadnienia.
      Mój dziadek pochodził z wsi podkieleckiej, której wszystkich
      mieszkańców Niemcy wymordowali, bo dzień wcześniej podobno
      partyzantów tam widziano. Drugi dziadek miał krewnych na Wołyniu...
      Fajnie se siedzieć przy komputerze i pisać "na wojnie jak to na
      wojnie".
      Od czasów XIX wieku - kolonialnych konfliktów między Rosją a Anglią,
      Afgańczyków na zmianę próbuje się spacyfikować albo napuszczać na
      konkurencję. W czasie radzieckiej interwencji amerykańska broń była
      dostarczana, szkolono tubylców - nie spodziewając się iż za parę lat
      te same rakiety w amerykańskie helikoptery trafiać będą.
      Szczytem draństwa USA było jednoczesne zbrojenie Iranu i Iraku - i
      napuszczanie tych krajów na siebie. Czy naprawdę dwa nowojorskie
      biurowce i ok. 3 tysiące ofiar usprawiedliwiają pacyfikację Iraku,
      Afganistanu i coraz większej części Pakistanu? Tamtejsze "dzikusy"
      tracące domy, rodziny, pracę dochodzą do wniosku iż naprawdę nic
      więcej już do stracenia nie mają...
      Najwyżej "najlepsza demokracja świata" spali ich bombami fosforowymi
      czy napalmem, zaliczą 458 ran od bomb kulkowych, wyżygają płuca i
      żołądek po jakieś broni chemicznej. Niezależnie czy mieli karabin -
      czy nie.
      Lokalnym zwyczajem jest w czasie wesel strzelanie na wiwat - parę
      już takich weselisk US Army przerobiło na duże pogrzeby. Nawet jeśli
      w promieniu 100 km nie było jakiegokolwiek żołnierza "z misją
      humanitarną" ani taliba...
      Facet, który bombę atomową na Hiroshimę zrzucił był bardzo dumny i
      chętnie opowiadał, jaki to z wysokości bombowca był malowniczy
      widok. Ale gdy zobaczył zdjęcia trupów i chorych pożygał się. Tak
      samo większość z Was patrzy z "wysokości bombowca".
    • agahusn Amerykanie przyznają, że zginęli afgańscy cywile 11.05.09, 12:57
      amerykanie jak zawsze niewinni..
    • grogreg Brutalne ale prawdziwe. 11.05.09, 13:24
      Ciekawe czy ktoś z Was zadał sobie pytanie.
      Co wywołałoby u mnie większe oburzenie? Śmierć niewinnych cywili w Afganistanie,
      Iraku, Somalii, czy śmierć niewinnych cywilów w Polsce?
      Co mnie bardziej dotyczy? Zabity Ahmed z Kabulu, czy zabity Grześ jadący
      tramwajem z mojego domu do szkoły?

      Cieszcie się, że koszmar wojny was nie dotyczy. Cieszcie się, że bomby i kule
      latają nie nad waszymi głowami. A to że jest to możliwe mogli się przekonać
      mieszkańcy Londynu i Madrytu.

      • plorg Re: Brutalne ale prawdziwe. 11.05.09, 13:42
        grogreg napisał:

        > Ciekawe czy ktoś z Was zadał sobie pytanie.
        > Co wywołałoby u mnie większe oburzenie? Śmierć niewinnych cywili w
        > Afganistanie
        -----------------
        Nie wiem jak ciebie, ale mnie dokładnie tak samo oburza śmierć
        niewinnych osób, bez względu na położenie geograficzne. Wiem, że dla
        niektórych, tam - to są tylko brudni wieśniacy.


        > Cieszcie się, że koszmar wojny was nie dotyczy. Cieszcie się, że
        > bomby i kule latają nie nad waszymi głowami. A to że jest to
        > możliwe mogli się przekonać mieszkańcy Londynu i Madrytu.
        -----------------
        Cieszymy się, że nasze tajne służby nie załatwiły nam podobnych
        zamachów. Nie jest jednak pewne, czy idąc za niedoścignionym
        przykładem swoich kolegów z CIA i MI5, nie zrozbią tego w
        przyszłości.
        • grogreg Re: Brutalne ale prawdziwe. 11.05.09, 13:46
          A mnie bardzie by dotknęło cierpienie moich bliskich.
          Nie wiem...może leczyć się powinienem.

          > Cieszymy się, że nasze tajne służby nie załatwiły nam podobnych
          > zamachów. Nie jest jednak pewne, czy idąc za niedoścignionym
          > przykładem swoich kolegów z CIA i MI5, nie zrozbią tego w
          > przyszłości.

          Aha. Spiskowa teoria dziejów.
          • plorg Re: Brutalne ale prawdziwe. 11.05.09, 15:36
            grogreg napisał:

            > A mnie bardzie by dotknęło cierpienie moich bliskich.
            > Nie wiem...może leczyć się powinienem.
            ---------------------
            A co to jest "mój bliski" i gdzie leży granica między jeszcze
            bliski
            a już nie bliski?

            > Aha. Spiskowa teoria dziejów.
            ---------------------
            Nad gustami się nie dyskutuje. Jedni wolą teorię spisku, inni teorie
            zbiegów okoliczności. W tę drugą wierzą raczej sami naiwniacy
            idealiści, niedopuszczający do siebie myśli, że dwoje ludzi może w
            ukryciu, dojść do porozumienia dla osiągnięcia jakichś korzyści.
            NB. oficjalna bajeczka o 11 września, to najbardziej idiotyczna
            teoria spiskowa jaką kiedykolwiek wymyślono.
      • kuciapka1938 Re: Brutalne ale prawdziwe. 12.05.09, 16:02
        grogreg napisał:

        > Ciekawe czy ktoś z Was zadał sobie pytanie.
        > Co wywołałoby u mnie większe oburzenie? Śmierć niewinnych cywili w
        Afganistanie
        > ,
        > Iraku, Somalii, czy śmierć niewinnych cywilów w Polsce?
        > Co mnie bardziej dotyczy? Zabity Ahmed z Kabulu, czy zabity Grześ
        jadący
        > tramwajem z mojego domu do szkoły?
        >
        > Cieszcie się, że koszmar wojny was nie dotyczy. Cieszcie się, że
        bomby i kule
        > latają nie nad waszymi głowami. A to że jest to możliwe mogli się
        przekonać
        > mieszkańcy Londynu i Madrytu.
        >
        >
        W PEŁNI SIĘ Z TOBĄ ZGADZAM grogregu !!!!!
    • swiblowo Tez mi 12.05.09, 19:25
      laska...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka