art.usa 14.06.09, 21:29 Pomimo, nierozumnie jak moze się samolot rozlecieć w powietrzu bez eksplozji?. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
stefan99999 Samolot runął nagle. Dowodzą tego fotele stewar... 14.06.09, 21:32 Dokąd ta katastrofa nie zostanie wyjaśniona (ale tak na serio), to strach wsiadać do samolotu. Odpowiedz Link Zgłoś
rijselman12.0 Re: Samolot runął nagle. Dowodzą tego fotele stew 14.06.09, 21:45 Nie przejmuj sie ,Stefan.-Owa katastrofa zostanie "ODPOWIEDNIO" wyjasniona. Odpowiedz Link Zgłoś
birca Re: Samolot runął nagle. Dowodzą tego fotele stew 14.06.09, 21:49 wiesz co stuknij sie w makowke. Zarowno Airbusowi jak in Air France zalezy na wyjasnieniu przyczyny bo do momentu kiedy nie zostanie wyjasniona nad obiema firmami wisi czarna chmura. Nie jest to pierwsza katastrofa na swiecie i nie ma zadnych dowodow, ze ktorakolwiek zostala zafalszowana. Wiec skonczcie z ta mania przesladowcza, ktora wszedzie widzi spisek bo to chore jest. Odpowiedz Link Zgłoś
rijselman12.0 Re: Samolot runął nagle. Dowodzą tego fotele stew 14.06.09, 22:17 Nie podniecaj sie tak,birca...- Kto pisze o falszowaniu ?-Tu w gre wchodzi,po prostu,olbrzymia KASA.-Sproboj,birca,zdac sobie sprawe z banalnosci tego szczegolu. Odpowiedz Link Zgłoś
arius5 Re: Samolot runął nagle. Dowodzą tego fotele stew 14.06.09, 22:36 rijselman12.0 napisał: > Tu w gre wchodzi,po prostu,olbrzymia KASA To typowo polski sposob myslenia, na szczescie nie wszyscy sa chorobliwymi fanatykami globalego spisku zydowsko-masonskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
rob30tt Re: Samolot runął nagle. Dowodzą tego fotele stew 14.06.09, 23:09 Pomimo, nierozumnie jak moze się samolot rozlecieć w powietrzu bez eksplozji?. normalnie, jesli nawalił czujnik predkosci i samolot zwolnił za bardzo to stracił siłe nośną i nastąpiło tzw. "przeciągniecie" więc samolot zaczął spadać niekontrolowanie w dół z tej fazy można czasami jeszcze wyjść ale kto wie czy nie było innych awarii a takim duzym samolotem nie jest to latwe wiec jak dalej spadal jak kamien to nabieral predkosci coraz wiekszej az przekroczyl dopuszczalna dla konstrukcji samolotu i samolot zaczyna sie rozpadac ze wzgledu na zbyt duza predkosc spadania byl juz raz taki przypadek zdaje sie w chinach ale piloci zdolali w ostatniej chwili odzyskac kontrole jednak maszyna byla bliska rozpadniecia sie bo pogubila nawet troche czesci Odpowiedz Link Zgłoś
marek99az1 Re: Samolot runął nagle. Dowodzą tego fotele stew 14.06.09, 23:35 rob30tt napisał: > Pomimo, nierozumnie jak moze się samolot rozlecieć > w powietrzu bez eksplozji?. > > normalnie, jesli nawalił czujnik predkosci i samolot zwolnił za > bardzo to stracił siłe nośną i nastąpiło tzw. "przeciągniecie" więc > samolot zaczął spadać niekontrolowanie w dół > > z tej fazy można czasami jeszcze wyjść ale kto wie czy nie było > innych awarii a takim duzym samolotem nie jest to latwe > > wiec jak dalej spadal jak kamien to nabieral predkosci coraz > wiekszej az przekroczyl dopuszczalna dla konstrukcji samolotu i > samolot zaczyna sie rozpadac ze wzgledu na zbyt duza predkosc > spadania > > byl juz raz taki przypadek zdaje sie w chinach ale piloci zdolali w > ostatniej chwili odzyskac kontrole jednak maszyna byla bliska > rozpadniecia sie bo pogubila nawet troche czesci Chyba jednak nie znasz praw fizyki. Samolot przystosowany do szybkości ok. 1000 km/godz., zakładając, że z podobną szybkością leciał (np. 900 km/godz), spadając nie będzie zwiększał szybkości tylko wyhamowywał dzięki oporowi powietrza. Jak twierdzą w mediach specjaliści samolot mógł przekroczyć dopuszczalną prędkość lotu ze względu na awarię czujników, co łącznie z wibracjami spowodowanymi turbulencjami burzowymi mogło doprowadzić do uszkodzeń mechanicznych i rozerwania kadłuba. Odpowiedz Link Zgłoś
amus00 Re: Samolot runął nagle. Dowodzą tego fotele stew 14.06.09, 23:54 Sorry ale chyba jednak sam nie do końca znasz prawa fizyki. Po pierwsze samolot to nie spadochron i konstruowany jest tak aby miał jak najmniejszy opór czołowy - tym samym spadając nmoże nie wyhamować dostatecznie dzięki oporowi powietrza. Problem taki wystepowal np. w przypadku myśliwców śmigłowych Mustangów, które przy zbyt przy ostrym i długim locie nurkowym potrafiły rozpaść się (podobno potrafiły się zbliżyć a nawet nieznacznie przekroczyć prędkość dźwięku - powstająca w ten sposób fala uderzeniowa potrafily urywać ich skrzydła i stateczniki.) Odpowiedz Link Zgłoś
marek99az1 amus00 chyba nie masz racji 15.06.09, 11:16 amus00 napisał: > Sorry ale chyba jednak sam nie do końca znasz prawa fizyki. Po pierwsze samolot > to nie spadochron i konstruowany jest tak aby miał jak najmniejszy opór czołowy > - tym samym spadając nmoże nie wyhamować dostatecznie dzięki oporowi powietrza. > Problem taki wystepowal np. w przypadku myśliwców śmigłowych Mustangów, które > przy zbyt przy ostrym i długim locie nurkowym potrafiły rozpaść się (podobno > potrafiły się zbliżyć a nawet nieznacznie przekroczyć prędkość dźwięku - > powstająca w ten sposób fala uderzeniowa potrafily urywać ich skrzydła i > stateczniki.) Ucz się fizyki chłopcze. Człowiek spadający głową w dół po ok. 13 sek. osiąga szybkość graniczną ok. 288 km/godz . Gdyby go wystrzelono w dół z większą szybkością, zwolniłby do tych 288 km/godz. (Tablice fizyczno-astronomiczne Adamantan. 2002). Człowiek lecący głową w dół też ma kształt o niezłej aerodynamice. Przypominam ci, że opór powietrza rośnie z kwaratem szybkości. Nie wiem jaka jest prędkość graniczna dla Airbusa 330, ale działają w jego przypadku takie same prawa fizyki, jak w podanym wyżej przykładzie. Może to jest bliżej np. 1000 km/godz - i tak byłaby to szybkość bezpieczna dla tego samolotu. Dopiero jakieś dodatkowe czynniki, np. silne turbulencje mogły by doprowadzić do odpadnięcia skrzydeł, rozpadu kadłuba. A te mustangi o których piszesz, prawdopodobnie nurkowały z pełną mocą silników. Odpowiedz Link Zgłoś
rob30tt Re: Samolot runął nagle. Dowodzą tego fotele stew 14.06.09, 23:54 > Chyba jednak nie znasz praw fizyki. Samolot przystosowany do > szybkości ok. 1000 km/godz., zakładając, że z podobną szybkością > leciał (np. 900 km/godz), spadając nie będzie zwiększał szybkości > tylko wyhamowywał dzięki oporowi powietrza. a ty chyba tworzysz nowe prawa fizyki ... jak samolot pikuje to bedzie wg ciebie wyhamowywał dzięki oporowi powietrza ??? :P nie osmieszaj sie kolego wyhamowywalby gdyby szybowal spokojnie a nie gwaltownie spadal nie przekroczy każdej predkosci ale spokojnie przekroczy predkosc 1000 km/h a nawet przekroczy predkosc jaką jest zdolny wytrzymac kadłub i sie rozpadnie a wracajac do przyczyn to sam czujnik predkosci i przeciagniecie nie pasowaloby za bardzo do tej informacji Dziennik "El Mundo" zacytował relację kapitana samolotu. "Nagle, zobaczyliśmy w oddali silny i intensywny błysk. Światło poruszało się niemal pionowo w dół i rozpadło na sześć części" – napisał kapitan maszyny w raporcie, wiec byc moze spiskowcy maja troche racji i zderzyl sie z innym samolotem albo dostal rakieta a automatyczne komunikaty o awariach to juz byla konsekwencja rozpadania sie samolotu Odpowiedz Link Zgłoś
grzehura kto tu nie zna fizyki??? 14.06.09, 23:58 "zakładając, że z podobną szybkością leciał (np. 900 km/godz), spadając nie będzie zwiększał szybkości tylko wyhamowywaał" Zakladajac ze to co napisales jest prawda, to jezeli juz wyhamuje to co sie stanie? Wystartuje i bedzie lecial dalej? Przeciez wyraznie autor watku napisal ze jezeli czujniki predkosci zawalily, to samolot lecial wolniej niz trzeba, zeby sie utrzymal sie w powietrzu. Wtedy zacznie spadac, z predkoscia wypadkowa z dwoch predkosci:chwilowej predkosci samolotu (po chlopski "do przodu" i predkosci ktora wynika z przyciagania ziemskiego("na dol") (9.81 m/s)). Przy wysokosci 10 000 m (na takiej mniejwiecej lataj samoloty) robi sie calkiem nizla predkosc spadania.... Odpowiedz Link Zgłoś
inzynier2 Kto tu zna fizykę? 15.06.09, 02:16 Z dyskusji wynika, że niewiele osób zna fizykę i chyba nikt na tym forum nie wyobraża sobie sił działąjących na duży samolot lecący z nadmierną szybkością. Ze wszystkich faktów dotychczas podanych wynika, że samolot rozpadł się. Szczątki samolotu i jego zawartość czyli ludzie, fotele, bagaż spadli z dużej wysokości do oceanu. Wydaje mi się, że panuje powszechna wiara w niezniszczalność samolotów, która powoduje, że czytelnicy nie mogą dopuścić do siebie myśli, że Airbus może rozpaść się. Nie słyszałem aby samoloty były testowane jaka burza może zniszczyć samolot. W miarę rosnącej pewności siebie konstruktorzy zmniejszali margines bezpieczeństwa i w końcu w przypadku Airbusa ten margines był zbyt mały na warunki atmosferyczne w jakich znalazł się ten samolot. Poza tym wadliwe funkcjonowanie czujników prędkości skomplikowało pilotowanie samolotu. W nocy w burzy pilot nia widzi słupów przydrożnych aby ocenić prędkość. Dlatego piloci Air France nie chcą latać więcej tymi samolotami dopóki przynajmniej dwa czujniki nie zostaną wymienione na nieobmarzające. Odpowiedz Link Zgłoś
smutas Re: Kto tu zna fizykę? 15.06.09, 05:54 Hmm, Samoloty sa testowane bardzo rygorystycznie w ROZNYCH warunkach pogodowych. Burze, turbulencje, na duza ilosc wody przelatujaca przez silniki, na zderzenia z ptakami (widzialem kiedys dzialko ktore strzelalo kurczakami do testowego samolotu), boczny wiatr przy ladowaniu... Taki Airbus / czy B777 zrobi praktycznie pelna akrobacje. Piloci oblatywacze NAPRAWDE ryzykuja zycie podczas pracy. patrz 1:26 na www.youtube.com/watch?v=ljOxo0s33sI zreszta mozna takich dziwnych ladowan znalezc wiecej. Jesli zas chodzi o rozpadniecie sie samolotu w powietrzu, to takich wypadkow bylo sporo. Najbardziej pechowym samolotem byl chyba DC9. Ze wzgledu na zmeczenie materialu pekalo poszycie kadluba. Z tych najdziwnieszych wypadkow pamietam jeden, gdy przez wyrwany otwor wyssalo stewardese. Poszycie kadluba ciezko pracuje podczas lotu. Zmiany cisnienia sa znaczace, to taki metalowy balon. Czyli nie zdziwilbym sie gdyby ten feralny Airbus wlasnie ekplodowal jak balon na tych 12km na ziemia. Na takiej wysokosci cisnienie Torowe jest raczej paskudnie male. 15 sekund do utraty swiadomosci i 60 sec do smierci. Oprocz braku tlenu wystepuje choroba kesonowa powodujaca, ze plyny ustrojowe oddaja rozpuszczone gazy dokladnie tak samo jak wstrzasnieta Cola. Babelki rozrywaja naczynia krwionosne i niszcza uklad nerwowy. K...sko bolaca smierc :-( Odpowiedz Link Zgłoś
birca Re: Kto tu zna fizykę? 15.06.09, 09:56 Rece opadaja z iloscia teorii na tym forum. I na marginesie. Zaden pilot nie powiedzial, ze nie bedzie latal. Francuska gazeta wyssala z palca ta informacja powolujac sie na anonimowe zrodla. Przedstawiciel zwiazku pilotow powiedzial glosno i wyraznie, ze to bzdura i w momencie kiedy skladal oswiadczenie sporo francuskich pilotow bylo w tym czasie w powietrzu wlasnie w Airbusach. A inni piloci latajacy na Airbusach czy to z Anglii, Niemiec czy Stanowi wypowiadajac sie potwierdzili, ze Airbusy sa dla nich godne zaufania i nie widza powodu do nie latania. Wypadek jak w przypadku kierowcy jest w tym zawodzie brany pod uwage. Nie wiem dlaczego nasza gazeta nie podala tych wiadomosci kiedy zostaly sprostowane. Odpowiedz Link Zgłoś
marek99az1 grzehura, kto tu nie zna fizyki??? 15.06.09, 11:21 grzehura napisał: Wtedy > zacznie spadac, z predkoscia wypadkowa z dwoch predkosci:chwilowej predkosci > samolotu (po chlopski "do przodu" i predkosci ktora wynika z przyciagania > ziemskiego("na dol") (9.81 m/s)). Przy wysokosci 10 000 m (na takiej mniejwiece > j > lataj samoloty) robi sie calkiem nizla predkosc spadania.... Jaki miałeś stopień z fizyki? Chyba kiepski. Przeczytaj mój post do amus00. Odpowiedz Link Zgłoś
fan.ortografii Re: Samolot runął nagle. Dowodzą tego fotele stew 15.06.09, 12:14 >Chyba jednak nie znasz praw fizyki. Samolot przystosowany do > szybkości ok. 1000 km/godz... Samoloty pasażerskie nie są przystosowane do lotu z taką prędkością. Prędkość samolotu w locie (airspeed) mierzy się względem otaczającego go ośrodka i wynosi ona prawidłowo do ok. 300 węzłów, czyli niecałe 550 km/h. Fakt, że prędkości samolotów mierzone względem ziemi są wyższe, zależy od wielu czynników, m. in. wysokości npm (czyli ciśnienia otaczającego powietrza) oraz prędkości przemieszczania się tego ośrodka względem ziemi. Dlatego samolot lecący w naszej części świata w kierunku wschodnim leci przeważnie szybciej niż w kierunku odwrotnym, ponieważ przeważają wiatry zachodnie. Nie ulega wątpliwości, że faktyczna prędkość 1000 km/h jest niebezpieczna dla konstrukcji Airbusa 330. Odpowiedz Link Zgłoś
baby1 Re: Samolot runął nagle. Dowodzą tego fotele stew 15.06.09, 18:03 Skąd wziąłeś to ograniczenie do 550 km/h? Bez wątpienia zwykłe samoloty pasażerskie latają 900 km/h. Wystarczy sprawdzić ile leci się na przykład samolot z Amsterdamu, Frankfurtu czy Londynu do Kapsztadu a następnie podzielić odległość przez czas. Mile ci się koleś pomyliły z kilometrami, ot co. Odpowiedz Link Zgłoś
jjrak Re: Samolot runął nagle. Dowodzą tego fotele stew 15.06.09, 20:51 O rany. "Expert" sie znalazł kolejny. PRZECIE chodzi o prędkość WZGLĘDEM POWIETRZA nie Ziemi! Czyli o siłe z jaka powietrze działa na samolot. Juz tu to ktoś wyjaśniał, ale grochem o ścianę jak widać. Odpowiedz Link Zgłoś
smutas Re: Samolot runął nagle. Dowodzą tego fotele stew 15.06.09, 22:40 Tak, tak KOMUS sie cos popierdasilo, i zmartwie cie - ne twojemu przedmowcy. Predkosc samolotu fatkucznie jest mierzona wzgledem powietrza ale i tak dla liniowcow to 800 do 950 km/h czyli jakies 500 wezlow. Oczywiscie lotniacy kozystaja z roznych fenomenow atmosferycznych takich jak np. jetstream. W ten sposob oszczedzaja paliwo, skracaja czas podrozy bo dodaje sie predkosc wypadkowa trasy / kursu do predkosci wiatru. W wypadku jetstream zysk predkosci moze nawet osiagnac 150 km/h - wzgledem ziemi. Ale i tak pilot utrzymuje predkosc wzgledem powietrza na poziomie ekonomicznym dla klasy samolotu - Odpowiedz Link Zgłoś
fan.ortografii @smutas 15.06.09, 23:05 Nie wiem, skąd te rewelacje. Normalna prędkość przelotowa Airbusa 330 wynosi ok. 0,8 Mach, co na wysokości 35 000 ft daje mniej więcej 280 węzłów. Maksymalna zaś prędkość to 0,86 Mach, czyli dokładnie tyle ile napisałem. 500 węzłów IAS na 35 000 ft to byłaby już naddźwiękowa :/ Odpowiedz Link Zgłoś
smutas Re: @smutas 16.06.09, 05:15 en.wikipedia.org/wiki/Airbus_A330 Cruising Speed Mach 0.82 (871 km/h, 541 mph, 470 knots at 35,000 ft (10.7 km) cruise altitude) Maximum Cruise Speed Mach 0.86 (913 km/h, 568 mph, 493 knots at 35,000 ft (10.7 km) cruise altitude) Czy to ci wystarczy? I OCZYWISCIE to sa predkosci wzgledem osrodka (powietrza) a nie wzgledem ziemi. Jak przerobiles Mach 0.8 na 280 knots? Zreszta chyba nie bardzo rozumiesz co oznacza liczba Mach'a. FYI to de facto nie jest okreslenie predkosci a relacja miedzy predkoscia dzwieku w danym osrodku a poruszajacym sie w nim ciele (przeplyw). Czyli jest wartoscia bezwymiarowa. Do tego zalezna jest od temperatury a nie od wysokosci. Wysokosc podaje sie w danych technicznych ze wzgledow orientacyjnych z domyslem, ze temp na 10tys metrow wynosi ok -50st C. 1 Wezel to w przyblizeniu 1.82km/h i odnosi sie do mili morskiej. Wg. twoich kalkulacji mila morska to jakies 3km... To jest rewelacja! ISO bedzie nia zachwycona :-) Odpowiedz Link Zgłoś
fan.ortografii Re: @smutas 16.06.09, 11:44 Doceniam Twoją wiedzę, erudycję i uszczypliwość. Operujemy wszakże dwiema różnymi wielkościami. Dane przez Ciebie przytaczane dotyczą TAS (true airspeed), która w bezwietrznych warunkach jest równa prędkości względem ziemi, ja zaś mówię o wskazaniach przyrządów pokładowych, które pokazują IAS (indicated airspeed). Polecam: en.wikipedia.org/wiki/Indicated_airspeed Poczyniwszy powyższą uwagę podtrzymuję moje stanowisko w całości. Z szacunkiem dla adwersarza. Oczywiście, jak się zorientowałeś, nie jestem fizykiem, tylko pasjonatem lotnictwa. Ukłony. Odpowiedz Link Zgłoś
fan.ortografii Re: @smutas 16.06.09, 13:27 Pogrzebałem w źródłach i znalazłem, oczywiście _bardzo uproszczony_ przelicznik IAS na TAS w zależności od wysokości, gdzie TAS = IAS x (1+0,002xFL), gdzie FL to pułap lotu w stopach/100. Po podstawieniu Twojego 493 kt TAS do równania otrzymujemy IAS = 290 kt dla FL350. I okazuje się, że obaj mieliśmy rację, jest tylko kwestia dogadania się. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
smutas Re: @smutas 16.06.09, 14:37 Przepraszam za uszczypliwosc, sam sie o nia poprosiles mowiac o "rewelacjach". "Wiesz, ze dzwonia, ale nie wiesz w ktorym kosciele". Twoje przeliczenia dotycza osiagow platowca / samolotu w znaczeniu zapotrzebowania na moc silnika. Czyli dla dwoch silnikow o ciagu ~300kN przykladowy A330 poleci na poziomie morza szybciej niz na 10.7tys m. A podane dane osiagi ZAWSZE, ZAWSZE, ZAWSZE!!! podaje sie w odniesieniu do powietrza. Przedkoscia wzgledem ziemi pilot interesuje gdy przelicza kurs na droge, zapas paliwa na zasieg - czyli w podczas nawigacji. Interesuja sie predkoscia wzg. ziemi chlopaki w wiezy kontrolnej, w stacjach radarowych - ale nie konstruktorzy. Nie bardzo rozumiem twojej logiki. Jesli w danych technicznych jest napisane, ze A330 ma predkosc przelotowa 871 km/h/ 470 knots na pulapie 10.7 km to znaczy to DOKLADNIE TYLE i nic wiecej. Nie ma tu znaczenia TAS! Twoj tok myslenia sugeruje, ze w miare wzrostu wysokosci otaczajace powietrze zaczyna poruszac sie z samolotem i to niezaleznie od kierunku lotu. Ze wzrostem wysokosci zmienia sie temp i cisnienie - czyli wlasnosci gazu, jakim jest powietrze..... Oj, duzo by o tym mowic. Przysiadz sobie ksiazki, poczytaj ksiazki do fizyki dot. gazow, przeplywow, zrozum znaczenie praw Bernoulliego, liczby Reynoldsa... itp Zapisz sie moze do jakiegos aeroklubu, zalicz naziemny kurs szybowcowy... Bo widzisz, mimo, ze lata zacieraja pamiec to jednak jeszcze sporo pamietam z moich aeroklubowych czasow :-) Cheers Odpowiedz Link Zgłoś
fan.ortografii Re: @smutas 16.06.09, 16:36 Nie jestem w stanie jako laik Cię przekonać, brakuje mi argumentów, tym bardziej, że moja "wiedza" ogranicza się do pewnego popularnego symulatora produkcji pewnej dużej firmy informatycznej z Redmond. Rozpędzenie dużego samolotu pasażerskiego do prędkości nieco 300 KIAS na wysokości przelotowej wywołuje w kokpicie brzęczyk 'overspeed'. Poniżej link do dyskusji na temat maksymalnych prędkości operacyjnych niektórych samolotów pasażerskich. www.airliners.net/aviation-forums/tech_ops/read.main/37082/ Zgodnie z tamtymi opiniami Vmo dla A330 wynosi 330KIAS. Prośba o wyjaśnienie, może być na priv, czego nie potrafię zrozumieć, bo sprawa nie daje mi spokoju :) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
smutas Re: @smutas 19.06.09, 17:21 Hey Fan.Ortografii :-) powinienes miec cos ode mnie w skrzynce :-) cheers Odpowiedz Link Zgłoś
fan.ortografii Re: Samolot runął nagle. Dowodzą tego fotele stew 15.06.09, 22:57 przeczytaj jeszcze raz... Odpowiedz Link Zgłoś
birca Re: Samolot runął nagle. Dowodzą tego fotele stew 14.06.09, 23:50 a jaka kasa konkretnie?! I kto konkretnie zyska na falszerstwie!? I tak wiadomo, ze Air France zaplaci odszkodowanie a wlasciwie ubezpieczyciel je zaplaci bo taka jest procedura. Wiadomo, ze Air France nie przestanie istaniec a Airbusy jak lataja tak beda lataly co wiec dalo by komukolwiek zafalszowanie przyczyt tragedii? Tylko w wypadku zamachu bombowego Brazylijczykom moze zalezec na zatuszowaniu bo w takiej sytuacji odpowiedzialnosc spada na nich ale poza tym? Kiedy rozbil sie samolot hiszpanski nikt nie ukrywal dlaczego - tylko do wiadomosci podano, ze rozchermetyzowal kadlub, ludzie stracili przytomnosc i samolot sie rozbil. Czy ktos z tego powodu przestal latac boeingami?! Czy ktos przestal latac Air Iberia? kiedy Airbus musial awaryjnie ladowac na hudson podano do wiadomosci, ze spowodowalo to stado ptakow. Ktos przestal latac Airbusami mimo wiedzy, ze kilka ptakow moze go polozyc? Jeszcze raz zastanow sie co piszesz bo piszesz brednie. Francuzi i Brazylijczycy sa na miejscu patrzac sobie na rece pracuja leb w leb. Francuzi wyslali najlepszy sprzet dodatkowo pozyczajac sprzet z Pentagonu. Tak robi ktos kto chce ukryc powody!? Oni sami ich do cholery jeszcze nie znaja wiec skad maja widziec czy w ogole jest cos do ukrycia. Wiec jeszcze raz dosyc tej manii przesladowczej bo to sie robi niesmaczne. Odpowiedz Link Zgłoś
grzehura to proste 15.06.09, 00:02 kolega mial na mysli ze nikt juz nie bedzie latal Air France i ze kazda inna linia lotnicze nie kupi juz Airbusa. Jezeli zafalszuja to wszystko bedzie ok bo przeciez nie bedzie zadnych dowodow, po prostu stalo sie... Odpowiedz Link Zgłoś
czwarty.wymiar Co za bzdury... 15.06.09, 07:12 Katastrof lotniczych trochę już. Nikt z tego powodu nie zaprzestał definitywnego kupowania danych maszyn. Po wyjaśnieniu przyczy i po naniesieniu ewentualnych poprawek w ich konstrukcjach, wszystko prędzej czy później wracało do normy. Odpowiedz Link Zgłoś
czwarty.wymiar Errata 15.06.09, 07:16 Oczywiście miało być: "Katastrof lotniczych trochę już było." Odpowiedz Link Zgłoś
birca Re: to proste 15.06.09, 10:00 Hm...o ile wiem do dnia dzisiejszego sporo Boeingow rozbilo sie w drobny mak. Czy ktos przestal je kupowac? Czy wycofano je ze sprzedazy? Airbusy co najwyzej zostana udoskonalone i zabezpieczone jeszcze bardziej ale jesli myslicie, ze jedna katastrofa na iles tam lat spowoduje, ze przestana je produkowac to gratuluje optymizmu. Aibus i Boeing to konkurujace ze soba firmy ale tez zdrowo konkurujace a im wieksza konkurencja tym bezpieczniej dla nas bo beda udowadniac sobie i nam, ze to ich samoloty sa niezawodne i montowac dodatkowe ustrojstwo zeby bylo bezpiecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
blue911 Re: Samolot runął nagle. Dowodzą tego fotele stew 15.06.09, 00:18 Samolot po prostu rozpadl sie w powietrzu od nadmiernego stresu. Byl podobny przypadek z Airbusem w Queens N.Y. zaraz po 9/11. Wszyscy myslelismy,ze to dalszy ciag dzialan Al-Qaidy,a badania wykazaly,ze urwal sie statecznik pionowy wsutek nadmiernych ruchow statecznika spowodowanych przez pilota. Wystartowal on z JFK tuz za japonskim JAL jumbo-jetem i wpadl w tzw. wake turbulence i probowal z tego wyjsc. Niestety, ogon pekl i wszyscy zgineli. Wiec przestancie pisac o spiskach ,bo to smieszne. Oczywiscie, jako czesty pasazer chce wiedziec co bylo tego przyczyna i co firma zrobi zeby to poprawic albo uniknac w przyszlosci takich wypadkow,bo narazie to naprawde blady strach latac? Odpowiedz Link Zgłoś
sierrapapa Re: Samolot runął nagle. Dowodzą tego fotele stew 15.06.09, 02:27 @blue 911 Bardzo dziękuję za ten post. W necie jest już kilka znakomitych i kompetentnych analiz meteorologicznych i teoretycznych - dowodzących, że samolot znalazł się w strefie nasilonej turbulencji w rozbudowanej wysoko wielokomórkowej burzy równikowej. www.weathergraphics.com/tim/af447/ Jakoś zapomniałem o katastrofie w Queens. Oczywiście kompetentni rzeczoznawcy wyjaśnią szczegóły, nieco inny był model Airbusa, ale porównanie blue 911 - choćby na poziomie zdjęć odnalezionych stateczników pionowych - wydaje się bardzo trafne. news.bbc.co.uk/2/hi/americas/3956087.stm news.kontentkonsult.com/2009/06/picture-of-air-france-f-gzcp-airbus.html Są też radiowe komunikaty ACARS informujące o wyłączeniu ograniczników zakresu pracy steru kierunku w związku z przejściem elektroniki pokładowej na system rezerwowy. Analogiczne komunikaty ACARS były w przypadku poważnej awarii Quantas 72 VH-QPA (ten sam model Airbusa, szczęśliwe bez ofiar, ale były osoby poszkodowane). en.wikipedia.org/wiki/Qantas_Flight_72 Zwraca uwagę dość zbieżna sekwencja usterek pokładowej elektroniki. Analiza Quantas nie wskazała JEDNOZNACZNIE że przyczyną nagłego przejścia samolotu w niekontrolowane gwałtowne nurkowanie były w pierwszej fazie turbulencje/oblodzenie. Quantas miał też inny model dajników ciśnienia (rurek Pitota). Analizowano jednak także np. interferencję z laptopem lub telefonem komórkowym kogoś z pasażerów. Sprawdzono, że w locie Quantas przynajmniej dwie osoby używały w momencie awarii laptopa - jedna miała aktywny (włączony) telefon komórkowy. Teoretycznie dziś te urządzenia zakłóceń spowodować nie mogą. Katastrofa AF 447 to wielki dramat - ale jest to zapewne ten rodzaj zdarzenia, gdzie w jednym miejscu i czasie zbiegło się kilka drobnych czynników - pozornie może nawet niepowiązanych - dając tak bardzo tragiczne skutki. Bo jak się wydaje - ani burza równikowa nie była jakoś wyjątkowo potężna, ani w pierwszej chwili usterka systemów na pokładzie bardzo poważna. Ale np. co ciekawe, ten egzemplarz A300 brał kilka lat wcześniej udział w kolizji na płycie lotniska w Paryżu i miał naprawiane skrzydło. Tu zbiegło się wiele drobnych szczegółów. Patrząc szerzej: Może np. analizując „zwariowanie” komputerów na pokładzie Airbusa Quantas, co omal nie spowodowało katastrofy, nie „drążono” analizy systemu, który przecież zawiódł, do końca? Fakt, bardzo trudno podjąć decyzję o „uziemieniu” setek samolotów ponad 60-ciu towarzystw lotniczych. Łatwiej a przede wszystkim milion razy taniej jest też rozesłać okólnik zwracający uwagę załóg Airbusów 300 na możliwe „niestabilne” zachowanie czujników prędkości w warunkach (uwaga!) - „rozbudowanych chmur burzowych oraz w strefie równikowej/tropikalnej”. Skoro już tak się rozpisałem - jakoś przychodzi do głowy jeszcze jedno szersze porównanie. Polscy konstruktorzy stworzyli w latach 30-tych - na owe czasy supernowoczesną awionetkę - samolot RWD 6. Jeden z pierwszych egzemplarzy rozbił się w próbach. Pilot przeżył dzięki niezwykłemu szczęściu. Pod presją odpowiedzialności i czasu stworzono teorię wypadku, która „prawie” odpowiadała prawdzie i wprowadzono drobne poprawki. Na RWD 6 nasi sławni lotnicy Żwirko i Wigura wygrali kilka miesięcy póżniej wielkie międzynarodowe zawody Challenge. Niebywały sukces. Zapomniano o wypadku sprzed zawodów. Sam Żwirko, pilot klasy mistrzowskiej, wiedział jednak, że lecąc po zwycięstwo z maksymalną prędkością musiał wychylać ster do oporu - bo inaczej samolot z nie do końca jasnych przyczyn „sam” zakręcał. Ale nie szukano dłużej przyczyn niebezpiecznego zjawiska. Sam Żwirko na to nie nalegał. Starał się tylko latać nieco wolniej niż na zawodach. Bo był sukces! Był raport oficjalnej komisji. Ale „prawie” z raportu czyni wielką różnicę. Żwirko i Wigura zginęli w dwa tygodnie po zwycięstwie - bo w locie w silnej burzy urwało się skrzydło. Sprawdzono oczywiście obliczenia. Były bez zarzutu. Trzeba było zwołanej po kilku miesiącach wielkiej międzynarodowej konferencji ekspertów, żeby znaleźć prawdziwą przyczynę - właśnie splot zjawisk - z jakim dotąd nikt się nie zetknął. Można dziś powiedzieć, że świetni lotnicy zginęli niepotrzebnie, może nawet głupio... Maszyny budują ludzie - i to jest często najsłabszy punkt tych maszyn... pozdrawiam sierra Odpowiedz Link Zgłoś
blue911 Re: Samolot runął nagle. Dowodzą tego fotele stew 15.06.09, 02:43 sierrapapa napisał: > @blue 911 > > Bardzo dziękuję za ten post. > Nie ma za co - pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
smutas Re: Samolot runął nagle. Dowodzą tego fotele stew 16.06.09, 00:07 Fajny post :-) Gratulacje! Wkradly sie jednak koledze pewne niescislosci dotyczace RWD 6. Podczas zawodow Challenge samolot nie skrecal tylko zadzieral nos. W tamtych czasach nie zdawano sobie sprawy, ze na skrzydlo dzialaja sily niezrownawozone. Tzn. czesc profilu blizej krawedzi natarcia wytwarza wieksza sile nosna niz ta blizej krawedzi splywu. W niktorych wypadkach krawec splywu tworzy "ujemna" sile nosna. Czyli tworza sie sily skrecajace skrzydlo wzduz osi dzwigaru. RWD 6 to gornoplat z JEDNYM zastrzalem wspierajacym skrzydlo mniejwiecej w polowie profilu. W czasie normalnego, spokojnego lotu taka konstrukcja spisywala sie dobrze. Jednak podczas wznoszenia przy duzych katach natarcia i niekoniecznie duzej predkosci takie rozwiazanie jest zabojcze. Poprostu nastapilo ukrecenie skrzydel. Podobny los spotkal starsza konstrukcje - Orzel Bialy - wzorowany na jakims samolocie francuskim (nie pamietam juz jakim). Wtedy na pokazaz na Lotnisku Mokotowskim w Warszawie skrzydla najnormalniej w swiecie "zlozyly sie do przodu"!!! Podobne zjawisko. Podczas wznoszenia przy duzym kacie natarcia wypadkowa sily nosnej dziala zgodnie z wzduzna osia samolotu - do przodu! A konstruktorzy mysleli, ze opor bedzie dzialal do tyl. Zaprojektowano skrzydla w ten sposob by przeciwstawialy sie tej sile a nie brano pod uwage roznych stanow lotu. cheers Odpowiedz Link Zgłoś
espenkruger Re: Samolot runął nagle. Dowodzą tego fotele stew 14.06.09, 21:49 a do samochodu nie boisz się wsiadać? w wypadkach samochodowych ginie zdecydowanie więcej pasażerów Odpowiedz Link Zgłoś
stefan99999 Re: Samolot runął nagle. Dowodzą tego fotele stew 14.06.09, 23:03 Widzisz, jakoś nie spotkałem jeszcze takiego wypadku samochodowego, którego nie dałoby się wyjaśnić. A skoro nawet doświadczeni piloci mówią z troską o braku wyjaśnienia, a wszelkie odpowiedzialne służby po dwóch tygodniach tylko mnożą coraz ciekawsze spekulacje, to jest się czego obawiać. espenkruger napisał: > a do samochodu nie boisz się wsiadać? w wypadkach samochodowych ginie > zdecydowanie więcej pasażerów Odpowiedz Link Zgłoś
rubucio Re: Samolot runął nagle. Dowodzą tego fotele stew 15.06.09, 00:38 stefan99999 napisał: > Widzisz, jakoś nie spotkałem jeszcze takiego wypadku samochodowego, którego nie > dałoby się wyjaśnić. ok, w 1996 roku zginela moja siostra - kierowca ciezarowki z niewyjasnionych przczyn nagle ruszyl na czerwonym swietle - odrazu skrecacjac na pas jadacy w innym kierunku (pod prad) - sprawa do tej pory nie wyjasniona :> kierowca ciezarowki zyje - poczuwa sie do odpowiedzalonosci, ale nie jest w stanie wyjasnic co sie stalo :> wytlumacz mi to logicznie :> Odpowiedz Link Zgłoś
stefan99999 Re: Samolot runął nagle. Dowodzą tego fotele stew 15.06.09, 10:33 Współczuję śmierci siostry. Ale to, że kierowca nie może wyjaśnić co się stało, to jeszcze nie oznacza, że zdarzenie jest niewyjaśnialne. Może miał atak epilepsji, o którym nie wie, i ruszył ni stąd ni z owąd, a teraz nie pamięta. Natomiast od strony technicznej wiadomo co się stało: ciężarówka wjechała w auto osobowe, miażdżąc je. W przypadku Airbusa nie wiadomo (na razie) co się stało (technicznie). A na marginesie: Jechałem kiedyś za Żukiem. Droga skręcała, a on nie skręcił i poszedł na czołówkę z ciężarówką. Potem zeznawał, że nic nie pamięta. Jako, że byłem przesłuchiwany jako główny świadek zdarzenia, miałem wgląd w akta. Ostateczny wniosek był taki, że kierowca zasłabł, ale znów od strony technicznej wiadomo co się stało. A przesłuchujący mnie policjant, powiedział mi, że miałem dużo szczęścia, bo Żuk jechał pusty, a normalnie gość woził nim jakieś materiały wybuchowe. rubucio napisał: > stefan99999 napisał: > > > Widzisz, jakoś nie spotkałem jeszcze takiego wypadku samochodowego, > którego nie > > dałoby się wyjaśnić. > > ok, w 1996 roku zginela moja siostra - kierowca ciezarowki z > niewyjasnionych przczyn nagle ruszyl na czerwonym swietle - odrazu > skrecacjac na pas jadacy w innym kierunku (pod prad) - sprawa do tej > pory nie wyjasniona :> kierowca ciezarowki zyje - poczuwa sie do > odpowiedzalonosci, ale nie jest w stanie wyjasnic co sie stalo :> > > wytlumacz mi to logicznie :> > Odpowiedz Link Zgłoś
miken1200 Re: Samolot runął nagle. Dowodzą tego fotele stew 15.06.09, 08:55 Czy po wypadku samochody wpadają do wody na środku oceanu i toną na głębokości kilkuset(kilku tysięcy) metrów? Czy może wrak jest łatwo dostępny? Odpowiedz Link Zgłoś
stefan99999 Re: Samolot runął nagle. Dowodzą tego fotele stew 15.06.09, 10:26 Dlatego napisałem w moim pierwszym poście, że DO CZASU aż ten wypadek nie zostanie wyjaśniony, to strach wsiadać do samolotu. I nie zakładam, że nie zostanie wyjaśniony. Wręcz przeciwnie: uważam, że jak to będzie technicznie możliwe to zostanie wyjaśnione i przyczyni się do poprawy bezpieczeństwa podróży lotniczych. Porównanie z samochodem wzięło się stąd, że ktoś mi zarzucił, że boję się latać, a samochodem nie boję się jeździć. Wciąż cierpliwie (choć z dużym niepokojem) czekam na raport w sprawie tej katastrofy. miken1200 napisał: > Czy po wypadku samochody wpadają do wody na środku oceanu i toną na głębokości > kilkuset(kilku tysięcy) metrów? Czy może wrak jest łatwo dostępny? Odpowiedz Link Zgłoś
alojzybombel666 Re: Samolot runął nagle. Dowodzą tego fotele stew 14.06.09, 22:49 stefan99999 napisał: > Dokąd ta katastrofa nie zostanie wyjaśniona (ale tak na serio), to strach > wsiadać do samolotu. ano niestety. najzabawniejsze jest to, ze sporo osob zwala wine na czujnik predkosci. Chyba nie da się w żaden sensowny sposób wytlumaczyc jak niesprawny czujnik predkosci moze zniszczyc samolot. Odpowiedz Link Zgłoś
rob30tt Re: Samolot runął nagle. Dowodzą tego fotele stew 14.06.09, 23:12 da sie : jesli nawalił czujnik predkosci i samolot zwolnił za bardzo to stracił siłe nośną i nastąpiło tzw. "przeciągniecie" więc samolot zaczął spadać niekontrolowanie w dół jak dalej spadal jak kamien to nabieral predkosci coraz wiekszej az przekroczyl dopuszczalna dla konstrukcji samolotu i samolot zaczyna sie rozpadac ze wzgledu na zbyt duza predkosc spadania Odpowiedz Link Zgłoś
kosmiczny_swir Czujnikow jest kilka 15.06.09, 00:08 Czujnikow jest kilka. Wszystkie na raz wysiadly? Jakos w to nie wierze. Komputery pokladowe tez sa zwielokrotnione. Nie sadze zeby wysiadly wszystkie na raz. Jesli problem byl z elektronika, to raczej dlatego, ze piloci nie umieli jej obslugiwac. Odpowiedz Link Zgłoś
petwope Re: Samolot runął nagle. Dowodzą tego fotele stew 15.06.09, 00:34 jako pilot, co prawda turystyczny, ale zawsze, powiem ci ze wiekszej bzdury to w zyciu nie przeczytalem. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
birca Samolot runął nagle. Dowodzą tego fotele stewar.. 14.06.09, 21:46 Byc moze rzeczywiscie wszyscy stracili przytomnosc z nieznanych przyczyn skoro nawet maski z tlenem nie zostaly uzyte. Najwazniejsze, ze nie cierpieli bo na to wyglada, ze smierc przyszla szybko. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmiczny_swir Samoloty juz sie rozpadaly w powietrzu. Kilka razy 14.06.09, 21:58 Samoloty juz sie rozpadaly w powietrzu. Bylo kilka takich wypadkow. en.wikipedia.org/wiki/BOAC_Flight_781 en.wikipedia.org/wiki/Japan_Airlines_Flight_123 en.wikipedia.org/wiki/TWA_Flight_800 en.wikipedia.org/wiki/Aloha_Airlines_Flight_243 en.wikipedia.org/wiki/BOAC_Flight_911 Byl jeszcze jeden ciekawy wypadek kiedy pilot probowal przeciec NAD frontem burzowym: en.wikipedia.org/wiki/Pulkovo_Airlines_Flight_612 Notabe, pilot byl bardzo doswiadczony, tak samo jak pilot tego Airbusa. Posrednia przyczyna tego wypadku tez byla pogoda. Pilot probujacy przeleciec nad burza w polaczeniu z turbulencjami jak w przypadku lotu BOAC 911 powinien dac taki efekt jak katastrofa tego Airbusa. Polceam wszystkim lekture jeszcze jednego wpisku na Wikipedii: en.wikipedia.org/wiki/Coffin_corner_%28aviation%29 de.wikipedia.org/wiki/Coffin_Corner Na niemieckiej stronie sa bardzo fajne ilustracje pokzaujace istote problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
ail7879 A ludzie tracili przytomnośc z braku tlenu... 14.06.09, 22:12 i nic nie mogli zrobić, nadać komunikatów, zadzwonic z komórki (choć tam i tak nie było zasiegu). Na www.twojapogoda.pl jest ciekawe wyjaśnienie, ze prawdopodobnie wlecieli w chmure, która mogła mieć minus 83 st. Oczywiście że samolot może się rozpaść, zresztą dowodzi tego, że nie spadł w całości, nie ma śladów po wybuchu, ogniu, a zwloki sa znajdowane w odległ. nawet 80 km od siebie... Odpowiedz Link Zgłoś
barto_ck Re: Samoloty juz sie rozpadaly w powietrzu. Kilka 14.06.09, 22:18 Oglądałem kiedyś na Discovery Channel program o katastrofach lotniczych mających miejsce kilkanaście lat temu. Poruszali tam właśnie zagadnienie wypadków, w których nie dochodziło do żadnych eksplozji. Dochodzenia prowadzone przez biegłych dowiodły, że bezpośrednią przyczyną w wielu przypadkach było uszkodzenie kadłuba samolotu przy krawędzi okna. W tamtych czasach okna miały kształt prostokątów i właśnie w narożnikach tych okien, wskutek różnicy ciśnień, dochodziło do uszkodzenia ich struktury. Współczesna samoloty mają okna "zaokrąglane" Odpowiedz Link Zgłoś
jestembond Re: Samoloty juz sie rozpadaly w powietrzu. Kilka 14.06.09, 22:45 barto_ck napisał: > Oglądałem kiedyś na Discovery Channel program o katastrofach lotniczych mającyc > h > miejsce kilkanaście lat temu. Poruszali tam właśnie zagadnienie wypadków, w > których nie dochodziło do żadnych eksplozji. Dochodzenia prowadzone przez > biegłych dowiodły, że bezpośrednią przyczyną w wielu przypadkach było > uszkodzenie kadłuba samolotu przy krawędzi okna. W tamtych czasach okna miały > kształt prostokątów i właśnie w narożnikach tych okien, To były samoloty de Havilland Comet. Odpowiedz Link Zgłoś
barto_ck Re: Samoloty juz sie rozpadaly w powietrzu. Kilka 14.06.09, 22:49 być może właśnie te, nie mam pamięci do nazw własnych. Odpowiedz Link Zgłoś
smutas Re: Samoloty juz sie rozpadaly w powietrzu. Kilka 16.06.09, 05:39 Tu nawet nie chodzi o to czy to Comet czy nie ale o to, ze omowione konstrukcje to pierwsze odrzutowe transatlantyki czyli... lata 50-te... Odpowiedz Link Zgłoś
waldemar591 Samolot runął nagle. 14.06.09, 22:08 Szlag by to trafił! Akurat okazało sie że muszę lecieć z Kanady do Polski za miesiąc ... pocieszam się tylko, że nie Airbusem. Pocieszam się również myślą, że jak na razie samoloty i tak są (statystycznie) najbezpieczniejszym środkiem transportu. Odpowiedz Link Zgłoś
ail7879 Re: Samolot runął nagle. 14.06.09, 22:14 Do Kanady nie lecisz nad Równikiem i tropikalnymi burzami... Gorzej gdybyś płynął titanikiem i w góre lodowa by uderzyła... Odpowiedz Link Zgłoś
marek99az1 Re: Samolot runął nagle. 14.06.09, 23:42 waldemar591 napisał: “PO prawdopodobnie skończy tak jak wszystkie ruchy, które spaja jedynie cynizm, hipokryzja i konformizm.” Chyba pomyliła ci się nazwa PO z nazwą PiS. Bo ten cytat (nie wierzę , że z Niesiołowskiego jak ulał pasuje do PiS-u. Odpowiedz Link Zgłoś
koszmarekopalek a wczoraj na national geografic był intersujący 14.06.09, 22:10 film o polu grawitacyjnym ziemi i ogromnej dziurze w tym polu w rejonie Ameryki Południowej. stwierdzono, że obszar o zmniejszonym działaniu pola magnetycznego Ziemi może miec katastrofalne skutki może jeszcze nie dla ludzi bezpośrenio na Ziemi, ale na samoloty w powietrzu na pewno. może właśnie to było powodem katastrofy?? Odpowiedz Link Zgłoś
swiat_jest_plaski Re: a wczoraj na national geografic był intersują 14.06.09, 22:45 No to jak- pole grawitacyjne czy magnetyczne? Wygląda mi to na jakieś brednie kogoś, kto nie odróżnia jednego od drugiego. Odpowiedz Link Zgłoś
pm987 Re: a wczoraj na national geografic był intersują 14.06.09, 23:13 On się zna - oglądał przeciez kilka odcinków Star Trek'a. Odpowiedz Link Zgłoś
frutacja Re: a wczoraj na national geografic był intersują 15.06.09, 01:22 swiat_jest_plaski napisał: > No to jak- pole grawitacyjne czy magnetyczne? Wygląda mi to na > jakieś brednie kogoś, kto nie odróżnia jednego od drugiego. Magnetyczne, chodzi o to, że z nie do końca określonych przyczyn pole magnetyczne Ziemi słabnie, wystawiając planetę na dotkliwsze oddziaływanie promieniowania kosmicznego. Może być to następstwo stygnącego jądra Ziemi, albo rozpoczynającego się przebiegunowania. W każdym razie, nad południowym Atlantykiem zaobserwowano anomalię- pole magnetyczne jest wyjątkowo słabe, o ile jeszcze nie stanowi zagrożenia dla ludzi i poziomu gruntu, to moze mieć katastrofalny wpływ na działanie urządzeń (w tym samolotu). Odpowiedz Link Zgłoś
magdalushka Samolot runął nagle. Dowodzą tego fotele stewar... 14.06.09, 22:21 Co za bzdura z tymi fotelami. Pisal to chyba ktos kto nigdy nie lecial samolotem. Siedzenia zalogi rozkladaja sie jak fotele w kinie- tzn. jak z nich wstaniesz to same sie zloza. Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: Samolot runął nagle. Dowodzą tego fotele stew 14.06.09, 22:36 tzn. jak z nich wstanies z to same sie zloza. mhm... i same też zabezpieczą się przed ponownym rozłożeniem w czasie lotu... Tylko francuzi takie produkują :-) Odpowiedz Link Zgłoś
kosmiczny_swir Airbus to nie tylko Francuzi 14.06.09, 22:50 Airbus to nie tylko Francuzi. To też Niemcy, Anglicy, Hiszpanie i Włosi. Co jak co, ale nie podejrzewam, żeby Niemcy z ich lotniczymi tradycjami pozwolili na fuszerkę. Odpowiedz Link Zgłoś
nroht Re: Airbus to nie tylko Francuzi 14.06.09, 23:13 niemcy nie musieli, wystarczyli księgowi. Odpowiedz Link Zgłoś
minka_fe Re: Samolot runął nagle. Dowodzą tego fotele stew 15.06.09, 07:51 ...były złożone, tzn , że panie z obsługi nie zdążyły nawet wrócić na swoje miejsca, zapiąć pasów itd... więc teza, że spadł nagle, jest jak najbardziej słuszna. Odpowiedz Link Zgłoś
swiblowo Samolot runął nagle. Dowodzą tego fotele stewar.. 14.06.09, 23:18 Mysle, ze czarne skrzynki nie beda odnalezione. Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: Samolot runął nagle. Dowodzą tego fotele stew 14.06.09, 23:26 > Mysle, ze czarne skrzynki nie beda odnalezione. na pewno je znajdą o ile już tego nie zrobili tylko my się o tym niekoniecznie musimy dowiedzieć.... Francuzom na pewno w równym stopniu zależy zarówno na wyjaśnieniu prawdziwych przyczyn katastrofy (choćby po to by mogli poprawić swój samolot) jak i na ukryciu prawdziwych przyczyn katastrofy w obawie naturalną śmierć ich airbusa z powodu braku zamówień a ten może spowodować ostracyzm ze strony pasażerów; jak ludzie nie będą chcieli wsiąść do Airbusa to przewoźnicy przecież na siłę ich tam nie zagnają.... Dlatego jako oficjalną przyczynę katastrofy obstawiam błąd pilota; jest już martwy więc co to mu szkodzi, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
heraldek Tylko oderwanie sie skrzydla moze powodowac takie 14.06.09, 23:34 ....zniszczenia.....samolot traci natychmiast stabilnosc....wpada w korkociag, ktory rozrywa kadlub w powietrzu i resztki spadaja z ogromna predkoscia do oceanu.....nie ma sladu oparzen, bo nie ma wybuchu...nikt nie czasu ani mozliwosci na zalozenie masek, zapiecie pasow, rozlozenie foteli czy zalozenie kamizelek.... piloci sa bezradni, nie ma nawet czasu na kontakt radiowy, bo po kilku sekundach sila odsrodkowa rzuca ich po kabinie....nie mieli wlaczonego autopilota (choc na srodku oceanu raczej powinni) bo probowali w panice cos robic.....ta teoria zgadza sie zgrubsza ze wszystkimi zeznaniami swiadkow-pilotow lecacych za nimi..... Odpowiedz Link Zgłoś
ergo12 Re: Tylko oderwanie sie skrzydla moze powodowac t 14.06.09, 23:54 Ale wyjasnij skąd ten raport o usterkach który przez kompy pokladowe tego został wyslany??? Odpowiedz Link Zgłoś
heraldek Re: Tylko oderwanie sie skrzydla moze powodowac t 15.06.09, 01:25 ....To juz najmnieszy problem Ten system byl zupelnie niezalezny od reszty samolotu...ma wlasne zasilanie i wysyla sygnaly przez satelity do centrum serwisowego... Jezeli znasz sie troche na komputerach po powinies wiedziec co to jest POST.....to jest sprawdzanie przez BIOS wszystkich kompotentow PC i raportowanie tego uzytkownikowi....gdy cos jest zepsute lub odlaczone i nie odpowiada na sygnal, to system informuje, ze zle funkcjonuje.... Tak samo dzialal ten system w samolocie, ktore informowal o awarii kolejnych podzespolow......bo one po prostu odpadaly, gdy samolot sie rozlatywal..... Odpowiedz Link Zgłoś
zlybanan Re: Tylko oderwanie sie skrzydla moze powodowac t 15.06.09, 10:49 całkiem słusznie kombinujesz choć trzeba by spojrzeć okiem fachowca na te sygnały awarii - z całą pewnością mogą z nich wynikać pewne fakty, być może nawet to że się mylimy w tej powierzchownej ocenie docierających do nas informacji. natomiast rozpisywanie się na łamach prasy jakoby złożone fotele miały świadczyć o tym, że w samolocie panował względny spokój to jak dowodzenie, że zamknięty sedes to dowód iż nikt nie srał ze strachu. nie wszystkie miejsca dla pasażerów były przecież zajęte i mogły z nich korzystać osoby z personelu. sensowne jest jednak twierdzenie, iż personel nie zdążył przygotować się do sytuacji zgodnie z procedurami - pytanie czy robił to zawsze gdy zachodziła potrzeba (bo może zwykle korzystał z wolnych siedzeń). daję wiarę Twoim wywodom bo każdy kto choć przez chwilę uważał na fizyce albo wchodził maluchem w ostry zakręt powinien rozumieć co to przeciążenia. podejrzewam, że naprężenia konstrukcji dają jakiś kilku może kilkunastosekundowy czas reakcji ale zakładając jeszcze nagłą i silną turbulencję, która potrafi skutecznie ściąć z nóg nawet amerykańskiego futbolistę, gasnące oświetlenie wnętrza kadłuba oraz wrzask przerażenia 216 pasażerów... tragedia. najgorsze w tym wszystkim, że skoro nie było ekslozji to istnieje jakieś prawdopodobieństwo że ktoś mógł to wszystko przeżyć by półżywy podryfować ze strzaskanym kośćcem i utonąć. akcja ratunkowa wg mnie wypadła bardzo słabo. Odpowiedz Link Zgłoś
pare.slow Re: Tylko oderwanie sie skrzydla moze powodowac t 15.06.09, 14:05 Steward-eser nigdy nie siadaja na miejscach pasazerow. Dlatego info o ich zlozonych fotelach jest b. istotne. Latalam wielokrotnie nad Dolomitami, gdzie silnie wieje, stedardesy zawsze zapinaly pasy i byly na swoich miejscach w czasie turbulencji. 2. Ale dlaczego ciala sa nagie? To nie takie proste sciagnac spodnie czy rajstopy, i wiatr tego nie zrobi wg mnie, moze morze rozpuscilo ubrania? Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Predkosc podrozna 15.06.09, 14:30 szerokokadlubowych "pasazerow" dalekiego zasiegu to ok. 0.85-0.90 Macha. Na typowej wysokosci przelotowej ok.33-35 000ft(10-11km) airspeed ok. 500-550nm (900-950km). Natomiast ground speed (predkosc wzgledem ziemi) zalezy od tego czy ma sie wiatr czolowy czy leci jet-streamie. Odpowiedz Link Zgłoś
heraldek Miej troche wyobrazni przyjacielu 15.06.09, 23:29 .....jadac z predkoscia 200km/h w otwartym samochodzie mozesz stracic garderobe a oni wypadali z kadluba przy predkosci 800-900 km/h..... .....kontakt ciala z powietrzem przy takiej predkosci wyglada jak kontakt z drutem kolczastym.....akrobaci skaczacej z takiej wysokosci nie maja odkrytego nawet 1 cm2 (nylonowe ocieplane kombinezony, rekawice. maski i oczywiscie butle tlenowe)..... Ci ludzie w minucie mieli odmrozenia calego ciala.... Odpowiedz Link Zgłoś
birca Re: Tylko oderwanie sie skrzydla moze powodowac t 15.06.09, 17:07 Nie wiem co jest potrzebne zeby napisac sensowny post na powyzszy temat inteligencja? wiedza zdobyta w szkole czy tez spora ilosc godzin spedzona w samolocie? Czy ty kiedykolwiek miales przyjemnosc leciec? Bo gdbys mial wiedzialbys, ze stewardesy nie siadaja na miejscach dla pasazerow nigdy. Siadaja na swoich miejscach bo te miejsca sa blisko wyjsc ewakuacyjnych a w razie katastrofy one odpowiadaja za ewakuacje ludzi. Gydby nawet byly mniej obowiazkowe pobiegly by tam zeby byc zaraz przy wyjsciu ewakuacyjnym i uciec pierwsze z samolotu. Logiczne chyba. Dwa jesli wylowiono nieuzyte maski tlenowe i nieuzyte kamizelki ratunkowe to rowniez oznacza, ze nikt nie mial nawet czasu by schylic sie i wyciagnac kamizelke co przeciez trwa sekundy. Jesli maski tlenowe znalezli tak jak widac na zdjeciach to te maski nawet nie wypadly ze schowkow. A gdyby nawet nie to. Na wysokosci na ktorej leci samolot nie ma tlenu i temperatura wynosi -58 Celcjusza. Jesli ten samolot rozpadl sie na wysokosci pomiedzy 10 000 a 5 000 stop nad ziemia zadna osoba nie bylaby zywa wpadajac do wody. Taka temperatura i brak tlenu zabija w sekundy. W momencie kiedy w samolocie na tej wysokosci tworzy sie dziura przez ta dziure wylatuje wszystko; ludzie, bagaze, fotele itd. Wypadajac w temperature -58 bez tlenu beda martwi w sekundy jak napisalam. Ale milo jest wiedziec, ze sa tacy ludzie, ktorzy uwielbiaja pasc sie horrorami. aha a wiedzialbys te rzeczy latajac bo na kazdym rejsie pilot wita sie z pasazerami mowiac: lecimy na wysokosci 10 000 metrow nasza predkosc to 800 km/h na zewnatrz temperatura wynosi -58 stopni. Odpowiedz Link Zgłoś
anders76 Samolot runął nagle. Dowodzą tego fotele stewar.. 14.06.09, 23:41 Samolot na takiej trasie nie ma za duzej rezerwy paliwa, ewentualne miedzyladowanie jest drogie, nie omijali burzy bo wierzyli w solidnosc konstrukcji, trafili na wieksze zaburzenia, turbulencje, niz zwykle i samolot zoztal gwaltownie rozlamany. Zawartosc, w tym ludzie, niekoniecznie spadali w dol od poczatku, wszystkie elementy mogly czas dluzszy wedrowac w gore i w dol w turbulencji, stad pozrywane ubrania i rozproszenie na znacznym obszarze. Nic bardziej tajemniczego nie musialo sie wydarzyc. Kolejny przypadek niedoceniania potegi natury. Odpowiedz Link Zgłoś
marek99az1 Re: Samolot runął nagle. Dowodzą tego fotele stew 14.06.09, 23:46 heraldek i anders76, chyba tak mogło być. Odpowiedz Link Zgłoś
rob30tt Re: Samolot runął nagle. Dowodzą tego fotele stew 15.06.09, 00:02 tylko co spowodowalo Dziennik "El Mundo" zacytował relację kapitana samolotu. "Nagle, zobaczyliśmy w oddali silny i intensywny błysk. Światło poruszało się niemal pionowo w dół i rozpadło na sześć części" – napisał kapitan maszyny w raporcie, np. rakiety z reguly trafiaja tam gdzie jest cieply silnik a w pasazerskim to skrzydla + dodatkowo paliwo wiec tez nie mozna wykluczyc ze dostali przypadkowo strzala i nastapilo powazne uszkodzenie skrzydla (utrata kontroli nad samolotem + te 24 komunikatow ) i pozar zbiornika (stad widziany blysk oraz spadajace pionowo swiatlo) i te 4 minuty co byly nadawane komunikaty to moze spadali wlasnie dopoki nie rozpadli sie na mniejsze czesci ... tak to sie sklada na calosc no chyba ze cos innego niz rakieta lub zderzenie z innym samolotem moglo spowodowac " silny i intensywny błysk" Odpowiedz Link Zgłoś
amus00 Do marek99az1 15.06.09, 00:24 co prawda w czasie turbulencji może nastąpić nagła utrata siły nośnej, co moze wiązać sie ze swobodnym spadkiem samolotu oraz wszystkimi jego konsekwencjami- i chyba to jest najwieksze zagrozenie ze strony turbulencji. Raczej nie wyglądało to tak, że turbulencja bezpośrednio urwała skrzydlo i rozrzucała zwłoki i szcżatki samolotu dookoła w promieniu wielu kilometrów Odpowiedz Link Zgłoś
grzehura Re: Samolot runął nagle. Dowodzą tego fotele stew 15.06.09, 00:06 napisz do Aur France albo Airbusa, moze uwzglednia twoja opinie w poszukiwaniu przyczyny... bo sami cos do tego dojsc nie moga... Odpowiedz Link Zgłoś
rob30tt Re: Samolot runął nagle. Dowodzą tego fotele stew 15.06.09, 00:15 oni maja o wiele wiecej informacji niz my i podejrzewam ze sa prawie pewni co sie stalo tylko dopoki nie ma twardych dowodow to tego nie podadza bo nie moga podac swoich bardzo prawdopodobnych przypuszczen jako przyczyny katastrofy ;) a twarde dowody moga byc tez im nie na reke jesli wiedza co bylo przyczyna wiec ich nie bedzie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Samolot runął nagle. Dowodzą tego fotele stew 15.06.09, 00:10 anders76 napisał: > Samolot na takiej trasie nie ma za duzej rezerwy paliwa, ewentualne > miedzyladowanie jest drogie, nie omijali burzy bo wierzyli w solidnosc > konstrukcji, trafili na wieksze zaburzenia, turbulencje, niz zwykle i samolot > zoztal gwaltownie rozlamany. ********************************** Raczej się tego nie praktykuje: www.polityka.pl/co-zepsulo-samolot/Text01,934,293680,18/ Odpowiedz Link Zgłoś
czaromir Przekracza moją empatię wyobrażenie, 15.06.09, 00:47 co musieli przeżywać Ci ludzie w chwili katastrofy. Mam tylko cichą nadzieję, że cierpieli jak najkrócej. Odpowiedz Link Zgłoś
heraldek Z kondolencjami sie troche spozniles..... 15.06.09, 02:19 ...nie wszyscy cierpieli....jedni spadni do oceanu...inni zapewne jeszcze kraza po orbicie.... Odpowiedz Link Zgłoś
heraldek Nawet jezeli wiedza, ze przyczyna bylo oderwanie 15.06.09, 02:17 .....sie skrzydla, to i tak tego nie oglosza, dopoki nie maja uzasadnienia, co te oderwanie skrzydla spowodowalo..... Jezeli byloby to przeciazenie, to caly projekt jest do poprawy i wszystkie samoloty uziemione.....to bylaby katastrofa dla firmy... ....nie da sie bowiem szybko wzmocnic konstrukcji.... Odpowiedz Link Zgłoś
frau_pranajtis1 A kryzys nadchodzi. A ludzi zajmuja samolotem 15.06.09, 02:33 No tak, w chwili jak rozwala samolot stewardesypowinny pamietac o zlozeniu foteli. Co za bzdety. Codex alimentarius, smiercionosne szczepionki przeciwko grypie - to jest temat. Tamiflu i biznes Rumsfelda oczywiscie nikogo w GW nie interesuje. Odpowiedz Link Zgłoś
morphic Samolot runął nagle. Dowodzą tego fotele stewar... 15.06.09, 04:51 Bzdury kompletne. Analizowałem sobie fotki z różnych tematów na ten temat. Fotele stewardes pochodzą z Boeinga 727 a nie z A330. W artykule wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,6715348,Pokazali_wylowione_szczatki_Airbusa_A330.html jest więcej zdjęć. Jedno ze zdjęć pokazuje szczątki rozłożone na ziemi. Część z napisem FWD to fragment drzwi wejściowych do samolotu. Jest on wygięty co sugeruje uderzenie w powierzchnię wody lub silną dekompresję kabiny. Tyle że, ... znowu 727. Poza tym jak 121 ton blachy to trochę mało tych szczątków. Pokazane szczątki na wskutek dekompresji samolotu lub jego rozerwania byłyby pogięte, a nie są. Tak samo stało by się w przypadku uderzenia w taflę wody przy upadku z 10 tys metrów. Poza tym jak się do tego ma pomarańczowy pojemnik zawierający wewnątrz osprzęt techniczny. Przeżył w stanie nienaruszonym upadek nawet wewnątrz resztek kabiny? Uderzenie w wodę jest jak spadnięcie na beton. Zrzućcie z 10 piętra aluminiową puszkę a zobaczycie co się z nią stanie (nawet z pustą). W kwestii podobnoż foteli stewardes się nie wypowiadam, zobaczcie sobie zdjęcie wnętrza A330 (www.airliners.net/photo/0142200/). Foteliki są przymocowane po drugiej stronie tej ścianki na środku. A sama ścianka jest przynitowana u góry i z dołu. Powinna ona odpaść cała. Zastanawiające jest też wracanie na lotniska dwóch innych Airbusów, które ponoć miały awarię. Brawo Boeing, wreszcie wam ruszy sprzedaż. Odpowiedz Link Zgłoś
garbec Re: Samolot runął nagle. Dowodzą tego fotele stew 15.06.09, 05:47 > Pomimo, nierozumnie jak moze się samolot rozlecieć > w powietrzu bez eksplozji?. Moze !!!, obejrzyj film omawiajacy katastrofe Boeinga 747 lini China Airlines z roku 2002. W katastrofie tej obylo sie bez chocby miligrama srodkow wybuchowych, do destrukcji nie przyczynily sie takze opary paliwa. Obejrzyj, po coz pisac wiecej slow. video.google.com/videosearch?q=China+Airlines+611&hl=en&emb=0&aq=-1&oq=# Odpowiedz Link Zgłoś
rijselman12.0 Birca,arius... 15.06.09, 09:40 Bardzo przepraszam,za nalegam,ale jestem daleki od obsesyjnych teorii spiskowych i "typowo polskiego sposobu myslenia".Tak sie zlozylo,ze jestem obywatelem "matki wszelkich wolnosci i demokracji" i ,zbyt dobrze,orientuje sie w tubylczych technikach preparowania "odpowiedniej prawdy",zwlaszcza,ze ostatnia katastrofa nie jest precedensem.-Pamietam ostatnia katastrofe w zachodniej Francji...-dochodzenie i proces byly,po prostu,tragikomedia.-Pragne Wam przypomniec,m.in. , inne "katastroficzne" scenariusze;-zaklady AZF,w Tuluzie,wypadki i "sabotaze" kolejowe...-Technika poszukiwania prawdy daje,jednak,sporo do myslenia... Odpowiedz Link Zgłoś