Dodaj do ulubionych

Kochani, dopuszczam się przestępstwa

21.07.09, 08:51
To mmy jesteśmy temu winni. Żyjemy za szybko, nie mamy czasu dla
najbliższych, większość ludzi odwiedza rodziców czy dziadków z
obowiązku, nie poświęcając im ani należnej uwagi, ani po prostu
miłości.
Za to potrafimy narzekać na "moherów", którzy dają się wykorzystywać
ludziom pokroję Rydzyka tylko i wyłącznie dlatego, że tęsknią za
jakąś wspólnotą, poczuciem przynależności. Kiedyś znajdowali to w
rodzinie...
Ci, którzy nie chcą się poddać manipulacji czasami nie widzą innego
wyjścia niż zabić siebie i żonę/męża.
Obserwuj wątek
    • venettina Jestesmy okrutnym narodem wobec starszych 21.07.09, 09:26
      Jestesmy okrutnym narodem wobec starszych: piecdziesieciolatek nie
      ma szans na dobra prace, bo jest... za stary. Gardzimy starszymi
      pracownikami.

      Starsi ludzie nie maja dokad wyjsc, bo nie ma miejsc dla starszych
      osob: klubow, stowarzyszen, itp.. Nie sa klientami - na nic ich nie
      stac. Nie maja pieniedzy by zyc, najwyzej by wegetowac. Takie zycie
      nie ma sensu - cichy dramat.

      Trudno sie dziwic, ze ludzie podjemuja tak dramatyczne decyzje.
      Normalny wiek elerytalny to 65 lat, ludzie ktorzy odebrali sobie
      zycie, powinni byc szanowanymi, doswiadczonymi pracownikami, a
      jedyne co mogli robic to posprzatac mieszkanie i wypielic grzadke...
      • iluminacja256 Re: Jestesmy okrutnym narodem wobec starszych 21.07.09, 10:20
        Hołyst pisze, ze pojawia sie zjawisko "ageizmu" .

        Ono się nie pojawia, to jest coś co wszyscy w Polsce robią
        swiadomie.

        To jest chory kraj, który dopiero co wyzwolił się z komuny, wpadł w
        konsumpcję, reklamę i kult młodosci na 1200 %. Co ciekawe w Polsce
        wydaje sie , z e w ogóle zyją tylko ludzi miedzy 15 a 25 rokiem
        zycia - wystarczy popatzrec na sklepy z ciuchami. Nic posredniego,
        potem od razu ciuchy dla 65 latek w sklepach dla 40 latek;/

        To jest kraj , w którym 30 letnie kobiety pytaja na forach czy
        wypada im załozyć sukienkę przed kolano, bo sa już dojrzałe i
        starzeją się (sic!)

        Kraj, gdzie 50 letni kierownik z doswidczeneim jest zwlaniany i
        przyjmuje sie na jego miejsce szczawiowatego i głupiego 30 letniego
        debila po wyzszej szkole tkania łodek na krosnach - bo jest krewnym
        szefa i ma "dobra prezencję"

        Załosne i głupie ;( Chyba nie znam kraju, gdzie sprawa wieku jest
        tak eksponowana i do tego tworzy taką barierę wiekową .
        • dzielanski Nie młodzi są winnie, że starzy sie starzeją 21.07.09, 10:38
          Mnóstwo żółci wylewacie na tym forum.
          Ciekawe, że ja akurat znam wyłącznie przypadki odwrotne wobec tych wymienionych:
          młodzi ludzie z długim stażem (trzydziestopalatek często ma dziesięcio- albo
          kilkunastoletni staż pracy - teraz pracować zaczyna się już na studiach) tyrają
          za marne grosze, podczas gdy ich starsi, dobrze ustawieni "koledzy" zajmują
          wysokie stanowiska pomimo BRAKU niezbędnych KWALIFIKACJI.
          • iluminacja256 Re: Nie młodzi są winnie, że starzy sie starzeją 21.07.09, 10:46
            No to doprawdy bardzo mi przykro , ale ja znam przypadki wręcz
            odwrotne. A jesli 30 latek ma kilkunastoletni staz pracy to chyba
            zaczał ja -nie na studiach, a majac lat 15 - taki drobiazg. Przykro
            mi, ale nie znam całych tyrających I i II roku studiów ...a jesli -
            to w barach i knajpach, nie w firmach.

            To nie jest zółć, ale kazdy kij ma dwa końce. I ci tyrający, zdaje
            sie juz dosc dawno wyjechali, z mojego pokolenia 50%
            • dzielanski Re: Nie młodzi są winnie, że starzy sie starzeją 21.07.09, 13:18
              Pisałem o "trzydziestoparolatkach" z kilkunastoletnim stażem, a nie o "trzydziestolatkach". Co do tyrania na studiach, to ja, owszem, zacząłem pracować w swoim zawodzie na 1. roku - nie tyrać, a pracować.
              A jeśli chodzi o ludzi z pokolenia pięćidziesięcioparolatków, to byłbym w stanie przełknąć fakt, że blokują mi możliwości awansu pomimo reprezentowanego przez nich znacznie niższego poziomu wiedzy fachowej, gdyby chociaż to towarzystwo chciało się dokształcić - jasne, że nie dorównaliby komuś, kto skończył w danej dziedzinie normalne dzienne studia, a potem zdobywał pracę dzięki kwalifikacjom, a nie układom, ale mogliby chociaż próbować zachować jakieś pozory przyzwoitości.
              • maruda.r Re: Nie młodzi są winnie, że starzy sie starzeją 21.07.09, 15:54
                dzielanski napisał:

                > A jeśli chodzi o ludzi z pokolenia pięćidziesięcioparolatków, to byłbym w stani
                > e przełknąć fakt, że blokują mi możliwości awansu pomimo reprezentowanego przez
                > nich znacznie niższego poziomu wiedzy fachowej, gdyby chociaż to towarzystwo c
                > hciało się dokształcić

                *****************************

                Rozumiem, że szybciej przerzucasz cegły. Jednak to trochę za mało na awans.


                • wetuje_pomylonych oby Tusk nierzondzil jak najdluzej to w koncu i je 22.07.09, 02:16
                  go elektorat zacznie sobie podcinac zyly bo do irlandii przeciez nie
                  wpuszcza tam jednak trzeba miec jakies minium kwalifikacji nawet przy
                  zmywaku a moze nawet pociemnota sama zacznie sie palowac albo gazowac
                  tak jak tusk w tvn uczy ?
        • kebir Re: Jestesmy okrutnym narodem wobec starszych 21.07.09, 11:05
          iluminacja256 ma całkowitą rację. Znam ludzi 45-50-letnich, którzy z
          w/w powodów wyjechali na Wyspy i tam radzą sobie świetnie.

          Brak szacunku dla starszych jest jedną z głównych przyczyn
          pojawienia się takiego zjawiska, jak Radio Maryja (pisząc "brak
          szacunku" nie mam oczywiście na myśli nieustępowania miejsca w
          tramwajach).
        • kkastrkk Re: Jestesmy okrutnym narodem wobec starszych 21.07.09, 12:11
          Totalnie Wam się w głowach pomieszało! Myślicie, że TYLKO W POLSCE stary
          człowiek jest na marginesie życia? Wyjedźcie na zachód to zobaczycie. Sam mam
          znajomych w Kanadzie i kobieta w wieku 50 lat nie może od lat znaleźć stałej
          pracy. TAK JEST WSZĘDZIE! I stado turystów na emeryturze z Niemiec nic nie
          znaczy. Z Polski też wyjeżdżają na wycieczki, choć mniej bo to kraj mniej
          zamożny. Ale i w Polsce i gdziekolwiek na zachodzie jest ogromna rzesza
          starszych ludzi, którzy są zamknięci w sobie, zostawieni przez rodziny i
          rozgoryczeni życiem. Więc nie piszcie, że to taki straszny kraj, bo wokół jest
          bardzo podobnie, a niekiedy gorzej.

          To nie znaczy, że uważam, że u nas jest idealnie. Potrzebne są zmiany w kulturze
          i mentalności ludzi. Wg. mnie media są tu najbardziej winne obecnej sytuacji i
          to one powinny zacząć promować szacunek dla starszych. Ale głupotą jest pisanie,
          że to jest problem tylko tego kraju. To jest problem ogólnoświatowy i nigdzie
          nie jest w pełni rozwiązany. A bogactwo i kariera młodych ludzi na zachodzie
          jeszcze bardziej marginalizuje starsze osoby, które nie są w stanie za nimi nadążyć.
        • kkastrkk Re: Jestesmy okrutnym narodem wobec starszych 21.07.09, 12:14
          To chyba mało znasz jeszcze krajów. Bo ja bywałem w Kanadzie i Holandii i wiem,
          że tam jest tak samo jak u nas. Starszy człowiek to margines.
          • iluminacja256 Re: Jestesmy okrutnym narodem wobec starszych 21.07.09, 13:35
            Jesli wg Ciebie w Polsce jest tak jak w Holandii pod jakimkolwiek
            względem , to ja jestem jeleniem i wyrosło mi poroze na plecach ;/
            Co ty w ogóle porównujesz...Od zagospodarowania przestrzennego po
            kulturę picia;/
        • kylax Dobrze powiedziane. 21.07.09, 14:10
          Co najdziwniejsze, gdy ja mialem 15-25 lat, wcale tak nie uwazalem. Wedlug mnie
          starsi ludzie maja prawo tak samo sie bawic i korzystac z zycia jak mlodzi.
    • scher1 Kochani, dopuszczam się przestępstwa 21.07.09, 09:55
      Świadome skrócenie życia i ulżenie bliźnim jest aktem jednorazowym, czynem
      ostatecznym, aktem najwyższej odwagi.Ludzie dopiero po śmierci dowiadują się o
      tym, ze byli wielcy.
      • titta Re: Kochani, dopuszczam się przestępstwa 21.07.09, 11:30
        Sktucenie zycia jest aktem tchurzostwa, zalosnego tchurzostwa, a nie
        odwagi. Ucieczka.

        Jest albo aktem tchurzostwa ludzi bliskich - tych ktorzy nie mieli
        czasu, nie chcialo im sie zajmowac czlowiekiem (przezde wszystkim
        pod wzgledem dotrzymania mu towarzystwa). Albo samego
        samobojcy "biedny ja", zycie jest takie wredne, usune sie aby nie
        sprawiac klopotu, zamiast postarac sie aby zycie to bylo do konca
        wartosciowe, wnoszace cos w zycie innych. A wnosic mozna nawet pod
        respiratorem (jak sie ma swiadomosc, ale o swiadomych aktach
        przeciez mowimy). Trzeba tylko chciec i miec odwage.
        • scher1 Re: Kochani, dopuszczam się przestępstwa 21.07.09, 11:53
          Tita, ty masz pewnie przedwczesny wytrysk...umysłwoy, w wieku 75
          lat, pod respiratorem, debilu.
        • kebir Re: Kochani, dopuszczam się przestępstwa 21.07.09, 12:06
          > Jest albo aktem tchurzostwa ludzi bliskich - tych ktorzy nie mieli
          > czasu, nie chcialo im sie zajmowac czlowiekiem (przezde wszystkim
          > pod wzgledem dotrzymania mu towarzystwa).

          A kto będzie utrzymywał tych bliskich, żeby nie musieli chodzić do
          pracy, tylko mogli zająć się staruszkiem? Rentę mają sobie lewą
          załatwić? Albo emeryturę mundurową w wieku lat 35? Ludzie bogaci
          zatrudniają gosposie i opiekunki. Co mają zrobić biedni, którzy
          muszą harować po 12 godzin, żeby dotrwać do pierwszego?

          >A wnosic mozna nawet pod respiratorem (jak sie ma swiadomosc, ale o
          >swiadomych aktach przeciez mowimy).

          Ależ nikt nie zabrania Ci umierania przez dwa lata pod respiratorem.
          Nawet prawo do eutanazji nie odbierze Ci tej możliwości. Tylko
          pamiętaj, że ktoś za utrzymanie tego respiratora musi płacić - albo
          Ty, wpłacając składkę ubezpieczeniową przez całe życie, albo ktoś
          inny.
        • abhaod Re: Kochani, dopuszczam się przestępstwa 21.07.09, 12:10

          > Sktucenie zycia jest aktem tchurzostwa, zalosnego tchurzostwa, a
          nie
          > odwagi. Ucieczka.

          zgadzam się z tym, ale ludzie są słabi psychicznie, nie potrafią
          zaprotestować, powiedzieć nie, z tym, że cierpienie tylko czasami
          uszlachetnia, prawo do odebrania sobie życia powinno być prawnie
          zagwarantowane
        • funnyangel Re: Kochani, dopuszczam się przestępstwa 21.07.09, 13:08
          Tchórzostwa.
        • rikol Re: Kochani, dopuszczam się przestępstwa 21.07.09, 14:06
          No coz, najwyrazniej nikt w twojej rodzinie nie cierpial tak, zeby blagac o
          smierc. A uwierz mi, sa ludzie, ktorych cierpienie jest tak straszliwe, ze wola
          smierc. Nie masz prawa nazywac ich tchorzami.
        • reklama-bolek5 Re: Kochani, dopuszczam się przestępstwa 21.07.09, 15:38
          Titto!
          Sądząc po pisowni i po tym co napisałaś, jesteś zupełnym dzieciakiem jeszcze, pewnie nastolatką, łatwo ulegającą stereotypom. Każde samobójstwo jest tragicznym zakończeniem czyjejś powieści.
          Niemniej tragicznej niż każda egzekucja. I najczęściej wcale nie na własne żądanie. Bo wymuszone przez ból, beznadziejność, bezlitosne okrucieństwo świata.
          Tchórzem jest ten, co ucieka w śmierć przed odpowiedzialnością za wyrządzone zło. Ale takich nie jest wielu wśród samobójców, i tych rzeczywiście nie ma co żałować.
    • inhaler Ja też to kiedys zrobię... 21.07.09, 09:58
      Starości boję sie bardziej jak śmierci...
    • zwyklaosoba Ten kraj oni zbudowali, by mieć gdzie żebrać. 21.07.09, 10:15
      Jak słyszę, że młodzi ludzie "muszą utrzymywać emerytów" to krew się
      we mnie gotuje. Tępe debile z mediów zrozumcie wreszcie, że oni
      sobie na emeryturę ZAPRACOWALI !!!! To my jeździmy po drogach i
      torach, które zbudowali, zwiedzamy miasta, które podnieśli z gruzów,
      produkujemy w zakładach, które postawili, mieszkamy w domach które
      zbudowali. Jak na razie to my korzystamy (niejako na kredyt) z
      efektów ich kilkudziesięcioletniej pracy. I nich żaden dureń nie
      waży się pisać, że musi ich utrzymywać. To państwo jest
      złodziejskie, bo jeśli prywatyzuje rafinerie, telekomunikację czy
      elektrownie to niech odda te pieniądze emerytom - ten majątek
      powstał z ich pracy. I niech nie pieprzy, że musi do nich dopłacać.
      Bo nawet Sejm i rząd urzędują w budynkach postawionych przez
      emerytów.
      • iluminacja256 Re: Ten kraj oni zbudowali, by mieć gdzie żebrać. 21.07.09, 10:24
        No własnie, ktos usiłuje z Polaków od wielu lat zrobić kretynów,
        uwazających , z e przed 89 rokiem ten kraj stał w szczerym polu i
        wszystko co stoi - od Zamku Królewskiego w Warszawie po tory
        kolejowe wybudowalo się samo, niewidzialną reką...I dopiero teraz to
        sie buduje - parę apartmanetowców i kilka lustrzanek w centrum W-wy;/
        • absurdello Oczywiście, przecież wszystko pojawiło się w nocy 21.07.09, 10:47
          z 1988 roku na 1990 ;)) Przedtem była czarna dziura, pustkowie,
          odludzie i pustynia jak okiem sięgnąć. Nie było elektrowni, zakładów
          przemysłowych a już szczególnie ludzi (bo byli na robotach w
          Niemczech, by trząchać gnój albo zrywać owoce u bauera (Herr Gulke
          się kłania !))
      • mcgoo Re: Ten kraj oni zbudowali, by mieć gdzie żebrać. 21.07.09, 11:53
        Swiete slowa chociaz forma troche za mocna (te tepe debile z mediow
        raza po oczach) - ale masz racje - prywatyzacja powinna zasilic
        konta emerytalne (a nie akcje pracownicze jak np. w PKO BP) -
        generalnie deficyt jest wspolny a zyski elitarne i stad ta dziura
        (BTW to jest cos co Pan Balcerowicz skrzetnie ukrywa i zaslania sie
        niemoznoscia polityczna - z calym szacunkiem do Pana Balcerowicza bo
        i tak wiele dobrego zdzialal)
      • everettdasherbreed Re: Ten kraj oni zbudowali, by mieć gdzie żebrać. 21.07.09, 12:02
        Niekoniecznie.

        Osoby pracujące w latach 1944-1989 zajmowały się także rzeczami, które nie
        dawały Polsce dobrobytu:
        - produkcja części zamiennych do T-55, Mi-2 AK-47 i innej sowieckiej broni - od
        tego nie przybywało dobrobytu
        - wydobywanie węgla dla elektrowni zasilających zagłuszarki Wolnej Europy
        - drukowanie Trybuny Ludu
        - służenie w LWP i MO

        A w dodatku osiągali zarobki w oszałamiającej wysokości 20 US$ miesięcznie. Dziś
        otrzymują emerytury w wysokości co najmniej 400 US$ miesięcznie. ZUS utrzymuje
        się wyłącznie z bieżących wpływów oraz zaciąganych kredytów.
        Pokażcie mi drugi taki kraj, gdzie emerytura jest 20 x wyższa od zarobków.
        • dexterek011 Jestes idealnum przykładem 21.07.09, 12:25
          człowieka ze światopoglądem zrytym przez media...
        • rikol Re: Ten kraj oni zbudowali, by mieć gdzie żebrać. 21.07.09, 14:05
          Podajac kwote w dolarach, manipulujesz, bo wartosc dolara sie zmienia. Dolar 60
          lat temu byl duzo wiecej wart niz teraz. Mozliwe, ze 20 dolarow bylo warte tyle
          samo albo i wiecej niz dzisiaj 400 dolarow (mam na mysli sile nabywcza).
          Natomiast jest jeszcze aspekt kursu dolara i zlotego, ktory sie przeciez
          zmienial. Kiedys czlowiek majacy dolary byl zamozny. Dzis kazdego stac na dolary.
        • maruda.r Re: Ten kraj oni zbudowali, by mieć gdzie żebrać. 21.07.09, 16:02
          everettdasherbreed napisał:

          > A w dodatku osiągali zarobki w oszałamiającej wysokości 20 US$ miesięcznie. Dzi
          > ś
          > otrzymują emerytury w wysokości co najmniej 400 US$ miesięcznie. ZUS utrzymuje
          > się wyłącznie z bieżących wpływów oraz zaciąganych kredytów.
          > Pokażcie mi drugi taki kraj, gdzie emerytura jest 20 x wyższa od zarobków.

          *********************************

          To co, proponujesz ich zastrzelić?

      • 1stanczyk Otoz to .. Nic dodac nic ujac.. 21.07.09, 12:16
        Efekty wspolnego skrajnego dwudziestoletniego bezmozgowia za ktore
        odpowiedzialnosc ponosza wspolnie postsolidarnosciowe pomioty wraz
        postkomunistycznym szambem, nazywanego przez odmozdzone autorytety "sukcesem",
        bede obecnie sukcesywnie dawac o sobie znac, deklasujac "autorytety" do roli
        propagandowych szczekaczek!

        Re: Ten kraj oni zbudowali, by mieć gdzie żebrać.
    • ondskan Re: Kochani, dopuszczam się przestępstwa 21.07.09, 10:22
      Pozwólmy ludziom umierać, kiedy tego chcą.
      • abhaod Re: Kochani, dopuszczam się przestępstwa 21.07.09, 12:14
        jak nieuleczalnie zachorujesz, zbankrutujesz, opuści cię
        rodzina...pozwalam ci
    • kruk51 Kochani, dopuszczam się przestępstwa 21.07.09, 10:29
      Z uwagi na mój podeszły wiek zabieram głos w tej dyskusji ! Czy już
      nie najwyższy czas by w środowiskach mądrych, odpowiedzialnych, rozumie
      jących społeczeństwo nie rozpocząć dyskusji na temat eutanazji. Arty
      kół ten mówi dość jasno i szeroko o problemie. Bez mózgowcy będą się
      upierać przy doktrynie wyznaniowej. Jedno tylko chcę poddać zdanie pod
      rozwagę. Otóż nie było, nie ma i nie będzie tak by wszyscy odchodzili
      z tego świata bez bólu, cierpienia i w spokoju. Tej umiejętności jesz
      cze nie posiedliśmy i chyba nie posiądziemy. Cierpienie, ból fizyczny
      czy też psychiczny upadlają człowieka i z tym się nie da żyć. W imię
      humanizmu i miłości jeden do drugiego pozwólmy sobie sami godnie ode
      jść, ustanawiając odpowiednie prawo.
      • absurdello Eutanazja to "iście" na łatwiznę !!! 21.07.09, 10:42
        Może zcznijmy coś robić, by samobójstwo (w tym uprawomocnione) nie
        było jedynym możliwym wyjściem ?

        Przez te 20 lat "wolności" doszliśmy do stanu, że starzy mają "do
        wyboru" samobójstwo a jedynym marzeniem młodych jest spie..ć stąd
        jak najdalej by żyć normalnie, media przywalają nas ciągłą falą
        informacji powodującą depresję albo znieczulicę otępięnną a politycy
        klaszczają w łapki, jacy to obywatele polscy są zaradni. Pieniądze
        wywala się na różne pierdoły tworzące potem jak się okazuje czyjeś
        prywatne fortuny, ewentualnie wywala się forsę na budowanie potęgi
        Polski przez mordowanie ludzi w Iraku pod pozorem ratowania im życia
        za to u nas jest osiągnięciem, że Pajacyk zebrał dziennie na obiady
        po 2.50 aż dla 1700 dzieci (a w niedzielę dla 983 dzieci).

        OTAKE POLSKE WALCZYLIŚCIE ?
        • zwyklaosoba A na partie polityczne wydaje się setki milionów. 21.07.09, 11:09
          Na różne przechowalnie "swoich" kolejne setki. Ale na podręczniki
          dla niewidomych dzieci, ku... (świadomie i z rozmysłem), nie ma !!!!
          • 1stanczyk Nie mowiac juz o ~5 mld zlotych jakie kosztuje nas 21.07.09, 13:21
            w budzecie rokrocznie nasza hierarchia kk.

            Re: A na partie polityczne wydaje się setki milio
        • titta Re: Eutanazja to "iście" na łatwiznę !!! 21.07.09, 11:39
          W krajach afrykanskich jest znacznie gorzej. Jednak starszymi
          zajmuja sie rodziny (a nie jecza za niewiadomo czym). To kwestja
          mentalnoci - myslenia, ze wszystko musi byc latwo i przyjemnie i
          tylko dla mnie - a ne biedy. Polska nie jest biednym krajem.
          • kebir Re: Eutanazja to "iście" na łatwiznę !!! 21.07.09, 11:57
            A teraz poszukaj w googlu, jaka jest średnia życia w krajach
            afrykańskich.
          • rikol Re: Eutanazja to "iście" na łatwiznę !!! 21.07.09, 14:09
            tak, a nie slyszalas o starszych ludziach wyrzucanych z domu, bo nie ma dosc
            jedzenia dla wszystkich? To tez jest afryka. Nie wmawiaj ludziom, ze
            Afrykanczycy sa bardziej moralni niz Europejczycy. Gdyby tak bylo, nie bylo by
            masakr w Rwandzie (prawie milion zabitych) czy masowych gwaltow w Kongo czy RPA
            (1/4 mezczyzn przyznaje sie tam do gwaltu).
        • bezzebnypirat Moze i tak. Ale dopuscmy prawnie to 'iscie'... 21.07.09, 12:18
          Spojrz na liste krajow, ktore dopuszczaja eutanazje. Czy to kraje 3go swiata? Biedne? Ze slabym systemem opieki zdrowotnej czy upadlym systemem emerytalnym? Raczej odwrotnie. Po prostu gdy jestes NIEULECZALNIE chory, ciezko miec jakakolwiek nadzieje na cos innego niz powolne umieranie kazdego dnia. Cierpienie dla niektorych jest przyjemne (m.in. dla katolickich masochistow), ale nie dla kazdego. Przymusu eutanazji tez nikt nie chce wprowadzic.
          • rikol Re: Moze i tak. Ale dopuscmy prawnie to 'iscie'.. 21.07.09, 14:11
            To jest akurat oczywiste. W Afryce nie ma systemu podtrzymywania zycia na sile
            przez 50 lat - ich po prostu na to nie stac. Natomiast w Europie czlowiek moze
            przez kilkadziesiat lat zyc przykuty do lozka. Co to za zycie? A 80-latek chory
            na raka, z ktorego juz sie nie podniesie? Po co to przedluzac specjalnie? Mnie
            nie dziwi, ze ludzie sie zabijaja.
    • morfeusz_1 Kochani, dopuszczam się przestępstwa 21.07.09, 10:49

      Dziękuję za ten artykuł
      Wielki szacunek dla Wszystkich Naszych Staruszków

      pzdr
      ~ morfi ~


      Kiedyś chciałem ten temat podjąć w jednym ze swoich
      wątków,wkomponowując mój wierszyk...niektórzy zrozumieli

      Posłużyłem się tytułem jednej z piosenek Jacka Kaczmarskiego

      forum.gazeta.pl/forum/w,52,60999765,60999765,My_starzy_ludzie_w_autobusie_.html
    • kebir Kochani, dopuszczam się przestępstwa 21.07.09, 10:53
      A co to będzie za 20 lat, gdy okaże się, że 80% Polaków ma emeryturę
      pozwalającą na zapłacenie czynszu, ale na jedzenie już nie?
      • romazur za 20 lat 21.07.09, 11:39
        bedzie pewnie inaczej... www. galeriaidei.pl - z wolna bez wykluczeń...
    • sus231 Kochani, dopuszczam się przestępstwa 21.07.09, 11:08
      Wychowalam sie w rodzinie wielopokoleniowej, z dzadkami, prababcia i
      nie wyobrazam sobie jak mozna zostawic bez opieki, srodkow do zycia,
      czy oddac do domu starcow ojca czy matke!
      Moja mama ma niewielka emeryture, bo zaczela pozno pracowac -
      opiekowala sie dziecmi dopoki nie bylismy samodzielni. Uwazam ze to
      na dzieciach spoczywa obowiazek interesowania sie starymi rodzicami.
      I jesli brakuje im na zycie, lekarstwa to trzeba im to zapewnic! Mam
      wrazenie, ze kwestia opieki szacunku do starszych jest kwestia
      wychowania w rodzinie i relacji z bliskimi, ktore wymagaja
      wypracowania od dziecinstwa.
      Inna sprawa jest, ze w czasach PRL-u ludzie nagminnie szli na
      wczesniejsze emerytury, "zalatwiali sobie renty" i za to pokutuje
      dzisiejsze starsze pokolenie i strach pomyslec co bedzie z naszymi
      emeryturami. Kazdy kto wybiera sie na wczesniejsza emeryture,
      powinien zdawac sobie sprawe, ze dziala na niekorzysc wlasnych
      dzieci.
      • kebir Re: Kochani, dopuszczam się przestępstwa 21.07.09, 11:21
        Jeśli kogoś stać na utrzymanie siebie, własnej rodziny, spłatę
        kredytów na mieszkanie przez 30 lat i jeszcze finansowanie emerytury
        rodzicom, to super. Ale większości nie stać i nigdy nie bedzie stać.

        A tak poza tym, to dlaczego dzieci mają utrzymywać rodziców, którzy
        przez 30 lat pracy zawodowej płacili horrendalny ZUS?
        • titta Re: Kochani, dopuszczam się przestępstwa 21.07.09, 11:34
          Tylko utrzymanie rodzicow jest priorytetem. Takim samym obowiazkiem
          jak zapewnienie dziecia papu. Z zusem jest jak jest. Jesli czyichs
          rodzice zyja w niedostatku, przeciez im nie powiesz: trudno,
          zdychajcie, ja nie mam pieniedzy a wy sobie placiliscie ZUS. Wieleu
          tak robi, a to jus wyzszy stopien odczlowieczenia. W swojej starosci
          tez tego sie moga spodziewac.
          • kebir Re: Kochani, dopuszczam się przestępstwa 21.07.09, 11:52
            Priorytet, tzn. jeśli dziecko nie jest w stanie zarobić więcej niż
            średnią krajową (co dotyczy 60-70% Polaków), to ma nie zakładać
            własnej rodziny, tylko zostać z rodzicami, żeby ich utrzymywać do
            końca?
        • titta Re: Kochani, dopuszczam się przestępstwa 21.07.09, 11:35
          Poza tym pieniedze to nie wszystko. Znacznie bardziej istotne sa
          normalne ludzkie reakcje, czlowiek ktory pogada, rozbawi, wyjdzie na
          spacer...
          • kebir Re: Kochani, dopuszczam się przestępstwa 21.07.09, 11:55
            Pieniądze to nie wszystko, ale bez nich żyć się nie da - człowiek
            umrze z głodu i nawet najmilsze słowo mu nie pomoże.

            A żeby pogadać, rozbawić czy wyjść na spacer, trzeba mieć dużo
            wolnego czasu, czyli też pieniądze.
      • piotrvs Re: Kochani, dopuszczam się przestępstwa 21.07.09, 11:23
        sus231 napisała: ludzie nagminnie szli na
        > wczesniejsze emerytury, "zalatwiali sobie renty" i za to pokutuje
        > dzisiejsze starsze pokolenie i strach pomyslec co bedzie z naszymi
        > emeryturami. Kazdy kto wybiera sie na wczesniejsza emeryture,
        > powinien zdawac sobie sprawe, ze dziala na niekorzysc wlasnych
        > dzieci.

        coś tu nie tak z myśleniem(sorki) każdy kto pracuje miał i ma
        opłacone OBOWIĄZKOWE składki emerytalne, emeryturę i rente otrzymuje
        (a raczej powinien otrzymywać) Z WŁASNYCH WYPRACOWANYCH FUNDUSZY.
        Tyle że złodziejska komuna te pieniądze przepuściła i ZUS na
        bierząco wypłaca to co dostaje zamiast lokować otrzymywane pieniądze
        dla przyszlych emerytów. System ZUSu sie po prostu nie zmienił,
        dalej jest komuna. A kto się zdecyduje na wcześniejszą emeryturę
        bedzie mniej dostawał, nie wiem jaka to niekorzyść dla dzieci, jeśli
        wszystko znormalnieje. Wierzę że musi znormalniec :-)
        • 1stanczyk "Wierzę że musi znormalniec" Samo nic nie 21.07.09, 12:07
          "znormalnieje" a przy obecnym powszechnym bezmozgowiu, ktorego swiadectwem jest
          niemala czesc komentarzy, "znormalniec" wcale nie musi.

          Re: Kochani, dopuszczam się przestępstwa
        • rikol Re: Kochani, dopuszczam się przestępstwa 21.07.09, 14:13
          A czy wiesz jaka bedzie twoja emerytura? Moze to bedzie polowa twojej pensji
          albo i mniej. Jesli ktos w tej chwili zarabia minimalna, to jak sie utrzyma z
          emerytury?
    • reklama-bolek5 Kochani, dopuszczam się przestępstwa 21.07.09, 11:13
      Chciałbym to zrobić, Jestem samotny, bez pracy, nadchodzi starość.
      Straciłem zaufanie do tzw. ojczyzny.
      Gdy pomyślę o dalszym kontakcie z Firmą ZUS, grabiącą mnie bezlitośnie co miesiąc, ciarki przechodzą po plecach.
      Ale brak odwagi. Czekać na nadjeżdżający pociąg, dusić się?

      Czy są w Europie ośrodki dokonujące eutanazji bezpłatnie?

      Oczywiście tylko pytam, nie chcę mieć asekuracyjnej wizyty
      policji, oferującej miejsce w domu dla wariatów.
      Utrzymanie "wariata" w takim miejscu sporo kosztuje, a przecież
      tylu ludzi potrzebuje pomocy by przeżyć.
      Jest jeszcze inne wyjście. Zarżnąć tych co mnie oszukali i okradli,
      którzy teraz pogniwają w swoich willach, na wcześniejszych emeryturach.
      Uwolniłbym społeczeństwo od ich ciężaru, i zapewnił sobie w miarę bezpieczny wikt w więzieniu.
      W końcu zakończyć to kryminalnie, byle jak, można tam właśnie.
      Jeszcze pomogą.
      Po tamtej stronie mam tysiące bliskich. Te osiemset odważnych osób rocznie, które dokonały wyboru, odrzucając urzędową "opiekę" i obłudne politowanie obojętnego, lub bezsilnego społeczeństwa.
      Nie oczekuję polemiki. Tak to napisałem, dla przedstawienia niektórych racji tylko.
      • maruda.r Re: Kochani, dopuszczam się przestępstwa 21.07.09, 16:34
        reklama-bolek5 napisał:

        > Chciałbym to zrobić, Jestem samotny, bez pracy, nadchodzi starość.
        > Straciłem zaufanie do tzw. ojczyzny.
        > Gdy pomyślę o dalszym kontakcie z Firmą ZUS, grabiącą mnie bezlitośnie co miesi
        > ąc, ciarki przechodzą po plecach.
        > Ale brak odwagi. Czekać na nadjeżdżający pociąg, dusić się?

        *****************************

        Gorąca woda w wannie, brzytwa i nadgarstki - to stary i sprawdzony sposób, przy
        którym podobno nie czuje się bólu. Nie wiem, nie sprawdzałem.

        • agenor Re: Kochani, dopuszczam się przestępstwa 21.07.09, 18:02
          Proszę nie zwracać uwagi na tego cynika. Mnie też poucza.
          • reklama-bolek5 Re: Kochani, dopuszczam się przestępstwa 21.07.09, 19:20
            Innym doradza, a sam pewnie mdleje już na widok odciętego palca...
    • rtd5rtd NFZ powinien refundowac Eutanazje. 21.07.09, 11:26
      NFZ powinien refundowac Eutanazje. To tansze niz sztuczne utrzymywanie chorych emerytow przy zyciu.

      Pozatym ZUS jest bankrutem i latwiej bedzie nam gdy ZUS lub NFZ pokryje koszty eutanazji niz utrzymywania przy zyciu.

      /pozdr
      • mcgoo Re: NFZ powinien refundowac Eutanazje. 21.07.09, 12:00
        Generalnie zeby nawet nie dopuszczac do eutanacji NFZ powinien
        refinansowac samobojstwa przedszkolakow - bedzie jeszcze taniej bo
        odpadna koszty ksztalcenia.


        rtd5rtd napisała:

        > NFZ powinien refundowac Eutanazje. To tansze niz sztuczne
        utrzymywanie chorych
        > emerytow przy zyciu.
        >
        > Pozatym ZUS jest bankrutem i latwiej bedzie nam gdy ZUS lub NFZ
        pokryje koszty
        > eutanazji niz utrzymywania przy zyciu.
        >
        > /pozdr
        • xnonorx Re: NFZ powinien refundowac Eutanazje. 21.07.09, 12:26
          > Generalnie zeby nawet nie dopuszczac do eutanacji NFZ powinien
          > refinansowac samobojstwa przedszkolakow - bedzie jeszcze taniej bo
          > odpadna koszty ksztalcenia.
          spokojnie, a kto podatki będzie płacił? Przecież nie zarzyna się
          krowy przed wydojeniem. No, chyba, że jakieś będzie dziecko
          niepełnosprawne. Wtedy należy przeszkolić specjalną "panią
          przedszkolankę", która będzie powolnie i kulturalnie tłumaczyła
          takiemu dziecku, że powinno się samo zastrzelić.
          Ale reszta - nie wcześniej jak po okresie "dojnym", czyli przed
          emeryturą.
    • abhaod przepraszam, że tyję, przepraszam, że żyję,... 21.07.09, 11:56
      egoizm, w obecnych czasach, przekracza wszelkie, możliwe normy, znane
      z przeszłości...

      "Kto krzywdzi, niech jeszcze krzywdę wyrządzi,
      i plugawy niech się jeszcze splugawi,
      a sprawiedliwy niech jeszcze wypełni sprawiedliwość,
      a święty niechaj się jeszcze uświęci! "
    • kachax przeraża mnie to 21.07.09, 12:04
      Mam 34 lata i świadomość upływajacego czasu.
      Pracuję zawodowo od 12 lat i dobrze wiem że g**** dostanę, a nie
      emeryturę z ZUS-u, ani też z II filaru. Kiedyś usłyszę o
      sobie "emerytka", stara, albo inaczej.
      Mam też rodziców, tato po 60-tce, mama jesze przed i cieszy mnie to
      że chociaz umieją sie cieszyć działka i wiecznie są zajęci, że
      cieszy ich to że potrzebujemy bardzo czasem ich pomocy, że chętnie
      ich zapraszamy aby przyjechali i lubimy ich odwiedzać, choć mało
      mamy na to czasu. Tesciowa jest sama i jest jej żle, ale też i pomóc
      sobie nie da i ciągle oczekuje aby się nią ktoś zajmował, ale sama
      towarzystwa to nie szuka. My mamy przyjechać, ale jej się ruszyć do
      nas nie chce (ona ma czas na emeryturze na podróże - my w pracy i
      padamy na twarz po 550 km w 1 stronę)
      Przeraza mnie to co przeczytałam, nie chciałabym nigdy w zyciu aby
      mi sie ktos z bliskich w taką depresję wpędził, ale co zorbić,
      mieszkamy od siebie dość daleko. Z drugiej strony - pewnie się tu
      zaraz oburzą - mieszkanie z ludzmi starszymi nie jest proste, mają
      oni swoje dziwactwa, to im chodzenie po domu przeszkadza, to ciszy
      chcą wczesnym wieczorem (jak sie z pracy przyjdzie - to co - od razu
      do łóżka?) to dzieci zawadzają bo hałasuja.. to wymaga pracy z obu
      stron, a wcale nie jest łatwe. Moi rodzice mieszkali prawie "na
      kupie" ze swoimi, czyli z dziadkami, i dobrze pamiętam jak "utruci"
      byli pzez wiele lat, umęczeni cudzymi sprawami o których ciągle
      musieli słuchac, rozwiązywać nie swoje problemy, uspokajać urojone
      lęki, znosic układanie im na siłę szczęśliwego zycia - a w efekcie
      bardzo załują tego że sie na to zgodzili. Mnie zycia nie układali,
      ale za to jestem dość daleko i "kocham na odległość" "przez telefon,
      skype"... nie wiem co będzie jesli któreś dotknie naprawde cieżka
      choroba. Nie jestem w stanie przestać pracować by stać sie
      pełnoetetową pielęgniarka, nigdy tez nie miałam do tego powołania z
      natury, ani też przygotowania merytorycznego. Oczekiwanie takich
      zachowań od zwyklego człowieka jest moim osobistym zdaniem absurdem,
      oglądałam to i braam w tym udział majac naście lat, najpierw gdy
      odchodziła babcia, potem gdy dziadek. Dziadek umarł przy mnie, gdy
      byłam z nim sama. Dobry Boze - oszczędz mi juz takich przeżyc.
      naprawdę. Gębowac jest bardzo łatwo na kazdy temat.
      Mnie osobiście strasznie wkurza to że z ludzi po 50 roku życia robi
      sie u nas niedołeznych emerytów, na zachodzie jakoś i mózg i
      kończyny maja sprawne, pracują, cieszą się życiem i nawet jesli coś
      im dolega (nie śmiertelna choroba) to zajmują sie sobą i cieszą ze
      maja spokój z dziecmi, a czasem frajdę z wnuków. Nie oczekują
      obsługi, choć to fakt, że części z nich tez brakuje na zycie, nie w
      kazdym kraju jak już ktos dożyje tej emerytury - to ma kokosowo,
      nie. Anie w hiszpanii, ani we włoszech..

      Pomaganie naszym rodzicom finansowo stało sie dla nas faktem..coż
      zrobić, ich pieniądze z ZUS przebimbali na fabryki i huty, w których
      jakoś przy prywatyzacji nie dostali udziału, nasze pieniąze teraz
      przejadaja emeryci i rencisci, oraz bezrobotni - w bardzo dużej
      mierze jak wszyscy wiemy - lewi. Ilez to osób ma renty i zasiłki na
      krzywy ryj, nawet w naszej rodzinie... taki mamy kraj.

      Kochajmy swoich bliskich na ile tylko można, bo zycie bez miłosci
      jest nie do zniesienia - to fakt niezmienny bez względu na wiek.

      Jedyne co można, jeśli ktoś da radę, to gromadzić sobie powolutku
      fundusze na przyszłość, z ominieciech tych wstretnych 3,5 filarów,
      funduszy inwestycyjnych itp. Bo za kazdym razem jak bedzie kryzys to
      wszystkie zyski w nich szlag trafia. To tyle, pozdrawiam wszystkich -
      i tych co patrzą i widzą - co się dzieje.. i tych co sedna nie
      dostrzegają..
      • mcgoo Re: przeraża mnie to 21.07.09, 12:13
        mam 35 - moi rodzice 500 km - ta sama sytuacja te same wnioski -
        razem praktycznie sie nie da .. osobno ? do czasu co bedzie jak
        jedno odejdzie drugie nie da rady samodzielnie ... ich emerytury
        zaprzepaszczono podczas prywatyzacji - moja zaprzepaszcza zaleglosci
        powstale w skutek straty ich emerytur - spirala sie nakreca - bzdety
        o eutanazji wokol (niech i sobie bedzie legalna eutanazja ale to nie
        jest rozwiazanie akurat tego problemu). Czy usprawiedliwieniem
        nieudolnie rzadzacych ma byc umozliwienie eutanazji kazdy kto ma
        choc troche oleju w glowie wie ze to oszustwo mentalne?
    • czytelnik-2009 Kochani, dopuszczam się przestępstwa 21.07.09, 12:07
      Nie tylko w Polsce tak jest. To szczególnie mnie rani, ale powiem Wam, że jest to trend światowy. W Australii też postanowiono zredukować populację podnosząc ceny praktycznie wszystkiego. Samotny emeryt nie ma szans przeżycia na dłuższą metę, chyba że udało mu się odłożyć coś na stare lata. Czyli miał pracę i udało się. Jest też warunek, że go nie okradli pod płaszczykiem kryzysu. Rośnie lawinowo liczba bezdomnych, których teraz jest już 115 tysięcy i to w takim kraju, który ma praktycznie wszystkie minerały, nie przeżył wojny i zniszczeń i nie doświadczył efektów bezpośredniego komunizmu wprowadzanego przez "importowanych patriotów", schowanych za swojsko brzmiącymi nazwiskami jak to było w Polsce.
      Koszty powodują, że rośnie liczba chorych i Bóg raczy wiedzieć, jak to się wszystko skończy. Stary człowiek jest już niepotrzebny i zbytecznie obciążą budżet.
      • boryska1 Re: Kochani, dopuszczam się przestępstwa 21.07.09, 12:19
        hmmm dzieci najwyżej przychodzą gdy potrzebują pieniędzy ,lub wnukowie po forsę
        na wycieczkę,mam takie wyobrażenie że te dzieci nie wychowali emeryci ich
        rodzice,jak można napisać np lepiej eutanazja bo leczenie kosztuje,no ale
        przyjście do starych rodziców tez podobno kosztuje a oni chcą by ktoś przyszedł
        pogadał ,pochwalił się sukcesami lub zwierzył się z kłopotów i czuć się
        potrzebnym,nie dziwię się że to radyjo ma tyle zwolenników ,PAMIĘTAJCIE MŁODOŚĆ
        NIE WIECZNOŚĆ
    • adam81w To jest straszne. Ludzie nie róbcie tak 21.07.09, 12:29
      Jesteście potrzebni. Macie mądrość życiową. Dużo przeżyliście a my młodsi
      chcemy się dowiedzieć i nauczyć czegoś na waszym doświadczeniu.
      • agenor Re: To jest straszne. Ludzie nie róbcie tak 21.07.09, 13:07
        adam81w napisał:

        > Jesteście potrzebni. Macie mądrość życiową. Dużo przeżyliście a my
        > młodsi chcemy się dowiedzieć i nauczyć czegoś na waszym
        doświadczeniu.

        Wierzę, że napisał Pan to szczerze. Jednak generalnie jest to
        nieprawda. Naprawdę jesteśmy uważani za zbędnych i nikt od nas
        niczego nie chce się uczyć w taki sposób, aby to nauczanie dało nam
        środki do życia.
    • rtd5rtd No to zaczelo sie mlotkowanie o Eutanazji! 21.07.09, 12:40
      Aborcja , homoseksualizm juz przemlotkoawny, teraz czas na eutanazje. Moze wkoncu bedziemy cywilizowani?

      Jeses przeciw eutanazji bo:
      - Polska jest zasciankiem europy.
      - jestes zacofanym katolikiem.
      - europejczycy sie smieja z Polski.
      - jestesmy twierdza zacietrzewienia.
      - nie jestesmy nowoczesni ani postepowi...

      Jak znasz inne powody przytocz jest .
      /pozdr
      • dexterek011 Głos wołającego na puszczy 21.07.09, 13:34
        Wreszcie jakiś rozsądny głos. Ale obawiam się ze wołasz na puszczy.
      • maruda.r Re: No to zaczelo sie mlotkowanie o Eutanazji! 21.07.09, 16:49
        rtd5rtd napisała:

        > Aborcja , homoseksualizm juz przemlotkoawny, teraz czas na eutanazje. Moze wkon
        > cu bedziemy cywilizowani?

        *******************************

        Zważ, że wypowiadają się tu również ludzie, którzy zmagają się z taką
        ewentualnością. I mają głęboko w dupie: światopogląd, polityczne zadęcia,
        natchnione kazania i wszelkie mody. To po prostu ich autonomiczna decyzja, i
        wcale tego nie robią, żebyś mogła się poczuć bardziej światowo.

        • dexterek011 Re: No to zaczelo sie mlotkowanie o Eutanazji! 22.07.09, 08:26
          Chyba nie zrozumiałeś. Jego wypowiedź była jak najbardziej przesączona
          sarkazmem, a Ty to wziąłeś dosłownie.
    • ocean-soul-2 Ja zrobię to samo 21.07.09, 12:56
      Mam dopiero 30 lat, ale widoków na własną rodzinę żadnych.
      Jeśli na starość stanę się niesamodzielny i obcy ludzi będą mi musieli podcierać tyłek to wcale nie wykluczam brzytwy.
      • reklama-bolek5 Re: Ja zrobię to samo 21.07.09, 14:55
        Rodzina dzisiaj, to żadna gwarancja.
    • agenor Myślę o samobójstwie 21.07.09, 13:03
      Od jakiegoś czasu myślę, że przyjdzie dzień, w którym będę zmuszony
      do takiego kroku. Ludzie najwyraźniej nie chcą mnie wśród siebie.

      Od 8 lat jestem dyskryminowany. Straciłem pracę w roku 2001
      przypadkowo i nie z mojej winy. W wyniku decyzji inwestycyjnych
      akcjonariusza zatrudniającej mnie firmy została ona zlikwidowana. Od
      tej pory szukam pracy, nieodmiennie napotykając mur uprzedzeń i
      niechęci wobec osób po pięćdziesiątce. Po prostu nikt z
      ogłaszających się pracodawców nie reaguje na moje ofety. A wysłałem
      ich setki! I nie jest tak, że nie mam kwalifikacji. Mam wyższe
      wykształcenie w trzech dziedzinach, 25-letnie doświadczenie zawodowe
      na stanowiskach od najniższych do najwyższych, praktykę zagraniczną,
      znam język angielski w stopniu umożliwiającym tłumaczenie
      literatury, mam liczne i wymierne osiągnięcia zawodowe. Mam jednak
      też 57 lat i w oczach tych, którzy szukają pracowników,
      dyskwalifikuje to mnie jako kandydata do pracy.

      Czuję się zdyskwalifikowany nie tylko jako kandydat do pracy. Jako
      człowiek i członek społeczeństwa - również. Żyję, bo jeszcze nie
      skończyły się moje oszczędności. Kiedyś jednak się skończą. Nie chcę
      być nędzarzem ani żebrakiem. Gdy skończą się pieniądze, to prostu z
      godnością odejdę. Przedtem jednak w jakiś spektakularny sposób rzucę
      oskarżenie w twarz temu bezwględnemu społeczeństwu. Bo to ono będzie
      odpowiedzialne za moją przedwczesną śmierć.
      • abhaod Re: Myślę o samobójstwie 21.07.09, 13:12
        agenor napisał:Przedtem jednak w jakiś spektakularny sposób rzucę
        > oskarżenie w twarz temu bezwględnemu społeczeństwu. Bo to ono będzie
        > odpowiedzialne za moją przedwczesną śmierć.

        czasami pomaga psycholog (psychiatra), można żyć także na ulicy...czy
        zrobiłeś coś w życiu, aby to społeczeństwo, pokojową drogą, zmienić ?
        • agenor Re: Myślę o samobójstwie 21.07.09, 13:29
          abhaod napisał:

          > agenor napisał:Przedtem jednak w jakiś spektakularny sposób rzucę
          > > oskarżenie w twarz temu bezwględnemu społeczeństwu. Bo to ono
          będzie
          > > odpowiedzialne za moją przedwczesną śmierć.
          >
          > czasami pomaga psycholog (psychiatra),
          Proszę nie pisać czegoś takiego. Za mało ma Pan(i) informacji, aby
          rada ta nie stała się przejawem jedynie arogancji.

          > można żyć także na ulicy...
          Wspomniałem o godności. Zrobiłem to, aby pokazać, że wykluczam np.
          życie na ulicy.

          > czy zrobiłeś coś w życiu, aby to społeczeństwo, pokojową drogą,
          zmienić ?
          Owszem, starałem się. Byłem aktywnym politykiem. Proszę jednak nie
          wyobrazić sobie, że politykiem takim, jakich pokazują nam dziś
          media. Nie, im właśnie się przeciwstawiałem. Cóż z tego jednak,
          skoro to społeczeństwo jest nie tylko bezwzględne w swoich
          dyskryminacyjnych uprzedzeniach, ale także - ogłupiałe jako wyborcy?
          Kandydowałem do Sejmu z listy partii, która - jako jedyna od lat -
          miała prawdziwy program gospodarczy. Prawdziwy to znaczy koherentny
          wewnętrznie i zbilansowany. Społeczeństwo jednak dało wtedy władzę
          nie specjalistom wiedzącym co i jak trzeba zrobić, ale demagogom
          mamiącym je dyrdymałami o POPiSie. Popisy mamy po dziś dzień...
          • abhaod Re: Myślę o samobójstwie 21.07.09, 13:56
            agenor napisał:

            > abhaod napisał:
            >
            > > agenor napisał:Przedtem jednak w jakiś spektakularny sposób rzucę
            > > > oskarżenie w twarz temu bezwględnemu społeczeństwu. Bo to ono
            > będzie
            > > > odpowiedzialne za moją przedwczesną śmierć.
            > >
            > > czasami pomaga psycholog (psychiatra),
            > Proszę nie pisać czegoś takiego. Za mało ma Pan(i) informacji, aby
            > rada ta nie stała się przejawem jedynie arogancji.

            nie udzielił Pan takich informacji
            >
            > > można żyć także na ulicy...
            > Wspomniałem o godności. Zrobiłem to, aby pokazać, że wykluczam np.
            > życie na ulicy.

            niekoniecznie, ludzie wybierają to także jako formę protestu, np.
            Panki
            >
            > > czy zrobiłeś coś w życiu, aby to społeczeństwo, pokojową drogą,
            > zmienić ?
            > Owszem, starałem się. Byłem aktywnym politykiem. Proszę jednak nie
            > wyobrazić sobie, że politykiem takim, jakich pokazują nam dziś
            > media. Nie, im właśnie się przeciwstawiałem. Cóż z tego jednak,
            > skoro to społeczeństwo jest nie tylko bezwzględne w swoich
            > dyskryminacyjnych uprzedzeniach, ale także - ogłupiałe jako
            wyborcy?
            > Kandydowałem do Sejmu z listy partii, która - jako jedyna od lat -
            > miała prawdziwy program gospodarczy. Prawdziwy to znaczy koherentny
            > wewnętrznie i zbilansowany. Społeczeństwo jednak dało wtedy władzę
            > nie specjalistom wiedzącym co i jak trzeba zrobić, ale demagogom
            > mamiącym je dyrdymałami o POPiSie. Popisy mamy po dziś dzień...

            są także inne partie, np. :

            pl.wikipedia.org/wiki/Zieloni_2004
      • anti.global Re: Myślę o samobójstwie 21.07.09, 13:27
        wielu ludzi mysli podobnie i czuje, ze zostalo straszliwie
        oszukanych przez oszustow spod znaku Solidarnosci (Walesa,
        Mazowiecki, Michnik etc), ktorzy uwlaszczyli sie kosztem calego
        polskiego narodu i skazali go na zaglade. Zanim jednak zrobisz ten
        krok, sprobuj oswiecac mlodych, bowiem tylko oni moga zrobic
        rewolucje i zmienic porzadek swiata. obecny swiat wyeksploatuje i
        zniszczy ich tak samo jak Ciebie. Neoloberalny kapitalizm, jaki
        mafie nam stworzyly, to system zaglady ludzkosci.
        • agenor Re: Myślę o samobójstwie 21.07.09, 13:35
          anti.global napisał:

          > Zanim jednak zrobisz ten
          > krok, sprobuj oswiecac mlodych, bowiem tylko oni moga zrobic
          > rewolucje i zmienic porzadek swiata.
          Przepraszam, ale nic takiego nie mogę Panu(i) obiecać. Aby
          kogokolwiek oświecać, to muszę mieć środki do życia. Muszę jeść,
          spać, myć się itd., itp. Jeśli te środki się skończą, a nowych nie
          będę miał jak zdobyć, to jakiekolwiek oświecanie kogokolwiek będzie
          niemożliwe.

          Pomijam taki drobiazg jak to, że młodzi musieliby ode mnie chcieć
          jakiejś nauki. Pan(i) może by i chciał(a) jej, ale generalnie
          doświadczam tego, że jestem traktowany jako ktoś całkowicie zbędny.
          • anti.global Re: Myślę o samobójstwie 21.07.09, 13:48
            Rozumiem Pana rozgoryczenie, ale jednak przed odejsciewm wielu ludzi
            probuje jak moze przekazac mlodym swoje doswiadczenia i nauki.
            Czuja, ze to ich obowiazek wobec zycia i ostatnia misja zyciowa.
            Byc moze jakos uda sie Panu dotrzec do mlodziezy, ktora jest tak
            samo zagubiona i oszukiwana jak starsi. Ich lost bedzie jeszcze
            gorszy od losu Pana, bo zostana wkrotce masowo zaglodzeni i poddani
            zagladzie. Obecny system zostal sworzony przez globalne mafie na ich
            wlasny geszefciarski uzytek.
            • agenor Re: Myślę o samobójstwie 21.07.09, 14:30
              anti.global napisał:
              >
              > Byc moze jakos uda sie Panu dotrzec do mlodziezy, ktora jest tak
              > samo zagubiona i oszukiwana jak starsi.
              Pański idealizm nie uwzględnia prostego faktu, że dla podtrzymania
              życia trzeba środków finansowych. Dla podtrzymania wszelkich
              przejawów życia z edukacyjnymi włącznie. Poza tym tę zagubioną i
              oszukiwaną młodzież ja postrzegam w nieco innych kategoriach. Jako
              część społeczeństwa, które mnie dyskryminuje. Na różne sposoby.
              Poprzednio wspomniałem o dyskryminacji jako kandydata do pracy, a
              teraz dodam coś o innym przejawie odrzucenia.

              Muszę z czegoś żyć - o tym już pisałem. Dla zdobycia środków do
              życia robię różne rzeczy. Ostatnio tłumaczę literaturę. Taką, której
              do tej pory nie tłumaczono na polski, choć istnieje ona w naszej
              zbiorowej świadomości. Efekt mojej działalności jest podobny do
              efektu pracowitego rozsyłania cv i listów motywacyjnych. Swoje prace
              próbuję sprzedawać w formie e-booków, ale ze skutkiem zerowym
              finansowo. Owszem, internetowa młodzież jest zainteresowana
              zdobyciem e-booka. Dopóty jednak, dopóki dostaje go za darmo. W
              ramach promocji są one zamawiane, ale nikomu nie przychodzi do
              głowy, żeby zapłacić, bo twórca musi jeść, spać itd., itp. - już to
              pisałem przy innej okazji...

              > Ich lost bedzie jeszcze gorszy od losu Pana, bo zostana wkrotce
              masowo zaglodzeni
              Gorszy? Raczej identyczny - ja właśnie jestem głodzony przez
              dyskryminujące mnie społeczeństwo, które poprzez uprzedzenia swoich
              młodszych członków nie pozwala mi zdobyć środków do życia.
              • reklama-bolek5 Re: Myślę o samobójstwie 21.07.09, 15:23
                Młodzież po prostu nie rozumie starości. Widzą jakieś pokrzywione sylwetki, pomarszczone twarze, nieprecyzyjne ruchy i boją się tego, trochę jak istot z innego świata. I jeszcze mówi się im, że też tacy będą.
                Z pomocą też różnie bywa. Często sami pomocy potrzebują.
                Trzeba przecież zdobyć mieszkanie, by założyć rodzinę i wychować następne pokolenie.
                Ludzi na świecie przybywa, o żywność i surowce coraz trudniej.
                Czasy emerytur, opieki na starość się kończą. Będą dostępne tylko dla warstwy ludzi naprawdę bogatych.
              • anti.global Re: Myślę o samobójstwie 21.07.09, 16:05
                Pelny szacunek dla Ciebie za to, co robisz. Jesli tlumaczysz
                literaturte zakaana przez totalitarny kapitaklistyczny rezim, to
                spelniasz wlasnie bardzo te bardzo wazna misje zyciowa. Nie dziw
                sie, ze mlodziez nie chce placic, bo ona nie ma czym. Skontaktuj sie
                z nia, zorganizujcie oddolny ruch spoleczny, ktorego celem bedzie
                samoobrona obywateli przed terrorem kapitalistycznych mafii. Twoje
                tlumaczone ksiazki moga byc platforma do tego. Piszac, ze los
                mlodziezy bedzie gorzy od Twojego, mam na mysli to, ze oni zostana
                zabici przez ten system juz w mlodosci. Ty jednak dozyles swoich 57
                lat.
                • abhaod Re: Myślę o samobójstwie 21.07.09, 16:07
                  dawno tutaj takich bredni nie czytałem, co zostało zakazane ???
                  • anti.global Re: Myślę o samobójstwie 21.07.09, 16:10
                    zakazana jest literatura antykapitklistyczna czyli antytotalitarna.
                    • abhaod Re: Myślę o samobójstwie 21.07.09, 16:14
                      nie lej wody lewaku, konkretnie
        • dexterek011 Re: Myślę o samobójstwie 21.07.09, 13:39
          > tylko oni moga zrobic rewolucje

          Dziś nawet rewolucje są sterowane przez agencje wywiadowcze i wielkie
          korporacje. Wiem, brzmi to jak oszołomstwo, ale to wcale nie zmienia faktów.
          www.youtube.com/watch?v=yQ2_jdvlHPE
          • anti.global Re: Myślę o samobójstwie 21.07.09, 13:54
            to niestety prawda. Kiedy ludzie zrozymieja jak sa manipulowani
            przez globalne mafie, zeby potem zostac przez nie zniewoleni, sami
            sie rozganizuja i zrobia rewolucje przeciw tym mafiom.
      • kylax Poszukaj pracy poza Polska. 21.07.09, 14:14
        Z Twoimi kwalifikacjami bedzie Ci tam latwiej znalezc prace niz w Polsce. Choc
        nigdzie nie ma raju.
        • agenor Re: Poszukaj pracy poza Polska. 21.07.09, 14:38
          kylax napisał:

          > Z Twoimi kwalifikacjami bedzie Ci tam latwiej znalezc prace niz w
          > Polsce. Choc nigdzie nie ma raju.
          Ani słowem nie wspomniałem, że oskarżam wyłącznie społeczeństwo
          polskie. Odrobina empatii wystarczyłaby, aby wyobrazić sobie, że
          człowiek myślący o popełnieniu samobójstwa wypróbował przedtem
          wszystko, co mogłoby zapewnić mu przeżycie. Włącznie z tym, co
          wydaje się Panu(i) rozwiązaniem.
      • reklama-bolek5 Re: Myślę o samobójstwie 21.07.09, 15:11
        Jestem w podobnej sytuacji, tylko nieco starszy. Miej świadomość, że jeśli tak zrobisz, to społeczeństwo nie odbierze tego jako rzucenie mu oskarżenia w twarz. Po prostu ktoś zajmie Twoje mieszkanie, ktoś podzieli się meblami /jeśli będą coś warte/. Ubrania, ewentualnie na szmaty w jakimś warsztacie...Trochę odciążysz budżet /jeśliś emeryt/.
        Dasz zarobić zakładowi pogrzebowemu, ewentualnie księdzu.
        I to wszystko.
        Samolikwidacja, eutanazja, samobójstwo, w ciągu nadchodzących lat stanie się czymś zupełnie normalnym, i pewnie powstaną firmy ułatwiające to. Starych ludzi przybywa, pieniędzy na emerytury coraz bardziej brakuje. Coś z tym zrobić trzeba.
        Hasłem lat nadchodzących będzie: żyj intensywnie, puki jesteś młody, a później nie marudź, tylko odejdź z fasonem, najlepiej z błogim uśmiechem na twarzy.
        Ludzi i tak wciąż przybywa.

        • agenor Re: Myślę o samobójstwie 21.07.09, 15:19
          reklama-bolek5 napisał:

          > Miej świadomość, że jeśli tak
          > zrobisz, to społeczeństwo nie odbierze tego jako rzucenie mu
          oskarżenia w twarz

          Obmyślę coś wystarczająco spektakularnego. Jestem kreatywny.

          > Trochę odciążysz budżet /jeśliś emeryt/.

          W moim przypadku wiek emerytalny to 65 lat. Ja mam ich 57 i nie
          wytrzymam jeszcze 8 kolejnych. Dla budżetu więc będą same korzyści.
          • reklama-bolek5 Re: Myślę o samobójstwie 21.07.09, 15:27
            Jak wymyślisz coś naprawdę niezwykłego, to dodatkowo dasz zarobić mediom. Parę
            godzin sensacji, a później i tak ważniejsze będą majtki jakiejś piosenkarki.
            Naprawdę nie warto się wysilać.
            • agenor Re: Myślę o samobójstwie 21.07.09, 16:08
              reklama-bolek5 napisał:

              > Naprawdę nie warto się wysilać.
              Pana zdaniem lepiej zrobić to po cichu. A dlaczego?
              • maruda.r Re: Myślę o samobójstwie 21.07.09, 16:33

                agenor napisał:

                > reklama-bolek5 napisał:
                >
                > > Naprawdę nie warto się wysilać.
                > Pana zdaniem lepiej zrobić to po cichu. A dlaczego?

                *****************************

                Bo jak Ci nie wyjdzie, to zrobisz jeszcze z siebie na starość pajaca i
                kompletnego niedojdę. A jak się nawet bardzo wysilisz i do tego skutecznie, to i
                tak znajdziesz się na 25. pozycji w niusach dnia, a o pierwsze będą rywalizować
                majtki Dody z promilami posła.

                Daruj więc sobie melodramatyczne gesty, bo nikt tego nie zauważy. Sam fakt, że
                się nad tym poważnie zastanawiasz dowodzi, że nikogo to nie obejdzie, skoro
                teraz nie obchodzi.

                Zrób to godnie. Może choć wtedy ktoś się zastanowi: dlaczego?

                Pozdrawiam
                • agenor Re: Myślę o samobójstwie 21.07.09, 16:39
                  maruda.r napisał:

                  > Zrób to godnie. Może choć wtedy ktoś się zastanowi: dlaczego?

                  Godność nie musi wyklucza dobitności komunikatu dla społeczeństwa.
                  • agenor Errata 21.07.09, 16:40
                    nie musi wykluczać
                    • ricardo53 Re: To kolejne morderstwa tego systemu !!! 22.07.09, 11:11

                      Dla rządzących ważna jest jedynie statystyka dotycząca i poparcia.
                      Jednostka się nie liczy !!!
                      Ten system zabija ludzi w białych rękawiczkach , choć podobnie tak czynili w
                      "imię prawa" ubecja oraz tzw. święta inkwizycja.
                      Statystycznie w każdym systemie są morderstwa na społeczeństwie, lecz objawiają
                      się one w różnych aspektach.
                      Morderstwo to morderstwo !
                      Więzień polityczny, który odbiera sobie życie, bo już nie może ścierpieć
                      upokorzeń, czy starsza osoba porzucona przez wszystkich decydująca się na
                      samobójstwo to zbrodnia doskonała panującego systemu w danym kraju.
                      A nie chce mi się dalej nawet pisać na ten temat.
                      Dlatego nie chodzę na głosowania - nie popieram już morderców w białych
                      rękawiczkach !
                  • maruda.r Re: Myślę o samobójstwie 21.07.09, 17:06
                    agenor napisał:

                    > > Zrób to godnie. Może choć wtedy ktoś się zastanowi: dlaczego?
                    >
                    > Godność nie musi wyklucza dobitności komunikatu dla społeczeństwa.

                    *********************************

                    Zauważyłeś jakiś przyrost mądrości po śmierci Michaela Jacksona? A przecież cały
                    świat dobitnie o tym trąbił. Dziś już zajmujemy się wyczynami Berlusconiego i
                    bitwą o KDT.

                    800 starszych osób popełniło samobójstwo. Zauważyłeś jakieś podniecenie mediów
                    tym faktem? Wszak sama liczba już jest dobitnym i wyraźnym komunikatem. I co?
                    Świata zamarł w przerażeniu, że na Florydzie pyton udusił dwuletnie dziecko.
                    Gdyby wydusił cały dom starców, to mało kto by się tym wzruszył. Takie jest życie.

                    • agenor Re: Myślę o samobójstwie 21.07.09, 17:42
                      Pańskie porównania są dla mnie obraźliwe.
                  • reklama-bolek5 Re: Myślę o samobójstwie 21.07.09, 19:40
                    Do agenora.
                    Z artykułu na wstępie, dowiadujemy się, że co najmniej 800 osób
                    rocznie popełnia samobójstwo / w naszym kraju /.
                    I co?
                    Wymieniamy tu sobie poglądy i opinie. Możemy przyjąć, ze jakiś procent zrobił to godnie, z listem pożegnalnym, spłaceniem długów itd.
                    Inni zrobili to po pijaku, byle jak, byle szybciej, zanim się znów rozmyślą...
                    I czy coś z tego wynika?
                    Jeśli będzie się to opłacać tym, co kierują politykami, eutanazja stanie się legalna.
                    Później zaczną do niej zachęcać.
                    Na takim komunikacie ucierpią tylko wrażliwi, którzy i tak bardziej
                    obrywają w życiu.
                    Ci, którzy decydują, takiej wrażliwości dawno się już pozbyli.
                    I mają w d.. takie komunikaty.
                    Żyj Stary dokąd możesz, choćby po to by popatrzeć na gwiazdy, chmury na niebie, zachody i wschody słońca...
                    Żyj choćby na przekór decydentom, dokąd się da.
                    • agenor Re: Myślę o samobójstwie 21.07.09, 20:25
                      reklama-bolek5 napisał:

                      > Żyj Stary dokąd możesz,
                      Dokąd będę miał za co zaspokajać swoje potrzeby życiowe. Ale bez
                      pracy kiedyś mi zabraknie - nie wystaczy do wieku emerytalnego. A
                      wtedy ostatecznie oskarżę społeczeństwo, którego ograniczeni i
                      bezduszni członkowie do tego doprowadzają. Proszę mnie dobrze
                      zrozumieć: od tego społeczeństwa nie oczekuję dla siebie niczego
                      nadzwyczajnego. Wyłącznie tego, co teoretycznie mi ono gwarantuje -
                      niedyskryminowania ze względu na wiek.
                      • polska_baba Witaj w realnym świecie i nie histeryzuj 22.07.09, 00:06
                        Byłeś politykiem i dobrze Ci się wiodło, teraz masz szansę poznać prawdziwe życie.
                        Jesteś jednym z tych, którzy tak nam to życie urządzili, a teraz masz pretensję do całego świata, że to tak kiepsko wyszło. I nie tłumacz się, że Twoja partia nie rządziła, skoro nie potrafiliście przekonać do siebie społeczeństwa, to byliście kiepscy. A skoro braliście społeczne pieniądze za tę swoją nieudolność, to także odpowiadacie za to, co dziś mamy.
                        Twoja wspaniała partia miała rewelacyjny program? Wybacz, ale nie wierzę. Dla Ciebie na pewno byłby rewelacyjny (apanaże polityków są godne pozazdroszczenia), ale Polska cierpi na syndrom za krótkiej kołdry, a na to nie ma lekarstwa, z próżnego i Salomon nie naleje.
                        Jesteś marną reklamą swojej partii, dlaczego mamy wierzyć, że Twoja partia dobrze by rządziła, skoro sam nie umiesz sobie poradzić i myślisz o samobójstwie. To samo zaordynowałbyś społeczeństwu?
                        W dodatku straszny z Ciebie megaloman. Naprawdę sądzisz, że ktoś poza Twoimi bliskimi się przejmie Twoim samobójstwem? Co zrobisz, żeby zauważono Twoje zniknięcie? Popełnisz jakąś spektakularną zbrodnię? Krzywdzić innych to każdy potrafi.
                        Nie jesteś jedynym bezrobotnym po 50 w tym kraju, ludzie jakoś dają sobie radę, więc przestań się mazgaić i pomyśl, jak przetrwać do emerytury. Jesteś zdrowy, wykształcony, powinieneś sobie radzić. Samobójstwo w takiej sytuacji jest przyznaniem się do bycia nieudacznikiem.
                        • agenor Re: Witaj w realnym świecie i nie histeryzuj 22.07.09, 01:47
                          polska_baba napisała:

                          > Byłeś politykiem
                          Nie jestem z Panią na "ty" - to tak na początek.

                          > dobrze Ci się wiodło, teraz masz szansę poznać prawdziwe życie.
                          A z czego to wnosi Pani, jak mi się wiodło lub że nie poznałem dotąd
                          prawdziwego życia?

                          > Jesteś jednym z tych, którzy tak nam to życie urządzili,
                          Nic podobnego! Najwyraźniej myli mnie Pani z politykami, którym w
                          swojej działaności się przeciwstawiałem.

                          > a teraz masz pretensję do całego świata, że to tak kiepsko wyszło.
                          Swoją pretensję bardzo wyraźnie określiłem - dotyczy ona zjawiska
                          dyskryminacji, która po iluś latach bezwzględnego stosowania musi
                          doprowadzić do śmierci z głodu. Dyskryminacji zresztą wyraźnie
                          zabronionej przez obowiązujące prawo.

                          > I nie tłumacz się, że Twoja partia nie rządziła, skoro nie
                          > potrafiliście przekonać do siebie społeczeństwa, to byliście
                          kiepscy.
                          Początkowo przekonywanie do siebie społeczeństwa szło nam
                          nadspodziewanie dobrze. Kiedy zorientowali się w tym politycy z
                          ugrupowań parlamentarnych, powstała zwrócona przeciwko nam koalicja
                          wszystkich sił politycznych, od lewa do prawa. W swoich działaniach
                          korzystała z będących na jej usługach mediów oraz służb specjalnych.
                          Proszę nie pisać więc, że byliśmy kiepscy, bo zostaliśmy akurat
                          ocenieni jako bardzo zagrażający establishmentowi.

                          > A skoro braliście społeczne pieniądze za tę swoją nieudolność,
                          > to także odpowiadacie za to, co dziś mamy.
                          Znów pomyliła nas Pani z innymi politykami. Nie wzięliśmy ani
                          złotówki ze społecznych pieniędzy. Ani grosza.

                          > Twoja wspaniała partia miała rewelacyjny program? Wybacz, ale nie
                          wierzę.
                          Jeśli życzy Pani sobie, to mogę go Pani wysłać. Partia wprawdzie już
                          nie istnieje, ale program został.

                          > Dla Ciebie na pewno byłby rewelacyjny (apanaże polityków są godne
                          pozazdroszczenia),
                          Widzi Pani, ludzie zwykle przypisują bliźnim swoje własne sposoby
                          myślenia i wartościowania. Nazywa się to projekcją. Proszę przyjąć
                          jednak do wiadomości, że nie wszyscy rozumują podobnie jak Pani. Ja
                          polityką zająłem się dlatego, że chciałem poprawić los innych ludzi,
                          a nie własny. I przez 3 lata, kiedy się nią zajmowałem, nie
                          uzyskałem żadnej osobistej korzyści.

                          > Jesteś marną reklamą swojej partii,
                          Nie jestem żadną reklamą ani antyreklamą, a partia już nie istnieje.

                          > dlaczego mamy wierzyć, że Twoja partia dobrze by rządziła, skoro
                          sam nie umiesz sobie poradzić i myślisz o samobójstwie.
                          Znów popuszcza Pani wodze wyobraźni, ale robi to w sposób świadczący
                          o tym, że wyobraźnia to niezbyt wielka. Dopóki nie straciłem pracy -
                          przypadkowo, co zaznaczyłem - to radziłem sobie doskonale. Czy sądzi
                          Pani, że w przeciwnym razie przetrwałbym 8 lat bez żadnych dochodów?
                          W tej chwili jednak jestem bezwzględnie dyskryminowany, a na to nie
                          ma żadnej rady. Po prostu nie dostaję żadnej szansy na przekonanie
                          do siebie pracodawcy szukającego pracowników. Jestem odrzucany na
                          etapie analizy dokumentów.

                          > To samo zaordynowałbyś społeczeństwu?
                          Nie. Społeczeństwo to trzeba bronić przed takimi zjawiskami. Może
                          moja śmierć będzie tym dobitnym głosem, który przyczyni się do
                          wyeliminowania tych nieludzkich praktyk, których jestem ofiarą od 8
                          lat?

                          > W dodatku straszny z Ciebie megaloman. Naprawdę sądzisz, że ktoś
                          > poza Twoimi bliskimi się przejmie Twoim samobójstwem?
                          Ja sam o tym się nie przekonam. Ale może oceni to na przykład Pani?

                          > Co zrobisz, żeby zauważono Twoje znikni
                          > ęcie? Popełnisz jakąś spektakularną zbrodnię?
                          Proszę powstrzymać się przed tego rodzaju insynuacyjnymi
                          projekcjami. To naprawdę w złym stylu.

                          > Krzywdzić innych to każdy potrafi.
                          Tak Pani myśli? Ja jestem odmiennego zdania. Choć sam doświadczam
                          wiele zła od innych ludzi, to daleki jestem od tak kategorycznej
                          generalizacji.

                          > Nie jesteś jedynym bezrobotnym po 50 w tym kraju, ludzie jakoś
                          dają sobie radę,
                          Tak, to prawda. Problem w tym, że niektóre "jakoś" uwłaczają
                          godności ludzkiej. Jeszcze nie jestem doprowadzony do tego, abym
                          wygrzebywał sobie swój byt ze śmietników i na pewno nie pogodzę się
                          z taką koniecznością, gdy stanie się ona realna. O tym tu piszę i
                          tego to właśnie Pani nie rozumie lub zrozumieć nie chce.

                          > więc przestań się mazgaić i pomyśl, jak przetrwać do emerytury.
                          > Jesteś zdrowy, wykształcony, powinieneś sobie radzić.
                          Powinienem. Problem w tym, że ludzie nie dają mi żadnej szansy na
                          zrealizowanie mojego potencjału.

                          > Samobójstwo w takiej sytuacji jest przyznaniem się do bycia
                          nieudacznikiem.
                          Bez inwektyw proszę. To, że coś Panią bardzo poruszyło, nie upoważna
                          Pani do obrażania mnie.
                      • reklama-bolek5 Re: Myślę o samobójstwie 22.07.09, 10:19
                        Skoro chce pan to zrobić spektakularnie, możemy się umówić na schodach ratusza. Samobójstwo przez podpalenie. Będzie bolało, ale efekt murowany. I ślad na schodach.
                        Dla większego efektu, możemy podpiąć sobie fajerwerki. Zawsze to jakaś satysfakcja na koniec, widzieć z braku lustra, jak się wygląda w tej chwili.
                        Przedtem szybko rozwinąć odpowiedni transparent i rozrzucić ulotki.
                        Będziemy mieć drobną satysfakcję, że odeszliśmy z fasonem, może natchniemy jakiegoś Twórcę...
                        No i ludzie przez parę godzin, a nawet dni, będą mieć temat do przemyśleń.
                        Co pan na to?
                        • agenor Re: Myślę o samobójstwie 22.07.09, 10:39
                          reklama-bolek5 napisał:

                          > Co pan na to?

                          Szanowy Panie! Podejrzewam, że Pan sobie kpi. Mimo to odpowiem Panu
                          poważnie.

                          To nieporozumienie. Nie zapowiedziałem żadnego spektakularnego
                          samounicestwienia. Kiedy zostanę do niego zmuszony, to zrobię to w
                          samotności. Natomiast zadbam o dobitność towarzyszącego mu
                          oskarżenia społeczeństwa. Będzie ono dużo bardziej spektakularne i
                          dobitne od tych oskarżeń, które formułuję teraz na tym forum.
                          • reklama-bolek5 Re: Myślę o samobójstwie 22.07.09, 11:36
                            To życie sobie kpi.
                            Przypuśćmy, że Pana apel przebije się przez wieści o gnębiących ludzkość katastrofach i innych nieszczęściach.
                            Społeczeństwo, między innymi ja, zostanie oskarżone kolejny raz.
                            I co?
                            Z draństwem, bezdusznością, chciwością i okrucieństwem zetknąłem się wiele razy. To, że kilku ludzi dobrze sobie żyje, zagarnąwszy owoce cudzej, ciężkiej pracy, świadczy tylko, że sam nie jestem tak bezlitosny jak oni, choć nie czuję się zbyt dobrze z tą świadomością.
                            • agenor Re: Myślę o samobójstwie 22.07.09, 12:50
                              reklama-bolek5 napisał:

                              > To życie sobie kpi.
                              Czyli jednak kpiny. Moje przypuszczenie było trafne. Proponuję
                              jednak, aby samorealizował się Pan w dyskusjach, które nie dotyczą
                              spraw ostatecznych.
                              • reklama-bolek5 Re: Myślę o samobójstwie 22.07.09, 13:10
                                Nie Pan jeden myśli o samobójstwie. A głodujących jest bez liku.
                                Sam wydaję na żywność ok. 5 zł. dziennie i staram się nie myśleć o tym,
                                co będzie, gdy i tego zabraknie. Obiad, taki z zupą i z ziemniaczkami,
                                zdarza mi się raz na kilkanaście tygodni. Żeby zapewnić witaminy jem codziennie
                                połówkę cebuli, jak średniowieczni marynarze, bo na owoce mnie nie stać. I nie
                                oszczędzam się, gdy dorwę jakieś zlecenie, choć sił brak przy takim odżywianiu się.
                                Jednak jak tak panu źle, mogę przesłać 30 zł. Nie kpię, dla mnie to duża suma.
                                Nie wiem jak mogę jeszcze Panu pomóc, jako część tego całego społeczeństwa,
                                którym chce Pan wstrząsnąć przez swoje osiemset któreś w skali kraju samobójstwo.
                                • agenor Re: Myślę o samobójstwie 22.07.09, 14:03
                                  reklama-bolek5 napisał:

                                  > Nie wiem jak mogę jeszcze Panu pomóc,
                                  Nie prosiłem Pana o żadną pomoc. Dziękuję za rozmowę.
                              • reklama-bolek5 Re: Myślę o samobójstwie 23.07.09, 13:58
                                Mam niewiele już do życia. Jeśli napisałem, że życie "sobie kpi", to trzeba to
                                rozumieć dosłownie. Ja na to co los z nami wyprawia specjalnego wpływu nie mam.
                                Za dużo w tym przypadku i determinizmu.
                        • abhaod Re: Myślę o samobójstwie 22.07.09, 11:47
                          reklama-bolek5 napisał:
                          > Będziemy mieć drobną satysfakcję, że odeszliśmy z fasonem, może
                          natchniemy jaki
                          > egoś Twórcę..

                          byli lepsi od was
                          www.youtube.com/watch?v=1loyjm4SOa0&feature=related
                          • reklama-bolek5 Re: Myślę o samobójstwie 22.07.09, 11:57
                            Może byli.
                            Ale co to znaczy lepsi?
                            • abhaod Re: Myślę o samobójstwie 22.07.09, 12:01
                              nie zawiadamiali połowy Polski tylko zrobili, w ogóle zrozumiałeś co
                              śpiewają ?
                              • abhaod Re: Myślę o samobójstwie 22.07.09, 12:15

                                Jeśli życie ci docina,
                                musi być w tym twoja wina,
                                zapomniałeś o uśmiechu i piosence.
                                Kiedy jest ci bardzo źle,
                                że aż rzygać ci się chce,
                                zacznij śpiewać.
                                Tylko tego ci potrzeba i nic więcej.
                                www.modrzew.stopklatka.pl/songpbrian.html#briandx1
                                • reklama-bolek5 Re: Myślę o samobójstwie 22.07.09, 13:17
                                  Powinno być:
                                  Jeśli życie ci docina
                                  Jest w tym także twoja wina...
                                  Niekiedy przygrywam sobie coś tam na gitarze,
                                  ale nie da się tak przez dwadzieścia cztery godziny.
                                  A ten mój śpiew...
                                  • abhaod Re: Myślę o samobójstwie 22.07.09, 13:23
                                    tjaaa...zostań poetą, ale nie wygląda na to, żebyż miał na tym
                                    zarobić

                                    "Życie jest do dupy,
                                    to tylko wygłupy,
                                    śmiechu warte, a śmiech cię uwalnia z tej matni.

                                    Więc pamiętaj póki żyjesz,
                                    że najlepiej ten się śmieje kto zawsze śmieje się ostatni,
                                    więc zawsze patrz na życie z humorem!"
                                    • reklama-bolek5 Re: Myślę o samobójstwie 22.07.09, 14:26
                                      "Życie jest do dupy..."
                                      Cóż, dupy też bardzo różne bywają. Niektórzy mają szczęście...
                                      Jak już będę umierać, postaram się uśmiechnąć.
                                      Może będzie to odebrane jako apel... kto wie?
    • anti.global kapitalizm zamienil ludzi w towary 21.07.09, 13:18
      totez sami wyrzycaja sie na smietnik, kiedy poczuja ze sie zuzyli i
      sa problemem dla najblizszych. Dozylismy czasow bestialskich, bedzie
      coraz gorzej i ze starymi i z mlodymi.
      • ricardo53 Re: kapitalizm zamienil ludzi w towary 22.07.09, 11:18

        anti.global napisał:

        > totez sami wyrzycaja sie na smietnik, kiedy poczuja ze sie zuzyli i
        > sa problemem dla najblizszych. Dozylismy czasow bestialskich, bedzie
        > coraz gorzej i ze starymi i z mlodymi.

        Zabraknie starszych ludzi, to zaczną się "czystki" na coraz młodszych
        istnieniach, choć już często słyszymy, że także młodzież, a nawet dzieci
        popełniają samobójstwa ( i to zbiorowe) nie widząc sensu życia w takim systemie,
        systemie cudów, fałszerstw i nieetycznego współżycia człowieka z CZŁOWIEKIEM.
        • reklama-bolek5 Re: kapitalizm zamienil ludzi w towary 22.07.09, 12:01
          Po czasach kultu życia, nadchodzi kult śmierci.
          Tam gdzie lekceważone jest poczucie sprawiedliwości, tam rządzić będzie zemsta i
          śmierć.
    • funnyangel Jęki nic nie dadzą 21.07.09, 13:45
      Trzeba znaleźć sposób, żeby ludzie zrozumieli, że każdy kiedyś będzie stary i
      być może będzie wymagał pomocy, opieki, dobrego słowa. I tylko od nas zależy,
      czy wychowamy swoje dzieci (więc nowe pokolenie) w szacunku dla starszych, czy
      też damy im pozwolenie na to, by starych ludzi traktować, jak piąte koło u
      wozu. SAMI SOBIE ZGOTUJECIE SWÓJ LOS. W Waszych ci on rękach :) A najlepiej
      wychowuje się dobrym przykładem. Samo gadanie nic nie da. Dziecko MUSI
      WIDZIEĆ, że za słowami idą czyny.
      • abhaod Re: Jęki nic nie dadzą 22.07.09, 10:34
        naturalnie, że nic nie dadzą, ale to bardzo specyficzne, polskie jęki,
        wystarczy posłuchać radia Ma Ryja, jacy to oni nieszczęśliwi, a
        wszystkiemu winna żydokomuna, padały i cykliści
        video.google.com/videoplay?docid=-5835749526554211113
      • ricardo53 Re: Jęki nic nie dadzą 22.07.09, 11:26
        funnyangel napisała:

        > Trzeba znaleźć sposób, żeby ludzie zrozumieli, że każdy kiedyś będzie stary i
        > być może będzie wymagał pomocy, opieki, dobrego słowa. I tylko od nas zależy,
        > czy wychowamy swoje dzieci (więc nowe pokolenie) w szacunku dla starszych, czy
        > też damy im pozwolenie na to, by starych ludzi traktować, jak piąte koło u
        > wozu. SAMI SOBIE ZGOTUJECIE SWÓJ LOS. W Waszych ci on rękach :) A najlepiej
        > wychowuje się dobrym przykładem. Samo gadanie nic nie da. Dziecko MUSI
        > WIDZIEĆ, że za słowami idą czyny.

        Wychowanie, a WYCHOWANIE to dwie różne kwestie.
        Nie wszystkie istoty ludzkie da się należycie wychować.
        Ten system nie dba o jednostkę społeczną jako najmniejszą komórkę, gdyż dla
        niego najważniejszy jest pieniądz. Samobójstwa popełniają również bogaci, którzy
        w chwilach krachu nie widzą już sensu życia. Boją się zostać "dziadami" i żyć
        jak ludzie, których dotychczas wyzyskiwał i doprowadzał w białych rękawiczkach
        do ostatecznych rozwiązań - własnej śmierci, czyli statystycznego kolejnego
        morderstwa polityków danego systemu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka