Dodaj do ulubionych

Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Powst...

27.07.09, 10:30
"Często widziałem tu mieszkania o wysokim standardzie i piękne, nowoczesne
meble. Wydaje się, że małe, przede wszystkim słowiańskie narody mają w tym
kierunku pewien szczególny zmysł. Może to znak ich wielkiej przyszłości?
Niemcy oczywiście nie potrafią dotrzymać kroku, podobnie jak stara i całkiem
zakurzona Francja - pisał w swoich listach Stölten."
____________

Jeśli to faktycznie napisał, to chyba Kaczor z Sikorskim dyktowali mu te
fragmenty.
Obserwuj wątek
    • piekny_romanek Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 27.07.09, 10:33
      jak widac powyzej KGB dziala blyskawicznie ;)
      • bmc3i Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 27.07.09, 10:36
        piekny_romanek napisał:

        > jak widac powyzej KGB dziala blyskawicznie ;)


        A zwroc uwage, co ją najbardziej zabolalo ....
        • tashunka Przeciez Norman Davies cytuje Stoltena w Powstaniu 27.07.09, 11:31
          Co to za bzdura? Pani Irrgang przez przypadek trafila na listy, ktore od ponad 6ciu lat sa zrodlem naukowym w najwiekszej publikacji na temat Powstania??? Gratuluje i pani doktorant za znajomosc tematu i Wyborczej za dyletantyzm... Wsatyd, panowie i panowie, wstyd!!!
          • foruman Głupie te wasze komentarze 27.07.09, 13:13
            Irgang trafiła na te listy na studiach. Czyli ponad 10 lat temu .. Davies (czy
            raczej jego zespół) cytuje, bo ma z czego... bo Irgang na nie trafiła i opracowała..
            Wcześiejszych postów nawet nie ma po co komentować bo to tylko szum
            • jacgg Re: Głupie te wasze komentarze 27.07.09, 15:53
              Łechtanie się pod bródką tekstami faszystowskiego żołdaka nie zmienia faktu, że
              powstanie umożliwiło Stalinowi dobicie AK rękami Wehrmachtu.
              Można to było z góry przewidzieć, i byli tacy którzy to przewidzieli - wcale nie
              byli to natchnieni wizjonerzy, zdolni do połykania noży podczas swojej lewitacji...

              • mlasskacz Dla ścisłości:prof.Davies cytował listy za "Powsta 27.07.09, 18:11
                niem 1944" pod redakcją Stanisławy Lewandoeskiej i Bernda Martina, Warszawa 1999.
                • anonym_anonym U nas zawsze, bohaterem ten kto straci zycie... 27.07.09, 18:17
                  i puści wszystko z dymem ,a nie ten co myśli i kalkuluje na przyszłość. Tego
                  uczą już w podstawówce na j.polskim. Wszyscy pozytywni bohaterowie poswięcają
                  zycie i najczęsciej nic nie osiągają...
                  • heartpumper Polska to Palestyna europy srodkowej. 27.07.09, 18:18

                    • aplus no jasne: wzbudzic sympatie do Wermachtu taki jest 01.08.09, 00:07
                      cel "cudownego" niby odnalezienia niby pamietnikow bandziora z Wermachtu
          • mlasskacz Fakt. Gratulacje. 27.07.09, 16:24
      • piotr.ny dlaczego Wy traktujecie "eva15" na powaznie??? 27.07.09, 14:45
        przeciez celem tego osobnika jest zrobic burze w szklance wody. To
        klasyczy troll.
    • bmc3i Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 27.07.09, 10:36
      eva15 napisała:

      > "Często widziałem tu mieszkania o wysokim standardzie i piękne, nowoczesne
      > meble. Wydaje się, że małe, przede wszystkim słowiańskie narody mają w tym
      > kierunku pewien szczególny zmysł. Może to znak ich wielkiej przyszłości?
      > Niemcy oczywiście nie potrafią dotrzymać kroku, podobnie jak stara i całkiem
      > zakurzona Francja - pisał w swoich listach Stölten."
      > ____________
      >
      > Jeśli to faktycznie napisał, to chyba Kaczor z Sikorskim dyktowali mu te
      > fragmenty.

      O jak cie to boli....

      • nie-tak Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 27.07.09, 10:44
        bmc3i napisał:
        > O jak cie to boli....
        **********
        Nikogo to nie boli ale ośmiesza kraj i jego media które w ten sposób prowadza
        samouwielbienie przez to staja się niewiarygodne.
        -----------------------------------------------------------------
        • eva15 Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 27.07.09, 10:55
          nie-tak napisała:

          > bmc3i napisał:
          > > O jak cie to boli....
          > **********
          > Nikogo to nie boli ale ośmiesza kraj i jego media które w ten sposób prowadza
          samouwielbienie przez to staja się niewiarygodne.


          A daj spokój, niech mu będzie, że boli, skoro mu z tym lepiej. Szkoda czasu na
          takie przepychanki.
          • heartpumper Tak a teraz idz obalic kolejna Stolichnoyou 27.07.09, 11:05
            z 'attache ds. kulturalnych' w waszej ambasadzie.
          • bmc3i Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 27.07.09, 11:23
            eva15 napisała:

            > nie-tak napisała:
            >
            > > bmc3i napisał:
            > > > O jak cie to boli....
            > > **********
            > > Nikogo to nie boli ale ośmiesza kraj i jego media które w ten sposób prow
            > adza
            > samouwielbienie przez to staja się niewiarygodne.
            >
            >
            > A daj spokój, niech mu będzie, że boli, skoro mu z tym lepiej. Szkoda czasu na
            > takie przepychanki.

            oczywiscie ze cie boli. Woreczek żółciowy ze zgryzoty Ci pęka. Dla ukojenia
            jednak, wyjedź na sioła poza Moskwą.

        • bmc3i Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 27.07.09, 11:22
          nie-tak napisała:

          > bmc3i napisał:
          > > O jak cie to boli....
          > **********
          > Nikogo to nie boli ale ośmiesza kraj i jego media które w ten sposób prowadza
          > samouwielbienie przez to staja się niewiarygodne.
          >

          A moglbys napisac co tu osmiesza Polske?
          • zdanka1 Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 27.07.09, 11:42
            Moim zdaniem przede wszystkim osmieszają sie ci, ktorzy to
            nonsensownie komentują.

            Warszawa przed wojną nie była, jak to sie niektorym wydaje, tym,
            czym stała się po wojnie - zlepkiem snów pijanego cukiernika, ramoty
            i stalinowskich, paskudnych gmachów - architektonicznym i czasowym
            pomieszaniem z poplątaniem bez ładu, składu i gustu. Wystarczy
            pooglądać zdjęcia archiwalne - to było piękne architektonicznie
            miasto, którego nie pozostało w obecnej Warszawie nawet 30%. I nie
            ma tu sladu samouwielbienia,jego zdziwnie jest naturalne, biorąc pod
            uwagę co musiał słyszeć w ogóle, na temat tego, ze za linią Wisły
            znajdują sie plemiona pierwotne.
            • nie-tak Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 27.07.09, 11:49
              zdanka1 napisała:

              > Moim zdaniem przede wszystkim osmieszają sie ci, ktorzy to
              > nonsensownie komentują.
              >
              > Warszawa przed wojną nie była, jak to sie niektorym wydaje, tym,
              > czym stała się po wojnie - zlepkiem snów pijanego cukiernika, ramoty
              > i stalinowskich, paskudnych gmachów - architektonicznym i czasowym
              > pomieszaniem z poplątaniem bez ładu, składu i gustu. Wystarczy
              > pooglądać zdjęcia archiwalne - to było piękne architektonicznie
              > miasto, którego nie pozostało w obecnej Warszawie nawet 30%. I nie
              > ma tu sladu samouwielbienia,jego zdziwnie jest naturalne, biorąc pod
              > uwagę co musiał słyszeć w ogóle, na temat tego, ze za linią Wisły
              > znajdują sie plemiona pierwotne.
              ************
              Nic dodać nic ująć, zrozumienie uwagi przedmówcy, przedmówca o wozie a
              komentator przedmówcy o kozie.
            • tymon99 Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 27.07.09, 15:49
              ale za linią wisły to już praga, nie warszawa..
          • nie-tak Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 27.07.09, 11:46
            bmc3i napisał:

            > nie-tak napisała:
            >
            > > bmc3i napisał:
            > > > O jak cie to boli....
            > > **********
            > > Nikogo to nie boli ale ośmiesza kraj i jego media które w ten sposób prow
            > adza
            > > samouwielbienie przez to staja się niewiarygodne.
            > >
            >
            > A moglbys napisac co tu osmiesza Polske?
            *************
            A to dopiero dobre, oni sami nie widzą jak polskie media się ośmieszają, co za
            gruboskórność jak i ślepota ludzka?
            Tja, tu się nie dziwie ze media są takie jakie są skoro społeczeństwo nie
            odbiega od nich. Wszystko według intelektualnego poziomu jak i zasług.
            Tja, co tu więcej powiedzieć?

            -----------------------------------------------------------------
            • bmc3i Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 27.07.09, 11:48
              nie-tak napisała:

              > bmc3i napisał:
              >
              > > nie-tak napisała:
              > >
              > > > bmc3i napisał:
              > > > > O jak cie to boli....
              > > > **********
              > > > Nikogo to nie boli ale ośmiesza kraj i jego media które w ten sposó
              > b prow
              > > adza
              > > > samouwielbienie przez to staja się niewiarygodne.

              > > A moglbys napisac co tu osmiesza Polske?
              > *************
              > A to dopiero dobre, oni sami nie widzą jak polskie media się ośmieszają, co za
              > gruboskórność jak i ślepota ludzka?
              > Tja, tu się nie dziwie ze media są takie jakie są skoro społeczeństwo nie
              > odbiega od nich. Wszystko według intelektualnego poziomu jak i zasług.
              > Tja, co tu więcej powiedzieć?
              >
              >


              wyjasnij mi tępemu Polaczkowie, co bylo osmieszajacego Polske w tym artykule
              badz w cytowanym przez niego liscie.
              • cseresznye77 Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 27.07.09, 12:22
                A co on może wyjaśnić? Po prostu, cokolwiek dobrego o Polsce, nawet
                uwaga o meblach, nie może przejść bez cynicznego i głupiego
                komentarza.
                > > gruboskórność jak i ślepota ludzka?
                > > Tja, tu się nie dziwie ze media są takie jakie są skoro
                społeczeństwo nie
                > > odbiega od nich. Wszystko według intelektualnego poziomu jak i
                zasług.
                > > Tja, co tu więcej powiedzieć?
                To było o ładnych warszawskich meblach i o tym ,że warszawiacy
                kochają swoje miasto.....jęk zblazowanego humanisty.
              • m_16 Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 27.07.09, 14:22
                Ja ci wyjaśnię. Po prostu: Polskę można chwalic za jej realne
                osiągnięcia, ale niektóre pochwały są tak kretyńskie że ośmieszają
                zarówno chwalącego jak i chwalonego. Sens tych kilku zdań owego
                porucznika był jakiś taki: Polacy mają przed sobą wielką przyszłośc
                bo doskonale i nowocześnie urządzają wnętrza swych domostw.
                Naprawdę nie sądzisz że to kretyńska myśl?? Powtarzając ją
                przyjaciele Polski -czy to Polacy czy obcy wyświadczają nam
                niedźwiedzią przysługę. Obcy który to przeczyta nie potraktuje tego
                poważnie. A jeśli pochwała kogoś nie brzmi poważnie to nie tylko do
                nas nie dociera, lecz; gorzej budzi podejrzenia względem chwalonego
                (że pewno nie sposób go sensownie chwalic -czyli jest do niczego).
                Nie kwestionuję że Stolten coś takiego napisał. Niewątpliwie
                podziwiał swoich przeciwników. I chciał nasz może dowartościowac. A
                może naprawdę, jak twierdzi zdanka zaskoczyła go rzeczywista uroda
                wojennej Warszawy. Jednakowoż takie teksty jak ten o mieszkaniach są
                zabawne i przyjaciele Polski winni je lepiej zby milczeniem.
                Natomiast uwagi o bohaterstwie Powstańców coś rzeczywiście znaczą-
                jakkolwiek ciekawe czy inni Niemcy mysleli podobnie.

                Żeby było jasne uważam Powstanie za głupotę, marnotrastwo sił,
                przejaw braku samokontroli społeczeństwa (wymusiła je ulica na
                dowództwie AK, jeśli się nie mylę?? Czy tak??? A od kiedy to
                żołnierze rozkazują dowódcom??) Skoro jednak już do niego doszło to
                wysiłek walczących trzeba docenic - ale nie głupimi tekstami o
                polskiej misji dziejowej dowiedzionej przez posiadanie nowoczesnych
                mebli.
                • m_16 Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 27.07.09, 14:26
                  Uzupełnienie -cytat do którego się odnosiłem.

                  "Często widziałem tu mieszkania o wysokim standardzie i piękne,
                  nowoczesne meble. Wydaje się, że małe, przede wszystkim słowiańskie
                  narody, mają w tym kierunku pewien szczególny zmysł. Może to znak
                  ich wielkiej przyszłości? Niemcy oczywiście nie potrafią dotrzymać
                  kroku, podobnie jak stara i całkiem zakurzona Francja -"

                  Wida że gośc musiał by raczej z zapadłej prowincji -na co już tu
                  niektórzy zwrócili uwagę. W każdym razie gadał jak ktoś taki. I
                  cytowanie takich wynurzeń w kontekście przypominania o Powstaniu
                  oraz w kontekście chwalenia go tylko odbiera temu chwalenie
                  wiarygodnośc.
                  • bmc3i Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 27.07.09, 14:43
                    m_16 napisał:

                    > Uzupełnienie -cytat do którego się odnosiłem.
                    >
                    > "Często widziałem tu mieszkania o wysokim standardzie i piękne,
                    > nowoczesne meble. Wydaje się, że małe, przede wszystkim słowiańskie
                    > narody, mają w tym kierunku pewien szczególny zmysł. Może to znak
                    > ich wielkiej przyszłości? Niemcy oczywiście nie potrafią dotrzymać
                    > kroku, podobnie jak stara i całkiem zakurzona Francja -"
                    >
                    > Wida że gośc musiał by raczej z zapadłej prowincji -na co już tu
                    > niektórzy zwrócili uwagę. W każdym razie gadał jak ktoś taki.


                    Moze po prostu mial wczesniej takie pojecie o Polsce, jak niektoryz tu na tym
                    forum, a to co zobaczył pozytywnie go zaskoczylo?

                    I
                    > cytowanie takich wynurzeń w kontekście przypominania o Powstaniu
                    > oraz w kontekście chwalenia go tylko odbiera temu chwalenie
                    > wiarygodnośc.

                    To Twoja opinia. Chyba ze udowodnisz, ze to zdanie zostalo zmanipulowane lub w
                    inny sposob sfalszowane.
                    • absurdello Nie bierzecie dwóch czynników pod uwagę ! 27.07.09, 15:40
                      Piszący komentowane słowa miał 22 lata i tak na prawdę nie wiemy co
                      przedtem widział w życiu (może Francję, z którą nas porównuje).

                      Po drugie jego stwierdzenia mogą wynikać z zaskoczenia tym co tu
                      zobaczył (np. ze smakiem urządzone mieszkania, domy normalnych ludzi
                      ze zdjęciami dzieci) a tym w czym prawdopodobnie utwierdzano
                      młodzież niemiecką, że tu mieszkają podludzie, jacyś "Morlokowie"
                      jak z Wellsa, którzy z założenia nie potrafią urządzić mieszkania a
                      ich dzieci, to na pewno potworki, które należy unicestwić.

                      Te i inne wpajane poglądy miał okazję skonforntować z
                      rzeczywistością, która znacznie odbiegała od namalowanego propagandą
                      obrazu Polski i Polaków, a do tego chłopak potrafił się wznieść
                      ponad te wpajane uprzedzenia i zobaczyć w Polakach LUDZI, z ich
                      problemami, dokonaniami i kulturą.
                      • bmc3i Re: Nie bierzecie dwóch czynników pod uwagę ! 27.07.09, 16:21
                        absurdello napisał:

                        > Piszący komentowane słowa miał 22 lata i tak na prawdę nie wiemy co
                        > przedtem widział w życiu (może Francję, z którą nas porównuje).
                        >
                        > Po drugie jego stwierdzenia mogą wynikać z zaskoczenia tym co tu
                        > zobaczył (np. ze smakiem urządzone mieszkania, domy normalnych ludzi
                        > ze zdjęciami dzieci) a tym w czym prawdopodobnie utwierdzano
                        > młodzież niemiecką, że tu mieszkają podludzie, jacyś "Morlokowie"
                        > jak z Wellsa, którzy z założenia nie potrafią urządzić mieszkania a
                        > ich dzieci, to na pewno potworki, które należy unicestwić.
                        >
                        > Te i inne wpajane poglądy miał okazję skonforntować z
                        > rzeczywistością, która znacznie odbiegała od namalowanego propagandą
                        > obrazu Polski i Polaków, a do tego chłopak potrafił się wznieść
                        > ponad te wpajane uprzedzenia i zobaczyć w Polakach LUDZI, z ich
                        > problemami, dokonaniami i kulturą.


                        Ale "prawdziwie cywilizeowani" na tym forum, nie potrafia tego zrozumiec.
                    • m_16 Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 27.07.09, 16:46
                      bmc3i napisał:

                      >> To Twoja opinia. Chyba ze udowodnisz, ze to zdanie zostalo
                      zmanipulowane lub w
                      > inny sposob sfalszowane.

                      Nie to, nie moja opinia -to fakt. I gdybyś umiał czytac i zrozumiał
                      mój poprzedni post to byś pojął dlaczego.
                      Po prostu ten oficer gadal głupoty. To tak jakby ktoś twierdził że
                      polski prezydent jest genialny bo rządzi krajem tak niewielkim PKB
                      jak Polska. Argument kretyński (acz spotkałem się z nim w
                      emigracujnej prasie)bo pytanie czy prezydent faktycznie rządzi ijak
                      to robi -sam fakt sprawowania urzędu w biednym kraju to nie
                      nobilitacja. Ktoś kto się z takim argumentem zapozna zwątpi w 1)
                      inteligencję autora 2) kompetencję polskiego prezydenta (bo skoro
                      jego kompetencję wspiera się głupimi argumentami, znaczy że pewno
                      nie można mądrymi, czyli że naprawdę nie ma żadnych argumentów jak
                      i samej kompetencji.

                      Podobnie tutaj: Gdy ktoś cytuje żołnierza wróżącego nam wielką
                      przyszłośc jako narodu w związku z naszymi dekoracjami wnętrz, to
                      ten ktoś mimowolnie (albo i nie) ośmiesza Polskę sugerując że już
                      tylko to świadczy dobrze o naszym poziomie cywilizacyjnym.

                      Eva15 może realizowa rożne zlecenia, ale prawda jest tak że miała
                      rację, puszczanie takich tekstów budzi u myślących ludzi rozbawienie
                      i nam nie służy. Zastanawiam się czy ta historyczka to przyjaciółka
                      Polski czy wrecz przeciwnie.
                • bmc3i Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 27.07.09, 14:32
                  m_16 napisał:


                  > Żeby było jasne uważam Powstanie za głupotę, marnotrastwo sił,
                  > przejaw braku samokontroli społeczeństwa (wymusiła je ulica na
                  > dowództwie AK, jeśli się nie mylę?? Czy tak??? A od kiedy to
                  > żołnierze rozkazują dowódcom??) Skoro jednak już do niego doszło to
                  > wysiłek walczących trzeba docenic - ale nie głupimi tekstami o
                  > polskiej misji dziejowej dowiedzionej przez posiadanie nowoczesnych
                  > mebli.

                  A nie przyszlo Ci po prostu do glowy, ze to jest zwykla informacja, informacja o
                  nieznaym w Polsce czlowieku? Istotna o tyle, ze z tej "fdrugiej strony"? Ze
                  strony zolnierza stojacego po akurat drugiej stronie barykady w Powstaniu
                  Warszawskim?\

                  Ile nmasz w polskich mediach, czy chocby nawret w popularnych wydawnictwach nie
                  posiadajacych charakteru newsowego, relacji zołnierzy hitlerowskich? Jak taka,
                  to informacja w pewein sposób "sensacyjna" dla wiekszosci Polakow, nie majacych
                  do czynienia z takimi relacjami ze strony Niemcow.

                  Takie to trudne do pojęcia?

                  • m_16 Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 27.07.09, 16:54
                    Widziałem w księgarni przynajmniej jeden memoir poświęcony powstaniu
                    napisany przez Niemca-żołnierza.
                    A my point był taki, że informacja jest informacja prasowa jest
                    niezamierzenie zabawna i eva15 miała trochę racji wykpiwając ją. A
                    historyczka mogła paradoksalnie by nieżyczliwa Polsce jeśli
                    zacytowała takie głupoty jak te o których mówiłem.

                    To trochę tak jakby ktoś twierdził że Polska ma przed sobą wielką
                    przyszłośc bo nasi hydraulicy są najlepsi na świecie. I
                    upowszechniał taki pogląd wśród rozumnych ludzi. Raczej by nas
                    ośmieszał niż nam pomagał. Podobnie przytaczanie takich opinii w
                    artykule przez niemiecką historyk (bo jak rozumiem zacytowała to w
                    niemieckiej gazecie).
                    • bmc3i Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 27.07.09, 17:18
                      m_16 napisał:

                      > Widziałem w księgarni przynajmniej jeden memoir poświęcony powstaniu
                      > napisany przez Niemca-żołnierza.
                      > A my point był taki, że informacja jest informacja prasowa jest
                      > niezamierzenie zabawna i eva15 miała trochę racji wykpiwając ją. A
                      > historyczka mogła paradoksalnie by nieżyczliwa Polsce jeśli
                      > zacytowała takie głupoty jak te o których mówiłem.
                      >
                      > To trochę tak jakby ktoś twierdził że Polska ma przed sobą wielką
                      > przyszłośc bo nasi hydraulicy są najlepsi na świecie. I
                      > upowszechniał taki pogląd wśród rozumnych ludzi. Raczej by nas
                      > ośmieszał niż nam pomagał. Podobnie przytaczanie takich opinii w
                      > artykule przez niemiecką historyk (bo jak rozumiem zacytowała to w
                      > niemieckiej gazecie).

                      Jesli potyrafisz znalezc logiczne uzasadnienie dla tezy, ze czyjes wspomnienia
                      czy refleksje, osmieszaja jakies panstwo przez wskaznie na estetyczny wystroj
                      wnetrz, lub wyciaganie z wnioskow o przyszlosci danego kraju, to masz racje.

                      Ja jednak sklonny jestem twierdzic, ze bardziej osmieszaja panstwo polskie
                      powszechne na tym forum zdania forumowiczow - a wiec czesc spoleczenstwa - np.
                      pytajace "na wojne z kim Polska sie szykuje", gdy mowa o zakupach podstawowego
                      uzbrojenia przez nasz kraj.

                      • m_16 Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 28.07.09, 01:33
                        I znów nic nie rozumiesz. Osmiesza nasz nie niemiec -prostak czy
                        duren. Ośmiesza nas cytowanie niemca durnia jako autorytetu
                        świadczącego o naszej wartości.
                        Owszem to nie polski historyk jeno Niemka go cytowała, ale pewien
                        efekt komiczny powstaje i tak.
                        Wyobraż sobie że piszesz artykuł do gazety na temat powiedzmy
                        Wietnamu i cytujesz swego kumpla który powiedział że Wietnamczycy są
                        zarąbiści bo doskonałe z nich pucybuty. Jak myślisz jak przyjmą taki
                        tekst mieszkańcy Indochin??? Spodoba im się??? Zażenowanie: oto co
                        poczują. Podobnie tutaj.
                        Nic nie muszę raczej więcej dowodzi, bo komizm widac jak na dłoni.
                        Co najwyżej można powiedzie że sprawa niewarta tak długiej dyskusji
                        i tyle.
                        A co do ośmieszania się przez pacyfistów -nasz najlepszy czołg to
                        niemiecki leopard a nie "Twardy", jak mnie w każdym razie uczono na
                        przysposobieniu wojskowym. Leopard będący dla Niemców przestarzałym
                        złomem który zastąpili nowsą wersją. A czołgi to zdaje się podstawa
                        naszego wojska. A jeśli tak to nie jest wcale pewne czy zbrojenia
                        cokolwiek zmieniają. Mają odstraszac w ten sposób, że przeciwnik ma
                        by zniechęcony ewentualnymi stratami poprzedzającymi wszelako jego
                        pewne zwycięstwo. Innymi słowy : wojsko nie obroni kraju nigdy, bo
                        Ruskie i Niemce zawsze będą miec absolutną przewagę, nadzieja w tym
                        tylko że wizja kosztów zwycięstwa odstraszy przeciwnika. Tyle że to
                        gwarancje palcem na wodzie pisane. Na rzeczonym kursie wojskowym
                        (przysposobieniu) polecono nam podręcznik pt "obrona Narodowa" pod
                        redakcją Ryszarda Jakubczaka wydany przez "Bellonę". Ten podręcznik,
                        co osobliwe zawiera pewne tezy dotyczące ewentualnego konfliktu.
                        Wprost pisze się tam że potencjał gospodarczy naszych dwóch sąsiadów
                        to 20-krotnoś naszego, więc w razie ewentualnej wojny regularne
                        wojska można sobie wsadzic w dupę a okupacja to pewnik. I teraz:
                        myśl jest taka: w razie wojny działac będzie partyzantka miejska
                        takie coś jak AK lub iraccy terroryści i to ona ma zmiękczyc
                        przeciwnika, plus może jeszcze jakaś pomoc aliancka. I całe to
                        przysposobienie ma właśnie przysposobic nas do roli przyszłych,
                        ewentualnych Akowców. I to jest nasza myśl strategiczna zawarta w
                        podręczniku napisanym przez generała oraz sześciu pułkowników,
                        zatwierdzonym przez MON. Więc błagam nie chrzań mi tu o
                        nihilistycznych pacyfistach -skoro nawet nasze elity wojskowe nie
                        wierzą w sens regularnych wojsk i co zatym idzie kosztownych
                        zbrojeń (bo takie wnioski z tego wynikają). Ci przyszli Akowcy będą
                        itak zapie...c z tanim karabinkiem, co najwyżej z jakąś
                        wyrzutnią. I gó... zdziałają bo partyzantka miejska wojny nie
                        wygra. A ewentualny napastnik najpewniej zastosuje odpowiedzialnośc
                        zbiorową (bo jak już na nas napadną to najprawdopodobniej kierowani
                        przez jakąś dyktaturę) więc każdy partyzant pomysli dwa razy gdy za
                        jednego Ruska/Niemca będzie się wieszało 10 Polaków (tak było za
                        poprzedniej wojny i wierz mi skutecznie powstrymywało to partyzantów
                        przed ważniejszymi akcjami).
                        Podsumowując: prawda jest taka że w razie wojny nie pomoże nam nic,
                        chyba sojusznicy, ale historia każe nam tu odrzucic złudzenia. Ufa
                        możemy tylko temu że wojny w naszej częsci świata to przeszłośc. A
                        jeśli nie to i tak jest to bez sensu. Więc żadanie ograniczenia
                        wydatków na wojsko nie jest takie bez sensu bo jak przyjdzie co do
                        czego to pożytku z niego mie nie będziesz.
                        • bmc3i Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 28.07.09, 02:05
                          m_16 napisał:

                          > Co najwyżej można powiedzie że sprawa niewarta tak długiej dyskusji
                          > i tyle.


                          Fakt, mnie juz tez zaczela nudzic

                          > A co do ośmieszania się przez pacyfistów -nasz najlepszy czołg to
                          > niemiecki leopard a nie "Twardy", jak mnie w każdym razie uczono na
                          [..]
                          > cokolwiek zmieniają. Mają odstraszac w ten sposób, że przeciwnik ma
                          > by zniechęcony ewentualnymi stratami poprzedzającymi wszelako jego
                          > pewne zwycięstwo. Innymi słowy : wojsko nie obroni kraju nigdy, bo
                          > Ruskie i Niemce zawsze będą miec absolutną przewagę, nadzieja w tym
                          > tylko że wizja kosztów zwycięstwa odstraszy przeciwnika.


                          Owszem, jest taka koncepcja. Pod paroma wzgledami sluszna, niemniej krytyka tej
                          koncepcji, pochodzi z roku 1944.

                          Ani dzisiejsza armia rosyjska nie jest Armia Czerwona z 1944 roku, ani
                          dzisiejsza armia polska, nei jest armia gruzinska z 2008 r.

                          Nawet patrzac na papierowa przewage Rosji w lotnictwqie, sprawa zmienia kolor,
                          gdy wezmie sie pod uwage fakt, ze rosjanie maja zaledwie 300 sprawnych smaolotow
                          mysliwskich, ktorymi musza obstawic cale ogromne terytorium swojego kraju,m az
                          po wladywostok. Na ewnetualny front z Polska ile z nich przypadnie? A wezmy
                          jeszcze pod uwage roczny nalot godzin przecietnego rosyjskiego pilota,
                          kilkakrotnie mniejszy niz pilota polskiego (mimo ze i polskiego to mizeria w
                          porownaniu np. z takim pilotem amerykanskim), to zaczyna wychodzic wielka dziura
                          po stronie rosyjkiej. I tak dalej. Z Niemcami... coz, Niemcy sa w sytuacji
                          podobnej do Polski, mimo pozorow - w pojedynke nie potrafiliby sie obronic przed
                          niemal nikim, i nie zmienia tego Leopard 2A6. Czlogi to juz jak pancerniki w 2
                          w.s. Zmierzch.



                          Tyle że to
                          > gwarancje palcem na wodzie pisane. Na rzeczonym kursie wojskowym
                          > (przysposobieniu) polecono nam podręcznik pt "obrona Narodowa" pod
                          > redakcją Ryszarda Jakubczaka wydany przez "Bellonę". Ten podręcznik,
                          > co osobliwe zawiera pewne tezy dotyczące ewentualnego konfliktu.
                          > Wprost pisze się tam że potencjał gospodarczy naszych dwóch sąsiadów
                          > to 20-krotnoś naszego,

                          Tak ten pan napisal? Hm, to wyrzuc ten podrecznik do kosza. Jakim cudem 1,5 bln
                          rosyjskiego PKB jest wg niego 20 razy wieksze od 550 mld polskiego PKB????




                          więc w razie ewentualnej wojny regularne
                          > wojska można sobie wsadzic w dupę a okupacja to pewnik. I teraz:
                          > myśl jest taka: w razie wojny działac będzie partyzantka miejska
                          > takie coś jak AK lub iraccy terroryści i to ona ma zmiękczyc
                          > przeciwnika, plus może jeszcze jakaś pomoc aliancka. I całe to
                          > przysposobienie ma właśnie przysposobic nas do roli przyszłych,
                          > ewentualnych Akowców. I to jest nasza myśl strategiczna zawarta w
                          > podręczniku napisanym przez generała oraz sześciu pułkowników,
                          > zatwierdzonym przez MON. Więc błagam nie chrzań mi tu o
                          > nihilistycznych pacyfistach -skoro nawet nasze elity wojskowe nie
                          > wierzą w sens regularnych wojsk i co zatym idzie kosztownych
                          > zbrojeń

                          Powtarzam, zmien zrodla i nie czytaj świrów, dla ktorych 1,5 jest 20 razy
                          wieksze od 0,5.

                          • m_16 Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 28.07.09, 10:58
                            No i tak to jest jak się nie rozumie, albo mysli życzeniowo:

                            1. Nie wiem czy to były świry -mówię że autorem był generał i kilku
                            pułkowników. Czy możesz mi wyjawic swe kompetencje lub szarże które
                            pozwalają ci beztrosko olewac naszych strategów uznanych przez MON.
                            Owszem to mogą by idioci ( w istocie są nimi o tyle o ile uważają że
                            ta ich obrona terytyorialna coś zmieni) -ale z tego nie wynika że to
                            Ty jesteś kompetentny. Gadka typu wyrzuc podręcznik nie wystarcza -
                            a argumenty??
                            2. Może wyraziłem się nieprecyzyjnie - 20-krotnoś dotyczyła
                            potencjału militarnego a nie PKB. A liczy się może wielkośc budżetu
                            obronnego (my 10mld$ oni 60-70 jak pamiętam).
                            3. Niemcy też atakowali nas prawie całymi siłami odsłaniając się od
                            zachodu - i udało się. Jeśli zachód miałby nam udzieli pomocy to
                            wielkoś naszej armii i tak nie będzie miała większego znaczenia. Ale
                            niestety może nie udzielic (z uwagi na broń atomową - ty myślisz że
                            po co Anglicy i Francuzi zaczęli budowa swoje SLBM a latach 70
                            tych?? Bo byli przekonani że w razie taktycznego ataku jądrowego na
                            Europę amerykański prezydent nie zaryzykuje eskalacji mogącej
                            zniszczy wielkie miasta amerykańskie). Ale jeśli nie pomoże to z
                            owych 200 samolotów 250 znajdzie się tutaj. I tyle. A ruskie
                            samoloty są świetnie dostosowane do zadań myśliwskich na krótkie
                            dystanse.
                            3. Czołgi zmierzchem -litości -przestań patrze na wojnę z
                            perspektywy US army i jej wrogów z trzeciego świata. Mając przewagę
                            lotniczą można zrobi wiele -ale scenariusze o których mówimy
                            zakładają nas Niemców, Rosjan i 0 Amerykanów. Bo jak wliczymy
                            Amerykanów to w ogóle nie ma sensu rozważac naszego potencjału.
                            Podejrzewam ze piastujesz nadzieję że jak nasi inżynierowie zbudują
                            robocopa (projekt Tytan -dziwne że nam ma się uda gdy nie udalo się
                            Amerykanom z ich Land warrior) to ci goście będą naszą tajną bronią.
                            Bląd- owszem ukuto na zachodzie doktrynę zastępowania zagonów
                            pancernych kombinowanymi atakami lotniczymi ze wsparciem super
                            komandosów. Tyle że to zakłada osiągnięcie supremacji w powietrzu -
                            coś co będzie (dla nas) raczej trudne nawe gdyby Rosjanie nie mieli
                            zbyt wielu samolotów.
                            Podsumowując -cokolwiek zrobimy -niewele to pomoże. Jeśli do wojny
                            nie dojdzie -to nie ma sensu się zbroi. Ale gdyby miało do niej
                            dojśc to nasz los nie będzie zależał od nas chobysmy stanęli na
                            głowie. Nie należy miec złudzeń.
                            Z tej perspektywy wszelkie szczególnie intensywne "dozbrajania" mam
                            za formę samooszustwa stosowana prze tych co nie chcą zrozumia
                            naszej fundamentalnej słabości. Jeden tylko wielki program zbrojeń
                            wzbudziłby mo aplauz -pozyskanie atomicy. Ale musielibyśmy złamac
                            NPT. Nie mówiąc zresztą nic o tym, że idea atomowego pokoju jest
                            pewnym szaleństwem, choc osobisie nie mogę powstrzyma się przed jej
                            szatańskim urokiem :)
                            • bmc3i Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 28.07.09, 22:19
                              m_16 napisał:

                              > No i tak to jest jak się nie rozumie, albo mysli życzeniowo:
                              >
                              > 1. Nie wiem czy to były świry -mówię że autorem był generał i kilku
                              > pułkowników. Czy możesz mi wyjawic swe kompetencje lub szarże które
                              > pozwalają ci beztrosko olewac naszych strategów uznanych przez MON.
                              > Owszem to mogą by idioci ( w istocie są nimi o tyle o ile uważają że
                              > ta ich obrona terytyorialna coś zmieni) -ale z tego nie wynika że to
                              > Ty jesteś kompetentny. Gadka typu wyrzuc podręcznik nie wystarcza -
                              > a argumenty??
                              > 2. Może wyraziłem się nieprecyzyjnie - 20-krotnoś dotyczyła
                              > potencjału militarnego a nie PKB.
                              \


                              Nie, dwudziestokrotnosc dotyczyla w Twoim posice nie potencjalu militarnego,
                              lecz gospodarczego - czyli w najbardziej podstawowym ujeciu PKB.


                              A liczy się może wielkośc budżetu
                              > obronnego (my 10mld$ oni 60-70 jak pamiętam).



                              Nie, nie liczy sie wielkosc budzetu obrnnego, przynajmniej nie w pierwszym
                              rzedzie, a to dlatego, ze 3/4 tego budzetu to place, utrzymanie koszar i
                              mieszkan sluzbowych, i tym podobne wydatki. W kazdej armii swiata, a w rosyjkiej
                              w szczegolnosci. Rosjanie dopiero probuja to zmienic, co napotyka na ogromny
                              opor ze strony kadry oficerskiej.

                              > 3. Niemcy też atakowali nas prawie całymi siłami odsłaniając się od
                              > zachodu - i udało się. Jeśli zachód miałby nam udzieli pomocy to
                              > wielkoś naszej armii i tak nie będzie miała większego znaczenia. Ale
                              > niestety może nie udzielic (z uwagi na broń atomową - ty myślisz że
                              > po co Anglicy i Francuzi zaczęli budowa swoje SLBM a latach 70
                              > tych?? Bo byli przekonani że w razie taktycznego ataku jądrowego na
                              > Europę amerykański prezydent nie zaryzykuje eskalacji mogącej
                              > zniszczy wielkie miasta amerykańskie).


                              To oficjlany powod de Gaula, brytyjczycy mieli zupelnie inny powod.


                              Ale jeśli nie pomoże to z
                              > owych 200 samolotów 250 znajdzie się tutaj. I tyle. A ruskie
                              > samoloty są świetnie dostosowane do zadań myśliwskich na krótkie
                              > dystanse.

                              Naprawde? Z RCS-em 15 m2 w porownaniu do 1,5 m2 polskich F16? A jakies inne
                              parametry swiadczace o tym dostosowaniu? A moze jednak zabierzesz glos w sprawie
                              katastrofalnego poziomu wyszkolenia rosyjkich piilotow, co jest skutkiem ich
                              żalosnego wrecz nalotu?






                              > 3. Czołgi zmierzchem -litości -przestań patrze na wojnę z
                              > perspektywy US army i jej wrogów z trzeciego świata. Mając przewagę
                              > lotniczą można zrobi wiele -ale scenariusze o których mówimy
                              > zakładają nas Niemców, Rosjan i 0 Amerykanów.


                              Nie podejmuje rozmowy w co do tego, bo najpierw wysuwasz bzdurna teze o
                              rosyjskiej praktycznej przewadze powietrznej, a potem na tej podstawie wysuwasz
                              kolejna teze.


                              Bo jak wliczymy
                              > Amerykanów to w ogóle nie ma sensu rozważac naszego potencjału.
                              > Podejrzewam ze piastujesz nadzieję że jak nasi inżynierowie zbudują
                              > robocopa (projekt Tytan -dziwne że nam ma się uda gdy nie udalo się
                              > Amerykanom z ich Land warrior) to ci goście będą naszą tajną bronią.
                              > Bląd- owszem ukuto na zachodzie doktrynę zastępowania zagonów
                              > pancernych kombinowanymi atakami lotniczymi ze wsparciem super
                              > komandosów. Tyle że to zakłada osiągnięcie supremacji w powietrzu -
                              > coś co będzie (dla nas) raczej trudne nawe gdyby Rosjanie nie mieli
                              > zbyt wielu samolotów.
                              > Podsumowując -cokolwiek zrobimy -niewele to pomoże. Jeśli do wojny
                              > nie dojdzie -to nie ma sensu się zbroi. Ale gdyby miało do niej
                              > dojśc to nasz los nie będzie zależał od nas chobysmy stanęli na
                              > głowie. Nie należy miec złudzeń.

                              Ja proponuje odwrotną filozofie - zlikwidujmytswoja armie Jak nie bedziemy mieli
                              sil zbrojnych,. to nikt nas nie zaatakuje. W koncu mamy juz doswiadczenie w jej
                              wykonywaniu....


                              > Z tej perspektywy wszelkie szczególnie intensywne "dozbrajania" mam
                              > za formę samooszustwa stosowana prze tych co nie chcą zrozumia
                              > naszej fundamentalnej słabości.


                              Powiedz to Holendrom, czy Dunczykom, z kilkakrotnie mniejsza od Poslki
                              populacją, na dodatek posiadajacymi znnacznie korzystniejsza odPolski
                              lokalizacje geo-strategiczna, bo graniczacymi z samymi przyjaciółmi, a od 7 lat
                              zbrojacym sie na potege....



                              • m_16 Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 28.07.09, 23:32
                                1.Bo w pierwszym poście sie pomyliłem sprawdziłem we wzmiankowanej
                                książce ksiązce. Teza (o niemożności obrony kraju) jest atoli i tak
                                uzasadniona. przez nowe twierdzenie. Chcesz sprawdź: "Obrona
                                narodowa" R. Jakubczak "Bellona" 2004 s158 przypis -właściwie to od
                                razu należy poda źrródło właściwe: A> Targowski, S. Dronicz (red.)
                                Synteza wizji Polski Warszawa 2000 s.189
                                2. Tyle że jak znam życie koszta utrzymania armii rosyjskiej są
                                mniejsze niż naszej, mają raczej gorsze standarty.
                                3. Brytyjczycy mieli ten sam powód. W latach 70-tych Rosja
                                praktycznie wykluczyła możliwoś zrzucania na nią bomb przez bombowce
                                strategiczne w każdym razie tego typu co brytyjskie (rozwój obrony
                                przeciwlotniczej) Podpisano też układ ABM pozwalający Rosjanom na
                                niewielki system antyrakietowy. Jeśli postudiujesz histrię
                                brytyjskiego programu Polaris (oczywiście pocisk byłz US ale Angole
                                go zmodyfikowali) to się dowiesz, że w projektowaniu systemu brano
                                ściśle pod uwagę możliwości rosyjskiego ABM. Liczono że 100
                                rosyjskich antyrakiet zniszczy do 50 głowic. Jeden 16-pociskowy
                                okręt nosił 48 głowic, a obawiano się że trudno będzie mie zawsze na
                                morzu dwa, więc zdecydowanoi się wyda coś koło miliarda (!) funtów
                                na specjalny system zwany zabawnie"Chevaline". Polegało to na tym że
                                skasowano jedną z trzech głowic pocisku zastępujc ją złożonym
                                układem wabi, celów pozornych. A teraz pomyśl po cholerę robiono to
                                wszystko. Bo chciano miec cholerną pewnoś że uda się walnąc w Moskwę
                                nawet gdyby na atak Rosjan odpowiedzieli tylko Brytyjczycy. A
                                dlaczego dla tej pewności poświęcono tyl wysiłku i forsy??? Bo
                                wątpiono że amerykanie zawsze będą skłonni pomóc, gdy ruscy uderzą.
                                3. Z za dużym RCS-em ale i z większym pułapem oraz szybkością
                                maksymalną oraz większą zdolnością przy dużych prędkościach. Co do
                                wyszkolenia; sądzę że gdy będą chcieli nam dołoż znajdzie się forsa
                                i na to. Ponadto weź pod uwagę że tylko połowa z naszych samolotów
                                to f-16.
                                4. Nie rozumiem czemu twierdzisz że tezę o tym że czołgi nie są
                                przestarzałe uzasadniam stwierdzeniem o rosyjskiej przewadze
                                powietrznej. Niep[otrzebne mi tak mocne uzasadnienie. Zrozum -
                                lekceważenie czołgów możliwe jest tylko przy posiadaniu absolutnej
                                przewagi powietrznej i dużej ilości bombowców i mysliwców. Nawet
                                jeśli to nie rosjanie będą panowa w powietrzu to nie znaczy że
                                będziemy my. Jeśli nie będą mogli bombardowa naszych miast to będą
                                osłania swoje zagony pancerne. I walka rozstrzygnie się na dole.
                                Zresztą nie mamy tyle smart bombs by rozwalic ich wszystkich -
                                Rosjanie umieją tano produkowa czołgi - w każdym razie umieli.
                                Zresztą nadal chyba mają ich najwięcej na świecie.
                                5. Dania i Holandia to inna bajka bo jako mniejsze kraje potrzebują
                                zaznaczyc swoje miejsce w Nato. Nasz nie sta by wyrzuca kasę na
                                taką promocję Poza tym mogą mie inne powody -np chcie wesprzec swój
                                przemysł zbrojeniowy. Poza tym przykłady są chybione podług twoich
                                właśnych standardów: % PKB przeznaczony na wojsko w Danii to 1.3,
                                Holandii 1.65 Nasz to 1.95 Wrażenie intensywnych zbrojeń bierze się
                                stąd że ich procent to więcej niż nasz w terminach bezwzględnych
                                (realnej kasy). Mogą więcej przeznaczy na R&D. W istocie jednak
                                poświęcają temu jeszcze mniej uwagi niż my.

                                I nie nawołuję do likwidaji armii -ale każde działania powinne mie
                                rację w postaci realnego osiągalnego celu. Nie widzę by w naszej
                                sytuacji dodatkowy wkład coś dawał.
                                • m_16 Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 28.07.09, 23:38
                                  Ech "standardy" rzecz jasna, przepraszam za dysleksję.
                                • bmc3i Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 29.07.09, 01:12
                                  m_16 napisał:

                                  > 3. Brytyjczycy mieli ten sam powód. W latach 70-tych Rosja
                                  > praktycznie wykluczyła możliwoś zrzucania na nią bomb przez bombowce
                                  > strategiczne w każdym razie tego typu co brytyjskie (rozwój obrony
                                  > przeciwlotniczej) Podpisano też układ ABM pozwalający Rosjanom na
                                  > niewielki system antyrakietowy. Jeśli postudiujesz histrię
                                  > brytyjskiego programu Polaris (oczywiście pocisk byłz US ale Angole
                                  > go zmodyfikowali) to się dowiesz, że w projektowaniu systemu brano
                                  > ściśle pod uwagę możliwości rosyjskiego ABM. Liczono że 100
                                  > rosyjskich antyrakiet zniszczy do 50 głowic.


                                  przepraszam, ale to sa wierutne bzdury, ze zrodel typu NIE, w najlepszym
                                  przypadku "fakty onetowe" - cokolwiek napiszesz, i na jakiegokolwiek generala
                                  sie nie powolasz.


                                  Sowieci nigdy nie mieli wiecej niz 64 pociski w moskiewskim ABM, plus 36 glowic
                                  w rezerwie. W najlepszym, w przypadku najbardizej optymistycznych zalozen,
                                  oceniali ze caly system nie jest w stanie przechwycic wiecej niz osiem -
                                  powtarzam - nie jest w stanie przechwycic wiecej niz osiem pociskow, a wobec
                                  systemow MIRV czuli sie bezbronni. To wlasnie m.in. skłoniło ich do zawarcia z
                                  Amerykaniami ukladu ABM

                                  W 1975 roku, zarzadzenie Rady Misnitrow ZSRR wprowadzajace kolejna juz
                                  modsernizxacje systemu A-35 (System A-35M), zakladalo ze zmieniony system
                                  powinien być zdolny do przechwycenia jedynie pojedynczego pocisku
                                  balistycznego z kilkoma głowicami wcelowywanymi w ten sam punkt (a wiec MRV, a
                                  nie MIRV) i penetration aids, zamiast kilku pocisków
                                  .

                                  A to jest rok 1975..... przy o niebo bardziej juz zawanasowanej technologii ABM,
                                  niz pierowtny systemu A-35, ktory wg ciebie ,mialby przechwycic 50 zachodnich
                                  pociskow balistycznych,l ups, przepraszam - 50 glowic... Sytuacji tej zasadniczo
                                  nie zmienilo nawet wprowadzenie w latach 90-tych ub.w. wspolczensego juz systemu
                                  antybalistcyznego A-135.


                                  Cos ci doradze - na przyslzosc badz ostrozniejszy i uwazaj co piszesz, zwlaszcza
                                  w internecie, bo nigdy nie wiesz czym sie w zyciu zajmuje i jaka wiedza
                                  dysponuje aktualny interlokutor.



                                  Jeden 16-pociskowy
                                  > okręt nosił 48 głowic, a obawiano się że trudno będzie mie zawsze na
                                  > morzu dwa, więc zdecydowanoi się wyda coś koło miliarda (!) funtów
                                  > na specjalny system zwany zabawnie"Chevaline". Polegało to na tym że
                                  > skasowano jedną z trzech głowic pocisku zastępujc ją złożonym
                                  > układem wabi, celów pozornych. A teraz pomyśl po cholerę robiono to
                                  > wszystko. Bo chciano miec cholerną pewnoś że uda się walnąc w Moskwę
                                  > nawet gdyby na atak Rosjan odpowiedzieli tylko Brytyjczycy. A
                                  > dlaczego dla tej pewności poświęcono tyl wysiłku i forsy??? Bo
                                  > wątpiono że amerykanie zawsze będą skłonni pomóc, gdy ruscy uderzą.


                                  Znowu fantazjujesz - amerykanie zrobili dokladnie to samo - to znaczy ze Ci z
                                  kolei na kogo liczyli?

                                  A tak juz bez ironii - to czasy gdy Sowiecie posiadajac juz moskiewski system
                                  ABM, rozpoczynali prace nad systemem Aurora. Narodowym systemem obrony
                                  antybalistczenej, obejmujacej caly kraj. Taki odpowiednik amerykanskiego SDI,
                                  tyle ze chronologicznie wcześniejszy. Zachod oczywiscie wiedzial wowczas o tym,
                                  w przeciwienstwioe do 99,99999999% Polakow dzisiaj, nie znal natomiast jego
                                  mozliwosci. Tzn, przyszlych, bo aurora nigdy nie wyszla poza faze koncepcyjną.
                                  Stad poczul sie zagrozony w mozliwosciach swojej odpowiedzi, wiec obok MIRV
                                  wprowadzil takze "penetration aids".


                                  > 3. Z za dużym RCS-em ale i z większym pułapem oraz szybkością
                                  > maksymalną oraz większą zdolnością przy dużych prędkościach.

                                  To nie lata wojny koreanskiej..... Dzisiaj licza sie inne rzeczy. Polska wersja
                                  F-16 zabije taki Su-27 samymi systemami WRE, nie mowiac juz o systemach
                                  samoobrony Block 52+, jak AN/ALE-50.

                                  Nie dawniej jak kilka miesiecy temyu, szef lotnictywa Rosji naszekal, ze
                                  Lotnictwo NATO wylaczy z ewentualnej wojny lotnictwo Rosji w aktualnym
                                  ksztalcie, samymi systemami WRE. Bez walki.



                                  Co do
                                  > wyszkolenia; sądzę że gdy będą chcieli nam dołoż znajdzie się forsa
                                  > i na to.

                                  Pilotow szkoli sie latami, a nie tygodniami...


                                  Ponadto weź pod uwagę że tylko połowa z naszych samolotów
                                  > to f-16.


                                  Jedyne co Polska ma wrecz tragiczne, uragajace wszelkim cywilizowanym normom we
                                  wspolczesnym swiecie, to rakietowe systemy PLOT, w calosci oparte na technologii
                                  z lat 70-tych. Tylko polska Marynarka WOjenna prezentuje jeszcze koszmarniejszy
                                  poziom. Ale Flota Baltycka Rosji nie odbiega od tego poziomu rowniez. Tym
                                  niemniej, sprawa krytyczna dla obrony Polski sa zakupy nowych systemów SAM.
                                  ktytyczna, bo bez takich nowoczesnych systemow, polskie samoloty moga zostac
                                  zniszczone na lotniskach. Nie przez rosyjskie samoloty jednak, lecz przez
                                  pociski balistyczne startujace z Obwodu Kaliningradzakiego i Bialorusi.

                                  Gdzies tam publikowalem swoje wyliczneia ile baterii SAM Polska potrzebuje dla
                                  zapewnienia sobie bezpieczenstwa przeciwbalistycznego oraz neutralizacji
                                  zagrozenia ze strony pociskow manerwujacych , itp. 20 - liczac za wzorzec
                                  konfiguracje amerykanskiej baterii Patriot (choc kazdy kraj moze sobie dowolnie
                                  konfigurowac jednostkę tego rodzaju). Kilkanascie tygodni pozniej, jedeno z
                                  polskich wydawnictw militarnych, powolujac sie na MON, podalo ze Polska
                                  potrzebuje 20-22 baterii dla bezspieczenstwa calego kraju. Taki system, to
                                  wydatek rzedu 5 - 8 mld dolarow, czyli najwiekszy program militarny w historii
                                  Polski. Ale te 5 -8 mld dol na sprzert wojskowy, zwlaszcza jesli mowimy o
                                  systemie tak krytycznym dla bezpieczenstwa panstwa jako takiego oraz fizycznej
                                  egzystencji calego narodu,, to nie jest kwota zwlajaca z nog, zwlaszcza ze rok w
                                  rok Polska wydaje z budzetu panstwa na KRUS, 5-10 mld dolarow, w zaleznosci od
                                  konkretnego kursu dolara.


                                  > 4. Nie rozumiem czemu twierdzisz że tezę o tym że czołgi nie są
                                  > przestarzałe uzasadniam stwierdzeniem o rosyjskiej przewadze
                                  > powietrznej. Niep[otrzebne mi tak mocne uzasadnienie. Zrozum -
                                  > lekceważenie czołgów możliwe jest tylko przy posiadaniu absolutnej
                                  > przewagi powietrznej i dużej ilości bombowców i mysliwców. Nawet
                                  > jeśli to nie rosjanie będą panowa w powietrzu to nie znaczy że
                                  > będziemy my. Jeśli nie będą mogli bombardowa naszych miast to będą
                                  > osłania swoje zagony pancerne. I walka rozstrzygnie się na dole.
                                  > Zresztą nie mamy tyle smart bombs by rozwalic ich wszystkich -
                                  > Rosjanie umieją tano produkowa czołgi - w każdym razie umieli.
                                  > Zresztą nadal chyba mają ich najwięcej na świecie.

                                  nie specjalizuje sie w broni pancernej akurat, ale nie dalej jak wczoraj, lub
                                  przedwcozraj, jeden z forumowiczow - bodajrze kapitan.kirk ilustrowal na forum
                                  porownanie polskich i rosyjskich sił pancernych. Na ladzie rowniez nie wyglada
                                  to tak rozowo dla Rosjan.


                                  > 5. Dania i Holandia to inna bajka bo jako mniejsze kraje potrzebują
                                  > zaznaczyc swoje miejsce w Nato.

                                  No prosze, w takim razie taki Luksemburg jeszcze bardziej potrzebuje pokazac sie
                                  propagandowo....


                                  Nasz nie sta by wyrzuca kasę na
                                  > taką promocję



                                  Jasne, lepiej wyrzucac rok w rok w błoto... oops przepraszam, na KRUS, tyle samo
                                  co caly budzet MON.


                                  Poza tym mogą mie inne powody -np chcie wesprzec swój
                                  > przemysł zbrojeniowy. Poza tym przykłady są chybione podług twoich
                                  > właśnych standardów: % PKB przeznaczony na wojsko w Danii to 1.3,
                                  > Holandii 1.65 Nasz to 1.95 Wrażenie intensywnych zbrojeń bierze się
                                  > stąd że ich procent to więcej niż nasz w terminach bezwzględnych
                                  > (realnej kasy).


                                  Ich procenty bira sie z ;epszego wykroztstania tej kasy. Nie marnuja srodkow na
                                  zbedne etaty, i utrzymani


                                  Mogą więcej przeznaczy na R&D. W istocie jednak
                                  > poświęcają temu jeszcze mniej uwagi niż my.



                                  I dlatego holenderskie czy hiszpanskie okr
                                  • bmc3i cd 29.07.09, 01:18
                                    zabraklo znakow w poprzednim poscie.

                                    Dokoncze jeszcze o tych krajach zachodnich.
                                    Te propwagandowe jedynie wg Ciebie dzialania Holandii, jak rozumiem rowniez np.
                                    Hiszpani, to na przyklad stal,e uczestnictwo w amerykanskich testach
                                    antybaliostcyznych na Pacyfiku okrętów holenderskich i hiszpanskich...
                                  • m_16 Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 29.07.09, 11:04
                                    1.Rozumiem że jesteś arogantem -jest takich wielu- problem w tym że
                                    moje źrodła to nie NIE:

                                    jest to wprawdzie wikipedia ale angielska i cytująca bardziej
                                    rzetelne publikacje:

                                    en.wikipedia.org/wiki/Chevaline
                                    (
                                    zobacz szczególnie drugi rozdział -gdzie w prost stwierdza się to co
                                    powiedziałem)
                                    Mam prośbę przeczytaj ten ARTYKUŁ. wiem że masz problem z uznaniem
                                    swoich ograniczeń ale tym razem najpierw przeczytaj potem pieprz.

                                    A teraz mój drogi arogancki przyjacielu pomyśl chwilę: co zrobił
                                    traktat ABM? Ograniczył liczbe antyrakiet do 100- nieważne że
                                    aktualny system A -35 mógł zniszczy tylko kilka. Nowa generacja
                                    mogła zniszczy do 50 głowic przy racjonalnym założeniu 2rakiety na
                                    głowicę. I przeciwko temu projektowano brytjski deterrent force. I
                                    zachowaj swoje protekcjonalne uwagi dla siebie. Jak za razie to ja
                                    tutaj cytujeę żrodła wraz z przypisami a ty głownie pieprzysz tezami
                                    bez dowodów.
                                    W latach 70-tych Amerykanie "nie robili tego samego" tj nie zbroili
                                    pocisków w wabie . Poseidony przenosiły do 14 głowic i zero pomocy
                                    penetracyjnych. Pierwszy system wabiów "antelope" porzucono bardzo
                                    szybko. Mo że miały je minutemany ale tylko niektóre znich (zobacz
                                    hasło minuteman III na missile threat). Tyle że jedna z koncepcji
                                    amerykańskiehgo ataku wyprzedzeniowego zakładała zniszczenie
                                    przywództwa politycznego w Moskwie w nadziei że reszta kraju się
                                    podda. Do tego mógł służy rzeczony system. Szło o gwarancję szybkiej
                                    destrukcji przywóddztwa politycznego by nie nadszedł rozkaz
                                    kontrataku.
                                    2. Niestety musiałbyś mi prwcyzyjnie wyłożyc jakim cudem zwrotnoś i
                                    szybkoś przestały się liczy w walce powietrzneej. Powodzenia! Wiem
                                    że Su-27 mooże (czy mógł) namierz jednocześnie tylko jeden cel.
                                    Pytanie czy będzi to mie znaczenie gdy będzie ich więcej. W czasie
                                    drugiej wojny Rosjanie szkolili pilotów tygodniami i jakoś się udało
                                    cho z ogromnymi statami wygrali.

                                    3. Fajnie że wierzysz w patrioty, ale nikt raczej nie wątpi że
                                    rosyjskie S-300 i S-400 są lepsze. co jak będą podążaly za
                                    jednostakami pancernymi jako osłona??? co do patriotów to
                                    przypominam że ich skutecznoś kjest kontrowersyjna zwłaszcza że
                                    rosjania mogą próbowa skonstruowa głowice manewrujące.
                                    4. Nie interesuje mnie co napisał kirk jeśli nie mogę tego
                                    przeczytac. Dowody nie tezy.
                                    5. Końcówka o Holandii i Danii to czysta Demagogia. Luksemburg i tak
                                    nie może mie silnej armii, zaś stwierdzając że dwa pierwsze kraje
                                    lepiej wykorzystują swoje wydatki podwżasz swój wcześniejszy
                                    argument że to PKB jest istotny.

                                    • bmc3i Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 29.07.09, 12:02
                                      m_16 napisał:

                                      > 1.Rozumiem że jesteś arogantem -jest takich wielu- problem w tym że
                                      > moje źrodła to nie NIE:
                                      >
                                      > jest to wprawdzie wikipedia ale angielska i cytująca bardziej
                                      > rzetelne publikacje:
                                      >
                                      > en.wikipedia.org/wiki/Chevaline
                                      > (
                                      > zobacz szczególnie drugi rozdział -gdzie w prost stwierdza się to co
                                      > powiedziałem)
                                      > Mam prośbę przeczytaj ten ARTYKUŁ. wiem że masz problem z uznaniem
                                      > swoich ograniczeń ale tym razem najpierw przeczytaj potem pieprz.
                                      >
                                      > A teraz mój drogi arogancki przyjacielu pomyśl chwilę: co zrobił
                                      > traktat ABM? Ograniczył liczbe antyrakiet do 100- nieważne że
                                      > aktualny system A -35 mógł zniszczy tylko kilka. Nowa generacja
                                      > mogła zniszczy do 50 głowic przy racjonalnym założeniu 2rakiety na
                                      > głowicę. I przeciwko temu projektowano brytjski deterrent force. I
                                      > zachowaj swoje protekcjonalne uwagi dla siebie. Jak za razie to ja
                                      > tutaj cytujeę żrodła wraz z przypisami a ty głownie pieprzysz tezami
                                      > bez dowodów.


                                      * Oleg Bukharin, Timur Kadyshev, Eugene Miasnikov, Pavel Podvig: Russian Strategic Nuclear Forces. The MIT Press i Moscow Institute of Physics and Technology 2004. ISBN 0262661810.

                                      * United States Department of Defense: Soviet Military Power, 1986
                                      • m_16 Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 29.07.09, 13:27
                                        Super, źródło numer 2 już sprawdziłem.. i nic tam nie widzę. Chyba
                                        że coś mi się pomyliło. Bo polecałeś mi to:

                                        www.fas.org/irp/dia/product/smp_index.htm
                                        czy raczej to:

                                        www.fas.org/irp/dia/product/smp_86_ch3.htm
                                        nieprawdaż???
                                        Co prawda raporty firmuje DIA, ale ona jak rozumiem ściśle i
                                        bezpośrednio podlega DOD, więc zakładam że o tym mówiłeś -jeśli nie
                                        popraw mnie.
                                        Tyle że nie widzę tam nic co by negowało moje twierdzenia, Owszem
                                        dopiero w 89 wyposażono ABM w 100 interceptorów ale mojeźrodło
                                        wskazuje że brytjscy planiści projektowali system uwzględniając
                                        maksymalne przyszłe możliwości jego lub jego następcy.
                                        Dodatkowo cytowane raporty potwierdzają żę ABM dopuścił setkę
                                        interceptorów jako limit.

                                        Co do Podviga to uznaję autorytet gościa ale książki nie czytałem
                                        (choc chciałem). Przeszukuję jego stronę internetową. Nie wiem
                                        wszelako czego chcesz dowieś. Że A-35 mogł zestrzeli kilka głowic.
                                        OK zgoda. Ale jak mówiłem brytyjski deterrent nie miał radzi sobie
                                        tylko z nim.
                                        • bmc3i Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 29.07.09, 13:43
                                          Trzeba umiec szukac.

                                          Tu masz na tacy, jesli sam nie potrafisz poslugiwac sie googlami

                                          books.google.com/books?id=CPRVbYDc-7kC&printsec=frontcover&dq=eugene+Miasnikov,+Pavel+Podvig:+Russian+Strategic+Nuclear+Forces&hl=pl
                                          str. 412 - 420
                                          • m_16 Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 29.07.09, 14:21
                                            Super dzięki tyle że nadal nic z tego nie wynika. Owszem dostępne w
                                            latach 70 systemy mogły może poradzi sobie z kilkoma głowicami, ale
                                            to nie był pułap. W dostępbnych fragmentach mówi się o Aurorze A-35
                                            ale nie o A-135. Nadto na stronie 415 wyrażnie wspomina się o
                                            limicie 100 antyrakiet nałożonym przez układ z 1972 roku.
                                            • bmc3i Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 29.07.09, 14:29
                                              m_16 napisał:

                                              > Super dzięki tyle że nadal nic z tego nie wynika. Owszem dostępne w
                                              > latach 70 systemy mogły może poradzi sobie z kilkoma głowicami, ale
                                              > to nie był pułap. W dostępbnych fragmentach mówi się o Aurorze A-35

                                              Aurora to system obrony narodowej, calego zsrr, a nie moskwy, i nigdy nie powstala


                                              > ale nie o A-135.


                                              A-135 to najnowszy, obecny system. No chyba ze twierdzisz ze stary A-35 mial
                                              wieksze mozliwosci....



                                              Nadto na stronie 415 wyrażnie wspomina się o
                                              > limicie 100 antyrakiet nałożonym przez układ z 1972 roku.

                                              A gdzie ja twierdzilem cos innego? Pisze tylko ze nigdy nie mieli 100
                                              rozmieszcoznych pociskow.

                                              A'propos - co z w koncu z ta zdolnosci moskiewskiego ABM, do zniszczenia 50
                                              brytyjskich pociskow?
                                              • m_16 Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 29.07.09, 14:58
                                                Oczywiście że nie twierdzę że A-35 był lepszy, Alejeśliby A-135 był
                                                zdolny przechwyci 50 GłOWIC to uprawdopodobniałoby to tezę że
                                                brytyjczycy się tego właśnie bali. Ale nawet jeśli nie jest w stanie
                                                tego zrobi to teza jest dalej uprawniona

                                                Co to znaczy: Nie mieli nigdy 100 rakiet?? wtedy nie mieli, od co
                                                najmniej 19994 roku mają : A-135 to 32 "gorgony" i 68 "gazel".
                                                Jakkolwiek by może i on może zniszczy jeno pojedyncze głowice. Tyle
                                                tylko że raz jeszcze powtórzę nieważne co planowali Rosjanie, lecz
                                                czego spodziewali się brytyjczycy.
                                                • bmc3i Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 29.07.09, 15:08
                                                  m_16 napisał:

                                                  > Oczywiście że nie twierdzę że A-35 był lepszy, Alejeśliby A-135 był
                                                  > zdolny przechwyci 50 GłOWIC to uprawdopodobniałoby to tezę że
                                                  > brytyjczycy się tego właśnie bali. Ale nawet jeśli nie jest w stanie
                                                  > tego zrobi to teza jest dalej uprawniona
                                                  >
                                                  > Co to znaczy: Nie mieli nigdy 100 rakiet?? wtedy nie mieli, od co
                                                  > najmniej 19994 roku mają : A-135 to 32 "gorgony" i 68 "gazel".

                                                  Nic z tego. Nie maja. lacznie maja rozmieszczone 64 pociski 51T6 i 53T6


                                                  > Jakkolwiek by może i on może zniszczy jeno pojedyncze głowice. Tyle
                                                  > tylko że raz jeszcze powtórzę nieważne co planowali Rosjanie, lecz
                                                  > czego spodziewali się brytyjczycy.

                                                  Na pewnoi nie tego, ze amerykanie zostawia ich na lodzie. Na szczescie
                                                  brytyjczycy sa jak wspolczesni izraelczycy.


                                                  • m_16 Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 29.07.09, 15:17
                                                    Tego co myśleli brytyjczycy nie możesz wiedziec. O tym właśnie
                                                    dyskutujemy. znów tezy nie dowody.

                                                    Co do źródeł wskazujących że jednak 100 rakiet to proszę:

                                                    www.missilethreat.com/missiledefensesystems/id.7/system_detail.asp

                                                    Jakkolwiek pisza tam i to: że A -135 może zniszczy nie więcej niż
                                                    jedną głowicę.
                                                  • bmc3i Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 29.07.09, 15:19
                                                    m_16 napisał:

                                                    > Tego co myśleli brytyjczycy nie możesz wiedziec. O tym właśnie
                                                    > dyskutujemy. znów tezy nie dowody.
                                                    >
                                                    > Co do źródeł wskazujących że jednak 100 rakiet to proszę:
                                                    >
                                                    > www.missilethreat.com/missiledefensesystems/id.7/system_detail.asp
                                                    >

                                                    Claremont Institue to nie jest najpowazniejsze zrodlo

                                                    > Jakkolwiek pisza tam i to: że A -135 może zniszczy nie więcej niż
                                                    > jedną głowicę.

                                                  • m_16 Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 29.07.09, 15:29
                                                    O a co nim wg Ciebie jest?? To amerykańska konserwa, raczej
                                                    militarystyczna. Znaczy na pewno coś przekłamują ale są zorientowani
                                                    w temacie. Mają motywację by wiedzie wszystko najdokładniej.
                                                  • bmc3i Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 29.07.09, 15:45
                                                    m_16 napisał:

                                                    > O a co nim wg Ciebie jest??

                                                    Fachowe, papierowe ksiazki, ktorych autorzy analizuja bezposrednio dokumenty



                                                    To amerykańska konserwa, raczej
                                                    > militarystyczna. Znaczy na pewno coś przekłamują ale są zorientowani
                                                    > w temacie. Mają motywację by wiedzie wszystko najdokładniej.
                                                  • m_16 Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 29.07.09, 15:59
                                                    Na pewno przeczytam Podviga teraz gdy mam do niego dostęp, ale
                                                    obawiam się że może on nie udzieli odpowiedzi na wszystkie
                                                    interesujące kwestie. Zbrojenia artomowe okrywa płszcz
                                                    dezinformacji -jest wiele sprzecznych wersji tych samych faktów.
                                                    Wszelako nie wiem czemu relacja Claremont miała by w punkcie ilosci
                                                    rakiet ABM niewiarygodna?? Poza tym skoroPdvig jest wiarygodny to
                                                    dlaczego to miałoby nie by prawdą:

                                                    russianforces.org/blog/2005/10/moscow_abm_interceptor_sites.shtml

                                                    Najpierw podaje liczbę 68 ale potem stwierdza że to tylko rakiety
                                                    krótkiego zasięgu i że są jeszcze 32 rakiety dłuższego.
                                                  • bmc3i Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 29.07.09, 16:02
                                                    m_16 napisał:

                                                    > Na pewno przeczytam Podviga teraz gdy mam do niego dostęp,
                                                    Najlepiej po prostu kupic. Bo w internetowym podgladzie nie ma wielu stron.

                                                    www.amazon.com


                                                    ale
                                                    > obawiam się że może on nie udzieli odpowiedzi na wszystkie
                                                    > interesujące kwestie. Zbrojenia artomowe okrywa płszcz
                                                    > dezinformacji -jest wiele sprzecznych wersji tych samych faktów.
                                                    > Wszelako nie wiem czemu relacja Claremont miała by w punkcie ilosci
                                                    > rakiet ABM niewiarygodna??

                                                    Bo nie maja dostepu do danych.


                                                    Poza tym skoroPdvig jest wiarygodny to
                                                    > dlaczego to miałoby nie by prawdą:
                                                    >
                                                    > russianforces.org/blog/2005/10/moscow_abm_interceptor_sites.shtml
                                                    >
                                                    > Najpierw podaje liczbę 68 ale potem stwierdza że to tylko rakiety
                                                    > krótkiego zasięgu i że są jeszcze 32 rakiety dłuższego.


                                                    Prawda jest taka, ze ze rozmieszcozne jest tylko tyle rakiet ile ci napisalem.
                                                    Jest roznica pomiedzy rozmieszczeniem, a posiadaniem. W posiadaniu USA, jest
                                                    nawet kilka MX-ów.

                                                  • m_16 Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 29.07.09, 16:12
                                                    A Podvig ma dostęp??? Uwaga nie pytam czy "miał", al e czy ma?? :)
                                                    Claremont też może mie jakiegoś "weterana".

                                                    Wybacz ale znów nie przeczytałeś: tekst sugerował jasno że chodzi o
                                                    rakiety w wyrzutniach. Tam były lokacje z ilością rakiet umieszczoną
                                                    w każdej.
                                                  • bmc3i Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 29.07.09, 16:21
                                                    m_16 napisał:

                                                    > A Podvig ma dostęp??? Uwaga nie pytam czy "miał", al e czy ma?? :)
                                                    > Claremont też może mie jakiegoś "weterana".
                                                    >
                                                    > Wybacz ale znów nie przeczytałeś: tekst sugerował jasno że chodzi o
                                                    > rakiety w wyrzutniach. Tam były lokacje z ilością rakiet umieszczoną
                                                    > w każdej.


                                                    Claremont - podobnie jak FAS zrezsta - bazuje glownie na ksiazkach pisanych
                                                    przez innych. jako takie, jest zrodlem z ktorejs reki. A zawsze lepiej jest
                                                    czerpac informacje z pierwszej reki, bezposredni z dokumentow. Jeslic zytasz
                                                    ksiazki Polmara, Zimmermana, czy chocby Podwiga nawet, widzisz odniesienia do
                                                    konkretnych dokumentow,> wiesz ze Polamr przeprowadzil ile osobistych romozow z
                                                    poszczegolnymi kjostruktorami, czy szefami projrktow. FAS czy Claremont jedynnie
                                                    odtwarzaja prace innych. A w takiej sytuacji o nieaktualnosc danych bardzo latwo.
                                                  • m_16 Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 29.07.09, 16:31
                                                    By może ale w tym wypadku Podvig co prawda w źródle internetowym
                                                    ale jednak potwierdza informację ze strony Claremontu a tylko o to
                                                    mi chodziło.
                                    • bmc3i Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 29.07.09, 12:50
                                      m_16 napisał:

                                      > 1.Rozumiem że jesteś arogantem -jest takich wielu- problem w tym że
                                      > moje źrodła to nie NIE:
                                      >
                                      > jest to wprawdzie wikipedia ale angielska i cytująca bardziej
                                      > rzetelne publikacje:
                                      >
                                      > en.wikipedia.org/wiki/Chevaline



                                      Ten artykul jest pelen bzdur i nieuźródłowionych tez. W duzej mierze "original
                                      research", co zreszta zostalo mu wytkniete juz w samym artykule. Podalem Ci w
                                      poscie wyzej literature do zapoznania sie z tematem, sowieckiego systemu ABM.
                                      Tak rosyjska (anglojezyczne wydanie rosyjskiej publikacji o charakterze niemal
                                      encyklopedycznym)), i zrodla amerykanskeigo departamentu Obrony.

                                      • m_16 Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 29.07.09, 13:39
                                        Zgadza się brakuje przypisów ale jest potęzna papierowa
                                        bibliografia.
                                        I jakich bzdur??
                                        Co innego nieuzasadniona teza co innego bzdura.

                                        To że ABM treaty zakazał większej ilości antyrakiet niż 100 jest
                                        faktem. A to wspiera tezę że faktycznie myślano o uderzeniu na Rosję
                                        pod tym kątem. A twoje publikacje czego dowodzą? Czy negują którąś z
                                        tez owego artykułu. Uwaga ja nie twierdzę żę A-35 mógł zestrzeli 50
                                        głowic, ja twierdzę że brytyjski deterrent planowany był na
                                        pokonanie jego następcy zdolnego do czegoś takiego. Sam fakt
                                        powstania Schevaline jest poza dyskusją, a czym innym tłumaczy
                                        powstanie takiego systemu jak nie takim właśnie planem???
                                        • bmc3i Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 29.07.09, 13:48
                                          m_16 napisał:

                                          > Zgadza się brakuje przypisów ale jest potęzna papierowa
                                          > bibliografia.
                                          > I jakich bzdur??
                                          > Co innego nieuzasadniona teza co innego bzdura.
                                          >
                                          > To że ABM treaty zakazał większej ilości antyrakiet niż 100 jest
                                          > faktem. A to wspiera tezę że faktycznie myślano o uderzeniu na Rosję
                                          > pod tym kątem. A twoje publikacje czego dowodzą? Czy negują którąś z
                                          > tez owego artykułu. Uwaga ja nie twierdzę żę A-35 mógł zestrzeli 50
                                          > głowic, ja twierdzę że brytyjski deterrent planowany był na
                                          > pokonanie jego następcy zdolnego do czegoś takiego. Sam fakt
                                          > powstania Schevaline jest poza dyskusją, a czym innym tłumaczy
                                          > powstanie takiego systemu jak nie takim właśnie planem???


                                          Traktat ABM ograniczym liczbe pociskow i baz. Sowieci jednak nigdy nie mieli 100
                                          rozmieszcoznych pociskow, natyomiast bzdura jest zdolnosc moskiewskiego abm do
                                          zniszczenia glowic 48 pociskow. Nawet sowieci nigdy nie planowali tak duzej
                                          skutecznosci.


                                          "A single Resolution class submarine with 16 Polaris missiles would throw a
                                          total of 48 warheads, and with ABMs the USSR would be fairly confident that they
                                          could safely afford to shrug off such an attack"


                                          Co to ma byc, skad autorzy wzieli taka teze? Z podanych w bibliografii zrodel?
                                          Watpie, a jesli tak, to te zrodla sa o kant tylka rozbicx.

                                          • m_16 Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 29.07.09, 14:11
                                            Sam się rozbij :) Ta strona nie ma przypisów ale jak rozumiem jest
                                            również autorytatywna, bo obsłyugiwana przez speców. Potwierdza
                                            pośrednio moje tezy:

                                            nuclearweaponarchive.org/Uk/UKArsenalDev.html
                                            Jeśli się nie bierze pod uwagę zwiększonej możliwości zestrzeliwania
                                            RV przez wroga to po co bombardowa jego stolicę 64 celami pozornymi
                                            (wespół z 32 głowicami) NIE LICZĄC WABI.

                                            Co do tego że ABM miał nie nałoż ograniczeń co do ilości
                                            interceptorów, raz jeszcze:
                                            www.fas.org/irp/dia/product/smp_86_ch3.htm
                                            Przeczytaj ostatnie zdanie drugiego akapitu rozdziału "Ballistic
                                            missile defense".

                                        • bmc3i Skoro lubisz wikipedie 29.07.09, 14:39
                                          pl.wikipedia.org/wiki/Moskiewski_system_antybalistyczny
                                          • m_16 Re: Skoro lubisz wikipedie 29.07.09, 14:49
                                            Super ale do naszej dyskusji nie wprowadza to jak widzę nic nowego.
                                            A-35 nie był zdolny przechwyci wielu głowic. Ale nieznane są
                                            możliwości A-135. Ponadto dla mojej tezy nie jest ważne jak potęznym
                                            widzieli moskiewski ABM Rosjanie, ale jakim widzieli go brytyjczycy
                                            i to w idzieli w przyszlości. Jeśliby nie myslkano w tensposób to po
                                            co by w ogóle wprowadza penetration aids. Przecież kilka straconych
                                            głowic to nie problem. Wida brano pod uwagę przyszłe scenariusze,
                                            obawiano się rosyjskiej techniki (może przesadnie) i nie ufano sza
                                            bardzo sojusznikom.
                                            • bmc3i Re: Skoro lubisz wikipedie 29.07.09, 14:57
                                              m_16 napisał:

                                              > Super ale do naszej dyskusji nie wprowadza to jak widzę nic nowego.
                                              > A-35 nie był zdolny przechwyci wielu głowic. Ale nieznane są
                                              > możliwości A-135. Ponadto dla mojej tezy nie jest ważne jak potęznym
                                              > widzieli moskiewski ABM Rosjanie, ale jakim widzieli go brytyjczycy
                                              > i to w idzieli w przyszlości. Jeśliby nie myslkano w tensposób to po
                                              > co by w ogóle wprowadza penetration aids. Przecież kilka straconych
                                              > głowic to nie problem. Wida brano pod uwagę przyszłe scenariusze,
                                              > obawiano się rosyjskiej techniki (może przesadnie) i nie ufano sza
                                              > bardzo sojusznikom.


                                              To sie nazywa rozwoj technologiczny. Amerykanie w przeciwienstwie do Rosjan
                                              projektuja swoje pociski balistcyzne z zalozeniem ze maja pelnic sluzbe przez
                                              dziesieciolecia, w trakcie ktorych wiele moze sie zmienic.

                                              Sowieckli system anthybalistcyzny istnial, wiec nalezalo dazyc do
                                              zminimalizowanie zadanych przez niego strat. W kazdy mozliwysposob. Gdy admiral
                                              Arleigh Bukre zaczynal tworezyc amerykanski morski system baistyczny, mial 270
                                              celow na teresnie zsrr. odjal od tego 20 % na awarie, 30% na straty zadane przez
                                              moskiewski abm, a to co wyszlo pomnozyl przez dwa. W ten sposobv utworzyl florte
                                              41 for freedom - 41 strategicznych atomowych okretow podwodnych z 16 pociskami
                                              kazdy. Co nie oznacza wcale, ze moskiewski abm, byl w stanie zniszczyc 81
                                              amerykanskich glowic.

                                              • m_16 Re: Skoro lubisz wikipedie 29.07.09, 15:14
                                                Zgoda, ale to znaczy że jednak brano pod uwagę także to co
                                                nieprawdopodobne. A brytyjczycy nigdy nie zniszczyliby 270 celów nie
                                                mieli tyle głowic. Moskwę w latach 60 z kolei zniszczyliby łatwo.
                                                Więc jesli zaprojektowali tego swojego koniokrada (bo tak się zdaje
                                                się tłumaczy Chevaline) to musieli popważnie obawiac się że kiedyś
                                                system da się może udoskonalic.
                                                • bmc3i Re: Skoro lubisz wikipedie 29.07.09, 15:18
                                                  m_16 napisał:

                                                  > Zgoda, ale to znaczy że jednak brano pod uwagę także to co
                                                  > nieprawdopodobne. A brytyjczycy nigdy nie zniszczyliby 270 celów nie
                                                  > mieli tyle głowic. Moskwę w latach 60 z kolei zniszczyliby łatwo.
                                                  > Więc jesli zaprojektowali tego swojego koniokrada (bo tak się zdaje
                                                  > się tłumaczy Chevaline) to musieli popważnie obawiac się że kiedyś
                                                  > system da się może udoskonalic.


                                                  Oczywiscie ze bali sie tego, na dodatek nie zdawali sobie sprawy z z ograniczen
                                                  juz istniejacego systemu. Co to ma jednak wspolnego z brakiem zaufania do
                                                  amerylkanow, ktory stal sie powodem tej rozmowy?
                                                  • m_16 Re: Skoro lubisz wikipedie 29.07.09, 15:34
                                                    A to że jeśli obawiali się że ich rakiety nie zniszczą mMoskwy same
                                                    to można zapyta -czemu?? PRzecież w ypadku wojny nie miałoby to
                                                    znaczenia, wespół z Amerykanami i tak Rosja zostałaby zniszczona.
                                                    Ale miałoby to znaczenie gdyby WB musiała prowadzi wojnę jądrową
                                                    sama. Wida przygotowywali się na taką ewentualnośc i to za
                                                    lewicowych rządów, raczej nie militarystycznych. Wniosek musieli mie
                                                    silną motywację taka jak lęk przed wojną w pojedynkę. Ale to oznacza
                                                    że musieli bra poważnie ewentualnoś takiej wojny, czyli
                                                    niedotrzymania sojuszniczych zobowiązań przez US. Czyli musieli nie
                                                    ufa amiszom.
                                                  • bmc3i Re: Skoro lubisz wikipedie 29.07.09, 15:40
                                                    m_16 napisał:

                                                    > A to że jeśli obawiali się że ich rakiety nie zniszczą mMoskwy same
                                                    > to można zapyta -czemu?? PRzecież w ypadku wojny nie miałoby to
                                                    > znaczenia, wespół z Amerykanami i tak Rosja zostałaby zniszczona.

                                                    A nie przychodzi ci do glowy, ze po prostru Brytjczycy nie sa Polakami, ktorzy
                                                    chcieliby wylacznie aby inni umierali za Gdansk, a sami niewiele robia dla
                                                    wlasnej obrony, tylko zadaja jej od innych?




                                                    > Ale miałoby to znaczenie gdyby WB musiała prowadzi wojnę jądrową
                                                    > sama. Wida przygotowywali się na taką ewentualnośc i to za
                                                    > lewicowych rządów, raczej nie militarystycznych. Wniosek musieli mie
                                                    > silną motywację taka jak lęk przed wojną w pojedynkę.


                                                    Jasen. I ztego samego powodu teraz chca budowac wlasne state-of-the-art
                                                    lotniskowce, bo nie ufaja lotniskowcom amerykańskim

                                                    Ale to oznacza
                                                    > że musieli bra poważnie ewentualnoś takiej wojny, czyli
                                                    > niedotrzymania sojuszniczych zobowiązań przez US. Czyli musieli nie
                                                    > ufa amiszom.

                                                    Kazdy kraj w NATO ma prawny obowiazek dziaslan w celu wzmacniania potencjalu
                                                    obronnego spojuszu. Nie tylko USA.
                                                  • m_16 Re: Skoro lubisz wikipedie 29.07.09, 16:05
                                                    Tak ale broń jądrowa to nie lotniskowce. Tu sprawy są subtelniejsze.
                                                    Klasa "Queen elisabeth" ma faktycznie powsta by Brytole mogli
                                                    towarzyszy amiszom w ich szajbnietyc krucjatach w przyszłości.
                                                    Natomiast ów "koniokrad" bardzo znikomo wspierałby ewentualny wsolny
                                                    amerykańsko-brytyjski kontratak, natomiast miałby sens gdyby
                                                    kontratak był przeprowadzony przez samych Angoli. By może chodziło o
                                                    pokazanie "Nuklearnej autonomii UK" -mocarstwowej siły. Może to .
                                                    Ale zazwyczaj nie rozbudowuje się broni atomowej dla takiej zabawy,
                                                    wszak ona nie ma zosta użyta. Natomiast lotniskowce owszem.
                                                  • bmc3i Re: Skoro lubisz wikipedie 30.07.09, 00:43
                                                    m_16 napisał:

                                                    > Tak ale broń jądrowa to nie lotniskowce. Tu sprawy są subtelniejsze.
                                                    > Klasa "Queen elisabeth" ma faktycznie powsta by Brytole mogli
                                                    > towarzyszy amiszom w ich szajbnietyc krucjatach w przyszłości.

                                                    Francuskie równiez?


                                                    > Natomiast ów "koniokrad" bardzo znikomo wspierałby ewentualny wsolny
                                                    > amerykańsko-brytyjski kontratak, natomiast miałby sens gdyby
                                                    > kontratak był przeprowadzony przez samych Angoli. By może chodziło o
                                                    > pokazanie "Nuklearnej autonomii UK" -mocarstwowej siły.


                                                    W gruncie rzeczy tak to wlasnie bylo. A juz szczególnie w przypadku Francuzów.
                                                    De Gaul stwierdził wprawdzie kiedys, ze "wielkosc Francji zmusza nas, abysmy nie
                                                    byli zalezni w swoim bezpieczeństwie od Stanów Zjednoczonych", tak naprawde
                                                    jednak chodzilo wlasnei o to co napisales, a innym przejawem tego bylo
                                                    wystapienie ze struktur wojskowych NATO.



                                                    Może to .
                                                    > Ale zazwyczaj nie rozbudowuje się broni atomowej dla takiej zabawy,
                                                    > wszak ona nie ma zosta użyta. Natomiast lotniskowce owszem.
                                                  • m_16 Re: Skoro lubisz wikipedie 30.07.09, 14:10
                                                    Przecież wiesz że Francuzi mają tylko jeden lotniskowiec. Owszem
                                                    mieli miec dwa, ale coś nie bardzo im idzie z tym drugim. W ich
                                                    przypadku to chyba rzeczywiście mocarstwowa ambicja. Ich lotniskowce
                                                    przenoszą zresztą najwyżej połowę tego co Nimitze. No
                                                    ale "mocarstwowa ambicja" to nie jest uzasadnienie dla naszych
                                                    zbrojeń. My jednak nie jesteśmy mocarstwem i nie mamy na to forsy.
                                                    Zbroi się więc Z TYCH POWODÓW co oni nie powinniśmy.

                                                    Dodatkowo mam prawdę rzekłszy wątpliwości po co to cała zabawa.
                                                    Może jeszcze widzę sens tego u Brytyjczyków -zademonstrowali to na
                                                    Falklandach. Ale przypuszczam, że gdyby Falklandy były
                                                    półwyspem "wystającym" z Argentyny i nie stanowiły mało
                                                    wartościowego kawałka skały pokrytej wrzosowiskami to Angole by nie
                                                    wygrali. Dziś "mocarstwowośc" przejawa się zdolnośią do wyrwania
                                                    kawałka jałowej ziemi z rąk dośc zacofanego społeczeństwa. Widac
                                                    bardzo staniała :) Tyle że nas nie sta nawet na to. A nawet gdyby
                                                    było to można zapyta po co?? Honor i prestiż (ale raczej prestiż) to
                                                    wszystko o o co wtedy walczono. Naprawdę są warte aż tyle. Szło
                                                    zresztą bardziej o prestiż nie o honor, o to by pokazad że nikt nie
                                                    będzie nam tu zabierał nawet najnędzniejszeko kawałka ziemi pod
                                                    srogą karą. Doś kontrowersyjny casus belli.
                                                  • bmc3i Re: Skoro lubisz wikipedie 30.07.09, 15:06
                                                    m_16 napisał:

                                                    > Przecież wiesz że Francuzi mają tylko jeden lotniskowiec. Owszem
                                                    > mieli miec dwa, ale coś nie bardzo im idzie z tym drugim. W ich
                                                    > przypadku to chyba rzeczywiście mocarstwowa ambicja. Ich lotniskowce
                                                    > przenoszą zresztą najwyżej połowę tego co Nimitze. No
                                                    > ale "mocarstwowa ambicja" to nie jest uzasadnienie dla naszych
                                                    > zbrojeń. My jednak nie jesteśmy mocarstwem i nie mamy na to forsy.
                                                    > Zbroi się więc Z TYCH POWODÓW co oni nie powinniśmy.
                                                    >

                                                    Francuski nowy lotniskowie ma byc bardzo podobny do brytyjskiego - nawet
                                                    wspolnie je opracowują.
                                    • bmc3i Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 29.07.09, 14:15
                                      m_16 napisał:

                                      > W latach 70-tych Amerykanie "nie robili tego samego" tj nie zbroili
                                      > pocisków w wabie . Poseidony przenosiły do 14 głowic i zero pomocy
                                      > penetracyjnych. Pierwszy system wabiów "antelope" porzucono bardzo
                                      > szybko. Mo że miały je minutemany ale tylko niektóre znich (zobacz
                                      > hasło minuteman III na missile threat).

                                      Slyszales kiedys o czyms takim jak Great Circle Study ? A Polaris B-3? To
                                      tyle na temat Penetration aids. Co do Poseidona natomiast, Amerykanie
                                      stwierdzili, ze na sowiecki system ABM w zupelnosci wystarczą glowice MIRV, z
                                      ktorymi sowieci nie sa wstanie sobie poradzic. Brytynczycy natomniast w Swoich
                                      Polarisach A3T zastosowali MRV, cos znacznie slabszego w porownaniu do MIRV, pod
                                      wzgledem zdolnosci przelamania ABM, stad wsadzili w nie takze penetratiuon aids.
                                      .



                                      Tyle że jedna z koncepcji
                                      > amerykańskiehgo ataku wyprzedzeniowego zakładała zniszczenie
                                      > przywództwa politycznego w Moskwie w nadziei że reszta kraju się
                                      > podda. Do tego mógł służy rzeczony system. Szło o gwarancję szybkiej
                                      > destrukcji przywóddztwa politycznego by nie nadszedł rozkaz
                                      > kontrataku.
                                      > 2. Niestety musiałbyś mi prwcyzyjnie wyłożyc jakim cudem zwrotnoś i
                                      > szybkoś przestały się liczy w walce powietrzneej. Powodzenia! Wiem
                                      > że Su-27 mooże (czy mógł) namierz jednocześnie tylko jeden cel.
                                      > Pytanie czy będzi to mie znaczenie gdy będzie ich więcej. W czasie
                                      > drugiej wojny Rosjanie szkolili pilotów tygodniami i jakoś się udało
                                      > cho z ogromnymi statami wygrali.
                                      >
                                      > 3. Fajnie że wierzysz w patrioty, ale nikt raczej nie wątpi że
                                      > rosyjskie S-300 i S-400 są lepsze. co jak będą podążaly za
                                      > jednostakami pancernymi jako osłona??? co do patriotów to
                                      > przypominam że ich skutecznoś kjest kontrowersyjna zwłaszcza że
                                      > rosjania mogą próbowa skonstruowa głowice manewrujące.
                                      > 4. Nie interesuje mnie co napisał kirk jeśli nie mogę tego
                                      > przeczytac. Dowody nie tezy.
                                      > 5. Końcówka o Holandii i Danii to czysta Demagogia. Luksemburg i tak
                                      > nie może mie silnej armii, zaś stwierdzając że dwa pierwsze kraje
                                      > lepiej wykorzystują swoje wydatki podwżasz swój wcześniejszy
                                      > argument że to PKB jest istotny.
                                      >
                                      • m_16 Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 29.07.09, 14:40
                                        Sorry mistrzu ale mówimy orealnych rakietach czy projektowanych??
                                        TMasz problemy ze zrozumieniem istoty sporu. Wygladał on tak że
                                        zarzuciłeś mi iż Amerykanie również zbroili swe pociski w
                                        penetration aids, więc jeśli robili to brytyjczycy to nie może to
                                        byc powodowane lękiem przed moskiewskim ABM. Pomijając oczywisty
                                        brak logiki -po co penetration aids skoro głowice i tak przejdą,
                                        pisząc o posidonie sam przyznajesz mi rację, stwierdzając że
                                        Amerykanie nie zastosowali tami PA. Wspiera to moją tezę że o ile
                                        posiadający wiele rakiet nie musieli obawia się o skutecznośc swego
                                        ataku a brytyjczycy tak. Co do "polaris B-3" to pytanie czy masz na
                                        myśli realna rakietę czy projektowaną? Realnymi były pociski Polaris
                                        A1, A2 i A3 oraz ich następcy Poseidon i trident. To że amerykanie
                                        projektowali rakietę z Pa a potem z niej zrezygnowali nie przeczy
                                        mojej tezie. Zrobili to bo nie potrzebowali tego, tyle że to właśnie
                                        nie przeczy lecz zgadza się z moją tezą. Jeśli masz na mysli Polaris
                                        A-3 to ta rakieta jak zauważyłeś wykorzystywała MRV (o ile się nie
                                        mylę amerykanska wersja też). Głowice leciały blisko siebie -łatwe
                                        do zestrzelenia "jednym strzałem". Tu penetratio aids mogły się
                                        przydac, aczkolwiek artykuł w wiki nic nie wspomina o ich obecności
                                        w wersji A-3.
                                        Zaś wersja B-3 nigdy nie powstała ( o ile dobrze czytam)
                                        zmosyfikowano ją w poseidona ,który Pa nie miał.
                                        • bmc3i Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 29.07.09, 14:47
                                          m_16 napisał:

                                          > Sorry mistrzu ale mówimy orealnych rakietach czy projektowanych??
                                          > TMasz problemy ze zrozumieniem istoty sporu. Wygladał on tak że
                                          > zarzuciłeś mi iż Amerykanie również zbroili swe pociski w
                                          > penetration aids, więc jeśli robili to brytyjczycy to nie może to
                                          > byc powodowane lękiem przed moskiewskim ABM. Pomijając oczywisty
                                          > brak logiki -po co penetration aids skoro głowice i tak przejdą,
                                          > pisząc o posidonie sam przyznajesz mi rację, stwierdzając że
                                          > Amerykanie nie zastosowali tami PA. Wspiera to moją tezę że o ile
                                          > posiadający wiele rakiet nie musieli obawia się o skutecznośc swego
                                          > ataku a brytyjczycy tak. Co do "polaris B-3" to pytanie czy masz na
                                          > myśli realna rakietę czy projektowaną? Realnymi były pociski Polaris
                                          > A1, A2 i A3 oraz ich następcy Poseidon i trident. To że amerykanie
                                          > projektowali rakietę z Pa a potem z niej zrezygnowali nie przeczy
                                          > mojej tezie. Zrobili to bo nie potrzebowali tego, tyle że to właśnie
                                          > nie przeczy lecz zgadza się z moją tezą. Jeśli masz na mysli Polaris
                                          > A-3 to ta rakieta jak zauważyłeś wykorzystywała MRV (o ile się nie
                                          > mylę amerykanska wersja też). Głowice leciały blisko siebie -łatwe
                                          > do zestrzelenia "jednym strzałem". Tu penetratio aids mogły się
                                          > przydac, aczkolwiek artykuł w wiki nic nie wspomina o ich obecności
                                          > w wersji A-3.
                                          > Zaś wersja B-3 nigdy nie powstała ( o ile dobrze czytam)
                                          > zmosyfikowano ją w poseidona ,który Pa nie miał.

                                          Bo amerykanie uznali ze penetration aids nie sa potrzebne, ze na moskwe
                                          wystarcza MIRV, z ktorymi sowieci sobie nie poradza. Chcili wczesniej zrobic
                                          polaris B-3, i pracowali nad nim - wypooisazonym w PA, ale uznali juz ze maja
                                          wystarczajaco dobrze rozwinieta technologie MIRV, aby jako pierwsi na swiecie
                                          rozmiescic pocisk z jej wykorzystaniem.

                                          Co to kontekstu rozmowy - przypominam ci ze rozmowa zaczela sie od twojej tezy,
                                          ze brytyjczycy uznali ze musza wsxadzic penetration aids w swoje [pociski, bo
                                          nie moga polegac na amerykanach.....

                                          Zadalem ci wobec tego pytanie, w jakim celu amerykanie robili pociski
                                          przystosowane do przenikania sowieckiej obrony antybalkistcyznej - komu oni nie
                                          ufali...?

                                          • m_16 Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 29.07.09, 15:09
                                            Jezu no i właśnie rzecz w tym że nie robili co sam stwierdziłeś. A
                                            jeśli robili to wida musieli rozważac mozliwoś powstania takiego
                                            systemu w przyszlości. Uzbrojenie poseidonów w same głowice pokazuje
                                            że mniej przejmowano się obroną balistyczną. Uważając wida że nie
                                            sprawi ona wiele kłopotu. PA montowano na minutemanch ale planowano
                                            że mają one sprawnie zniszczy Moskwę w ramach decapitation strike.
                                            Łatwiej przeciąż system dając mu cele pozorne co skutkuje szybszym
                                            zniszczeniem celu. Nie wiem jak z Tridentami i peacekeeparami ale
                                            mozliwe że na pierwszych nie było PA. Zaś druga generacja tridentów
                                            i MX-y miała służyc do pierwszego uderzenia a tu może by cenne by
                                            przeszła każda głowica wycelowana w silos wroga.

                                            Z brytyjczykami to wszelako inna sprawa. Dla nich ten system nie
                                            mógł by tylko "usprawnieniem". Gdyby był nie wydali by miliarda
                                            funtów na coś co określono jako najdroższy WŁasny program
                                            zbrojeniowy po wojnie (Tylko same Polarisy kosztowały więcej). Albo
                                            zadowolilibt się amerykańskim "Antelope". Musieli miec powazniejszą
                                            motywację.
                                            • bmc3i Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 29.07.09, 15:16
                                              bmc3i napisał:


                                              > Zadalem ci wobec tego pytanie, w jakim celu amerykanie robili pociski
                                              > przystosowane do przenikania sowieckiej obrony antybalkistcyznej - komu oni nie
                                              > ufali...?

                                              m_16 napisał:

                                              > Jezu no i właśnie rzecz w tym że nie robili co sam stwierdziłeś.


                                              A MIRV to jest co? Czemu to mialo sluzyc jak nie przelamywaniu sowieckiej obrony?

                                              A
                                              > jeśli robili to wida musieli rozważac mozliwoś powstania takiego
                                              > systemu w przyszlości. Uzbrojenie poseidonów w same głowice pokazuje
                                              > że mniej przejmowano się obroną balistyczną.



                                              Wlasnie uzbrojen ie ich w MIRV mialo na celu przxelamanie sowieckliej obrony. To
                                              byl podstawowy powod.



                                              Uważając wida że nie
                                              > sprawi ona wiele kłopotu. PA montowano na minutemanch ale planowano
                                              > że mają one sprawnie zniszczy Moskwę w ramach decapitation strike.
                                              > Łatwiej przeciąż system dając mu cele pozorne co skutkuje szybszym
                                              > zniszczeniem celu. Nie wiem jak z Tridentami i peacekeeparami ale
                                              > mozliwe że na pierwszych nie było PA. Zaś druga generacja tridentów

                                              Nie ma drugiej generacji tridento. Tident I nie ma nic wspolnego z Trident II.
                                              Ten pierwszy, to jedynjie ulepszenie Polaris/Poseidon, a Trident II to zupelni
                                              inny pocisk, opracowany od zera.



                                              > i MX-y miała służyc do pierwszego uderzenia a tu może by cenne by
                                              > przeszła każda głowica wycelowana w silos wroga.
                                              >
                                              > Z brytyjczykami to wszelako inna sprawa. Dla nich ten system nie
                                              > mógł by tylko "usprawnieniem". Gdyby był nie wydali by miliarda
                                              > funtów na coś co określono jako najdroższy WŁasny program
                                              > zbrojeniowy po wojnie (Tylko same Polarisy kosztowały więcej). Albo
                                              > zadowolilibt się amerykańskim "Antelope". Musieli miec powazniejszą
                                              > motywację.


                                              Taaa, i wg c iebie ta motywacja byl brak zaufania do amerykanow...
                                              • m_16 Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 29.07.09, 15:26
                                                Tak poniekąd Trident II to rzeczywiście innan konstrukcja.

                                                Zastapienie PA głowicami to posunięcie "elastyczne": Jeśli
                                                przeciwnik ma super ABM gwarantuje jego penetrację przez niektóre z
                                                nich,ale jeśli nie to nadwyżkowe głowice jeszcze bardziej go
                                                niszczą. Taniej byłoby zastąpi liczne głowice PA. W wypadku "silnego
                                                ABM" to też umożliwia penetrację a jest opłacalniejsze ( bo w
                                                wypadku "silnej obrony" przeciwnika rezultaty są podobnea "wkład "
                                                mniejszy głowice są doroższe niż PA) Ale jeśli wybrano sme głowice
                                                to znaczy że nie brano pod uwagę możliwości straty zbyt wielu z
                                                nich.. Tyle że głowic poseidona ameykanie mieli z 5000 strata nawet
                                                100 z nich to nic. A brytyjczycy jeno coś koło 200 (tych na
                                                rakietach).
                                                A czrmuz hipoteza o tym że sojusznicy nie są trwali kjest dla Ciebie
                                                tak odpychająca?
                                                • bmc3i Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 29.07.09, 15:33
                                                  m_16 napisał:

                                                  > Tak poniekąd Trident II to rzeczywiście innan konstrukcja.
                                                  >


                                                  Zadne poniekad. Trident I powstal wylacznie dlatego, ze opoznial sie program
                                                  pocisku Trident II, a okrety ULMS/Trident pod nie zaczynaly juz wchodzic do
                                                  sluzby. W zwiazku z tym, na szybko - awaryjnie - opracowano trident I
                                                  wykorzystujac stopnie napedowe Poseidona, z ktorymi Trident II nie ma nic wspolnego.


                                                  > Zastapienie PA głowicami to posunięcie "elastyczne": Jeśli
                                                  > przeciwnik ma super ABM gwarantuje jego penetrację przez niektóre z
                                                  > nich,ale jeśli nie to nadwyżkowe głowice jeszcze bardziej go
                                                  > niszczą. Taniej byłoby zastąpi liczne głowice PA. W wypadku "silnego
                                                  > ABM" to też umożliwia penetrację a jest opłacalniejsze ( bo w
                                                  > wypadku "silnej obrony" przeciwnika rezultaty są podobnea "wkład "
                                                  > mniejszy głowice są doroższe niż PA) Ale jeśli wybrano sme głowice
                                                  > to znaczy że nie brano pod uwagę możliwości straty zbyt wielu z
                                                  > nich.. Tyle że głowic poseidona ameykanie mieli z 5000 strata nawet
                                                  > 100 z nich to nic. A brytyjczycy jeno coś koło 200 (tych na
                                                  > rakietach).
                                                  > A czrmuz hipoteza o tym że sojusznicy nie są trwali kjest dla Ciebie
                                                  > tak odpychająca?


                                                  Nie rozmawiamy o tym co jest dla mnie trwale, a co nie, lecz o motywacjach Royal
                                                  Navy w przypadku konfiguracji Polaris.
                                                  • m_16 Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 29.07.09, 15:37
                                                    Hm znam trochę inną wersję historii Tridenta.. ale to teraz mniej
                                                    ważne.. sprawdzę swoje źrodła.A co do tematu naszej dyskusji -to Ty
                                                    nie chcesz uwierzy że BRytyjczycy mogli by nieufni. Pytanie czemu???
                                                    Mój argument: wydali zbyt wiele forsy na coś co nie przydałoby się
                                                    specjalnie gdyby nie rozważali walki w pojedynkę opuszczeni przez
                                                    sojuszników.
                                                  • bmc3i Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 29.07.09, 15:44
                                                    m_16 napisał:

                                                    > Hm znam trochę inną wersję historii Tridenta..
                                                    ale to teraz mniej
                                                    > ważne.. sprawdzę swoje źrodła.


                                                    Sprawdz, tylko nie na stronach www typu "okretyswiata.pl", a najloejuej w ogole
                                                    nie na stonach, ani w zadnych "staki, morza okrety" i innych pisemkach spod
                                                    znaku altairu


                                                    A co do tematu naszej dyskusji -to Ty
                                                    > nie chcesz uwierzy że BRytyjczycy mogli by nieufni. Pytanie czemu???
                                                    > Mój argument: wydali zbyt wiele forsy na coś co nie przydałoby się
                                                    > specjalnie gdyby nie rozważali walki w pojedynkę opuszczeni przez
                                                    > sojuszników.


                                                    Mowa o opuszczeniu UK przez USA, to jak mowa o rowerze nbez koła. Nawet Izrael
                                                    nie ma takiej gwarancji bezpieczenstwa ze stony USA jak Uk.
                                                  • m_16 Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 29.07.09, 16:09
                                                    Wierz mi przetrwiłem wiele różnych źródeł na temat Tridenta, prawie
                                                    wyłącznie anglojęzycznych. I nie gazetkowych, bo tam nawet nie
                                                    piszą. A co do Twojej wiary w sojusze -jestem sceptyczny. W chwili
                                                    zagrożenia racja stanu dopuszcz i wiarołomstwo. Nasza własna
                                                    historia jest tego dowodem.
                                                  • bmc3i Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 29.07.09, 16:27
                                                    m_16 napisał:

                                                    > Wierz mi przetrwiłem wiele różnych źródeł na temat Tridenta, prawie
                                                    > wyłącznie anglojęzycznych.


                                                    Chcesz zebym znowu dal ci jakis podglad w google book...?

                                                    EXPO - cos ci mowi? Extended Range Poseidon, pierwotna nazwa Trident I....



                                                    I nie gazetkowych, bo tam nawet nie
                                                    > piszą. A co do Twojej wiary w sojusze -jestem sceptyczny. W chwili
                                                    > zagrożenia racja stanu dopuszcz i wiarołomstwo. Nasza własna
                                                    > historia jest tego dowodem.
                                                  • m_16 Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 29.07.09, 16:44
                                                    Tak znam tę nazwę i nie kłócę się o to, bo masz rację. Pytanie
                                                    jednak nie czy Trident I powstał jako upgrade Poseidona ale ale czy
                                                    oba Tridenty były odrębnymi pociskami. Wydawało mi się że to była
                                                    kontynuacja Z poseidona do T1, z T1 do T2, jakkolwiek nie kłócę się
                                                    bo projektowanie T2 dokonywało się specyficznie, częśc prac
                                                    prowadzono wraz z zespołem budującym MX-a, użyto nowego systemu
                                                    naprowadzania (astroinercjalnego). Pocisk wykonano ze specjalnego
                                                    kompozytu węglowego wzmocnionego żywicą epoksydową (czy jakoś tak).
                                                    Z drugiej strony oba Tridenty miały pewne wspólne cechy
                                                    konstrukcyjne, chociażby ten aerospike na czubie. Ale nie kłócę się
                                                    bo historia ich powstania mniej mnie ciekawiła (więc mniej ją znam)
                                                    raczej ich możliwości. Do dziś nie wiem np. jaki mają throwweight -
                                                    jaką masę mogą "dostarczyc" do patakowanego celu??? Wiesz może??
                                                  • bmc3i Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 29.07.09, 21:55
                                                    m_16 napisał:

                                                    > Tak znam tę nazwę i nie kłócę się o to, bo masz rację. Pytanie
                                                    > jednak nie czy Trident I powstał jako upgrade Poseidona ale ale czy
                                                    > oba Tridenty były odrębnymi pociskami. Wydawało mi się że to była
                                                    > kontynuacja Z poseidona do T1, z T1 do T2, jakkolwiek nie kłócę się
                                                    > bo projektowanie T2 dokonywało się specyficznie, częśc prac
                                                    > prowadzono wraz z zespołem budującym MX-a, użyto nowego systemu
                                                    > naprowadzania (astroinercjalnego). Pocisk wykonano ze specjalnego
                                                    > kompozytu węglowego wzmocnionego żywicą epoksydową (czy jakoś tak).
                                                    > Z drugiej strony oba Tridenty miały pewne wspólne cechy
                                                    > konstrukcyjne, chociażby ten aerospike na czubie. Ale nie kłócę się
                                                    > bo historia ich powstania mniej mnie ciekawiła (więc mniej ją znam)
                                                    > raczej ich możliwości. Do dziś nie wiem np. jaki mają throwweight -
                                                    > jaką masę mogą "dostarczyc" do patakowanego celu??? Wiesz może??


                                                    6000 funtów (2721,55 kg)

                                                    ale throw weight to niezupelnie to samo co ladownosc, czy ladunek. Throw weight
                                                    to nie tylko glowice, czy tam penetration aids, lecz wszystko poza stopniami
                                                    napedowymi i paliwem, czyli glowice, pa, ale takze systemy i uklady nawigacyjne,
                                                    systemy spustowe w PVB, etc, etc.

                                                    a wiec dalekoniue wszystko ma byc dostarczone do celu, wszystko za to co silniki
                                                    muszą rozpedzic.

                                                  • m_16 Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 29.07.09, 22:59
                                                    Hmm dzięki, A wiesz moze ile w takim razie jest tej efektywnej
                                                    ładowności (orientacyjnie) tzn jaka jest maksymalna waga głowic i
                                                    wabi oraz penetration aids?? Czy według Twoich danych Trident II
                                                    przenosił jakieś pa??
                                                    Kto o tym na przykład pisze???
                                                  • bmc3i Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 30.07.09, 00:05
                                                    m_16 napisał:

                                                    > Hmm dzięki, A wiesz moze ile w takim razie jest tej efektywnej
                                                    > ładowności (orientacyjnie) tzn jaka jest maksymalna waga głowic i
                                                    > wabi oraz penetration aids??

                                                    2460 kg dla samych glowic, bez penetration aids, ale trudno tu mowic o maksyumalnej wadze, gdyz ta zalezy od konfiguracji. Przy pietnastu W76 to bedzie wlasnie 2460 kg, ale przy 8 x W88, to bedzie 2896 kg.

                                                    Pewna sprzecznosc wystepuje wobec oficjalnych danych o masie glowicy W88 <362 kg, czyli nie wiadomo tak naprawde ile ona wazy, a wazy na pewno mniej, bo 8 x 363 kg, to 2896 kg, (wiec wiecej niz throw-weight), natomiast wlasnie tyle - czyli 8 x w88 na jeden pocisk przenosza 2 okręty typu Trident/Ohio.


                                                    Czy według Twoich danych Trident II
                                                    > przenosił jakieś pa??
                                                    > Kto o tym na przykład pisze???
                                                  • m_16 Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 30.07.09, 16:09
                                                    Hm fajno dzięki. Przyznam się szczerze że już słyszałem o tw
                                                    Tridenta. Claremont podaje 2800kg mniej więcej tyle co Ty. Ale
                                                    prawdę mówiąc nie wiedziałem co o tym myślec, bo też bylo dużo
                                                    sprzecznych danych. Tyle że nadal nie wszystko jest jasne: Piszesz o
                                                    Tridencie jako o mogącym zabrac 15 W76. Ale przecież wiemy, że nigdy
                                                    nie zawierał więcej jak 8. Także T2. Co więcej pamiętam informację,
                                                    że do pocisku wchodzi 8 głowic -obojętnie czy W76 czy W88 -ale nie
                                                    zpowodu ograniczenia masy tylko rozmiarów. Potem przeczytałem że
                                                    można jednak zwiększyc ich ilośc do 14, ale za cenę zmniejszenia
                                                    zasięgu T1 z 7360 do 4600km a T2 z 11300 do 7360km. Pytanie tylko
                                                    czy wpływa o na wartośc throwweight'u, czy jedynie na objętoś busa.
                                                    Czy zmieniało to jakoś masę penetration aids. I jeszcze jedno jesteś
                                                    pewien założonej przez Ciebie masy W76 (2460/15 = 164 kg) ?? Podvig
                                                    tutaj podaje wartoś 92 kg:
                                                    russianforces.org/blog/2007/05/how_many_warheads.shtml

                                                    Żeby nie było, skłonny mu byłem wierzyc, ale w sumie nie wiem -
                                                    słyszałem też o wartości 180 kg al z mało wiarygodnego źródła. By
                                                    może wszystko sprowadza się do odróżnienia głowicy od RV. Ładunku od
                                                    kapsuły go przenoszącej (to zdaje się jest sensowne odnośnie MaRVów -
                                                    głowic manewrujących -bo one zdaje się są jakoś opancerzone -
                                                    przynajmniej o głowicy Topol M mówiono że tak jest - i mają własne
                                                    silniki z zapasem paliwa). Ale Podvig wyliczając komponenty W&^
                                                    wymienia "reentry vehicle body" co sugerowałoby że jego 90-
                                                    kilogramowa W76 i RV to jedno. To ile w końcu ona waży (razem z/jako
                                                    RV) 92,164 czy 180 kilo??
                                                    By było jasne nie kwestionuję Twojej wiedzy ale podejrzewam, że
                                                    odnośśnie tych spraw wśród speców panuje zbyt duży szum
                                                    informacyjny. By może to celowe. Aktywna ochrona informacji. Nie
                                                    przez chronienie jej przed wyciekim ale przez zagłuszenie
                                                    dezinformacją. Chociaż z drugiej strony wywiady i tak powinny
                                                    wiedziec....
                                                  • bmc3i Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 04.08.09, 10:37
                                                    m_16 napisał:

                                                    > Hm fajno dzięki. Przyznam się szczerze że już słyszałem o tw
                                                    > Tridenta. Claremont podaje 2800kg mniej więcej tyle co Ty. Ale
                                                    > prawdę mówiąc nie wiedziałem co o tym myślec, bo też bylo dużo
                                                    > sprzecznych danych. Tyle że nadal nie wszystko jest jasne: Piszesz o
                                                    > Tridencie jako o mogącym zabrac 15 W76. Ale przecież wiemy, że nigdy
                                                    > nie zawierał więcej jak 8.



                                                    To ograniczenie traktatowe jedynie. Bodajze START I, ale nie jestem juz tego
                                                    teraz pewny


                                                    Także T2. Co więcej pamiętam informację,
                                                    > że do pocisku wchodzi 8 głowic -obojętnie czy W76 czy W88 -ale nie
                                                    > zpowodu ograniczenia masy tylko rozmiarów. Potem przeczytałem że
                                                    > można jednak zwiększyc ich ilośc do 14, ale za cenę zmniejszenia
                                                    > zasięgu T1 z 7360 do 4600km a T2 z 11300 do 7360km. Pytanie tylko
                                                    > czy wpływa o na wartośc throwweight'u, czy jedynie na objętoś busa.
                                                    > Czy zmieniało to jakoś masę penetration aids. I jeszcze jedno jesteś
                                                    > pewien założonej przez Ciebie masy W76 (2460/15 = 164 kg) ?? Podvig
                                                    > tutaj podaje wartoś 92 kg:
                                                    > russianforces.org/blog/2007/05/how_many_warheads.shtml
                                                    >
                                                    > Żeby nie było, skłonny mu byłem wierzyc, ale w sumie nie wiem -
                                                    > słyszałem też o wartości 180 kg al z mało wiarygodnego źródła. By
                                                    > może wszystko sprowadza się do odróżnienia głowicy od RV. Ładunku od
                                                    > kapsuły go przenoszącej (to zdaje się jest sensowne odnośnie MaRVów -
                                                    > głowic manewrujących -bo one zdaje się są jakoś opancerzone -
                                                    > przynajmniej o głowicy Topol M mówiono że tak jest - i mają własne
                                                    > silniki z zapasem paliwa). Ale Podvig wyliczając komponenty W&^
                                                    > wymienia "reentry vehicle body" co sugerowałoby że jego 90-
                                                    > kilogramowa W76 i RV to jedno.

                                                    RW to ogolne okreslenie rodzaju glowicy jedynie, a W76 to ładunek termonuklearny
                                                    przenoszony przez glowice Mark 4.



                                                    To ile w końcu ona waży (razem z/jako
                                                    > RV) 92,164 czy 180 kilo??
                                                    > By było jasne nie kwestionuję Twojej wiedzy ale podejrzewam, że
                                                    > odnośśnie tych spraw wśród speców panuje zbyt duży szum
                                                    > informacyjny. By może to celowe. Aktywna ochrona informacji. Nie
                                                    > przez chronienie jej przed wyciekim ale przez zagłuszenie
                                                    > dezinformacją. Chociaż z drugiej strony wywiady i tak powinny
                                                    > wiedziec....


                                                    Nie mam teraz czasu, moze w innym momencie odpisze
                                                  • m_16 OK (pzdr) nt 05.08.09, 16:22
    • klod1 Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Powst... 27.07.09, 10:37
      o to chyba musi byc cos wielkiego.
      22 latek ktoremu wyprali mozg i wpajali ze polska to kraj
      barbarzyncow. sam napewno z glebokiej bawarskiej prowincji. pewnie
      sie zdziwil ze w warszawie ubikacje byly w mieszkaniach.
      co za bzdury.
      • kosmiczny_swir Prawdopodobnie masz racje 27.07.09, 10:55
        Prawdopodobnie masz racje. Kiedy komus wpajano, ze Polacy to podludzie a wrecz
        zwierzeta, to co zobaczyl w rzecyzwistosci musialo byc szokiem.

        Inna sprawa, ze nie nalezy sie tym wszystkim tak bardzo podniecac. Polacy
        przedwojenni i powojenni to calkiem inni ludzi. Pamietam ludzi z pokolenia
        mojego sw. pamieci dziadka - to byli ludzie z innej gliny ulepieni. Obecne
        pokolenia Polakow pod wzgledem etycznym i morlanym nie dorastaja im nawet do
        piet. Tamci ludzie szanowali sie na wzajem, pomagali sobie, potrafili zadbac o
        dobro wspolne, wlasne i cudze. Ludzie teraz mysla tylko i wylacznie o sobie i o
        tym, ze jakimkolwiek sposobem zarobic jak najwiecej kasy. Ludziom z pokolenia
        mojego dziadka po prostu honor nie pozwalal na to, zeby wykorzystywac i
        oszukiwac innych.

        To co dzieje z polskim spoleczenstwem teraz przypomina bardziej Polske
        szlachecka. Kazdy grabi do siebie ile moze nie baczac na krzywde innych czy
        interes calego narodu. Ten bezmyslny nieokielznany egoizm bedzie kiedys
        przyczyna wielkiego nieszczescia.
        • zdanka1 Re: Prawdopodobnie masz racje 27.07.09, 11:44
          >Inna sprawa, ze nie nalezy sie tym wszystkim tak bardzo podniecac.
          Polacy
          > przedwojenni i powojenni to calkiem inni ludzi. Pamietam ludzi z
          pokolenia
          > mojego sw. pamieci dziadka - to byli ludzie z innej gliny ulepieni

          I przykro to przyznac, ale niestety masz rację...
        • everettdasherbreed Re: Prawdopodobnie masz racje 27.07.09, 12:00
          Niemiecka i rosyjska propaganda często wyszydzały Polskę i to nie od 1939 tylko
          od znacznie wcześniejszych czasów.

          W innym miejscu przytoczyłem relację zdarzenia z 1939:
          Niemieccy żołnierze (przeważnie synowie chłopscy lub robotniczy) wkraczają do
          polskiej wsi i widzą jak polski wieśniak smaruje chleb masłem. Tak po polsku, grubo.
          Niemcy wpadają w zdumienie graniczące z szokiem: "To u nich tak się jada? Co za
          dobrobyt!"

          A tak było. W XIX i XX wieku w Niemczech się nie przelewało. W czasie I wojny
          światowej była tragiczna klęska głodu. Niemcy jadają brukiew, Polacy nie.
          • zdanka1 Re: Prawdopodobnie masz racje 27.07.09, 12:12
            Propaganda propagandą, ale to naprawdę jest cholernie smutne, co sie
            z tak ładnym miastem stało.

            Najedżcie sobie myszką na zdjecie na dole - Pałac Saski - przed
            wojna i dziś.

            warszawa.przedwojenna.prv.pl/plac_pilsudskiego2.htm
            albo Marszałkowska

            warszawa.przedwojenna.prv.pl/marszalkowska3.htm

            • everettdasherbreed Re: Prawdopodobnie masz racje 27.07.09, 12:20
              Akurat Pałacu Saskiego nie ma co żałować. Upamiętnia panowanie szkodnika Augusta
              Mocnego, który sprowadził katastrofalną wojnę ze Szwecją 1700-1721. Wojnę, która
              umocniła Rosję i Prusy.
              • cseresznye77 Re: Prawdopodobnie masz racje 27.07.09, 12:26
                No bez przesady.To co powiedzieć o poznańskim pruskim zamku w
                centrum miasta albo o wrocławskiej Hali Stulecia? Architektura to
                architektura.Sądze ,że większość warszawiaków byłaby za odbudowaniem
                pałacu.
                • everettdasherbreed Re: Prawdopodobnie masz racje 27.07.09, 13:16
                  Zamek poznański to ponure gmaszysko ale bardzo użyteczne.

                  Wrocławska hala to arcydzieło konstrukcyjne, pierwsza w świecie budowla ze
                  strunobetonu. Jest godna objęcia patronatem UNESCO.

                  Warszawiacy oczywiście byliby za odbudową Pałacu Saskiego. Oczywiście z budżetu,
                  za pieniądze podatników z TERENU. Warszawiacy to w ogromnej części pracownicy
                  centralnych państwowych instytucji, przyzwyczajeni do życia z TERENU i na jego
                  koszt.
                  • jacgg Re: Prawdopodobnie masz racje 27.07.09, 16:00
                    Everett - nie łykaj kwasu tuż przed pisaniną na forum. Twoje zdanie o Pałacu
                    Saskim jest tak głupie, że mi zabrakło słów dla skomentowania - jak chyba nigdy
                    wcześniej.
                  • giuseppe53 Prosze nie mylić warszawian z warszawiakami ;-) 27.07.09, 16:04
                    ale wywód jest poprawny.
                    • jacgg Re: Prosze nie mylić warszawian z warszawiakami ; 27.07.09, 16:07
                      Wywód po(pu)li(s)tycznie poprawny.
              • zdanka1 Re: Prawdopodobnie masz racje 27.07.09, 12:39
                Wiesz, prywatnie 100 razy wolalabym Pałac Saski upamietniający
                szkodnika niż Pałac Kultury upamiętniajacy "przyjaciół"
                • everettdasherbreed Re: Prawdopodobnie masz racje 27.07.09, 13:17
                  Pałac Stalina można adaptować a pałac Sasów trzeba by budować od nowa.
                  • jacgg Re: Prawdopodobnie masz racje 27.07.09, 16:05
                    Nie wypowiadaj się everett na temat architektury, bo Twoje wypowiedzi w tej
                    materii zakłócają bieg czasu i przestrzeń zakrzywiają. E przestaje się równać mc2.
      • kosmiczny_swir Polska przedwojenna to inna Polska 27.07.09, 10:57
        Polska przedwojenna to inna Polska. To inni ludzie, inny sposob myslenia. Nie
        podniecajmy sie tym tak bardzo, do duzo nam, pod wieloma wzgledami, do naszych
        przodkow brakuje.
        • hrabidracula Re: Polska przedwojenna to inna Polska 27.07.09, 13:02
          Pozwolę się nie zgodzić. 'Polska przedwojenna to inna Polska', 'Przed wojną to
          było inaczej', 'Ludzie przedwojenni to inny gatunek'... i tym podobne to tylko
          kochani komunały. Ktoś pisał o dziadku, który nie mógłby prowadzić biznesu
          wykorzystując innych, że był etos inny, patriotyzm był itepe... na pewno do
          pewnego stopnia tak było. Więc nie zgadzam się, ale 'tylko tak w połowie'.
          Rzeczywiście była inna inteligencja - bardziej 'bogoojczyźniana' jeśli mogę
          nałożyć taką kalkę. Żyje jeszcze moja babcia, która w takim duchu została
          wychowana, chociaż do miejskiej inteligencji nie mogę jej zaliczyć. No ale
          właśnie - ten komunały bywają prawdą prawie wyłącznie jeśli chodzi o polskich
          mieszczan z maturą i polskich ziemian. Cała reszta już nie była 'innymi,
          lepszymi ludźmi'. Była dokładnie taka, jak nasze dzisiejsze społeczeństwo (nie
          krzywdząc jednostek): cwaniacy, ciemnota, złodzieje i generalnie szara masa,
          która w pojedynkę nic nie znaczy i nie ma żadnych dalekich celów a w masie bywa
          niebezpieczna. Czyli jak wszędzie.

          Piszą o tym wszyscy przed- i powojenni literaci, wystarczy pierwszą z brzegu
          książkę wziąć, byle była wydana w tamtych, dawnych czasach. Taki Wańkowicz, taki
          Tyrmand, taki Gombrowicz - tam to wszystko znajdziecie. Szmalcownicy nie wzięli
          się znikąd. Szmalcownikami nie byli wyłącznie przestępcy. To oni (my), zwyli
          ludzie, którzy czasem nie zdawali egzaminu ze swojego człowieczeństwa. W każdych
          czasach i w każdym społeczeństwie tacy się znajdą.
          • kosmiczny_swir Re: Polska przedwojenna to inna Polska 27.07.09, 13:33
            Zgodze sie z tym, ze ciemnota, cwaniacy, zlodzieje, egoisci byli przed wojna i
            bylo ich duzo. Natomiast przed wojna to nie oni wyznaczali kierunek rozwoju, to
            nie oni nadawali ton polityce, gazetom, calemu zyciu publicznemu. Teraz kiedy
            ludzi ktorzy mysla w sposob spolecznie odpowiedzialny jest malo i nie maja
            glosu. Ton zyciu publicznemu nadaje egoizm i parcie po trupach do swojego i
            tylko swojego dobrobytu.
          • koko1957 Re: Polska przedwojenna to inna Polska 27.07.09, 13:56
            "Rzeczywiście była inna inteligencja - bardziej 'bogoojczyźniana'"
            Strasznie byli patriotyczni... co nie przeszkadzalo im,przed
            pierwsza wojna swiatowa, wyslugiwac sie na dworach zaborcow
      • chrisraf Pochodzil z Berlina i przeszedl pranie mozgu, byl 27.07.09, 11:01
        oficerem politycznym.

        Glückauf!
        • everettdasherbreed Re: Pochodzil z Berlina i przeszedl pranie mozgu, 27.07.09, 12:21
          A czy w ogóle tacy bywali?
    • nie-tak Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 27.07.09, 10:42
      eva15 napisała:
      > Jeśli to faktycznie napisał, to chyba Kaczor z Sikorskim dyktowali mu te>
      fragmenty.
      **************
      Gazeta ten list czytała i wie dokładnie co napisał ktoś kiedyś a co jeszcze umie
      odczytać Altdeutsch mimo ze z zrozumieniem jak i interpretacja zagranicznych
      artykułów ma wielkie problemy.
      -----------------------------------------------------------------
      • eva15 Porucznik Wehrmachtu pisze jak Kaczor 27.07.09, 10:54
        Chłopak poszedł do armii jako 18-latek. Jakoś ten cytowany fragment nie pasuje
        do jego wieku i doświadczenia życiowego. Wypowiedź o skłonnościach wszystkich
        słowiańskich narodów jest szczególnie pocieszna, ciekawe kiedy on miał okazję je
        wszystkie poznać zgłębiać ich skłonności estetyczne.

        Ten list ma osobliwą treść nie pasującą do osoby młodego żołnierza na froncie.
        Co innego pokazać szacunek dzielnie bijącemu się przeciwnikowi, a co innego
        jakieś dziwaczne peany, wręcz zachwyt i wróżenie świetlanej przyszłości wrogowi
        z którym się walczy.

        List pewnie istnieje ale wątpię, czy jest dokładnie tak sformułowany jak tu
        podano. Taki list to mógłby napisać Kaczyński z Sikorskim a wtedy wszystko by
        się zgadzało i pasowało do siebie.
        • borrka Juz wyjasniam, Effcia. 27.07.09, 11:00
          Sklonnosci narodow slowianskich, a wlasciwie jednego, poznal pedzac do walki karabinem maszynowym swych towarzyszy broni z RONA.

          Tu powraca, ciagle nie do konca wyjasniona, sprawa zdjecia papani Putina w bohaterskich szeregach RONA.
          • chrisraf Re:borrka 27.07.09, 11:18
            > Tu powraca, ciagle nie do konca wyjasniona, sprawa zdjecia papani Putina w boha
            > terskich szeregach RONA.

            Podaj link!

            Dzieki!

            Glückauf!
            • borrka Papania Putin w RONA. 27.07.09, 11:29
              www.polonica.net/Powstanie_Warszawskie.htm
              • chrisraf Tyle idiotyzmow naraz juz dawno nie czytalem :( 27.07.09, 11:39
                Wlosy deba staja!!!

                Glückauf!
                • cree-is-me A tak konkretnie, radziecki? 27.07.09, 11:49
                  Co jest "bzdurą" w tekście o PW? A może tego powstania w ogóle nie
                  było? Wszak piszecie historię na nowo, po swojemu, nie? ;P
                  • chrisraf cree-is-me 27.07.09, 11:53
                    > Co jest "bzdurą" w tekście o PW? A może tego powstania w ogóle nie
                    > było? Wszak piszecie historię na nowo, po swojemu, nie? ;P

                    Kto jest "Wy"?

                    W tekscie jest tyle bzdur, ze rece opadaja... :(

                    Glückauf!
                    • cree-is-me Potrafisz odpowiedzieć coś merytorycznie, 27.07.09, 12:03
                      radziecki?
                      Gdzie w tym tekście jest "tyle bzdur, że ręce opadają"? Tak
                      konkretnie, czekisto? Czy wy, AW, potraficie tylko bić pianę?
                      • chrisraf Re: "Czekisto"??? Hahahah! Tak mnie jeszcze nie 28.07.09, 21:47
                        nazwano! :)))

                        Kto to jest "Wy"(AW)??? :)

                        Pytasz o bzdury, patrz Putin.

                        Glückauf!
            • abhaod Re:borrka 27.07.09, 11:39
              sultanknish.blogspot.com/2007/04/did-vladimir-putins-father-fight-for.html
          • chrisraf Borrka, nie wciskaj kitu! 27.07.09, 11:35
            "Sek w tym, że się zu kupy nie trzyma. Władimir Putin urodził się w 1952 roku
            (ma obecnie 55 lat). Wladimir Putin urodził się w 1952 roku (ma obecnie 55 lat).
            Ojciec więc odpada, bo według źródeł niemieckich leitnant Putin poległ w 1944
            roku. A może dziadek? Ojciec więc odpada, Bo według źródeł niemieckich leitnant
            Putin poległ w 1944 roku. A może dziadek? I znowu pudło. Leitnant Putin w czasie
            Powstania Warszawskiego miał nie więcej niż 25 lat. Ich znowu pudło. Leitnant
            Putin w czasie Powstania Warszawskiego miał nie więcej niz 25 lat. Syna mógł
            mieć najwcześniej (teoretycznie) w 1939 roku. SYNA mógł mieć najwcześniej
            (teoretycznie) w 1939 roku. Ten syn w 1952 roku miałby dopiero 13 lat. Zehn syn
            w 1952 roku miałby dopiero 13 Lat. Wątpliwe, by w tym wieku został ojcem
            obecnego prezydenta Rosji. Wątpliwe, von w tym wieku został ojcem obecnego
            prezydenta Rosji."
            • abhaod Re: Borrka, nie wciskaj kitu! 27.07.09, 11:41
              miałem kolegę, który w tym wieku miał syna
              • borrka Rodzice Putina nie sa do konca znani. 27.07.09, 11:48
                Co mowic o ich datach urodzin.
                • abhaod Re: Rodzice Putina nie sa do konca znani. 27.07.09, 11:53
                  do niedawna nieznano jego ojca... i charakter fiutina potwierdza
                  najnowsze odkrycia
        • nie-tak Re: Porucznik Wehrmachtu pisze jak Kaczor 27.07.09, 11:01
          eva15 napisała:
          > List pewnie istnieje ale wątpię, czy jest dokładnie tak sformułowany jak tu>
          podano. Taki list to mógłby napisać Kaczyński z Sikorskim a wtedy wszystko by>
          się zgadzało i pasowało do siebie.
          ************
          Calikiem się z tobą zgadzam, przecież my widzimy jak manipuluje się w
          polskich mediach doniesieniami, a szczególnie gdy doniesienia są z Niemiec albo
          z Rosji. Polskie media maja w tym interes by stwarzać negatywne obrazy w polskim
          społeczeństwie, a Polak jest podatny na to i wierzy.
          Sama gra doboru slow w polskich mediach robi muzykę.

          ----------------------------------------------------------------
          • eva15 Re: Porucznik Wehrmachtu pisze jak Kaczor 27.07.09, 11:04
            Powyrywali pewnie kawałki pod z góry przyjętą tezę no i wyszło im takie
            dziwadło, że:
            - 22-latek był porucznikiem
            - że dzielił niczym Rumsfeld Europę na starą i nową. I że wpadał w zachwyt nad
            tą ostatnią.
            • heartpumper Rumsfeld dzieli Europe??Suka, tiebia poyebalo 27.07.09, 11:09
              do kanca?
              • chrisraf Obudzil sie??? 27.07.09, 11:20
                Glückauf!
            • nie-tak Re: Porucznik Wehrmachtu pisze jak Kaczor 27.07.09, 11:10
              eva15 napisała:

              > Powyrywali pewnie kawałki pod z góry przyjętą tezę no i wyszło im takie>
              dziwadło, że:
              > - 22-latek był porucznikiem
              > - że dzielił niczym Rumsfeld Europę na starą i nową. I że wpadał w zachwyt
              nad> tą ostatnią.
              ************
              Eva15, to są tylko polskie media i polskie bezgłowie, co się dziwić.
              Ja tylko tytuły przelecę i wiem co w gazecie jest napisane, artykułów nie ma
              potrzeby czytać, wystarczy tytuły które swoja arogancja odstraszają każdego
              niepolskiego czytelnika. Polak jest do tej gruboskórności przyzwyczajony i kupi
              wszystko co mu zaserwują polskie media.

              ----------------------------------------------------------
              • eva15 Kim był Stölten 27.07.09, 11:14
                Właśnie dostałam linka, kim był Stölten:

                "Auf der nächsten Station, dem Warschauer Aufstand, wird Stöltens Haltung auf
                eine fürchterliche neue Probe gestellt. Entsetzt schreibt er über den
                rücksichtslosen deutschen Einsatz gegen die unterlegenen polnischen
                Aufständischen: "Wie hätte Bosch seine Höllenphantasien gemalt, wenn er das
                gesehen hätte?" In den nach einer Logik der Selbstaufopferung handelnden Polen
                erkennt er seine eigentlichen ideellen Verbündeten, gegen die er gleichwohl mit
                allen militärischen Mitteln vorzugehen hat. In diesem Widerspruch hilft ihm nur
                blanker Zynismus. Er schreibt eine Satire des Grauens, Hieronymus Bosch in
                Prosa. Im Untergang Haltung zu bewahren, wie es die polnischen Aufständischen
                bis zur Kapitulation tun, und der Wert, eine Sache um ihrer selbst willen zu
                tun, werden für ihn zum Vorbild für den zu erwartenden Untergang Deutschlands
                und wohl auch seiner eigenen Person.

                Stölten benennt die deutsche Unterlegenheit gegenüber den übermächtigen Gegnern.
                Doch Zweifel an der Wünschbarkeit eines deutschen Sieges werden nicht benannt
                und sind auch nicht versteckt erkennbar. Obwohl er, wie die Quellen nahe legen,
                die Chance eines ehrenvollen Rückzugs hat, schlägt er sein Leben und das seiner
                Panzerbesatzung im Januar 1945 in die Schanze und verbrennt in seinem Kampfwagen".

                www.bundestag.de/dasparlament/2007/14-15/Beilage/007.html
              • heartpumper Kazdy Polak kocha putinowska rossije! 27.07.09, 11:16

              • bmc3i Re: Porucznik Wehrmachtu pisze jak Kaczor 27.07.09, 11:27
                nie-tak napisała:

                > eva15 napisała:
                >
                > > Powyrywali pewnie kawałki pod z góry przyjętą tezę no i wyszło im takie&#
                > 62;
                > dziwadło, że:
                > > - 22-latek był porucznikiem
                > > - że dzielił niczym Rumsfeld Europę na starą i nową. I że wpadał w zachwy
                > t
                > nad> tą ostatnią.
                > ************
                > Eva15, to są tylko polskie media i polskie bezgłowie, co się dziwić.
                > Ja tylko tytuły przelecę i wiem co w gazecie jest napisane, artykułów nie ma
                > potrzeby czytać, wystarczy tytuły które swoja arogancja odstraszają każdego
                > niepolskiego czytelnika. Polak jest do tej gruboskórności przyzwyczajony i kupi
                > wszystko co mu zaserwują polskie media.
                >

                W przeciwienstwioe do niemieckich....
                • eva15 Re: Porucznik Wehrmachtu pisze jak Kaczor 27.07.09, 11:37
                  Nie ma niemieckich mediów.
                  • everettdasherbreed Re: Porucznik Wehrmachtu pisze jak Kaczor 27.07.09, 12:25
                    ???
            • bmc3i Re: Porucznik Wehrmachtu pisze jak Kaczor 27.07.09, 11:25
              eva15 napisała:

              > Powyrywali pewnie kawałki pod z góry przyjętą tezę no i wyszło im takie
              > dziwadło, że:
              > - 22-latek był porucznikiem


              W 1944 roku, po 5 latach wojny, kapitanami Wehrmachtu bywali juz 19 -latkwie...
              Doucz sie. Jak zwyke epatujesz wszystkich swoja ignorancja.





              > - że dzielił niczym Rumsfeld Europę na starą i nową. I że wpadał w zachwyt nad
              > tą ostatnią.
            • everettdasherbreed Re: Porucznik Wehrmachtu pisze jak Kaczor 27.07.09, 12:23
              Podporucznikiem (Leutnant) można było zostać w wieku już 18 lat, jeśli miało się
              maturę dobrej szkoły i pochodziło się z rodziny oficerskiej.
              Na wojnie awansowało się bardzo szybko.

              Zachwyt nad nowym i sprawnym w porównaniu ze starym gratem jest akurat zupełnie
              wytłumaczalny.
    • q_vw Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 27.07.09, 10:45
      Towarzyszko Eva15 zajmijcie się fałszowaniem historii, by pułkownik
      Putin był zadowolony...
    • jorn Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 27.07.09, 10:51
      Oj Ewciu, wytyczne z Łubianki nie przyszły i trzeba było samodzielnie coś wymyślić? Nie rób tego więcej, bo do tego trzeba mieć jakiś potencjał intelektualny, samo uwielbienie dla tow. Putina nie wystarczy.
      • nie-tak Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 27.07.09, 10:55
        jorn, wytłumacz nam, co ma Putin z tym listem wspólnego ze go tak chętnie
        przytaczasz? Chcesz wytłumaczyć samouwielbienie gazety jak wywyższanie się ponad
        wszystko? Trochę skromności i powściągliwości jak i więcej wiedzy gazecie by nie
        zaszkodziło, przez to były by wiarygodniejsza.

        --------------------------------------------------------------
        • eva15 Z tym się nie dyskutuje, to się leczy. 27.07.09, 10:58
          nie-tak napisała:

          > jorn, wytłumacz nam, co ma Putin z tym listem wspólnego ze go tak chętnie
          > przytaczasz?

          Daj spokój, po co Ty się wdajesz w takie bicie piany? To nieboraki pocieszne,
          którym przy każdym temacie Putin z szafy wyskoczy.
          Z tym się nie dysktuje, to się leczy. Albo, jak widać, niestety nie...
          • borrka Tatus Wowy Putina... 27.07.09, 11:01
            to kombatant RONA.
            Walczyl w Powstaniu.
            • heartpumper Przeciez wiadomo, ze kacapia vsiegda mir ljubila! 27.07.09, 11:11

              • nie-tak Re: Przeciez wiadomo, ze kacapia vsiegda mir ljub 27.07.09, 11:23
                heartpumper napisał:
                Przeciez wiadomo, ze kacapia vsiegda mir ljubila!
                *************
                Trzymaj się tematu anie twojej nienawiści, tu się widzi jak daleko sięga twoja
                inteligencja.
                ----------------------------------------------------------------
    • mart.ha12 Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Powst... 27.07.09, 10:52
      ja tak sobie- przed chwilą - poczytałam grypa666 i myślę po co były
      powstania, Monte Cassino, bohaterstwo II WŚ,Sybir - skoro teraz tylko
      fiolki wystarczą, aby dalej się nami bawić tak jak kiedyś
      żołnierzykami.
    • podkanclerzy tak jak pisałem rok temu drogi internauto że... 27.07.09, 10:53
      niedługo przeczytasz ,,wermacht jest był fajny,, się sprawdza...
      żołnierze wermachtu byli czyimiś dziadkami zazwyczaj...
      teraz napiszę ci drogi internauto że folksszturm
      będzie ,,patriotyczną partyzantką,,..sprawdzimy za rok..
      no a prezes telewizji będzie hajlował na antenie live..
      • chrisraf podkanclerzy 27.07.09, 11:51
        > niedługo przeczytasz ,,wermacht jest był fajny,, się sprawdza...

        Byl i jest uwazany przez wielu znawcow tematu za najlepsza armie IIWS.

        > żołnierze wermachtu byli czyimiś dziadkami zazwyczaj...

        ...bracmi, mezami, ojcami, tak samo jak WP.

        > teraz napiszę ci drogi internauto że folksszturm
        > będzie ,,patriotyczną partyzantką,,..sprawdzimy za rok.

        No to popatrz na obrone Glogowa. Miasto zostalo w 95% zniszczone podczas walk.
        Ciala obroncow pogrzebano miedzy innymi w zbiorowej mogile. Na nie wybudowali
        nowi gospodarze amfiteatr. Jestes z tego dumny???

        > no a prezes telewizji będzie hajlował na antenie live..

        Do tej pory robiono takie sprawy do zdjec...

        Jestes z tego tez dumny:
        www.youtube.com/watch?v=DZWUEEQrVN0 ?

        Glückauf!
    • chrisraf Szanowna Redakcjo, znow dyletantyzm 27.07.09, 10:58
      1. Autor tych listow nie byl porucznikiem
      2. Nie zostal zaciagniety do wojska, tylko wstapil na ochotnika
      3. Chodzi tutaj o prace doktorska autorki (Philosophischen Fakultät IV der
      Albert-Ludwigs-Universität, Freiburg/Breisgau)
      4. Temat wyszedl 4 lata temu...dziendobry Szanowna Redakcjo!

      Glückauf!
      • eva15 Re: Szanowna Redakcjo, znow dyletantyzm 27.07.09, 11:00
        Trudno zosatć porucznikiem mając 18 lat....

        Masz niemieckiego linka do tematu?
        • chrisraf Re: Szanowna Redakcjo, znow dyletantyzm 27.07.09, 11:03
          W wieku 22 lat byl podporucznikiem.

          Tutaj link

          www.bundestag.de/dasparlament/2007/14-15/Beilage/007.html
          Glückauf!
          • eva15 Re: Szanowna Redakcjo, znow dyletantyzm 27.07.09, 11:07
            Dziękuję
            • nie-tak Re: Szanowna Redakcjo, znow dyletantyzm 27.07.09, 11:36
              eva15 napisała:
              Szanowna Redakcjo, znów dyletantyzm
              *********
              A czy polskie media stać na więcej? Stać na jakiś porządny, ciekawy bez
              stronniczy artykuł bez przepisywania i odpisywania wiadomości z Reutersa? NIE!!!
              To są polscy wysławiani (naturalnie tylko i wyłącznie przez sama Polskę) na cały
              świat fachowcy. Tym się sami uniżają jak i ośmieszają przed światem. Powiedzcie
              kto bierze w świecie polskie media poważnie?



              ------------------------------------------------------------------
              • bmc3i Re: Szanowna Redakcjo, znow dyletantyzm 27.07.09, 11:52
                nie-tak napisała:

                > eva15 napisała:
                > Szanowna Redakcjo, znów dyletantyzm
                > *********
                > A czy polskie media stać na więcej? Stać na jakiś porządny, ciekawy bez
                > stronniczy artykuł bez przepisywania i odpisywania wiadomości z Reutersa? NIE!!
                > !
                > To są polscy wysławiani (naturalnie tylko i wyłącznie przez sama Polskę) na cał
                > y
                > świat fachowcy. Tym się sami uniżają jak i ośmieszają przed światem. Powiedzcie
                > kto bierze w świecie polskie media poważnie?



                Washington Post, The Times, Guardian, Le Figaro, itd, czesto powolujac siena nie.
              • eva15 nie-tak, jest dużo ważniejszy temat 27.07.09, 12:00
                nie-tak, jest dużo ważniejszyi paląco aktualny temat, na który już wczoraj
                słusznie zwróciłaś uwagę:

                wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,6862522,Cohn_Bendit_grozi_puczem_przeciw_Barroso_w_PE.html
                • nie-tak Re: nie-tak, jest dużo ważniejszy temat 27.07.09, 13:16
                  eva15 napisała:

                  > nie-tak, jest dużo ważniejszyi paląco aktualny temat, na który już wczoraj
                  > słusznie zwróciłaś uwagę:
                  >
                  >
                  wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,6862522,Cohn_Bendit_grozi_puczem_przeciw_Barroso_w_PE.html
                  ************

                  Jak to mówią w Polsce? Polacy potrafią zajmować się właśnie pierdołami (chyba
                  tak nazywają błahe sprawy ludzie w Polsce) a nie konkretnymi tematami które tez
                  ich dotyczą. To widzi się z zainteresowania tym wątkiem.

                  -----------------------------------------------------------------
                  • maaac Re: nie-tak, jest dużo ważniejszy temat 27.07.09, 13:19
                    > Jak to mówią w Polsce? Polacy potrafią zajmować się właśnie
                    > pierdołami (chyba tak nazywają błahe sprawy ludzie w Polsce) a nie
                    > konkretnymi tematami które tez ich dotyczą. To widzi się z
                    > zainteresowania tym wątkiem.

                    Hmmm tylko dla czego większość wpisów przy tym temacie pochodzi od
                    Evy15?
                    • eva15 Re: nie-tak, jest dużo ważniejszy temat 27.07.09, 13:42
                      Kup sobie liczydło, nieboraku.
                      • maaac Re: nie-tak, jest dużo ważniejszy temat 27.07.09, 15:22
                        Około 33 wpisów na 200. Nikt inny tylu nie ma.
                        • bmc3i Re: nie-tak, jest dużo ważniejszy temat 27.07.09, 20:54
                          maaac napisał:

                          > Około 33 wpisów na 200. Nikt inny tylu nie ma.


                          Ona niestety nie zna sie na liczbach.
        • borrka Mylisz sie droga Efciu ... 27.07.09, 11:06

          W 1944 roku mial on 22 lata, byl wiec wyjatkowo "starym" porucznikiem.

          PS. Jakas rozstrojona ostatnio jestes, coraz wiecej niedorzecznosci.
          W domu wszystko w porzadku ?
          • eva15 Jak zwykle mylisz sie ty 27.07.09, 11:09
            Wiadomo, że nie miał przez całą wojnę 18 lat. 18 miał na początku wojny.

            Daj jakiegoś linka do tego, że był porucznikiem. Linka zamiast brudnego paluszka
            z którego ssiesz swą wiedzę.
            • borrka Dodaj linka, ze nie byl. LOL. 27.07.09, 11:11
              To bez zadnego znaczenia, stwierdzam jedynie, ze 22-letni porucznik, to w czasie wojny normalka.
              • eva15 Nic prostszego. LOL! 27.07.09, 11:17
                Ech, wy bystrzakui, wolne ptaki....

                www.libri.de/shop/action/productDetails/6641368/astrid_irrgang_leutnant_der_wehrmacht_peter_stoelten_in_seinen_feldpostbriefen_3793094863.html
                • eva15 Re: Nic prostszego. LOL! 27.07.09, 11:20
                  Sprawdź sobie w słowniku co oznacza "Leutnant", zanim znów z czymś wyskoczysz. LOL!
                • borrka Zawsze wiedzialem, ze kiepsko z twym niemieckim, 27.07.09, 11:25
                  Ale, ze az tak zle...
                  Uczitsia, uczitsia i jeszczo raz uczitsia.
                  • eva15 Jesteś ignorantem, lobotomku 27.07.09, 11:32
                    Jesteś ignorantem, lobotomku. I to takim uporczywym.

                    Leuntnat to po niemiecku PODporucznik, OBERleutnat to porucznik.
                    Tak jest i tego nie zmienisz, nawet jakbyś tupał nóżkami i krzyczał.
                    • eva15 Re: Jesteś ignorantem, lobotomku 27.07.09, 11:35
                      Masz, ucz się, poczciwcze:


                      www.depl.pl/
                      • trv Re: Jesteś ignorantem, lobotomku 27.07.09, 11:46
                        Ja wiem że u was w soviecji podporucznik a porucznik do wielka różnica (w końcu
                        na podporucznika to tam trzeba dawać d... z trzy lata a na pełnego porucznika to
                        z 5) ale w całym normalny świecie nie ma zbytnio dużej różnicy między tymi
                        stopniami (w końcu aż jeden stopień) a w większości języków (np w języku
                        polskim) zwyczajowo podporucznika i podpułkownika skraca się w wymowie do
                        porucznika i pułkownika.
                        • eva15 Re: Jesteś ignorantem, lobotomku 27.07.09, 11:50
                          A skracaj sobie w wymowie co chcesz. Who cares?
                    • borrka Jak zwykle brak wiedzy. 27.07.09, 11:44
                      To oczywiscie nie ma zadnego znaczenia dla istoty sprawy.
                      Ale okreslenie podporucznika po niemiecku ulegalo ciaglym zmianom.
                      W NRD byl to np. Unterleutant.
                      Tak wiec zbyt daleko idace uogolnienie "Leutnant, to podporucznik" jest bledem.
                      Ale istotnie, w Wehrmachcie Leutnant= podporucznik.
                      Tylko, co to zmienia ?
                      • eva15 Napisz swój słownik i stwórz własny niemiecki 27.07.09, 11:49
                        Napisz swój słownik i stwórz własny niemiecki, skoro istniejący ci się nie podoba.

                        Walnąłeś byka i zamiast to przyznać kręcisz i pleciesz jakieś głupstwa o jakiejś
                        NRD. Co to ma do rzeczy?
                        Leutnant to, tak w czasie wojny jak i we współczesnym niemieckim
                        PODporucznik, a Oberleutnant to porucznik. I nic na to nie
                        poradzisz. Nie znasz niemieckiego i tyle.
                        • borrka Nie bierz tak na ambicje, Efcia. 27.07.09, 12:01
                          Wiem, ze trudno Ci to ocenic, ale w NRD tez mowiono po niemiecku.
                          Zawierz mi na slowo.
                          • eva15 Mówisz po NRDowsku?Z kim? Ze sobą pewnie. 27.07.09, 12:14
                            Nie, kręć, twierdziłeś, że Leutnant to porucznik, a to nie prawda. Nie znasz
                            niemieckiego i nic tu nie pomoże powoływanie się na nieistniejący NRDowski język.
                            • everettdasherbreed Re: Mówisz po NRDowsku?Z kim? Ze sobą pewnie. 27.07.09, 12:33
                              Nazwy stopni wojskowych wynikają nie ze słowników ale z przepisów obowiązujących
                              w danej armii w danym czasie.
                              W Wehrmachcie z czasów ostatniej wojny istotnie najniższym stopniem oficerskim
                              był Leutnant a w armii polskiej podporucznik.

                              Armia NRD powstała później i jej układ stopni wojskowych nie ma znaczenia.

                              W czasie pokoju stosują się normatywy awansów służbowych (wymóg stażu służby), w
                              warunkach wojny awansowanie odbywa się szybciej, niekiedy z przeskakiwaniem
                              kolejności.
                          • eva15 Lobotomek, przeceniasz się mocno 27.07.09, 12:20
                            Ty nie jesteś w stanie wejść mi na ambicję z niemieckim. Mój niemiecki
                            sprawdzili nieco lepsi od ciebie specjaliści i mam na to dokumenty b. wysokiej
                            rangi upoważniający mnie do "działań specjalnych" wymagających sporej wiedzy.

                            Problem masz ty: postawiłeś błędną tezę, że kiepsko z moim niemieckim. Ja
                            wyprowadziłam dowód, że twój niemiecki jest zerowy. Wytknąłeś mi bowiem błąd tam
                            gdzie go wcale nie było a samemu walnąłeś byka, że hej.
                            • borrka No zobacz Effcia... 27.07.09, 12:35
                              Tu juz wielu wrogow chana twierdzilo i nadal twierdzi, ze masz uprawnienia do dzialan specjalnych...
                              Ja nie wierzylem.
                              Myslalaem, ze robisz to dla idei.

                              Przyszla jednak chwila gorzkiej prawdy prawdy.
                              • eva15 Re: No zobacz Effcia... 27.07.09, 12:43
                                Za darmo? A czy ja wariat po lobotomii?
                                • trv Re: No zobacz Effcia... 27.07.09, 13:09
                                  Eva nowe rozkazy z kremla w drodze. Nastaw odbiornik. Tylko nie wykazuj się
                                  inicjatywą bo znowu spie...sz.

                                  Tutaj tekst źródłowy:

                                  forum.gazeta.pl/forum/w,902,98316201,98316201,Dzialacz_organizacji_antykorupcyjnej_postrzelon_.html
                                  • trv O k.rwa 27.07.09, 13:10
                                    O k.rwa wiadomość poszła bez szyfru :>
                    • cree-is-me Sama pleciesz bzdury, żarówa 27.07.09, 11:44
                      Nikt normalnie w wojsku nie mówi "panie podporuczniku" lub "panie
                      podpułkowniku", tylko "poruczniku" czy "pułkowniku". Wymądrzasz się
                      swoją książkową wiedzą, a przy tym z twoim niemieckim też ponoć
                      nietęgo, czekistko:
                      forum.gazeta.pl/forum/w,902,93072106,93124227,blad_ein_Fehler_mein_Freund_meine_Deutschkennt_.html
                      Więcej pokory na przyszłość, ćwikłowa ;P
      • bmc3i Naucz sie czytac chrisraf 27.07.09, 11:32
        chrisraf napisał:

        > 1. Autor tych listow nie byl porucznikiem
        > 2. Nie zostal zaciagniety do wojska, tylko wstapil na ochotnika


        Wyborcza: Stölten do armii trafił na ochotnika jako 18-latek i został wysłany
        na front wschodni. Został dowódcą czołgu.


        > 3. Chodzi tutaj o prace doktorska autorki (Philosophischen Fakultät IV der
        > Albert-Ludwigs-Universität, Freiburg/Breisgau)
        > 4. Temat wyszedl 4 lata temu...dziendobry Szanowna Redakcjo!
        >


        I co z tego ze wyszedl 4 lata temu?
        • chrisraf Re: Dziekuje za zwrocenie uwagi. :) 27.07.09, 11:57

          > I co z tego ze wyszedl 4 lata temu?

          No to moze ktos cos napisze o wrazeniach Widukinda i Polanach, jako wiadomosc z
          ostatniej chwili i umiesci ja na pierwszej stronie?

          Glückauf!
          • bmc3i Re: Dziekuje za zwrocenie uwagi. :) 27.07.09, 12:11
            chrisraf napisał:

            >
            > > I co z tego ze wyszedl 4 lata temu?
            >
            > No to moze ktos cos napisze o wrazeniach Widukinda i Polanach, jako wiadomosc z
            > ostatniej chwili i umiesci ja na pierwszej stronie?


            przepraszam, a co Ci to przeszkadza?
        • everettdasherbreed Na jakiego "ochotnika" ??? 27.07.09, 12:35
          W czasie wojny brano z poboru. W ówczesnych Niemczech wiekiem poborowym był wiek
          18 lat.
          • bmc3i Re: Na jakiego "ochotnika" ??? 27.07.09, 12:39
            everettdasherbreed napisał:

            > W czasie wojny brano z poboru. W ówczesnych Niemczech wiekiem poborowym był wie
            > k
            > 18 lat.

            Ale gdy zglosiles sie na ochotnika, miales prawo wyboru formacji.

        • bartoszcze Re: Naucz sie czytac chrisraf 27.07.09, 12:43
          >
          > I co z tego ze wyszedl 4 lata temu?

          Czegoś się musi czepić. Dobrze, że tym razem jako przeciwwagi nie
          wyciągnął zamiaru wysyłania Żydów na Madagaskar:
          forum.gazeta.pl/forum/w,639,66423264,66423264,Generalowie_Wehramachtu_wiedzieli_o_Holokauscie_.html
      • everettdasherbreed Re: Szanowna Redakcjo, znow dyletantyzm 27.07.09, 12:27
        Do Wehrmachtu szło się z poboru.
        Na ochotnika to można było pójść na żołnierza zawodowego (w okresie pokoju) albo
        do SS.
      • jendrek121 Re: Szanowna Redakcjo, znow dyletantyzm 27.07.09, 14:28
        chrisraf napisał:
        > 1. Autor tych listow nie byl porucznikiem
        > 2. Nie zostal zaciagniety do wojska, tylko wstapil na ochotnika
        > 3. Chodzi tutaj o prace doktorska autorki (Philosophischen Fakultät IV der
        > Albert-Ludwigs-Universität, Freiburg/Breisgau)
        > 4. Temat wyszedl 4 lata temu...dziendobry Szanowna Redakcjo!
        >
        > Glückauf!

        Szanowny chrisrafie
        - Artykuł pisał Newsweek
        - i podawał, że ochotnik
        - ja nie czytałem 4 lata temu i dzięki powtórce teraz o tym wiem
        - podporucznik a porucznik, jeden pies
    • czaromir Wreszcie Niemcy zaczynają dostrzegać prawdę... 27.07.09, 11:03
      historyczną. Tyle zostało zrobionych szkód przez oficjalną historię
      z okresu "zimnej wojny", zarówno tę zachodnią, jak i naszą własną,
      że wreszcie nadchodzą czasy do w miarę obiektywnego oglądu tamtej
      rzeczywistości. Cieszę się, bo taka historia dopiero jest ciekawa.
      Może i kiedyś Rosjanie zaczną przyznawać się do błędów, zwłaszcze,
      że już jest ujawnionych tyle dokumentów świadczących o
      ich "ciemniej" stronie zwycięztwa oraz prawdziwych powodach zawarcia
      porozumienia z hitlerowskimi Niemcami w 1939 roku. Tylko prawda może
      dać pokój światu, bo Polacy nigdy się nie zgodzą na pełną propagandy
      historię świata według sowietów.
      • chrisraf Re: czaromir, jest wiele ciekawych spraw, jak np. 27.07.09, 11:15
        ta, ze podczas wojny sami Niemcy w Katowicach (razem z dowodca komendantury von
        Trotha) ratowali uposledzone dzieci przed eutanazja.

        Albo te:

        Oddzialy polskie ostrzeliwaly w sierpniu samoloty Lufthansy podczas lotow z
        Königberg.

        Prawdziwek-Szybki grzmial w maju 1939:"Niemcy moga robic co chca. Wojny nie
        powstrzymaja!"

        Brytyjska delegacja omawiala w lecie 1939 ze strona polska kwestie przesuniecia
        granicy Polski na zachod i rozbior Niemiec na cztery panstwa.

        Gen. Sikorski zablokowal ucieczke Rydza-Smiglego i Josefa Becka do WB.

        Gen. Sikorski zdegradowal Rydza. Josef Beck zginal prawdopodobnie z rak polskich
        oficerow.

        Wdowa po Rydzu zostala zamordowana we Franjci z "wdziecznosci" za osiagniecia meza.

        itd...

        Glückauf!
        • frusto Re: czaromir, jest wiele ciekawych spraw, jak np. 27.07.09, 11:45
          chrisraf napisał:

          > Prawdziwek-Szybki grzmial w maju 1939:"Niemcy moga robic co chca. Wojny nie
          > powstrzymaja!"

          Tyle tylko, że te rewelacje pochodzą z niemieckich źródeł.
          • chrisraf Niemcom mozna wiele zarzucic, ale zapewne nie 27.07.09, 12:00
            to, ze nie prowadzili dokumentacji. :)

            Fakty sa faktami, bez wzgledu, czy sie nam podobaja, czy nie.

            Glückauf!
            • everettdasherbreed Re: Niemcom mozna wiele zarzucic, ale zapewne nie 27.07.09, 12:42
              O tym, że prędzej czy później wojna wybuchnie, decydowali nie tylko Niemcy:

              1. Niemcy raczej nie paliły się do totalnej wojny ogólnoeuropejskiej. Wolały
              zdobywać po kawałeczku: najpierw Austrię, potem Czechy, Kłajpedę, potem część
              Polski.
              2. Stalin z jednej strony bał się utworzenia jednolitego europejskiego
              antykomunistycznego bloku a z drugiej strony chciał "wojny imperialistycznej,
              która przerodzi się w rewolucyjną".
              3. Winston Churchill już w 1935 powiedział "Niemcy trzeba zniszczyć", w rządzie
              Chamberlaina był ministrem marynarki wojennej czyli jednak miał coś do powiedzenia.
              4. Włochy miały ambicje na coś więcej niż tylko Albanię.
              5. Polska ocena sytuacji była prozaiczna: "W Niemczech do władzy doszedł
              wściekły pies. Wprawdzie ujada na komunistów ale jednocześnie ujada przeciwko
              porządkowi wersalskiemu. Wojnę na dwa fronty ma jak w banku. Będzie więc okazja
              odzyskać Wrocław i Szczecin."
              6. Francja przyjęła postawę bierną "Jesteśmy zmęczonymi zwycięzcami. Dajcie nam
              spokój."
              7. USA krzywo patrzyły na dyktatury w Europie ale nie miały wojska do
              interwencji w Europie.
          • bartoszcze Re: czaromir, jest wiele ciekawych spraw, jak np. 27.07.09, 12:12
            frusto napisał:

            > chrisraf napisał:
            >
            > Tyle tylko, że te rewelacje pochodzą z niemieckich źródeł.

            Nie przejmuj się. Masz do czynienia z facetem, który zwiększenie
            polskiej załogi na Westerplatte nazwał "desantem". Nie licząc innych
            bzdur, jakie wypisuje. Np. ja od jakichś dwóch lat czekam, aż ujawni
            wiedzę tajemną: jakie polskie jednostki stacjonowały w mieście
            Wieluniu 1 września 1939 roku, podczas zbrodniczych nalotów
            niemieckich.
      • old.european Re: Wreszcie Niemcy zaczynają dostrzegać prawdę.. 27.07.09, 11:45
        czaromir napisał:

        > Polacy nigdy się nie zgodzą na pełną propagandy historię świata
        > według sowietów.

        Poki co, to Polacy wlasnie taka "historia" sie posluguja, wszedzie
        tam, gdzie klamliwa propaganda choc troche przynosila im korzysci.
        • bmc3i Re: Wreszcie Niemcy zaczynają dostrzegać prawdę.. 27.07.09, 11:55
          old.european napisał:

          > czaromir napisał:
          >
          > > Polacy nigdy się nie zgodzą na pełną propagandy historię świata
          > > według sowietów.
          >
          > Poki co, to Polacy wlasnie taka "historia" sie posluguja, wszedzie
          > tam, gdzie klamliwa propaganda choc troche przynosila im korzysci.

          Kazdy narod posluguje sie taką propaganda. Kazdy bez wyjatku. Ale jakie
          spowazniejsze przyklady ze strony Polski?

          • chrisraf bmc3i 27.07.09, 12:03
            Tego jest sporo:

            1. Chrzest Polski
            2. Bitwa pod Grunwaldem
            3. Przywrocenie niepodleglosci
            4. "Powstania Slaskie"
            5. Powody konfliktu 1939-1945
            6. Eskalacja IIWS
            7. Wypedzenia
            8. Czystki etniczne

            ...

            Gdzie chesz zaczac??

            Glückauf!
            • bmc3i Re: bmc3i 27.07.09, 12:09
              chrisraf napisał:

              > Tego jest sporo:
              >
              > 1. Chrzest Polski
              > 2. Bitwa pod Grunwaldem
              > 3. Przywrocenie niepodleglosci
              > 4. "Powstania Slaskie"
              > 5. Powody konfliktu 1939-1945
              > 6. Eskalacja IIWS
              > 7. Wypedzenia
              > 8. Czystki etniczne
              >
              > ...
              >
              > Gdzie chesz zaczac??


              Co to za lista? Nie przerywaj sobie - rozpisz sie?
              • chrisraf Re: bmc3i 28.07.09, 21:51
                Jest to lista wydarzen historycznych dotyczacych Polski, na ktory temat
                najwiecej klamstw sie spotyka.

                Glückauf!
            • q_vw Re: bmc3i 27.07.09, 13:46
              OK, pisz, posmiejmy się :) Co prawda nie do mnie to było, ale
              zaintrygowałeś mnie. Dla utrudnienia proszę o 5 zdań dla każdego z
              punktów :)

              chrisraf napisał:

              > Tego jest sporo:
              >
              > 1. Chrzest Polski
              > 2. Bitwa pod Grunwaldem
              > 3. Przywrocenie niepodleglosci
              > 4. "Powstania Slaskie"
              > 5. Powody konfliktu 1939-1945
              > 6. Eskalacja IIWS
              > 7. Wypedzenia
              > 8. Czystki etniczne
              >
              > ...
              >
              > Gdzie chesz zaczac??
              >
              > Glückauf!
              • 1410_tenrok sezon ogorkowy i siem pjervyj Augst zbliza, to... 27.07.09, 15:38
                .............. graja powstancze tango. Zabawne! Z okazji 70 lecia wybuchu II WS
                polityczniesprawniumyslowoinaczej beda wywijac halupce.
                I mamy tu nawet dwoch otlicznych tancjoruv: agentka KGB z Berlina oraz milosnik
                Selbstschutzu oraz Einsatzgruppen, aktualnie sierota rozpoczajaca po Heydrichu
                oraz Eichmannie, PG chrisraf........ Niestety polskojezyczne kopie (Revell, Lego
                czy moze raczej postperelowska spoldzielnia pracy?).
                Nu posmatrim szto budjet bzw. mal schauen was es sich draus entwickeln werden
                mag......... Same procedure as every year!

                Nu davajte, Kris und Jeva!
                • chrisraf Re: tenrok, zapoznales sie z podanymi zrodlami? 28.07.09, 21:57
                  ...i odstaw te prochy.

                  Glückauf!
              • chrisraf Re: bmc3i 28.07.09, 21:55
                1. Chrzest Polski

                - nie bylo czegos takiego. Polska w tym okresie nie istniala. Najwyzej mozna
                mowic o panstwie Mieszka.
                - Panstwo Wislan w tym czasie bylo juz ochrzczone, w obrzadku grecko-katolickim.
                - Czesi mieli dac "Polsce" chrzest? Pech w tym, ze nie posiadali w tym okresie
                biskupstwa.

                itd...

                > OK, pisz, posmiejmy się :)

                Posmiales sie???

                Glückauf!
                • bmc3i Re: bmc3i 28.07.09, 22:24
                  chrisraf napisał:

                  > 1. Chrzest Polski
                  >
                  > - nie bylo czegos takiego. Polska w tym okresie nie istniala. Najwyzej mozna
                  > mowic o panstwie Mieszka.


                  A co przeszkadza Ci w okresleniu "panstwa Mieszka' Polską? Nazwa?


                  > - Panstwo Wislan w tym czasie bylo juz ochrzczone, w obrzadku grecko-katolickim
                  > .
                  > - Czesi mieli dac "Polsce" chrzest? Pech w tym, ze nie posiadali w tym okresie
                  > biskupstwa.
                  >
                  > itd...
                  >
                  > > OK, pisz, posmiejmy się :)
                  >
                  > Posmiales sie???
                  >


                  Czekamy na nastepne punkty z Twojej listy


                  > Glückauf!
                  • bartoszcze Re: bmc3i 29.07.09, 09:21
                    > > > OK, pisz, posmiejmy się :)
                    > >
                    > > Posmiales sie???
                    > >
                    > Czekamy na nastepne punkty z Twojej listy

                    Będzie jeszcze śmieszniej. Chrzest państwa polskiego nie jest jego
                    najważniejszym punktem, a nie sięgnął po wszystkie pomysły swojego
                    kolegi, który ma większą fiksację na tym punkcie.
                    • chrisraf Re: Linki znalazles, czy jeszcze nie? 29.07.09, 10:39
                      Poslugiwac sie wyszukiwarka nielada sztuka... :(
                      • bartoszcze Re: Linki znalazles, czy jeszcze nie? 31.07.09, 23:59
                        Postanowiłem najpierw znaleźć linki do podanej przez Pana informacji
                        o nazwach polskich jednostek z Wielunia. Szansa na znalezienie
                        dokładnie taka sama: zerowa. Dla najbardziej nawet biegłych w
                        wyszukiwarce. Niech się Pan nie ośmiesza, i jak ma coś do podania, to
                        wklei. Zamiast "Śląsk a sprawa polska", tegoż autora:-DDD
                        • chrisraf Re: bartoszcze 04.08.09, 08:01
                          Linkow na temat lokacji polskich jednostek w okol Wielunia nigdy nie wstawialem.
                          Jesli z takim samym samozaparciem bys szukal podanych zrodel o Bad Arolsen,
                          dawno bys je znalazl.
                          Sa dwie mozliwosci
                          1. Nie szukales
                          2. Nie umisz obslugiwac sie wyszukiwarka
                  • chrisraf Re: bmc3i 29.07.09, 10:38
                    > A co przeszkadza Ci w okresleniu "panstwa Mieszka' Polską? Nazwa?

                    1. Ten termin w tym czasie nie istnial (dopiero sie pojawil w XI-XII
                    w.)
                    2. Panstwo Wislan bylo wczesniej chrzczone.

                    Jesli zrozumiesz teraz w czym rzecz, moge Ci nastepne punkty
                    wytlumaczyc.

                    Glückauf!
    • samozwaniec1 Rozmawialem z synem dowodcy obrony Monte Cassino 27.07.09, 11:14
      Mieszka w Hamburgu.Wg jego ojca Polacy nie moga traktowac szturmu na
      Monte Cassino w kategoriach zwyciestwa.Byli zwyciezonymi.Klasztoru
      bronilo najbardziej doborowe wojsko Hitlera.Jego gwardia
      przyboczna.Dobierano do niej z niezwykla ostroznoscia najlepszych z
      najlepszych.I tych kilkuset gwardzistow powstrzymywalo przez ponad
      rok ofensywe wielkiej,prawie milionowej armii sprzymierzonych.W
      klasztorze nie moze nawet sie zajaknac o tym,ze zostal zdobyty przez
      Polakow.Dwie godziny przed wejsciem polskiego zolnierza w mury
      klasztoru gwardzisci Hitlera opuscili go swobodnym krokiem majac na
      swym koncie kazdy od 20 do 40 zabiotych zolnierzy wroga.Polacy
      zajeli Monte,ale go nie zdobyli.Niemcy bez strat wlasnych/nawet po
      nalotach dywanowych/,po stracie 10% stanu wyjsciowego,JAKO ZWYCIEZCY
      poszli sobie na kolejna rubiez obrony.Sprzymierzeni nigdy nie zajeli
      calych Wloch.9 maja zastal nierozbite wojska Hitlera na polnocy
      Wloch.Tak,ze Melchior Wankowicz napisal bajke o zwyciestwie Polakow.
      Fakt-powiedzial syn generala-Polacy walczyli dzielnie.Ale wiekszosc
      z nich zginela.Strzelalismy do nich jak do kaczek...
      • frusto Bzdura 27.07.09, 11:44
        Albo Ty kłamiesz, albo on kłamał.

        > Dwie godziny przed wejsciem polskiego zolnierza w mury
        > klasztoru gwardzisci Hitlera opuscili go swobodnym krokiem

        Oni zostali zmuszeni do opuszczenia klasztoru. Wspolny wysilek Polakow i reszty
        aliantow sprawil, że klasztor byl nie do utrzymania. Po prostu, gdyby Niemcy
        chcieli bronić dalej klasztoru, to zostaliby okrążeni i albo wszyscy by zginęli
        albo by musieli się poddać.

        Jak swobodny byl to krok, niech swiadczy chocby to, że owi doborowi zolnierze
        zostawili w pośpiechu w klasztorze swoich rannych.

        > Niemcy bez strat wlasnych
        Jasne.
      • everettdasherbreed A tiu, tiu, tiu,tiu, kuku na muniu! 27.07.09, 12:08
        Monte Cassino było bronione nie przez SS-Leibstandarte AAH lecz przez wojska
        spadochronowe, podległe Luftwaffe.

        Można dokładnie stwierdzić, gdzie w tym czasie walczyła 1. dywizja pancerna
        Waffen SS, właśnie o nazwie LSAH.

        Co to za "zwycięskość"? wycofać się po bombardowaniu?

        To prawda, że w chwili kapitulacji część Włoch, Austrii i Bawarii znajdowała się
        pod władaniem wojsk niemieckich. Zmuszenie do kapitulacji to lepsze zwycięstwo
        niż rozbicie: taniej a w dodatku można wykorzystać jeńców.
      • bartoszcze Re: Rozmawialem z synem dowodcy obrony Monte Cass 27.07.09, 12:12
        > Tak,ze Melchior Wankowicz napisal bajke o zwyciestwie Polakow.

        Dobrze byłoby tego Wańkowicza przeczytać kiedyś, jak się o nim chce
        pisać.
      • antibiotic Re: Rozmawialem z synem dowodcy obrony Monte Cass 27.07.09, 13:55
        Jeśli chodzi o fakty, fakty, fakty... Drugie natarcie czwartej bitwy o Monte
        Cassino rozpoczęło się 17 maja 1944, a zakończyło 18 maja rano - wejściem
        Polaków do opuszczonego klasztoru. Trudno więc mówić o jakimś jego „zdobyciu”.
        Był to raczej wynik załamania się Linii Gustawa i ewakuacji Niemców - na skutek
        zmasowanego, wspólnego wysiłku wszystkich nacierających formacji. W
        szczególności Francuskiego Korpusu Ekspedycyjnego (francuskie wojska kolonialne
        z Afryki Północnej), a jeszcze dokładniej - II. Marokańskiej Dywizji Piechoty
        Górskiej, złożonej głównie z górali marokańskich. Powierzony im do opanowania
        teren to góry między morzem Tyrreńskim a doliną Liri, z masywem Petrella.
        Wyruszyli oni 11 maja, pokonali w trudnym terenie ok. 30 km i ponosząc duże
        straty, w dniu 17 maja wyszli na niemieckie tyły. W ten sposób Linia Gustawa
        została przerwana. Niemcy, związani walką z polskim i brytyjskim korpusem, nie
        mieli już odwodów na załatanie tej wyrwy, toteż 18 maja opuścili stanowiska
        obronne w rejonie Monte Cassino i zaczęli uporządkowaną ewakuację na północ.
        Ocena wkładu poszczególnych narodów w przełamanie Linii Gustawa (oprócz tego, że
        jest zajęciem bez sensu) jest zatem trudna do jednoznacznego ustalenia.
        Subiektywnym miernikiem, który być może coś nam mówi, jest np. ilość poległych.
        Na cmentarzach wokół Monte Cassino znajduje się 4265 grobów żołnierzy krajów
        Commonwealth; 4600 grobów żołnierzy francuskich wojsk kolonialnych; 1052 groby
        żołnierzy II Polskiego Korpusu - straty wyniosły 9% stanu osobowego, zatem,
        relatywnie biorąc, nie były bardzo wysokie.
        Niemców leży na cmentarzu Monte Cassino 20 035 – niemało, porównując ze stratami
        aliantów. Niewątpliwie Monte Cassino może być uznane za ich Termopile, ale i
        sukces taktyczny oraz strategiczny. Jednak nie do końca było to tylko ich własną
        zasługą...
        W momencie załamania się frontu, amerykański gen. Clark, dowodzący słynnym
        przyczółkiem w Anzio, miał jedno zadanie: odciąć drogi odwrotu wycofującym się
        Niemcom. Ten jednak wolał się popisać i ruszył wprost na nie broniony Rzym...
        Kiedy urządzał tam defiladę, Niemcy spokojnie wycofali się drogami wokół Rzymu.
        I wkrótce stworzyli następną, piekielnie trudną do przełamania linię obrony -
        Gotów. Dzięki temu, wielu żołnierzy mogło potem ginąć pod Anconą czy Bolonią.
        I jeszcze jedno. Alianci mieli w czerwcu 1944 r. we Włoszech 27 dywizji. Mogli
        zatem pójść dalej na północ - do oswobodzonej już przez partyzantów Jugosławii i
        wejść na Węgry. Całkiem inna byłaby wtedy powojenna Europa. Posłuchali jednak
        żądań Stalina, który domagał się otwarcia drugiego frontu - jak najdalej od
        rosyjskiej strefy wpływów...
        Przepraszam za długość tego wywodu, ale krócej się nie dało.

        „O, widzę, że nasze lotnictwo zrobiło tu dobrą robotę!”
        słynna anegdota - gen. Clark na widok ruin Forum Romanum i Colosseum
        • alfalfa Re: Rozmawialem z synem dowodcy obrony Monte Cass 27.07.09, 15:31
          Wywód może i przydługi ale za to celny i na temat.
          A.
        • letalin Re: Rozmawialem z synem dowodcy obrony Monte Cass 27.07.09, 15:39
          antibiotic napisał:

          > Niemców leży na cmentarzu Monte Cassino 20 035 – niemało,
          porównując ze stratami aliantów

          Na niemieckim cmentarzu leżą polegli w całych południowych Włoszech.
          Byli sukcesywnie ekshumowani z małych cmentarzy i daty ich śmierci
          zaczynają się od lądowania Aliantów pod Salerno we wrześniu 43.
          • antibiotic Re: Rozmawialem z synem dowodcy obrony Monte Cass 27.07.09, 16:59
            Przyznaję, tego nie wiedziałem. Różne źródła podają sprzeczne dane. Dotarłem
            jeszcze do wyliczeń, które sugerują, że Niemcy stracili podczas walk na liniach
            Gustawa i Hitlera (do końca maja'44) 38 000 zabitych lub rannych. W takim razie
            nie podejmuję się w tym momencie, tym bardziej, że nie jest to najważniejsze,
            podać dokładnej liczby niemieckich strat w samej bitwie pod Monte Cassino.
            Za to jeszcze jedna ciekawostka: kiedy padło Monte Cassino, dowództwo brytyjskie
            zwróciło się z prośbą do wspomnianego już tutaj amerykańskiego gen. Marka
            Clarka, by we wkroczeniu do Rzymu uczestniczył symbolicznie polski oddział
            reprezentacyjny - jako wyróżnienie dla zdobywców klasztoru, katolików i tych,
            którzy niejako otworzyli drogę na Rzym. Gen. Clark łaskaw był stwierdzić:

            " (...) żadnych Greków, Polaków ani straży pożarnych nie potrzebuję".
            • bartoszcze Re: Rozmawialem z synem dowodcy obrony Monte Cass 27.07.09, 19:05
              > nie podejmuję się w tym momencie, tym bardziej, że nie jest to
              najważniejsze,
              > podać dokładnej liczby niemieckich strat w samej bitwie pod Monte
              Cassino.

              Szczerze mówiąc, kiedyś pracowicie szukałem danych o niemieckich
              stratach w porównaniu z liczbą uczestników, i jakoś te dane Niemcy
              skrzętnie chowają:)
    • samozwaniec1 Rok nie czytalem jejtnant Evy-15 27.07.09, 11:18
      I troche sie stesknilem.Baba ma niebywaly potencjal.Owszem.Jest mi
      wrogiem,ale doceniam w niej fakt,ze nie spi,a caly czas czuwa i
      moderuje dyskusje.Czasami sie rozpedza i wylazi z niej wielkorus,ale
      generalnie chcialbym,aby spraw polskich na innych portalach bronili
      tacy snajperzy.
      Nie lubie Cie Evo,ale Cie doceniam.Czesc Twojej wiedzy i
      inteligencji.
      • odchudzacz Re: Rok nie czytalem jejtnant Evy-15 27.07.09, 11:26
        samozwaniec1 napisał:
        > Czesc Twojej wiedzy i inteligencji.

        Najlepiej, zeby "czesc Jej pamieci". ;-)
        • eva15 Re: Rok nie czytalem jejtnant Evy-15 27.07.09, 11:32
          Chciałbyś kogoś zabić, durniu?
          • odchudzacz Re: Rok nie czytalem jejtnant Evy-15 27.07.09, 11:41
            eva15 napisała:
            > Chciałbyś kogoś zabić, durniu?

            A skad taka supozycja, idiotko?
            • abhaod Re: Rok nie czytalem jejtnant Evy-15 27.07.09, 11:50
              patologiczne polonofobki, z inklinacjami do paranoi, tak mają i
              zazwyczaj odznaczają się wysoko-destrukcyjną energią
            • eva15 Re: Rok nie czytalem jejtnant Evy-15 27.07.09, 11:55
              Z twego bełkotu, kretynie. No ale pewnie sam nie rozumiesz, co bełkoczesz, więc
              jak z tobą gadać, bezmózgowcu.
              • odchudzacz Re: Rok nie czytalem jejtnant Evy-15 27.07.09, 12:03
                eva15 napisała:
                > Z twego bełkotu, kretynie. No ale pewnie sam nie rozumiesz, co
                bełkoczesz, więc
                > jak z tobą gadać, bezmózgowcu.

                Mam nadzieje, ze juz ci ulzylo i przestaly ci sie raczki trzasc...
                Czesc twej pamieci! ;-)
            • ontos2 Napisz mi 27.07.09, 14:09
              czy owa eva nie ma jakichś śląsko-niemieckich konotacji? To taka
              patologiczna apologetka germańskości.
          • letalin Re: Rok nie czytalem jejtnant Evy-15 27.07.09, 11:59
            eva15 napisała:

            > Chciałbyś kogoś zabić, durniu?

            Twoje biologiczne życie nie ma nic do tego. "eva15" to nie jest ktoś
            tylko coś. Ale to możesz zrobic tylko Ty sama/sam, kimkolwiek
            jestes, najlepiej jakbys znalazł/znalazła sobie inną pracę...
        • ontos2 Mam nadzieję, 27.07.09, 14:07
          że pod nazwą cześć rozumiesz pożegnanie:).
      • bmc3i Re: Rok nie czytalem jejtnant Evy-15 27.07.09, 11:38
        samozwaniec1 napisał:

        > I troche sie stesknilem.Baba ma niebywaly potencjal.Owszem.Jest mi
        > wrogiem,ale doceniam w niej fakt,ze nie spi,a caly czas czuwa i
        > moderuje dyskusje.Czasami sie rozpedza i wylazi z niej wielkorus,ale
        > generalnie chcialbym,aby spraw polskich na innych portalach bronili
        > tacy snajperzy.
        > Nie lubie Cie Evo,ale Cie doceniam.Czesc Twojej wiedzy i
        > inteligencji.


        Wiedzy to ona akurat ma niewiele. Potrafi na przyklad mylic Unię Europejska, z
        Rada Europy. Jezdzi na swojej ignorancji, a czego nie wie to sobie wymysli,
        liczac na nieznajomosc tematu wsrod adrestow.
        • eva15 Re: Rok nie czytalem jejtnant Evy-15 27.07.09, 11:40
          Może wreszcie wyjaśnisz kto to był ten twój "Werner von Braun"?
          • bmc3i Re: Rok nie czytalem jejtnant Evy-15 27.07.09, 11:43
            eva15 napisała:

            > Może wreszcie wyjaśnisz kto to był ten twój "Werner von Braun"?

            Literowka. Ty natomiast wyujasnij, jaką pozycvje w strukturze Unii Europejskiej
            zajmuje Rada Europy (Albo na odwrot). A moze potrafisz wskazac jakim traktatem
            Unia Europejska zmienila nazwe Na Rade Europy, badz odwtronie.

            • eva15 Re: Rok nie czytalem jejtnant Evy-15 27.07.09, 11:54
              Jaka literówka. To DWA OSOBNE imiona.
              • bmc3i Re: Rok nie czytalem jejtnant Evy-15 27.07.09, 11:58
                eva15 napisała:

                > Jaka literówka. To DWA OSOBNE imiona.


                No to co z tego? Poza tym, juz ci pisalem - jako Polak nie mam najmniejszego
                oboiwiazku znac niemiec kich imion. Zwlaszcza w watku, wz ktorego tresci jasno
                wynikalo o kim mowa. Ty natiomiast, twierdzac ze Rada Europy to Unia Europejska,
                popisalas sie ignorancja na najbardziej podstawowym w Europie poziomie. Napisz
                jeszcze ze ONZ to Unia Europejska

                • eva15 Re: Rok nie czytalem jejtnant Evy-15 27.07.09, 12:04
                  Ha, ha, ha. Do literówek tylko ty masz prawo.

                  Bij sobie dalej sam tą pianę, poczciwcze. Mnie szkoda czasu.
                  • bmc3i Re: Rok nie czytalem jejtnant Evy-15 27.07.09, 12:06
                    eva15 napisała:

                    > Ha, ha, ha. Do literówek tylko ty masz prawo.
                    >
                    > Bij sobie dalej sam tą pianę, poczciwcze. Mnie szkoda czasu.


                    Ewuniu. Bez wzgledu na to co napiszesz - ludzie to czytaja, i kazdy widzi ze
                    nazwanie Rady Europy Unią Europejską, to nie jest tylko literówką...

                    • eva15 Re: Rok nie czytalem jejtnant Evy-15 27.07.09, 12:26
                      Biedaku upierdliwy aż do nudności, GDZIE ja nazwałam radę Europy Unią
                      Europejską. No GDZIE?

                      Nie możesz leczyć u profesjonalistów tych swoich majak? Jest za drogo, internet
                      tańszy?
                      • abhaod Re: Rok nie czytalem jejtnant Evy-15 27.07.09, 12:32
                        Nie denerwuj się Jeba, weź głęboki oddech ...i nie popuść w majtki
                        forum.gazeta.pl/forum/w,902,90346572,90361740,Klamstwao_nic_tylko_klamstwo.html
                      • bmc3i Gdzie ewuniu? A no tutaj 27.07.09, 12:47
                        eva15 napisała:

                        > Biedaku upierdliwy aż do nudności, GDZIE ja nazwałam radę Europy Unią
                        > Europejską. No GDZIE?
                        >

                        > Nie możesz leczyć u profesjonalistów tych swoich majak? Jest za drogo, internet
                        > tańszy?


                        forum.gazeta.pl/forum/w,902,97002503,97002503,Rada_Europy_Bialorus_znow_specjalnym_gosciem_.html

                        eva15 napisała:

                        > Czyli EU żąda od Łukaszenki daleko idących ustępstw prowadzących w
                        > konsekwencji do demontażu Łukaszenkowego systemu. W zamian "ostatni dyktator
                        > Europy" dostanie od EU certyfikat demokraty i będzie poklepany po plecach. Aż
                        > do czasu pierwszych "demokratycznych" wyborów na Białorusi.
                        >
                        > Czyżby Łukaszenko dostał polskiego rozumu i uznał, że zrobienie Rosji na złość
                        > warte jest każdej ceny?


                        W komentarzu do artykulu pod tytulem Rada Europy: Białoruś znów "specjalnym
                        gościem", jako komentarz do informaci ze "[i]
                        Rada Europy: Białoruś znów "specjalnym gościem"

                        W komentarzu do informacji ze "Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy
                        opowiedziało się za przywróceniem Białorusi statusu "specjalnego gościa".
                        "


                        To braki w wie4dzy na poziomie przecietnie tylko wyrobionego w wiedzy o Europie
                        doroslego Europejczyka.
                        • eva15 Pokaż wreszcie gdzie, zamiast biś pianę 27.07.09, 13:03
                          Radę Europy utworzyły państwa zachodnioeuropejskie, praktycznie w wiąkszości
                          unijne. Po dziś dzień Rada Europy jest zdominowana przez EU, cóż więc dziwnego,
                          że jej decyzje pokrywają się często w znacznym stopnuiu z ideologią EU.

                          Rada Europy nie jest wstanie uchwalić niczeg, czego by EU sobie nie życzyła i
                          jak wyraźnie widać jej podejście do Białorusi pokrywa sią z podejściem EU. Czyli
                          w praktyce na jedno (prawie) wychodzi.

                          Ale pokaż wreszcie, GDZIE ja nazwałam Radę Europy Unią Europejską. No GDZIE?
                          • eva15 Re: Pokaż wreszcie gdzie, zamiast biś pianę 27.07.09, 13:08
                            Korekta, zanim znów się przyczepisz jak rzep do literówek:

                            Radę Europy utworzyły państwa zachodnioeuropejskie, praktycznie w więszości
                            unijne. Po dziś dzień Rada Europy jest zdominowana przez EU, cóż więc dziwnego,
                            że jej decyzje pokrywają się często w znacznym stopniu z ideologią EU.
                            Rada Europy nie jest w stanie uchwalić niczego, czego by EU sobie nie życzyła i
                            jak wyraźnie widać jej podejście do Białorusi pokrywa się z podejściem EU. Czyli
                            w praktyce na jedno (prawie) wychodzi.

                            Ale pokaż wreszcie, GDZIE ja nazwałam Radę Europy Unią Europejską. No GDZIE?
                            • abhaod Re: Pokaż wreszcie gdzie, zamiast biś pianę 27.07.09, 13:11
                              przemyj sobie oczka JEBA
                          • bmc3i Gruzja i Rosja czlonkami UE 27.07.09, 13:15
                            eva15 napisała:

                            > Radę Europy utworzyły państwa zachodnioeuropejskie, praktycznie w wiąkszości
                            > unijne. Po dziś dzień Rada Europy jest zdominowana przez EU, cóż więc dziwnego,
                            > że jej decyzje pokrywają się często w znacznym stopnuiu z ideologią EU.


                            Jasne, a Gruzja i Rosja są członkami UE....

                            Kiedy powstalała Rada Europy, o Unii Europejskiej nawet wroble jeszcze nie
                            cwierkaly.

                            Rada Europyy, zwiazana Eurpopejska Konwerncja Praw Czlowieka i jej realizacja,
                            nie ma nic wspolnego z UE.

                            >
                            > Rada Europy nie jest wstanie uchwalić niczeg, czego by EU sobie nie życzyła i
                            > jak wyraźnie widać jej podejście do Białorusi pokrywa sią z podejściem EU.



                            Czyli podejscie Rosji do Bialorusi pokrywa sie z podejsciem EU

                            Czyl
                            > i
                            > w praktyce na jedno (prawie) wychodzi.

                            >

                            "prawie" czyni roznice, ignorantko.


                            > Ale pokaż wreszcie, GDZIE ja nazwałam Radę Europy Unią Europejską. No GDZIE?
                            >



                            Napisalem ci wyzej, jesli nmasz problemy z rozuymieniem jezyka polskiego, to juz
                            Twoj problem.

                            Jak juz napisalem cie wczesniej - cokolwiek napiszesz, jakkolwiek bedziesz
                            probowala obrocic kota ogonem, ludzie to widza i oceniają.... Mozesz jeszcze 100
                            razy stwierdzic ze biale jest czarne, ale ludzie widza ze tak nie jest.

                            • eva15 Gruzja i Rosja czlonkami UE. Gdzie ja to piszę? 27.07.09, 13:24
                              Nigdzie nie piszę, że Gruzja i Rosja są członkami EU. Nie piszę też, że najpierw
                              powstała Unia a później Rada Europy, ani eż że EU i Rada to te same kraje.
                              Podobnie jak nie piszę, że Rada Europy to EU.

                              Bijesz jakąś surrealistyczną pianę, niczego nie wnosząc do żadnego dyskutowanego
                              tematu/wątku. Dalej podyskutuj sobie w z odchodem (abahodem czy jak mu tam),
                              mnie taki poziom nie interesuje.
                              • bmc3i Twierdzac ze RE to Unia Europejska 27.07.09, 13:28
                                eva15 napisała:

                                > Nigdzie nie piszę, że Gruzja i Rosja są członkami EU. Nie piszę też, że najpier
                                > w
                                > powstała Unia a później Rada Europy, ani eż że EU i Rada to te same kraje.
                                > Podobnie jak nie piszę, że Rada Europy to EU.

                                Owszem, napisalas - w komentarzu do polityki Rady Europy twierdzilas ze "ta Unia
                                Europejska, to ..."



                                Twierdzisz ze Rada Europy realizuje polityke Unii. A ze na kształ polityki RE,
                                jako jej pelnoprawni czlonkowie, wplywaja rozniez Rosja z Gruzją, wiec....


                                >
                                > Bijesz jakąś surrealistyczną pianę, niczego nie wnosząc do żadnego dyskutowaneg
                                > o
                                > tematu/wątku. Dalej podyskutuj sobie w z odchodem (abahodem czy jak mu tam),
                                > mnie taki poziom nie interesuje.

                                Koń jaki jest, kazdy widzi.

                                • eva15 Re: Twierdzac ze RE to Unia Europejska 27.07.09, 13:41
                                  Używam określeń w "znacznym stopniu, praktycznie w większości, prawie na jedno
                                  wychodzi" i itd. ale ty to już pomijasz. Wciąż przekrącasz moje słowa, wyrywasz
                                  fragmenty, które ci pasują, ważną resztę pomijasz. Jesteś nieuczciwym
                                  dyskutantem, kłamliwie wykręcającym cudzą wypowiedź, bijącym pianę pod z góry
                                  ustawioną tezę. Z takimi ludźmi się nie rozmawia. I to był mój błąd,
                                  niepotrzebnie traciłam czas.
                                  • abhaod Re: Twierdzac ze RE to Unia Europejska 27.07.09, 13:43
                                    eva15 napisała:> niepotrzebnie traciłam czas.

                                    biedactwo :(
                                    www.youtube.com/watch?v=uOQhxDHwtzw
                                  • bmc3i Re: Twierdzac ze RE to Unia Europejska 27.07.09, 13:48
                                    eva15 napisała:

                                    > Używam określeń w "znacznym stopniu, praktycznie w większości, prawie na jedno
                                    > wychodzi" i itd. ale ty to już pomijasz. Wciąż przekrącasz moje słowa, wyrywas
                                    > z
                                    > fragmenty,
                                    Moglabys wskazac w ktorymmiejscu przekrecielm Twoje slowa. Ja twierdze ze wrecz
                                    przeciwnie - wprost skopiowalem i zaprezentiowalem tu Twój post... Co wiecej,
                                    przedstawilem go nawet w konteksice, w jakim go popełniłas.


                                    > ustawioną tezę. Z takimi ludźmi się nie rozmawia. I to był mój błąd,
                                    > niepotrzebnie traciłam czas.

                                    Powinnas mi zapłacic, za dsonformowanie Cie, że Rada Europy nie ma nic wspolnego
                                    z Unia Europejska. Gdyby nie ja, w dalszym ciagu zyłabys w błogiej nieswiadomosci.

                                    • abhaod Re: Twierdzac ze RE to Unia Europejska 27.07.09, 13:52
                                      w zasadzie dokształciłeś ją i nadal będzie bredzić na forum
                                    • eva15 Re: Twierdzac ze RE to Unia Europejska 27.07.09, 13:54
                                      Przeczytaj cały przebieg dyskusji i moje wypowiedzi, nie myślę się w kółko
                                      powtarzać. Ja skończyłam z tobą rozmowę. Nieodwołalnie.
                              • abhaod Re: Gruzja i Rosja czlonkami UE. Gdzie ja to pisz 27.07.09, 13:28
                                dziecinko, nie zapluj monitora, stwierdziłaś to pośrednio, zdolność
                                abstrakcyjnego myślenia i rozumienia polskiego pod zdechłym fiutinem
              • abhaod Re: Rok nie czytalem jejtnant Evy-15 27.07.09, 11:58
                a coś na temat twoich imion rado europy ?
                • bmc3i Re: Rok nie czytalem jejtnant Evy-15 27.07.09, 12:04
                  abhaod napisał:

                  > a coś na temat twoich imion rado europy ?


                  Nie wymagaj od niej za wiele. Rosyjska kolonia na forum, co udowodnila
                  wielokrotnie, nie odróżnia nawet Europejskiego trybunału Praw Czlowieka od
                  Europejskiego Trybunału Sprawiedliwsci.
                  • abhaod Re: Rok nie czytalem jejtnant Evy-15 27.07.09, 12:17
                    Jeba już jest sławna nawet wśród pilotów...najbardziej zawodna
                    Webbrygadzistka ;(
                    deser.pl/deser/1,97052,6862002,Oto__Pani_Ewa___najbardziej_zawodny_samolot_LOT_u.html
      • everettdasherbreed Re: Rok nie czytalem jejtnant Evy-15 27.07.09, 12:45
        Evę 15 znam z forów od ładnych kilku lat ale na żadne ślady wiedzy nie
        natrafiłem dotychczas.
        • 1410_tenrok zadanien evy nie jest wiedziec! 27.07.09, 15:41
          zadaniem evy jest wiernie stac na strazy wydarzen, bez wzgledu na straty i
          baty., weil der deutsche Steuerzahler ist ja so vermögend, dass er auch ein paar
          Russenangenten mitfuttern kann (und WIE!).
    • azyata Podpis pod zdjęciem 27.07.09, 11:29
      "Rosyjska wieś", piąty dzień "Barbarossy".

      Wieś mogła być polska, białoruska, ukraińska albo litewska, ale
      raczej nie rosyjska. Jeżeli już to sowiecka - cokolwiek by to miało
      znaczyć...

      pzdr
      • everettdasherbreed Re: Podpis pod zdjęciem 27.07.09, 12:02
        Przebieg kampanii "Barbarossa" jest opisany bardzo dokładnie, chociaż niechętnie
        jest publikowany w Rosji. Można dokładnie przeczytać, którego dnia jakie
        miejscowości zostały zajęte przez Niemców (także Finów, Włochów, Węgrów,
        Rumunów, Chorwatów i Słowaków).
    • samozwaniec1 Eva!Co sadzi Pani o obawach Putina 27.07.09, 11:43
      w kontekscie jego podrozy do Polski na 70-lecie wybuchu II wojny?
      • eva15 Re: Eva!Co sadzi Pani o obawach Putina 27.07.09, 11:57
        samozwaniec1 napisał:

        > w kontekscie jego podrozy do Polski na 70-lecie wybuchu II wojny?

        Nie wiem, czy ma takie obawy. GW to nienajrzetelniejsze źródło informacji o
        świecie, a o Rosji szczególnie.

        • everettdasherbreed Re: Eva!Co sadzi Pani o obawach Putina 27.07.09, 12:01
          Z którego to źródła evcia łapczywie chłepce.
    • wujotte Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Powst... 27.07.09, 12:08
      Polscy zołnierze walczyli lepiej??? no nie da sie ukryc!!! W 39 ' tez bysmy
      skopali im tyłki gdybysmy mieli lepszy sprzet. Gdyby polska armia w 39' miała
      chociaż w połowie takie nasycenie sprzetem pancernym i lotnictwem jak
      niemiecka to skopalibysmy im tyłki w miesiac. !!!
      • everettdasherbreed Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 27.07.09, 13:08
        Co do polskiego sprzętu w 1939, to czołg 7TP był lepszy od każdego ówczesnego
        niemieckiego. Wtedy Polska miała więcej czołgów niż Wielka Brytania i USA.
        Bombowce Łoś były klasy Heinkla 111.

        Przyczyną polskiej klęski był układ geopolityczny. Terytorium Polski było z 3
        stron okrążone. Kierunek głównego uderzenia (10. Armia pod dowództwem von
        Reichnau): ze Śląska na Warszawę, Radom i Lublin - 240 (w linii prostej) do 300
        km. Zasięg czołgu na 1 tankowanie: 160 km.
        Zasięg Ju87 (Stuka): 400 km
        Niemiecki atak dawał Niemcom od razu przewagę.

        Inaczej byłoby, gdyby działania wybuchły najpierw na froncie francusko-niemieckim:
        - Armia Kraków (skoncentrowana na granicy) wkracza na Górny Śląsk
        - Armia Poznań idzie na Wrocław
        - Armia Pomorze zajmuje Gdańsk
        - Grupa Narew wkracza do Prus Wschodnich
        I zapewne do takiego wariantu polskie wojska były przygotowane.

        W warunkach niemieckiego ataku:
        - Armia Poznań została odcięta przez 8 armię Blaskowitza i musiała cofając się
        przebijać do Warszawy (bitwa nad Bzurą)
        - Armia Pomorze została już na początku odcięta
        - Armia Kraków znalazła się w okrążeniu i musiała się z niego (bardzo sprytnie!)
        wydostać
        - Grupa Narew nie została wykorzystana, nie przyjęła większego uderzenia, potem
        połączyła się z Grupą Polesie Kleeberga
    • oserwatoreromano Porucznik Kols ??? 27.07.09, 12:08
      To pewno był porucznik Hans Klos, a list odnalazła ciotka Hermana
      Brunera niejaka Frau Hermenegilda. :)
      • everettdasherbreed Re: Porucznik Kols ??? 27.07.09, 12:48
        Nie każdy wie, że słowo Kloß znaczy:
        kluch, knedel, pyza

        Wyobrażacie sobie nakręcenie w Niemczech serialu o polskim wojsku z głównym
        bohaterem Janem Kluchem?

        Jeszcze inna postać: grany przez Filipskiego oficer SS Fritz Schabe

        Schabe = parch
        • komarowo Klos klucha, ROTFL 27.07.09, 14:03
          Przypomina mi się nazwa proponowanej spółki kacapsko-nigeryjskiej: "Nigaz",
          wymawiane fonetycznie brzmi niczym niggers = czarnuchy.

          Znakomity przykład fantastycznej łubiankowskiej fufajkowej dyplomacji pod batutą
          Słowianina Czystego, tow. Ławrowa.
          • everettdasherbreed Re: Klos klucha, ROTFL 27.07.09, 14:14
            W Polsce działa wiele firm o nazwie FART. Niektóre nawet mają strony internetowe
            w angielskiej wersji językowej.
    • komarowo Porucznika Wehrmachtu chwali Polskę 27.07.09, 12:36
      ROTFL - web kamanda zbaraniała i dostała napadu histerii. Posty kokoty15,
      poboczowej menopauzalnej damy łubianki od ekologicznego mołoka i dziwczany
      bełkot njet-da są dziś wyjątkowo zabawnie niezborne.

      Trudniej będzie bronić sowieckiej tezy o 'niepotrzebnym powstaniu',
      szczególnie w świetle poniższych zdjęć towarzysza ljojtnanta Pucina z Russian
      Liberation Army (Ruskaja Aswabadzicjelnaja Armija)

      www.zrcx.com/Article/UploadPic/whatfor/m_rus_kosaken_wh.htm
    • rojberek Poprawiajcie sobie polaczki samopoczucie... 27.07.09, 13:02
      ... takimi tekstami. Ale i tak wiadomo, że w 3 tygodnie w 1939 roku Polska
      została zmieciona przez Niemców i spieprzaliście ile się dało.
      • everettdasherbreed Re: Poprawiajcie sobie polaczki samopoczucie... 27.07.09, 13:09
        A ostatecznie kto wygrał?

        Macie granicę na Odrze czy na Bugu?
      • q_vw Re: Poprawiajcie sobie polaczki samopoczucie... 27.07.09, 13:32
        rojberek napisała:

        > ... takimi tekstami. Ale i tak wiadomo, że w 3 tygodnie w 1939
        roku Polska
        > została zmieciona przez Niemców i spieprzaliście ile się dało.

        Pierwsza armia Europy z siódmą armią Europy... porównanie...
        Ponadto, te 3 tygodnie to spokojnie walczyliśmy, oczywiście
        wypychani przez Niemców, ale w sposób zorganizowany, systematyczny i
        bez chaosu. 17 wrzesnia obrona przestała mieć sens, zostaliśmy
        zaatakowani przez wschodniego sojusznika hitlerowskich Niemiec,
        przez ZSRR. To tylko hitlerowska i sowiecka propaganda umniejszały
        polską obronę, poczytaj sobie o tym, nie będziesz się wydurniał
        takimi agitpropami na forum.

        Przy okazji, Polska doskonale wiedziała, że w konforntacji z Niecami
        działając samodzielnie przegra, tak samo wiedziała, że nie da się
        skutecznie bronić wobec agresji dwóch reżymów.
        • makabrapolska Re: Poprawiajcie sobie polaczki samopoczucie... 27.07.09, 14:10
          znam dokładne opowiadania starszych ludzi-swiadkow wydarzen jak armia niemiecka
          wkraczała od Południa.Tam nie było zadnej obrony.Wszyscy pouciekali.Dopiero
          głebiej uformował sie niby front,ktory szybko sie załamał głownie przez
          bałagan,zacofanie i masowe dezercje.
          • piotr88 Tu jest mowa o wojnie obronnej Polski w 1939 27.07.09, 16:18
            a nie o masakrze sowietów w czasie ataku armii niemieckiej w 1941.

            Uczyć się historii a nie pisać bzdury na forum !
      • wuetend Re: przez Niemców czy hitlerowców? 27.07.09, 14:14
        niektórzy mniemają, że to zasadnicza różnica....



        rojberek napisała:

        > ... takimi tekstami. Ale i tak wiadomo, że w 3 tygodnie w 1939
        roku Polska
        > została zmieciona przez Niemców i spieprzaliście ile się dało.
      • lesew Re: Poprawiajcie sobie polaczki samopoczucie... 27.07.09, 15:52
        rojberek napisała:

        > ... takimi tekstami. Ale i tak wiadomo, że w 3 tygodnie w 1939 roku Polska
        > została zmieciona przez Niemców i spieprzaliście ile się dało.<

        Widać, że "w szkołę kamieniami rzucałeś"!
        1. Nie przez Niemców samych, ale przez koalicję Niemiecko-Radziecką.
        2. To i tak wynik niezły w porównaniu z wynikiem Francji wspieranej przez
        Brytyjczyków.
      • jasinanagazecie Re: Poprawiajcie sobie polaczki samopoczucie... 27.07.09, 20:23
        Nie w 3 tygodnie tylko w 5 i raczej niekoniecznie przez Nimecow, sami
        nie zajeli nawet polowki:-)
    • koko1957 wiadomosc sprzed 10 lat? 27.07.09, 13:21
      Czesc z nich byla wydrukowana chyba z w 1999...
    • orkiszon Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Powst... 27.07.09, 13:33
      Cytowany akurat list znajduje się w książce "Powstanie 44" Normana
      Davisa, wydanej chyba kilka lat temu. Więc nie rozumiem skąd mowa
      o "odkryciu", może jakieś inne listy tego samego człowieka odkryto?
      bo na pewno nie ten cytowany.
    • perfect4u Re: Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Pow 27.07.09, 13:51
      eva15 napisała:

      > "Często widziałem tu mieszkania o wysokim standardzie i piękne,
      nowoczesne
      > meble. Wydaje się, że małe, przede wszystkim słowiańskie narody
      mają w tym
      > kierunku pewien szczególny zmysł. Może to znak ich wielkiej
      przyszłości?
      > Niemcy oczywiście nie potrafią dotrzymać kroku, podobnie jak stara
      i całkiem
      > zakurzona Francja - pisał w swoich listach Stölten."
      > ____________
      >
      > Jeśli to faktycznie napisał, to chyba Kaczor z Sikorskim dyktowali
      mu te
      > fragmenty.
      Nie bylo wtedy Kaczora tylko przyjaciel Niemiec Stalin a ojciec
      Putina bral udzial w mordowaniu Polakow podczas Powstania
      Warszawskiego.Byl w RONA a zdjecia ojca Putina na gruzach Warszawy w
      towarzystwieozpoznal niemieckich oficerow publikowala kilka lat temu
      Angora.Rozpoznal go na zdjeciach Wiktor Suworow.
    • makabrapolska bzdury przerobione na propagande 27.07.09, 13:55
      bzdury przerobione na propagande.Tylko ciemne Polactwo moze kupowac taki
      bełkot propagandowy.
      • bmc3i Re: bzdury przerobione na propagande 27.07.09, 16:24
        makabrapolska napisał:

        > bzdury przerobione na propagande.Tylko ciemne Polactwo moze kupowac taki
        > bełkot propagandowy.


        faszystowska propaganda pro-polska?

        Na zamowienie czyjej agencji PR-owej? Gebbelsa?
        • titta Re: bzdury przerobione na propagande 27.07.09, 17:26
          Daj mu spokoj, on konczyl moskiewska szkole. Wiec wiadomo: wszystko
          to propaganda, no i niewazne czy z godnie z logika, byle by dokopac.
    • maderic Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Powst... 27.07.09, 14:00
      ciekawe fakty o ktorych nie mialem pojecia, dzieki za link
    • lightcik Odnalezione listy porucznika Wehrmachtu. "Powst... 27.07.09, 14:07
      TUSK = PAJAC!!!HWDP

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka