ambl 04.08.09, 07:23 Chyba ci "hist(e)orycy"kończyli akademię tego ich tam zŁomonosowa sądząc po wiedzy.Jak to jest że co wybitniejszy Ruski ma nazwisko pochodzenia polskiego albo niemieckiego? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
alakyr Polska i Żydzi winni II wojny światowej 04.08.09, 08:16 Każdy naród ma swoich idiotów. My mamy Gazetę Polską, Wyszkowskiego, Bartnika, Ziemkiewicza, oni maja swoich. Normalka. Odpowiedz Link Zgłoś
ambl Re: Polska i Żydzi winni II wojny światowej 04.08.09, 12:08 alakyr napisał: > Każdy naród ma swoich idiotów. My mamy Gazetę Polską, Wyszkowskiego, > Bartnika, Ziemkiewicza, oni maja swoich. Normalka.<Ale mamy też gazwyb i Michnika,niestety Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Polska i Żydzi winni II wojny światowej 04.08.09, 14:20 "Niestety"? Czyli wolałbyś by nie było takich co "idiotów" tropią z jednej i drugiej strony? Odpowiedz Link Zgłoś
ewswr Re: Polska i Żydzi winni II wojny światowej 04.08.09, 08:26 Dobra robota. Znaleźc gdzies na uboczu jakiegos kolesia, co tam cos gdzies wysmażył i sprawe rozdmuchac. "Rosjanie fałszuja historie!!" blablabla. Mało to w Polsce podobnych "historyków"? Z kolei takich samych "historyków", ale z zaj..bem w druga stronę, nazwac ludźmi odważnymi i prawymi. To że nie cofają sie przed najwiekszymi bzdurami, mijaja sie czesto z prawda, naginaja fakty itd, nic to, wazne że robią to w naszych, jedynie słusznych celach propagandowych. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Polska i Żydzi winni II wojny światowej 04.08.09, 08:26 Taka ciekawa obserwacja. Dla czego na terenach bliższych Rosji w Polsce "bradziej" kochają Żydów niż na tych dalszych? Jaki miała na to wpływ struktura państwowa Rosji (fałszywka Protkołów)? Odpowiedz Link Zgłoś
lubat Re: Polska i Żydzi winni II wojny światowej 04.08.09, 08:43 Jak to jest że co wybitniejszy Ruski ma nazwisko pochodzenia polskiego > albo niemieckiego? A może jakieś nazwiska na poparcie tej tezy? Tylko nie Dzierżyński ani Rokossowski, bo ten pierwszy miał narodowość "proletariacką", a do tego drugiego nie chcieli się przyznawać ani Rosjanie, ani Polacy, po obu stronach - ci prawdziwi. Odpowiedz Link Zgłoś
kacap_z_moskwy Re: Polska i Żydzi winni II wojny światowej 04.08.09, 08:56 Moze mial na mysli bolszewikow? Odpowiedz Link Zgłoś
ambl Re: Polska i Żydzi winni II wojny światowej 04.08.09, 12:13 kacap_z_moskwy napisał: > Moze mial na mysli bolszewikow?< U bolszewików najczęściej sPOtykane to ch.jo-p.zdow Odpowiedz Link Zgłoś
czlowiek_ksiazka Re: Polska i Żydzi winni II wojny światowej 04.08.09, 11:51 Jak to? A Czajkowski, Dostojewski i Puszkiński!? :) Wszyscy z Grudziądza. Na poważnie: przysłuchiwałem się wczoraj dyskusji księdza Isakiewicza z Wujcem. Po raz pierwszy w życiu zrozumiałem stanowisko księdza Isakiewicza, tego od lustracji chyba(?)! Jak ten Wujec z UD pięknie mówił o tym, że Ukraińcy mają prawo, mogą i powinni się różnić, mieć swoich bohaterów ("bohaterów" typu zbrodniarz ludobójca Bandera), że trzeba być wyrozumiałym i tolerancyjnym wobec morderców Polaków, itp. Zbierało mi się na wymioty jak słuchałem Wujca wybielającego zbrodniarza i usprawiedliwiającego zmanipulowaną nieszczęsną młodzież na Ukrainie Zachodniej. Kiedy mowa o Rosji i komunistach w Rosji wielbiących Stalina, etc., wobec których też moglibyśmy być wyrozumiali, ..., to propagandowe klepanie banałów eksperta Wujca nagle się wyłącza. Odpowiedz Link Zgłoś
puba Re: Polska i Żydzi winni II wojny światowej 04.08.09, 13:30 czlowiek_ksiazka smieszy mnie takie czarno-biale podjescie (jak u kaczynskich). Toz na takiej samej podstawie mozna zakazac czczenia Piłsudskiego w Polsce. zastanów się. zwłaszcza nim napiszesz "a to, to co innego" Odpowiedz Link Zgłoś
de.os Stalin był gorszy od Hitlera-bez porównania 04.08.09, 18:35 Zamienił Rosje w Auschwitz-rosje Odpowiedz Link Zgłoś
mr_kagan Re: Stalin był gorszy od Hitlera-bez porównania? 04.08.09, 18:41 Niezle ci IPN wypral mozg. Za Hitlera nie wolno bylo w Polsce nawet wykonywac utworow Chopina, a za Stalina w Warszawie odbywaly sie regularnie Konkursy Chopinowskie... Odpowiedz Link Zgłoś
ambl Re: Polska i Żydzi winni II wojny światowej 04.08.09, 12:11 No choćby Przewalski,ojciec ich "słoneczka"Wisarionowicza POdobnież Odpowiedz Link Zgłoś
asmall4 Polska i Żydzi winni II wojny światowej 04.08.09, 10:14 A po co gdybać kto był winny ?? =============================== ""Tekst przemówienia Józefa Stalina na posiedzeniu Biura Politycznego KC WKP(bJ 19 sierpnia 1939 roku Kwestia pokoju albo wojny wchodzi w krytyczną dla nas fazę. Jeżeli zawrzemy układ o wzajemnej pomocy z Francją i Wielką Brytanią, Niemcy zrezygnują z Polski i zaczną szukać modus vlvendt z państwami zachodnimi. Wojnie się zapobiegnie, ale w przyszłości wydarzenia mogą przyjąć obrót niebezpieczny dla ZSRR. Jeżeli przyjmiemy propozycję Niemiec i zawrzemy z nimi paki o nieagresji. Niemcy, oczywiście, napadną na Polskę, a wtedy przystąpienie do tej wojny Francji i Anglii będzie nieuniknione. Europę Zachodnią ogarną poważne niepokoje i zamieszki. W tych warunkach będziemy mieli duże szanse pozostania na uboczu konfliktu i przystąpienia do wojny w dogodnym dla nas momencie. Doświadczenie ostatnich dwudziestu lat wskazuje, że w okresie pokoju niemożliwy jest w Europie ruch komunistyczny na tyle silny. by partia bolszewicka mogła zagarnąć władzę. Dyktatura tej partii jest możliwa jedynie jako rezultat wielkiej wojny. Dokonamy własnego wyboru; jest to jasne. Powinniśmy przyjąć propozycję Niemiec i uprzejmie odesłać do domu misję francuską, Pierwszą korzyścią, jaką odniesiemy, będzie zniszczenie Polski aż po przedpola Warszawy, włącznie z ukraińską Galicją. Niemcy pozostawiają nam całkowitą swobodę działania w krajach bałtyckich i nie sprzeciwiają się powrotowi w granice Związku Radzieckiego Besarabii. Gotowe są odstąpić nam jako strefę wpływów Rumunię, Bułgarię i Węgry. Otwarty pozostaje problem Jugosławii... Jednocześnie jednak powinniśmy przewidzieć następstwa, wynikające zarówno z ewentualnej klęski Niemiec, jak i z ich ewentualnego zwycięstwa. W wypadku klęski nieuchronnie nastąpi sowietyzacja Niemiec i zostanie utworzony rząd komunistyczny. Nie wolno nam zapominać, że zsowietyzowane Niemcy znajdą się w wielkim niebezpieczeństwie, jeśit owa sowietyzacja będzie następstwem klęski Niemiec w krótkotrwałej wojnie. Anglia i Francja będą jeszcze wystarczająco silne, by opanować Berlin i unicestwić zsowietyzowane Niemcy. A my nie będziemy w sianie przyjść z pomocą naszym bolszewickim towarzyszom w Niemczech. Tak więc, nasze zadanie polega na tym, by Niemcy były w stanie prowadzić wojnę jak najdłużej, po to. by Anglia i Francja, zmęczone i wyniszczone, nie mogły pokonać zsowletyzowanych Niemiec. ZSRR. zachowując stanowisko neutralne i oczekując na sprzyjający moment, będzie udzielać pomocy obecnym Niemcom, zaopatrując je w surowce i produkty. Rozumie się jednak samo przez się, że nasza pomoc nie powinna przekraczać określonych rozmiarów, mogłaby to bowiem zachwiać naszą ekonomiką i osłabić potęgę naszej armii. Jednocześnie musimy prowadzić aktywną propagandę komunistyczną, zwłaszcza w bloku angielsko-francuskim, a przede wszystkim we Francji. Powinniśmy być przygotowani na to, że w tym kraju w okresie wojny partia będzie zmuszona odstąpić od działalności legalnej i zejść do podziemia. Wiemy, że ta robota będzie wymagać wielu ofiar, ale nasi francuscy towarzysze nie będą się wahać, ich zadaniem powinna być przede wszystkim demoralizacja i rozkład armii oraz policji. Jeśli le wstępne zadania zostaną wykonane należycie, bezpieczeństwo radzieckich Niemiec będzie zapewnione, a to z kolei ułatwi sowietyzację Francji. Aby te piany mogły zostać zrealizowane, konieczne jest. by wolna uwala jak najdłużej, i właśnie na to powinny być skierowane wszystkie sity. którymi dysponujemy w Europie Zachodniej i na Bałkanach. Rozpatrzmy teraz drugą ewentualność, to jest zwycięstwo Niemiec. Niektórzy są zdania, że taka możliwość stanowi dla nas poważne zagrożenie. Jest w tej opinii jakaś cząstka prawdy, ale byłoby błędem sądzić, że owo zagrożenie będzie tak bliskie i tak wielkie, jak niektórzy je sobie wyobrażają. Jeżeli Niemcy odniosą zwycięstwo, wyjdą z wojny zbył wyniszczone, by rozpocząć konflikt zbrojny z ZSRR. w każdym razie w ciągu najbliższych dziesięciu lat. Główną troską Niemiec będzie pilna obserwacja pokonanych Anglii i Francji, aby zapobiec ich odrodzeniu. Z drugiej strony, zwycięskie Niemcy wejdą w posiadanie olbrzymich terytoriów f przez wiele dziesięcioleci będą zajęte Ich eksploatacją" i zaprowadzaniem tam niemieckich porządków. Jest rzeczą oczywistą, że Niemcy będą zbyt zajęte gdzie indziej, aby się zwrócić przeciwko nam. Jeszcze jedno będzie działać na rzecz naszego bezpieczeństwa. W pokonanej Francji Komunistyczna Partia Francji zawsze będzie bardzo silna. Rewolucja komunistyczna nadejdzie nieuchronnie, a my będziemy mogli wykorzystać tę okoliczność, by przyjść z pomocą Francji i uczynić ją naszym sojusznikiem. Później wszystkie narody, które trafią pod -pieczę" zwycięskich Niemiec, również staną się naszymi sojusznikami. Otworzą się przed nami rozległe perspektywy szerzenia Rewolucji Światowej. Towarzysze! W interesie ZSRR - Ojczyzny Mas Pracujących, jest, by wojna wybuchła pomiędzy Rzeszą i kapitalistycznym blokiem angielsko- francuskim. Należy zrobić wszystko, żeby ta wojna ciągnęła się jak najdłużej, po to. by obie strony nawzajem się wyniszczyły. Właśnie dlatego powinniśmy się zgodzić na zawarcie zaproponowanego przez Niemcy paktu, i pracować nad tym. by ta wojna, gdy już zostanie wypowiedziana, trwała jak tylko można najdłużej. Trzeba będzie wzmóc działalność propagandową w krajach walczących, po to. byśmy byli gotowi w momencie, gdy wojna się skończy... Tekst odnaleziony przez T. Buszujeivą w zasobach tajnych zbiorów zdobycznych byłego Archiwum Zbiorów Specjalnych ZSRR - Rosyjskie Centrum Gromadzenia Dokumentacji t Badań Historii Najnowszej IRCChJDM): zespół 7, rejestr 1, teka 1223." =========================================== ruskim "historkom" i propagandystom badanie dokumentów źródłowych jest obce ... Nie dziwota skoro Putin pochował papiery i archiwum prezydenckim i innych . Odpowiedz Link Zgłoś
alakyr Re: Polska i Żydzi winni II wojny światowej 04.08.09, 12:55 I jak strasznie Stalin pomylił się w ocenie sytuacji. Widać z tego że traktowanie Paktu Ribbentrop- Mołotow jako spisku stalinizmu z nazizmem jest kompletna bzdurą na potrzeby naszych propagandystów. Odpowiedz Link Zgłoś
niezapowiedziany przeciez ten tekst potwierdza teze o pakcie 04.08.09, 14:44 jako narzedziu wywolania i umozliwienia napasci Niemiec na Polske. Tajny zalacznik do tego paktu, okreslajacy rozbior Polski jest wspomniana przez Stalina czescia o strefach wplywow. To sa dokumenty, czyli fakty a nie interpretacje... ZSRR z III Rzesza wspolpracowal, a ocena Stalina tylko mowi o motywach. Odpowiedz Link Zgłoś
alakyr Re: przeciez ten tekst potwierdza teze o pakcie 04.08.09, 18:28 OK, masz rację ale mnie chodzi o pojawiające się tezy że Pakt Ribbentrop-Mołotow miał decydującą wagę w rozwoju sytuacji w Europie po 1937 roku. A to już jest nadużycie. Odpowiedz Link Zgłoś
mirekp70 Re: Polska i Żydzi winni II wojny światowej 04.08.09, 14:49 Pomylił się? Nie tak bardzo. W efekcie ZSSR, przy wielkich ofiarach, znalazło sie w gronie zwyciężców... Tak czy inaczej przyczynił sie do rozpętania wojny przez Niemcy, i wyszedł na tym całkiem nieźle... On osobiście, bo juz te dziesiatki milionów obywateli ZSSR - ofiar wojny - duzo gorzej. Ale kto by się tym przejmował.. Odpowiedz Link Zgłoś
unitestates Polska i Żydzi winni II wojny światowej 04.08.09, 10:57 ruscy za oczywiste uznają iż słaby ustępuje mocniejszemu, skoro słaby nie ustąpił to sam jest sobie winien, to co prezentują ruscy jest esencją ich mentalności wartą zapamiętania, uzyskujemy nowe spojrzenie na ruską mentalność i ich postępowanie z innymi. Odpowiedz Link Zgłoś
rusakolep Dziwne te wasze wypowiedzi... 04.08.09, 12:56 Sugeruja ze to normalne,ze kazda ze stron ma swoich zajo..w "historykow",bedacych marginesem zycia politycznego.Przypomne ze takim "zajo..m" byl swego czasu niezapomniany wujaszek Adolf,zapraszany na salony jako ciekawostka i smieszny paranoik.Dlatego kazde ruskie scierwo wypowiadajace podobne brednie jak ten suczy KGBowski syn Zukow powinni byc wlasnie ELIMINOWANI FIZYCZNIE. Odpowiedz Link Zgłoś
alakyr Re: Dziwne te wasze wypowiedzi... 04.08.09, 13:07 Dziwne że nie znajdujesz dla siebie miejsca w tym katalogu "historyków". Adolf przy Tobie to głupi przedszkolak. Odpowiedz Link Zgłoś
rusakolep [...] 04.08.09, 13:16 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
alakyr Re: Dziwne te wasze wypowiedzi... 04.08.09, 14:39 Jak Cie czytam to coraz bardziej rozumiem sens zamykania niektórych w zakładach psychiatrycznych zamiast gułagach. Odpowiedz Link Zgłoś
cehaem Re: Dziwne te wasze wypowiedzi... 04.08.09, 14:51 > Sugeruja ze to normalne,ze kazda ze stron ma swoich zajo..w > "historykow",bedacych marginesem zycia politycznego.Przypomne ze takim "zajo..m > " > byl swego czasu niezapomniany wujaszek Adolf,zapraszany na salony jako > ciekawostka i smieszny paranoik.Dlatego kazde ruskie scierwo wypowiadajace > podobne brednie jak ten suczy KGBowski syn Zukow powinni byc wlasnie ELIMINOWAN > I > FIZYCZNIE. Wypisujecie takie bzdury, a potem nastepuje wielka dziwota, jak propaganda kremla pokazuje je Rosjanom i mowi: wot, smatritie... Widac, ze srodowisko naukowe (pisane przez wielkie N) Rosji od takich bzdur sie odcina. Nie ma co sie wiec pienic, tylko spokojnie sledzic wybryki. Po aferze z tekstem na stronie Ministerstwa Obrony FR tez sie niektorym glupio zrobilo... Apropos poruszonych spraw: ciekawe kiedy do polskiej opinii dotrze, ze zrobienie z Gdanska Wolnego Panstwa bylo pogwalcenien praw tamtejszej ludnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Dziwne te wasze wypowiedzi... 04.08.09, 16:40 cehaem napisał: > Apropos poruszonych spraw: ciekawe kiedy do polskiej opinii dotrze, ze zrobienie > z Gdanska Wolnego Panstwa bylo pogwalcenien praw tamtejszej ludnosci. Prawa tamtejszej ludności do życia w Niemczech zderzyły się wówczas z prawami Polski do odzyskania Pomorza. A ponieważ nie było żadnego powodu, by te pierwsze uznać za istotniejsze od tych drugich (a nawet wręcz przeciwnie, zważywszy że to Niemcy przegrali wojnę), powołano WMG jako rozwiązanie kompromisowe między tymi dążeniami - które jednak oczywiście nikogo ostatecznie nie zadowoliło, jak większość tego rodzaju kompromisów... Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
cehaem Re: Dziwne te wasze wypowiedzi... 04.08.09, 19:48 > Prawa tamtejszej ludności do życia w Niemczech zderzyły się wówczas > z prawami Polski do odzyskania Pomorza. A ponieważ nie było żadnego > powodu, by te pierwsze uznać za istotniejsze od tych drugich (a > nawet wręcz przeciwnie, zważywszy że to Niemcy przegrali wojnę), > powołano WMG jako rozwiązanie kompromisowe między tymi dążeniami - > które jednak oczywiście nikogo ostatecznie nie zadowoliło, jak > większość tego rodzaju kompromisów... Tym samym pogwalcono prawo ludnosci do samostanowienia, opierajac sie na roszczeniach pochodzacych z epoki przednarodowej. Jasne, ze interes POlski w dostepie do Baltyka rozumie sie sam przes sie, ale przez to zafundowano kolejny punkt, na ktorym nastepowaly tarcia z Berliniem. II Rp dokonala czynu nieprawdopodonego, jakim bylo bycie w konflikcie (lub formalnym stanie wojennym) z najwazniejszymi z sasiadow. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Dziwne te wasze wypowiedzi... 04.08.09, 22:10 cehaem napisał: > Tym samym pogwalcono prawo ludnosci do samostanowienia, opierajac sie na > roszczeniach pochodzacych z epoki przednarodowej. Powtarzam: to Niemcy przegrały Iwś, a nie Polska. Powoływanie się w tej sytuacji na "prawo do samostanowienia" to przykład hipokryzji zakrawającej na kpiny - w sytuacji gdy jeszcze niewiele miesięcy wcześniej, od ponad 100 lat znaczna część, a od ok. 1916 praktycznie cała ludność Polski była pod okupacją niemiecko-austriacką; przy czym o "prawie do samostanowienia" jakoś dziwnie wtedy mowy nie było. > Jasne, ze interes POlski w > dostepie do Baltyka rozumie sie sam przes sie, ale przez to zafundowano kolejny > punkt, na ktorym nastepowaly tarcia z Berliniem. Ów punkt zapalny "zafundowano" znacznie wcześniej, bo podczas Rozbiorów - sytuacja po 1918 była ich prostą konsekwencją a rebours. Pruscy politycy byli dorosłymi ludźmi i powinni zdawać sobie sprawę z tego, że zabierając Polsce ziemie w chwili gdy była ona słaba, ryzykują że jeśli kiedyś będzie silna, zapragnie je odebrać, wraz "z odsetkami". Zaryzykowali i przegrali - ich problem... > II Rp dokonala czynu nieprawdopodonego, jakim bylo bycie w konflikcie (lub > formalnym stanie wojennym) z najwazniejszymi z sasiadow. Wymień mi, proszę, sąsiadów np. Czechosłowacji, Wegier, ZSRR czy Niemiec, z którymi państwa te były summa summarum w lepszej zgodzie niż Polska ze swoimi sąsiadami... Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
cehaem Re: Dziwne te wasze wypowiedzi... 04.08.09, 23:24 > Powtarzam: to Niemcy przegrały Iwś, a nie Polska. Powoływanie się w > tej sytuacji na "prawo do samostanowienia" to przykład hipokryzji > zakrawającej na kpiny - w sytuacji gdy jeszcze niewiele miesięcy > wcześniej, od ponad 100 lat znaczna część, a od ok. 1916 praktycznie > cała ludność Polski była pod okupacją niemiecko-austriacką; przy > czym o "prawie do samostanowienia" jakoś dziwnie wtedy mowy nie było. Prawo do samostanowienia mialo teoretcznie na celu osiagniecie trwalego pokoju a nie "odwdzieczanie sie". > Ów punkt zapalny "zafundowano" znacznie wcześniej, bo podczas > Rozbiorów - sytuacja po 1918 była ich prostą konsekwencją a rebours. > Pruscy politycy byli dorosłymi ludźmi i powinni zdawać sobie sprawę > z tego, że zabierając Polsce ziemie w chwili gdy była ona słaba, > ryzykują że jeśli kiedyś będzie silna, zapragnie je odebrać, wraz "z > odsetkami". Zaryzykowali i przegrali - ich problem... Rozbiory mialy miejsce ponad 120 wczesniej, kiedy pojecie panstwa narodowego jeszcye tkwilo w powijakach. Kwestie granicy i stosunkow pomiedzy Polska a Niemcami dalo sie rowiazac inaczej. Szczegolnie oszukany Berlin poczul sie, gdy ostateczna granica nie miala nic wspolnego z podzialem etniczym w prowincji oraz przecinala wazne polaczenia kolejowe w kilku miejscach. Takich punktow mozna bylo uniknac. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Dziwne te wasze wypowiedzi... 05.08.09, 00:23 cehaem napisał: > Prawo do samostanowienia mialo teoretcznie na celu osiagniecie trwalego pokoju > a nie "odwdzieczanie sie". Ja nie mówię, że prawo do samostanowienia narodów jest złe czy w jakiś sposób nieważne - a jedynie, że powoływanie się na nie przez Niemców w 1919, w odniesieniu do własnej mniejszości w krajach jeszcze niedawno okupowanych, to szczyt hipokryzji. Najwyraźniej współcześni też mieli jakąś tego świadomość... > Rozbiory mialy miejsce ponad 120 wczesniej, kiedy pojecie panstwa narodowego > jeszcye tkwilo w powijakach. No to co? W 1918 nie było już wszak "w powijakach"... > Kwestie granicy i stosunkow pomiedzy Polska a > Niemcami dalo sie rowiazac inaczej. Szczegolnie oszukany Berlin poczul sie, gdy > ostateczna granica nie miala nic wspolnego z podzialem etniczym w prowincji oraz > przecinala wazne polaczenia kolejowe w kilku miejscach. Takich punktow mozna bylo uniknac. Nie wiem czemu odnoszę wrażenie, że za sprawiedliwe uznałbyś dopiero takie granice, które wszystkie ziemie czy koleje "sporne" pozostawiłyby po niemieckiej stronie. A to nie tak - wiekszość z tych terytoriów zamieszkiwała ludność o mieszanym składzie narodowościowym i z tego względu, jak również z różnych przesłanek historycznych, zarówno Polska, jak i Niemcy uznawały je za swoje, przedstawiając na poparcie tego całkiem rzeczowe, a zarazem wzajemnie sprzeczne argumenty. Cóż, wystarczy to podsumować krótkim przypomnieniem faktu, że wg spisu z 1921, narodowość niemiecką podało 769,4 tys. obywateli polskich, zaś w analogicznym spisie niemieckim z 1925 wykazano w Niemczech 1.525,6 tys. osób "dwujęzycznych", tj. mówiących po polsku i ewentualnie po niemiecku (z czego 302 tys. posługujacych się wyłącznie językiem polskim). To chyba najdobitniej świadczy o tym, która strona była bardziej powściągliwa w reparacjach terytorialnych na tle narodowościowym... Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
grba Finlandia 04.08.09, 13:41 Włączyłem kiedyś rosyjski kanał TV i widzę łysego stojącego na placu w zabytkowym centrum Petersburga dawniej Leningradu dawniej Petersburga. Łysy przypomniał ile kilometrów było do dawnej granicy z Finlandia i dodał, że miejsce w którym stoi było w zasięgu fińskich armat. Wniosek: wojna zimowa była wojną obronną. A potem czytasz wiekopomne myśli towarzysza Stalina, który w kwietniu 1940 roku rzekł: „Wiemy z historii naszej armii, naszego kraju, że Finlandia podbijana była [przez Rosję] cztery razy... My próbowaliśmy dokonać tego po raz piąty." Odpowiedz Link Zgłoś
asmall4 Re: Finlandia 04.08.09, 18:58 Dodać do tego należy ,że w 1941 przed napaścią Hitlera na ZSRR była przygotowana 2 wojna z Finlandią ... Zgromadzono ogromnie siły i środki ,których zabrakło na południu od Leningradu w najważniejszym momencie ... Bez napaści na Finlandię w 39r. w Leningradzie nie umarło by z głodu 2mln ludzi ... Ale te fakty miłośnikom ZSRR i naszystom na forum ciężko wchodzą w baniak :) Odpowiedz Link Zgłoś
mr_kagan Re: Finlandia 04.08.09, 19:41 Wielki problem przesunac wojsko kilkadziesiat km z jednej strony miasta na druga... Przypominam, ze ZSRR przewiozlo cale fabryki z zachodu ZSRR za Ural... Odpowiedz Link Zgłoś
asmall4 Re: Finlandia 05.08.09, 10:27 Nie chodzi o problem tylko o to ,że dyslokacja wojsk pokazuję gdzie mięli zaatakowąć . I zaatakowali Finlandię w 41 ,ale szybko dostali po życi . Atak na Finów był ważniejszy od obrony Litwy,Łotwy i Estonii :) Odpowiedz Link Zgłoś
nektarist Polska i Żydzi winni II wojny światowej 04.08.09, 14:27 Mnie już nic nie zdziwi jeśli chodzi o Rosję. Tyle bezczelnych kłamstw i cynicznych przekrętów było ich udziałem, że wszystkiego można się spodziewać. Cała Rosja jest zbudowana na kłamstwie i zbrodni. Niestety nic nie wskazuje na to by to miało się zmienić. Odpowiedz Link Zgłoś
gooty Czemu Wyborcza się dziwi? 04.08.09, 14:40 Przekłamywanie historii to nie tylko pasja rosyjskiego MSZ-tu. Przecież nie kto inny a Wyborcza i jej duchowy przywódca - A.Michnik, ostro promują chociażby wątpliwą twórczość J.T.Grossa, która podtrzymuje na świecie mit Polaków-Antysemitów i coraz częstsze "pomyłki" w stylu "polskie obozy koncentracyjne"... Odpowiedz Link Zgłoś
cehaem Re: Czemu Wyborcza się dziwi? 04.08.09, 14:54 > Przekłamywanie historii to nie tylko pasja rosyjskiego MSZ-tu. > Przecież nie kto inny a Wyborcza i jej duchowy przywódca - > A.Michnik, ostro promują chociażby wątpliwą twórczość J.T.Grossa, > która podtrzymuje na świecie mit Polaków-Antysemitów i coraz > częstsze "pomyłki" w stylu "polskie obozy koncentracyjne"... Gross nie musi niczego podtrzymywac. Sami o to dobrze dbamy. Chcesz sie przekonac? Zaloz jarmulke i wyrusz na miasto... Odpowiedz Link Zgłoś
gooty Rosyjski MSZ i Wyborcza-something in common 04.08.09, 14:44 Wyborcza, podobnie jak rosyjski MSZ ma "wybiórcze" podejście do faktów-takze tych historycznych Odpowiedz Link Zgłoś
kumpel_kolesia "Zagadki" 04.08.09, 14:54 Jaki był sens obrony Poczty Polskiej w Gdańsku, jeśli nie oczekiwanie odsieczy? Jaka armia zdolna jest zająć duże miasto w 12 godzin? Tylko taka, która pierwsza uderzy - ma taką szansę. Westerplatte też oczekiwało rychłej odsieczy. Na co liczyli? Na atak polskich oddziałów chyba, bo na co? Więc miał być ten atak czy nie? Kto to mówił, że "będziemy konie poić w Szprewie w Berlinie?" Hitler uderzał jednak szybciej. Rozbijał armie, które nawet mostów nie miały zaminowanych! Armie, które nie miały żadnych umocnień! Skoro to nie był szyk obronny to jaki to był szyk? Lotniska polowe budowano blisko niemieckiej granicy... Ale głupio się przyznać, że dostało się wyprzedzająco w szczękę. Tak samo dostali potem Sowieci w 1941 roku. Dopiero na Łuku Kurskim Hitlerowi ten numer się nie udał! Blitzkrieg - jego istotą było - wyprzedzenie uderzenia. Ale jeszcze lata upłyną, zanim ktoś odważy się inaczej spojrzeć na kampanię wrześniową i dalsze wydarzenia. Już lepiej przedstawiać Rydza w dziwnym świetle, wiecznie opowiadać o bohaterskiej obronie tu i tam jakiś fragment, by, broń Boże, ktoś nie doszedł do wniosku - cholera, to myśmy mieli pierwsi zaatakować! Dobra, będziemy mówić tylko o niepotrzebnie odwołanej powszechnej mobilizacji... Rzecz przecież w tym - kto pierwszy strzelił - a mieli być nimi Niemcy i... zostali. Dlatego Goebbels ględził o tym, że "zwycięzców nikt nie sądzi" - agresorem jest ten, kto pierwszy strzela. Hm, tylko że w przypadku Polski było to tak, że Niemcy pierwsi strzelili i... trafili. A jak się jeszcze słanialiśmy na nogach, to Sowiety nas dobiły. Wygrali... jak zwykle... Anglicy. Oni powstrzymali i nasz atak w Korytarzu, w Wielkopolsce i w Prusach. Wymusili na Rydzu by to nas zaatakowano. Tak samo, by nie ogłaszał po 17 września, że z Sowietami jesteśmy w stanie wojny. Niemcy wiedzieli, co drukują na plakatach: "Twoje dzieło, Anglio!" Dlatego archiwum angielskie jest nadal utajnione. Nie z powodu Sikorskiego. Z powodu Rydza! Odpowiedz Link Zgłoś
mirekp70 Re: "Zagadki" 04.08.09, 15:37 1. Hitler dążył do wojny. My nie - Polska nie miała żadnych planów, polityki przebudowy siłą isniejącego porządku rzeczy w Europie. Gdybyśmy chcieli zaatakowac Niemcy tak po prostu, nie żeby sie obronić za pomocą wyprzedzającego ataku, mogliśmy to zrobić dopóki Niemcy przestrzegały układu wersalskiego i miały tylko 100tysieczną armię. 2. W tej sytuacji atak wyprzedzający byłby moralnie uzasadniony. 3. Niestety było ewidentne, że dysproporcja sił była taka, ża każdy atak na Niemcy skończyłby się nasza klęską, w dodatku zachodni alianci mogli by wtedy nie wypowiedzieć Niemcom wojny i zostawić na supełnie samych. Może nie mieliśmy polityków genialnych, ale nie aż tak bezdennie głupich Odpowiedz Link Zgłoś
kumpel_kolesia Re: "Zagadki" 04.08.09, 15:56 No więc właśnie to, że armia polska miała tylu mądrych ludzi, skłania mnie do tezy, że jedynym ratunkiem dla słabszego jest rąbnąć silniejszego niespodziewanie. Przecież Hitler był trzykrotnie słabszy od Sowietów, gdy im wskoczył na grzbiet latem 41 [tezy Suworova są bardzo ciekawe i... znajdują potwierdzenie w oficjalnych książkach radzieckich z tamtego czasu.] Ale już pierwszego dnia Rosjanie stracili 1200 samolotów - sami to przyznali. Więc nawet te nieliczne polskie samoloty we wrześniu 39 mogły teoretycznie zrobić też sporo zamieszania... No tak, gdyby babcia miała wąsy... Dzięki za uwagę! :) Odpowiedz Link Zgłoś
mr_kagan Re: "Zagadki" 04.08.09, 16:28 Polska armia byla zawsze slaba w latach 1918-1939, i poza krotkim epizodem wojny z Bolszewikami w roku 1920 (wygranej tylko dzieki olbrzymiej pomocy z Zachodu), pozbawiona sojusznikow... Wiec nie mielismy szansy wygrac z Niemcami. Nawet zaraz po I Wojnie Swiatowej slusznie balismy sie wyslac wojsko na Slask oraz na Warmie i Mazury, bo bysmy dostali nawet wtedy lanie od Niemcow... Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: "Zagadki" 04.08.09, 16:33 Mylisz się - mniej więcej do początku 1935 roku WP byłoby samodzielnie w stanie całkowicie, szybko i bez trudu pobić wojska niemieckie. Mniej więcej od końca 1936 było to już jednak niemożliwe. A jeśli chodzi o okres tuż po Iwś, to akurat na Śląsk wojska wysyłano (z obu stron), a wygrana strony polskiej w Powstaniach Śląskich i Wielkopolskim dobitnie pokazuje, że zrewoltowane i zniszczone wojną Niemcy nie były wówczas w stanie obronić się bodaj przed kimkolwiek. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
alakyr Re: "Zagadki" 04.08.09, 18:41 Raczej do 1932, Piłsudzki popełnił kapitalny błąd nie doceniając rozwoju techniki wojennej po 1930 roku. Decydujący głos w ówczesnej armii miała piechota i kawaleria /bynajmniej nie pancerna/. Dpiero po jego śmierci rozpoczęto programy modernizacyjne, niestety za późno. Odpowiedz Link Zgłoś
mr_kagan Re: "Zagadki" 04.08.09, 18:43 Pilsudski byl ojcem chrzestnym kleski wrzesniowej. A mu mu dzis stawiamy pomniki, zamiast go osadzic i skazac... Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: "Zagadki" 04.08.09, 22:13 alakyr napisał: > Raczej do 1932, Piłsudzki popełnił kapitalny błąd nie doceniając > rozwoju techniki wojennej po 1930 roku. Decydujący głos w ówczesnej > armii miała piechota i kawaleria /bynajmniej nie pancerna/. Do ok. 1935 Polska dysponowała znacznie liczebniejsza armią, tudzież silniejszą artylerią, bronią pancerną i lotnictwem niz Niemcy; choc zdaję sobie sprawę z tego, że patrząc przez pryzmat wojny 1939 roku trudno w to uwierzyć... Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
alakyr Re: "Zagadki" 05.08.09, 08:57 Ależ masz rację tylko wartość bojowa naszej armii była nieporównywalna od niemieckiej. My w doktrynie wojskowej do 1939 roku tkwiliśmy w okopach I wojny, podobnie zresztą jak Fracja. Nasz sprzęt: samoloty, działa, nie mówiąc o czołgach był produkowany w latach 20-tych lub jeszcze wcześniej /armata 75 mm, podstawowa artyleria piechoty/. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: "Zagadki" 05.08.09, 10:33 alakyr napisał: > Ależ masz rację tylko wartość bojowa naszej armii była > nieporównywalna od niemieckiej. Masz rację - do ok. 1935, wartość bojowa naszej armii była nieporównanie wyższa od niemieckiej. Przede wszystkim ze względu na wielką przewagę liczebną, posiadanie licznego ciężkiego uzbrojenia i lotnictwa, możliwość nieprzerwanego prowadzenia działań szkoleniowych i ćwiczebnych, a także o wiele większy potencjał rezerwowy, tj. wyszkolonych żołnierzy. Niemcy zresztą doskonale zdawali sobie z tego sprawę - sugeruję zapoznać się np. ze współczesnymi raportami von Seeckta na temat stanu Reichswehry czy z tym, co na temat realnych możliwości prowadzenia wojny obronnej przez Niemcy pisał ex post szef resortu obrony Groener. > My w doktrynie wojskowej do 1939 > roku tkwiliśmy w okopach I wojny, podobnie zresztą jak Fracja. Akurat polska doktryna wojenna była całkowitym zaprzeczeniem francuskiej. Zaś przez większość okresu międzywojennego, doktryna obronna Niemiec niewiele różniła się od polskiej - poza tym, że była bardziej konserwatywna i "skażona" naleciałościami wojny pozycyjnej (większość stanowisk w skadrowanej armii i szkolnictwie wojskowym zajmowali różni dostojni starcy z doświadczeniem nawet sprzed 1914, którzy dzięki znajomościom zdołali to sobie wywalczyć). Pierwsze nieśmiałe jeszcze jaskółki nowej doktryny (potocznie zwanej później Blitzkriegiem) pojawiły sie po dojściu Hitlera do władzy, a oficjalnie nowe instrukcje dla sztabów i jednostek wprowadzano od końca 1934. > Nasz > sprzęt: samoloty, działa, nie mówiąc o czołgach był produkowany w > latach 20-tych lub jeszcze wcześniej /armata 75 mm, podstawowa > artyleria piechoty/. Litości... Podaj mi jakikolwiek - jeden jedyny - typ lub rodzaj uzbrojenia czy wyposażenia wojskowego, który byłby na uzbrojeniu Reichswehry, a zarazem byłby nowocześniejszy od używanego w Polsce (z góry uprzedzam, że poszukiwania będa daremne - sprzęt niemiecki był porównywalny lub starszy od używanego w Polsce, a wiele rodzajów uzbrojenia WP ze względów traktatowych w ogóle nie miało w Niemczech odpowiedników). Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
alakyr Re: "Zagadki" 05.08.09, 11:41 Słuchaj, znowu sprzeczamy się o pierdoły, masz rację że Polska do roku powiedzmy 1930 była lokalnym mocarstwem z którym wszyscy naokoło musieli się liczyć. Potem drogi zaczęły się rozjeżdżać. Europa przezywała rewolucję przemysłową, Niemcy również, do nas dotarło to z dużym opóźnieniem. Skutek był taki że Niemcy mimo ustaleń traktatu wersalskiego prowadzili badania nad nowymi systemami broni /pamiętniki Guderiana/ i po wypowiedzeniu traktatu byli gotowi do natychmiastowej produkcji. Zwróc uwagę że pierwsze polskie programy modernizacyjne /studia koncepcyjne/ zaczynały się z początkiem lat 30. O ile pamiętam z założeń Sztabu Generalnego Polska miała być gotowa do wojny z Niemcami w 1942 czy 43 roku. Na to nakłada się słabość gospodarcza kraju rolniczego, który dopiero przekształcał się w rolniczo przemysłowy i to wcale nie wsposób modelowy jak się dzisiaj próbuje przekazywać. Nie wiem na jakiej podstawie stwierdzasz różnice doktryn francuskiej i polskiej. Obie opierały się na doświadczeniach wyniesionych z I wojny. Obie zachowawczo traktowały struktury jednostek operacyjnych, być może nasza była bardzej dynamiczna /manewrowa/ od statycznej francuskiej. Przełomu dokonali dopiero Niemcy i to w skali światowej. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: "Zagadki" 05.08.09, 12:08 alakyr napisał: > Słuchaj, znowu sprzeczamy się o pierdoły, masz rację że Polska do > roku powiedzmy 1930 była lokalnym mocarstwem z którym wszyscy > naokoło musieli się liczyć. Potem drogi zaczęły się rozjeżdżać. (...) Owszem, z tym że nierównomiernie. Około 1930 zaczeli "uciekać" nam Sowieci, zas Niemcy dopiero ok. 1934/35, po wypowiedzeniu większości ograniczeń traktatowych i wprowadzeniu obowiązkowej służby wojskowej. > Skutek był taki że Niemcy mimo > ustaleń traktatu wersalskiego prowadzili badania nad nowymi > systemami broni /pamiętniki Guderiana/ i po wypowiedzeniu traktatu > byli gotowi do natychmiastowej produkcji. Z tym, że przedtem, w przypadku nagłego konfliktu z Polską (np. jakiejś "wojny prewencyjnej") po prostu nie starczyłoby im na to czasu. > Nie wiem na jakiej podstawie stwierdzasz różnice doktryn francuskiej > i polskiej. Na takiej podstawie, żebyły one od siebie krańcowo odmienne. Francuska opierała się na doświadczeniach zachodnioeuropejskich z Iwś i zakładała kordonową obronę piechoty wspartej artylerią i czołgami w oparciu o stałe linie umocnień. Polska powstała głównie w oparciu o dośiadczenia wojny z ZSRR i z racji zupełnie odmiennych niż na Zachodzie realiów geograficznych i ekonomicznych zakładała obronę manewrową stosunkowo nielicznych jednostek na szerokich frontach. Doprawdy nie sposób chyba wyobrazić sobie dwóch bardziej różnych od siebie założeń. > Przełomu dokonali dopiero Niemcy i to w skali > światowej. Owszem, ale dopiero ok. połowy lat trzydziestych. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
marek.lipski Re: "Zagadki"?1933-45,przemysl zbrojeniowy w 23.08.09, 04:57 Deutsches Reich.Jestem tak zaskoczony informacjami ponizej ze podaje linki informacyjne.Przemysl zbrojeniowy jak i Polska armia w 39r,nie byla przygotowana na wojne z faszystowskim Deutsches Reich.Przykro mi ze podajecie informacje niezgodne z faktami i dowodami.Ale to inny temat.Podaje male linki informacyjne. ___________ Ksiazki.Ktorych jest wiele.Polecam archiwa.Najlepiej wojskowe. www.weltbild.de/3/14339447-1/buch/waffen-und-geheimwaffen-des-deutschen-heeres-1933-1945.html Link informacyjny www.bundesarchiv.de/aktuelles/aus_dem_archiv/galerie/00145/index.html www.bundesarchiv.de/aktuelles/aus_dem_archiv/galerie/00145/index.html?index=0&id=6&nr=1 Gospodarka "wojenna" http://www.kriegswirtschaft.de/nszwir_8.htm Hans Eltze http://de.wikipedia.org/wiki/Hans_Eltze Uranprojekt http://de.wikipedia.org/wiki/Uranprojekt Wunderwaffe http://de.wikipedia.org/wiki/Wunderwaffe Waffen de.wikipedia.org/wiki/Waffen O broni biologicznej czy uzywaniu Zyklon B czy Kohlenstoffmonoxid nie wspominam.Rowniez o wojnie domowej w Hiszpanii nie wspominam. W Hiszpanii Niemcy byli juz militarnie aktywni. http://de.wikipedia.org/wiki/Zyklon_B de.wikipedia.org/wiki/Kohlenstoffmonoxid de.wikipedia.org/wiki/Spanischer_B%C3%BCrgerkriegRüstungsindustrie http://de.wikipedia.org/wiki/R%C3%BCstungsindustrie BRABAG de.wikipedia.org/wiki/BRABAG Przepraszam was za linki po niemiecku. Sa translatory,w internecie.Mozecie sobie przetlumaczyc. Po polsku jest malo informacji. ___________________________ alakyr napisał: Masz rację - do ok. 1935, wartość bojowa naszej armii była nieporównanie wyższa od niemieckiej. Przede wszystkim ze względu na wielką przewagę liczebną, posiadanie licznego ciężkiego uzbrojenia lotnictwa, możliwość nieprzerwanego prowadzenia działań szkoleniowych i ćwiczebnych, a także o wiele większy potencjał rezerwowy, tj. wyszkolonych żołnierzy. Litości... Podaj mi jakikolwiek - jeden jedyny - typ lub rodzaj uzbrojenia czy wyposażenia wojskowego, który byłby na uzbrojeniu Reichswehry, a zarazem byłby nowocześniejszy od używanego w Polsce (z góry uprzedzam, że poszukiwania będa daremne - sprzęt niemiecki był porównywalny lub starszy od używanego w Polsce, a wiele rodzajów uzbrojenia WP ze względów traktatowych w ogóle nie miało w Niemczech odpowiedników).Koniec cytatu. Odpowiedz Link Zgłoś
mirekp70 Re: "Zagadki" 04.08.09, 23:12 Raczej do 35'ego - do czasy wypowiedzenia przez Niemcy warunków traktatu wersalskiego ograniczającego ich zbrojenia.. A później - to nie ma wiele wspołnego z Piłsudskim, po prostu potencjał naszego przemysłu był taki, że na inna armię stać nas nie było... Odpowiedz Link Zgłoś
mr_kagan Re: "Zagadki" 04.08.09, 18:52 WP nigdy nie bylo w stanie w latach 1918-1939 pobic Niemiec. Po prostu Polska byla wtedy znacznie slabsza gospodarczo od Niemiec i miala mniej ludnosci (Zydzi, Ukraincy, Bialorusini i oczywiscie Niemcy byli tylko naszym obciazeniem). Powstanie Wielkopolskie wygralo, bo Wielkopolska byla etnicznie slowianska, ale Powstania Slaskie to przeciez sromotnie przegralismy: nawet Zabrze, Bytom i Gliwice sttracilismy wtedy na rzecz Niemiec, nie mowiac juz o Opolu... Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: "Zagadki" 04.08.09, 22:24 mr_kagan napisała: > WP nigdy nie bylo w stanie w latach 1918-1939 pobic Niemiec . Do ok. 1935, WP było mniej więcej trzykrotnie liczniejsze od armii niemieckiej, dysponowało też znaczną przewagą techniczną i materiałową (jeśli interesują Cię szczegóły, to służę). > Po prostu Polska byla wtedy znacznie slabsza gospodarczo od Niemiec > i miala mniej ludnosci (Zydzi, Ukraincy, Bialorusini i oczywiscie > Niemcy byli tylko naszym obciazeniem). Miałoby to znaczenie, gdyby ewentualny konflikt polsko-niemiecki przed 1935/36 przybrał charakter długotrwałej wojny na wyniszczenie. Tak jednak oczywiście by się nie stało, przede wszystkim z uwagi na wielką dysproporcję sił. Samo niemieckie dowództwo jeszcze w 1933 oceniało, że w przypadku ataku polskiego, Reichswehra zostałaby całkowicie rozgromiona w ciągu 25-35 dni (w zależności od wariantów postepowania obu stron), i to tylko gdyby Polska działała samodzielnie, bez wsparcia Francji czy Czechosłowacji. Niemcy nie mieliby zatem po prostu dość czasu na dozbrojenie wojska czy wyszkolenie rezerw dla swojej kadrowej armii. > Powstanie Wielkopolskie wygralo, bo Wielkopolska byla etnicznie > slowianska, ale Powstania Slaskie to przeciez sromotnie > przegralismy: nawet Zabrze, Bytom i Gliwice sttracilismy wtedy na > rzecz Niemiec, nie mowiac juz o Opolu... Tych miłych miast nijak nie mogła wówczas Polska "stracić", skoro wcześniej do niej nie należały (pomijam tu propagandowe odniesienia do Średniowiecza). Z logicznego punktu widzenia, Powstania Śląskie zakończyły się dużym sukcesem Polski, która pozyskała większość silnie uprzemysłowionego regionu - nieporównanie większą jego część, niż wcześniej przeznaczono jej w traktatach. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
cehaem Re: "Zagadki" 04.08.09, 23:06 > Powstanie Wielkopolskie wygralo, bo Wielkopolska byla etnicznie > slowianska, Bzdura. ponad 800 tys. na lacznie 2.1 moi. mieszkancow Prowincji Poznanskiej byli Niemcami. Powiaty na polnocy, wschodzie i poludniu mialy zaledwie kilku- do kilkunastoprocentowa mniejszosc polska. Poznan mial niewielka przewage Polakow, Leszno bylo w 2/3 niemieckie a Bygdoszcz w 90%. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: "Zagadki" 04.08.09, 23:25 Ściślej biorąc, wg danych niemieckich z 1911, w PP mieszkało 1,29 mln Polaków i 0,87 mln Niemców (do której to kategorii zaliczano też m.in. ludność żydowską i ogromną większość potomków małżeństw mieszanych); warto dodać, że począwszy od 1871 obserwowano stałą tendencję spadkową odsetka Niemców w Prowincji (tzw. Ostflucht). Skoro zatem w PP żyło nawet wg rządowych danych 38% Niemców i 62% Polaków, to na jakiej podstawie uznajesz tezę Przedmówcy o etnicznej słowiańskości tego terenu za nieprawdziwą? Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
cehaem Re: "Zagadki" 05.08.09, 22:12 > Ściślej biorąc, wg danych niemieckich z 1911, w PP mieszkało 1,29 > mln Polaków i 0,87 mln Niemców (do której to kategorii zaliczano też > m.in. ludność żydowską i ogromną większość potomków małżeństw > mieszanych); warto dodać, że począwszy od 1871 obserwowano stałą > tendencję spadkową odsetka Niemców w Prowincji (tzw. Ostflucht). > Skoro zatem w PP żyło nawet wg rządowych danych 38% Niemców i 62% > Polaków, to na jakiej podstawie uznajesz tezę Przedmówcy o etnicznej > słowiańskości tego terenu za nieprawdziwą? Wlasnie na podstawie owych 38%. Etnicznie slowianska to Wielkopolska byla do XII w. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: "Zagadki" 05.08.09, 22:41 A zatem, skoro 62% ludności słowiańskiej to za mało, żebu uznać dany teren za "etnicznie słowiański", to ile powinno go być, aby uznać? I jak to działa w drugą stronę; tj. ile procent "nie-słowian" na danym terenie wystarcza by uznać go za "nie-słowiaski" etnicznie? Pytam bynajmniej nie jako łapcionacjonalista pogańsko-słowiański, tylko ot po prostu z ciekawości - ilu Słowian jest wg Ciebie odpowiednikiem jednego Niemca? Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: "Zagadki" 04.08.09, 16:24 kumpel_kolesia napisał: > Jaki był sens obrony Poczty Polskiej w Gdańsku, jeśli nie oczekiwanie > odsieczy? Jaka armia zdolna jest zająć duże miasto w 12 godzin? Tylko taka, > która pierwsza uderzy - ma taką szansę. Westerplatte też oczekiwało rychłej > odsieczy. Na co liczyli? Na atak polskich oddziałów chyba, bo na co? > Więc miał być ten atak czy nie? To dość niewiarygodne, ale naprawdę zdajesz się nie dostrzegać kardynalnej sprzeczności logicznej w swojej wypowiedzi. Spróbuję zatem podpowiedzieć: skoro Polacy mieli rzekomo zaatakować Gdańsk, to przed kim Poczta czy Westerplatte miałby się bronić w oczekiwaniu na ów atak czy odsiecz...? Btw. oczywiście istniały plany zaatakowania Gdańska siłami WP (a nawet istniał przez pewien czas wydzielony korpus ekspedycyjny), ale tylko w przypadku, gdyby nastąpiło naruszenie ustaleń Traktatu Wersalskiego - tj. gdyby Gdańsk ogłosił przyłączenie do Niemiec lub/i został zajęty przez wojska niemieckie. W praktyce jednak najbardziej cudacznymi wygibasami słownymi nie zdołasz zasłonić prostego faktu, że ostatecznie to Niuemcy zajęli Gdańsk, a Polacy się przed nimi bronili, a nie odwrotnie. > Kto to mówił, że "będziemy konie poić w > Szprewie w Berlinie?" Pojęcia nie mam - może jakiś niemiecki dowódca kawalerii czy taborów? Bo z polskiej strony oczywiście nikt (przynajmniej z grona osób, które miały jakie takie pojęcie o realiach polityczno- militarnych). > Hitler uderzał jednak szybciej. Nie "uderzył szybciej" tylko po prostu "uderzył". Określenie "szybciej" sugerowałoby, że gdyby nie był taki szybki, to Polacy uderzyliby pierwsi - a tak oczywiście nie było, z tej prostej przyczyny, że nikt po polskiej stronie nie miał takich planów (ani realnych możliwości). > Rozbijał armie, które > nawet mostów nie miały zaminowanych! Armie, które nie miały żadnych umocnień! Oj, pomylił Ci się 1939 z 1941. Przed wrześniem 1939 Polacy akurat zdołali zaminowac większość przeszkód terenowych, a pozycje polowe osłonić umocnieniami (inna sprawa, że niewiele to dało, bo po prostu wojska było za mało jak na tak długą linię frontu). > Skoro to nie był szyk obronny to jaki to był szyk? Jeśli chodzi Ci o ugrupowanie WP w 1939, to trzeba być - pardon - kompletnym ignorantem by dostrzegać w nim jakiekolwiek cechy ugrupowania ofensywnego. Było to wręcz banalnie podręcznikowe ustawienie do obrony okrężnej. > Lotniska polowe budowano > blisko niemieckiej granicy... Lotniska polowe budowano mniej więcej równomiernie na terenie całego kraju, co wynikało skądinąd z samej istoty przeznaczenia i funkcji lotnisk polowych. > Ale głupio się przyznać, że dostało się > wyprzedzająco w szczękę. Tak samo dostali potem Sowieci w 1941 roku. Głupio przede wszystkim pleść tak kosmiczne bzdury. Nawet hitlerowcy po Kampanii Wrześniowej nie wygadywali takich pierdoł, słusznie obawiając się kompromitacji. Btw. pamiętaj, że CAW i większość dokumentów SG dostało się w ich ręce, a jednak nigdy nie ogłosili że znaleźli jakieś sekretne plany ataku Polski na Niemcy (co nie znaczy oczywiście, że nie szukali...) - i nie dziwota, bo takowych po 1936 oczywiście nie było. Z tej prostej przyczyny, że nawet naszym z bożej łaski generałom nie przyszłoby mimo wszystko do głowy planować "ataku wyprzedzającego" na trzykrotnie silniejszego nieprzyjaciela, w dodatku okrążającego Polskę z trzech stron. > Dobra, będziemy mówić tylko o > niepotrzebnie odwołanej powszechnej mobilizacji... Rzecz przecież w tym - kto > pierwszy strzelił - a mieli być nimi Niemcy i... zostali. Dlatego Goebbels > ględził o tym, że "zwycięzców nikt nie sądzi" - agresorem jest ten, kto > pierwszy strzela. Czy jesteś całkowicie pewien, że Goebbels był polskim ministrem...? Btw. skoro to Polska zamierzała zaatakować pierwsza, to jak wyjaśnić fakt, że mobilizacja została ogłoszona w prawie tydzień po tym , jak w pełni zmobilizowane wojska niemeckie rozwinęły się do natarcia przy granicach Polski (co nastąpiło 24 sierpnia)? I jak z Twoimi wynurzeniami pogodzić fakt, że 1 września rozwiniętych było tylko ok. 2/3 sił polskich, a resztę wojna zastała podczas mobilizacji lub w drodze na front...? > Wygrali... jak zwykle... Anglicy. Oni powstrzymali i nasz > atak w Korytarzu, w Wielkopolsce i w Prusach. Nigdy nie był prowadzony żaden "nasz atak w Korytarzu, w Wielkopolsce i w Prusach" (ani oczywiście nie był planowany; z tej prostej przyczyny, że SG doskonale sobie zdawał sprawę z ogromnej przewagi Niemców). > Niemcy wiedzieli, co drukują na plakatach: "Twoje dzieło, > Anglio!" Jakoś jednak nie udało im się przekonać Polaków, że to RAF bombardował Warszawę i uchodźców na drogach, a Westerplatte i Oksywie zaatakowała Royal Navy. I Tobie też się raczej nie uda - przede wszystkim przez ten zabawny fakt, w który dotąd uwierzyć nie mogą rozliczni węszyciele spisków (szczególnie zza wschodniej granicy); a mianowicie, że polskie archiwa wojskowe i polityczne sprzed 1939 są całkowicie jawne i dostępne dla wszystkich zainteresowanych, w tym także cudzoziemców. Są one też na tyle dobrze zachowane, że można z nich dowiedzieć sie nie tylko o planach strategicznych rządu czy o kolejnych szczegółowych wersjach planów wojennych, ale też o planach mobilizaji i rozwinięcia dosłownie każdej kompanii wojska, o tym ile przysługiwało jej i ile rzeczywiście otrzymywała karabinów, skarpet, konserw itp. W tej sytuacji wymyślanie jakichś supertajnych planów ofensywy na Niemcy, z których nie pozostał ani świstek papieru czy choćby jeden naoczny świadek, to - pardon - zabawa dla durniów i naiwnych. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
dziadek_alex Re: "Zagadki" 04.08.09, 16:38 Bardzo ladnie i ciekawie napisany tekst, a przede wszystkim seria bardzo dobrze postawionych. Jesli nawet bedziemy sie roznic w interpretacjach pewnych faktow to i tak pytania sa bardzo dobrze zestawione. Ja nie jestem zawodowym historykiem, ale mam sentyment do Napoleona i historii powstanczych. Tak wiec moje male historyczne hobby spowodowalo, ze zaczalem powoli dostrzegac szalenie inteligentna polityke zagraniczna Anglii czy Wielkiej Brytanii. To nic nadzwyczajnego, gdy sie dostrzega, ze ciagle wystepujace przypadki pozostaja w zdumiewajaco dobrej korelacji z interesem brytyjskim. Napoleon chce wojny z Anglia i oczywiscie laduje w Rosji. W grze "bridge" jest technika zwana "gra na przymus". Po latach widac, ze Napoleon calkiem logicznie wyladowal w Rosji. Napoleon , jak wszyscy wiemy byl bardzo inteligentnym czlowiekiem. A jednak... Dziwnym trafem nasze powstania odbywaja sie w bardzo korzystnej dla W.B sytuacji. Historycy maja slady co najmniej 3 innych prob wywolania powstania w Polsce przeciw Rosji i znowu lezalo to w interesie Anglii. Jak wszyscy chyba juz wiemy ( niewierzacych odsylam do prac profesora Jana Karskiego - slawny cichociemny przerzucany do Anglii) Hitler zmierzal do konfrontacji z Francja i to byl jego obsesja numer 1. Trzeba bylo geniuszu polityki angielskiej, by odwrocic atak na Francje na atak na Polske. Dokonano tego poprzez jednostronne gwarancje jakie Anglia udzielila Polsce. Ponoc na wiadomosc o tym Adolf sie wsciekl i latal po tym swoim gabinecie z okrzykami , ze mu Polacy wbili nuz w plecy. Do tego dnia nie bylo zadnego zakzualizowanego planu wojny z Polska. Nasze polskie to byloby to, ze dalismy Adolfowi popalic, ze az latal po tym gabinecie , no nie ? Pozostale korzysci spadly calkiem przypadkowo na Anglie..... Odpowiedz Link Zgłoś
ewswr Re: "Zagadki" 04.08.09, 17:25 No i ktos zauwazył, że atak na ZSRR "przypadkowo" odciażył W.B. Podobno była już o krok od... W Londynie na tę wieśc tanczono z radosci. Odpowiedz Link Zgłoś
kumpel_kolesia Serdeczne dzięki 04.08.09, 19:44 Jeśli komuś zechciało się zastanawiać nad postawionymi przeze mnie pytaniami czy też wynikającą z nich tezą - to serdecznie mu dziękuję. Ktoś dał mi ZDECYDOWANY ODPÓR. Rzecz w tym, że ja te argumenty znam. Rzecz w tym, że bardzo nie podoba mi się owa krzewiona tradycja angielska czy francuska - "walczenia do ostatniego żołnierza swojego sojusznika". Rzecz w tym, że hasło "Za wolność Waszą i Naszą" de facto oznaczało wolność cudzą - z obowiązkową "wielką sympatią dla Polski i Polaków". A potem i tak piszą o nas, że pracujemy jako hydraulicy, zbieracze truskawek czy kradniemy im samochody albo dostarczamy świeżych kobiet - więc może tak sobie o wolność to niech walczą sami, co? Może inaczej - możemy podać w tysiącach nazwiska ludzi, którzy zginęli za wolność Francji czy Anglii, prawda? Proszę podać nazwiska tych tysięcy Anglików czy Francuzów, którzy zginęli za wolność Polski - zbierze się setka? Raczej usłyszymy, że straciliśmy okazję by milczeć, albo że stawiano u nas "polskie obozy koncentracyjne" czy też ostatnie rosyjskie wynalazki... Mnie chodzi o to, by się nie oglądać na innych, liczyć na ich uznanie, zmiłowanie, szacunek czy Bóg jeden wie, co jeszcze - róbmy swoje, po prostu swoje - bo... he he Anglikom też nie chodzi o Kamińskiego, o jakiś antysemityzm - nie, mają swoje sprawy i walczą używając do tego jakiegoś przypadkowego Polaka - ergo - możemy się nie lubić - tu ktoś nazwał mnie głupcem czy kimś tam - jego prawo - byle nie napisał na mnie donosu do tej czy innej agentury. Niech one sobie same piszą swoje listy proskrybcyjne. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Serdeczne dzięki 04.08.09, 22:26 Nie mam powodu nazywać Cię głupcem. Natomiast niestety z Twoich wypowiedzi przebija ignorancja w elementarnych kwestiach związanych z poruszanym tematem. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
kumpel_kolesia Ignorancja 04.08.09, 22:53 Hm, kiedyś, przed wielu, wielu laty zapytałem historyka z tytułem i po habilitacji, w cztery oczy, jak to możliwe, by trzy burżuazyjne republiki zapałały miłością do komunistycznego kraju i chciały się włączyć? Odpowiedź była w tym samym tonie, co Pańska. A ja bardzo lubię pańskie odpowiedzi. Takie z wyżyn. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Ignorancja 04.08.09, 23:02 Jako oficer Gwiezdnej Floty nie mam często innego wyjścia, jak tylko odpowiadać z wyżyn ;-P Ale dziś to raczej tylko wynik nadkwasoty; więc przepraszam, jeśli Cię uraziłem. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
kumpel_kolesia Ok :) i super 05.08.09, 11:16 Star Trek: - Ile czasu potrzebujesz na naprawę? - pyta kapitan. - Cztery godziny minimum. - Daję ci dwie. - W porządku, kapitanie, zrobię w godzinę! ----------- Miłego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
bezportek Tolerancji, wiecej tolerancji 04.08.09, 15:09 Nie mozna z gory wysmiewac naukowcow, w pocie czola stwarzajacych nowy rodzaj rzeczywistosci. I nie mam tu tylko na mysli badaczy historii z Rosji. Liczne przyklady wyzwolenia od logiki znajdujemy i w Stanach, wsrod rzesz lewicowych a postepowych prostowniczych czasoprzestrzeni. Nie wspomne juz o globociepie, zabobonach rownouwstecznienia etc. Nawet w dziedzinie historii II WS amerykanska nauka zdolala przebic sowieckie i rosyjskie dokonania. Sam na wlasne oczy czytalem precyzyjne wyjasnienie obojetnosci Zydow amerykanskich na Holocaust az po wojny kres. Ambitna autorka wyjasnila zrecznie, ze to polski rzad emigracyjny mataczyl i ukrywal fakt istnienia Auschwitz czy Treblinki, z powodu wrodzonego antysemityzmu. Efekt fermentacji szlamu na dnie szamba oficjalnej nauki doprowadzil do erupcji odstojnika. Amerykanie nazywaja to zjawisko "MacAcademy", wskazujac na polityczno-medialne osiagniecia No Aim Chomsky'ego czy No Logic Klein, jako przyklady regresji homo academicus do poziomu kapucynki na katarynce. Niesmiale proby rosyjskich akademikow na tym tle wygladaja blado i mizernie, brac onucowa musi wiele jeszcze sie nauczyc, by dorownac lewicy Zachodu w idiotyzmie. Odpowiedz Link Zgłoś
cehaem Re: Tolerancji, wiecej tolerancji 04.08.09, 15:34 > No Aim Chomsky'ego czy No Logic Klein, jako przyklady regresji homo > academicus do poziomu kapucynki na katarynce. Oczywiscie nie rozrozniasz dzialacza Chomskyego od naukowca. No bo po co... Co do naukowisci pewnych wypocin: Dzej Ar Nowak tez udaje, ze jest naukowcem... Odpowiedz Link Zgłoś
metenburg Re: Tolerancji, wiecej tolerancji 04.08.09, 18:07 bezgaciowy, belkoczesz tak ze czolowy kingwista Noam Chomsky by tego nie rozebral. To oczywiste, ze kazdy kto ma inne zdanie a juz szczegolnie profesor i autorytet jak on bedzie nazywany lewakiem. Nie on jeden. Profesor Howard Zinn, autor "People's History of the United States" wcale nie lewicujacy, za napisanie prawdziwej, popartej historycznymi faktami historii tego kraju jest tez "labeled leftist". Komu sie tacy nie podobaja ? - Masonom, Illuminanti i takim jak ty co to nie wiedza gdzie ale slyszeli ze cos "dzwoni". Do wiedzy koles, do wiedzy! Odpowiedz Link Zgłoś
kociewiak2 Polska i Żydzi winni II wojny światowej 04.08.09, 15:55 W dniu wystrzalu Aurory,skonczyla sie Rosja,wielki kraj opanowala glupota komunistyczna i trwa do dzis, Odpowiedz Link Zgłoś
mr_kagan Re: Polska i Żydzi winni II wojny światowej 04.08.09, 16:31 Tesknisz do bata kozackiego? Pragniesz restauracji caratu i ponownego zaboru Polski przez carska Rosje? kociewiak2 napisał: W dniu wystrzalu Aurory,skonczyla sie Rosja, wielki kraj opanowala glupota komunistyczna i trwa do dzis, Odpowiedz Link Zgłoś
snellville Re: Polska i Żydzi winni II wojny światowej 04.08.09, 17:39 mr_kagan napisała: > Tesknisz do bata kozackiego? Pragniesz restauracji caratu i > ponownego zaboru Polski przez carska Rosje? > kociewiak2 napisał: W dniu wystrzalu Aurory,skonczyla sie Rosja, > wielki kraj opanowala glupota komunistyczna i trwa do dzis, Ten bat nie zostawil takich blizn jakie zostawila komunistyczna kacapia,po co sie naprezasz....?? Odpowiedz Link Zgłoś
mr_kagan Re: Polska i Żydzi winni II wojny światowej 04.08.09, 18:46 Carski bat spowodowal olbrzymie zacofanie Kongresowki, ktore odczuwamy do dzis... PRL byl zas okresem rozwitu (poza latami 1980- 1989, ale te kleske zawdzieczamy solidaruchom). Odpowiedz Link Zgłoś
mr_kagan No cóż, min. Beck był przeciez Żydem 04.08.09, 16:19 Pozukajcie pod Kagan-Bek. chazaria.blox.pl/html Odpowiedz Link Zgłoś
ultra3m wacław to kretyn 04.08.09, 16:47 każdemu normalnemu znudziłoby się, jemu się nie nudzi pisać tych bredni. On po prostu jest kretynem. Odpowiedz Link Zgłoś
muledet.3 Polska i Żydzi winni II wojny światowej 04.08.09, 16:57 Ale mamy swieto!.Ruskie zbrataly Zydow z Polakami.I znow jestesmy razem!......ale tylko na papierze. Odpowiedz Link Zgłoś
rako1 Nędza dyletantów - asmall & ... 04.08.09, 17:25 Przwołany przez asmall4 o g.10:14, rzekomy "Tekst przemówienia Józefa Stalina na posiedzeniu Biura Politycznego KC WKP(bJ 19 sierpnia 1939 roku" był ogłoszony jeszcze w paźdz. 1939 (!!!) w serwisie prasowym tzw. agencji Havasa (taki ówczesny francuski PAP) i służył m.in. pozyskaniu Francuzów do udziału w wojnie. Sama Tania Buszajewa znalazła kopię w papierach prohitlerowskiego rządu Vichy (przejętych przez Niemców, a później zdobytych przez Armię Czerwoną) i ją właśnie przetłumaczyła na rosyjski z francuskiego i ogłosiła w Rosji z jakieś 15 lat temu. Środowisko naukowe uznaje tekst za fałszywkę francuskiej bezpieki, mającą uzasadnić kurs na delegalizację FPK w 1939/40 roku. Szczegóły zob.: vivovoco.rsl.ru/VV/JOURNAL/RUHIST/STANET1.HTM#13 Odpowiedz Link Zgłoś
asmall4 Re: Nędza dyletantów - asmall & ... 04.08.09, 18:52 W agencji Havas było podane dementi Stalina odnośnie rychłego wybuchu wojny pomiędzy III Rzeszą a ZSRR. Józef się wysilił jak mógł (pierwszy raz coś dementował w jakieś agencji prasowej !!!) ,ale sprawa była poważna . Należało ugłaskać Hitlera i jak najdłużej odwlekać ich atak (przygotowując swój oczywiście) ... =============================================================== Twoja marna dezinformacja i mataczenie się nie udało :) Odpowiedz Link Zgłoś
asmall4 Re: Nędza dyletantów - asmall & ... 04.08.09, 19:26 "Oto pełny tekst: O KŁAMLIWYM KOMUNIKACIE AGENCJI HAVAS Redaktor «Prawdy» zwrócił się do tow. Stalina z pytaniem: co są- dzi tow. Stalin o doniesieniu agencji HAVAS na temat „wystąpienia Sta lina", jakoby wygłoszonego przez niego „na posiedzeniu Politbiura 19 sierpnia", gdzie cytowano rzekomy pogląd o tym, że „wojna powinna trwać jak najdłużej, by wyczerpać walczące strony". Tow. Stalin przysłał następującą odpowiedź: „To doniesienie agencji HAVAS, tak samo jak wiele innych jego doniesień, jest kłamstwem. Nie wiem, rzecz jasna, w którym dokładnie cafe-chantant sfabrykowano to kłamstwo. Ale jakkolwiek kłamaliby panowie z agencji HAVAS, nie mogą zaprzeczyć, że: a) to nie Niemcy napadły na Francję i Anglię, lecz Francja i An- glia napadły na Niemcy, biorąc na siebie całą odpowiedzialność za obecną wojnę; b) po rozpoczęciu działań wojennych Niemcy zwróciły się do Fran- cji i Anglii z pokojowymi propozycjami, a Związek Sowiecki otwar- cie poparł pokojowe propozycje Niemiec, bowiem uważał, i nadal uważa, że jak najszybsze zakończenie wojny przyniosłoby niewątpli- wą ulgę wszystkim krajom i narodom; c) koła rządowe Anglii i Francji brutalnie odrzuciły zarówno po- kojowe propozycje Niemiec, jak również podejmowane przez Związek Sowiecki próby możliwie najszybszego zakończenia wojny. Oto fakty. Co mogą przeciwstawić faktom kawiarniani politykierzy z agen- cji HAVAS?" Niech czytelnik sam, osądzi, co było kłamstwem - depesza agen- cyjna, czy dementi. Przypuszczam, że niedługo potem Stalin sam ża- łował swoich słów. Ciekawe, że w Związku Sowieckim to wydanie «Prawdy» z 30 listopada 1939 praktycznie nie istnieje. Ze zdumie- niem stwierdziłem, że nawet w zastrzeżonych archiwach GRU nie ma ani jednego egzemplarza. Wszystkie dawno poszły na przemiał. Po raz pierwszy ujrzałem ją dopiero na Zachodzie. Niezwykły jak na Stalina brak opanowania przemawia na korzyść agencji HAVAS, która widocznie uderzyła w czułe miejsce. Przez dziesięciolecia władzy sowieckiej prasa na Zachodzie dużo pisała o ZSSR i samym Stalinie. Zarzucano mu - i w ogóle bolszewikom - wszystkie możliwe grzechy. Pisano, że był agentem carskiej Ochrany, że zamor- dował własną żonę, że był despotą, sadystą, ludożercą, katem... Star- czy. Ale on nigdy nie wdawał się w polemiki z „burżuazyjnymi pisma- kami". Czemu więc tym razem uznał, że warto zniżyć się do taniej połajanki? Widocznie francuska agencja ujawniła jego najskrytsze za- miary. Jest mu obojętne, co pomyślą o jego dementi przyszłe pokole- nia (nawiasem mówiąc, w ogóle o nim nie myślą). Tylko na jed- nym zależy mu naprawdę: by utrzymać w tajemnicy swoje plany na najbliższe 2-3 lata. By dotrwać do chwili, gdy kraje Europy wyni- szczą się we wzajemnej wojnie. Ale załóżmy na moment, czysto hipotetycznie, że Stalin ma rację: tak, komunikat HAVAS to „kłamstwo sfabrykowane w jakimś cafe- chantant". W takim wypadku agencja zasługuje na najwyższe po- chwały: jej dziennikarze wykazali się głęboką i rzetelną znajomością marksizmu-lenirdzmu, charakteru Stalina, a przede wszystkim dro- biazgowych, naukowych analiz sytuacji politycznej i militarnej w Eu- ropie. Zrozumieli ją znacznie lepiej niż sam Hitler i przywódcy zacho dnich demokracji. Jeżeli doniesienie francuskiej agencji było wymysłem, to wymysł w pełni odpowiadał rzeczywistości. Kilka lat później, gdy komunikat HAVAS i stalinowskie demen- ti dawno już poszły w niepamięć, w Związku Sowieckim opublikowa- no trzynaście tomów dzieł Stalina. Wśród rozlicznych „prac" znalazły się również jego przemówienia na zamkniętych naradach KC. Już w 1927 roku Stalin wygłaszał pogląd, że w razie wojny należy zachować neutralność, aż „zwaśnione strony wyniszczą się wzajemnie w wal- ce, której nie będą w stanie podołać". Ta myśl powraca w kolejnych przemówieniach Stalina, przekonanego, że gdyby doszło do wojny w Europie, Związek Sowiecki nieuchronnie będzie jej uczestnikiem, ale przystąpi do niej jako ostatni, z rezerwą świeżych sił, by wziąć udział w wielkim finale gry przeciw wszystkim. W 1939 roku dziennikarze z HAVAS nie mieli dostępu do tych dokumentów. Publikacja Dziel ]est potwierdzeniem a posteriori rze- telności ich relacji. Pamiętajmy też, że dwaj kolejni następcy generalissimusa - Chruszczow i Breżniew - choć różny mieli do niego stosunek, obaj zgodnie potwierdzali jego zamiar wycieńczenia Europy w wojnie przy zachowaniu własnej neutralności po to, by ją następnie „wyzwolić". Jego poprzednicy mówili zresztą to samo. Uzasadniając swój plan w wąskim gronie partyjnych towarzyszy Stalin ograniczał się do cyto- wania Lenina, podkreślając, że to on jest autorem pomysłu. Prawdę mówiąc Lenin też nie był oryginalny, po prostu umiał właściwie zaczer pnąć z nieobjętych zasobów marksistowskiej spuścizny. Oto co pisał Fryderyk Engels: „Niech ci wszyscy szubrawcy przeróżnego autoramen- tu rozprawią się naprzód między sobą, niech się wykończą do cna, skompromitują wzajemnie i przygotują w ten sposób grunt dla nas." *' Stalin tym różnił się od swoich poprzedników, że mniej mówił, a więcej robił." Odpowiedz Link Zgłoś
kylax Znowu kacapski belkot. 04.08.09, 18:02 Ruscy faktycznie sa zamroczeni wodka... Odpowiedz Link Zgłoś
scorpinor Polska i Żydzi winni II wojny światowej 04.08.09, 23:09 Ha! Po raz kolejny nas zdemaskowali rosyjscy "historycy"... Odpowiedz Link Zgłoś
rusakolep Kacapy maja racje !!! Franek Dolas-to jest to. 04.08.09, 23:31 ruski capem byl-ruski capem bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
ft-35 Polska i Żydzi winni II wojny światowej 05.08.09, 09:58 To brednie maniaów ze Polska i Żydzi winni II wojny światowej. W Rosji są ludzie odważni i prawi. Prawdziwy Rosjanin na pewno tak nie myśli, jestem o tym przekonany. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrek410 Oplacanie tzw historykow i dziennikarzy 23.08.09, 09:53 Oplacanie tzw historykow i dziennikarzy, zeby sie prostytuowali w celach politycznych to najbardziej efektywna bron, czesto rowniez wykorzystywana w Polsce... Odpowiedz Link Zgłoś