Dodaj do ulubionych

Za nagranie ostatnich chwil pilotów Su 27 może ...

04.09.09, 11:11
Można prosić o podstawę prawną?
Obserwuj wątek
    • kinlej Za nagranie ostatnich chwil pilotów Su 27 może ... 04.09.09, 11:12
      Wójt zawinił, cygana powieszą.
      • dan3iger USTAWA z dn 16 lipca 2004r Prawo telekomunikacyjne 04.09.09, 11:18
        Art. 144. 1. Nie wymaga pozwolenia używanie urządzeń radiowych przeznaczonych
        wyłącznie do odbioru.

        Nie wiem gdzie ten radioamator złamał prawo. Chyba że podciągną to pod
        tajemnicę telekomunikacyjną (Art 159)
        • rydzyk_fizyk Wystarczy Kodeks karny 04.09.09, 11:24
          Art. 267. §1. Kto bez uprawnienia uzyskuje dostęp do informacji dla
          niego nieprzeznaczonej, otwierając zamknięte pismo, podłączając się
          do sieci telekomunikacyjnej lub przełamując albo omijając
          elektroniczne, magnetyczne, informatyczne lub inne szczególne jej
          zabezpieczenie,
          podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia
          wolności do lat 2.
          § 2. Tej samej karze podlega, kto bez uprawnienia uzyskuje dostęp do
          całości lub części systemu informatycznego.
          § 3. Tej samej karze podlega, kto w celu uzyskania informacji, do
          której nie jest uprawniony, zakłada lub posługuje się urządzeniem
          podsłuchowym, wizualnym albo innym urządzeniem lub oprogramowaniem
          .
          § 4. Tej samej karze podlega, kto informację uzyskaną w sposób
          określony w § 1-3 ujawnia innej osobie.

          § 5. Ściganie przestępstwa określonego w § 1-4 następuje na wniosek
          pokrzywdzonego.
          • trombozuh Re: Wystarczy Kodeks karny 04.09.09, 11:27
            No ale ta rozmowa była w otwartej linii radiowej. KAŻDY mógł ją sobie odsłuchać.
            Jesteś trepem czy co?
            • jakubowska100 najlepiej od razu rozstrzelać i powiesić 04.09.09, 12:22
              co za głąby, gdyby nie ten koleś nigdy byśmy nie usłyszeli tego
              nagrania. to co, następnym razem przy większej katastrofie ktoś
              przypadkowy, kto nasłuchiwał, będzie dysponował nagraniami z
              prawdziwą przyczyną kraksy i tego nie ujawni żeby uniknąć
              nieprzyjemności? Jest prawo i jest duch prawa. Koleś nagiął przepis,
              ale wyszło na dobre i mu się to wybacza, ryje w kubeł i koniec!
              Brawo dla nasłuchiwacza!!
              • exxon71 Re: najlepiej od razu rozstrzelać i powiesić 04.09.09, 13:05
                jakubowska100 napisała:

                > co za głąby, gdyby nie ten koleś nigdy byśmy nie usłyszeli tego
                > nagrania.

                > Jest prawo i jest duch prawa. Koleś nagiął przepis,
                > ale wyszło na dobre i mu się to wybacza,
                > Brawo dla nasłuchiwacza!!

                No i? Jaka konkretnie bylaby strata dla spoleczenstwa jakbysmy tego
                nagrania nie uslyszeli? Dlaczego "wyszlo na dobre"? Rozumiem ze
                jakby podsluchiwal np. prywatne rozmowy jakiejs polskiej "gwiazdki"
                typu Doda, to tez by "wyszlo na dobre" bo przeciez "nigdy bysmy tego
                nie uslyszeli".

                Czy Ty naprawde myslisz ze to jest jedyne nagranie i policja czy
                zandarmeria wojskowa nie maja dostepu do wlasnych nagran? Wiec na
                potrzeby wyjasnien przyczyn wypadku na pewno byloby inne nagranie -
                to posluzylo tylko zaspokojeniu ciekawosci gawiedzi.

                > ryje w kubeł i koniec!

                W zasadzie nie odpowiadam na posty na poziomie rynsztokowym, ale tym
                razem zrobilem wyjatek, bo jeszcze ktos gotow uwierzyc w Twoja
                argumentacje.
                • pendrek_wyrzutek Re: najlepiej od razu rozstrzelać i powiesić 04.09.09, 13:13
                  eexxon71 napisał:

                  > Czy Ty naprawde myslisz ze to jest jedyne nagranie i policja czy
                  > zandarmeria wojskowa nie maja dostepu do wlasnych nagran?

                  Nie mają nagrań bo ich nie robili, byli zajęci ściganiem
                  przestępców.
                  • marksv Re: najlepiej od razu rozstrzelać i powiesić 05.09.09, 23:04
                    pendrek_wyrzutek napisał:

                    > eexxon71 napisał:
                    >
                    > > Czy Ty naprawde myslisz ze to jest jedyne nagranie i policja czy
                    > > zandarmeria wojskowa nie maja dostepu do wlasnych nagran?
                    Mozna podciągać takie dzialanie pod wspomniany artykuł, ale
                    zapyajmy czy w tej sytuacji T r z e b a ?? Czy stopień naruszenia
                    normy prawnej w tym wypadku niósł zagrożenie dla poczucia zagrozenia
                    porzadku prawnego ?? No, przecież nie. Nie te czasy gdy
                    kneblowano "gawiedż" naokoło. Ten tragiczny wypadek był postrzegany
                    przez tysiace zgromadzonych tu w Radomiu osób i musi byc tajemnicą
                    jakie były wszelkie aspekty ostatnich chwil tego dramatu.
                    Musielibtsmy skasować wszystkie nagrania, wszystkie zdjecia. Ten
                    moment stał sie nazbyt PUBLICZNYM wydarzeniem, by organy ochrony
                    prawnej mialy ścigać tego człowieka. Nie chciałbym byc w skórze
                    prokuratora czy sedziego( ile sprawa sie rozwinie) i musieć sądzić
                    człowieka dzialajacego bez niskich pobudek, bez widocznego stopnia
                    społecznego niebezpieczenstwa czynu. Bedzie moim zdaniem wszystkim,
                    jesli umorzy się warunkowo postępowanie.A spece od namierzxania i
                    wszczynania takiego postepowania niech zajmą sie czymś potrzebnym,
                    co warte jest ich ...miary.
                    >
                    > Nie mają nagrań bo ich nie robili, byli zajęci ściganiem
                    > przestępców.
                    >
                • archon_1 Re: najlepiej od razu rozstrzelać i powiesić 04.09.09, 14:26
                  Nasłuchiwać wolno wszystko co się da "gwiazdki" typu Doda nawet nie potrafiły by
                  uruchomić radiostacji.Mowa tu o łączności radiowej na falach UKF a nie telefonii
                  komórkowej.Jeśli ktoś nie chce być słyszany koduje sygnał.I właśnie takiego
                  sygnału nie wolno rozkodowywać,zresztą co to za armia której zakodowaną łączność
                  podsłuchałby radioamator.
                  Myślę że historyjka o oskarżeniu to jeszcze jedna dziennikarska bzdura bo
                  podstaw prawnych nie ma.
              • tymon99 Re: najlepiej od razu rozstrzelać i powiesić 04.09.09, 14:14
                koleś w żaden sposób nie złamał prawa.
            • chuleton Re: Wystarczy Kodeks karny 04.09.09, 12:29
              trombozuh napisał:

              > No ale ta rozmowa była w otwartej linii radiowej. KAŻDY mógł ją
              sobie odsłuchać


              Art. 267. §1. Kto bez uprawnienia uzyskuje dostęp do informacji dla
              niego nieprzeznaczonej.

              Kazdy mogl co nie znaczy ze kazdy ma do tego prawo. To tak jakbys
              otworzyl swoj dom. Kazdy moze wejsc ale nie dla kazdego jest to
              przeznaczone. Chyba ze wolisz inaczej? :)
              • pendrek_wyrzutek Nie umieją czytać? 04.09.09, 12:54
                chuleton napisał:

                > Art. 267. §1. Kto bez uprawnienia uzyskuje dostęp
                > do informacji dla
                > niego nieprzeznaczonej.
                >
                > Kazdy mogl co nie znaczy ze kazdy ma do tego prawo.

                On nie _uzyskał_ dostępu bo informacja była dostępna
                dla każdego z odbiornikiem, chyba że kupienie
                odbiornika jest przestępstwem. A jeśli słuchanie
                jest to powinni skazać setki tysięcy co usłyszeli
                nagranie.

                Tak czy inaczej mamy do czynienia z przerostem
                budżetu - należy obciąć fundusze i etaty odnośnym
                urzędnikom. Nie mają dość do roboty.

                Samo prawo też głupie, kto je napisał?
                • aegis_of_heart Polecam zaznajomić się z tym przepisem. 04.09.09, 13:49
                  Oraz z blogiem VaGli.

                  Przepis nie jest *aż tak* głupi, choć jest słaby i nieprecyzyjny.

                  Natomiast nie jest aż tak głupi jak tego chce "chuleton". "Chuleton"
                  manipulacyjnie zacytował tylko urywek przepisu i rżnie głupa.

                  Równie dobrze możnaby zacytować "kto dopuszcza się" i twierdzić, że można skazać
                  każdego, bo każdy się czegoś dopuścił. :]
                  • chuleton Re: Polecam zaznajomić się z tym przepisem. 04.09.09, 14:04
                    aegis_of_heart napisał:

                    > Natomiast nie jest aż tak głupi jak tego
                    chce "chuleton". "Chuleton"
                    > manipulacyjnie zacytował tylko urywek przepisu i rżnie głupa.

                    Rznie czy nie rznie, wiekszy fragment byl w czyims poscie wyzej. Po
                    co sie powtarzac.. Potem napiszesz Chuleton rznie glupa i powtarza.
                    Wyluzuj troche bo ci zylka pierdzaca peknie :)
              • mistrzkungfu Odp. 04.09.09, 12:57
                Ten zapis ustawy łamie oczywiście prawa obywatelskie. Bo nie da się ustalić
                przed popełnieniem czynu karanego czy się go popełni. Skąd masz wiedzieć, że nie
                masz prawa słuchać tej rozmowy?

                Poza tym ten radioamator nie zrobił absolutnie nikomu krzywdy. Kodeks karny ma
                chronić nas przed złoczyńcami, a nie karać każdego za wszystko.

                W tym wypadku jest inaczej i jest to jawny przykład działania państwa opresyjnego.

                Oczywiście te przepisy muszą ulec zmianie i pewnie kwestią czasu jest kiedy tak
                się stanie. A radioamatorowi życzę, żeby opinia społeczna wywarła na
                prokuraturze nacisk, aby ta od niego się odczepiła.
              • aegis_of_heart Ośmieszasz się. 04.09.09, 13:45
                Skoro już cytujesz artykuł, cytuj CAŁY.

                Przesłanką niezbędną do zastosowania artykułu jest złamanie zabezpieczeń. Jeśli
                wiadomość nie jest zabezpieczana, każdy może jej wysłuchać - choćby przypadkowo.

                Nie skazujemy przypadkowych ludzi za usłyszenie plotki w windzie i nie skazujemy
                ludzi za to, że usłyszeli coś na ogólnodostępnej częstotliwości radiowej.

                Jeśli rzeczywiście transmisja nie była szyfrowana, to każdy może ją sobie
                słuchać, nagrywać i przekazywać. Bo to przekaz radiowy, do tego służy.

                Skoro nie rozumiesz prawa, nie mędrkuj na forach.
                Tylko się ośmieszasz.
                • chuleton Re: Ośmieszasz się. 04.09.09, 14:09
                  aegis_of_heart napisał:
                  > Skoro już cytujesz artykuł, cytuj CAŁY.

                  Byl caly w poscie rydzyk_fizyk

                  > Jeśli rzeczywiście transmisja nie była szyfrowana, to każdy może
                  ją sobie
                  > słuchać, nagrywać i przekazywać. Bo to przekaz radiowy, do tego
                  służy.

                  Nie wszystko co ogolnie dostepne jest dozwolone. Czasami nam sie
                  wydaje ze cos jest oczywiste a takim neijest. Kazdy moze kupic sobie
                  mudnur policyjny ze wszsytkimi emblematami. Nie kazdy moze jednak go
                  nosic chociaz do tego sluzy. I tak jest z wieloma rzeczami.

                  > Skoro nie rozumiesz prawa, nie mędrkuj na forach.
                  > Tylko się ośmieszasz.

                  O dziekuje za zwrocenie mi uwagi o wyrocznio! :) Powinni w jakiejs
                  ustawie, ktora tylko Ty bedziesz mogl interpretowac, zapisac, ze
                  rozumiesz prawo jak nikt inny i sad najwyzszy bedzie u Ciebie bral
                  porady :)
                  • maruda.r Re: Ośmieszasz się. 04.09.09, 17:32
                    chuleton napisał:

                    > Nie wszystko co ogolnie dostepne jest dozwolone.

                    ****************************

                    Zasada mówi, że o ile coś nie jest zakazane, to jest dozwolone. Zakup munduru
                    policjanta, a wykorzystanie go, to dwie różne rzeczy. Tu prawo zakazuje
                    podszywania się pod osoby urzędowe.

                    Transmisja radiowa nie jest ograniczona, ani co do obszaru, ani co do sposobu
                    zabezpieczenia. Nie wymaga więc od radioamatora wtargnięcia, bo to ona zajmuje
                    cały "eter" i to ona znalazła się w jego odbiorniku.

                    Innymi słowy: jeżeli MON wyśle na Twoją skrzynkę e-mailową informacje tajne
                    specjalnego przeznaczenia, to czy jesteś w stanie czemuś zapobiec? Jedyne, czego
                    możesz nie zrobić, to nie przekazać informacji dalej. Chyba, że wierzysz w
                    dowcip "przed przeczytaniem - spalić".





                • rydzyk_fizyk Re: Ośmieszasz się. 04.09.09, 14:34
                  Przesłanką niezbędną do zastosowania artykułu jest złamanie
                  zabezpieczeń.


                  Przesłanką ale tylko do zastosowania paragrafu pierwszego. Reszta
                  nie wymaga złamania zabezpieczeń - nie wiąże się z tym chociażby
                  zakładanie podsłuchu, które też jest karalne na podstawie tego
                  przepisu.
                  • maruda.r Re: Ośmieszasz się. 04.09.09, 17:48
                    rydzyk_fizyk napisał:

                    > Przesłanką niezbędną do zastosowania artykułu jest złamanie
                    > zabezpieczeń.

                    >
                    > Przesłanką ale tylko do zastosowania paragrafu pierwszego. Reszta
                    > nie wymaga złamania zabezpieczeń - nie wiąże się z tym chociażby
                    > zakładanie podsłuchu, które też jest karalne na podstawie tego
                    > przepisu.

                    **************************

                    Zakładanie podsłuchu jest działaniem celowym. Skanowanie częstotliwości
                    radiowych - raczej nie wygląda na celowe wyłapanie kanałów zastrzeżonych. A
                    jeśli nawet, to niczego to nie zmienia, dopóki radioamator nie podzieli się
                    swoimi rewelacjami ze światem.

                    Jeżeli gapiąc się przez okno zobaczysz, że sąsiad bzyka sąsiadkę (z innego
                    piętra), to nic się nie dzieje. Problemem jest ewentualne Twoje plotkarstwo.

                    Więc przede wszystkim §4 zacytowanego przez Ciebie artykułu KK. Chyba, że
                    radioamator posłużył się sprzętem specjalnie przygotowanym do podsłuchu kanału
                    wojskowego.

                    • aegis_of_heart Paragraf 4 również nie ma zastosowania. 04.09.09, 23:05
                      Oj Maruda, Oj Rydzyk_fizyk... strzelcie sobie po kawie i jeszcze raz
                      zajrzcie w przepis. :)

                      Za Rydzykiem_fizykiem:
                      "§ 4. Tej samej karze podlega, kto informację uzyskaną w sposób
                      określony w § 1-3 ujawnia innej osobie. "

                      Czytamy uważnie: "w sposób określony w paragrafie 1 - 3".

                      Ergo: skoro nie zaszedł paragraf 1, to nie może zajść paragraf 4.

                      Q.E.D. Proste jak konstrukcja cepa.

                      Doprawdy polecam czytanie przepisów, które się cytuje.

                      Ponownie polecam też blog VaGli. Warto.

                      Pozdrawiam najserdeczniej. :)
                      • aegis_of_heart P.S. 04.09.09, 23:12
                        Jedynym usprawiedliwieniem zastosowania tego przepisu byłby paragraf
                        3, gdy wykazać, że obywatel nie ma prawa słuchać otwartego przekazu
                        lotniczego - jest to jednak bardzo wątpliwe w świetle wyjaśnień
                        ideefiksa.

                        Ponadto paragraf 3 miał w intencji nawet nie tyle ukrócenie
                        tradycyjnych podsłuchów, ale chodziło o włamania do sieci
                        teleinformatycznych, w tym wszelkie działania typu sniffing,
                        instalacja koni trojańskich itd. itp. aż po działania
                        socjotechniczne.

                        Wszystko będzie zależało od wykładni sądowej, bo przepis o "innych
                        urządzeniach" to klasyczny enigmatyczny bełkot (czy np. okulary to
                        też inne urządzenie? a posłyszenie rozmowy na aparacie słuchowym czy
                        przez telefon?).

                        No ale cóż, skoro zgodnie z dosłowną interpretacją kodeksu karnego
                        nie wolno handlować komputerami, telefonami, a nawet kablami
                        elektrycznymi... takie prawo produkuja nasi (p)osłowie.
              • poxipol1 Re: Wystarczy Kodeks karny 04.09.09, 14:32
                chuleton napisał:


                > Kazdy mogl co nie znaczy ze kazdy ma do tego prawo. To tak jakbys
                > otworzyl swoj dom. Kazdy moze wejsc ale nie dla kazdego jest to
                > przeznaczone. Chyba ze wolisz inaczej? :)

                Twoj poglad pachnie poprzednim systemem, naprawde widzisz w swoim porownaniu
                analogie do tego co zaszlo?
          • bosman_maly Re: Wystarczy Kodeks karny 04.09.09, 11:31
            To jeszcze przepis, któr wskaże dlaczego szary obywatel jest
            nieuprawniony do tych informacji.
            • rekrutacja Re: Wystarczy Kodeks karny 04.09.09, 11:56
              W tym przepisie kluczowe sa "skuteczne techniczne zabezpieczenia". Jesli przekaz
              nie byl szyfrowany, to naruszenia prawa nie bylo.
            • rydzyk_fizyk Re: Wystarczy Kodeks karny 04.09.09, 12:13
              Art. 125 ust. 2 ustawy Prawo lotnicze

              2. Zabrania się używania przez osoby nieuprawnione urządzeń
              radiowych działających w pasmach częstotliwości wyznaczonych na
              podstawie przepisów Prawa telekomunikacyjnego dla łączności
              lotniczej oraz radiolokacji i radionawigacji lotniczej.


              Nie muszę chyba wskazywać palcem, że tu akurat inaczej niż w Prawie
              Telekomunikacyjnym nie ma rozróżnienia na urządzenia nadawcze i
              odbiorcze.
              • ideefiks Re: Wystarczy Kodeks karny 04.09.09, 12:30
                rydzyk_fizyk napisał:

                > Art. 125 ust. 2 ustawy Prawo lotnicze

                Problem polega na tym, że ustawa nie definiuje pojęcia "urządzenia
                radiowego" co daje szerokie pole do interpretacji. To po pierwsze.

                A po drugie punkt pierwszy cytowanego przez ciebie art. mówi jasno o
                co w tym artykule chodziło ustawodawcy. Punkt 1. zabrania ci
                używania obowiązujących w ruchu lotniczym znaków i sygnałów. Punkt
                drugi zabrania tego samego, tyle że dotyczy już nie "znaków i
                sygnałów" a komunikacji radiowej. Czyli krótko mówiąc masz się nie
                wcinać lotnikom, ani za pomocą "znaków i sygnałów" ani za pomocą fal
                radiowych.
                Nikt ci natomiast nie może zabronić gapić się na "znaki i sygnały"
                oraz słuchać nieszyfrowanej transmisji dostępnej dla każdego
                posiadacza skanera.

                I to by było na tyle... :)
                • rydzyk_fizyk Re: Wystarczy Kodeks karny 04.09.09, 12:45
                  Chyba się nie dogadamy:

                  urządzenie radiowe - urządzenie telekomunikacyjne umożliwiające
                  komunikowanie się przy pomocy emisji lub odbioru fal radiowych;


                  To definicja z PT, do którego odsyła Prawo lotnicze.

                  A przepis Prawa lotniczego mówi jasno o "używaniu" a to oznacza
                  odbiór lub nadawanie - wystarczy zresztą spojrzeć do 143 i 144 PT.

                  PS. Nie wykluczam zresztą, że prokuratura poszła na łatwiznę i
                  wykorzystała 266 kk w związku z przepisami o tajemnicy
                  telekomunikacyjnej.
                  • cree-is-me Re: Wystarczy Kodeks karny 04.09.09, 12:54
                    Komunikowanie się - to wymiana informacji, a nie jej jednostronny
                    odsłuch. Ale zgadza się, że przepisy są co najmniej nieprecyzyjne,
                    jeśli nawet nie sprzeczne. A to daje możliwości do nadużyć. W każdym
                    razie dobry sędzia wychwyci to z łatwością i wyśle prokuraturę na
                    drzewo w celu "pohuśtania się".
                    • ideefiks Re: Wystarczy Kodeks karny 04.09.09, 13:24
                      A my i tak nie wiemy, którego dokładnie paragrafu chwycił się być
                      może znudzony brakiem innych zajęć pan prokurator, więc możemy sobie
                      gdybać... :)
                    • shroeder1970 Re: Wystarczy Kodeks karny 04.09.09, 14:16
                      Komunikowanie się to tak ze wysyłanie komunikatu w jedną stronę.
                      Komunikatem jest np. znak drogowy - odczytujesz nakaz, zakaz czy informację,
                      stosujesz się do niej, ale ze znakiem nie gadasz.
                      Jak znaku nie przestrzegasz, to też komunikat otrzymałeś i mandat dostajesz za
                      nietrzymanie się komunikatu, a nie za gadanie ze znakiem? ;)
                      • cree-is-me Re: Wystarczy Kodeks karny 04.09.09, 15:29
                        No dobrze, ale w domyśle mówimy o komunikacji radiowej, a nie o
                        znakach drogowych ;) Fakt, w komunikacji radiowej rozróżnia się
                        komunikację rozsiewczą (tzw. broadcast), która jest dosyć
                        specyficzna, bo zwykle jednokierunkowa (radio, telewizja).
                        Ale "klasycznie" (tak jak samolot - wieża) jest to wymiana w obu
                        kierunkach. ;)
              • toomek72 Re: Wystarczy Kodeks karny 31.10.09, 10:46
                rydzyk_fizyk napisał:

                > Art. 125 ust. 2 ustawy Prawo lotnicze
                >
                > 2. Zabrania się używania przez osoby nieuprawnione urządzeń
                > radiowych działających w pasmach częstotliwości wyznaczonych na
                > podstawie przepisów Prawa telekomunikacyjnego dla łączności
                > lotniczej oraz radiolokacji i radionawigacji lotniczej.

                >
                > Nie muszę chyba wskazywać palcem, że tu akurat inaczej niż w Prawie
                > Telekomunikacyjnym nie ma rozróżnienia na urządzenia nadawcze i
                > odbiorcze.

                No to najwyraźniej mam problem... bo ten przepis podważa legalność używania połowy posiadanych przeze mnie radiostacji, ponieważ ich zakres odbiorczy obejmuje pasma lotnicze.
          • kosher_moher Re: Wystarczy Kodeks karny 04.09.09, 11:47
            rydzyk_fizyk napisał:
            > Art. 267. §1.

            transmisje mialy miejsce na fonii bez szyfrowania a odbiornik, na ktorym to
            slychac mozesz kupic w sklepie bez zezwolenia. odbir nie wymaga zadnego lamania,
            dekodowania czy innej czynnosci oprocz wlaczenia odbiornika do sieci i
            podlaczenia kawalka anteny.

            czyli odpada

            > § 2.

            co to znaczy "bez uprawnienia"? wlaczylem, uslyszalem otwarta transmisje, zaden
            przepis nie zakazuje mi sluchac rozmow lotnisko <-> statek powietrzny.

            > § 3.

            czy ustawa definiuje "sprzet podsluchowy"?
            nie definiuje. pasmo lotnicze maja niektore zwykle odbiorniki przenosne, sprzet
            krotkofalarski etc.

            nie dotyczy. inaczej "innym urzadzeniem" mogloby byc wszystko - lodowka, pralka,
            co tam przyjdzie do glowy roznym idiotom.

            > § 4.

            poniewaz uzyskal informacje legalnie mogl ja legalnie upublicznic a wiec nie dotyczy
            > § 5.

            kto jest tu pokrzywdzonym i jak oraz czy zlozyl wniosek do prokuratury?


            to nie pierwszy raz kiedy nasze "organa" kompromituja sie ciagajac po sadach i
            komisariatach ludzi, kotrzy uslyszeli cos przez radio.

            moze lepiej jak za okupacji kazac ludziom oddac radia i bedzie problem z glowy?
            • cree-is-me Re: Wystarczy Kodeks karny 04.09.09, 11:56
              Swego czasu, za PRL-u, SB przegrała proces w sądzie (!), oskarżając
              kilka osób o nasłuch ich rozmów za pomoca skanera. Teraz prawo jest
              o wiele bardziej liberalne, niech więc spadają na drzewo pohuśtać
              się do woli ;P
            • truten.zenobi Wystarczy Konstytucja 04.09.09, 12:46
              i konstytucyjne prawo dostępu do informacji!!!
              dodam jeszcze że każdy ma prawo zbierać informacje do celów
              dowodowych...

              tak więc jeśli nagrywał otwarte rozmowy radiowe raczej prokurator
              łamie prawo że go nęka!!!
          • ideefiks no i co kuźwa z tego? 04.09.09, 12:01
            Czy ta transmisja była szyfrowana (zabezpieczona a więc nie
            przeznaczona dla radioamatora?) a radioamator po rozszyfrowaniu ją
            upublicznił?

            Dlaczego więc polska prokuratura nie ściga jeszcze liveatc.net za
            upublicznianie strumieni audio kontroli polskich lotnisk w krakowie
            i warszawie? przecież oni 24h/dobę łamią polskie prawo w takim
            razie... :)
            • cree-is-me Bardzo dobry argument! n/t 04.09.09, 12:02
          • atmantel Re: Wystarczy Kodeks karny 04.09.09, 13:46
            Art. 267.§ 5.
            Ściganie przestępstwa określonego w § 1-4 następuje na wniosek
            pokrzywdzonego.

            W więżieniu będzie mógł powiedzieć że siedzi za działalność patryjotyczną,
            śladem Konfederatów Barskich zesłanych na Sbyir.
            Ot rusyfikacja.
          • toomek72 Re: Wystarczy Kodeks karny 31.10.09, 10:09
            > Art. 267. §1. Kto bez uprawnienia uzyskuje dostęp do informacji dla
            > niego nieprzeznaczonej, otwierając zamknięte pismo, podłączając się
            > do sieci telekomunikacyjnej lub przełamując albo omijając
            > elektroniczne, magnetyczne, informatyczne lub inne szczególne jej
            > zabezpieczenie,
            > podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia
            > wolności do lat 2.


            W w/w sytuacji nie zaistniały żadne przesłanki, które by podpadały pod powyższy przepis. Otwarte pasmo nie jest ani siecią telekomunikacyjną, ani nie wymaga złamania żadnego zabezpieczenia.


            > § 3. Tej samej karze podlega, kto w celu uzyskania informacji, do
            > której nie jest uprawniony, zakłada lub posługuje się urządzeniem
            > podsłuchowym, wizualnym albo innym urządzeniem lub oprogramowaniem
            >
            .

            Idąc twoim tokiem rozumowania, każdy kto odbiera sygnał telewizyjny FTA i dzielił się nim z sąsiadem, podpadałby pod ten przepis.
            Skaner czy radionadajnik nie jest urządzeniem podsłuchowym, a co najwyżej nasłuchowym. To drobna, lecz zasadnicza różnica. Podsłuch może być założony przez uprawnione służby w określonych sytuacjach.
            Nasłuch w paśmie otwartym może prowadzić każdy, co określa Prawo telekomunikacyjne z 2004:

            Art. 144. 1. Nie wymaga pozwolenia używanie urządzeń radiowych przeznaczonych
            wyłącznie do odbioru.
        • maureen2 Re: USTAWA z dn 16 lipca 2004r Prawo telekomunika 04.09.09, 13:04
          zapewne tajemnica korespondencji i pokrewne
        • jkredman on nie odbierał, a podsłuchiwał 04.09.09, 18:05
          i tym złamał prawo - telekomunikacyjne, karne i cywilne /naruszył dobra
          podsłuchiwanego i ten może dochodzić odszkodowań/
          podsłuchiwanie jest wredne i wymaga zgody uprawnionych organów Państwa, bo tylko
          ma Państwo ma monopol na podsłuchiwanie
          • unhappy Re: on nie odbierał, a podsłuchiwał 04.09.09, 18:06
            Naruszył też Konstytucję i ustawę o ochronie praw wszelakich. Weź się zastanów a
            przynajmniej przeczytaj co w tym wątku jest napisane.
    • cillian1 Za nagranie ostatnich chwil pilotów Su 27 może ... 04.09.09, 11:13
      Tylko jaki to ma sens?! Obcy wywiad też sobie zamknął?! Jak nie potrafią
      chronić swojego pasma, to d kogo barany mają pretensję?

      Głupota nie zna granic..., zwłaszcza w Polsce :(
      • mlasskacz Fakt. 04.09.09, 11:26
        • parazyd Potwierdzam 04.09.09, 12:19
          Polskie prawo, chaotyczne, niemożliwe do zgłębienia ani do
          zastosowania, sprzeczne wewnętrznie i niezgodne z etyką, logiką i
          innymi naukami szczegółowymi, jest tworzone tonami i w pośpiechu dla
          doraźnych potrzeb politycznych przez posłów, tj. w większości
          chłopów oderwanych siłą od pługa, nierzadko za podszeptem potężnych
          grup lobbingu. Nie ma pilniejszej potrzeby i ważniejszej sprawy w
          kraju, niż natychmiastowa i całkowita reforma tego groteskowego
          prawa. Ta sprawa rzekomego podsłuchu to tylko jeden z tysięcy
          przykładów na to o czym mówię. Codziennie media dostarczają setek
          innych przykładów.
          • gresiek Re: Potwierdzam 04.09.09, 15:43
            pewnie nie ma takiego madrego, co by sie podjal takiego zadania, bo
            niby w czyim interesie mogloby to byc? obywatela? potezne grupy
            lobbingowe pod tytulem "kancelarie prawne" zeruja na niejasnych
            przepisach, ktore mozna "dowolnie" interpretowac w zaleznosci od
            potrzeb pozwanego lub pozywajacego (kto da wiecej)... :( rzygac sie
            chce na takie panstwo "ojczyzne" :(
    • rydzyk_fizyk A nagrań z katastrofy Casy sie nie doczekamy 04.09.09, 11:14
      Nikt nie nagrał, nikt nie ujawnił.
      • abrahadabra Taśmy są, tylko Klich je w szafie trzyma... 04.09.09, 12:03
        Za dużo ludzi pospadałoby ze stołków...
        -----------
        -----------
        I've seen things you people wouldn't believe.
    • kinlej Re: Za nagranie ostatnich chwil pilotów Su 27 moż 04.09.09, 11:15
      > Można prosić o podstawę prawną?

      Nie wolno i koniec. Nie pyskuj bo i ty pałą dostaniesz.
    • poborowy102 Za nagranie ostatnich chwil pilotów Su 27 może ... 04.09.09, 11:15
      pozbawić go obywatelstwa radomskiego! Natychmiast! A potem zrobić mu
      ścieżkę zdrowia.
    • garym Za nagranie ostatnich chwil pilotów Su 27 może ... 04.09.09, 11:15
      To takie coś jest karalne? Przecież nie zamontował mikrofonu w kokpicie tylko
      wyłowił ją z eteru. Aż dziwne jest też, że skoro to takie tajne informacje, to
      nie są jakoś zabezpieczane przez kodowanie i szyfrowanie.
      • poborowy102 Re: Za nagranie ostatnich chwil pilotów Su 27 moż 04.09.09, 11:16
        nie podsłu hooj.
      • rom48 Re: Za nagranie ostatnich chwil pilotów Su 27 moż 04.09.09, 13:04
        Sa pewne czestotliwosci zastrzezone i nie wolno na nie wchodzic tp
        tak jak wlamanie do czyjegos kompa.
        • poxipol1 Re: Za nagranie ostatnich chwil pilotów Su 27 moż 04.09.09, 14:34
          BZDURA
      • tymon99 Re: Za nagranie ostatnich chwil pilotów Su 27 moż 04.09.09, 14:21
        to nie są informacje niejawne, ani tym bardziej tajne. równie dobrze można by
        ścigać kogoś, kto słucha megafonów zapowiadających pociągi na dworcu, a nie ma
        ważnego biletu ("bez uprawnienia uzyskuje dostęp do informacji dla niego
        nieprzeznaczonej") ROTFL
    • dan3iger USTAWA z dn 16 lipca 2004r Prawo telekomunikacyjne 04.09.09, 11:17
      Art. 144. 1. Nie wymaga pozwolenia używanie urządzeń radiowych przeznaczonych
      wyłącznie do odbioru.

      Nie wiem gdzie ten radioamator złamał prawo. Chyba że podciągną to pod
      tajemnicę telekomunikacyjną (Art 159)
      • zegrz Re: USTAWA z dn 16 lipca 2004r Prawo telekomunika 04.09.09, 11:20
        Według Ciebie udostępnienie szerokiej publiczności nagrania rozmowy obcych (dla
        Ciebie i potencjalnych słuchaczy) osób jest normalne? I powinno być dopuszczalne?
        • cillian1 Re: USTAWA z dn 16 lipca 2004r Prawo telekomunika 04.09.09, 11:25
          > Według Ciebie udostępnienie szerokiej publiczności nagrania rozmowy

          A dlaczego nie? Jak można (nie było zabezpieczone), to tak jakoś wspólnie
          wygląda ;) A może ty zabezpieczasz się na własną rękę, i montujesz zagłuszacze w
          swoim telefonie (nie wiem czy to jest zgodne z regulaminem dostawcy telekom.) ;)
          • zegrz Re: USTAWA z dn 16 lipca 2004r Prawo telekomunika 04.09.09, 13:26
            Co innego słuchanie, a co innego upublicznienie nagrania.
            To jak ze zdjęciem - możesz mi je zrobić i trzymać sobie w albumie czy
            komputerze, ale jeśli to zdjęcie znajdzie się (bez mojej zgody) w internecie lub
            np. prasie to sprawę o odszkodowanie mam wygraną.
            Inny przykład - nagranie koncertu lub filmu z tv - na własny użytek OK, ale
            jeśli zaczniesz rozprowadzać to już łamiesz prawo.
            • unhappy Re: USTAWA z dn 16 lipca 2004r Prawo telekomunika 04.09.09, 13:39
              zegrz napisał:

              > Co innego słuchanie, a co innego upublicznienie nagrania.
              > To jak ze zdjęciem - możesz mi je zrobić i trzymać sobie w albumie czy
              > komputerze, ale jeśli to zdjęcie znajdzie się (bez mojej zgody) w internecie lu
              > b
              > np. prasie to sprawę o odszkodowanie mam wygraną.

              Niekoniecznie.


              > Inny przykład - nagranie koncertu lub filmu z tv - na własny użytek OK, ale
              > jeśli zaczniesz rozprowadzać to już łamiesz prawo.

              Pomijasz prawo cytatu. Proszę nie abstrahować od układu odniesienia.
          • ready4freddy Re: USTAWA z dn 16 lipca 2004r Prawo telekomunika 04.09.09, 16:41
            cillian1 napisał:

            > > Według Ciebie udostępnienie szerokiej publiczności nagrania rozmowy
            >
            > A dlaczego nie? Jak można (nie było zabezpieczone), to tak jakoś wspólnie
            > wygląda ;) A może ty zabezpieczasz się na własną rękę, i montujesz zagłuszacze
            > w
            > swoim telefonie (nie wiem czy to jest zgodne z regulaminem dostawcy telekom.) ;
            > )

            aha, czyli jak jestem twoim sasiadem, to moge nagrywac o czym rozmawiasz ze
            szwagrem, jak sobie jaracie szlugi na balkonie, a potem wrzucac to na blog pt.
            "posluchajcie tych bzdetow"? ciekawa teoria. swoja droga zupelnie nie rozumiem
            osob, miauczacych tu o "poprzednim systemie", jest wrecz odwrotnie: w USA
            dostepu do korespondencji w skrzynkach pocztowych nie chroni zabezpieczenie typu
            zamek (bo go nie ma), tylko prawo o prywatnosci korespondencji. za to maniakalna
            chec podsluchiwania wszystkiego jakos bardziej mi zalatuje homo sovietikusem...
        • kosher_moher Re: USTAWA z dn 16 lipca 2004r Prawo telekomunika 04.09.09, 11:48
          zegrz napisał:

          > Według Ciebie udostępnienie szerokiej publiczności nagrania rozmowy obcych (dla
          > Ciebie i potencjalnych słuchaczy) osób jest normalne? I powinno być dopuszczaln
          > e?

          to nie jest "rozmowa obcych osob" - to jest lacznosc miedzy statkiem powietrznym
          a lotniskiem. zapoznaj sie z zasadami radiokomunikacji zanim sie wypowiesz...
        • shroeder1970 Re: USTAWA z dn 16 lipca 2004r Prawo telekomunika 04.09.09, 14:19
          W interesie publicznym mogło to być uzasadnione. Skoro publicznie zwracano się o
          przekazywanie nagrań wideo ze zdarzenia, to co za różnica, że ktoś akurat
          uzyskał nagranie audio?
      • and_nowak Wyrywkowo odczytana 04.09.09, 11:23
        Danziger, powtarzasz się.
        1. Amator zapewne miał urządzenia również do nadawania.
        2. Tajemnica
        3. Częstotliwości wojskowe. Nie chce mi się szukać paragrafu, ale są
        częstotliwości zastrzeżone, których nie wolno używać.


        Inna sprawa, że wielkiego przestępstwa tu nie widzę. Policja też chyba nie, bo
        nikt gościa nie aresztował.
        • cree-is-me Re: Wyrywkowo odczytana 04.09.09, 11:30
          Na tych częstotliwościach NIE WOLNO NADAWAĆ, nie ma nic o
          zabranianiu odsłuchu (tak jak to było w PRL-u). Teraz każdy
          posiadacz tzw. skanera może sobie odbierać praktycznie dowolne
          pasmo - i co, wsadzą wszystkich do więzienia? Informacje niejawne
          się koduje, i tyle. Ale do trepów to nie dociera, nadal mentalnie
          tkwią w PRL-u.
        • bobcat0210 Re: Wyrywkowo odczytana 04.09.09, 11:32
          > 1. Amator zapewne miał urządzenia również do nadawania.

          Mój Szanowny Przedmówca nie ma racji. W wielu krajach można kupić
          najzupełniej legalnie odborniki dla hobbystów, które odbierają
          WSZYSTKO co idzie w eter. Od 50 kHz do 14 GHz. W trybie ciąglym, to
          znaczy bez żadnych przerw w odbieranych częstotliwościach. AM, FM,
          SSB, DRM, DAB i co tam jeszcze. Oczywistym więc jest, że na czymś
          takim można sobie słuchać pasm policyjnych, lotniczych i wszelkich
          innych.

          Koszt takiego "all band receiver" ze wszystkim bajerami to max 500
          USD. Są i tańsze. A więc nie jest to jakaś porażająca kasa.

          Nieuprawnione jest więc rozumowanie "amator = ma nadajniki".

          Pozdrawiam.
          • cree-is-me Popularnie nazywa się to "skaner" n/t 04.09.09, 11:37
            • bobcat0210 Re: Popularnie nazywa się to "skaner" n/t 04.09.09, 11:39
              Masz rację. Ja coś takiego gdzieś (nie u nas) widziałem w sklepie ze
              sprzętem dla radioamatorów i to się nazywało All Band Receiver. Może
              to była tylko nazwa handlowa tego konkretnego produktu.
          • and_nowak Re: Wyrywkowo odczytana 04.09.09, 11:37
            > > 1. Amator zapewne miał urządzenia również do nadawania.
            >
            > Mój Szanowny Przedmówca nie ma racji. W wielu krajach można kupić
            > najzupełniej legalnie odborniki dla hobbystów, które odbierają
            > WSZYSTKO co idzie w eter. Od 50 kHz do 14 GHz.

            Dziękuję za kulturalną polemikę. Argument jest ważki, nie jestem jednak pewien,
            że taki podsłuch jest u nas legalny.
            Antyradary też są produkowane i sprzedawane (w niektórych krajach) legalnie. Są
            również nadajniki ogłupiające radary - do kupienia w Polsce, na pewno nielegalne
            w użyciu, być może i w posiadaniu.

            A już na pewno nie wolno ujawniać cudzych rozmów, nawet jeśli nie były kodowane.
            Listu (pocztowego) też nie koduję, a ujawniać nie wolno.
            • kosher_moher Re: Wyrywkowo odczytana 04.09.09, 11:51
              and_nowak napisał:
              > Listu (pocztowego) też nie koduję, a ujawniać nie wolno.

              ale radiokomunikacja odbywa sie w domenie publicznej. wlacz radio na 118 MHz w
              AM. tam lotnisko rozmawia ze statkami powietrznymi. bez zadnego kodowania, bez
              tajemnicy itp. to jest wlasnie radiokomunikacja a nie korespondencja prywatna.
            • bobcat0210 Re: Wyrywkowo odczytana 04.09.09, 11:51
              Nie jestem przekonany, czy przepis pozwalający na posiadanie
              antyradarów, ale nie pozwalający na ich użytkowanie - jest sensowny.
              Przecież jeśli (ostrzeżony przez własny antyradar) zdejmę nogę z
              gazu - to tylko z korzyścią dla bezpieczeństwa ruchu, nieprawdaż? To
              jest tak, jak gdyby ktoś miał jaknajbardziej oficjalnie i legalnie
              knajpę, ale lokalne władze zabroniłyby ludziom tam chodzić i jeść.
              Surrealizm na miarę Sławomira Mrożka.

              Co innego tzw. "czynne antyradary", czyli (jak określiłeś)
              ogłupiające radary policyjne. To już jest nadajnik, ze wszystkimi
              konsekwencjami wynikającymi z tego faktu.

              List pocztowy, Wielce Szanowny Interlokutorze, piszesz w zamkniętej
              kopercie. Jej otwarcie jest sprzeczne z prawem (o elegancji manier
              nie wspomnę). Przykład z listem wydaje mi się przeto być nietrafny.
              Bardziej adekwatne porównanie - to chyba gdybyś coś wygłosił w
              miejsu publicznym (przykładowo: na głos w tramwaju), ja to
              usłyszałem i powiedziałem dalej. Można mnie za to karać, czy nie?
              • tatankaiyotake Re: Wyrywkowo odczytana 04.09.09, 12:13
                > Nie jestem przekonany, czy przepis pozwalający na posiadanie
                > antyradarów, ale nie pozwalający na ich użytkowanie - jest sensowny.
                > Przecież jeśli (ostrzeżony przez własny antyradar) zdejmę nogę z
                > gazu - to tylko z korzyścią dla bezpieczeństwa ruchu, nieprawdaż?

                nie, nieprawda. bo w miejscach w ktorych cie antyradar nie ostrzega (zdecydowana
                wiekszosc drog) nie zdejmujesz nogi i lamiesz przepisy, bo wiesz, ze nic ci nie
                grozi. wlasnie dlatego ich nie powinno byc, podobnie z cb - coz to za pociecha
                ze ktos zwolni tylko przed radarem.
                • cree-is-me Re: Wyrywkowo odczytana 04.09.09, 13:03
                  Jako użytkownik CB mogę stwierdzić, że ostrzeganie o tzw. suszarkach
                  to jedynie kilkanaście procent użytecznej informacji uzyskiwanej tą
                  drogą. Że już nie wspomnę o bardzo skutecznym namierzaniu i ściganiu
                  piratów drogowych przez "mobilków". Zresztą "misiaki" też słuchają
                  na "19" i często kierowcy ich pozdrawiają - z wzajemnością ;P No i
                  czasami sami podpuszczają kierowców, tak więc tutaj jest "remis".
              • zorro_zx Re: Wyrywkowo odczytana 04.09.09, 13:48
                Rozważmy taką sytuację (teoretycznie możliwą): odbiorniki all-band są
                powszechne. Ma je prawie każdy. Setki osób na pokazie (i w okolicy) słuchają
                sobie rozmów pilotów z wieżą. I co wtedy? Wszystkich do więzienia? Jeśli przyjąć
                rozumowanie, że każdy z tych odbiorników ma heterodynę (lokalny oscylator)
                mogacą teoretycznie zakłocać łączność... A co z odbiornikami bez przemiany?
                Żałosne to wszystko. Komuś w majtach się zagotowało ze strachu, że tym razem nie
                uda się porażki zamieść pod dywan.
                • cree-is-me Re: Wyrywkowo odczytana 04.09.09, 15:17
                  Heterodyny są tak projektowane, żeby ich częstotliwości pracy oraz
                  produkty przemiany nie wchodziły w zakresy odbieranych fal. Zresztą
                  poziom ich mocy jest pomijalnie mały, żeby mogły zakłócić użyteczny
                  sygnał czy z samolotu, czy z wieży kontroli lotów.
                  Cała sprawa to burza w szklance wody, ktoś robi tumult żeby - być
                  może - odwrócić uwagę od czegoś bardziej istotnego w tym tragicznym
                  wypadku.
        • eti.gda Re: Wyrywkowo odczytana 04.09.09, 11:34
          and_nowak napisał:

          > Danziger, powtarzasz się.
          > 1. Amator zapewne miał urządzenia również do nadawania.
          > 2. Tajemnica
          > 3. Częstotliwości wojskowe. Nie chce mi się szukać paragrafu, ale

          > częstotliwości zastrzeżone, których nie wolno używać.
          >
          Dawno temu tez interesowałem sie krótkofalarstwem i czytałem, że "w
          razie przypadkowego odebrania wiadomości, nasuwających podejrzenie,
          że są to wiadomości tajne, np. wojskowe, nie tylko nie wolno ich
          ujawniać, ALE NAWET FAKT ODEBRANIA TAKIEJ WIADOMOŚCI NIE POWINIEN
          BYC UJAWNIANY". Ale to było jeszcze w czasach PRL. Czy ktoś wie, czy
          coś sie zmieniło od tego czasu? Jest tu na forum jakiś
          krótkofalowiec?
        • orangen Re: Wyrywkowo odczytana 04.09.09, 11:44
          to nie była częstotliwość wojskowa tylko normalna rozmowa wieża - samolot.
          Skaner nie jest nielegalny. To nie był radioamator.
          • and_nowak Re: Wyrywkowo odczytana 04.09.09, 11:48
            orangen napisał:
            > to nie była częstotliwość wojskowa tylko normalna
            > rozmowa wieża - samolot.
            > Skaner nie jest nielegalny. To nie był radioamator.

            Tak, a organy ścigania do debile - ścigają za coś co jest całkowicie legalne.
            Pewnie zapomnieli sprawdzić w kodeksie.

            Wiesz, takie wnikanie amator - nie amator, normalna rozmowa - rozmowa wojskowa,
            posiadał odbiornik - używał odbiornika, to wszystko to jest czepianie się słówek
            i nic więcej.
            • kosher_moher Re: Wyrywkowo odczytana 04.09.09, 11:55
              and_nowak napisał:

              > Tak, a organy ścigania do debile - ścigają za coś co jest całkowicie legalne.
              > Pewnie zapomnieli sprawdzić w kodeksie.

              oj prosze Cie.. nie zacietrzewiaj sie kolego.
              to MA istotne znaczenie co facet slyszal.
              poniewaz to jest JEGO PRAWO a takze moje i Twoje - moc robic cos, czego prawo
              nie zabrania.

              otwarte czestotliwosci uzywane w radiokomunikacji moze sluchac kazdy. a
              przyglupy z policji i prokuratury postepuja tak, jak Ty - sluchal rozmowy
              pilotow znaczy nielegalnie, bo to przeciez nie pilot. to za dupe go!

              tak zamknieto faceta, ktory w taksowce sluchal sobie rozmow policji. trafil mu
              sie pasazer z tych smutnych. no i go ciagali po sadach nie majac zadnych podstaw.

              zanim zaczniesz sie pienic to przeczytaj prawo telekomunikacyjne.
    • savrin Za nagranie ostatnich chwil pilotów Su 27 może ... 04.09.09, 11:18
      >Prokurator Szeląg nie chciał ujawnić w jaki sposób udało się >namierzyć
      radomskiego radioamatora.

      Ano tak, że poszli do tvn24 i zapytali skąd mają nagranie.
      • aegis_of_heart Dokładnie tak to się odbyło. 04.09.09, 13:54
        I tyle w tym temacie.
    • somatico Za nagranie ostatnich chwil pilotów Su 27 może ... 04.09.09, 11:19
      To jak w końcu jest ? Żyjemy jeszcze w PRL-u czy już nie ?
      • misiu-1 Re: Za nagranie ostatnich chwil pilotów Su 27 moż 04.09.09, 11:41
        Oczywiście, że nadal żyjemy w PRL. Tylko w innym opakowaniu propagandowym.
        Wcisnęli ludziom ciemnotę, że "od dziś są wolni", a ci w to uwierzyli. Nadal
        rządzi bezpieka, nadal buduje socjalizm, nadal TV i gazety kłamią.
    • patman Władza coś chce ukryć? 04.09.09, 11:20
      Jest pytanie, dlaczego władza reaguje tak nerwowo? Jaką wartość mają
      ujawnione informacje? Czyżby między wierszami dało się odczytać, że
      mamy tu jakiś szwindel np. ze strony polskiej armii?
      • fastaxe77 Re: Władza coś chce ukryć? 04.09.09, 11:23
        amatorszczyzna. powinni gagatka przesłuchać po guantanamsku a potem zlikwidować.
        a tak, to tylko niepotrzebne dyskusje na forach wzniecili.
      • and_nowak Może tanią sensację? 04.09.09, 11:45
        Władza nie reaguje nerwowo. Nie zamknęli radioamatora, tylko go wykryli i
        przesłuchali.

        Co do wartości informacji - kojarzy mi się to z najgorszymi brukowcami. Dobrze,
        że ów amator nie dysponował jakimś teleobiektywem, bo w świat by popłynęły
        zdjęcia spalonych i porozrywanych ciał pilotów. Władza by nie chciała tego -
        pewnie ma coś do ukrycia, jakiś duży szwindel...
      • abrahadabra Strach przed wyciekiem nagrań w/s CASA 04.09.09, 12:04
        Dlatego taki nerw...
        -----------
        -----------
        I've seen things you people wouldn't believe.
    • krepelx Za nagranie ostatnich chwil pilotów Su 27 może ... 04.09.09, 11:20
      Ja też często podsłuchuję rozmowy na częstotliwościach wojskowych,
      policyjnych ... ale się z tym nie reklamuję.

      Elektronik krótkofalowiec - pozdrawiam
      • fastaxe77 Re: Za nagranie ostatnich chwil pilotów Su 27 moż 04.09.09, 11:26
        O! następny! :-D
      • artcom.pc no to chyba właśnie to zrobiłeś 04.09.09, 11:31
        Masz szczęście że nie podałeś konkretów i nie umieściłeś nigdzie nagrań bo
        pewnie Twój IP dawno by sprawdzali....
      • cree-is-me Re: Za nagranie ostatnich chwil pilotów Su 27 moż 04.09.09, 11:32
        Posiadanie urządzenia odbiorczego z pasmami "niecywilnymi" niue jest
        zabronione, więc logicznie biorąc - nasłuch także.
        vy 73
        • troll_koronny Re: Za nagranie ostatnich chwil pilotów Su 27 moż 04.09.09, 11:34
          Posiadanie antyradaru rowniez nie jest zabronione, a uzywanie i owszem :)
          Swoja droga niezly z typa pacan, pewnie jeszcze z domu to wystawil...
          • cree-is-me Re: Za nagranie ostatnich chwil pilotów Su 27 moż 04.09.09, 11:40
            A używanie skanera radiowego jest dozwolone? ;P
            Nie ma ograniczenia na posiadanie urządzen odbiorczych. Co innego z
            publikowaniem czy rozpowszechnianiem takich informacji - zdrowy
            rozsądek nakazuje, że takie ograniczenia są.
            Co do anteny radiowej - zwykle krótkofalowcy montują ją na dachu lub
            bardzo wysokim maszcie, więc...
            • troll_koronny Re: Za nagranie ostatnich chwil pilotów Su 27 moż 04.09.09, 11:43
              cree-is-me napisał:

              > A używanie skanera radiowego jest dozwolone? ;P

              Jesli np. bedziesz nasluchiwal czestotliwosci CB, to dlaczego nie? :)
              • cree-is-me Re: Za nagranie ostatnich chwil pilotów Su 27 moż 04.09.09, 11:51
                Odsłuch nie jest karalny. Moi znajomi mieli proces sądowy (w PRL-u)
                za nasłuch częstotliwości SB skanerem właśnie. Ale ich (na
                szczęście) sąd uniewinnił. Teraz posiadanie odbiornika ani nasłuch
                nie są karalne, natomiast nie wolno na takich pasmach nadawać.
                Zresztą przydział pasm radiowych dla amatorów jest bardzo klarowny.
                Co do antyradaru - to jest dosyć specyficzny "odbiornik",
                ostrzegający przed emisją radiową policyjnych mierników prędkości
                pojazdów. Gdyby w sposób trwały wyłączyć taką sygnalizację, to
                pewnie nikt nie mógłby się przyczepić, że jest włączony w
                samochodzie (byłby takim "radiem bez głośnika" ;P )
                • troll_koronny Re: Za nagranie ostatnich chwil pilotów Su 27 moż 04.09.09, 12:14
                  cree-is-me napisał:

                  > Odsłuch nie jest karalny. Moi znajomi mieli proces sądowy (w PRL-u)
                  > za nasłuch częstotliwości SB skanerem właśnie. Ale ich (na
                  > szczęście) sąd uniewinnił.

                  No a jak to sie ma do uzyskiwania informacji dla odbiorcy nieprzeznaczonych? :)
                  Do tego mozna sie przyczepic. I nie mowie ze to dobrze, po prostu w mojej ocenie
                  paragrafow tak jest :)

                  • cree-is-me Ktoś w poście wyżej użył trafnego argumentu 04.09.09, 12:23
                    forum.gazeta.pl/forum/w,902,99832009,99834427,no_i_co_kuzwa_z_tego_.html
                    Myślę, że to kończy spekulacje.
                    N.B. na tzw. zachodzie nasłuch częstotliwości lotniczych czy innych
                    służb jest czymś normalnym (nie mówiąc o nasłuchach ze stacji
                    kosmicznych).
                    • ready4freddy Re: Ktoś w poście wyżej użył trafnego argumentu 04.09.09, 16:47
                      oczywiscie. do tego na zachodzie ulice brukowane sa zlotem, a lew zyje w
                      przyjazni z jagnieciem. no, ale zarty na bok, przejdzmy do faktow:

                      "It shall be unlawful for any person except a member of a police department or
                      police force or an official with written authorization from the head of a
                      department which regularly
                      maintains a police radio system authorized or licensed by the Federal
                      Communications Commission, to have in his or her possession, or in an automobile
                      or other vehicle, or to
                      equip or install in or on any automobile or other vehicle, any mobile radio set
                      or apparatus capable of either receiving or transmitting radio or other messages
                      or signals within the
                      wave length or channel now or which may hereafter be allocated by the Federal
                      Communications Commission, or its successor, for the purpose of police radios,
                      or which may in any way intercept or interfere with the transmission of radio
                      messages by any police
                      or other peace officers."

                      to tak na szybko, 5 sekund z google. cytat jest z dokumentu "Kentucky's scanner
                      law (KRS 432.570)", www.lrc.state.ky.us/Statrev/ACTS2000/0176.pdf

                      rozumiem, ze lubisz podsluchiwac innych, ale nie nazywajmy tego norma...
                      • cree-is-me Każdy sądzi podług siebie, prawda? 04.09.09, 17:11
                        To a propos podsłuchiwania ;P
                      • cree-is-me Re: Ktoś w poście wyżej użył trafnego argumentu 04.09.09, 17:24
                        I jeszcze:
                        en.wikipedia.org/wiki/Scanner_(radio)
                        Widać, że regulacje są różne w różnych krajach, a także w
                        poszczególnych stanach USA.
                  • kmrp Re: Za nagranie ostatnich chwil pilotów Su 27 moż 04.09.09, 12:51
                    W takim razie "informacją nieprzeznaczoną" są też np. światła sygnalizacji
                    kolejowej, jeżeli nie jesteś kolejarzem, a jedynie uprawiasz trainspotting na
                    okolicznych nasypach.
                    Po prostu jakiegoś trepa na pół roku przed wysoką emeryturką zabolało, że stary
                    komunistyczny przepis (aczkolwiek w nowej "cywilno-elektronicznej" wersji) jest
                    coraz rzadziej stosowany. I chciał się wykazać. Baczność!
        • kylax Ale np. uzywanie radiostacji lotniczej bez uprawni 04.09.09, 14:08
          en jest zabronione.
          • cree-is-me Re: Ale np. uzywanie radiostacji lotniczej bez up 04.09.09, 15:24
            Zwykle licencja mówi o używaniu urządzeń nadawczych lub nadawczo-
            odbiorczych, ale sens tego jest taki, że NIE WOLNO nadawać bez
            uprawnień. Słuchania nikt nie zabrania - i bardzo dobrze! Tak więc
            jeśli ktoś nabył transceiver np. na Allegro i tylko słucha na nim,
            to nikt mu raczej złego słowa nie powie.
    • glemp1 Niech zostawią człowieka w spokoju 04.09.09, 11:24
      Facet nie ujawnił niczego, co zagrażałoby obronności naszego kraju.
      Dzięki niemu poznaliśmy część prawdy. Dla wojskowego betonu każda
      drobnostka jest tajemnicą. Mentalnie tkwią jeszcze w Ludowym Wojsku
      Polskim.
      • and_nowak Jasne! 04.09.09, 11:27
        Masz rację!
        On się tylko włamał, ale właściwie niczego nie ukradł.

        Prawo zostało złamane. Tu nie chodzi o ujawnienie TEJ rozmowy, tylko o
        podsłuchiwanie częstotliwości wojskowych, o posiadanie nielegalnego sprzętu
        nadawczo-odbiorczego.

        Związek z Białorusinami jest jedynie taki, że facet chciał się pochwalić i się
        ujawnił.
        • cree-is-me Re: Jasne! 04.09.09, 11:36
          Nie wiesz o czym piszesz. Takie przepisy istniały w PRL-u, nawet
          odbyły się inspirowane przez SB procesy w stanie wojennym (na
          szczęście w sądzie zapadły wyroki uniewinniające). Posiadanie
          urządzen odbiorczych z pasmami "niecywilnymi" nie jest karalne, a
          więc i nasłuch na nich także - nadawanie już tak.
        • gh83 Re: Jasne! 04.09.09, 11:38
          > Prawo zostało złamane. Tu nie chodzi o ujawnienie TEJ rozmowy, tylko o
          > podsłuchiwanie częstotliwości wojskowych, o posiadanie nielegalnego sprzętu
          > nadawczo-odbiorczego.

          Sprytna próba dezinformacji i manipulacji.

          1. Nie ma w artykule informacji o urządzeniu nadawczo-odbiorczym.
          Posiadanie odbiorników nie jest zaś karane.

          2. Na jakiej podstawie twierdzisz, że odbiór jakiejkolwiek częstotliwości (który
          nazywasz "podsłuchaniem" - jak można podsłuchać coś, co jest zupełnie jawnie
          nadawane w eterze?) odbywa się z pogwałceniem prawa?
        • troll_koronny Re: Jasne! 04.09.09, 11:38
          and_nowak napisał:

          Tu nie chodzi o ujawnienie TEJ rozmowy, tylko o
          > podsłuchiwanie częstotliwości wojskowych, o posiadanie nielegalnego sprzętu
          > nadawczo-odbiorczego.

          1) Nie wiesz czy byl to sprzet nadawczo-odbiorczy, czy tylko odbiorczy.
          2) Posiadanie sprzetu odbiorczego jest legalne i nie wymaga zezwolen.
          3) Rozpowszechnianie takich informacji jest na pewno nielegalne
          4) Samo sluchanie pewnie tez, ale to juz pewnie kwestia dobrego prawnika.
          • and_nowak Re: Jasne! 04.09.09, 11:41
            troll_koronny napisał:

            > 1) Nie wiesz czy byl to sprzet nadawczo-odbiorczy,
            > czy tylko odbiorczy.

            A ty wiesz?


            > 2) Posiadanie sprzetu odbiorczego jest legalne
            > i nie wymaga zezwolen.

            Jesteś tego pewien, czy ci się tylko wydaje? Bo np. odbiorczy antyradar wolno
            posiadać, ale używać już nie! ;-)

            • troll_koronny Re: Jasne! 04.09.09, 11:46
              and_nowak napisał:

              > > 1) Nie wiesz czy byl to sprzet nadawczo-odbiorczy,
              > > czy tylko odbiorczy.
              > A ty wiesz?

              Nie wiem, dlatego nie pisze jak Ty o posiadaniu "nielegalnego sprzętu
              nadawczo-odbiorczego."

              > > 2) Posiadanie sprzetu odbiorczego jest legalne
              > > i nie wymaga zezwolen.
              > Jesteś tego pewien, czy ci się tylko wydaje? Bo np. odbiorczy antyradar wolno
              > posiadać, ale używać już nie! ;-)

              Jestem tego pewien, sam zreszta przyznales mi racje :)
              Posiadanie NIE JEST zabronione, jest DOZWOLONE i nie wymaga ZADNYCH ZEZWOLEN.
              Natomiast samo uzywanie jest juz mocno dyskusyjne :) Skanowanie czestotliwosci
              np. CB z cala pewnoscia nielegalne nie jest, natomiast podsluchiwanie sluzb jest
              sliskim tematem. Swoja droga, co to za sluzby, ktore w ten sposob nadaja, eh :)
              Ciekawe czy moje dane osobowe podczas kontroli policji tez niekodowanym pasmem
              lataja :>



            • kosher_moher Re: Jasne! 04.09.09, 11:59

              > Jesteś tego pewien, czy ci się tylko wydaje? Bo np. odbiorczy antyradar wolno
              > posiadać, ale używać już nie! ;-)

              moge miec chocby nadajnik na czestotliwosc polskiego radia.
              poki nie nadaje moga mi skoczyc

              nadajnik to nie bron czy narkotyki - posiadanie nie jest zabronione.
              nie wolno mi nadawac.
              sluchac moge wszystkiego, nawet kodowanych transmisji czegokolwiek.
              nie moge rozpowszechniac informacji niejawnych i lamac zabezpieczen

              ad nowak jak i polska policja/prokuratura - maja klopoty, zeby to zrozumiec.

              panstwo prawa, psia ich mac
            • unhappy Re: Jasne! 04.09.09, 12:33
              and_nowak napisał:

              > Jesteś tego pewien, czy ci się tylko wydaje? Bo np. odbiorczy antyradar wolno
              > posiadać, ale używać już nie! ;-)

              Ponieważ obowiązuje zasada, że co nie jest zabronione to jest dozwolone to na
              twierdzącym, że posiadanie skanera wszystkich pasm nie jest legalne spoczywa
              obowiązek podania paragrafu. Do tego momentu mamy bicie piany.
            • kmrp Re: Jasne! 04.09.09, 13:02
              Analogia z antyradarem jest kiepska, bo istnieje specjalny i szczegółowy przepis
              w Prawie o Ruchu Drogowym. A tu mamy ogólny przepis, który ktoś na siłę chce
              zastosować.
              Poza tym, co z prawem prasowym? Redakcja prasowa nie ma obowiązku ujawniania
              źródła informacji, czyli kto przysłał nagranie. Więc ten krótkofalowiec powinien
              być wręcz chroniony przez prawo, a nie ścigany.
        • mnbvcx Re: Jasne! 04.09.09, 11:41
          "posiadanie nielegalnego sprzętu nadawczo-odbiorczego" mozesz posiadac sprzet
          nadawczy jaki ci sie podoba chocby stary nadajnik z Gabina o mocy 2MW i bedzie
          to legalne dopoki go nie uruchomisz. nie wiem jak jest z odbieraniem nie
          kodowanych transmisji (dekodowanie jest na pewno zabronione).
        • kosher_moher Re: Jasne! 04.09.09, 11:56
          and_nowak napisał:

          > Masz rację!
          > On się tylko włamał, ale właściwie niczego nie ukradł.

          ty na prawde nie masz pojecia a najwiecej toczysz piany.
          facet jest W PRAWIE. wbij to sobie w swoj bolszewicki leb!
          • and_nowak Re: Jasne! 04.09.09, 15:30
            kosher_moher napisał:
            > ty na prawde nie masz pojecia a najwiecej toczysz piany.
            > facet jest W PRAWIE. wbij to sobie w swoj bolszewicki leb!

            No, teraz to użyłeś argumentu! Bolszewicki łeb! Ale mi się głupio zrobiło. Ale
            zastanówmy się: co na moim miejscu by zrobił kosher moher?

            Może napisał "ty debilu, sam jesteś bolszewik, bo twoja matka się puszczała z
            bolszewikami" itd. itp.

            Bardzo to merytoryczne...
        • ideefiks Re: Jasne! 04.09.09, 12:05
          and_nowak napisał:

          > Masz rację!
          > On się tylko włamał, ale właściwie niczego nie ukradł.

          a mógłbyś wytłumaczyć na czym polega włamanie przy odsłuchu OGÓLNIE
          DOSTĘPNEGO, NIESZYFROWANEGO PASMA transmisji?

          czekam niecierpliwie na wyjaśnienie tej zagadki :)
          • and_nowak Re: Jasne! 04.09.09, 15:28
            ideefiks napisał:
            > a mógłbyś wytłumaczyć na czym polega włamanie przy odsłuchu OGÓLNIE
            > DOSTĘPNEGO, NIESZYFROWANEGO PASMA transmisji?
            >
            > czekam niecierpliwie na wyjaśnienie tej zagadki :)

            Proszę bardzo: nastawienie odbiornika na odsłuch. Podobnie jak wejście na
            NIEOGRODZONY poligon. Mijam tylko tabliczki że nie wolno tam włazić. Takie
            "tabliczki" przynajmniej kiedyś były zapisane w prawie.
            Włamanie w tym wypadku nie oznacza złamania zabezpieczeń, oznacza wtargnięcie na
            cudzy teren. Nie możesz komuś grzebać w bagażniku, nawet jeśli go nie zamknął.

            Aha, naprawdę nie uważam, że to była zbrodnia ;-)
            Raczej coś na poziomie przejścia przez torowisko (też zabronione, choć zwykle
            brak jest ogrodzeń)
        • lesew Re: Jasne! 04.09.09, 22:40
          and_nowak napisał:

          > Masz rację!
          > On się tylko włamał, ale właściwie niczego nie ukradł.
          >
          > Prawo zostało złamane. Tu nie chodzi o ujawnienie TEJ rozmowy, tylko o
          > podsłuchiwanie częstotliwości wojskowych, o posiadanie nielegalnego sprzętu
          > nadawczo-odbiorczego. ...<

          1) > ...On się tylko włamał, ...< - nie! nie pokonywał żadnych zabezpieczeń(bo
          ich nie było, rozmowa nie była szyfrowana, nie złamał kodu) więc nie można mówić
          o włamaniu!

          2) > Prawo zostało złamane. ...< Konkretnie, który artykuł, akiej ustawy?

          3) >..., o posiadanie nielegalnego sprzętu
          > nadawczo-odbiorczego. ...< - Co Ty nie powiesz??? - a) skąd wiesz, że był
          "nadawczo-odbiorczy" a nie wyłącznie odbiorczy? b) skąd wiesz, że był nielegalny
          i na czym ta nielegalność polegała? c) a co jeśli nawet posiadał sprzęt
          nadawczo-odbiorczy, ale legalnie, a w tym pasmie prowadził tylko bierny
          nasłuch? d) skąd pewność, że były to częstości wojskowe, a nie cywilne?
      • almet46 Re: Niech zostawią człowieka w spokoju 04.09.09, 20:30
        Gdzieś w latach 80.tych w USA dziennikarze zdobyli jakąś tajemnicę państwową – i opublikowali. Reżymowa prokuratura zaciągnęła ich przed sąd (w USA jeszcze wtedy względnie niezawisły) – a ten orzekł, całkiem logicznie, że za wykradzenie tajemnicy ktoś powinien odpowiadać – mianowicie ten urzędnik, który do wycieku dopuścił. Natomiast jeśli tajemnica już wyciekła - to dziennikarz ma prawo (a nawet: zawodowy obowiązek) ją opublikować.

        Jest to nie tylko logiczne, ale i korzystne dla reżymu. Jeśli informacja wycieknie – to trafia do obcego wywiadu (lub innej organizacji, której jest ona potrzebna). Jeśli natomiast stanie się ona jawna, to użyteczność dla takich organizacyj spada nieraz do zera – bo co warta jest informacja będąca własnością powszechną?

        Tak było w USA 20 lat temu...

        Dziś co czytamy w GW
    • trombozuh 20 lat ciężkich robót to i tak za mało 04.09.09, 11:25
      Tajemnica wojskowa rzecz święta. Trepy rulezzz!!
      • lesew Re: 20 lat ciężkich robót to i tak za mało 04.09.09, 22:52
        trombozuh napisał:

        > Tajemnica wojskowa rzecz święta. Trepy rulezzz!!<

        Zostaw wojskowych w spokoju! I więcej szacunku - oni nie wyzywają Cię od
        chamów, a mieliby prawo...! Nie oni napisali ten artykuł, nie muszą więc
        odpowiadać za brednie wypisane przez "dziennikarza".
    • cree-is-me Wojskowym nadal wydaje się, że żyją w PRL-u 04.09.09, 11:26
      Wtedy posiadanie urządzeń radiowych umożliwiających nasłuch tzw.
      pasm zabronionych było karalne, tak samo jak nasłuch. Chyba nie
      zauważyli, że teraz obowiązuje inne prawo. A jeśli uważają że
      informacja jest niejawna, to trzeba było ją sobie zakodować, a nie
      czepiać się krótkofalowca, że "podsłuchał". Co innego, gdyby zaczął
      nadawać w tym paśmie, wtedy ewidentnie złamałby prawo i mogliby mu
      nawet odebrać licencję.
    • krakower Za nagranie ostatnich chwil pilotów Su 27 może ... 04.09.09, 11:29
      Chyba się żołnierzykom we łbach po...doliło! Niech sie odp..lą od
      normalnych ludzi, których nazywają cywilami. Wojna się jeszcze nie
      zaczęła.
    • rosomak666 Za nagranie ostatnich chwil pilotów Su 27 może ... 04.09.09, 11:35
      Pieprzone panstwo policyjne.
      • fastaxe77 Re: Za nagranie ostatnich chwil pilotów Su 27 moż 04.09.09, 11:49
        adnowak, powinien wszystkich was pozamykać!
    • stewex Ten "prokurator" to moze jeszcze poda paragraf? 04.09.09, 11:48
      Bo:
      sluchac wolno!
      nagrywac wolno!
      publikowac wolno!
      Jesli mial tylko "odbiornik" to moga mu... zasalutowac.
      I to wszystko.
      Jesli mial nadawczo/odbiorcze - to ma klopot.
      Ale oczywiscie ani redaktor ani tym bardziej trep nie wyrazili sie w
      tym temacie.
      PeeReLowskie zatraszanie?
    • abrahadabra Gdzie są taśmy w/s CASA dlaczego ich nie ujawnili? 04.09.09, 12:00
      Jakoś nikt przy katastrofie Su27 nie podnosi argumentów Klicha, "że
      bliskim byłoby przykro"...

      Ta sprawa to zastraszenie potencjalnych chetnych do ujawnienia
      zawartości taśm w/s CASA.
      Może tam też jakiś radioamator to nagrał... Kto wie, kto wie...
      Masa ludzi zginęła i ktoś został karnie skazany?
      ---------
    • wybitniemadry natrzaskac po pysku tym glupim prokuratorom 04.09.09, 12:01
      polaki zyjecie w coraz glupszym kraju i nie protestujecie?
      • cillian1 Re: natrzaskac po pysku tym glupim prokuratorom 04.09.09, 12:05
        Jak nie jak tak, protestujemy, ale większość woli ujadać na Ruskich/Niemca/Żyda
        itd., niż wziąć się za robotę :(
        • meerkat1 Re: natrzaskac po pysku tym glupim prokuratorom 04.09.09, 12:18
          cillian1 napisał:

          > Jak nie jak tak, protestujemy, ale większość woli ujadać na
          Ruskich/Niemca/Żyda itd., niż wziąć się za robotę :(



          Produkując SU-27? Jestem pewien, że nie to miałes na myśli.
          • cillian1 Re: natrzaskac po pysku tym glupim prokuratorom 04.09.09, 12:23
            > Produkując SU-27? Jestem pewien, że nie to miałes na myśli.

            nie :)))))
    • msvip Feliks Dzierżyński wiecznie żywy........... 04.09.09, 12:02
      ...to dla was , tow.Jeżow!!!!!!!!
    • remik.bz Nie wiem czy przestępstwo , ale draństwo na pewno 04.09.09, 12:03
      Nie wiem czy ten radioamator jest przestępcą czy nie - o tym orzekną
      organa scigania.
      Ja podchodzę do sprawy czysto po ludzku.
      Jeśli ktos podsłuchał czyjąś rozmowę(nie przeznaczoną dla jego uszu)
      nawet w sposób przypadkowy , ale z premedytacja ją "nagrał" i potem
      rozpowszechnił jest pospolitym draniem i tyle.
      Dla mnie jest to podobna sytuacja jakby podsłuchał rozmowę sąsiadów
      z za ściany w jakiejś ich prywatnej sprawie , nagrał ją a potem
      upublicznił.
      Jeśli nawet miał legalnie sprzęt , który odbiera "wszystko" to nie
      oznacza ,że ma podsłuciwać cudze rozmowy. Tak jak kierowca
      posiadajacy samochód z możliwosciami osiągnięcia np 200 km/h nie
      musi w terenie zabudowanym tyle gnać.
      • cree-is-me Re: Nie wiem czy przestępstwo , ale draństwo na p 04.09.09, 12:05
        forum.gazeta.pl/forum/w,902,99832009,99834427,no_i_co_kuzwa_z_tego_.html
        • remik.bz Czy jest obowiazek ścigania draństwa? 04.09.09, 12:12
          A jakie to ma znaczenie czy prokurator kogoś ściga czy nie ?
          Niescigane draństwo nagle przestaje być draństwem ,staje
          się "pozytywem" ?
          Jesli podsłucham rozmowę sąsiadów (np na temat ew. aborcji sąsiadki)
          nagram i upublicznię taką rozmowę to bedę draniem .
          Jesli sasiedzi nie zwrócą się do sądu w tej sprawie ( a nie muszą
          przecież ) to ja przestane być draniem ?
          • cree-is-me Mylisz pojęcia 04.09.09, 12:29
            Gdyby sąsiedzi chcieli, abyś usłyszął ich rozmowy czy też kłótnie,
            to otworzyliby drzwi lub okna, albo wyszliby na podwórze.
            Podsłuchiwanie ich przez ścianę czy dziury w podłodze jest amoralne,
            nieetyczne etc. Czy karalne? Jeśli użyjesz tej informacji przeciwko
            nim, to pewnie tak.
            Jeśli wojskowi uważają, że nie powinno się "podsłuchiwać" ich
            rozmów, to niech nie używają tzw. emisji jawnej, lecz niech zakodują
            transmisję, i tyle. Wtedy złamanie kodowania będzie naruszeniem
            obowiązującego prawa. Jeśli nadają emisją jawną, to są jak publiczne
            radio czy telewizja - narażają się na to, że ktoś to usłyszy /
            zobaczy, mając odbiornik (którego posiadanie nie jest zabronione).
            Inną rzeczą jest wykorzystanie uzyskanej w ten sposób informacji.
            • remik.bz Dokladnie o tym pisałem 04.09.09, 12:46
              cree-is-me napisał:


              Jeśli nadają emisją jawną, to są jak publiczne
              > radio czy telewizja - narażają się na to, że ktoś to usłyszy /
              > zobaczy, mając odbiornik (którego posiadanie nie jest zabronione).
              > Inną rzeczą jest wykorzystanie uzyskanej w ten sposób informacji.

              Dokladnie to mi chodzi. Rozpowszechnienie tej informacji obojetnie
              czy uzyskanej przypadkowo czy z premedytacja nie powinno miec
              miejsca.
              Tak samo jak nie powinno się rozpowszecniać informacji o prywatnej
              rozmowie sąsiadów bez względu na to czy usłyszało się ją celowo czy
              przypadkiem.
              • cree-is-me Re: Dokladnie o tym pisałem 04.09.09, 12:51
                Tyle, że komunikacja samolotu z wieżą kontrolną nie jest rozmową
                prywatną.
                W całe sprawie coś śmierdzi IMO, komuś nie jest na rękę ujawnienie
                tej rozmowy, bo - być może - nie da się czegoś zamieść pod dywan,
                jak w przypadku katastrofy transportowca CASA...
                A radioamatorowi mogą "skoczyć", sąd umorzy sprawę, i prokuratura
                znowu naje się wstydu. Tyle, że my podatnicy znowu za to wszystko
                zapłacimy.
                • remik.bz Re: Dokladnie o tym pisałem 04.09.09, 13:02
                  cree-is-me napisał:

                  > Tyle, że komunikacja samolotu z wieżą kontrolną nie jest rozmową
                  > prywatną.
                  > W całe sprawie coś śmierdzi IMO, komuś nie jest na rękę ujawnienie
                  > tej rozmowy, bo - być może - nie da się czegoś zamieść pod dywan,
                  > jak w przypadku katastrofy transportowca CASA...
                  > A radioamatorowi mogą "skoczyć", sąd umorzy sprawę, i prokuratura
                  > znowu naje się wstydu. Tyle, że my podatnicy znowu za to wszystko
                  > zapłacimy.\

                  Zgoda, moga mu skoczyć.
                  Co nie zmienia faktu ,ze prywtnie uważam go za "nieprzyzwoitego".
                  • ideefiks Re: Dokladnie o tym pisałem 04.09.09, 13:45
                    remik.bz napisał:

                    > Co nie zmienia faktu ,ze prywtnie uważam go za "nieprzyzwoitego".

                    Obawiam się, że akurat z tym muszę się zgodzić.
                  • shroeder1970 Re: Dokladnie o tym pisałem 04.09.09, 14:34
                    Rozmowy z wieżą kontrolną nie są rozmową prywatną, tylko służbową. Taka jest
                    różnica.
                    Tym bardziej było zasadne ujawnienie służbowej rozmowy, jeśli miała ona lub
                    mogła mieć wpływ na powszechne bezpieczeństwo względnie na ustalenie tej kwestii.
      • cillian1 Re: Nie wiem czy przestępstwo , ale draństwo na p 04.09.09, 12:08
        > ich prywatnej sprawie , nagrał ją a potem upublicznił.

        nie zastanawia cię to, po co miałby to ktoś robić? Nie widzę związku. Może gdyby
        ta rodzina miała takie poufne tematy, to by się zabezpieczyła przed zapisem ich
        rozmów. Bo wg mnie armia powinna to zrobić, co do rodziny nie mam przekonania ;)
        • remik.bz Re: Nie wiem czy przestępstwo , ale draństwo na p 04.09.09, 12:20
          cillian1 napisał:

          > > ich prywatnej sprawie , nagrał ją a potem upublicznił.
          >
          > nie zastanawia cię to, po co miałby to ktoś robić?

          Chociazby z niskich pobudek, aby komus "dowalic" , albo aby leczyć
          swoje kompleksy.

          Nie widzę związku. Może gdyb
          > y
          > ta rodzina miała takie poufne tematy, to by się zabezpieczyła
          przed zapisem ich
          > rozmów.

          Nie żartuj. Jak Ty rozmawiasz z zoną/dziewczyną w cztery oczy to
          się zabezpieczasz przed podsłuchem ?
          Podsłuchiwanie cudzych rozmów to draństwo i tyle.

          Bo wg mnie armia powinna to zrobić, co do rodziny nie mam
          przekonania ;

          Może i armia powinna to zrobić. Ale nie zrobiła. I co to zmienia?
          To nie była rozmowa przeznaczona dla "obcych" , jesli ktoś ja
          podsłuchał przypadkiem - powinien zamilczeć, jesli podsłuchał celowo
          i upublicznił- jest draniem.
          > )
          • cillian1 Re: Nie wiem czy przestępstwo , ale draństwo na p 04.09.09, 12:28
            > Chociazby z niskich pobudek, aby komus "dowalic"

            to pewne, tylko nie widzę sensu ;)

            > ak Ty rozmawiasz z zoną/dziewczyną w cztery oczy

            pewnie, że nie, bo i po co? Tylko mi chodzi o to, że: gdybym miał jakieś rzeczy
            do ukrycia - wtedy bym się zabezpieczał.
            Nie wiem po co dyskutować, jak wystarczyło by napisać:
            Armia znów dała ciała, i szuka jelenia. Jak policjanta, polityka podsłucha ktoś
            jak ustawia się na wzięcie łapówki to nie ma problemu! Wniosek, armię może
            podsłuchiwać obcy wywiad bez konsekwencji, bo wywiad tego nie publikuje? Toż to
            farsa jakaś!
            • r1111111 Re: Nie wiem czy przestępstwo , ale draństwo na p 04.09.09, 13:25
              cillian1 napisał: ....

              Panie <cillian1> proszę zrobić prosty test: za bardzo śmieszne
              pieniądze w dowolnym sklepie radiokomunikacyjnym kupić tzw. UKF-kę
              z pasmem policyjnym (kupi Pan i każdy inny bez najmniejszego
              problemu) i na ulicy słuchać o czym Policja (lub np. Straż Miejska)
              rozmawia. Przekona się Pan jak długo Pan to będzie robił :)
              Bo takie publiczne słuchanie będzie upublicznianiem :)
              I to nie jest farsa. Najnormalniej w świecie te informacje nie będą
              dla Pana i słuchaczy przeznaczone. Powie Pan że nie wiedział o
              tym? Sąd skazując poinformuje Pana jako rozpowszechniająceego,
              słuchających nawet nikt nie będzie legitymował.
              • unhappy Re: Nie wiem czy przestępstwo , ale draństwo na p 04.09.09, 13:41
                r1111111 napisał:

                > Sąd skazując poinformuje Pana jako rozpowszechniająceego,
                > słuchających nawet nikt nie będzie legitymował.

                Swoją rację potwierdzisz w najprostszy możliwy sposób: podając orzeczenie w
                którym sąd skazał za to jakiegoś pana (lub nawet panią).
              • cillian1 Re: Nie wiem czy przestępstwo , ale draństwo na p 04.09.09, 14:18
                tia, tylko jak mnie namierzą, to już nie wspominasz, jak mają problemy z
                zakodowaniem. :) Wyolbrzymiasz ich możliwości a zwłaszcza sądu ;)
          • kmrp Re: Nie wiem czy przestępstwo , ale draństwo na p 04.09.09, 13:19
            Osobiście mam wątpliwości, czy nietajna rozmowa SŁUŻBOWA jest równoważna z
            cywilną rozmową PRYWATNĄ. Podsłuchiwanie rozmów sąsiadów w bloku jest naganne,
            ale nie gdy chodzi o służby PUBLICZNE. O d...pie Maryni nie gadali - powtarzam
            moją analogię o świeltnej sygnalizacji kolejowej, którą bardzo łatwo "podejrzeć".
            • meerkat1 "Tylko minuta do transmisji" 04.09.09, 13:21
              Towariszcz K.! Prosze wywiesic zdjecie 1-szego sekretarza Ł.

              Pawtaraju!...
      • fastaxe77 Re: Nie wiem czy przestępstwo , ale draństwo na p 04.09.09, 12:16
        remikbz, ja orzekam, że jesteś sprytny inaczej. zdanie organów ścigania w tym
        temacie mam w d.pie. ;)
        • remik.bz Re: Nie wiem czy przestępstwo , ale draństwo na p 04.09.09, 12:25
          fastaxe77 napisał:

          > remikbz, ja orzekam, że jesteś sprytny inaczej. zdanie organów
          ścigania w tym
          > temacie mam w d.pie. ;)

          Ależ ja nie mam zamiaru za te słowa gdzies Cię "ścigać" , angazować
          wymiar sprawiedliwości.
          Po prostu Ci wybaczam obrazę.
          Wolno mi chyba Ci wybaczyć?
          A kim jesteś to sam sobie dopowiedz ( inie angażuj wymiaru
          sprawiedlkiwości do udzielenia tej odpowiedzi- wystarczy sumienie ).
          • fastaxe77 Re: Nie wiem czy przestępstwo , ale draństwo na p 04.09.09, 12:39
            no, właśnie o to chodzi, remiku sprytny inaczej. o angażowanie organów ścigania.
            ja bez "angażowania" i czekania na osąd wymiaru sprawiedliwości, oceniłem poziom
            twojego sprytu.
            • remik.bz Re: Nie wiem czy przestępstwo , ale draństwo na p 04.09.09, 12:50
              fastaxe77 napisał:

              > no, właśnie o to chodzi, remiku sprytny inaczej. o angażowanie
              organów ścigania
              > .
              > ja bez "angażowania" i czekania na osąd wymiaru sprawiedliwości,
              oceniłem pozio
              > m
              > twojego sprytu.

              A przy okazji mnie obraziłeś ( bo oceniłes źle i na dodatek taką złą
              ocenę upubliczniasz na forum) , ale ja jestem miłosierny i
              wspaniałomyslny. Wybaczam obrazę.
              Ciesz się ,że mi niby-dokopałes.
              Może taka radość pozwoli Ci zapomnieć o jakichs kompleksach ?
      • ohot Re: Nie wiem czy przestępstwo , ale draństwo na p 04.09.09, 12:29
        Bzdurna analogia, ale jeśli chcesz proszę bardzo.
        Raz. W sytuacji krótkofalowca nie zachodzi "przez ścianę" taką ścianą byłabu
        szyfrowanie transmisji w jakikolwiek sposób. Transmisja nieszyfrowana, w
        otwartym kanale to jakby sąsiedzi kłócili się na placu przed blokiem, a to co
        się dzieji w miejscu publicznym mogę nagrywać i publikować jak mi się podoba.
        Dwa. Sprawa nie dotyczy prywatnej kłótni, tylko katasrofy lotniczej, która
        stanowiła zagrożenie dla życia wielu ludzi. Można więc domnimywać że prawo do
        informacji leży w interesie społecznym.

        Kodowanie w tej chwili ma najprostrzy router za 50 zł. Jak już jesteśmy przy
        wi-fi to wejscie do niezabezpieczonej sieci nie jest przestępstwem ponieważ nie
        mam miejsca naruszenie jakichkolwiek zabezpieczeń. Natomiast spowodawanie jakich
        kolwiek szkód już jest.
        Postawa służb jest znamienna dla ich toku myślenia. Spadł samolot, aresztujmy
        faceta który to nagrał.
        • cree-is-me Ostatnia uwaga - bardzo celna! n/t 04.09.09, 12:38
      • unhappy Re: Nie wiem czy przestępstwo , ale draństwo na p 04.09.09, 12:36
        remik.bz napisał:

        > Jeśli nawet miał legalnie sprzęt , który odbiera "wszystko" to nie
        > oznacza ,że ma podsłuciwać cudze rozmowy.

        Rozmowa pilota z wieżą nie jest cudzą, prywatną rozmową.
        • remik.bz Do moich rozmówców - czego właściwie chcecie? 04.09.09, 12:59
          Mam pytanie do moich rozmówców: czego Wy właściwie ode mnie chcecie ?
          Po prostu uważam ,że podsłuchiwanie (równiez przypadkowe) i
          ROZPOWSZECHNIANIE cudzych rozmów to draństwo.
          To moja prywatna opinia. Nikogo nie namawiam , aby się ze nmna
          zgadzał.
          Jesli ktoś uważa inaczej - trudno - po prostu "nie jest mi z nim po
          drodze na piwo".
          Bo chyba nikt z Was nie próbuje mnie przekonać , abym zmienił zdanie
          w tej materii. Po prostu jeśli coś jest dla mnie nieprzyzwoite to
          jest i zaden sąd ani informacje o charakterze technicznym nie są
          mi potrzebny do potwierdzenia tej mojej opinii.
          Ja piszę tylko o zwykłej ludzkiej przyzwoitości a nie o paragrafach
          czy możliwościach urządzeń i fakcie kodowania lub nie.
          • unhappy Re: Do moich rozmówców - czego właściwie chcecie? 04.09.09, 13:04
            remik.bz napisał:

            > Po prostu uważam ,że podsłuchiwanie (równiez przypadkowe) i
            > ROZPOWSZECHNIANIE cudzych rozmów to draństwo.

            Nawet kiedy dwóch panów rozmawia ze sobą na ekranie telewizora?

            Odróżnij dwie sytuacje: prywatną rozmowę i rozmowę kiedy wiesz, że jej treść
            jest jawna i publicznie dostępna.
            • remik.bz Re: Do moich rozmówców - czego właściwie chcecie? 04.09.09, 13:48
              unhappy napisał:
              > Nawet kiedy dwóch panów rozmawia ze sobą na ekranie telewizora?

              Jeśli dwóch panów rozmawia ze sobą w telewizji to nie mam mowy o
              podsłuchiwaniu. Wprost przeciwnie- onie właśnie w tym celu
              rozmawiaja aby inni słyszeli.

              Odróżnij dwie sytuacje: prywatną rozmowę i rozmowę kiedy wiesz, że
              jej treść
              > jest jawna i publicznie dostępna.

              Nawet w takiej sytuacji uważam rozpowszechnianie tych rozmów bez
              zgody rozmówców ( ich następców prawnych) za naganne.
              Teoretycznie ktoś może na ulicy poprosić głośno o pomoc, bo "boli
              go w piersiach". Ze trzy osoby mogą go o coś tam pytać.On odpowiada.
              Jest fakt rozmowy. Jawnej , publicznie dostepnej. Przyjeżdża
              karetka. Lekarz też o coś pyta, chory odpowiada . Ktoś to może
              nagrać i upowszechnić.
              Znasz moje stanowisko w tej sprawie.
              • unhappy Re: Do moich rozmówców - czego właściwie chcecie? 04.09.09, 13:54
                remik.bz napisał:

                > Jeśli dwóch panów rozmawia ze sobą w telewizji to nie mam mowy o
                > podsłuchiwaniu. Wprost przeciwnie- onie właśnie w tym celu
                > rozmawiaja aby inni słyszeli.

                Strona www.liveatc.net jest ci znana?

                > Odróżnij dwie sytuacje: prywatną rozmowę i rozmowę kiedy wiesz, że
                > jej treść
                > > jest jawna i publicznie dostępna.
                >
                > Nawet w takiej sytuacji uważam rozpowszechnianie tych rozmów bez
                > zgody rozmówców ( ich następców prawnych) za naganne.

                Dlaczego?

                > Teoretycznie ktoś może na ulicy poprosić głośno o pomoc, bo "boli
                > go w piersiach". Ze trzy osoby mogą go o coś tam pytać.On odpowiada.
                > Jest fakt rozmowy. Jawnej , publicznie dostepnej. Przyjeżdża
                > karetka. Lekarz też o coś pyta, chory odpowiada . Ktoś to może
                > nagrać i upowszechnić.

                Rozmowa prywatna jakiej przykład podałeś nie podchodzi pod rozmowę pilota z
                kontrolą lotów. Jest dostępna WSZYSTKIM zainteresowanym (a nie tylko
                przypadkowym przechodniom) i zawiera informacje TECHNICZNE a nie prywatne.

                > Znasz moje stanowisko w tej sprawie.

                Ale usiłuję je zrozumieć.
          • poxipol1 Re: Do moich rozmówców - czego właściwie chcecie? 04.09.09, 14:51
            ja Cie rozumiem, ale artykul dotyczy kwestii prawnych, a Ty wypoiwadasz sie w
            kwestii moralnosci, dzieisiejsze media maja to w dupie, wiec nie trac czasu na
            tego typu dywagacje, moralnie czyn jest naganny, bo po co wywlekac np to ze
            instruktor zwracal sie do pilotow jak do dzieci - to nie dziala na ich korzysc
            jako ludzi wykonujacych ten zawod

            Kazdy ma prawo miec swoje sumienie i zyc wg niego, prawo pozwala jedynie
            usankcjonowac to co wg ogolu nie jest spolecznie pozadane, i to tez nie zawsze

            • unhappy Re: Do moich rozmówców - czego właściwie chcecie? 04.09.09, 15:20
              > moralnie czyn jest naganny

              Który?

              Nasłuch częstotliwości?

              Sprzedaż fragmentu nagrania do TVN?

              Wyemitowanie owego nagrania przez TVN?
            • remik.bz Re: Do moich rozmówców - czego właściwie chcecie? 04.09.09, 21:27
              poxipol1 napisał:

              > ja Cie rozumiem, ale artykul dotyczy kwestii prawnych, aa Ty wypoiwadasz sie w
              > kwestii moralnosci, dzieisiejsze media maja to w dupie,

              Tym gorzej dla mediów. przyzwoity człowiek nie powinien na poważnie brac
              medialnych opinii.

              Ale fakt -artykuł dotyczy kwestii prawnych , ja mowię o moralnosci.
              To bardzo smutne ,ze coś co jest moralnie naganne (np upublicznianie tych
              rozmów) jest równocześnie przez niektórych ludzi akceptowalne , bo "nie złamano
              prawa".
              Draństwo nie lamiace prawa jest dalej draństwem i powinno byc przez przyzwoitych
              ludzi potepiane a nie akceptowane.
    • kostkiewicz321 Za nagranie ostatnich chwil pilotów Su 27 może ... 04.09.09, 12:06
      Podatnicy w Polsce muszą utrzymywać największą armię mundurowych w
      przeliczeniu na jednego mieszkańca - w tym bandę zapijaczonych trepów, którym
      wydaje się że są jeszcze czasy PRLu. Darmowe mieszkania, przejazdy
      komunikacyjne, mnóstwo ulg, zniżek, emerytura po kilkunastu latach służby,
      zarobki na poziomie zachodnim. Tak, proszę sobie spojrzeć na siatkę płac
      wojsku, szeregowiec po gimnazjum zarabia więcej niż nauczyciel w szkole! W
      Polsce żyją jak pączki w maśle. A reszta niech haruje na nich do 70 roku życia
      a jak komuś się to nie spodoba to za kraty.
      • fastaxe77 Re: Za nagranie ostatnich chwil pilotów Su 27 moż 04.09.09, 12:19
        wam się, kostkiewicz, coś popyrmandoliło z tym zachodnim poziomem.
        chyba za długo patrzeliście na siatkę. w przedszkolu, albo może nawet w szkole.
    • oservattoreromano Za nagranie ostatnich chwil pilotów Su-27 może ... 04.09.09, 12:27
      Prokurator czepia się wszystkiego jak g... do podeszwy buta.
      Jaką szkodliwość społeczną ma ujawnienie nagrania? Żadnej. Sąd uniewinni
      sprawcę, albo nawet oddali oskarżenie, ale za to prokurator zmarnuje kupę
      społecznych na dochodzenie w sprawie, której nie ma.
      Gdyby tak prokuratorzy ponosili odpowiedzialność karną i materialną za swoje
      czyny zawodowe, wówczas każdy z nich zastanowiłby się tym swoim prokuratorskim
      łepkiem nad każdym swoim krokiem, a tak tylko oskarżają, a po ośmiu latach
      okazuje się, że sąd uniewinnia oskarżonego - mam tu na myśli ministra
      Lewandowskiego z rządu Hanny Suchockiej.
    • melczik Za nagranie ostatnich chwil pilotów Su-27 może ... 04.09.09, 12:28
      Rok temu w Gdańsku na lotnisku Rębiechowo robiliśmy sobie z bratem fotki samolotów było też kilka innych osób.I był taki pan który za pazuchą miał krótkofalówke i słuchaliśmy rozmów pilotów z wieżą.Pytałem się czy to legalne on powiedział że nie można tego umieszczać np w internecie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka