mila08
05.11.09, 05:56
Moja coreczka(23 mies) zlapala katar pod koniec wakacji i do polowy
wrzesnia probowalam wyleczyc go domowymi sposobami. Wizyta u
pediatry wykazala zapalenie uszka. Mala dostala amoxycykline na 7
dni. Wizyta kontrolna pokazala, ze antybiotyk nic nie pomogl a i
drugie uszko bylo chore i znowu inny antybiotyk na 10 dni. Poprawa
trwala 3 dni i nawrot tylko lagodniejszy(bez temperatury i uszko
tylko lekko chore). Wymaz wykazal bakterie haemophilus influenzae w
zatokach. Nie zdecydowalam sie na kolejny antybiotyk, leczylam uszko
domowymi sposobami, ktore pomogly na 3 tygodnie. Teraz mala ma ropny
(zielonkawo- zolty) katar i odrywajacy sie kaszel. Podaje jej syrop
cebulowy i krople do nose, ktore lagodza zdecydowanie. Pediatra
mowi ze jezeli nie ma goraczki to moge leczyc ja syropkiem i
kroplami. Bardzo prosze o informacje jak grozna jest ta bakteria i
czy mozna sie jej pozbyc bez uzycia antybiotykow?. Jak moge mojej
coreczce pomoc i wzmocnic jej organizm?Za wszelkie informacje na ten
temat serdecznie dziekuje.