Dodaj do ulubionych

Nie mam już siły.Priorix-dzwonią z przychodni:(

19.05.10, 13:35
Już mam dość.Rano i wieczorem kładę się z wizją, że muszę zaszczepić dziecko
Priorixem.Syn ma już 2 latka i zdiagnozowane AZS.Teraz jest duża poprawa i
skór ładnie wygląda.
Robię się już jakaś psychiczna.Boję się szalenie o to, że coś złego się
stanie po tym szczepieniu:(

NIe wiem co robić..
Obserwuj wątek
    • voda_ja Re: Nie mam już siły.Priorix-dzwonią z przychodni 19.05.10, 13:39
      Dodam jeszcze,kurczaka i jajek nie może jeść bo go wysypuje,a po jajkach ma
      rozwolnienie.
      Rok temu jednak alergolog powiedział, że nie ma przeciwskazań do szczepienia.W
      styczniu miał robione testy i nic nie wyszło.
      A ja umieram ze strachu, to jakaś moja obsesja jest.
      • murasaki33 Re: Nie mam już siły.Priorix-dzwonią z przychodni 19.05.10, 14:40
        A jak reagowal na poprzednie szczepionki?
        Moj maluch ma azs i nic sie nie dzieje po szczepieniu. Glowa do
        gory. Jedynie moze byc ospaly, oslabiony, moze byc jakby nieobecny,
        moze goraczkowac. Moja cora tak wlasnie przechodzila to szczepienie,
        i tylko to tak zle przechodzila-inne zero reakcji, nastepnego dnia
        bylo juz ok.
    • anka-2607 Re: Nie mam już siły.Priorix-dzwonią z przychodni 19.05.10, 14:52
      Wioadomo że każde dziecko może reagować inaczej, ale spokój rodziców
      jest najważniejszy przy szczepieniu. Ja też mam dziecko z AZS i było
      szczepione priorixem po którym kompletnie nie było żadnych reakcji
      ubocznych.
      • anita53 Re: Nie mam już siły.Priorix-dzwonią z przychodni 19.05.10, 15:30
        O ile się orientuję nikt nie może ci nakazać szczepić dziecko, i tak
        podpisujesz papierek- zgodę na szczepienie (koncern przerzuca odpowiedzialność
        za ewent. skutki uboczne).
        Jeśli masz jakieś wątpliwości- masz prawo wstrzymać się z decyzją .
        Zaświadczenie o odroczeniu szczepienia wydać może neurolog.
        • fraga0011 Re: Nie mam już siły.Priorix-dzwonią z przychodni 19.05.10, 15:50
          Moje dziecko a właściwie jego skóra bardzo źle znosiło szczepienia
          wcześniejsze, miało AZS i alergie nie wiadomo na co, lekarze nie
          widzieli przeciwwskazań do tej szczepionki a ja widziałam i napisałam
          oświadczenie że nie wyrażam zgody w chwili obecnej a o terminie
          ewentualnym poinformuję, zostawiłam w przychodni i nie szczepiłam i
          do tej pory a to już dwa lata mam na razie spokój a dziecko powoli
          wychodzi ze wszystkiego i nie choruje.Uważam że alergia powinna być
          przeciwwskazaniem do szczepień bo to świadczy tylko o tym że organizm
          nie funkcjonuje sprawnie a nie tylko "katarek" jest
          przeciwwskazaniem.
          • voda_ja Re: Nie mam już siły.Priorix-dzwonią z przychodni 21.05.10, 13:38
            Fraga, a nie miałaś problemów z sanepidem?To pismo dałas lekarzowi prowadzącemu
            do ręki?Pytam bo do mnie dzwoni normalnie pani od szczepień, a nie lekarz i
            pielęgniarki ( one tylko za każdym razem mi przypominają i straszą jak ja
            umawiam się na wizytę)
            • black.joanna Re: Nie mam już siły.Priorix-dzwonią z przychodni 21.05.10, 22:56
              Poinformuj tę panią, że od stycznia ubiegłego roku są nowe przepisy. Teraz żadne
              szczepienie nie jest obowiązkowe, a jedynie zalecane. Nikt nie może Cię zmusić,
              a jeśli idzie o sanepid, to kar też już nie ma.
            • fraga0011 Re: Nie mam już siły.Priorix-dzwonią z przychodni 03.06.10, 20:02
              Dałam pielęgniarce w obecności lekarza. Straszyli przy składaniu, potem na
              bilansie a teraz nie straszą bo nie mają okazji. Sanepid się nie czepia, na razie.
    • kasiulkkaa Re: Nie mam już siły.Priorix-dzwonią z przychodni 19.05.10, 16:30
      szczepienia.org.pl/index.php?redir=1
      Wejdź, poczytaj, zdecyduj. Nikt nie ma prawa zmusić cię do podania dziecku
      niebezpiecznych substancji, a takie znajdują się w szczepionkach. Zwłaszcza że
      dziecko szczepione ma być zdrowe, a dziecko, które ma AZS zdrowe nie jest.
    • kasiaalbrecht Re: Nie mam już siły.Priorix-dzwonią z przychodni 19.05.10, 20:16
      zaszczepić:)
      • protozoa Re: Nie mam już siły.Priorix-dzwonią z przychodni 21.05.10, 14:11
        Akurat, już widzę jak zaszczepi. Na forum panie będą się prześcigały w
        wynajdowaniu sposobów jak uniknąć szczepień, przechytrzyć lekarza ( sorry
        konowała, który dostaje kokosy z firm farmaceutycznych), oszukać SANEPID. A
        potem jak dziecko zachoruje TYLKO I WYŁACZNIE Z WINY NIEFRASOBLIWYCH RODZICÓW to
        płacz i zgrzytanie zębów a potem szukanie winnych. A winni są przede wszystkim
        lekarze, no bo ktos musi. Nigdy, przenigdy nie rodzice, którzy mają sieczkę w
        głowie po artykułach typu "szczepienia szkodzą". No, ale widocznie ileś osób
        musi ciężko zachorować, żeby zmądrzeć.
        • madziulec Re: Nie mam już siły.Priorix-dzwonią z przychodni 21.05.10, 23:07
          www.gloswielkopolski.pl/stronaglowna/257110,rodzice-masowo-rezygnuja-ze-szczepien-swoich-dzieci,id,t.html
          Najbardziej podoba mi sie:
          "Kobiety w oświadczeniach przytaczają przykłady ze słyszenia, wymieniają
          powikłania w rodzinie, zasłaniają się wierzeniami religijnymi. Część z nich jako
          źródło informacji podaje kobiece fora internetowe."
          Super po prostu.
          ZZZ308 czy inny nic bardziej wiarygodny od lekarza.

          Gratuluje jednej czy drugiej mamusce.
          • nelka_79 Re: Nie mam już siły.Priorix-dzwonią z przychodni 22.05.10, 22:21
            Akurat przy dzieciach z AZS szczepienia bardzo często powodują
            zaostrzenia choroby.
            My po pierwszym szczepieniu w 6tym tygodniu przez tydzień leczyliśmy
            zmiany skórne na rączkach i nóżkach syna (wtedy jeszcze nie
            zorientowałam się że to realkcja na szczepienie).
            Po drugim szczepieniu leczenie kolejnych, ale kilka razy gorszych
            zmian trwało 1,5 miesiąca. Dopiero niedawno skórka się wygładziła.
            Zamierzam przeciągać trzecie szczepienie jak długo się da, a wiem że
            można, bo mam pediatrę w rodzinie.
            • anita53 prof. Majewska w sprawie szczepionek 22.05.10, 23:00
              Zobaczyłam taki list:
              marucha.wordpress.com/2009/10/30/list-prof-marii-doroty-majewskiej-w-sprawie-szczepionek/
              Druga sprawa- wielki krzyk o szczepienia na świńską /ptasią grypę- minister
              Kopacz oficjalnie powiedziała, że nie kupi- i dotrzymała słowa. Okazało się, że
              uratowała pieniądze z budżetu państwa, które byłyby wyrzucone w błoto- patrz
              przykład innych państw UE. Jaki z tego wniosek???
              Trzecia sprawa, co się stało z lekarzami eksperymentującymi leki w obozach? Ilu
              z nich po wojnie odpowiedziało za swoje czyny? Większość ściągnięta do koncernów
              farmaceutycznych (właściwie jednego tylko rożnych filii) na dobrych emeryturkach
              żyli/żyją spokojnie. Przecież nie są zbrodniarzami wojennymi... tylko naukowcami.
              • madziulec Re: prof. Majewska w sprawie szczepionek 22.05.10, 23:09
                Obawiam sie, ze prof. Majewska nie jest guru w sprawie szczepionek. Nawet
                dlatego, ze ani nie jest immunologiem, ani pediatra, a jej specjalizacja naukowa
                i napisane dotychczas prace naukowe NIJAK nie maja sie do szczepien i ich wplywu
                na dzieci itp.

                Rozumiem, ze pani Majewska aspiruje do roli autorytetu w sprawei szczepien,
                problem, ze w swoich opracownaiach powoluje sie na swoje wlasne prace, przytacza
                przeinaczone dane statystyczne (polecam bardzo ciekawe informacje nt. swinki w
                New Jersey).


                Tak wiec moze przestanmy przytaczac list takiej osoby, bo material taki ma mniej
                wiecej wartosc listu hysraulika. Szkoda, ze jakos nawiedzone matki do tego
                jeszcze nie doszly...
              • kasiak37 Re: prof. Majewska w sprawie szczepionek 03.06.10, 14:36
                poczytaj dobrze te pania.Ja Ci tylko powiem ze znam ten list natomiast ta pani
                nie ma zielonego pojecia o kalendarzach szczepien za granica(zachod Europy) ale
                sie nimi podpiera.
                • madziulec Re: prof. Majewska w sprawie szczepionek 03.06.10, 19:45
                  Ta pani podaje sie rowniez jako pracownik Instytutu Psychiatrii i Neurologii na
                  Sobieskiego w Warszawie.
                  problem, ze NIGDY pracownikiem tegoz nie byla...

                  Zaczela wiec wymyslac, ze byla "profesorem wizytujacym". Konia z rzedem temu,
                  kto wie co to takiego ;)
                  • kasiulkkaa Re: prof. Majewska w sprawie szczepionek 03.06.10, 20:53
                    > Ta pani podaje sie rowniez jako pracownik Instytutu Psychiatrii i Neurologii na
                    > Sobieskiego w Warszawie.
                    Proszę o źródło tej informacji.

                    > Zaczela wiec wymyslac, ze byla "profesorem wizytujacym".
                    Tej również.

                    Podasz czy kolejny raz łżesz jak pies.
                    • madziulec Re: prof. Majewska w sprawie szczepionek 04.06.10, 07:52
                      Ty łżesz ;)
                      Tu
                      www.autyzm-szczepienia.eu/uploads/List_do_wakcynologow_poprawiony%5B3%5D%20adobe.pdf
                      podaje JAKOBY tam pracowala.

                      Zadzwon ;)

                      bo tu:
                      nasze-artykuly.pl/artykul,13,Apel-prof-Majewskiej-w-obronie-Prawdy-w-medycynie
                      i
                      www.autyzm-szczepienia.eu/uploads/Komentarz_szczepienia_fin_%28DM%29.pdf
                      masz wyjasnienie :)))

                      Zdaje sie, CELOWE wprowadzanie w blad jest chyba KARALNE :)))))


                      No to co kasiulkkaa, ideal runal???
                      • madziulec Kasiu 04.06.10, 07:54
                        Bardzo bym prosila, bys nastepnym razem przygotowala sie merytorycznie do
                        dyskusji ;)

                        Narazie wiesz tyle, co koci ogon.

                        Wiec wybacz, ale nie masz pojecia o czym rozmawiasz, do czego zreszta przyznalas
                        sie na samym poczatku. Mysle wiec, ze nie ma to glebszego sensu.
                      • kasiulkkaa Re: prof. Majewska w sprawie szczepionek 04.06.10, 10:50
                        >
                        rel="nofollow">www.autyzm-szczepienia.eu/uploads/List_do_wakcynologow_poprawiony%5B3%5D%20adobe.pdf
                        > podaje JAKOBY tam pracowala.
                        Z listu, który wkleiłaś: "Realizuję ten projekt we współpracy w Instytucie
                        Psychiatrii i Neurologii, bowiem tu znajduje się Klinika
                        Psychiatrii Dzieci i Młodzieży, która opiekuje się dziećmi autystycznymi".
                        Dla ciebie współpraca jest jednoznaczna z etatem? Może jednak naucz się czytać
                        ze zrozumieniem.

                        > No to co kasiulkkaa, ideal runal???
                        Nie, madziulec, udowodniłaś, że oprócz łżenia, co doskonale potrafisz, nie
                        rozumiesz też tego, co czytasz, co mnie akurat nie dziwi.
                        • madziulec Troll Kasiulkkaa:) 04.06.10, 16:29
                          "Nie, nie mam w zwyczaju czytać niczego przed dyskusją, bo to bardzo ulatwia
                          wymianę opinii" (czyli klepie, by klepac, bo nudzi jej sie starsznie ;)

                          Zrodlo:
                          forum.gazeta.pl/forum/w,577,112231035,112243305,Re_Szczepienia_a_autyzm_obalanie_hipotez.html?wv.x=2
              • anita53 Re: prof. Majewska w sprawie szczepionek 03.06.10, 22:09
                Zebrane źródła:
                oczyszerokozamkniete.wordpress.com/2009/12/30/koncerny-farmaceutyczne/
                • madziulec Anitko ;) 04.06.10, 07:47
                  Czy znasz IMIE I NAZWISKO osoby, ktora prowadzi przeslodkiego blogaska o nazwie
                  "oczyszerokozamkniete"?
                  Czy uwazasz, ze jest on wiarygodny? Jesli tak to dlaczego?

                  Czy uwazasz, ze ktos kto jest anonimowy przez to, co wygaduje staje sie wiarygodny?
                  Dlaczego staje sie wiarygodny?
                  Bo popsioczy na koncerny farmaceutyczne, ktore oplacaja WSZYSTKIE badania,
                  lacznie z tymi, ktore podobno wykazuja te wszystkie zwiazki autyzmu ze
                  szczepieniami lub ich brak?

                  I na koniec: czy wierzysz bardziej ANONIMOWEJ stronei internetowej, ktora
                  prowadzi diabli wiedza kto (mozliwe, ze ktos z firmy farmaceutycznej, ktora ma
                  szczepionke na cos innego???) niz lekarzowi (ale nie komus, kto jest np.
                  profesorem archeologii i tylko podaje "jestem profesorem, wiec sie znam")????
                  • kasiulkkaa Re: Anitko ;) 04.06.10, 10:47
                    Hłe, hłe, ciekawe, że tych pytań nie zadajesz sobie, kiedy cytujesz blogasek Barta.
    • tamkinia Re: Nie mam już siły.Priorix-dzwonią z przychodni 02.06.10, 22:52
      Ja miałam szczepienie w warunkach szpitalnych. Po prostu jedziesz z dzieckiem do szpitala, już nie pamiętam, czy ze skierowaniem, ale chyba tak, zabierasz szczepionkę z przychodni, dziecko jest badane, szczepione i zostajesz kilka godzin w szpitalu. I jeżeli nie ma negatywnej reakcji, to wychodzisz do domu. Zaznaczę, że moje dziecko nie miało żadnych testów alergicznych, tylko wymiotowało dwukrotnie po podaniu jajka całego.
    • kasiak37 Re: Nie mam już siły.Priorix-dzwonią z przychodni 03.06.10, 12:42
      isc zaszczepic a nie brac sobie do glowy dziwne informacje wyszukane w necie.
      Szczepilam corke prioroxem tetra i absolutnie nic sie nie dzialo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka