leluchow1
22.11.10, 07:58
Mój synek obecnie prawie 3,5 latek dość czesto choruje- zwłaszcza w okresie jesien-wczesna wiosna. Generalnie łapie infekcje od brata. Są to głównie przeziębienia, ale zdarza się że schodzi na oskrzela lub atakuje ucho.
Miał po urodzeniu robioną przesiewówkę w kierunku mukowiscydozy - było ok. W wieku półtora roku robiliśmy testy potowe (wtedy chorował jeszcze częściej) - wyniki wyszły 28 i 17. RTG bez zmian. Lekarz stwierdził - nie ma mukowiscydozy.
Kał ok. Nie ma biegunek, tłuszczowych stolców. Na wadze przybiera w miarę normalnie, jak sądzę. Dla przykładu od wiosny przybrał prawie półtora kg. Mieści sie w 50 c z wagą i wzrostem. W zasadzie głównym problemem u synka są przewlekłe katary , które nie wypływają a ściekają po gardle i powodują albo ucho albo kaszel. Jak nie ma kataru nie ma i kaszlu. Pediatra twierdzi że dziecko z mukowiscydozą, zwłaszcza nie leczone jak mój syn, miałoby ciągle dającą się wysłuchać wydzielinę w oskrzelach. Synek jej nie ma ciągle. Tylko wtedy kiedy zapalenie oskrzeli go dopadnie. Obecnie również od miesiąca ciągnął się katar. W koncu zeszło na oskrzela. Gorączki brak. Dostał Rulid. I w sumie kaszle mniej. jest lepiej,ale nos nadal "zawalony". Synek nie mógł nosa wydmuchać. Dostał sinupret i inhalacje z mucoslovanu. Trochę pomogło, ale do ideału daleko. Nos ciągle pełen mimo oczyszczania. Rulid kończymy we środę a katar jak był tak jest. Synek teraz kaszle w sumie jedynie jak kładzie się spać i słyszę jak "furczy mu w nosie" oraz jak wstaje - nos zasuszony , ale oddycha buzią. Kaszle kilka razy sucho , potem mokro. Wszystko to trwa około 15 minut. Już nie wiem naprawdę do jakiego lekarza iść. Co z tym katarem zrobić. Jeśli nie uda się go zlikwidować to antybiotyk się skonczy, katar będzie spływać i za jakiś czas znowu wrócimy z oskrzelami albo uchem.
Bardzo proszę o rady