sylwia23k
20.08.11, 21:49
Dzisiaj synek(1,5 roku)potknął się o własne nogi i uderzył głową(środkowa częścią czoła) o drewniane oparcie łóżka,płakał krótko ale guz był ogromny,czoło nie jest rozcięte,krwiaka tez nie ma,synek potem bawił się,śmiał,nie widać jakichkolwiek zmian,guz do wieczora się zmniejszył .Synek ma chyba pecha bo zawsze jak się potknie,to upada,albo uderza środkowa częścią czoła,miał tam już mnóstwo małych guzów.Co mnie niepokoi najbardziej to to,że synek ma na środku czoła wypukłość ostatnio wydaję mi się jak by była bardziej widoczna,wygląda to jak walec,ciągnie się od końca noska między brwiami aż do nasady włosów.Jest to lekka wypukłość ale zauważalna,bardziej gdy dotyka się czoła,nie jest ono gładkie,gdy synek stanie bokiem widać tę wypukłość.Wiem że idzie szew przez środek czoła,który zarasta.Czy częste upadki dziecka i uderzenia czołem spowodowały tę zmianę,czy powinnam się udać do jakiegoś specjalisty?Dodam,że to nierówne czoło miał przed dzisiejszym uderzeniem.