mamatrzylatka1
30.09.11, 12:22
Dzień dobry. Proszę o opinię w następującej kwestii. Jakieś dwa i pół tygodnia temu córeczka (3 i pół roku) obudziła się nocy mówiąc, że boli ją prawa nóżka (cała sytuacja trwała bardzo krótko, kilka minut; nie wiem, czy cały czas odczuwała ból, bo to był środek nocy, dziecko rozespane, wołało dodatkowo pić, w każdym razie jak ją położyłam z powrotem do łóżeczka to od razu zasnęła na nic się już nie skarżąc). Natomiast w tym tygodniu w poniedziałek i wczoraj w ciągu dnia powiedziała, że nóżka jej zdrętwiała, w poniedziałek prawa, wczoraj lewa. Cały dyskomfort trwał kilkadziesiąt sekund. Wzięłam córeczkę na ręce i po króciutkiej chwili już mówiła, że jest lepiej, a wkrótce zaczęła już brykać. Córeczka nie ma trudności z chodzeniem, jest aktywna i w domu i na placach zabaw (zjeżdżalnie, drabinki, spacery), nie skarży się na bóle nóżek, które uniemożliwiałyby bądź ograniczały jej aktywność ruchową, jest wesoła, ma apetyt, w dzień nie śpi - jest na nogach 12-14 godzin na dobę. W nocy śpi ładnie. Ze względu na podejrzenie alergii od ok. 3 tygodni bierze codziennie Zyrtec (10 kropli). Zauważyłam po Zyrtecu zdecydowaną poprawę, gdy idzie o ogólne samopoczucie/humor córeczki. Proszę napisać, co Pani sądzi w kwestii nóżek mojej córeczki. Czy jest to coś niepokojącego?