princesswhitewolf
02.02.13, 19:27
Czytalam i na szkole rodzenia slyszalam wielokrotnie, ze ilosc pokarmu zalezy od stymulacji. Popyt= podaz. Im czesciej dziecko sie przystawia do piersi, im czesciej stymuluje pompka tym wiecej mleka.
Gdzie tam. 12 doba od porodu. Mleka produkuje dziennie moze jakies 120 ml. I jest to ciezka praca.
Dziecko bardzo duze przy porodzie 4.8kg. Dobrze ze sprawdzaja tu gdzie mieszkam poziom dozywienia ( glukozy w krwi) bo szybko okazalo sie ze trzeba dokarmiac malucha zwlaszcza ze leciutka zoltaczke mial. Maly byl taki glodny na poczatku i sfurstrowany tym ze mu nie lecialo z piersi ze az mnie osiniaczyl na jednej piersi i krew leciala ( nie, nie byla to kwestia zlego przystawienia bo robilam to z poloznymi za kazdym razem w szpitalu). W miare zaleczylam piers lanolina. Stymuluje elektryczna pompka po 5 razy dziennie poza przystawianiem w polowie karmienia ( jak juz nieco sobie podje i nie jest sfurstrowany ze mu z biustu nie leci).
Jest to bardzo ciezka praca i efekty marne.
NIe wiem czy przyczyna jest to ze porod byl wywolywany ( dziecko duze i ogromna ilosc wod), czy tez fakt iz zakonczyl sie cesarskim cieciem. Moze to kwestia mojego wieku 40 lat. Moze tez to iz mam lekka niedoczynnosc tarczycy i biore jedna mala tabletke Euthyroxu 25mg dziennie.
Odzywiam sie zdrowo i nie odchudzam, mleko, bawarki, specjalne herbatki dla matek karmiacych, soki owocowe ale nie kwasnie, cackam sie ze soba - byle mleko bylo...
Faktem jest, ze jestem zawiedziona ze nie moge w pelni wykarmic swojego duzego malucha piersia. O ile byloby latwiej i zdrowiej tylko piersia bez tych mycia butli, sterylizacji, rozrabiania formuly i podgrzewania. No dobra, costam maly dostaje jakas ilosc przeciwcial z tym 120ml dziennie, ale bog jeden wie czy to sie chociaz tez utrzyma
:(