Witam.
Jestem świeżą, wiecznie spanikowaną mamą ( ale to chyba jak każda mama). Mój maluch jutro będzie miał miesiąc. Dzisiaj przy przewijaniu zauważyłam bardzo niepokojące mnie krostki. Oczywiście pierwsza moja myśl to wysypka po tym co ja zjadłam, ale oczywiście opcji przy małym człowieku jest tyle, że wolałabym się upewnić i spytać co z tym teraz robić ( do tej pory miałam jedynie krostki które pediatra ocenila jako potoweczki) ? Wizytę u pediatry mam dopiero w tygodniu, więc wybaczcie że pytam tutaj. Na pewno cieżko powiedzieć patrząc na zdjęcia, ale spróbuję. W końcu Pani ekspert, albo i większa część zaglądających tutaj osób miało dzieciaczki i możliwe że znalazło na brzuszku coś podobnego.