magda.tyl
30.12.11, 20:51
Oto przypadek mojego synka 13 miesięcznego:
20 listopada zaczyna pokasływać, nie ma gorączki, zachowuje się normalnie
23 listopada jego starszy brat (4 lata, też kaszlący) dostaje ospy.
Bierzemy ich do lekarza, starszy ma bardzo łagodną postać ospy, około 50 krostek, 1 popołudnie 37,8 stopni temperatury. Na kaszel dostaje singular, kilka wieczorów i po kaszlu. Mały ma rozpoznanie wirus, osłuchowo czysto, nic nie dostaje oprócz witaminy c i syrop wyksztuśny.
5 grudnia mały dostaje ospy, przechodzi nieco gorzej niż brat - kilka wieczorów temperatura do 38,7 stopni, większa wysypka, ale nie ogromna. Podaję paracetamol, fenistil krople przeciwświądowe i smaruję pudodermem. Wciąż kaszle mokro. Ospa przechodzi po 10 dniach, kaszel zostaje.
22/23 grudnia całą noc kaszle, słyszę rano świsty w klatce piersiowej, które po odksztuszeniu ustępują, ale idę do lekarza. Osłuchowo czysto, gardło czerwone, bez temperatury. Dostaje elofen, neosine. I receptę na amoksiklaw w razie pogorszenia ( świsty ciągłe i gorączka).
26/27 grudnia w nocy pojawia się temperatura 38,8, więc od rana antybiotyk. Podaję go 3 dni, temperatura ciągle się utrzymuje i cały czas kaszel i świsty.
29 grudnia wieczorem jadę do innego lekarza(w sumie to już trzecia osoba) na osłuchanie. Osłuchowo ok, gardło prawie w normie. Każe odstawić antybiotyk. Z racji przebytej niedawno ospy przepisuje heviran, flunazinę. Na kaszel wziewy z flixotide i ventolinu(na uspokojenie kaszlu). Po wziewach 3xdziennie flixotide i 1x dziennie ventolin mały jakby mniej kaszle, ale mam wrażenie że odkasływanie sprawia mu ból(płacze).
Temperatura nadal się utrzymuje w granicach 38,5, zbijam bo jest ewidentnie rozdrażniony i każdy dotyk go boli. Ogólnie jest osłabiony, popłakuje, ciągle chce być noszony, nie chce się bawić, mniej je, ma "kwaśne" kupki, ale nie biegunkę. W nocy często się budzi z wrzaskiem, trudno go uspokoić. Na dodatek wychodzą mu górne dwójki i chyba trójki(nie da sobie nawet zajrzeć). Zaczynam się martwić, zwłaszcz tą gorączką, bo w sumie już 5 dzień się utrzymuje (podaję na zmianę paracetamol i ibum) i małemu samopoczucie się pogarsza. Mały raczej nie jest alergikiem, w domu temperatura 20st, wilgotność 40-50%. Co robić?