blankaz
25.10.12, 17:31
Syn wczoraj po południu zaczął gorączkować, nie jakoś bardzo (doszło do 38,5) i generalnie źle się czuł. Dostał wieczorem nurofen, ale po jakiś 10 min go zwymiotował, poczym stwierdził, że mu lepiej. Innych leków już na noc nie dawaliśmy.
Rano znów miał 38,3. Wypił nurofen, nic się nie działo, żadnych wymiotów itp.
Pediatra jednak stwierdziła powiększone migdały i wypatrzyła ropień na jednym z migdałów. Oczywiście przepisała antybiotyk.
Teraz po południu najpierw było 37 z kreskami, potem książkowe 36.7 no i mam zagwozdkę, czy ten antybiotyk dawać...
Może wstrzymać się do jutra i jutro rano zrobić morfologię i crp?
Da to jakiś obraz, czy to faktycznie jest angina?
Jakbym nie poszła do pediatry, to uznałabym, że to jakiś wirus/coś zaszkodziło na żołądek mu, bo teraz twierdzi, że już się dobrze czuje.