03.05.13, 21:53
Moja córka została skierowana do neurologa. Przyczyną były dziwne zachowania mojego dziecka, zauważyły to panie w przedszkolu i nagrały. Polega to na wygięciu główki, zastygnięciu, ruchach oralnych i gałek ocznych. z nagraniem pojawiłyśmy się u p. doktor. Dodam, że córeczka jest w wieku 2,10m.,urodzona o czasie, poród prawidłowy. Neurolog stwierdziła padaczkę. Dostałyśmy skierowanie do kliniki na specjalistyczne badania. Czy któraś z mam ma podobną sytuację. Bardzo proszę panią ekspert o komentarz.
Obserwuj wątek
    • mruwa9 Re: Padaczka 03.05.13, 22:15
      a jakiego komentarza sie spodziewasz? Musicie zrobic badania, jesli potwierdza padaczke, wdrozyc leczenie wedlug zalecen neurologa i zyc dalej.
      • anoraknophobia Re: Padaczka 03.05.13, 22:17
        Nie wiem, naiwna jestem. Jak to matka chwytam się wszystkiego.
        • alpepe Re: Padaczka 03.05.13, 22:48
          ponoć taka padaczka stwierdzona tak wcześnie często jest wyleczalna czyli nie jest to wyrok na całe życie.
          • mruwa9 Re: Padaczka 03.05.13, 23:31
            ponoc, ponoc, ponoc...
            Ponoc Ksiezyc jest zbudowany z sera...
            Wystarczy poooglac. Padaczka jest choroba przewlekla. W diagnostyce trzeba wykluczyc podloze organiczne choroby (guzy, torbiele, tetniaki, uszkodzenia mozgu), zwykle nic takiego sie nie wykrywa, po prostu iskrzy na stykach, mowiac trywialnie. Dobrze ustawione leczenie uwalnia od npadow ok 65% chorych, mniejsosc miewa napady mimo leczenia. Napady moga miec roznoraki charakter, o dyskretnych napadow nieobecnosci (zawieszania sie), poprzez rozne etapy posrednie, az do typowych drgawek wlacznie czy wrecz stanu padaczkowego (napad, ktory nie chce sie skonczyc i ktory jest stanem zagrozenia zycia, leczonym na OIOMie). Nikt nie jest w stanie przewidziec , jaki bedzie przebieg choroby u tego konkretnego chorego. Czy leki uwolnia go d napadow, czy napady beda sie powtarzac, a jesli tak, to w jakiej formie ( u tego samego chorego moga wysepowac w calym szerokim spektrum). A napady moga powtarzac sie roznie czesto, 2 razy dziennie albo az na 3 lata. Czesto wystepuja nad ranem lub w nocy.
            Tu sie nie ma chwytac brzytwy jak tonacy, tylko racjonalnie podejsc do tematu. Pzeprowadzic diagnostyke, jak zlecil lekarz, jesli dagnostyka potwierdzi chorobe, leczyc, jak lekarz zleci , oraz zyc dalej. Panika, chwytanie sie brzytwy itd nic nie pomoga.
            Dziecko potrzebuje rozsadnej, opanowanej matki, ktora wie, jak sie zachowac w razie napadu.
            padaczka to nie jest choroba psychiczna, tylko neurologiczna.
    • anoraknophobia Re: Padaczka 04.05.13, 15:17
      Dzięki mruwa. Potwierdziłaś to co zdążyłam wyczytać. Potrafię podejść do problemu racjonalnie. Nawet poczułam mobilizację i przypływ siły. To nie jest tak, że jestem bezradna i rozżalona,ale zdaża mi się w samotności płakać. Widziałam na jednym nagrani zbliżenie w trakcie ataku, wyglądało to przerażająco. Ciągle mam ten widok przed oczami,nie mogę pogodzić się z tym,że wtedy była sama, taka bezbronna. poprostu nie było mnie przy niej by pomóc i chronić.
      • mruwa9 Re: Padaczka 04.05.13, 16:29
        nie bedziesz w stanie cale zycie jej chronic. Trzeba sie nauczyc zyc z choroba, bo w przyszlosci corka tez bedzie przeciez zyc niezaleznie od ciebie. Ma skonczyc szkole, zdobyc zawod, zalozyc rodzine, jesli chce i wiesc w miare normalne zycie, jak tylko sie da.
        Najpierw diagnostyka, potem ewentualne leczenie, jesli trzeba. Bedzie co bedzie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka