dida321
25.09.13, 19:41
Witam wszystkich. Moja córka (5l) w nocy z soboty na niedzielę zaczęła wymiotować. Potem przez dzień było ok, "tylko" nie miała apetytu. Kolejny raz zwymiotowała zaraz po zaśnięciu w niedzielę. W poniedziałek był spokój (jednak rozchorował się mąż, potem ja...), w nocy również. Ponownie zwymiotowała we wtorek po południu i w nocy po zaśnięciu. Badał ją lekarz i stwierdził wirusówkę. Kazał dawać osłonkę i Smectę. Mała nie miała gorączki, biegunki ani osłabienia. Oprócz wymiotów ma brak apetytu. Pytałam o ewentualne badania, jednak lekarz stwierdził, że nie potrzeba. Dzisiaj jest środa i zastanawiam się, co przyniesie noc. Postanowiłam jednak zrobić małej badanie moczu, tak na wszelki wypadek (jak miała 2 latka miała ZUM). Dodam, że od jakiegoś czasu wyskakują jej na ciele (na łydce i na pupie) pryszcze. Czy ma to jakieś znaczenie?