Dodaj do ulubionych

e.coli w gardle dziecka

17.10.13, 13:25
Witam serdecznie,
Pani doktor i czytające mamy, bardzo martwię się o moję 15miesięczną córeczkę, wizytę u pediatry mamy jutro. Może napiszę od początku co i jak... .
Córeczka jest dzieckiem żłobkowym, a wiążą się z tym częste infekcje. (w okresie urlopowym - lipiec/sierpień córka nie uszęszczała do złobka i nie miała nawet katarku). Zaczęło się we wrześniu katarem, woda morska, nasivin, euphoribium niestety nie dawały rady, potem był lipomal, czerwone gardło, neosine, 9go września skończyło się augumentinem (doszedł niemijający stan podgorączkowy, robiejące, łzawiące oczka. Po dosyć szybkim wyzdrowieniu córka spędziłą jeszcze kilka dni w domu i w końcu znowu zaczęło się posyłanie do żłobka, minęło kilka dni i pojawił się znowu katarek, poza tym nic się nie działo, córka chodziłą do złobka przez okres ponad 3 tyg., w międzyczasie znowu zaliczyliśmy dwa razy naszego pediatre, bo zaczął się sporadyczny kaszel, dostała znowu masę specyfików, typu clemastin, pulneo, ale okazało się w międzyczasie, że gardło malutkiej jest bardzo czerwone. W ostatni piątek mała obudziła się z wysoką gorączką, ponad 38, która wzrosła do 39.4, pediatra stwierdziła, że wygląda na niedoleczoną infekcję i kazała podawać antybiotyk ceclor i dicoflor osłonowo. Dzień wcześniej, w ostatni czwartek zrobilismy jeszcze wymaz z gardła - posiew tlenowy. Już po dwóch dawkach antybiotyku temp. spadła do ponad 37, ale w sobotę mała zaczęła się dziwnie zachowywać, myśleliśmy, że idą kolejne zęby, bo cały czas płakała, jadła tylko na śpiocha mleczko, odmówiła wszystkich pokarmów stałych i nie pozwoliła dotykać swojej buzi, bardzo się śliniła. W ten poniedziałek trafiliśmy do laryngologa ( częste katarki plus przy okazji chciałam sprawdzić, co z tym gardłem), uszy czyste, ale laryngolog stwierdził zapalenie jamy ustnej. W związku z tym od poniedziałku oprócz tego cecloru smaruję małej 4razy dziennie dziąsełka, język gencjaną, roztworem wodnym 1%, poprawę widać ogromną, od wczoraj można powiedzieć, że już je prawie normalnie i mam znowu pogodne dziecko, ale martwi mnie utrzymujący się ciągle stan podgorączkowy, około 37.2, we wtorek odebraliśmy wynik posiewu z gardła, wyszły pojedyncze bakterie e.coli - esbl ujemne, Pani Doktor, Drogie mamy, co to oznacza? Bardzo proszę o radę. Pani Dr jak mogę wzmacniać odporność dziecka, boję się, że w poniedziałek pójdzie do złobka i będzie od początku wszystko. Kupiłam małej tran, zaczynam podawać od jutra, jak tylko skonczy się kuracja antybiotykiem, zrobiłam domowy syropek z miodu, cebuli i czosnku, też podaję, soków z malin czarnego bzu mała niestety nie chce pić.

Pozdrawiam serdecznie
Obserwuj wątek
    • rulsanka Re: e.coli w gardle dziecka 18.10.13, 10:59
      Bakterie coli mogą być w gardle. Co do ostatniej infekcji to być może była to jakaś wirusówka np. bostonka i tylko przypadkowo nałożyło się to ze "skutecznością" antybiotyku. Ślinienie się, wysoka gorączka, brak apetytu, zapalenie jamy ustnej mogą oznaczać bostonkę. Niewinna choroba.
      37,2 to normalna temperatura.
      Strasznie dużo syropków daje ten twój pediatra, i antybiotyki dość chętnie. Przy ostatniej infekcji odczekanie i obserwacja mogły być dobrym pomysłem. Wszystko zależy od stanu dziecka. Jeżeli gorączka spada po lekach i dziecko czuje się wtedy dobrze, to można czekać do 3 dni.
      Pomysł z tranem i domowym syropkiem jest bardzo dobry.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka