blanka34
21.10.07, 21:08
Panie Doktorze. Od połowy września mój 3,5-latek (poszedł do
przedszkola) ma nieustający katar, raz suchy - zatkany nos, raz
lejący przezroczysty, potem znowu żółtawy gęsty. Przy tym prawie non-
stop kaszel - trwający po 2,3 godziny w nocy. Leczę go domowymi
sposobami, po wizycie u lekarza gdzie zapisano mi sterydy (mały nie
jest na pewno alergikiem) zrezygnowałam z dalszych konsultacji -
leków nie podałam. Od tygodnia mały siusiał dość często, ale od 2
dni biega do łazienki nawet co 5 minut - nic go nie boli, nie
gorączkuje, jest radosny.
Wczoraj wieczorem po konsultacji telefonicznej z lekarzem
dyżurującym podałam mu furaginę. Jutro planowałam zaniesienie moczu
do badania - ogólnego i posiewu, ale mąż twierdzi, że posiewu nie
ma sensu robić podczas leczenia tym lekiem - czy to prawda?.
Wymazy z noska i gardła też planuję, ale w tym stanie nigdzie go
nie mogę zabrać.