09.05.08, 21:09
Moja coreczka ma 8,5 m-ca i dzisiaj rano spadla mi z przewijaka
(ponad metr wysokości). Pewnie zaraz zaczniecie mnie linczować, ale
już na prawde nie mam sił i nerwów dlatego prosze o porade.
Zdarzenie miało miejsce o 7:00 rano. Mała kiedy ja podnosilam lezala
na pleckach i juz podnosila glowke. Plakala ale niezbyt mocno i jak
ja przytulilam to po chwili sie uspokoila. Od razu chcialam jechac
do szpitala, ale poniewaz mamy lekarke, która jest ordynatorem
oddzialu neonantologicznego postanowilismy najpierw do niej dzwonic.
Maz przedstawil jej sytuacje i ona powiedziala ze mala nalezy
obserwowac (powiedziala dokladnie o co chodzi: wymioty, ospałosc
itd.) a jakby sie cos dzialo to przyjechac. Mala nie ma sladow na
glowce, jedynie na czole zaczerwienienie. Prawdopodobnie spadajac
chwycila sie rurki co nieco zpowolnilo upadek- ale nie jestem pewna
bo momentu upadku nie widzialam). Nie ma zadnych sladow na ciele.
Caly dzien zachowywala sie normalnie, chodzila spac tak jak zwykle,
duzo sie smiala, gaworzyla. Wedlug mnie wszystko jest ok, ale caly
czas sie denerwuje, czy nie powinnismy byli jechac do lekarza.
Panie doktorze prosze o rade! Czy po takim upadku moze sie pojawic
jakis uraz w pozniejszym czasie? Bardzo sie boje! prosze o odpowiedz.
Z gory dziekuje!
Obserwuj wątek
    • cytruska1 pomylka 09.05.08, 21:20
      przewijak ma jakies 95cm wysokosci.
      Czekam na odpowiedzi. Dziekuje
      • precjozachilijska Re: pomylka 10.05.08, 00:02
        U mnie podobnie, wczoraj wieczorem coreczka spadla z lozka, na
        ktorym kurcze razem z nia lezalam... myslalam, ze mi sie to nigdy
        nie przytrafi, przeciez caly dzien raczkuje za nia krok w krok :-(
        Spadla na plecki, tez troche poplakala i nic poza tym. Ja jednak i
        tak ide z nia do lekarza jutro. Radzilabym Ci zrobc to samo, 95 cm
        to calkiem sporo. Tak na wszelki wypadek....
        Pozdrawiam
        • kasiapro1 Re: pomylka 10.05.08, 21:21
          MOje dziecko wtedy 14 m-cy spadlo jedno pietro w dol do piwnicy na
          schody i sturlalo sie jeszcze dalej.Ocztywiscie stalam razem z
          nim,tylko mi kurtka w reku zostala.Aby sprawe rozjasnic to spadl w
          taka przepasc pomiedzy schodami a sciana(developer osiedlowy
          postanowil uzyskac efekt schodow zawieszonych w powietrzu,ale o
          dzieciach nie pomyslal).Cudem przezy ale wierze w cuda od tamtej
          pory.Wazne,ze dziecko nie zemdlalo i nie wymiotowalo.U nas skonczylo
          sie to super,ale o smierc sie otarl,wiec rozumuem niepokoj
          • cytruska1 Re: pomylka 11.05.08, 08:42
            Z mala wszystko w porzadku. Zadnych objawow nie miala i nie ma nawet
            siniaka. Przypuszczam ze spadla na pupe, a dopiero potem sie
            przewrocila w tyl na plecki, bo w innym przypadku wydaje mi sie
            niemozliwym zeby nie bylo nigdzie guza albo sladu. Cale szczescie ze
            tak sie to skonczylo. Jak teraz patrze na ten przewijak to mi sie
            slabo robi, chyba go juz schowamy..
            Zawsze myslalam jak te inne matki pilnuja dzieci ze spadaja im ze
            stolow itd. A tu masz ci los! Sama niedopilnowalam :(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka