Dodaj do ulubionych

dlaczego kaszki są złe?

26.07.11, 11:59
W kilku wątkach rzuciły mi się w oczy uwagi, ze kaszki to takie nic nie warte "zapychacze".
Kupiłam jaglaną oraz kaszkę "4 zboża".
Serio to takie "byle co"?
Są pełnoziarniste i z witaminami...
Obserwuj wątek
    • matka_karmiaca Re: dlaczego kaszki są złe? 26.07.11, 12:50
      Bo są
      a) kaszki - pełnoziarniste, mało przetworzone, te są dobre
      i
      b) "kaszki" - mieszanki kaszy, mleka modyfikowanego w proszku, cukru (to jest główny zarzut) i podejrzanych dodatków (np. "ekstrakt smakowy 1,3%") - tych nie polecam

      Cały problem w terminologii, te drugie się powinny nazywać np. "wieloskładnikowe dania zbożowe w proszku" (w skrócie WDZWP) i nie byłoby wątpliwości, kto ma co na myśli ;)
      • mia_siochi Re: dlaczego kaszki są złe? 26.07.11, 13:16
        Ufff:)
        Bo powiem Ci, że zrobiłam taką jaglaną, na wodzie (ale jak potem spróbowałam mm domieszać to też było ok) i taka fajna, bez smaku, fajna baza.
        A ta "4 zboża" to ryż, gryka, jaglana i kukurydziana, też fajna baza.
        Na ulepki różne babcia ma szlaban, bo już się przymierzała do "takich smacznych z bobovity" :D
          • mia_siochi Re: dlaczego kaszki są złe? 26.07.11, 16:13
            No właśnie kupiłam jaglaną holle, hipp i babydream, a 4 zboża alnatury (hurtowo robiłam zakupy ;) )
            Otworzyłam hippa, ale pewnie pozostałe wyglądają tak samo, wszystkie "bio".

            Aha, dałam na próbę taką bez dodatków (czyli bez smaku), plucie było zdecydowanie mniejsze niż po dyni ;)
            • gixera Re: dlaczego kaszki są złe? 28.07.11, 13:14
              Szkoda, że dzieci nie sa takie mądre. Jak dobre i zdrowe, to trzeba jeść...Mój zje dwie łyżki holle i więcej buźki nie chce otwierać. Ostatnio bardzo lubił Nestle mleczną wielozbożową, ale od poniedziałku się zbuntował i nie chce żadnej kaszki.
              • mia_siochi Re: dlaczego kaszki są złe? 28.07.11, 15:23
                A próbowałaś z owocami?
                Serio- jaglana na wodzie+ gruszki: młode to pochłania, wczoraj zjadł tyle (ja najpierw dałam, a potem szanowny tatus poszalała i całą miseczkę mu zrobił) że aż się bałam, że przesadziliśmy. Aż jestem zaskoczona, bo to wcale nie słodkie :)
                Jak dla mnie rewelacja :)
                • gixera Re: dlaczego kaszki są złe? 29.07.11, 08:55
                  Miałam jaglaną z jabłkami i gruszkami i to samo, jakbym mu nie wiadomo jakie świństwo dawała. Od kilku dni nie chce żadnej kaszy, nawet tych słodkich. Na szczęście bardzo lubi różne zupki warzywne, w szczególności pomidorową, brokułową i kalafiorową.
          • sikorkasikorka Re: dlaczego kaszki są złe? 26.07.11, 21:14
            Moja tą jaglana najbardziej lubi - dawno odrzuciła te słodkie i naturalne najbardziej jej pasują. Ja planuję niedługo coraz mniej kaszek dawać, powoli uczę do chleba i normalnego jedzenia, z czego narazie wygrywają tylko owoce :)
            • terpuka Re: dlaczego kaszki są złe? 26.07.11, 23:31
              u nas jaglana z Holle trzymała się dobrych parę miesięcy,
              później dodawałam do niej zmiksowane owoce i małej aż się uszy trzęsły :)
              kupowałam też orkiszową i baby muesli, wszystkie bardzo sobie chwaliłam
              jak dziewczyny napisały kaszka kaszce nie równa
            • koteczka90 Re: dlaczego kaszki są złe? 27.07.11, 10:31
              A w jakiej postaci jest ta kaszka jaglana z Hole(zmiksowana?,gotowa do użycia,żeby połaczyć z mm?)
              Ja jak karmiłam piersią,synek nie akceptował kaszek na mm,więc kupywałam zwykłą jaglaną ze sklepu i gotowałam na wodzie,aż się rozkleiła,dodawałam owoce ze słoiczka,tak samo gotowałam kukurudzianą,gryczaną,jęczmienną mały wcinał.Zaczełam podawać jak skończył 6 m.
              Teraz jest na mm od 10m to je wcina dwa razy dziennie(to trochę pujscie na łatwiznę,alę czasem brak mi pomyśłów,czy czasu)dobrze,że niedługo skonczy rok,to skasuje słodkie kaszki,zostawie mleko i będzie jadl to co my,ale boję się,że nie będzie się najadał.
    • agnieszka.lelen Re: dlaczego kaszki są złe? 27.07.11, 19:15
      Kaszki są produktami zbożowymi a produkty zbożowe trzeba wprowadzić do diety niemowlęcia. Ziarna prosa, kukurydzy i ryżu nie zawierają glutenu więc kaszki z nich można podawać jako pierwsze; już w 5- 6mies. Kaszki z innych zbóż (pszenica - manna, orkisz, jęczmień, żyto, owies) podajemy później (z uwagi na zawartość glutenu). Dobrze jest jeśli kaszki nie zawierają cukru (np.: sacharozy), są wzbogacone zwłaszcza w żelazo, zawierają probiotyk (np.: Kaszki HIPP Probiotyczne). Pozdrawiam.
      Agnieszka Leleń
      lekarz w Klinice Pediatrii i Żywienia IP Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie
    • aniaurszula Re: dlaczego kaszki są złe? 29.07.11, 22:36
      ja wychowalam starsza na mm i kaszkach a teraz podaje mlodszej i uwazam ze produkty przeznaczone dla dzieci sa badane i zdrowe a ze slodkie i smakowe to co z tego czy dziecko nie ma prawa miec przyjemnosci z jedzenia, starsza jadla smakowe kaszki a slodyczy nie rusza moga dla niej nie isniec, zeby zdrowe, ma 6 lat i juz rosna stale
      • Gość: Normalna mama Re: dlaczego kaszki są złe? IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.09.11, 23:20
        Przez kilka ostatnich miesięcy miałam ochotę wyrazić swoje zdanie, no i chyba nadszedł ten moment :

        Kobiety, które wypowiadają się na forach, że kaszki są "be" bo na etykietce nie napisali "bio" są po prostu ograniczone. Wszystkie przewrażliwione mamuśki, biegające z dzieckiem do lekarza chociaż nic się nie dzieje, zajmujące miejsca na listach oczekujących do specjalistów, z dzieckiem na cycku do 2 roku życia, zastanówcie się nad sobą. Robicie dzieciakom krzywdę!
        Paście te swoje "złote" dzieci mega specyfikami, które są taaakk zdrowe, szczepcie je na wszystkie choroby świata, bo dzięki temu koncerny farmaceutyczne się wzbogacają, a firmy produkujące najzdrowsze specyfiki dla maluchów rosną w siłę. Za kilka lat będziecie zbierać plony swojej nadopiekuńczości i prześcigania się, która mama jest bardziej na czasie, bo ma wszystko co tylko rynek oferuje dla najmłodszych. KOBIETY, TROCHĘ ROZSĄDKU! WASZE DZIECI TO MALUTCY LUDZIE, NIE ZWIERZACZKI NA KTÓRYCH MOŻNA EKSPERYMENTOWAĆ Z NOWINKIAMI!

        Btw. Może troszkę nie na temat, ale po prostu musiałam...

        Dziękuję.
        • mia_siochi Re: dlaczego kaszki są złe? 08.09.11, 00:35
          Gość portalu: Normalna mama napisał(a):

          > Przez kilka ostatnich miesięcy miałam ochotę wyrazić swoje zdanie, no i chyba n
          > adszedł ten moment :
          >
          > Kobiety, które wypowiadają się na forach, że kaszki są "be" bo na etykietce nie
          > napisali "bio" są po prostu ograniczone. Wszystkie przewrażliwione mamuśki, bi
          > egające z dzieckiem do lekarza chociaż nic się nie dzieje, zajmujące miejsca na
          > listach oczekujących do specjalistów, z dzieckiem na cycku do 2 roku życia, za
          > stanówcie się nad sobą. Robicie dzieciakom krzywdę!


          Straszną krzywdę robię, dając dzieciakowi kaszę bez cukru i bez połowy tablicy Mendelejewa.


          > Paście te swoje "złote" dzieci mega specyfikami, które są taaakk zdrowe, szczep
          > cie je na wszystkie choroby świata, bo dzięki temu koncerny farmaceutyczne się
          > wzbogacają, a firmy produkujące najzdrowsze specyfiki dla maluchów rosną w siłę

          Coś Ci się pozajączkowalo: jak ktoś kupuje żarcie BIO i "eko", to nie pcha w dziecko fabrycznych suplementów.

          > . Za kilka lat będziecie zbierać plony swojej nadopiekuńczości i prześcigania s
          > ię, która mama jest bardziej na czasie, bo ma wszystko co tylko rynek oferuje d
          > la najmłodszych. KOBIETY, TROCHĘ ROZSĄDKU! WASZE DZIECI TO MALUTCY LUDZIE, NIE
          > ZWIERZACZKI NA KTÓRYCH MOŻNA EKSPERYMENTOWAĆ Z NOWINKIAMI!


          No właśnie, nie eksperymentuję na dziecku, podając mu jakąś chemiczną breję zwaną "kaszką dla dzieci" albo "jogurcikiem dla dzieci", mega zdrowym zapewne, oczywiscie drobiazg, że bez lodówki wytrzymuje miesiącami na półce...


          >
          > Btw. Może troszkę nie na temat, ale po prostu musiałam...
          >
          > Dziękuję.

          Zdajesz sobie sprawę, że idiotyczny ten Twój post?
          • Gość: Normalna mama Re: dlaczego kaszki są złe? IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.09.11, 01:31
            Jeżeli kaszki i jogurty mają połowę tablicy mendelejewa to jakim cudem są one w sprzedazy i są polecane przez pediatrow?! Może jesteś madrzejsza od lekarzy? A moze, Ty wiesz cos, czego nie wie reszta swiata? radzę przestudiować skład kaszki jeszcze raz i wtedy sie wypowiadac, bo z tego co wiem, to kaszki mają pozytywną opinię Centrum Zdrowia Dziecka. A nalepka BIO, to nabijanie nadgorliwych mamusiek w butelke. Wszelkie suplementy diety przeznaczone dla dzieci, muszą spełniać normy, i nie ma opcji, aby te "eko" były jeszcze lepsze, bo norma to norma.

            Btw. Za to twój wpis, pod tytułem czy kaszki są złe, jest bardzo na poziomie, mam wrażenie, że uderzyłam w czuły punkt, stąd to poruszenie.
            • mia_siochi Re: dlaczego kaszki są złe? 08.09.11, 08:16
              Uderz to Ty się w głowę moja droga.
              Przeczytaj sobie skład powszechnie dostępnych w sklepach kaszek, a potem pomyśl, jakim cudem te Twoje cudowne "jogurciki dla dzieci" mogą miesiącami przetrwać na półce sklepowej.

              A a propos suplementów- w poprzednim poście zarzucałaś, że to "nadgorliwe bio mamuśki" faszerują dzieci suplementami. A teraz twierdzisz, że są one super. Gubisz się.

              EOT
          • ewa_t_89 Re: dlaczego kaszki są złe? 19.01.13, 22:01
            w sumie nie idiotyczny... nie mogę stwierdzić że wszystko ma być bio ale tak na chłopski rozum to co cię nie zabije to cię wzmocni... wyczytałam już takie rzeczy na tych wszystkich forach że głowa pęka. pewnie się ktoś oburzy ale ja mojej 4,5 miesięcznej córce dawałam utarte jabłko z bananem i sokiem wyciśniętym z pomarańczy i mała nie narzekała. zresztą wszyscy się dziwili jak w wieku 1,5 miesiąca zaczynała przesypiać noc tj. od 22.00-5.30. nawet lekarz powiedział ze wypadałoby ją budzić. z drugiej strony mieszkam w Holandii, nie mam pojęcia czy wogle mała dostanie jakąkolwiek kaszkę czy kleik, muszę się rozlądnąc czy coś takiego tu istnieje bo widze że czas:D
        • momago Re: dlaczego kaszki są złe? 08.09.11, 08:40
          A nie wydaje Ci się, że to kwestia wyboru?
          Podpierasz się autorytetem swoich lekarzy, którzy polecają kaszki, mm, jogurty dla dzieci a ja podpieram się autorytetem moich, którzy stanowczo tego odradzają. Wystarczy poczytać trochę na temat przemysłowego mleka, możliwości przyswojenia przez nasz organizm sysntetycznych witamin i mikroelementów dodawanych do jedzenia.
          Forum jest od tego aby wymieniać się poglądami, nikt tu niczego nie narzuca. Decyzja i tak należy do rodziców.
          Tak, moja dwulatka cały czas ssie pierś, od początku je zwykłe kasze (niekoniecznie bio) i obiady gotowane w domu, niestety ze szczepieniami się trochę wyłamujemy :-) - ale myślę, że też mogę napisać o sobie "normalna mama". To, że gotuję mojemu dziecku kaszę przez pół godziny zamiast zalać proszek wrzątkiem to jest Twoim zdaniem nadopiekuńczość? Ja też wolę zupę ugotowaną w domu a nie z torebki. Jak napisałam wyżej - to kwestia wyboru.
          • Gość: Normalna mama Re: dlaczego kaszki są złe? IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.09.11, 23:01
            Po pierwsze : nie pisałam o jogurtach.

            po drugie: Jezeli karmisz piersia to Twoj wybor. Nigdy nie kwestionowałam czyjegos wyboru, a wyrazam swoje zdanie. Jezeli masz czas gotowac dziecku, to chwala Ci za to, bo jak widac, nie kazdy ma na to czas. Osobiscie, staram sie przygotowywac dziecku posilki w domu, choc jest jeszcze malutka, ale niestety czesto podpieram sie sloiczkami, ktore powtarzam, maja wszelkie atesty, ktore swiadcza o tym, ze nadaja się do jedzenia nawet dla najmlodszych. Autorce tekstu, radze poczytac o sposobach produkcji oraz przechowywaniu w dzisiejszych czasach, bo jak widać nie ma o tym bladego pojecia.

            Byc moze za kilka lat sie okaze, ze kaszki takie sa zle a takie jeszcze gorsze. Z roku na rok, jestemy informowani o kolejnych badaniach, ktore to potwierdzaja lub zaprzeczaja wczesniejszym badaniom. Rzecz w tym, aby nie dac sie zwariowac, nie przeginac. Irytuje mnie jednak, promowanie zywnosci w sloikach czy workach z napisem BIO, bo mysle, ze jest to dokladnie to samo.

            Nadopiekunczosc nie jawi mi sie jako gotowanie dziecku zwyklej kaszy, a wyszukiwanie produktow bio, szczepienie dzieci na wszystko i nic i cala inna grupa zachowan, ktorych tu juz nie porusze, bo to nie miejsce na tego typu dyskusje.

            Btw. Nie zycze sobie sobie uwag pod moim adresem na poziomie przedszkolnym, bo przeciez jestemy matkami, a nie podlotkami z mlekiem pod nosem, tak? Dyskutujmy, ale nie ublizajmy sobie.

        • blue_romka ale o co chodzi? 10.09.11, 13:47
          Normalna mama- nie kapuję Twojego postu.
          Nie podaję dzieciom kaszek dla niemowląt ze względu na dużą zawartość cukru oraz innych dziwnych składników. Zamiast owoców w proszku, które są w takich kaszkach wolę dodać świeże z ogródka. Gotuję im prawdziwe kasze: jaglaną, kukurydzianą, jęczmienną, gryczaną, które znane są od setek lat. Więc o jakich najnowszych specyfikach mówisz? Jakim byciu na czasie? Jakich nowinkach? Wytłumacz mi, proszę.
        • ambivalent Re: dlaczego kaszki są złe? 10.09.11, 19:58
          Gość portalu: Normalna mama napisał(a):
          > Kobiety, które wypowiadają się na forach, że kaszki są "be" bo na etykietce nie
          > napisali "bio" są po prostu ograniczone.

          No ale watek nie porusza tematu: bio kaszki czy nie bio, tylko kaszki z cukrem i dodatkami czy tez te naturalne. No to o co chodzi Tobie, normalna mamo?

          A moze ubodlo troche bo ty zamiast zastanowic sie co podajesz do jedzenia swojemu dziecku idziesz na latwizne i bierzesz pierwszy lepszy (i pewnie tanszy) produkt z polki?
        • dadema Re: dlaczego kaszki są złe? 16.09.11, 00:57
          Gość portalu: Normalna mama napisał(a):

          > Przez kilka ostatnich miesięcy miałam ochotę wyrazić swoje zdanie, no i chyba n
          > adszedł ten moment :
          >
          > Kobiety, które wypowiadają się na forach, że kaszki są "be" bo na etykietce nie
          > napisali "bio" są po prostu ograniczone. Wszystkie przewrażliwione mamuśki, bi
          > egające z dzieckiem do lekarza chociaż nic się nie dzieje, zajmujące miejsca na
          > listach oczekujących do specjalistów, z dzieckiem na cycku do 2 roku życia, za
          > stanówcie się nad sobą. Robicie dzieciakom krzywdę!
          > Paście te swoje "złote" dzieci mega specyfikami, które są taaakk zdrowe, szczep
          > cie je na wszystkie choroby świata, bo dzięki temu koncerny farmaceutyczne się
          > wzbogacają, a firmy produkujące najzdrowsze specyfiki dla maluchów rosną w siłę
          > . Za kilka lat będziecie zbierać plony swojej nadopiekuńczości i prześcigania s
          > ię, która mama jest bardziej na czasie, bo ma wszystko co tylko rynek oferuje d
          > la najmłodszych. KOBIETY, TROCHĘ ROZSĄDKU! WASZE DZIECI TO MALUTCY LUDZIE, NIE
          > ZWIERZACZKI NA KTÓRYCH MOŻNA EKSPERYMENTOWAĆ Z NOWINKIAMI!
          >
          > Btw. Może troszkę nie na temat, ale po prostu musiałam...
          >
          > Dziękuję.

          POPIERA, POPIERAM, POPIERAM I ZGADZAM SIĘ CAŁKOWICIE Z TWOJA WYPOWIEDZIĄ, BO JA TEŻ JUŻ MAM DOŚĆ MAMUSIEK BIO I EKO, STARSZE CÓRKI WYKARMIŁAM KASZKAMI TYPU NESTLE I BOBOVITA I ŻYJĄ PO DZIŚ DZIEŃ, MAJĄ SIĘ CAŁKIEM DOBRZE I CO NAJWAŻNIEJSZE W OGÓLE NIE CHORUJĄ, ICH CHOROBA, TO KATAR TRWAJĄCY 3-4 DNI
          celowo napisałam dużymi literami
            • ambivalent Re: dlaczego kaszki są złe? 16.09.11, 12:26
              No mnie tez cos zaraz strzeli. Co to jest, ze albo jest sie BIO albo karmi kaszkami Nestle? A bo to kaszek nie mozna dostac bez cukru, ktore nie sa BIO? Przeraza mnie ignorancja ludzi i slepa nienawisc w stosunku do czegos czego nie rozumieja i nie chca zrozumiec.

              A ludzi, ktorych tak bardzo denerwuja "mamuski bio i eko" pragne zawiadomic, ze zywienie sie zywnoscia bio nie jest zarezerwowane dla dzieci tylko. To troche taki styl zycia, ktory polega na zastanawianiu sie nad tym czym sie zywimy i dokonywaniu wyborow: albo kurczak nafaszerowany hormonami i antybiotykami, hodowany bez dostepu do swiatla i w przestrzeni tak mizernej, ze nie moze sie poruszyc ale za to TANI albo BIO - drogi, maly kurczak, ktory nie cierpial niepotrzebnie, zywiony byl naturalnie i nie musial byc faszerowany tonami lekow, zeby przezyc. Kurczak to tylko przyklad.

              I zapytam jeszcze raz: co ma piernik do wiatraka? Rozmawiamy o kaszkach przeciez, nie o zywnosci bio.
    • Gość: mamaAlexandra Re: dlaczego kaszki są złe? IP: 147.67.18.* 12.01.12, 14:33
      O ile jeszcze ktoś powraca do tego wątku...
      Ja wypróbowałam do tej pory Holle i Hipp, obie świetne, chociaż Hippy łatwiej rozmieszać. Do tych naturalnych często dodaję małemu musy owocowe, albo warzywa (zwłaszcza jeżeli dostaje kaszkę wieczorem, bo po owocach zdarzały mu się wzdęcia).
      A z innej beczki: od początku czytam uważnie skład wszystkiego co małemu kupuję i z przerażeniem zauważam, że do ogromnej większości produktów dodają cukier (nawet do wielu produktów bio - wtedy nie omieszkają dopisać, że to ekologiczny cukier trzcinowy - jakby to była jakaś różnica). Uważam, że to skandal, skoro wszyscy pediatrzy i dietetycy są zgodni, że to zbrodnia i że w wypadku dzieci cukier jest o wiele gorszy nawet od tłuszczu. Jak trafi się głupia matka, to i tak nikt jej nie powstrzyma przed dosładzaniem, ale moim zdaniem to powinno być po prostu zakazane. W efekcie są takie marki, po które w ogóle nie sięgam, bo się zraziłam. A producenci robią to chyba tylko po to, żeby maluchom bardziej smakowało, a w efekcie matki zmuszone były kupować.
      • Gość: Andrea Re: dlaczego kaszki są złe? IP: *.play-internet.pl 06.02.12, 12:22
        dziewczyny, czy mogę poprosić o podsumowanie:
        - które kaszki są bez cukru, czytałam to o Hipp i Holle
        - gdzie je kupujecie, byłam ostatnio w rossmanie i bez cukru znalazłam tylko kleik ryżowy
        - pisałyście o różnego rodzaju kaszach (np. jaglanej), czy mam rozumieć, ze bierzecie zwykła kaszę "dla dorosłych" i gotujecie?

        będę wdzięczna za info, bo dopiero zaczynamy przygodę z karmieniem
        • agnosia Re: dlaczego kaszki są złe? 06.02.12, 18:18
          Ja od samego poczatku bylam niechetna idei karmienia dziecka czyms w proszku. Czyms co zostalo ususzone, pomielone, "wzbogacone" o cukier, przetworzone po to by znowu dodac do tego wody i w postaci papki dac dziecku... Wole podawac mu cos co jest jak najmniej przetworzone, wyglada tak jak w naturze i ma prawdziwy smak. Obecnie mozna kupic kasze w takim wyborze i postaci ze az trudno sie zdecydowac:). Ja podaje dziecku posilek kaszowy z warzywami raz dziennie i codziennie daje cos innego. Kasz gryczana niepalona, kasz gryczana palona, kasza jeczmienna, orkiszowa, amarantusowa, cus - cus.... pelno tego jest i kazda inaczej smakuje.
        • momago Re: dlaczego kaszki są złe? 06.02.12, 19:05
          Z gotowych, proszkowych kaszek bez cukru znam kleik kukurydziany (Nestle), kleik ryżowy (Nestle, Bobowita), jaglaną (Holle). Takie kaszki dobre są na wyjazdy, kiedy nie masz możliwości gotowania.
          Na co dzień spokojnie możesz gotować zwykłe kasze i ryż (tylko nie te w torebkach). Jeśli jesteś na początku rozszerzania diety, to gotuj je w większej ilości wody i miksuj. Są płatki jaglane, które po ugotowaniu są jak kleik (mają prawie gładką konsystencję).
          • una_mujer Re: dlaczego kaszki są złe? 06.02.12, 21:26
            Ja ostatnio kupiłam jeszcze Nestle Zdrowy Brzuszek 5 zbóż z lipą, też bez cukru i też błyskawiczna. Z tym, że ta już jest glutenowa. Mleczne jeszcze też można dostać bez cukru (Holle ma wszystko bezcukrowe), ale dopiero po odrobince próbuję wprowadzać mleko HA i sprawdzam, czy dziecię wyrosło z alergii (wygląda, że chyba tak), więc na mlecznych jeszcze się nie znam.
            Ale też i gotuję zwykłą kaszę kukurydzianą czy ryż. Gotowanie jaglanej mnie wkurza, bo strasznie długo się gotuje, więc jeśli akurat nie gotuję jej na obiad dla nas, to korzystam z Holle. Jak masz już wprowadzony gluten, to oczywiście wybór się powiększa, bo możesz gotować wszystko, co na rynku, z kuskusem włącznie (chociaż kuskus akurat jest najmniej wartościową z kasz, co nie znaczy, ze złą; po prostu inne mają więcej składników odżywczych).
            Tak w ogóle, to te wszystkie kasze my też jemy; często dzieć dostaje po prostu kasze z naszego obiadu, tyle, że nie solę, jeszcze trochę rozmiksowuję i mieszam z owocami.
        • nata87 Re: dlaczego kaszki są złe? 06.02.12, 21:51
          Miałam ten sam problem. Kupiłam spory zapas Holle na allegro. Chcę małemu sama gotować a w związku z tym, że mam na to niewiele czasu, to kupiłam kaszki błyskawiczne. Każdy dla siebie coś znajdzie. Wpisz po prostu holle w allegro a sama zobaczysz ile jest rodzajów, jaka cena i się zastanów. Tylko zwracaj uwagę na to, czy jest glutenowa czy nie. Mój ze smakowych przestawił się bez problemu na bezcukrowe z owocami:)
          • patrycja_dubiel Re: dlaczego kaszki są złe? 03.08.12, 12:51
            Hej, ja też kupuję holle i polecam- duży wybór tych bezglutenowych, ale również bezmnlecznych- na tym mi zależało żeby moja mała jadła kaszki na mleku które już zna. Glutenowych też spory wybór, zarówno tych z owocami jak i bez( tak samo w przypadku bezglutenowych.A do tego BEZ CUKRU!!!!:D
            A tak wogóle to dziwi mnie fakt, że popularne firmy dla dzieci jeszcze nie wprowadziły kasz bezcukrowych- o co chodzi- z tego co słyszę coraz więcej mam takich szuka.Sami piszą w soich poradnikach o ograniczaniu cukru w diecie dziecka a do kasz dodają. Chyba tylko po to żeby przedłużeyć trwałość tych kasz czy co??? Poza tym znaleźć takie bez owoców a do tego bezglutenowych i bezmlecznych to już graniczy z cudem. Szkoda bo łatwiej byłoby pójść do supermarketu i kupić kaszę a nie zamawiać przez intertnet czy szukać w sklepach ze zdrową żywnością.
            Jedyne jaki znalazłam to nestle z serii zdwowy brzuszek- ale to już glutenowe więc u nas jeszcze chwilka- przy okazji szkoda że nie podali na niej ilości jaką można by bylo dawać dziecku przy oswajaniu z glutenem- zamiast mannej można by przecież też takie dawać tylko tak to nie wiadomo ile tego sypać..
            A tak wogóle to próbowała któraś z Was kasz baby san- też bez cukru???
            • Gość: rita205 Re: dlaczego kaszki są złe? IP: *.dynamic.chello.pl 04.08.12, 14:58
              Uwazam, ze nie należy popadać w przesadę. Oczywiscie jedzenie ekologiczne i bio moim zdaniem jest najlepsze, zwłaszcza dla niemowlaka i mełego dziecka-mały organizm dopiero się rozwija, rośnie, szybko mnożą się w nim komórki i nie powinien być faszerowany jakimiś sztucznymi substancjami.

              Jednak cukier w małej ilości nie powinien zaszkodzić, w koncu to energia i wspomaga rozwój mózgu.

              Moje dziecko o okresie od 3 do 7 miesiaca prawie zupełnie nie chciało jeść, (a i później jadło b. niechętnie) jakby jadło kaszki chociażby z cukrem byłabym wdzieczna, niestety tych słodzonych też nie chciało. To jest dopiero dramat, gdy nie moze 3 centyla osiągnąć i odmawia ZUPEŁNIE jakiegokolwiek jedzenia.
    • Gość: A. Re: dlaczego kaszki są złe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.12, 16:31
      Polecam kaszki Holle: jaglaną, orkiszową. Mój synek dla urozmaicenia jadał również różne kaszki manny tj.: gryczane, kukurydziane, orkiszowe kupowane w sklepach ze zdrową żywnością. Przyrządzane na mleku jaglanym, które jest naturalnie słodkie lub na mleku naturalnym, a potem modyfikowanym.
      Fajnym rozwiązniem dla starszych dzieci na śniadanie zamiast kaszKI (błyskawicznej) jest kasza gryczana, jaglana, Qinoa lub amarantus. My te kasze używamy również do zup a amarantus ekspandowany także ddo różnych wypieków typu racuszki, chleb domowy.
      Oczywiście,że kaszki bez cukru są zdrowsze!!!
    • paula_alergiczka Re: dlaczego kaszki są złe? 06.12.16, 23:11
      Kaszki pełnoziarniste, bez dodatku cukru są bardzo wartościowe, co innego takie "kolorowe" kaszki z masą cukru i innymi niepotrzebnymi dodatkami. Tutaj jest zestawienie 70 kaszek - bez cukru, bezmlecznych. NA pewno znajdziecie coś fajnego dla Waszych dzieci. www.urok-zycia-alergika.pl/2016/11/kaszki-bez-dodatku-cukru-bezmleczne.html
    • joannaw-w Re: dlaczego kaszki są złe? 21.11.17, 22:33
      Aktualnie wiele kaszek jest pozbawionych cukru, np. Bobovita. Mają fajny skład, który jest wzbogacony w wiele witamim i elementów ważnych dla zdrowego rozwoju. Zawierają mleko modyfikowane -no cóż, niestety nie każdej kobiecie udaje się karmić piersią przez odpowiedni czas. Produkty dla niemowląt są szczególnie kontrolowane pod względem składu, jak i jakości. Nie warto wrogo się nastawiać do wszystkiego, co nowe. Bo nowe może też być dobre #kaszka#bobovita#mniam
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka