lapanka
11.06.08, 11:48
Witam,
od stycznia br moja 3,5 letnia córka miewa 3-dniowe gorączki w granicach 39-40
stopni, przy czym stan ogólny dziecka nie wskazuje na żadne dolegliwości, nic
jej nie boli, węzły niepowiększone,itp. Po okresie najwiekszych gorączek
następują objawy lekkiej infekcji, tj kaszel czasami katar, lekarze obserwują
zwykle tylko lekko zaczerwienione gardło. Leczona antybiotykami: styczeń
klacid + zinat,
luty- bez gorączki, marzec wercef, kwiecień bez antybiotyku: claritine,
drosetux,po 2tyg. bactim przez 10 dni, po kolejnych 2 tyg. czyli juz w maju
augmentin. Mamy czerwiec i kolejna fala gorączek.
Dziecko miało robione badania krwi, moczu i kału, niby wszystko ok.
szukam pomocy u różnych lekarzy prywatnie gdyż w przychodni pani dr określiła
to jako jej urodę.
Obecna dr skierowała nas na posiew z krwi, posiew mykologiczny z kału, oraz
zasugerowała badania w kierunku boleriozy.
O czym mogą świadczyć takie ataki gorączek i czy prawdopodobieństwo boreliozy
jest faktycznie duże (dziecko 2 lata temu w nocy ugryzło coś, nie wiemy czy
komar, czy kleszcz ale cała łydka dziecka była mocno zaczerwiniona i gorąca).
Bardzo sie martwię i proszę Pana, doktorze o opinię i jakie ewentualnie
badania moge jeszcze zrobić.
Pozdrawiam, Ania mama Marty