Dodaj do ulubionych

Zatoki - możliwe?

24.03.09, 09:21
Wojtus ma 10 tygodni.
Radzilam sie juz tutaj w kwestii "gulgoczacego gardelka", ktora to dolegliwosc
zaobserwowalam juz w szpitalu tuz po narodzinach (pielegniarki go wtedy
odsluzowywaly, bo charczal i wrecz krztusil sie wydzielina).
Kiedy mial miesiac to dziwne gulganie w okolicach noso-gardla wrocilo (lekarz
stwierdzil wtedy wirusa gornych drog oddechowych). Nebulizowalam, odciagalam
ta polprzezroczysta, lepka wydzieline z nosa i tak po tygodniu bylo lepiej,
aczkolwiek gdzies to gulganie co jakis czas sie pojawialo.
Jakies dwa tygodnie temu - znowu to samo.
I znowu nawilzam, inhaluje sola fizjologiczna. I jak maly kichnie albo uda mi
sie odciagnac frido - wychodza polprzezroczyste, ciagnace sie gile a w gardle,
gdzies wysoko slysze jakby furkotala mu gula flegmy.
Infekcje raczej wykluczam, bo synek nie kaszle, nie ma temperatury, osluchowo
w porzadku, jest pogodny, kiedy zasnie albo podczas karmienia oddycha
normalnie przez nos. Moze to cofajacy sie pokarm zmieszany z inna wydzielina
tak mu przeszkadza?
A moze ma chore zatoki i stamtad splywa ta wydzielina? Jak to leczyc, jesli to
rzeczywiscie zatoki??
Bede wdzieczna za odpowiedz i porade.
Obserwuj wątek
    • bonnie75 up n/t 25.03.09, 17:23

    • kasiaalbrecht Re: Zatoki - możliwe? 25.03.09, 21:36
      może warto spróbować leczenia p refluksowego, ew konsultacja laryngologiczna, na
      zatoki trochę za mały.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka