mamaalana1
14.08.09, 09:12
Witam.
Mam taki problem. Mój synek od dawna ma bezdechy w nocy, bo chyba tak to się
nazywa. Po prostu przy zmianie pozycji w nocy zatrzymuje oddech a potem
"nadrabia". Myślałam, że to migdał jest powodem, migdał wycięty a problem został.
Dodam, że małemu bardzo zasycha nos w nocy i utrudnia mu to często oddychanie.
Wieczorem nawilżamy Sterimarem i oczyszczamy, ale już po połowie nocy jest
zaschnięte wszystko.
Co może być przyczyną tego zatrzymywania oddechu, czy ten nos czy co innego.
Czy powinnam się martwić i jakie badania ewentualnie wykonać.
Pozdrawiam:)