Dodaj do ulubionych

jestem z Was dumna:)))

12.07.04, 18:41
Łza mi się w oku zakręciła,ponieważ przypomniałam sobie tysięczny(jeden
tysiąc)wpis na tarnowskim forum.Weterani z pewnością pamiętają,że tego wpisu
również dokonała dokonała Tekla! Gratuluję!
Teklo! Jak Ty to robisz????
Obserwuj wątek
    • lemuriza Re: jestem z Was dumna:))) 12.07.04, 18:49
      Ma po prostu dziewczyna farta. Gratulacje!
    • teklat Re: jestem z Was dumna:))) 12.07.04, 18:50
      A - sama nie wiem! :)) Byłam po prostu we właściwym miejscu o własciwym
      czasie....:)) A za gratulacje - dziękuję!
      Ty się, Gaduło, nie dziw, tylko zaglądaj do nas częściej - wtedy będzie jeszcze
      lepiej!
      Pozdrawiam - bardzo serdecznie! :))
      • lemuriza Re: jestem z Was dumna:))) 12.07.04, 18:58
        Odzywam się trochę nie na temat, ale mam nadzieję, ze "złapię" Teklę.
        Kiedyś pisałaś o filmie "Good bye Lenin", miałam okazję go oglądnąć w sobotę.
        Pamiętam, że pisałaś o tym jak smutne i szare było to życie.
        Powiem więcej - oprócz przeróznych apektów społeczno-politycznych po prostu
        estetyka tamtych czasów była nie do zniesienia.
        Nie mogę pojąć jak ludzie mieszkali w takich okropnie urządzonych mieszkaniach.
        Na moje szczęście moja Mama była kobietą z dużą wyobraźnią i nasz dom pomimo,
        ze nie pozbawiony był typowych mebli z czasów komuny, to jednak były one jakby
        ładniejsze, a mieszkanie wzbogacone jakimiś u stolarza robionymi półkami
        pomalowanymi ładnie kolorowo, ściany też kolorowe.
        Więc nie było źle.
        Ale ogólnie naszła mnie taka refleksja, jak mój mąż zauważył, z Niemcy po 1990
        roku pozbywali się starych mebli, więc naszła mnie taka refleksja, że u nas z
        racji niezamożnego społeczeństwa w wielu mieszkaniach jeszcze pokutuje ten
        siermiężny styl z lat komuny, te meblościanki ohydne, ta burość itd.
        Smutne to chyba...bo tyle lat minęło.
        A może to nie tylko wina ubóstwa, może nam Polakom brak wyobraźni żeby coś
        zmienić? Chęci.
        Sama nie wiem.
        • teklat Re: jestem z Was dumna:))) 12.07.04, 19:16
          Masz sporo racji - z tą estetyką tamtych lat... Tylko, że to teraz wraca. Lata
          sześćdziesiąte, siedemdziesiąte... Tym, co widzieli i przeżywali modę lat
          siedemdziesiątych chyba nigdy nie przyjdzie do głowy założyć buty w kształcie
          (i o wadze, jak domniemywam) żelazka... Ale - zobacz na niektóre rzeczy z IKEi -
          te paseczki, wzoreczki, te kolorki po oczach walące... te wszystkie plastiki w
          kolorkach oczo........... (nie skończę, bo jako starszej pani mi nie
          wypada :)) )...To wszystko było ikiedyś - może w gorszym gatunku, słabej
          jakości, nawet nie takie bure, ale również paskudne. Dobrze zaprojektowany
          mebel, dobra tkanina, dobr strój - obroni się przez dziesiątki lat. Moim
          zdaniem te mody wracają - bo właśnie te ponadczasowe przedmioty jakoś te nowe
          mody inspirują - czy to art deco, czy konstruktywizm - czy też właśnie
          nawiązania we wzornictwie do Andy Warhola.
          U mnie w domu było podobnie - nie za wiele kasy, meble jak wszędzie, ale moja
          mama też miała sporą pomysłowość i umiejętność aranżowania wnętrza z byle
          czego.. A potem to juz my z siostrą...
          Natomiast nie tak dawno miałam okazję obejrzeć parę mieszkań niedawno
          urządzonych w moim bloku - i uwaga! moim zdaniem rozmaitość wzorów i kolorów
          materiałów wykończeniowych dostępnych na rynku dla niektórych jest wyraźnie
          szkodliwa! Co powiesz, Lemurizo, o łazience 1,5 m x 1,5 wykafelkowanej na
          bordowo? Albo o trzypokojowym mieszkaniu wyłożonym w każdym pomieszczeniu czym
          innym na podłodze? A "marmurek" o wyraźnym wzorze i do tego intensywnie
          wzorzysty dywanik? Błeeeee.....
          Ale - ponoć o gustach nie należy dyskutować. Ja wolę jednak umiar.
          • lemuriza Re: jestem z Was dumna:))) 12.07.04, 19:40
            teklat napisała:

            > Masz sporo racji - z tą estetyką tamtych lat... Tylko, że to teraz wraca.
            Lata
            > sześćdziesiąte, siedemdziesiąte... Tym, co widzieli i przeżywali modę lat
            > siedemdziesiątych chyba nigdy nie przyjdzie do głowy założyć buty w kształcie
            > (i o wadze, jak domniemywam) żelazka... Ale - zobacz na niektóre rzeczy z
            IKEi
            > -
            > te paseczki, wzoreczki, te kolorki po oczach walące... te wszystkie plastiki
            w
            >
            > kolorkach oczo........... (nie skończę, bo jako starszej pani mi nie
            > wypada :)) )...To wszystko było ikiedyś - może w gorszym gatunku, słabej
            > jakości, nawet nie takie bure, ale również paskudne. Dobrze zaprojektowany
            > mebel, dobra tkanina, dobr strój - obroni się przez dziesiątki lat. Moim
            > zdaniem te mody wracają - bo właśnie te ponadczasowe przedmioty jakoś te nowe
            > mody inspirują - czy to art deco, czy konstruktywizm - czy też właśnie
            > nawiązania we wzornictwie do Andy Warhola.
            > U mnie w domu było podobnie - nie za wiele kasy, meble jak wszędzie, ale moja
            > mama też miała sporą pomysłowość i umiejętność aranżowania wnętrza z byle
            > czego.. A potem to juz my z siostrą...
            > Natomiast nie tak dawno miałam okazję obejrzeć parę mieszkań niedawno
            > urządzonych w moim bloku - i uwaga! moim zdaniem rozmaitość wzorów i kolorów
            > materiałów wykończeniowych dostępnych na rynku dla niektórych jest wyraźnie
            > szkodliwa! Co powiesz, Lemurizo, o łazience 1,5 m x 1,5 wykafelkowanej na
            > bordowo? Albo o trzypokojowym mieszkaniu wyłożonym w każdym pomieszczeniu
            czym
            > innym na podłodze? A "marmurek" o wyraźnym wzorze i do tego intensywnie
            > wzorzysty dywanik? Błeeeee.....
            > Ale - ponoć o gustach nie należy dyskutować. Ja wolę jednak umiar.


            Mnie też nie podoba się styl lat siedemdziesiątych ( jesli chodzi o wnetrza),
            który lansują czasopisma np.
            W Ikei dawno nie byłam, nie wiem co tam nowego:)Bordowa łazienka starsznie
            niepraktyczna chyba:)?
            Ja sama lubię kolory, nawet te żywe, ale masz rację umiar musi być.
            Gusta? no fakt, są różne.
            W moim pokoju w pracy mam duzo kwiatów , które powsadzałam do neibeiskich
            doniczek żeby było trochę przytulniej, no i kiedys usłyszałam od jednej Pani,
            że "siedzimy jak w małpim gaju i w dodatku ten koszmarny niebieski".
            Smiać mi się trochę chciało, bo Pani tak była oburzona tym niebieskim... a ja
            po prostu go lubię i tyle:)
            >
        • okropna_gadula Re: jestem z Was dumna:))) 12.07.04, 19:22
          lemuriza napisała:

          > Odzywam się trochę nie na temat, ale mam nadzieję, ze "złapię" Teklę.
          > Kiedyś pisałaś o filmie "Good bye Lenin", miałam okazję go oglądnąć w sobotę.
          > Pamiętam, że pisałaś o tym jak smutne i szare było to życie.
          > Powiem więcej - oprócz przeróznych apektów społeczno-politycznych po prostu
          > estetyka tamtych czasów była nie do zniesienia.
          > Nie mogę pojąć jak ludzie mieszkali w takich okropnie urządzonych
          mieszkaniach.
          > Na moje szczęście moja Mama była kobietą z dużą wyobraźnią i nasz dom pomimo,
          > ze nie pozbawiony był typowych mebli z czasów komuny, to jednak były one
          jakby
          > ładniejsze, a mieszkanie wzbogacone jakimiś u stolarza robionymi półkami
          > pomalowanymi ładnie kolorowo, ściany też kolorowe.
          > Więc nie było źle.
          > Ale ogólnie naszła mnie taka refleksja, jak mój mąż zauważył, z Niemcy po
          1990
          > roku pozbywali się starych mebli, więc naszła mnie taka refleksja, że u nas z
          > racji niezamożnego społeczeństwa w wielu mieszkaniach jeszcze pokutuje ten
          > siermiężny styl z lat komuny, te meblościanki ohydne, ta burość itd.
          > Smutne to chyba...bo tyle lat minęło.
          > A może to nie tylko wina ubóstwa, może nam Polakom brak wyobraźni żeby coś
          > zmienić? Chęci.
          > Sama nie wiem.

          Lemurizo!
          Co prawda wpis był kierowany do Tekli ale pozwolę sobie skomentować.
          Wybacz, ale piszesz jak księżniczka, która zjrzała do chłopskiej chaty.
          Mogę zrozumieć,że tamta estetyka ci nie odpowiada i że Twój rodzinny dom
          wspominasz ciepło- to jest zupełnie naturalne.
          Naprawdę udajesz księżniczkę????
    • qwerty.tarnow Re: jestem z Was dumna:))) 12.07.04, 18:53
      1000 nie pamiętam - za młody jestem (przynajmniej jeśli chodzi o staż forumowy).
      Może Tekla ma jakieś zdolności parapsychologiczne wpływające na pozostałych
      forumowiczów i ich komputery? (Lub - bardziej prozaiczne - jakieś znajomości w
      administracji GW :-P ).
      • teklat Re: jestem z Was dumna:))) 12.07.04, 18:59
        qwerty.tarnow napisał:

        > > Może Tekla ma jakieś zdolności parapsychologiczne wpływające na pozostałych
        > forumowiczów i ich komputery? (Lub - bardziej prozaiczne - jakieś znajomości
        w
        > administracji GW :-P ).


        Ani to, ani to... mnie się wtedy też zacięło na moment - dlatego nie mogłam
        wysłać - i dlatego może byliśmy ex aequo...
        O swoich zdolnościach parapsychologicznych nic nie wiem... szkoda! :))
        • qwerty.tarnow Re: jestem z Was dumna:))) 12.07.04, 19:08
          No szkoda, że tych zdolności parapsychologicznych nie masz. Zaraz bym u Ciebie
          załatwiał jakieś numery do Totolotka, lub podobne... ;-)
          • lemuriza Re: jestem z Was dumna:))) 12.07.04, 19:27
            Nie nie jestem księżniczką Gaduło.
            A dom wspominam ciepło jedynie pod kątem estetyki. Takie miałam refleksje po
            prostu i tyle.Refleksje że było smutno i szaro i że często tak jeszcze jest.
            A w ogole to czy oglądałaś ten film? Bo nie wiem czy wiesz o co mi chodzi.
            • lemuriza Re: jestem z Was dumna:))) 12.07.04, 19:31
              Mnie po prostu żal było tych ludzi, którym przyszło urządzać domy w tamtych
              czasach.Ze musieli zyć tak jak im kazano, a raczej tak jak na to pozwalał rynek
              ubogi w produkty. Ja po prostu lubię kolory , dlatego ta szarość była dla mnie
              uderzająca.
              A moje lubienie kolorów nie ma nic wspólnego z manierami księzniczki ani
              zamożnością:)
              • teklat Re: jestem z Was dumna:))) 12.07.04, 20:30
                Żeby jakoś zakończyć spór - myślę, że w każdych czasach znajdą się ludzie,
                którzy niewolniczo podążają za modą, a ponieważ niekiedy brak im gustu, to
                wyglądają nieco dziwacznie - podobnie, jak ich siedziby... Niech se mają tak
                jak chcą i lubią... A te mieszkania, o których pisałam, wcale nie były bure,
                były zbyt kolorowe i oszałamiająco blichtrowate niekiedy... Ale - pewnie ich
                mieszkańcy byli bardzo szczęśliwi, bo być może - ciemnobordowa łazienka była
                spełnieniem ich marzeń... De gustibus... (chyba perseweruję...) :)
                • lemuriza Re: jestem z Was dumna:))) 12.07.04, 20:36
                  Moje też jest kolorowe:), ale ja lubię kolory, zwłaszcza niebieski, i duzo w
                  moim mieszkaniu jest niebieskiego.
                  Bordowa łazienka nie jest jednak spełnieniem moich marzeń.
                  Najważniejsze, żeby się dobrze czuć w swoim mieszkaniu, chyba i to tylko miałam
                  na myśli pisąc o estetyce nie do zniesienia rodem z PRL-u.
                  Bo myślę, że w takich brzydkich i szarych mieszkaniach cięzko było się dobrze
                  czuć i dlatego żal mi się zrobiło tych ludzi, którzy tego doświadczali.
                  Choć może nie czuli się nieszczęśliwi?:)
                  A sporu chyba żadnego nie było:)
                  • lemuriza Re: jestem z Was dumna:))) 12.07.04, 20:43
                    A tak w ogóle Teklo to jakie masz wrażenia po oglądnięciu tego filmu?
                    Mnie się podobał, pomimo szaroburej estetyki:)
                    • teklat Re: jestem z Was dumna:))) 12.07.04, 21:18
                      Mnie też! Może między innymi i dlatego, że przypomniał te dawne czasy... Tu już
                      kiedyś chyba był taki wątek wspomnieniowy, dotyczący filmów, programów
                      telewizyjnych i smakołyków. Ja czasem dostaję pocztą zdjęcia z czasów PRLu -
                      jakieś okładki zeszytów w kratkę szesnastokartkowych, pasty nivea,
                      opakowania "Chrupanki krakowskiej" itp przedmiotów, zdjęcie kobiety w
                      naszyjniku z rolek papieru toaletowego... Ja to wszystko dobrze pamiętam, a mój
                      syn tylko sie dziwi, jak to możliwe, by papier toaletowy był towarem
                      nieosiągalnym :))
                      • qwerty.tarnow Re: jestem z Was dumna:))) 12.07.04, 21:24
                        Zeszyty starej daty to ja jeszcze ma w domu. Zeszyty w brązowej okładce z
                        rysunkiem starego Poznania, skoroszyty A-4 w niebieskiej okładce z rysunkiem
                        miasta, zeszyty różowej okładce w linie. Bloki rysunkowe z charakterystycznymi
                        zwierzątkami na okładce, kredki z misiami. :-)
    • 1gomez Re: jestem z Was dumna:))) 12.07.04, 21:27
      bog zaplac:)
      • lemuriza Re: jestem z Was dumna:))) 12.07.04, 21:31
        hmm.. to dziwne, że teraz się to wspomina z sentymentem, ale tak jest:)
        ja też się wzruszyłam widząc te stare etykietki itd.
        Z drugiej strony to jednak wszystko miało ciemne strony niestety.
        Czytam teraz akurat taką książkę opartą na faktach ( "Skradziona tożsamość"),
        rzecz rozgrywa się w PRL-u i przeraża , naprawdę.
        Mechnizmy działania UB itd., to był koszmar, czyta się jak polityczne s.f. a
        przecież tak było.
        No i może dobrze , ze sa takie książki i takie filmy. Ku przestrodze.
        • teklat Re: jestem z Was dumna:))) 12.07.04, 22:29
          A ja właśnie skończyłam "Rubia" Whartona... Ależ ci faceci potrafią być okropni!
          • lubona Re: jestem z Was dumna:))) 12.07.04, 22:37
            Myślę, że z sentymentem wspominamy nie tyle tamte czasy, co nasze wtedy życie i
            otoczenie. Nie było różowo, ale czy teraz jest? Nie było pięknych rzeczy, teraz
            są, ale czy osiągalne? Mogłabym wyliczać chyba długo, ale nie o to chodzi.
            Uważam również, że nie można tamtych lat mierzyć jakimkolwiek wspomnieniowym
            dziełem, czy ksiązką, opartą na faktach. To tez tylko czyjeś wspomnienia,
            czyjeś zdarzenia, czyjeś przeżycia, ale przeciez nie wszystkich. Było różnie,
            ale ciekawa jestem, co za dziesiąt lat powiedzą Twoje dzieci Lemurizo o
            dzisiejszych latach? Boję się, że niewiele inaczej.
            • teklat Re: jestem z Was dumna:))) 12.07.04, 22:47
              Ja myślę, że rzecz najbardziej jest w tym, że ci, którzy te czasy pamiętają i
              wspominają je z sentymentem, byli wtedy po prostu młodzi - lub bardzo młodzi...
              Wspomnienia z młodości maja zupełnie inny wymiar, nieważne, że było biednie i
              szaro (choć troche żal, że tak było), ważne, że miało się inne spojrzenie, inne
              oczekiwania, wiele planów na przyszłość, może trochę naiwności... Cóż - nie
              wszystkie nadzieje się spełniły, co do planów - w innym wątku tutaj było o tym,
              czy każdy jest kowalem swego losu, czy też nie. Jak śpewał któryś z naszych
              śmiesznych piosenkarzy "Młodość przemija, uroda pozostaje..." Niektórym zostaje
              naiwność :)). Czy to źle? Ale to już zupełnie inna bajka :))
            • lemuriza Re: jestem z Was dumna:))) 12.07.04, 22:51
              nie mam dzieci Lubono:), ale wiem o co Ci chodzi.
              no myślę, że aż tak źle nie będzie, mimo wszystko, mimo tego,że czasy mamy
              ciężkie to jednak chyba nie ma porównania do tego o czym właśnie skonczyłam
              czytać.I to dobrze dla tych dzieci, ktore się wychowują teraz, że mimo wszystko
              mają lepiej. Bo co my nie powiedzieć mają trochę lepiej.
              Co do "Rubia", to nie czytałam. Więc nie wiem jakie męskie okropieństwa opisał
              staruszek Wharton:)Teklo. A jak książka? Bo Wharton trochę się już powtarza,
              więc ciekawa jestem Twoich wrażeń. Ja po ostatniej książce , ktorą czytałam (
              Nie ustawaj w biegu) na razie go nie czytam.
              Bo była ona powtórzeniem wszystkich poprzednich. Ciekawa jestem jednak Twojej
              opinii.
              • lubona Re: jestem z Was dumna:))) 12.07.04, 23:06
                Oczywiście, zgadzam się mają lepiej. Chociaż z miejsca, z którego teraz na te
                dzieci patrzę, taka pewna nie jestem. Tak, masz rację Teklo, to wspomnienia z
                dzieciństwa i beztroski wywołują ten sentyment.
                • lubona Re: jestem z Was dumna:))) 12.07.04, 23:12
                  A tak na marginesie. Jak słyszałam od starszych ludzi ( jako licealistka) : Ja
                  w twoim wieku...., czy: w naszych czasach....To od razu się jeżyłam. Teraz
                  zaczynam sie łapać na tym, że tez tak zaczynam mówić. Koło się zamyka? ;-))
                  • teklat Re: jestem z Was dumna:))) 12.07.04, 23:13
                    Niestety... To już chyba wchodzi w krew, człek się przez całe zycie posługuje
                    jakimiś sloganami i frazesami - to nieuniknione :))
              • teklat Re: jestem z Was dumna:))) 12.07.04, 23:09
                Mnie się ten Rubio podobał (nie bohater, którego tak nazwali sąsiedzi z
                hiszpańskiego miasteczka, do którego się sprowadził po rozstaniu z żoną)...
                Jest tam powtarzający sie motyw - budowania, tworzenia (facet buduje dom,
                podobnie jak w którejś z powieści - barkę, i szczegóły tej budowy poznajemy na
                bieżąco). Nie mogę opowiadać całej książki, bo może kogoś zachęcę do jej
                czytania. Jest to powieść o miłości również - a może przede wszystkim. I
                zaskakujące zakończenie, przedziwne - ale o tym też nie będę z powodów - j.w.
                Jeden fragment z tej książki chciałabym zacytować: "A może miłość jest czymś,
                czego wszyscy pragną, a nikt nie osiąga? Moze to pustka, której nikt nie
                osiąga? Jak pojęcie Boga?"
                No - jak to jest właściwie?
                A budowanie i tworzenie nowego domu, to jest coś, co mi się w lekturze w
                ostatnim czasie przydarza po raz drugi - wczesniej czytałam te książki o
                Toskanii, które również polecam - to niezwykle przyjemna (i smaczna)letnia
                lektura.
                • teklat Re: jestem z Was dumna:))) 12.07.04, 23:11
                  Uppsss... z rozpędu poknociłam coś... W cytacie miało być: "Może to pustka,
                  którą trudno wypełnić? Jak pojecie Boga?"
                  sorry!
                  • caro333 Re: jestem z Was dumna:))) 13.07.04, 12:19
                    Teklo,Izo,Lubono,Gaduło, tak fajnie tu dyskutujecie,że ja też napisałem duuuuże
                    wypracowanko i co..? chochlik mi go zeżarł!Drugi raz już tak odkrywczo nie
                    będzie, więc tylko śpieszę z pozdrowieniami!Tylko puenta-ludzie się od
                    stworzenia świata nie zmieniają wewnętrznie!Zmieniają się tylko dekoracje,a my
                    cały czas budujemy od nowa wieżę Babel.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka