Dodaj do ulubionych

Kłaniam się uniżenie!

05.08.04, 14:52
Lecę łapać wietr w żagle,moj adres na następne 7 dni:jez.Jeziorak
k/Iławy,woj.warmińsko-mazurskie.Jeśli szczęśliwie powrócę,przymierzę się do
adresu:Hybryda,Tarnów,woj.małopolskie.:)))
Obserwuj wątek
    • qwerty.tarnow Re: Kłaniam się uniżenie! 05.08.04, 14:59
      A wirtualnie to może teraz www.caro.com.pl ? ;-)
      • qwerty.tarnow Re: Kłaniam się uniżenie! 05.08.04, 15:08
        Hmmm, zajrzałem, ot tak z głupia. I co? "Strona w budowie" Coś w tym jest! :-D
    • 1gomez Re: Kłaniam się uniżenie! 06.08.04, 09:31
      pomyslnych wiatrow kapitanie.mam tylko nadzieje ze nie plywasz pod wesolym
      rogerem.choc niby dlaczego nie .bandera tak samo dobra jak inne:)
    • atob Re: Kłaniam się uniżenie! 11.08.04, 20:43
      To po powrocie daj znac czy istnieje jeszcze italiana ...to taka
      knajpka\pizzeria przy polu namiotowym . Swego czasu byl tam jeszcze taki
      podluzny budyneczek z pokojami.Cos w rodzaju motelu. Miescilo sie to bliziutko
      Jezioraka . Ech ...
      • caro333 Re: Kłaniam się uniżenie! 13.08.04, 13:06
        atob napisał:

        > To po powrocie daj znac czy istnieje jeszcze italiana ...to taka
        > knajpka\pizzeria przy polu namiotowym . Swego czasu byl tam jeszcze taki
        > podluzny budyneczek z pokojami.Cos w rodzaju motelu. Miescilo sie to
        bliziutko
        > Jezioraka . Ech ...


        Jestem z powrotem,przeżyłem,choć urlop jest bardzo męczącym okresem i trzeba
        jeszcze po nim odpocząć.A było tak:przyjechałem 6 sierpnia do Iławy(pierwszy
        raz w życiu), do dawnego kolejarskiego ośrodka "Perkoz".Przejąłem łajbę od
        kolegi,zaształowałem rodzinę i zapasy,zrobilem pare kroków w stronę centrum do
        pierwszego sklepu z chłodnymi napojami i następnie odpłynąłem Wczoraj w tym
        samym ośrodku oddałem łajbę koledze, wsiedliśmy w auto o pojechaliśmy do
        domu.Żadnych więc informacji o topografii Iławy nie mam,sorry.Pogoda była
        zabójcza - ok.30 stopni, wiatr 2-3st.B( dzieci głównie sterowały),niebo bez
        chmurki,albo z kilkoma na krzyż...męczarnia!Woda, jak zupa,nie chciało się
        wychodzić,a mówiłem Wam,że strasznie wysusza...Słowem,koszmar.Ani jednego dnia
        ochłody, bary z lodówkami strasznie daleko jeden od drugiego...Dziś spoko,
        biureczko,północny pokój,drobny deszczyk,woda mineralna z lodówki...Po prostu
        kocham swoją pracę!Mam jeszcze dziś urlopik, a załatwiłem już masę zaległych
        spraw.Jest pięknie!! Nie mogę się już poniedziałku doczekać! :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka