22.08.04, 10:09
Przeczytałam dziś rano felieton Joanny Szczepkowskiej.
Oto fragment:

"Być może już o tym pisałam, ale powtórzę jeszcze raz: zdanie
Chrystusa 'Szukajcie, a znajdziecie' jest genialne nie tylko dlatego, że
dodaje sił do osiągnięcia celu. Wystarczy pierwsze słowo jako odpowiedź na
pytanie, jak żyć. Po prostu 'szukajcie'.

Szukając, nie zawsze znajdziesz to, co jest przez ciebie nazwane. Natomiast
po drodze znajdziesz ludzi, którzy szukają tego samego. Nawet jeżeli są to
tropy dinozaurów w Górach Stołowych. A znalezienie ludzi, którzy szukają tego
samego, jest wartością znacznie wyższą od samego celu".

I tak sobie pomyślałam: szukał kiedyś slav kogoś kto będzie znał ceny działek
na Hodowlanej i trafił na Forum Tarnów, a za nim ja.
Cena - pozostała niewiadoma, ale zyskaliśmy przyjaciół, teraz już nie tylko
wirtualnych:).
Obserwuj wątek
    • qwerty.tarnow Re: Refleksja 22.08.04, 10:17
      Ha! Idealne! Kolejny udany zbieg okoliczności, że taki cytat akurat w tym dniu,
      przy takiej sytaucji... Jak w ogóle wszystkie wydarzenia w tym życiu...
      • caro333 Re: Refleksja 24.08.04, 09:49
        Najpierw byliśmy szczerzy,bo chroniła nas nasza anonimowość,potem odważyliśmy
        się spojrzeć sobie w oczy,konstatując rzecz jedną z najmilszych w życiu:nie
        jesteśmy tacy źli, skoro inni, nieznani nam osobiście ludzie CHCĄ nas osobiście
        poznać.Taki "autokomplement"...Pierwszy raz mi się zdarzyło...naprawdę!Na
        podstawie SZCZERYCH opowieści o sobie i o innych bardziej i mniej ważnych
        sprawach - jestem akceptowany.Niczego nie udawałem,byłem sobą,nie grałem
        niczego,nie miałem powodu,nie miałem interesu...Moje wygłupy,moje żarty,moje
        trochę bardziej poważne wpisy (deklaracje!)stworzyły przecież taki mały szkic
        mojej gęby,który wszyscy mogli oglądać i potem jeszcze CHCIELI skonfrontować z
        rzeczywistością...Ten szkic ich ZACIEKAWIŁ!Nieprawda...? Hm...zaciekawić sobą
        kogoś obcego...Mnie to podnosi na duchu.Nie powiem - nobilituje, ale bez
        watpienia dowartościowuje...Tak oto zmierzam się z różnymi myślami po naszym
        spotkaniu...Niewątpliwie jestem w pewnym szoku...Takie refleksje...To nie
        zdarza się czesto - grupa obcych ludzi spotyka się nagle i jest tak fajnie!
        Jeszcze w przyszłości pewnie na ten temat Was ponudzę!A może ktoś z Was ma
        podobne odczucia?Troje(dwie) Odważnych Inaczej?Broń nas Boże przed
        samouwielbieniem!(reszteczka zdrowego rozsądku i przyzwoitości jeszcze mi
        została.:))
        • caro333 Re: Refleksja 24.08.04, 09:53
          PS. Brawo,Izo!Twoje odczucia bliskie są moim.Pamiętasz Santiago de Compostella?
          Też idzie się nie tylko dlatego,żeby dojść.Idzie się,żeby iść.A spotykani
          ludzie,zdążający w tym samym kierunku są klejnotami,które się zbiera w duszy i
          w sercu...
          • caro333 Re: Refleksja 24.08.04, 12:39
            PS/PS.wypadło trochę patetycznie...Nie przepadam za patosem i egzaltacją w
            wypowiedziach.Wolę troche lżej..A może prawda i piękno bez krztyny patosu się
            nie obejdą?..
          • lemuriza Re: Refleksja 24.08.04, 12:53
            Nie mam czasu teraz caro żeby napisać o swoich odczuciach po spotkaniu, tak
            głębiej – może tylko tyle, że bardzo podobne są do Twoich wyżej obszernie
            opisanych.
            Jestem wciąż naładowana pozytywną energią, którą mam od spotkania z Wami. Tak
            jakoś lekko i radośnie się czuję.


        • qwerty.tarnow Re: Refleksja 24.08.04, 13:48
          caro333 napisał (dużo o opowieściach i zaciekawieniu, itp. - nie będę cytował):

          Prawda - każdy chce sobą zaciekawić. A ja lubię tego słuchać.
          • lemuriza Re: Refleksja 26.08.04, 21:20
            Nie ukrywam, że na spotkanie szłam z lekką obawą, im bardziej zbliżałam się do
            wyznaczonego celu tym bardziej brzuch mnie bolał nerwowo.
            Nawet powiedziałam do slava: a może by tak jeszcze ucieć? nie, nie możemy, co
            ja im potem powiem?

            Ja jestem trochę "dzika" jesli chodzi o pierwsze spotkania :) stąd moje obawy.
            Ale były bezzasadne.
            Bardzo się cieszę, że mam takich znajomych jak Wy.
            • lubona Re: Refleksja 26.08.04, 21:36
              lemuriza napisała:

              > Nie ukrywam, że na spotkanie szłam z lekką obawą, im bardziej zbliżałam się
              do
              > wyznaczonego celu tym bardziej brzuch mnie bolał nerwowo.
              > Nawet powiedziałam do slava: a może by tak jeszcze ucieć? nie, nie możemy, co
              > ja im potem powiem?
              >
              > Ja jestem trochę "dzika" jesli chodzi o pierwsze spotkania :) stąd moje obawy.
              > Ale były bezzasadne.
              > Bardzo się cieszę, że mam takich znajomych jak Wy.

              I nawzajem. Myślę, że każdy z nas miał takie obawy i objawy. Jednak chyba
              szybko one uciekały, bo w takim towarzystwie inaczej być po prostu nie mogło i
              już.
              • qwerty.tarnow Re: Refleksja 26.08.04, 21:41
                Jeszcze raz powtórzę: lepiej się czekało. Można było poobserwować reakcje
                podczas dyskretnego, te oczy zezujące "ach gdzież umówiony znak; czy to na
                pewno oni; ONI!". Ale i ja sam też głowę jak wiatrak miałem - na wszystkie
                strony: idą, nie idą. Muszę jednak przyznać, że udało mi się Was wyłapać
                wzrokiem przed podejściem chyba wszystkich. :-D
            • qwerty.tarnow Re: Refleksja 26.08.04, 21:37
              Lepiej się czekało. :-D
              Z założeniem: raz kozie śmierć, niech będzie co ma być. ;-)
              • lubona Re: Refleksja 26.08.04, 21:47
                Tak masz rację i ja własciwie byłam na pozycji czekającej, prawie na wzystkich.
                Fajnie tak było patrzeć na reakcje innych i głowa faktycznie ciągle się kręciła.
                • qwerty.tarnow Re: Refleksja 26.08.04, 21:50
                  Jak już tylko ktoś szedł wolno to zaczynał być "podejrzany". ;-)
                  A jak wchodził do środka, to już zupełnie.
                  • lubona Re: Refleksja 26.08.04, 21:53
                    Tak i zaraz myśl, kto to? Czy to do nas? Jaki jest? :-)
                    • qwerty.tarnow Re: Refleksja 26.08.04, 21:56
                      Trochę można było zgadywać. Np. na podstawie informacji posiadanych już z forum.
                      • lubona Re: Refleksja 26.08.04, 21:59
                        Własnie i to było czasami śmieszne, zwłaszcza w wykonaniu innych, prawda?
                        • qwerty.tarnow Re: Refleksja 26.08.04, 22:00
                          Taka zgadywanka: czy ty to ty, czy ktoś inny. :-D
    • d.mietek Re: Refleksja 26.08.04, 22:53
      A tak na marginesie - jak teraz stoją działki na Hodowlanej po wejściu do UE?
      • teklat Re: Refleksja 27.08.04, 20:27
        Tu sie jeszcze nie wpisałam :)))
        Było po prostu fajnie! I niech żałuje, kto nie był.
        Ja wszystkim opowiadam, jakie to ciekawe doświadczenie takie osobiste
        poznawanie ludzi po roku wyobrażania sobie ich na podstawie tego, co piszą.
      • lemuriza do mietka 28.08.04, 08:09
        Działka nadal bezwartościowa jest z racji tego, ze znajduje się w strefie
        ochronnej Zakładów Azotowych:(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka