Dodaj do ulubionych

Przeróbki literackie

02.02.05, 21:15
Caro tak natchnął ładnie tym cytatem w wątku: "natenczas Caro...", że
postanowiłem coś takiego założyć jak poniżej: humorystyczne przeróbki
literatury polskiej znalezione w Internecie (jednak bez obscenicznych
kawałków).
A więc jedziemy (niektóre teksty ze względu na długość zostaną podzielone na
kilka wpisów)!
Obserwuj wątek
    • qwerty.tarnow Pan Tadeusz - wersja dla informatykow 02.02.05, 21:16
      Ksiega pierwsza

      Tadeusz do biurka zblizyl sie powoli,
      "Mam czas" tak pomyslal " W Wordzie sie podszkolic".
      Odpalil komputer, poczekal chwil kilka
      I by móc pracowac wystarczyla chwilka.
      Nastepna sekunda i Word byl gotowy.
      Tadeusz odetchnal bo byl w Wordzie nowy.
      Wiedzial tylko tyle, co slyszal od Zosi
      Która sie zgodzila wiedze mu podnosic.
      Kurs komputerowy Zosia ukonczyla
      I teraz to Tadzia powoli uczyla.
      Zaczal Tadek pisac, potem wyjustowal,
      I czcionke pogrubil, i pokolorowal.
      Lecz nagle komputer wzrok jego przywabil,
      Bo ujrzal tam napis: "Follow the white rabbit".
      Zdziwil sie Tadeusz i westchnal gleboko.
      Podrapal sie w glowe, potarl silnie oko,
      Wstal z krzesla z rozmachem i wyjrzal przez okno.
      Co ujrzal? Deszcz padal, a tam królik moknal.
      Wybiegl wiec na ganek, by zlapac królika
      Lecz ten wciaz uciekal- taka bestia dzika.
      Dotarli na koncu do skrytej polany
      Wpadl tam pan Tadeusz i krzyknal "O rany!"
      Otóz Telimena bedac calkiem nago
      Stala tak na deszczu podparwszy sie laga.
      "Jestes Tadeuszu" zaczela rozmowe,
      Tadeusz stal sztywno nie mówiac ni slowem.
      "Królik tresowany Cie tu przyprowadzil,
      Spelnil swe zadanie i sobie poradzil".
      "Co chcialas ode mnie?" Tadeusz wydusil,
      Nie patrzac na dame zapytac sie zmusil.
      "Sprawa straszna Tadziu i pomóc mi mozesz,
      Ktos ukradl me ciuchy. Tak wiec mi pomozesz".
      Zdziwil sie Tadeusz i spytal niesmialo:
      "Jak ze mam Ci pomóc w tym co ci sie stalo?"
      "To proste mój drogi. Pójdziesz wiec do dworu
      I stamtad przyniesiesz cos mi do ubioru".
      Zrobil tak Tadeusz jak mu nakazala
      I przyniósl jej ciuchy co by sie ubrala.
      A, ze znalazl tylko sutanne Robaka
      Wiec zdziwila dame garderoba taka.
      Lecz co bylo robic? Sutanne wlozyla
      I tak to ubrana za Tadkiem ruszyla.
      Moral z tego taki niech wam pozostanie:
      Dzieki komputerom ujrzysz gole panie.
    • qwerty.tarnow Pan Tadeusz - wersja dla informatykow 02.02.05, 21:17
      Ksiega druga

      Wielce podniecony wrócil Tadzio do domu
      O tajemnym spotkaniu nie mówiac nikomu
      Wrócil do pokoju, zamknal sie za drzwiami
      Bo jeden tylko obraz mial wciaz przed oczami
      Siadl przed komputerem, lecz nie wlaczyl Worda
      Bo przez mózg mu plynela dzikich mysli horda
      Siedzi przed ekranem, lecz go cos rozprasza
      "Dobra" szepnal Tadzio i wlaczyl Paintbrusha
      Stworzyl Telimene, praca byla trudna
      Lecz w efekcie mu wyszla bitmapa przecudna
      Mial wiec Telimene w Windzie na tapecie
      Ale bylo mu malo, umiescil ja w necie
      Na darmowym serwerze, z którym sie polaczyl
      Gdy sie tylko przez Tepse do sieci podlaczyl
      Pomyslal o Zosi - mila i wesola,
      Ale nigdy przed Tadkiem nie stanela gola
      "Idz do Telimeny" uslyszal w swej glowie
      "Dobra, pójde, zobacze co ona mi powie"
      "Jestes Telimeno, chce ci cos powiedziec
      Juz dluzej w mieszkaniu nie moglem swym siedziec
      Jestes mi tak bliska, cos do Ciebie czuje"
      "Zgadza sie, Tadziku - jestem Twoim wujem!"
      "Jakze to?" - krzyk Tadzia rozlegl sie dokola
      "Widzialem Cie dzisiaj, bylaa cala gola"
      "Przykro mi to mówic, mój Tadziu kochany
      Jestem bratem Soplicy, tym drugim - niechcianym
      Nikt mnie nie rozumial, nawet ksiadz w kosciele
      A ja sie po prostu zle czulam w swym ciele
      Musialam wyjechac wiec az do Strasbourga,
      A kiedy wrócilam znów do Petersburga
      Nikt mnie nie poznawal, nie chcial przyznac racji
      Ze sie tam musialam poddac operacji
      Ojciec wygnal z domu, nikt nie przenocowal
      Musialam wiec swe zycie rozpoczac od nowa"
      Oto nowy moral juz na Ciebie czeka
      By nie po wygladzie oceniac czlowieka.
    • qwerty.tarnow Pan Tadeusz - wersja dla informatykow 02.02.05, 21:18
      Ksiega trzecia

      Slyszac slowa damy zachwial sie Tadeusz
      Zlapal sie za glowe i stracil kapelusz.
      Swiat mu przed oczami szybko zawirowal
      I juz po sekundzie na ziemi zladowal.
      Upadl tak jak kloda bez zycia na ziemie
      Straszac Telimene na serio szalenie.
      Podbiegla do niego, za reke zlapala
      No i odetchnela - bo puls wyczuwala.
      Jednak sie nie ruszal. Co z Tadkiem siee stalo?
      Wygladal na trupa- tak to wygladalo.
      Krzyknela z przestrachem "Pomocy!! Pomocy!!"
      By nie czekac dlugo- ktos sie napatoczyl.
      Najpierw wpadla Zosia, ksiadz Robak i Hrabia
      Ciekawi tak tego co sie tu wyprawia.
      Ujrzeli panicza bez tchu na podlodze
      By w jednej to chwili umartwic sie srodze.
      Tadek wciaz bez zycia nie ruszal sie wcale
      No a ludzi wokól przybywalo stale.
      Natenczas Wojski chwycil na tasmie przypiety
      Swój róg bawoli dlugi, cetkowany, krety.
      Takim to sposobem gral na pogotowie
      By sie tu zjawilo i zbadalo zdrowie
      Pana Tadeusza. Szpital byl tuz blisko
      Wiec przyjada szybko. Chyba zeby slisko
      Mialo byc na drodze, ale lato przeciez
      Swoim cieplem grzalo. Pamietal o lecie.
      Gral tak przez chwil kilka, az uslyszal z dala
      Jak do Soplicowa erka za...dala.
      Za minut pietnascie stanal byl pod dworem
      Jankiel, który wlasnie jadl chleb z pomidorem.
      Bylo w Soplicowie lekarzy dosc wielu
      Ale nikt nie zechcial leczyc przy Jankielu.
      Mówiono juz cuda o panu doktorze
      Nikt przeto nie watpil, ze teraz pomoze.
      Podszedl on do Tadzia postukal go w czolo
      I do wszystkich wokól szepnal niewesolo.
      "Nic tu nie poradze, myslalem, ze Zosie
      Przyjdzie mi wyleczyc. Ja Tadka mam w nosie.
      Nie jestem ja jego domowym lekarzem
      Nie moee mu pomoc- tu sie nie wykarze."
      Zegnajac sie zimno "No, na mnie juz pora"
      Odjechal wiec szybko konczac pomidora.
      Zanim ktos nastuka czwarta Tadka ksiege*
      Wyjawie Wam moral madry na potege.
      Skonczy niejednego zycie bohatera
      Reforma sluzb zdrowia. Jak, jasna cholera!
    • qwerty.tarnow Pan Tadeusz - wersja dla informatykow 02.02.05, 21:18
      Ksiega czwarta


      Gdy doktor odjechal cisze wnet przerwala
      Zosia która zajscie cale podsluchala:
      "To przez Telimene" - posród lez krzyknela
      "On tu przyszedl znalezc w Tobie przyjaciela
      Jakzes mogla go zranic prawda tak bolesna
      Gdy on przyszedl tutaj po milosc cielesna?
      Gdyby do mnie tak przyszedl, szczerze wyznac musze
      Oddalabym swe cialo a razem z nim dusze
      Dosyc mam juz bowiem prosze drogich gosci
      Tej straszliwie nudnej mojej niewinnosci"
    • qwerty.tarnow Pan Tadeusz - wersja dla informatykow 02.02.05, 21:19
      Ksiega piata

      Tadeusz wnet sie ocknal, przetarl blade lice
      Spojrzal wpierw na Zosie, potem na Soplice
      Lecz gdy spojrzal tylko w oczy Telimenie
      Ujrzal bardzo dziwne zalotne spojrzenie
      Gdyz on sie jej podobal, choc to jej bratanek,
      Zwlaszcza kiedy rano wychodzil na ganek
      Robil dziesiec pompek na silnych ramionach
      W brudnym podkoszulku, starych kalesonach
      Tadeusz wtedy pojal, czemu ja tak lubi,
      Czemu ciagle marzy, ze ja on poslubi.
      Lezal jednak dalej na brudnej podlodze
      Popatrzyl na wszystkich, zachmurzyl sie srodze
      W nogach czul mrowienie, w glowie dziwny zament
      Zerwal sie na nogi, z pólki zdjal atrament
      Zamaczal w nim pióro, spojrzal dookola
      Pisal cos zaciekle, pot mu plynal z czola
      Wsadzil list w koperte, zakleil dokladnie
      I w dolnej szufladzie polozyl go na dnie.
      Nikt mu nie smial przerwac, wszyscy z boku stali
      I patrzyli na niego calkiem oniemiali
      Nie wiedzieli co robic, czy uciec czy zostac
      Kazdy do szuflady mial zamiar sie dostac
      Nikt nie okazywal zbytniej ciekawosci,
      lecz kazdy byl ciekaw, co Tadzik wymoscil
      Na kawalku papieru formatu A-cztery
      A Tadeusz wiedzial, tam byly litery
      Litery sie tworzyly w przeliczne wyrazy
      Z wyrazów powstaly troche dluzsze frazy
      A wszystko pisane znakomitym wierszem,
      (Wszystko, co napisal, bylo jak najszczersze)
      Szuflade wiec zamknal na kluczyk mosiezny
      Tak jakby w niej trzymal plik czeków pienieznych.
      Klucz wlozyl do spodni i wyszedl na ganek
      (Choc wychodzil tylko, kiedy byl poranek)
      Wszyscy byli ciekawi, co tam napisane
      Otwarli wiec szafke, to bylo dosc cwane
      Kazdy z nich mial wlasny kluczyk zapasowy
      Tadzik o tym nie wiedzial, bo byl tutaj nowy.
      List otwarl Soplica, mówi "Ja mam prawo
      By list ten przeczytac, wy spadajcie zwawo"
      Soplica sam zostal i czytal te bajdy
      List byl skierowany do jakiegos Wajdy
      Tadeusz w nim pisal o tym Soplicowie,
      Ze mozna go nakrecic, niech kazdy sie dowie
      Niech kazdy zobaczy i niech pusci pawia
      Na ujrzenie tego, co tu sie wyprawia.
      Checia Tadzia bylo, a chec byla szczera
      By jego osobe zagral sam Banderas
      Zeby Telimene zagrala z wymogu
      Ta aktorka, ktora widzial w "Dekalogu"
      Soplica sie zasepil, w srodku caly skisial
      Bo Tadeusz w Robaku chcial widziec Barcisia!
      "Tego juz za wiele, skresle mu to slowo
      I miejsce Barcisia wypelnie na nowo
      Nie wiem kogo wpisac", az z wrazenia usiadl
      "Wiem juz, kto to bedzie" i wpisal Bogusia
      Koperte wnet zakleil, wyslal list jak trzeba
      "Moze Bóg mi przebaczy i pójde do nieba."
      A co z tego wyszlo i czy mu sie poszczesci
      Dowiemy sie jednak chyba z szóstej czesci.
    • qwerty.tarnow Pan Tadeusz - wersja dla informatykow 02.02.05, 21:20
      Ksiega szósta

      Przemierzyl list Tadka, czasu oceany
      Az w koncu przez Wajde zostal odebrany.
      Przeczytal go szybko dwa razy jak leci
      I po przeczytaniu wyrzucil do smieci.
      Minely dwie doby, wiatr zawial z pólnocy
      I list ów wylecial tak z kosza jak z procy.
      Lecial dzien i drugi przelecial pól Polski
      Az w koncu go znalazl Wladek Pasikowski.
      Przeczytal, pomyslal, zadumal przez chwile
      I myslal juz o tym zarobi nan ile.
      Co w liscie ,dla niego wydalo sie super
      Az z tego wrazenia on usiadl na kuper.
      Po chwili popedzil w te pedy do domu
      I zaczal list pisac calkiem po kryjomu.
      Gdy list byl gotowy na poczte polecial
      I wyslal go szybko- byla wtedy trzecia.
      I znów list przemierzyl czasu oceany,
      Az w koncu przez Tadka zostal odebrany.
      Tadek wlasnie Zosie namawial do grzechu,
      Gdy przyszedl listonosz nie kryjac usmiechu,
      Zosia bowiem prawie juz naga lezala
      I widzial dokladnie co w sukni skrywala.
      Lecz przestal spogladac widzac Tadeusza
      Szczególnie, ze Tadek groznie piescia ruszal.
      Odebral list Tadek i zaczal czytanie,
      I usta wykrzywil- to usmiech wszedl na nie.
      Pisal Pasikowski, ze film ten nakreci,
      Miec musi jedynie ciag dalszy opowiesci*.
      Zosia nadal nago na trawie lezala
      Lecz sie Tadeusza juz nie doczekala.
      Ze zloscia wlozyla znów suknie na siebie
      Tyleczek podnoszac ubrudzony w glebie.
      I do Telimeny biegiem podazyla,
      Która to kobiecej milosci uczyla.
      Tadek nic nie widzial, bo pisal i pisal
      Az w koncu historie calutka opisal.
      Zrobil z tego paczke i znaczek przykleil
      Potem wzial ja wyslal i tak sie weselil,
      Ze slychac go bylo w calym Soplicowie,
      A film juz po chwili poukladal w glowie.
      Paczke dostal Wladek i zaczal czytanie
      Myslac co tu zmieni, a co pozostanie.
      Po pracy miesiacu script byl juz gotowy.
      Zaczynal sie wlasnie takimi to slowy:
      "Litwo, kurwa, moja, ty, kurwa, jak zdrowie.
      Cie kurwa trza cenic ten sie o tym dowie
      Kto cie, kurwa, stracil. Pieknosc twa opisuje
      Bo ja kurwa tesknie, tak kurwa to czuje.".
    • qwerty.tarnow Pan Tadeusz - wersja dla informatykow 02.02.05, 21:20
      Ksiega siódma

      Pasikowski do pracy wzial sie bez wahania
      Nie myl sie juz z rana, nie jadal sniadania
      Pisal wiec bez przerwy bez ladu i skladu
      Jeden krótki watek podam dla przykladu:
      "Natenczas Tadek chwycil do spodni przypiety
      Telefon - komórke, bo byl troche spiety
      I wystukal numer, do ucha przycisnal
      Wzdal policzki jak banie w oczach krwia zablysnal
      Zsunal w dól powieki, wciagnal wglab pól brzucha
      Z calej sily wrzasnal: 'Czy ktos mnie tam slucha?
      Co wy tam robicie na ruskiej granicy?
      Przeciez chyba lapówe juz wzieli celnicy
      Mieliscie gorzale przemycic juz wczoraj
      Teraz juz za pózno, teraz juz nie pora
      Czy w tamtych dwóch TIRach jest tez amunicja?
      Bo na waszym tropie jest ruska milicja
      Dzis mieliscie juz byc u Saszy w Zaganiu
      Co wy k... wiecie o transportowaniu?'"
      Scenariusz wnet napisal, (praca ma pierwszenstwo)
      W co drugiej linijce umiescil przeklenstwo
      Scenariusz szybko wyslal wiec do Tadeusza
      Bo bez zgody Tadka praca sie nie ruszy
      Tadeusz podniecony przesylke otworzyl
      Ostroznie wzial w rece, na stole polozyl
      Pierwsze, co Tadkowi rzucilo sie w oczy
      Ledwie trzy litery: "PSY" - tytul roboczy
      "O czym ten film bedzie? O Kusym, Sokole?
      Jade do Warszawy, chyba mu wpier..."
    • qwerty.tarnow Pan Tadeusz - wersja dla informatykow 02.02.05, 21:21
      Ksiega ósma

      Lecz zanim wyjechal podzwonil po swiecie,
      Bo chcial zebrac kumpli co pomoga przeciez.
      Sam nie dalby rady, a w grupie bezpieczniej,
      Wiec takie dzwonienie uznal za konieczne.
      "Kto móglby sie przydac?" Wyciagnal notesy,
      W których trzymal wszystkich znajomych adresy.
      Po czasu kawalku mial liste gotowa,
      I zaczal kolegów uraczac rozmowa.
      John Rambo byl pierwszy, zadzwonil do niego
      I szybko powiedzial "Przyjezdzaj kolego"
      Potem opowiedzial jaka to cholera
      Jest z Pasikowskiego - tego rezysera.
      Rambo go wysluchal i przybyc obiecal,
      A Tadek juz nowy to numer wykrecal.
      Zadzwonil do Tomka Neo Andersona,
      Bo wiedzial ze niezly z niego profesjonal.
      Neo wzial sie zgodzil nie mówiac ni slowa
      Tak wiec byla w grupie osoba juz nowa.
      Nie wiedzial Tadeusz czy dzwonic tak z rana
      Lecz powzial decyzje: "Dzwonie do Conana"
      Conan obudzony zly byl i sie rzucal
      Lecz zmiekl gdy Tadeusz rzewnie sie wysmucal.
      Narzekal na Wladka, wyzywal od "cienia",
      I ze tylko "kurwa" ma do powiedzenia.
      Powiedzial "Przyjade" slyszac jego zale
      I ze do przybycia nie ma przeszkód wcale.
      Mial wiec juz Tadeusz calkiem spora grupe
      Lecz myslal komu jeszcze pozawracac dupe.
      Dzwonil do Castora i brata Polluxa
      A takze do Ripley i do Franka Duxa.
      Wszyscy sie zgodzili wiec przestal juz dzwonic
      Myslac jakby tu czas co zostal roztrwonic.
      Wiedzial bowiem Tadek, ze czasu ma duzo
      Zanim tu przyjada zmeczeni podróza.
      Potem zejdzie dzionek na odpoczywaniu
      Wiec czasu ten ogrom spedzil na pisaniu.
      Odpisal do Wladka zeby sie szykowal
      Na taka zabawe jaka mu gotowal.
      Nie dbal pan Tadeusz o fakt zaskoczenia
      Powiedzial wiec to co mial do powiedzenia.
      Liczyl sie Tadeusz bardzo z takim faktem,
      Ze sie przygotuje Wladek przed kontaktem.
      Lecz lubil wyzwania wiec nie bal sie wcale.
      "Co bedzie to bedzie", A bedzie wspaniale.
      A ze czasu jeszcze wciaz mu szmat pozostal
      Wiec sie on do Zosi pokoju przedostal
      I z Zosia przez dwa dni goraco figlowal,
      Tak sie to do walki on tu przygotowal.

      Koniec
    • qwerty.tarnow " Pan Tadeusz" - wg Andrzeja Waligórskiego 02.02.05, 21:26
      KSIEGA I: GOSPODARSTWO
      Cichy wieczor na Litwie, owczarz owce maca
      A Tadeusz po studiach do domu powraca
      Chce usprawnia rolnictwo, do pracy az wzdycha
      Ale Wojski natychmiast daje mu kielicha
      Pod wplywem alkoholu Tadzio czujac Wene
      Podrywa wlasna ciocie, stara Telimene
      A Asesor z Rejentem kloca sie przy wodce
      Wreszcie wszyscy posneli. Dalszy ciag juz wkrotce.


      KSIEGA II: ZAMEK
      Posrod krat, baszt i roznych innych dupereli
      Siedzi Hrabia po mieczu, pochwie i kadzieli
      Zas Gerwazy oparty na swym Scyzoryku
      Opowiada mu serial o starym Stolniku
      Co Jackowi Soplicy nie chcial dac swej corki
      Wiec tamten go - i slusznie - uwalil z dwururki
      Hrabia pije z Gerwazym i zemste przysiega
      Zas Wozny pedzi bimber. Tu konczy sie ksiega.


      KSIEGA III: UMIZGI
      Wszyscy ida na grzyby. Wybucha panika
      Bo krotkowzroczny Sedzia zezarl sromotnika
      Szczesciem kapitan Rykow co tam byl akurat
      Wrzasnal : "Wy jemu dajtie skorje dienaturat.
      Na truciznu - trucizna." Sedzia chwycil flaszke,
      Ucalowal odbita na niej trupia czaszke
      Wypil, huknal jak wszystkie pulki artylerii
      I wyzdrowial. Niestety, koniec trzeciej serii.


      KSIEGA IV: DYPLOMATYKA I LOWY
      Lud prosty w wiejskiej karczmie szykuje powstanie
      Zas Hrabia z Tadeuszem robia polowanie
      Lecz, ze obaj pijani, kiepsko im sie wiedzie
      I kazdy miast jednego widzi dwa niedzwiedzie
      Az dopiero ksiadz Robak wybieglszy zza krzaka
      Wygrzmocil misia pala jak Ryndszus Polaka
      Pala ? - zdziwil sie Wojski - A gdzie ksiadz ja znalazl?
      Dal mi ja przeor Kiszczak. Dalszy ciag juz zaraz.


      KSIEGA V: KLOTNIA
      Asesor pil Jarzebiak, Rejent cpal Wisniowke
      Jankiel z Woznym Protazym chlali Pejsachowke
      Telimena Vistule obciagala bratu
      Gdy Klucznik wlecial z krzykiem : Biora do Senatu !
      Zaraz tam pogonili wypluwajac pluca
      Plocienniczak, Gargamel, brat Glempa i Guca
      Z tym, ze jakos do Izby Wyzszej nie trafili
      Wiec sa w izbie wytrzezwien. Dalszy ciag po chwili.


      KSIEGA VI: ZASCIANEK
      Slynie szeroko w Litwie Dobrzynski Zascianek
      Spozyciem alkoholu, iloscia skrobanek
      Piesniami, ktore nuci lud prostolinijny
      Czasem jakas glodowka, strajk protestacyjny
      Lud przycisniety nedza, szlachcic mazowiecki
      Za kilka marek pacierz odmawia niemiecki
      Zas miejscowej starszyznie profesor Wislocka
      Doradza, jak dac dupy. Teraz dobranocka.


      KSIEGA VII: RADA
      Szlachta radzi jakby tu pozbyc sie Moskali
      Nadjezdza pedem Hrabia, strasznie konia wali
      Wiezie wiesc, ze jak slychac z plotek i przeciekow
      Ksiadz Jankowski masowo nawraca Ubekow
      Jezu ! - krzyknal ksiadz Robak - To dopiero kino !
      To przez to pol kosciola mam zapchane glina !
      Wzburzona tym niechlujstwem szlachty cala zgraja
      Wyrusza na Soplice. Teraz beda jaja.


      KSIEGA VIII: ZAJAZD
      Podkomorzy mial wlasnie obalic Pershinga
      Gdy wlecial cwalem Hrabia, w dloni lsni mu klinga
      Za nim szlachta szturmuje dwor, kuchnie, piwnice
      Gerwazy lewa dlonia pochwycil Soplice
      I z okrzykiem: Soplico ! Gin kanalio chytra !
      Odbiwszy glowke wypil Soplicy pol litra
      Ale zaraz uczciwie wszystko zwrocil z pluskiem
      Padl i zasnal. W nastepnej ksiedze przyjda Ruskie.


      KSIEGA IX: BITWA
      Szlachta zwiazana w peczki, lezy chlop przy chlopie
      Patrzac, jak brzydki Moskal polska wodke zlopie
      Major Plod Telimene juz dosiadal gwaltem
      Gdy kwestarz Robak wjechal swoim starym autem
      I wykrzyknal basem: "Zciagnac z niej te carska glizde !"
      Za pozno ! Plod wystrzelil. Salwa poszla w izbe
      A cala rota jegrow poszla spac do piachu
      W nastepnej ksiedze nasi beda wiac na Zachod


      KSIEGA X: EMIGRACJA
      Nazajutrz wszyscy zbiegli do Napoleona
      Tylko ksiadz Robak nie mogl, bo akurat kona
      Kona, kona, az zglodnial. Zerwal jablko z krzaka
      Nadgryzl je i w srodku tez ujrzal robaka
      Czesc, kuzynie - rzekl robak. Ksiadz zaslonil lica
      I wyszeptal: Spierdalaj, jam Jacek Soplica
      "Wiedzialem - mruknal Sedzia - juz od pierwszych kartek"
      Koniec ksiegi. W nastepnej wkroczy Bonaparte.


      KSIEGA XI: ROK 1812
      O roku ow ! Kto cie widzial na Litwie i w Rusi
      Ten wiedzial, ze ten burdel zle sie skonczyc musi
      Tlok, ze nie ma na czym usiasc, co najwyzej w kucki
      Poniatowski, Dabrowski, Walesa, Pilsudski
      Jankiel miast poloneza majofesa grzmoci
      Zosia placze, bo Tadzia zlapala na cioci
      A z RFN-u juz wraca stara wolowina
      Co ja kiedys skradl Hitler. Loj, zbliza sie final !


      KSIEGA XII: KOCHAJMY SIE!
      Pije szlachta przy Wiejskiej ulicy skupiona
      Zdrowie Sedziego, Zosi i Napoleona
      Wiwat Sejm, wiwat Narod, wiwat wszystkie Stany !
      I prezydent tych Stanow, pan Clinton kochany
      Nikt nie chodzi do pracy, wszedzie dzwony dzwonia
      Towarzysze pancerni do spowiedzi gonia
      Bonaparte ocipial i na Moskwe rusza
      No, tu na szczescie koniec Pana Tadeusza.


      KSIEGA XIII: GEOPOLITYKA
      Juz sie przed Litwa przyszlosc rysowala lepsza
      Gdy nagle krzyk sie podniosl : "Napoleon spieprza !"
      Faktycznie, cesarz nawial w kapciach i w neglizu
      "Aj, waj - zmartwil sie Jankiel - uciekl do Paryzu"
      W tejze chwili od wschodu wsrod gromkich okrzykow
      W kufajce i walonkach wszedl kapitan Rykow
      I rzekl patrzac zyczliwie na szlachte struchlala :
      "Nu, wot my znowuz razem" I tak juz zostalo.
      • lubona Re: " Pan Tadeusz" - wg Andrzeja Waligórskiego 02.02.05, 23:03
        No tego nie widziałam, gdzieś Ty to wyszukał? :D
        • qwerty.tarnow Re: " Pan Tadeusz" - wg Andrzeja Waligórskiego 02.02.05, 23:16
          W "Ynternecie." :-)
          • caro333 Re: " Pan Tadeusz" - wg Andrzeja Waligórskiego 04.02.05, 11:45
            A może by to na lekcji polskiego "rozebrać"?Miałyby dzieciaki ubaw!:)))
            • lubona Re: " Pan Tadeusz" - wg Andrzeja Waligórskiego 04.02.05, 15:25
              Tylko z której strony to "rozbierać"? Ubaw by na pewno miały i na pewno
              ten "utwór" pozostałby w pamięci. :-)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka