lubona
09.02.05, 19:33
Nie znalazłam wątku poprzedniego, więc założyłam nowy. To
ostatnie "kwiatuszki":
--Przebywał on w domu, gdzie zamieszkiwał śmieszny, malutki pokoik.
--Tłumiłem się w sobie, załamywałem, ale mimo to miałem małą szpareczkę,
która uświadamiała mnie, że jest nadzieja.