doktorpewniak
06.03.03, 20:53
Mother to niesamowity utwór. W ogóle cały album "The Wall" to
prawdziwe arcydzieło. Roger Waters popisał się swoimi
zdolnościami jako kompozytor (choć pomagali mu Gilmour i inni)
oraz jako poeta. Szczególne wrażenie robi właśnie historia
Pinka, w której można dostrzec wiele elementów
autobiograficznych lidera Pink Floyd. Trudno pisać coś więcej,
bo żadne słowa nie przedstawią "The Wall", a także
utworu "Mother" wystarczająco dobrze.
Tak więc słuchajcie i zachwycajcie się.
A jeżeli chcecie, to piszcie do mnie i przekazujcie swoje opinie
i wrażenia.