Dodaj do ulubionych

Zakochanym pod rozwagę...

08.09.05, 11:25
Miłość to nie staw, w którym można zawsze znaleźć swoje odbicie. Miłość ma
przypływy i odpływy. Ma też swoje rozbite okręty, zatopione miasta,
ośmiornice i skrzynie złota i pereł. Ale perły leżą głęboko.

Erich Maria Remarque
:))
Obserwuj wątek
    • teklat Re: Zakochanym pod rozwagę... 08.09.05, 12:18
      Ty lepiej daj cos dla odkochanych :))
    • qwerty.tarnow Re: Zakochanym pod rozwagę... 08.09.05, 12:48
      Co do tematu - a widzisz tu jakichś? :-P
      • teklat Re: Zakochanym pod rozwagę... 08.09.05, 12:59
        Widzę. I jednych, i drugich. I takich, co może za minutę.... :))
        • qwerty.tarnow Re: Zakochanym pod rozwagę... 08.09.05, 13:01
          Minuta upłynęła, a takowych nadal nie widać. :-P
          • teklat Re: Zakochanym pod rozwagę... 08.09.05, 13:03
            No wiesz, Qwerty, opowieść o Stworzeniu Świata też nie może być traktowana
            bardzo dosłownie...:))) Spoko!
            • qwerty.tarnow Re: Zakochanym pod rozwagę... 08.09.05, 13:12
              A "w siódmym odpoczywał" też nie????
              • teklat Re: Zakochanym pod rozwagę... 08.09.05, 13:17
                Nooo... to już zależy, jak kto traktuje odpoczynek :)) No i pracę w tygodniu...
                • qwerty.tarnow Re: Zakochanym pod rozwagę... 08.09.05, 13:22
                  Przepraszam - może i rano nie pracuję zawsze, ale odrabiam to po nocach. :-P
                  • teklat Re: Zakochanym pod rozwagę... 08.09.05, 13:26
                    Ej, ja się nie czepiam Ciebie. No co Ty!
                    Tylko czasem, jak usiłuję mojego potomka zachęcić do zrobienia czegoś, co mial
                    zrobić w piątek lub w sobotę, to on mówi, że nie będzie tego robił, bo jest
                    niedziela..Jakby w tygodniu był piekielnie pracowity :))
                    • qwerty.tarnow Re: Zakochanym pod rozwagę... 08.09.05, 13:28
                      Zależy co ma zrobić. Wg starej tradycji judaistycznej np. w dzień święty Żydów -
                      sobotę - nie wolno było zabić pchły, ale wolno jej było przyciąć nóżki, żeby
                      nie skakała i nie gryzła. ;-)
            • caro333 Re: Zakochanym pod rozwagę... 08.09.05, 13:37
              Dowaliłaś mu,ale on i tak,jak znam życie będzie się droczył...:))Napisałem ten
              cytat,bo dawno temu ktoś mi go podsunął i bardzo się z nim zgadzam.Im dalej,tym
              bardziej.A dla odkochanych...hmmm...mądre powiedzonko - czym się strułeś,tym
              się lecz!Klin klinem,panie dziejaszku!:)))Poza tym - zapytaj Teresy,ona
              ostatnio zakładała takie stowarzyszenie...
              • caro333 Re: Zakochanym pod rozwagę... 08.09.05, 13:38
                ...ale zanim wysłałem,to już zdążyliście sobie pogadać!:)))
                • kuczman Re: Zakochanym pod rozwagę... 09.09.05, 00:26
                  Dziekuje Ci Caro ze swojej strony za takie promyczki sloneczne! Pisz, bo sa
                  potrzebne- niech raza w oczy tych ktorzy schowali sie w szarym cieniu
                  odizolowania;))
    • qwerty.tarnow Zakochanym pod rozwagę... 09.09.05, 16:36
      "Pamiętaj, że osoba którą bierzesz do siebie będzie miała też dostęp do twojego
      konta."

      Powyższą myśl ktoś na tym forum chyba nawet cytował przy innej okazji. Aż warto
      ją wspomnieć teraz - w tym wątku. :-P
      • teresa50 Re: Zakochanym pod rozwagę... 09.09.05, 18:45
        Znam przypadki, że owa osoba nie ma dostępu do konta :-) Nie generalizuj
        qwerty :-)
        • qwerty.tarnow Re: Zakochanym pod rozwagę... 09.09.05, 21:14
          Nie ma dostępu jak się ma sobie tylko znane hasło dostępu. ;-)
          • lemuriza Re: Zakochanym pod rozwagę... 10.09.05, 09:22
            Miłość rzadko kiedy jest łatwa.
            Ot, choćby taka tęsknota za ukochanym , który wyjechał...:)
            Ale ja uparcie twierdzę, że świat bez miłości nie miałby sensu.
            • kuczman Re: Zakochanym pod rozwagę... 10.09.05, 20:03
              A moj aniolek baluje dzisiaj na werselu kolegi z pracy...ciekawa sprawa bo oboje
              mlodzi czekali na noc poslubna tyle lat;))
              Dzis to pewnie rzadkosc...
              • lemuriza Re: Zakochanym pod rozwagę... 10.09.05, 20:08
                ale za to jakie romantyczne!
                A Ty dlaczego nie balujesz ze swoim Aniołkiem?
              • qwerty.tarnow Re: Zakochanym pod rozwagę... 10.09.05, 20:13
                kuczman napisał:

                > Dzis to pewnie rzadkosc...

                Zależy od światopoglądu. I miejsca zamieszkania. :-P
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka