Dodaj do ulubionych

mysle ze bedzie

20.10.05, 09:51
ŻOŁĄDKI DROBIOWE W POTRAWCE


Składniki: Wykonanie:
żołądki drobiowe
cebula lub szalotka
marchew
pietruszka
mąka
ziele angielskie, listek laurowy, sól
koperek
olej
Żołądki umyć, wykroić tłuszcz, wrzucić na patelnię i krótko podsmażyć aż
zmienią barwę. Następnie przełożyć do garnka wypełnionego wodą tak, aby były
przykryte. Dodać sól, listek laurowy i kilka ziarenek ziela angielskiego. Na
patelni usmażyć pokrojoną drobno cebulkę lub szalotkę, dodać do żołądków.
Wszystko dusić aż żołądki będą miękkie.
Przygotować zasmażkę mączną i rozprowadzić ją z wywarem z duszonych żołądków.
Wlać sos do żołądków, dodać dużo drobno posiekanego koperku, pokrojoną w
kostkę marchewkę i pietruszkę, zagotować.
Sos powinien być dość gęsty. Co jakiś czas trzeba zamieszać sos, bowiem po
dodaniu mąki sos może zacząć "przywierać" do dna.
Podawać z kopytkami lub kasza gryczaną.
net jest nieoceniony
zalaczam przysiady:)
Obserwuj wątek
    • 1gomez Re: mysle ze bedzie 20.10.05, 09:53
      NIECH ZYJE POLSKA NARODOWA KUCHNIA
      HIP HIP-MNIAM:)
    • caro333 Re: mysle ze bedzie 20.10.05, 09:58
      Ja żołądki bardzo lubię.jeśli są mięciusieńkie i dobrze przyprawione...Palce
      lizać!Spróbuję zainteresować aniolka,ale zaraz padnie argument,że dzieci tego
      nie będą jeść.:(
      • teklat Re: mysle ze bedzie 20.10.05, 10:12
        A ja dziś mam gości. Podam cannelloni z brokułami pieczarkami i cukinią w sosie
        koperkowym i na deser szarlotkę, którą już znacie. I białe wino.
        Pewnie zrobię jeszcze jakąś fikuśną szarlotkę.
        • teklat Re: mysle ze bedzie 20.10.05, 10:12
          Nie szarlotke, tylko sałatke. Piszę bezmyslnie nieco, bo tyram w tzw.
          międzyczasie.
          • caro333 Re: mysle ze bedzie 20.10.05, 10:37
            No i wyjaśnij profanowi,co to są te canelloni!:)Mam tym gościom zazdrościć,czy
            współczuć?:))
        • 1gomez aja se zaraz dupne zywca :) 20.10.05, 10:16
          wlasnie w tym celu wyruszam do miasta
          a jutro coz jutro
          tarnow -krakow
          krakow -liwerpol
          liwerpol-stoke on trend:(
          ale to dopiero jutro
          pozdrwiam wszystkich zapracowanych:)
          • 1gomez Re: aja se zaraz dupne zywca :) 20.10.05, 10:20
            pozdrowie wszystkie maszkarony ratuszowe od was:)
            • caro333 Re: aja se zaraz dupne zywca :) 20.10.05, 10:36
              To znowu,qrde,wyjeżdżasz?:( No cóż,czasem tak trzeba.Pozdrowionka i życzenia
              pomyślności!:))3maj się!:)
              • caro333 Re: aja se zaraz dupne zywca :) 20.10.05, 10:39
                Łomatko! Nie zauważyłem zmiany tytułu!:))Ale Ci zazdroszczę! Ja też bym sobie
                d...ł,tym bardziej,że strasznie mi się sprawy komplikują...
                • atob Re: aja se zaraz dupne zywca :) 20.10.05, 12:01
                  JA sobie wczoraj dup..lem tyle ze i na dzis mi starczy :)
                  • teresa50 Re: aja se zaraz dupne zywca :) 20.10.05, 12:19
                    Nie dość,że znowu o piwie to jeszcze ten język... nieładnie, panowie,
                    nieładnie...
                    • atob Re: aja se zaraz dupne zywca :) 20.10.05, 12:30

                      To ze "a ja" w temacie jest napisane razem to chyba nie zbrodnia :):):)
                      • teresa50 Re: aja se zaraz dupne zywca :) 20.10.05, 12:34
                        Nie, "zywca" jest źle napisane :-))
                        • teklat Re: aja se zaraz dupne zywca :) 20.10.05, 13:18
                          A wracając do wątku kulinarnego - canelloni to takie rury makaronowe o
                          przekroju 2 cm. To się nadziewa i zapieka z sosem.
                          Lubię kuchnię włoską, zwłaszcza tę niezapychającą nadmiarem mięsiwa.
                          • caro333 Re: aja se zaraz dupne zywca :) 20.10.05, 15:16
                            Aaaaaaaaaa!! To już wiem,co wczoraj jadłem!!!!:))) Tylko,że to były takie małe
                            canelloniczki o przekroju tak z 0,9 cm:))Mniam,mniam!Sosik też
                            był,myśliwski...Trza było polować na okruszek miąska...Dietetyczne
                            canelloni...Dobrze,że sobie chociaż popitkę zabezpieczylem!:)))(wysoko
                            kaloryczną!)
                      • caro333 Re: aja se zaraz dupne zywca :) 20.10.05, 15:12
                        :):):):):):):)))))))))
                        • caro333 Re: do Atoba:) 20.10.05, 15:17
                          Ja to się nigdy nie mogę napić piwa na zapas,na drugi dzień...:)
                          • caro333 Re: do Atoba:) 20.10.05, 15:21
                            PS.Zauważyłem,że w dzisiejszym menu u Tekli to w ogóle się mięsa nie przewiduje!
                            Zapiec makaronik z kabaczkiem i finito?Pewnie,że bym zjadł...z szacunku i
                            sympatii dla gospodyni...Ale,kruca fuks,zaraz bym do Gomeza poleciał na
                            żołądki!:)))
                            • lemuriza Re: do Atoba:) 20.10.05, 17:01
                              żołądków nie znoszę, canelloni dobre, tyle, że narobić się trzeba, zeby je
                              napełnić nadzieniem.
                          • atob Do Caro:) 20.10.05, 18:22
                            Zbliza sie wieczor i jednak stwierdzam ze sie pomylilem.
                            Nie napilem sie wczoraj piwa na zapas:)
                            • kuczman Re: Do Caro:) 20.10.05, 19:21
                              Jedno bym zmienil w przepisie z zoladkami:
                              tak jak w kuchni wloskiej, pietruszke dodal bym na samym koncu, tak aby jej juz
                              nie gotowac. I zdrowsze i aromat...
                              • caro333 Re: Do Caro:) 21.10.05, 16:18
                                Słuchajcie,chopy,ja bym nawet czasami sam coś ugotował,ale to by była
                                śmiertelna obraza dla aniołka.Zazdroszczą Wam,że się znacie.Pietruszka
                                teraz,nie teraz...Żołądeczki i inne pierdołki.Mnie się w domu nie pozwala nawet
                                naleśników usmażyć...:( Ja nawet raz podejrzałem,jak mój aniołek robi dobre
                                naleśniki z soczewicą.Otóż,naleśniki se zróbcie jak chcecie..Ugotujcie
                                soczewicę "al dente",potem dodajcie do niej przysmażoną cebulkę i jajko
                                (surowe,ale nie wiem,czy z żółtkiem,czy samo białko,ale to bez różnicy;ma się
                                to wszystko dość trzymać kupy).Oczywiście - doprawcie to czym chcecie,żeby Wam
                                smakowało.Następnie nakładajcie na naleśniki i zwijajcie krokietowato,żeby się
                                nie wysypało.Teraz trzeba te naleśniki obtoczyć w bułce tartej i jeszcze
                                przysmażyć na tłuszczu z co najmniej dwóch stron.Na chrupiąco! smacznego!)
                                • teresa50 Re: Do Caro:) 22.10.05, 00:15
                                  Tobie się nie pozwala naleśników usmażyć bo potem trzeba dwa dni sprzątać
                                  kuchnię !!
                                  • teklat Re: Do Caro:) 22.10.05, 18:30
                                    Znam ten ból....
                                    • teresa50 Re: Do Caro:) 22.10.05, 18:42
                                      No coś Ty.. smażył u Ciebie też ?? :-))
                                      • teklat Re: Do Caro:) 22.10.05, 19:57
                                        Nie, nie wpuściłabym!, mam swoje doświadczenia zebrane wskutek radosnej
                                        twórczości kulinarnej innych domowników.
                                        • kuczman Re: Do Caro:) 24.10.05, 05:17
                                          A ja pichce dzisiaj bigos.
                                          Pierwszy w moim zyciu:P
                                          Najpierw sie kapucha gotowala, potem doszla do niej kiszona- ze sloika z polski;))
                                          Pozniej caly plat zeberek wieprzowych pocietych oczywiscie, kawal wolowinki
                                          pociety w kostke, boczku sporo, jak i laska "polskiej" kielbasy.
                                          Oczywiscie lisc laurowy i ziele angielskie, sol i pieprz caly czas- chyba w
                                          koncu smakuje ok:))
                                          Dolalem tez wina czerwonego niedawno i teraz pyrkam bez pokrywki, cos mi sie
                                          rzadki widzi.
                                          Chyba jutro powyciagam luzne kosci z tych zeberek;))
                                          Albo i nie, niech smaku dodaja!
                                          • kuczman Re: Do Caro:) 24.10.05, 05:28
                                            ps. zapomnialem o suszonych grzybkach, dzikich- z wloch, jak i kilku suszonych
                                            pomidorach- uwielbiam je zrec na sucho, powolutku- i po kilku godzinach, jeszcze
                                            sie nie rozlazly w bigosie:D
                                            • teresa50 Re: Do Caro:) 24.10.05, 11:16
                                              Jeszcze mrożona wódeczka i można zaczynać !
                                              • caro333 Re: Do Caro:) 24.10.05, 11:31
                                                O tej porze już masz takie myśli???!!!:)A potem huzia na nas,że skręcamy w
                                                stronę piwka!
                                                • teresa50 Re: Do Caro:) 24.10.05, 12:54
                                                  Bo wy zawsze skręcacie w stronę piwa. A ja o wódce rzadko. :-P
                                                  • caro333 Re: Do Caro:) 24.10.05, 14:08
                                                    Ciekawy jestem,czy ktoś się odważy użyć mój przepis?..A w kuchni wcale nie
                                                    potrzeba za mną sprzątać!Aniołek mnie nie dopuszcza,bo się boi konkurencji!:))
                                                  • caro333 Re: Do Caro:) 24.10.05, 14:18
                                                    Będę teraz złośliwy,ha ha ha!Mam w domu (oczywiście pyszne!)...gołąbki!
                                                    Przepraszam,że Was drażnię,ale taki głodny się zrobiłem,że nie mogłem o tym
                                                    napisać!:) Dzisiaj wyjątkowo - 15.00.- bierz kapotę,p.. szefa i robotę!:)
                                                    Gołąbki czekają! A wczoraj(Tereso nie czytaj!),a wczoraj aniołek zrobił
                                                    przyjątko urodzinowe.Stare(historycznie!),dobre jajeczka faszerowane!Znacie je
                                                    na pewno.Pół białka wypełnione do kształtu jajka pysznym farszem.O reszcie już
                                                    nie będę pisał.Nie wypada za ostro skręcać..:D
                                                  • kuczman Re: Do Caro:) 24.10.05, 14:49
                                                    Chwila, chwila- naleza Ci sie Caro jakies zyczenia? Czy aniolkowi?

                                                    A bigos od rana znow pyrka:))
                                                  • caro333 Re: Do Caro:) 24.10.05, 15:08
                                                    Aniołkowi...Ale to są urodzinowe,a w pewnym wieku podobno paniom nie wypada
                                                    przypominać..:)) To tylko dzieci pamiętają o mamie no i jeszcze ja dowiaduję
                                                    się,jak długo to moje szczęście trwa(choć dobitniej w rocznicę ślubu!)
                                                  • kuczman Re: Do Caro:) 25.10.05, 01:42
                                                    Zawsze mozna pozyczyc wszystkiego najlepszego z okazji 18 urodzin. Z blyskiem w
                                                    oku, spodoba sie:D
                                                    Co niniejszym czynie!
                                                  • teresa50 Re: Do Caro:) 25.10.05, 09:38
                                                    I ja jeszcze życzę Aniołkowi... już my obie wiemy czego :-)
                                                  • teklat Re: Do Caro:) 25.10.05, 09:52
                                                    A ja nie wiem, czego, ale też życzę Aniołkowi tego, co Wy obie wiecie :))))
                                                  • caro333 Re: Do Caro:) 25.10.05, 12:44
                                                    Pewnie mojej szybkiej śmierci:P
                                                  • teklat Re: Do Caro:) 25.10.05, 12:52
                                                    Hmmmmm... Czyżbyś sam siebie oceniał jako koszmarnego męża?????
                                                    No cóż....
                                                  • caro333 Re: Do Caro:) 25.10.05, 12:54
                                                    Lepsze to chyba niż samozadowolenie...
                                                  • teklat Re: Do Caro:) 25.10.05, 12:57
                                                    OOO! A to coś nowego! :))))
                                                  • caro333 Re: Do Caro:) 25.10.05, 12:59
                                                    No widzisz!Nie wszystkie chłopy takie głupie...:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka