Dodaj do ulubionych

Lusia Bronstein - Żydówka z Tarnowa

11.02.06, 18:52
Witam. Na stronie www.kirkuty.xip.pl w dziale
Cmentarz żydowski w Warszawie przy ul. Okopowej (
www.kirkuty.xip.pl/warszawa.html ) jest zdjęcie Pomnika Pamięci
Dzieci - Ofiar Holocaustu. W pomnik wtopiono przedwojenne zdjęcia żydowskich
dzieci. Zupełnie przypadkiem udało mi się ustalić tożsamość ślicznej
dziewczynki z jednego ze zdjęć ( www.kirkuty.xip.pl/wawa3.html ). Wiem, że
dziewczynka nazywała się Lusia Bronstein i była córką właściciela zakładu
fotograficznego w Tarnowie przy ul. Krakowskiej. Mam pytanie - czy ktoś z Was
wie więcej o jej wojennych losach? Jej tożsamość ustaliłem dzięki stronie
Wiesenthala, więc może też ktoś gdzieś zapisał jej historię. Dodam, że o jej
ojcu Chaskielu Bronsteinie wspomina Paweł Huelle w swoim opowiadaniu
pt "Mercedes Benz"
Obserwuj wątek
    • wikel Re: Lusia Bronstein - Żydówka z Tarnowa 11.02.06, 18:56
      Dla ułatwienia podaję aktywny link do zdjęcia:
      www.kirkuty.xip.pl/wawa3.html
      • lemuriza Re: Lusia Bronstein - Żydówka z Tarnowa 12.02.06, 09:47
        Czytałam "Mercedes Benz" ( to książka nie opowiadanie).
        Czytałam dośc dawno, ale z tego co pamiętam to ten fotograf zginął w Buczynie w
        Zbylitowskiej Górze. Tam jest cmenatrz zydowski.
        Myślę, że więcej na temat dziewcyznki mógłbyś się dowiedzieć od tarnowskich
        historyków Antoniego Sypka albo Adama Bartosza ( on jest spcjalistą od spraw
        żydowskich).Wejdź na stronę Muzeum Okręgowego w Tarnowie tam na pewno bedzie
        kontakt do Pana Bartosza.
        • wikel Re: Lusia Bronstein - Żydówka z Tarnowa 12.02.06, 13:26
          Witam, dzięki za sugestię. Do p. Bartosza maila wysłałem jeszcze wczoraj.
          • kuczman Re: Lusia Bronstein - Żydówka z Tarnowa 13.02.06, 21:28
            A mozesz powiedziec czemu Cie nurtuje Cie zglebienie tej odleglej historii
            jednej dziewczynki?
            • wikel Re: Lusia Bronstein - Żydówka z Tarnowa 14.02.06, 08:09
              A dlaczego zadajesz to pytanie?

              Co do mnie.... Cóż, jedni zbierają znaczki, a innych interesuje historia. Takie
              hobby. Mam sentyment do tego zdjęcia. Dodam, że dzięki zaangażowaniu kilku osób
              o losach Bronsteinów wiemy coraz więcej, a kilku publicystów już ostrzy sobie
              pióra.
              • kuczman Re: Lusia Bronstein - Żydówka z Tarnowa 14.02.06, 08:38
                Piszesz: "sliczna", "Lusia"... strasznie to ckliwie brzmi.
                Osobiscie mysle ze to jedna z tysiecy, ktorej tragedia niczym sie nie
                wyrozniala aby dociekac jej szczegolow.
                No chyba ze dlatego, ze "sliczna".
                • lemuriza Re: Lusia Bronstein - Żydówka z Tarnowa 14.02.06, 17:23
                  Dalczego zaraz "ckliwie"?
                  Była sliczną dziewczynką.
                  Zdjęcie zwróciło jego uwagę. Postanowił się dowiedzieć więcej.
                  Ma w sobie pasję.
                  Niektóre pasje innych ludzi może dla nas są niezrozumiałe, ale przecież to nie
                  znaczy że mamy ich nie szanować.
                  • teklat Re: Lusia Bronstein - Żydówka z Tarnowa 14.02.06, 19:38
                    Hmmm.... jedni zachwycają się dzieckiem zaginionym w wojennej zawierusze, zadają
                    sobie pytanie - co się z tym dzieckiem stało, kim byli jego bliscy, czy
                    przezyli, jak ułożyły się ich losy...

                    A inni ogladają sobie golutkie panienki i mówią, że śliczne...

                    P.S. Bardzo jestem ciekawa, czego uda Ci się dowiedzieć o tej żydowskiej
                    dziewczynce. Opowiesz nam coś więcej o niej?
                    • teklat Re: Lusia Bronstein - Żydówka z Tarnowa 14.02.06, 19:41
                      I nie dlatego docieka się, że śliczna, tylko może dlatego, że każde zdjęcie
                      opowiada czyjąś historię. W wymiarze ludzkim nie ma zbiorowych tragedii. Każdy
                      swoje życie przeżywa sam.
                      • lemuriza Re: Lusia Bronstein - Żydówka z Tarnowa 14.02.06, 19:50
                        Brawo Teklo
                        • wikel Re: Lusia Bronstein - Żydówka z Tarnowa 14.02.06, 20:20
                          W odpowiedzi na : "P.S. Bardzo jestem ciekawa, czego uda Ci się dowiedzieć o
                          tej żydowskiej dziewczynce. Opowiesz nam coś więcej o niej?"

                          Wiem coraz więcej, głównie dzięki bezinteresownej pomocy p. Marii (nie wiem,
                          czy chciałaby abym podawał publicznie jej nazwisko) z Tarnowa oraz p. Pawła
                          Huelle (który w swej książce Mercedes Benz pisze o ojcu Lusi). Mam już
                          archiwalne zdjęcia ojca Lusi (Chaskiela Bronsteina), jego sklepu Fotografika w
                          Tarnowie przy ul. Krakowskiej 4, mam też trochę informacji o losach rodziny
                          Bronsteinów. Myślę, że niedługo siądę do komputera i opiszę efekty poszukiwań.
                          Mam sygnały, że sprawą interesują się dziennikarze, więc może kiedyś
                          przeczytacie jakiś artykuł. Dodam, że w tropienie śladów rodziny Bronsteinów
                          zaanagażowało się kilka osób, nie pytając o powody moich poszukiwań.
                          • kuczman Re: Lusia Bronstein - Żydówka z Tarnowa 14.02.06, 20:25
                            Woda na mlyn...
                            Ja bym sie wolal zajac tropieniem losow mordercy polakow ktory ukrywa sie w
                            Izraelu a nasze panstwo wciaz placi mu 5000pln miesiecznie renty, ktora jego
                            syn mieszkajacy w Polsce rozporzadza sie bez zadnych wyzutow sumienia.
                            Gazeta ostatnio podawala te newsy.
                            • lemuriza Re: Lusia Bronstein - Żydówka z Tarnowa 14.02.06, 21:08
                              Dlaczego się nie zajmiesz, skoro to takie ciekawe?
                              Mam nadzieję, ze autor wątku zawita kiedyś do Tarnowa.
                              Cmentarz Buczyna, gdzie pochowano 10 tys. Zydów, którzy w tymże lesie zostali
                              zamordowani ( m.inn. ojciec Lusi), to niezwykłe miejsce. Jest nieco zaniedbany,
                              ale robi wrażenie.
    • wikel Paweł Huelle o ojcu Lusi w książce Mercedes Benz 14.02.06, 22:50
      pojechałwięc rowerem do Tarnowa, by kupić u pana Bronsteina papier i filmy
      Gevaerta, alezakład był już zamknięty, tylko na zapleczu ktoś jeszcze kręcił
      się po cichu, dziadekwszedł więc w podwórko i zastukał delikatnie trzy razy —
      inżynierze —ucieszył się pan Chaskiel — słyszałem, że aresztowali pana we
      Lwowie Sowieci,więc to nieprawda — podał gościowi krzesło — tym razem
      odpowiedziałdziadek—wykpiłem się tylko samochodem, a do następnego już nie
      czekałem,wróciłem tutaj — tutaj nie lepiej — pan Chaskiel wskazał na swoją
      opaskę zgwiazdą — zamykam zakład i wyjeżdżam do Argentyny — do Argentyny —
      zdziwił się dziadek—w jaki sposób? — Niech pan nie pyta, w jaki, niech pansię
      modli, żebym mógł tam sprowadzić rodzinę, ten paszport kupiłem na dwa
      tygodnieprzed wybuchem wojny, ale jest tylko na mnie, a oni muszą iść do getta,
      zabrali nammieszkanie, pan nawet nie wie, jakie musiałem dać łapówki w naszej
      gminie, żebyzapewnić im choć pokój z kuchnią, no ale jakoś przeczekają, pana to
      przynajmniej zfabryki nie wyrzucą, proszę, niech pan to weźmie ode mnie na
      pamiątkę — i panChaskiel Bronstein wręczył dziadkowi kilka pudełek
      fotograficznego papieru ikilkanaście rolek filmu Gevaerta, a kiedy mimo
      wszystko chciał zapłacić, fotografżachnął się i stwierdził, że od najlepszego
      klienta w mieście, który nawet wówczas,kiedy endecy nasmarowali na jego szybie
      napis — nie idź do żyda —ostentacyjnie zatrzymywał swojego Mercedesa przed jego
      zakładem i wchodził do środka,kupując znacznie więcej, niż potrzebuje, że od
      takiego klienta nie będzie teraz brałpieniędzy; dziadek, już na odchodnym,
      kiedy serdecznie się pożegnali, powiedziałjeszcze tylko — wie pan, ja już nie
      chodzę do fabryki, niech sobie Niemcy radząsami — i wyszedł na podwórko, ale
      roweru nie było, ktoś najzwyczajniej go ukradłi dziadek szedł ulicą Krakowską w
      dół, mijając patrole niemieckiej żandarmerii, izastanawiał się, co będzie dalej,
    • wikel i jeszcze Paweł Huelle o Bronsteinach... 14.02.06, 22:52
      słoneczne pikniki nad Dunajcem, narty w Truskawcu czy pogoń za balonowym lisem
      skończyły się w mojej wersji rekwizycją i trzycyfrowym numerem dziadka Karola,
      skończyły się straszną śmiercią rodziny pana Chaskiela Bronsteina w masowym
      dole śmierci pod Buczyną
    • wikel fragment maila od p. Pawła Huelle 14.02.06, 22:54
      Pan Bronstein miał na imię Chaskiel. W roku 1939 wyjechał z Tarnowa
      > do Argentyny, mając już paszport tego kraju - kupiony. Pojechał tam,
      > żeby zdobyć paszporty argentyńskie dla pozostałej rodziny - żony i
      > chyba trojga dzieci. Wszyscy zginęli. (...) Pan Chaskiel
      > był półortodoksą, marzył o asymilacji, której - rzecz jasna -
      > historia tak polska jak niemiecka - mu odmówiła.Przesyłam Ci skan
      > oryginalnej koperty z jego zakładu. Ironia dziejów spowodowała, że
      > moje spotkanie z czytelnikami Mercedesa w Tarnowie
      > odbyło się przy tej samej ulicy i pod tym samym numerem, który
      > widnieje na reklamówce pana Chaskiela. Był i jest to rodzaj pasażu w
      > kamienicy - część tej powierzchni zajmuje teraz Biblioteka
      > Publiczna.
    • wikel Fragment maila z Muzeum w Tarnowie 14.02.06, 22:55
      Wspomniany w państwa liście Cheskiel Bronstein był właścicielem sklepu
      "Fotografika" w Pasażu Tertila w Tarnowie, oraz jednym z sygnatariuszy
      porozumienia, które doprowadziło do powstania Tarnowskiego Towarzystwa
      Miłośników Fotografii.
    • wikel p. W. Ryś o zagładzie tarnowskich Żydów 14.02.06, 22:57
      Pierwszy transport więźniów do Oświęcimia nastąpił z Tarnowa 14 czerwca 1940 r.
      Mieli oni numery od 31 do bodajże 2458. (Pierwsze 30 numerów, to była niemiecka
      obsługa obozu; z owej grupy ponad 2 000 więźniów przeżyło około 200, zaś do
      dziś żyje nie więcej niż 20 osób.)

      Ten transport jest upamiętniony "pomnikiem pierwszego transportu", o którym wie
      nawet młodzież, a ze starszych większość może na to miejsce zaprowadzić. W
      kolejne rocznice składane są tu wieńce, palą się znicze. W roku 2000 z powagą
      obchodzono okrągłą rocznicę. I z tego faktu, na swój sposób jestem dumny, i za
      to szanuję Tarnowian. (Nie jestem w Tarnowie urodzony.)

      Samo wspomnienie, najkrótsze nawet, innej tragedii jest jeszcze większym
      koszmarem.

      Na ślady tej tragedii natrafiłem samodzielnie, nie kierowany folderem czy
      słowną zachętą. Dostrzegłem, na jednej z rodzinnych majówek w buczynie za
      miastem, "maleńki epizod" tego, co się w czasach niemieckiej okupacji dokonało
      na tarnowskiej ziemi. Maleńki, gdyż maleńkich żydowskich dzieci dotyczył.

      Tam ujrzeliśmy kwatery wydłużonych czworoboków, ogrodzone, oznaczone. Trzy z
      nich, ogrodzone metalowymi listwami pomalowanymi na niebiesko, kryją szczątki
      ludności żydowskiej, Pozostałe są biało ogrodzone, a leżą w nich Polacy, m. in.
      Cyganie i chłopi z Podhala. Nieco wyżej, na lesistym wzgórzu stoi pomnik
      z "Grunwaldzkimi Mieczami". Takie zabezpieczenie i upamiętnięnie dokonane
      zostało przez komitet żydowski w Tarnowie i władze PRL.

      Na granitowych tablicach znajdują się napisy w językach hebrajskim i polskim.
      Jeden z nich brzmi: "Tu spoczywa 800 rozbitych główek dzieci żydowskich
      zamordowanych bestialsko 11 czerwca 1942 r. przez zbirów niemieckich".

    • wikel Zdjęcie Chaskiela Bronsteina 14.02.06, 23:08
      Zdjęcie Chaskiela Bronsteina, ojca Lusi - www.kirkuty.xip.pl/chaskiel.htm
      • teklat Re: Zdjęcie Chaskiela Bronsteina 15.02.06, 10:53
        Dzięki za odpowiedź. Zadumałam się nad przeszłością rodziny Bronsteinów...
        szkoda, że nie zyje moja babcia, tarnowianka z dziada pradziada, która
        opowiadała kiedyś o jakims fotografie żydowskim mającym swój zakład przy Placu
        Sobieskiego. Z tego co pamietam, został on zastrzelony przez hitlerowców z całą
        rodziną w Tarnowie. Spytam noją mamę, może zapamiętała, jak sie tamten fotograf
        nazywał, chociaż szanse są nikłe, bo była wtedy dziewczynką w wieku Lusi.
        Ale babcia dobrze znała przedwojenne żydowskie środowisko w Tarnowie. Jako młoda
        dziewczyna praktykowała krawiectwo u świetnej zydowskiej krawcowej, więc miała
        okazję poznać ich zwyczaje rodzinne, ich święta, potrawy (karp po zydowsku na
        sposób "babciowy" jada sie w Wigilię w mojej rodzinie do tej pory). Babcia też
        była krawcową - pamiętam, jak czasem przy szyciu nuciła piosenki żydowskie,
        które zapamietała z czasów przedwojennych praktyk.
        Trzymam kciuki za dalsze owocne poszukiwania. Myślę sobie - jaka to radość, gdy
        udaje się wyrwać z niepamięci jakiąś cząstkę ludzkiego życia, drobny ślad...
        • wikel Re: Zdjęcie Chaskiela Bronsteina 15.02.06, 13:00
          Super, z góry dziękuję, zapewne niektórzy starsi mieszkańcy Tarnowa pamiętają
          jeszcze rodzinę Bronsteinów.
    • qwerty.tarnow Re: Lusia Bronstein - Żydówka z Tarnowa 15.02.06, 17:22
      No, owoc pracy jak na razie super! :-) Tyle informacji zdobyć zaczynając tylko
      od jednego zdjęcia znalezionego gdzieś tam wśród wielu innych fotografii...
      Wyrazy podziwu i szacunku! :-)
      • wikel Re: Lusia Bronstein - Żydówka z Tarnowa 15.02.06, 18:07
        Wyrazy uznania należą się nie mi, a kilku osobom, które bezinteresownie
        wyszukały informacje. Ale miło mi, że tak podchodzisz do sprawy....
        • qwerty.tarnow Re: Lusia Bronstein - Żydówka z Tarnowa 15.02.06, 18:12
          Dla Ciebie - za zapał. :-)
          • wikel Najnowszy mail od p. Marii S. z Tarnowa 15.02.06, 19:12
            Panie Krzysztofie - zgodnie z obietnicą nadal poszukuję informacji o losach
            Lusi i jej rodziny. P. Paweł Huelle w swojej książce pt. Mercedes-benz, podał,
            że rodzina pana Chaskiela Bronsteina "poniosła śmierć w masowym dole pod
            Buczyną". Otóż ta Buczyna to las "Buczyna" w Zbylitowskiej Górze k. Tarnowa.
            Teraz są to właściwie przedmieścia Tarnowa. Hitlerowcy rozstrzelali tam w l.
            1939-1943 ok. 10 tys. osób w tym ok. 6 tys. Żydów i ok. 800 dzieci. W
            publikacji przygotowanej przez Główną Komisję Badania Zbrodni Hitlerowskich
            Ministerstwa Sprawiedliwości pt. Rejestr miejsc i faktów zbrodni popełnionych
            przez okupanta hitlerowskiego na ziemiach polskich w latach 1939-1945.
            Województwo tarnowskie. W-wa 1984. na s. 243 znalazłam m. in. "11 VI 1942 r. -
            rozstrzelano 800 Żydów. Zwłoki ofiar pochowano w miejscu egzekucji". Może leży
            tam też "nasza" Lusia Bronstein.Na miejscu tej zbrodni w lesie "Buczyna"
            postawiono pomnik-obelisk, zwieńczony zniczem. Na pomniku jest napis:"Chwała
            ofiarom terroru hitlerowskiego". Co roku w Tarnowie w czerwcu, w rocznicę
            likwidacji tarnowskiego getta odbywają Dni Pamięci Tarnowskich Żydów. Wtedy w
            lesie "Buczyna" przy pomniku organizowane są modlitwy ekumeniczne z udziałem
            przedstawicieli: władz naszego miasta, ambasady Izraela, młodzieży i
            mieszkańców Tarnowa.
            Kończąc ten smutny opis, pozdrawiam serdecznie - Maria S__________
            PS. Jutro mam spotkanie z dziennikarką tarnowskiego tygodnika "Temi" i liczę na
            artykuł , który może przyniesie nowe informacje.
            • lemuriza Re: Najnowszy mail od p. Marii S. z Tarnowa 15.02.06, 19:21
              Buczyna to piekny, urokliwy las w Zbylitowskiej Górze. Ten cmenatrz nie jest
              duzy, ale robi wrażenie.
              Dzięki pieniądzom przekazywanym z żydowskich fundacji został wyremontowany.
              Rzeczywiscie stoi tam duzy pomnik.
              Zbyllitowska Góra to wieś w gminie Tarnów, ale taka wieś podmiejska. Tak się
              składa, ze mieszkam jakieś 300 m od Zb. Góry.
              Do Buczyny łatwo trafić. Jadąc od Krakowa skręca się w lewo ( jest drogowskaz
              z napisem Zb. Góra 2 km), potem prosto cały czas i w lewo ( bedzie drogoswskaz
              na cmentarz), a potem już w kierunku lasu.
              Lubię tam jeździć na rowerze. Piekny las, z górkami i stawami.
              • lemuriza Re: Najnowszy mail od p. Marii S. z Tarnowa 15.02.06, 19:21
                A swoją drogą rzeczywiście należą Ci się wielkie brawa za zapał.
                • lemuriza Re: Najnowszy mail od p. Marii S. z Tarnowa 15.02.06, 19:31
                  a to widziałeś:
                  www.tarnow.pl/galeria/galeria_getto/index.php
                  • lemuriza Re: Najnowszy mail od p. Marii S. z Tarnowa 15.02.06, 19:34
                    I jeszcze Ci powiem, ze na ten cmentarz przyjeżdża wiele wycieczek żydowskich.
                    DLa nich to swięte miejsce . Przyjeżdżają głównie młodzi ludzie.
                    Zydzi potrafią wychowyać dzieci w poszanowaniu dla tych, którzy poniesli
                    męczeńską śmierć, w poszanowaniu dla historii.
    • marys28 Re: Lusia Bronstein - Żydówka z Tarnowa 21.02.06, 15:32
      Bardzo interesująca historia, ciekawe czy ktoś z tarnowian zna dalsze losy tej
      ślicznej dziewczynki???
      • wikel Re: Lusia Bronstein - Żydówka z Tarnowa 22.02.06, 12:00
        na razie nie mam żadnych nowości w tej sprawie, może czegoś się jeszcze
        dowiemy......

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka