sesolello
29.12.06, 12:32
Mam problem z kuną domową, zagnieździła się na moim dachu i nie byłoby to
takie nie do zniesienia (chociaż jak się tak urocza parka gania nocą, to ma
się wrażenie, jakby coś piłą mordowało człowieka na strychu), gdyby nie fakt,
iż dziś zawaliło nam się drewniane podbicie dachu. Wobec tego mamy wybór -
albo dach albo kuny. Czy ktoś wie do kogo zwrócić się po pomoc? Jak
skontaktować się z miejskim weterynarzem? Nie bierzemy pod uwagę potajemnego
ich wymordowania, gdyż są pod ochroną .