aeki 30.06.10, 08:21 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,8079536,Sad_najwyzszy_USA_milczy_w_sprawie_Watykanu.html?utm_source=Nlt&utm_medium=Nlt&utm_campaign=856991 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
0golone_jajka Re: idzie w dobrą stronę 30.06.10, 09:18 Ciezka sprawa. Na tej zasadzie to zgwalcona przez amerykanskiego zolnierza Afganka czy Irakijka moze zechciec podac do sadu prezydenta USA! A rodzina ofiar z wioski Nankar Khel naszego prezydenta (tylko ze ten uciekl w zaswiaty). To bez sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: idzie w dobrą stronę 30.06.10, 10:32 0golone_jajka napisał: > Ciezka sprawa. Natomiast prawnicy Watykanu przekonują w sądach USA, że gospodarzami diecezji są biskupi, niezależni od Watykanu (ta linia obrony wywołuje zdumienie części teologów). I dlatego wyłącznie oni, a nie papież, powinni odpowiadać przed wymiarem sprawiedliwości za domniemane tuszowanie skandali. owszem, ciężka. A tym "teologom" którzy się dziwią - polecam lekturę do poczytania - Kodeks Prawa Kanonicznego, gdzie się dowiedzą, że w diecezji rządzi biskup i to on decyduje gdzie który ksiądz diecezjalny pracuje. I to biskup jest władny karać podległych sobie przestępców kanonicznych. Zaskarżony (nie karnie, tylko o odszkodowanie) powinien być biskup miejsca, Watykan tylko w tych przypadkach, gdy biskup zwracał się z prośbą o pomoc bo sobie nie radzi.... a Watykan milczał. Osobiście podejrzewam, że w Watykanie siedzi jakaś kamaryla dworska, która decyduje co papież usłyszy a czego nie. Taka "kancelaria prezydenta". która przedstawia do odznaczenia łobuzów, do ułaskawienia łotrów... I tych proponowałabym wskazać i pociągnąć do odpowiedzialności, z ekskomuniką włącznie. Bo atak na Watykan powoduje tylko bezradność prawników... jak można skarżyć PAŃSTWO??? skarży się osobę.... Gdy winne PAŃSTWO - to nikt nie jest winien. Państwo można skarżyć przed specjalnym trybunałem, nie zwykłym sądem. I to tylko państwo, które podpisało na to zgodę... Trybunał w Strasburgu nie będzie się zajmował sprawą przeciw Peru.... bo na tamto terytorium nie jest objęte jurysdykcją. ALE. Pedofilia jest okropnym przestępstwem. I najgorszym grzechem z możliwych... o tym Jezus mówił, że lepiej taki by kamień młyński przywiązał do szyi i rzucił się o odmęty - niż by zgorszył jednego z maluczkich. Czyli mniejszym złem jest samobójstwo niż zgorszenie. Oczywiście - samobójstwo jest niedopuszczalne - figura retoryczna służy jedynie pokazaniu ciężaru gatunkowego zgorszenia. I dlatego należałoby się dziwić niefrasobliwości tych biskupów.... to jest bardzo ciężki grzech przeciwko wierze. A ponieważ biskup to człek szkolony i wie co wiedzieć powinien.... to albo łatwowiernie wierzył łzom "nawrócenia" delikwenta... albo mu sprzyjał w jakiś sposób... to drugie niewybaczalne. Co by jednak nie było - jeśli biskup współwinny - ma OBOWIĄZEK zawarty w sakramencie pokuty (czyli akt kanoniczny) ZADOŚĆUCZYNIĆ bliźniemu. I w ten sposób diecezje powinny bez wezwania (po udowodnieniu winy przed sądem - bo pomówienia odrzucam kategorycznie) wystąpić do poszkodowanych o ugodę i przebaczenie. Inaczej taki winny spotka szlaban do Bram Niebios. Odpowiedz Link Zgłoś