Dodaj do ulubionych

Zwiastowanie

29.03.12, 10:47
Jeśli pozwolicie. Mnie ruszyło.
***
5. Niedziela Pasyjna - Judica, Dzień Zwiastowania Marii Pannie

Gdy nadeszło wypełnienie czasu, zesłał Bóg Syna swego, który się narodził z niewiasty i podlegał zakonowi (...), abyśmy usynowienia dostąpili. Ga 4,4-5

Oto najstarsze świadectwo o Marii Pannie, jakie zachowało się po współczesne czasy. Pochodzi z listu apostoła Pawła do Galacjan, datowane na 50-57 rok po Chrystusie. Jedno skromne zdanie, które uruchamia treści biblijne jak taśmę filmową z niezliczonymi kadrami. Tylko na kilkunastu z nich można zobaczyć Matkę naszego Pana. Dlatego te nieliczne teksty są tym bardziej cenne i warto się nad nimi zatrzymać.

Wypełnienie czasu, jego pełnia – to centralny moment w Bożych planach zbawienia. To czas Jezusa Chrystusa, Jego przyjścia na świat, nauczania, śmierci i zmartwychwstania. Jaką rolę odgrywa Maria? Wedle słów Pawła, najbardziej zwięźle jak można, Niewiasta – z nastaniem pełni czasów – włącza Syna Bożego w dzieje człowieka, w historię ludzkości. Kobieta rodzi syna. Określenie zrodzony z niewiasty, w świetle Starego Testamentu oznacza słabość i uniżenie ludzkiej natury. Człowiek urodzony z niewiasty żyje krótko i jest pełen niepokoju. (...) Czymże jest człowiek, że miałby być czysty, czymże zrodzony z niewiasty, że miałby być sprawiedliwy? – pyta starotestamentowy cierpiętnik, Hiob (Hi 14,1;15,14). W nowotestamentowym rozumieniu, w liście do Galacjan 4,5, dostrzec można nowy sposób nazwania postawy Chrystusa – idei tak bliskiej autorowi tekstu. Chrystus uniża się, przyjmuje postać sługi (Flp 2,7). A wszystko zaczyna się od jednej niezwykłej sceny w maleńkim Nazarecie.

Oto ja, służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego (Łk 1,38).

Tak odpowiada Aniołowi Maria, młoda Izraelitka, która tym zdaniem zmienia nie tylko całe swoje życie, ale i historię świata. Dziewczyna zostaje obdarzona największą łaską, najwyższym zaszczytem wybrania na matkę Zbawiciela, staje się najbardziej uprzywilejowana wśród kobiet. Przeżywa – jak każda obdarzona macierzyństwem istota – radość, lęk i troskę. Dotyka ją niepokój o dorastające Dziecko, porusza ból niełatwego odejścia w cień, gdy słyszy odpowiedź nauczającego Jezusa: Któż jest matką moją i braćmi? Ktokolwiek czyni wolę Bożą jest moim bratem i siostrą, i matką (Mk 3, 33 i 35). Ale najtrudniejsze godziny czekają Marię pod Krzyżem Golgoty. Matka czuwa przy konającym Synu...To wydarzenie wymyka się racjonalnym opisom. Cena, którą Maria płaci za wybranie, jest ogromna. Miecz, która przeszywa jej serce, jest doświadczeniem i współczesnego człowieka.

Matka Jezusa Chrystusa – a dzisiejszej niedzieli wg porządku liturgicznego, winniśmy wspomnieć dzień zwiastowania Marii Pannie - dzieli chrześcijański świat na tych, dla których jest przedmiotem kultu i tych, którzy pomijają jej postać milczeniem. Tak naprawdę zrozumiałam to wówczas, gdy w zamówionym tekście o kobietach Nowego Testamentu zabrakło miejsca dla Matki Zbawiciela. Od tamtej pory uważnie przyglądam się reakcjom wyznawców Chrystusa na pogląd o Jego rodzicielce. Nie tyle chodzi mi o naukę o Matce Bożej w świetle teologii protestanckiej, co o zwykłe odruchy, świadczące o tym jak dalece sięga władza tradycji. Oczywiście, gdy czytam wyznanie służebnicy Pańskiej Niech mi się stanie według słowa twego, mam przed oczyma i jej symbol w tytule Theotokos, jako owoc Soboru Efeskiego (431 r.), i określenia Ksiąg Wyznaniowych Kościoła Luterańskiego, które nazywają Marię czystą, świętą, zawsze dziewicą (Art.Szmalkaldzkie, cz.I; Formuła Zgody VIII/24). Jest mi bliski pogląd Lutra, który uważał, że należy szanować Marię ze względu na Jezusa. Jednak do Boga wiedzie droga jedynie przez Chrystusa . Ojciec S.C. Napiórkowski pisze: To naprawdę zdumiewające: nastolatka z jakiegoś palestyńskiego Garwolina podejmuje dialog z Bogiem, prawdopodobnie najważniejszy dialog dziejów i świata. Nie tylko prowadzi ten dialog, ale także podejmuje decyzję i to jak niesłychanie doniosłą decyzję. Maria Panna wyraża zarówno uniżenie jak i dyspozycyjność wobec powierzonego jej zadania. Zaś w spotkaniu Marii i Elżbiety (Łk 1,41-45) padają dwa najbardziej istotne teologiczne wyrażenia, które określają Marię: matka mojego Pana oraz szczęśliwa, która uwierzyła.

Na służebnicę Pańską chcę patrzeć przez pryzmat macierzyństwa i wiary. To dyktuje mi serce. Jak postrzegam miłość matki do dziecka? Jakie obrazy widzę?

Ręce pielęgnujące artystycznie obsadzony grób Ewy i Danusi na cieszyńskim cmentarzu?

Postać przyjaciółki, która pisze: Dziecku trzeba się mocno poddać. Posłuszeństwo jest wyzwaniem, podporządkowaniem komuś drugiemu, kto decyduje, że teraz właśnie, a nie później, że teraz spać, teraz jeść. Ząbkowanie zaś, to ścisłe rekolekcje całodobowe. Jestem uczennicą mego dziecka, z regułą sprzed paru tysięcy lat, z mądrością teologii psalmisty, który uczył się tego od swego dziecka i pewnie od swojej żony czy siostry.

Czy w obrazie macierzyństwa mieści się motyw pochylonej dorosłej córki nad matką, która jak niemowlę leży bez mocy i pamięci, i ssie kciuk?

A może należy zobaczyć kobietę zranioną przez życie, która izoluje swe uczucia, a gdy wypuszcza je na wolność, dotyka swego syna do żywego?

Albo dostrzec matczyną miłość w szpitalnych oddziałach dziecięcych przy łóżeczkach małych pacjentów?

Lub w niemym krzyku odtworzyć w pamięci obraz tłumu nagich kobiet z dziećmi w ramionach pod syczącym w komorze Cyklonem-B?

Wszystkie gesty dojrzałej i niedojrzałej miłości macierzyńskiej, wszystkie bóle, rozpacze, tęsknoty, radości i dumy kobiet – ogniskują się jak w soczewce w jednej osobie. Jest nią Maria, która swym niech mi się stanie (Łk 1,38) - dopuszcza cud wiary i Wcielenia, która mówi: Co wam powie, czyńcie (J 2,5), która patrzy na Syna, stoi pod Krzyżem z pokaleczoną mieczem duszą (J 19,25), która trwa w modlitwie wraz z apostołami w oczekiwaniu na zesłanie Ducha Świętego (Dz 1,12-14).

W scenie Zwiastowania jednak widzimy jedynie Anioła i skromną dziewczynę, która nie wie co ją czeka. Maria nie tylko zawierza Bogu i przyjmuje swe zadanie z największą ufnością, ale ma oparcie w mężu. W dalekim tle można już ujrzeć postać Józefa. Żona, która ma oparcie w mężu, może mu bezgranicznie zaufać, bez względu na to, co niesie życie, jest szczęśliwą kobietą. Pewien wiersz współczesnej poetki dokładnie oddaje portret Tamtej Rodziny.

„Milczący mąż z Ewangelii” (Katarzyna Zychla)

Mężczyzna wybiera pachnące żywica deski, to będzie stół do nowego domu, jeszcze nie wie, że ktoś ubiegł jego marzenie o pierworodnym. Maria na zamglonej szybie wypisuje imię. Wsłuchuje się w przyspieszone bicie serca, rumieni się na myśl o wspólnym, w mieście już wiedzą, że stolarz poślubi tę spokojną dziewczynę. Wąską uliczką biegną za chudym osłem, gubią śmiech jak małe dzwoneczki.

Anioł znika, Maria przyciska dłonie do serca, mocno, aż bieleją. Jakże to? Zdają się pytać oczy. Usta drżą. Jakże mu powiem? Zaślubiny wkrótce! Józef w zamyśleniu patrzy na stół i krzesła. Nienawykły wierzyć w cuda, odgania natrętną myśl o ucieczce, miasteczko nie zna tajemnicy. Nie rozumieją zapłakanych oczu dziewczyny, pochmurnego spojrzenia mężczyzny, plotkują w cieniu białych murów.

Jeśli Anioł tak powiedział – myśli, patrząc z czułością na żonę, Maria bierze z drewnianej misy owoc, dotyka brzucha z tkliwością, ufa. Bóg dał jej mężowi szerokie ramiona i siłę miłości. To uspokaja jak muzyka cykad, a mówią: niewiele piszą o prostym stolarzu, więcej o jego żonie, niezwykłym dziecku. Józef nie ma pretensji. Lubi swoje milczenie, los rodziny złożony z ufnością przed tronem Najwyższego, który wie, co jest dla nich najlepsze.


Dziś jednak kładziemy na serce jedno zdanie – zwięzłe, skromne, wręcz ascetyczne – którym Apostoł Paweł obejmuje całe życie Marii Panny: Gdy nadeszło wypełnienie czasu, zesłał Bóg Syna swego, który się narodził z niewiasty i podlegał zakonowi (
Obserwuj wątek
    • kohei Re: Zwiastowanie 29.03.12, 10:47
      Dziś jednak kładziemy na serce jedno zdanie – zwięzłe, skromne, wręcz ascetyczne – którym Apostoł Paweł obejmuje całe życie Marii Panny: Gdy nadeszło wypełnienie czasu, zesłał Bóg Syna swego, który się narodził z niewiasty i podlegał zakonowi (...), abyśmy usynowienia dostąpili (Ga 4,4-5). I tak niechaj się staje. Amen.

      diakon Aleksandra Błahut-Kowalczyk, Cieszyn
      • maria421 Re: Zwiastowanie 29.03.12, 10:56
        Piekny tekst.
      • lotak1 Tekst (kazania?) rzeczywiście jest bardzo ciekawy, 29.03.12, 12:10
        ale niepełny i dlatego w sercu takiego katola jak ja, pozostawia pewnien niedosyt, zwłaszcza, że traktuje o Niepokalanym Poczęciu Syna Bożego. :)

        Pani diakon opuściła bardzo istotną, ba, chyba nawet najistotniejszą część dialogu Marii z Archaniołem z tym obchodzonym w dniu 24- go marca świętem związaną i chociaż pod koniec powołuje się na urywek prozy Katarzyny Zychly, która tę kwestię nieco konkretyzuje, nie bardzo mogę się zorientować, czy pani diakon w pełni podziela zawarte tam stwierdzenia.

        Chodzi mi konkretnie o te pominięte wersety 34 do 37 z z 1-go rozdziału Ewangeli w/g św. Łukasza:

        Na to Maryja rzekła do anioła: „Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?” Anioł Jej odpowiedział: „Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego”.

        Nie wiem, jakie jest obecnie oficjalne nauczanie w bratnich Kościołach ewangelickich (protestanckich), ale z tego, co pani diakon napisała o stosunku M. Lutra do kwestii kultu maryjnego należy się domyślać, że nasi bracia ewangelicy niechętnie o tym największym cudzie jaki zna ludzkość dyskutują... Ale może się mylę... :)

        Pozdrawiam
        • maria421 Re: Tekst (kazania?) rzeczywiście jest bardzo cie 29.03.12, 12:50
          Jurku, oczywiscie te slowa swiadcza o mocy Boga w dokonaniu cudu, ale dla mnie jeszcze jeden aspekt jest bardzo wazny : Bog nie dokonuje tego cudu wbrew woli Maryi. Bog posyla Aniola, ktory sie Maryi klania i ja pozdrawia zwiastujac jej narodzenie Syna. Maryja sie waha, watpi, ale pozniej swiadomie poddaje sie woli Boga.

          Dla mnie ten fragment z Ewangelii Lukasza jest wazny w calosci, bo swiadczy o ogromnym zaufaniu i szacunku Boga do czlowieka, do kobiety.
          A gdyby Maryja odpowiedziala Aniolowi "Nie"?

          Zwiastowanie Maryi

          26 W szóstym miesiącu9 posłał Bóg anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, 27 do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida10; a Dziewicy było na imię Maryja. 28 Anioł wszedł do Niej i rzekł: «Bądź pozdrowiona11, pełna łaski, Pan z Tobą, ».
          29 Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. 30 Lecz anioł rzekł do Niej: «Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. 31 Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. 32 Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. 33 Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca». 34 Na to Maryja rzekła do anioła: «Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?»12 35 Anioł Jej odpowiedział: «Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym13. 36 A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. 37 Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego». 38 Na to rzekła Maryja: «Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!» Wtedy odszedł od Niej anioł.


        • kohei Re: Tekst (kazania?) rzeczywiście jest bardzo cie 29.03.12, 15:27
          Tak, to kazanie na minioną niedzielę.
          Rozumiem, że masz na myśli dziewicze poczęcie Jezusa Chrystusa (w odróżnieniu od niepokalanego poczęcia Marii Panny)?
          W przypadku protestantyzmu nie jest łatwo mówić o 'oficjalnym nauczaniu'. Ujmę to tak - nie jest to zagadnienie, które codziennie zaprząta głowę przeciętnemu ewangelikowi i w takiej ambonowo-ławkowej praktyce właściwie się nie pojawia. Niemniej w pogłębionej refleksji teologicznej ma swoje poczesne miejsce. Nad Zwiastowaniem i Wcieleniem rozmyślali i Barth, i Tillich, i Bultmann.
          Podsumowując, współczesny ewangelicyzm widzi to mniej więcej tak: Wcielenie jest kluczowe i bezsporne, a na jego doniosłość nie wpływają biologiczne detale, o których zresztą nowotestamentowi autorzy nie chcieli nam zbyt wiele przekazać.
          • lotak1 Re: Tekst (kazania?) rzeczywiście jest bardzo cie 29.03.12, 20:22
            kohei napisał:

            Podsumowując, współczesny ewangelicyzm widzi to mniej więcej tak: Wcielenie jest kluczowe i bezsporne, a na jego doniosłość nie wpływają biologiczne detale, o których zresztą nowotestamentowi autorzy nie chcieli nam zbyt wiele przekazać.


            Bardzo słuszne i na wskroś ekumeniczne podejście. :)
            W wiele trudnych „detali“ ewangelicznego przekazu nie powinno się zbytnio zagłębiać, zwłaszcza w takie, które różnie zinterpretowane generują chrześcijanskie swary i prowadzą do schizm. Co naturalnie nie zwalnia chrześcijan do wspólnych poszukiwań właściwej i jednolitej egzegezy.

            Dzięki za wyczerpującą odpowiedź.

            Pozdrawiam



        • z2006 Re: Tekst (kazania?) rzeczywiście jest bardzo cie 29.03.12, 18:11
          "Standardową" datą Uroczystości Zwiastowania Pańskiego jest 25 marca (9 miesięcy przed 25 grudnia, kiedy obchodzimy Narodziny Pana).

          Jednak kiedy 25 marca wypada w Wielkim Tygodniu lub Tygodniu Wielkanocnym, uroczystość ta przesuwana jest na inny dzień.
          • a000000 Re: Tekst (kazania?) rzeczywiście jest bardzo cie 29.03.12, 18:44
            z2006 napisał:

            > Jednak kiedy 25 marca wypada w Wielkim Tygodniu lub Tygodniu Wielkanocnym, uroc
            > zystość ta przesuwana jest na inny dzień.

            W tym roku w mojej parafii uroczystość przesunięto na poniedziałek 26 marca.
            • z2006 Re: Tekst (kazania?) rzeczywiście jest bardzo cie 02.04.12, 15:53
              To "przesunięcie" jest zawsze takie samo we wszystkich rzymskokatolickich parafiach.
              • kohei Re: Tekst (kazania?) rzeczywiście jest bardzo cie 02.04.12, 16:12
                A kto to ustala? Czy jednolitość dotyczy całego świata, czy, dajmy na to, danego kraju?
                • z2006 Re: Tekst (kazania?) rzeczywiście jest bardzo cie 03.04.12, 15:06
                  To jest ścisły algorytm - wspólny dla całego Kościoła rzymskokatolickiego.
          • lotak1 Re: Tekst (kazania?) rzeczywiście jest bardzo cie 29.03.12, 20:14
            z2006 napisał:

            "Standardową" datą Uroczystości Zwiastowania Pańskiego jest 25 marca (9 miesięcy przed 25 grudnia, kiedy obchodzimy Narodziny Pana).

            Jednak kiedy 25 marca wypada w Wielkim Tygodniu lub Tygodniu Wielkanocnym, uroczystość ta przesuwana jest na inny dzień.


            Zgadza się, pomyliłem się, dziękuję za bardzo istotną korektę. :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka