A tak mnie naszlo... lezalam dzisiaj na sloncu i myslalam o tych, ktorzy odeszli by juz nigdy nie powrocic...
A jesli istnieje
cos poza horyzontem... to ja chcialabym tam spotkac
Petroniusza, Zenka/Hauera i Kobre - potrafie sobie wyobrazic jakie interesujace dysputy TYCH TROJE moze prowadzic... tylko tego posluchac...