Od dwóch godzin wyciągają pojedynczo górników zuwięzionych w kopalni w Chile
Radość radością

a ja dumam - czy jeszcze 10-20 lat temu zastosowano by i przeprowadzono taką nowatorską metodę ratowania? Czy technika już wtedy by na to pozwoliła? To nie zwykłe wiercenie i zwykła kasuła ratownicza...to naprawdę skomplikowana operacja...
W każdym razie - takie jest życie, przeplatają się tragedia z radością. Wczoraj tragedia w Polsce i tragedia na Ukrainie - katastrofy na drodze i kolei...dzisiaj radość i poczucie że Ziemia jest wspólnym domem ludzi...