Dodaj do ulubionych

No, to "poprzyjmy babelki".....Niepolitycznie!

11.01.11, 23:12
www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,96945,8221931,Uwolnic_babelki.html
big_grinbig_grinbig_grin
Moze byc?
Uwielbiam wino!
cool
Obserwuj wątek
    • 1zorro-bis Re: No, to "poprzyjmy babelki".....Niepolitycznie 11.01.11, 23:22
      no ico? Niepolitycznie i ....nuuuudy!? big_grin
      • ulisses-achaj Re: No, to "poprzyjmy babelki".....Niepolitycznie 11.01.11, 23:30
        Poczekaj, zorro, nic na siłę ..najpierw katharsis, później zabawa.. w przeciwnym razie zamiast uśmiechu zobaczysz grymas.. smile smile smile Nie uwierzysz, jak delikatną materia jest Internet, w którym ty zobaczyłeś (i też słusznie) małpy, hipopotamy etc. a ja wielu ciekawych i prawdziwych ludzi, choć i świń-wybacz- niemało. Jak to w życiu.. smile smile
      • ptakbenu9 Re: No, to "poprzyjmy babelki".....Niepolitycznie 11.01.11, 23:35
        Kotku mój drogi! Ja mogę nawet o oponach zimowych... ważne jest nie co ale jak. Jeśli Pan chce wkleić burdę to Pan ją wklei i... po awanturze i rychło skisło. Jeśli Pan to opisze swoimi słowami doda od siebie- a nie z netu- to i owo doda tak by ta opona stała się OPONĄ ZIMOWĄ- ŻYCIOWYM TEMATEM DNIA! to będzie jak seks i gwarantuję, że będzie Pan miał mnóstwo czytelników i wielbicielek. A Pan tak chce narozrabiać cudzymi rekami i co? Przecież pisałam, że my czytamy- WSZYSTKO.
        Pozdrawiam
        • z-malej-litery Re: No, to "poprzyjmy babelki".....Niepolitycznie 12.01.11, 00:43
          Ptaku smile

          - nie umiem się powstrzymać by nie powiedzieć: Kotku mój drogi! Ja mogę nawet o oponach zimowych... ważne jest nie co ale jak. Jeśli Pan chce wkleić burdę to Pan ją wklei i... po awanturze i rychło skisło. Jeśli Pan to opisze swoimi słowami doda od siebie- a nie z netu- to i owo doda tak by ta opona stała się OPONĄ ZIMOWĄ- ŻYCIOWYM TEMATEM DNIA! to będzie jak seks i gwarantuję, że będzie Pan miał mnóstwo czytelników i wielbicielek.

          - to powiedziałaś to, w czym cały problem. I o co się rzecz cała rozbiła a narodziły problemy.

          Może teraz Zorro, kiedy mówi Ci to kolejna osoba, chyba już szósta lub siódma z kolei - zrozumiesz, co mam na myśli prosząc, byś rozmawiał. ROZMAWIAŁ. ROZMAWIAŁ. - od nas prośby nie przyjąłeś, może Ptak czy Ulisses, nazywając wprost po imieniu, pozwolą zrozumieć Ci, w czym cała rzecz.
          • ulisses-achaj Re: No, to "poprzyjmy babelki".....Niepolitycznie 12.01.11, 00:46
            Widzę Literko, że ja o wielu rzeczach nie wiem, no ale c'est la vie.. smile
            • z-malej-litery Re: No, to "poprzyjmy babelki".....Niepolitycznie 12.01.11, 00:52
              Chyba Zorro będzie wiedział w czym rzecz smile

              A forowanie moim zdaniem, to nic innego jak wymiana myśli, prowadzona tak uwzględnieniem dobra interlokutora, by następnego dnia chciało się wrócić do tych samych ludzi i wieść z nimi rozmowy dalej i dalej smile
              • ulisses-achaj Re: No, to "poprzyjmy babelki".....Niepolitycznie 12.01.11, 00:55
                I co do tego się chyba wszyscy zgadzamy i zgadzaliśmy... smile
              • z-malej-litery Re: No, to "poprzyjmy babelki".....Niepolitycznie 12.01.11, 00:55
                zamiast "tak" chyba chciałam napisać "z" smile))

                - zmęczenie daje o sobie znać smile Ale dopiero co wróciłam do domu, umyłam się i .... nie mogę zasnąć sad Więc czytam sobie smile
                • ptakbenu9 Re: No, to "poprzyjmy babelki".....Niepolitycznie 12.01.11, 01:00
                  Cześćsmile
                  ja też jeszcze siedzę
                  • ulisses-achaj Re: No, to "poprzyjmy babelki".....Niepolitycznie 12.01.11, 01:01
                    Hej Złota Czaplo ! smile Same nieśpioszki kocmołuszki tu z nas? smile smile smile
                    • ulisses-achaj Re: No, to "poprzyjmy babelki".....Niepolitycznie 12.01.11, 01:02
                      PS Dopalę tylko trzecia paczkę i idę spać. Słowo! smile
                      • m.maska Re: No, to "poprzyjmy babelki".....Niepolitycznie 12.01.11, 01:04
                        Ach jak to milo "nagle" zobaczyc tak rzadko widywane nicki....i to wlasnie dzisiaj...rzeczywiscie, na pewno kiedy byly inne tematy pilnie zescie w dyskusji brali udzial ... big_grin
                      • ptakbenu9 Re: No, to "poprzyjmy babelki".....Niepolitycznie 12.01.11, 01:15
                        Ja drugą kończę... i też lulu. Koniec dyżuru smile Dzisiaj spokój na drogach, w sercach i głowach smile
                        no może ... chociaż nie, nawet ETA chce rozejmu, więc możemy spokojnie powiedzieć Dobranoc smile
                        Dobranoc Kochani. Jurto jest nowy dzień i jak stare przysłowie mówi: niech ranek będzie mądrzejszy od wieczoru wink
                        • ulisses-achaj Re: No, to "poprzyjmy babelki".....Niepolitycznie 12.01.11, 01:18
                          Benu, Ty jeszcze tutaj? smile Masz rację, nie o wykluczanie ale proste zrozumienie poranka idzie.. smile
                • ulisses-achaj Re: No, to "poprzyjmy babelki".....Niepolitycznie 12.01.11, 01:00
                  smile mleko , herbata albo ostatecznie koniak, ale najpierw wyciszenie... zresztą co ja Ci będę radził, sama wiesz najlepiej, co zrobić żeby zasnąć.. smile

                  • z-malej-litery Re: No, to "poprzyjmy babelki".....Niepolitycznie 12.01.11, 01:09
                    Powinno zadziałać mleko smile - ale dziś nie skutkuje?
                    • ulisses-achaj Re: No, to "poprzyjmy babelki".....Niepolitycznie 12.01.11, 01:11
                      A papieros? wiem że to okropnie passe , ale może jednak.. smile
                      • z-malej-litery Re: No, to "poprzyjmy babelki".....Niepolitycznie 12.01.11, 01:13
                        no nie palę smile
                        • ulisses-achaj Re: No, to "poprzyjmy babelki".....Niepolitycznie 12.01.11, 01:14
                          tak myślałem... smile ja tez mam wadę bo nie piję.. nobody's perfect.. smile smile smile
                          • ulisses-achaj Re: No, to "poprzyjmy babelki".....Niepolitycznie 12.01.11, 01:16
                            Już powiedziałem dobranoc, więc sie nie będę powtarzał.. po prostu kiedy wypalę zniknę .. smile a tymczasem miło z Wami posiedzieć.. smile
                          • z-malej-litery Re: No, to "poprzyjmy babelki".....Niepolitycznie 12.01.11, 01:17
                            Ulissesie? - to w takim razie ze mną całkowita klapa: nie palę i nie piję big_grin ... i rzeknę dobrej nocy, bo zasypiam tabletkowo smile
                            • ulisses-achaj Re: No, to "poprzyjmy babelki".....Niepolitycznie 12.01.11, 01:18
                              Dobranoc Literko.. smile
              • m.maska Re: No, to "poprzyjmy babelki".....Niepolitycznie 12.01.11, 01:02
                Literko byc moze cos przegapilam - ale wydaje mi sie, ze ostatnim razem, jesli chodzi o Zorro - poszlo o jednego jedynego emotka.... czy moze sie myle??????
                • z-malej-litery Re: No, to "poprzyjmy babelki".....Niepolitycznie 12.01.11, 01:08
                  Nie Masko smile - ja pamiętam prośby kilku osób, by miast wklejania uśmiechów była rozmowa.

                  Ale rzecz nie w tym. Po prostu przeczytałam słowa Ptaka i Ulissesa i uderzyło mnie to, że najzwyczajniej odbierają tak jak ja. Czyli coś jest na rzeczy i tyle smile
                  • m.maska Re: No, to "poprzyjmy babelki".....Niepolitycznie 12.01.11, 01:19
                    Znane jest powiedzenie, ze punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia - ja odbieram to tak jak juz o tym pisalam przedwczoraj i wczoraj: ze wszelka krytyka jest zarezerwowana dla stalych mieszkancow kraju i jesli ktos kto stale mieszka za granica napisze tylko to: "prawda, macie racje, bo mnie sie zdarzylo to i to"... natychmiast zwieracie szeregi i krzyczycie, ze on/ona jest be bo mieszka gdzie indziej i nic nie rozumie, i nic nie wie.... a ja dopowiem, od wielu lat nie jezdze samochodem do kraju, bo mialam wlamanie z kradzieza bagazu i probe kradziezy samochodu - mimo, ze placilam przez caly okres pobytu za strzezony parking i wystarczylo kilka minut zeby stal przed domem w bialy dzien o godzinie 15 .... i to wlasnie dlatego ze Sady sa jakie sa i ze taki proces o ktorym pisal Zorro, powinien sie odbyc w trybie natychmiastowym a sprawcy powinni zostac skazani... gdybysmy pisali o Francji, o Wloszech byloby swiete oburzenie - ale to jest to... w Polsce jest po prostu wspaniale a jesli cos wspaniale nie jest, to wolno Wam to krytykowac - ja dziekuje, wysiadam...
                    • ulisses-achaj Re: No, to "poprzyjmy babelki".....Niepolitycznie 12.01.11, 01:24
                      Ciekaw jestem czy zorro ma identyczną opinie o sprawie, zwłaszcza w kontekście treści postów Benu i moich. Starałem sie coś przekazać, coś wytłumaczyć, Zadałem kilka pytań. Wierzę, że nie bezowocnie smile A teraz uciekam.. Dobranoc. smile
                    • ptakbenu9 Re: No, to "poprzyjmy babelki".....Niepolitycznie 12.01.11, 01:28
                      Dobra. Nie idę spać.
                      Maseczko! Nie chodzi o sądy... Wiemy jakie są. Tylko ja na przykład nie chcę się czuć winna i przepraszać za te sądy, ani za faszystów chociażby, bo nie mam z nimi nic wspólnego. Ja mogę tak długo wymieniać z czym nie mam nic wspólnego ale zawsze może się zjawić ktoś kto powie tak: jak to nie masz z tym nic wspólnego?! Przecież mieszkasz w tym kraju i co?! I nic z tym nie robisz? W takim razie jesteś taki jak oni! Wszyscy jesteście tacy sami!
                      Tak to działa. Ale czy to jest prawda? No chyba nie smile
                      • ulisses-achaj Re: No, to "poprzyjmy babelki".....Niepolitycznie 12.01.11, 01:49
                        WRRRR ostatni papieros.. No i coś jeszcze: czy nie ma innych stron tego kraju, ale nie tylko przecież o kraj idzie - czegoś co jest samo w sobie ciekawe, inspirujące, coś co wykracza może poza bieżące wydarzenia i o czym tez dobrze porozmawiać, bo dotyka nas jako ludzi właśnie - egzystencjalnie, nie publicystycznie, czyli tak, że kiedy o tym mówimy, dotykamy tego co w nas naprawdę istotne... przecież "bad news" nam tego nie dają, o czym wielokrotnie sie tutaj przekonaliśmy. Czy nie dlatego nagle zrobiło się tutaj jakoś pusto, a zorro pisał o mętnej wodzie? - nie zrozumiałem, ale nie znam kontekstu.
                        Ulisses
                        • ulisses-achaj Re: No, to "poprzyjmy babelki".....Niepolitycznie 12.01.11, 01:50
                          Teraz już naprawdę: Dobranoc smile
                        • m.maska Re: No, to "poprzyjmy babelki".....Niepolitycznie 12.01.11, 02:05
                          ojjj byly tematy... nawet zadalam sobie troche trudu, przetlumaczylam spory artykul, nie mowie o tym ostatnim... i co? byl egzystencjalny, ezoteryczny - mialam cos kolejnego na oku - tylko po co?
                          • 1zorro-bis PtakuBenu..... 12.01.11, 08:25
                            czytalem wszystkie posty ale jak doszedlem do Twojego, to sorry za wklejenie - ale nie moglem sie opanowac!!!
                            Mialo byc apolitycznie ale musze....:
                            Dobra. Nie idę spać.
                            Maseczko! Nie chodzi o sądy... Wiemy jakie są. Tylko ja na przykład nie chcę się czuć winna i przepraszać za te sądy, ani za faszystów chociażby, bo nie mam z nimi nic wspólnego. Ja mogę tak długo wymieniać z czym nie mam nic wspólnego ale zawsze może się zjawić ktoś kto powie tak: jak to nie masz z tym nic wspólnego?! Przecież mieszkasz w tym kraju i co?! I nic z tym nie robisz? W takim razie jesteś taki jak oni! Wszyscy jesteście tacy sami!
                            Tak to działa. Ale czy to jest prawda? No chyba nie smile

                            Czy Ty wiesz, ze takich zdan - prawie IDENTYCZNYCH - naczytalem sie MULTUM razy przez ostatnie 30 lat w.....Niemczech? Tylko dotyczyly calej nazistowskiej "spuscizny" po dziadkach i ojcach...
                            Nigdy nie sadzilem ze przczytam to raz jeszcze w ...Polsce !
                            cool
                            Czyli...w kazdym kraju wszystko jest mozliwe. Zalezy TYLKO od sprzyjajacych okolicznosci.big_grin
                            A do cholery zalazylem watek NIPOLITYCZNY !!! big_grinbig_grinbig_grin
                            • ptakbenu9 Re: PtakuBenu..... 12.01.11, 09:12
                              Zróbmy inaczej Zorro bo widzę, że to się nie skończy. Przepraszam Cię za to że jestem Polakiem/ Polką, za to że w czasie drugiej wojny światowej , którą wywołali Polacy swoim imperialnym najazdem na: Zaolzie, Niemcy i Rosję, Ukrainę i Japonię, na polskiej ziemi funkcjonowały polskie obozy koncentracyjne, w których masowo mordowano Żydów, Cyganów, Polaków i inne narody. Jeśli zatem uważasz, że Ciebie lub kogokolwiek skrzywdziłam to ukarz mnie wedle swojej woli i wiary. Nie obawiaj się. Możesz złożyć pozew z zarzutami. Jeśli nie chcesz możemy się umówić gdzieś na świecie i wtedy zrobisz ze mną co będziesz chciał. OK? Tylko czy to cię zaspokoi? Polaków jest jakieś 40 mln. zastanów się. Czy jedna ofiara Ci wystarczy- nawet jak chcesz możemy z tego zrobić niezły performance, co ty na to? Ja służę. Zróbmy to!
                              W mojej ocenie bardzo zależy Ci na rozbiciu Podwórka, nie mogę na to patrzyć inaczej, Po co? nie wiem. może masz taki charakter, że nie potrafisz nie walczyć, to się zdarza wśród niektórych artystów- bunt to ich drugie a moze i pierwsze imię. Szkoda. Bo my- przepraszam, że używam my- ale uciekliśmy z takiego forum totalnej nawalanki. Może myślisz, ze brakuje nam spięć?
                              Zorro, moje drogie słoneczko, nie mam zbyt wiele czasu, więc wybacz jeśli nasza rozmowa będzie się rwać, ale zapewniam, że nie przeoczę, żadnej twojej odpowiedzi.
                              Buziaczki.
                              • 1zorro-bis Re: PtakuBenu..... 12.01.11, 11:26
                                czy ja pisze po chinsku? Wydaje mi sie, ze jeszcze polskiego nie zapomnialem.
                                Moim postem chcialem Ci tylko dac do zrozumienia i przypomniec, ze : stawiacie zarzuty innym - w tym wypadku konkretnie mnie - ze upolityczniam Podworko. Ja "wrzucilem" niewinny tekst o winie i co sie zrobilo podczas mojej nieobecnosci? Wiesz, albo zaczniemy byc wszyscy obiektywni i nazywac rzeczy po imieniu albo to wszystko nie ma sensu.
                                I wybacz - co chcialas przez swoj cytowany ponizej teks powiedziec i osiagnac?
                                Pomyslbig_grin......cool
                                ptakbenu9 napisała:

                                > Zróbmy inaczej Zorro bo widzę, że to się nie skończy. Przepraszam Cię za to że
                                > jestem Polakiem/ Polką, za to że w czasie drugiej wojny światowej , którą wywoł
                                > ali Polacy swoim imperialnym najazdem na: Zaolzie, Niemcy i Rosję, Ukrainę i Ja
                                > ponię, na polskiej ziemi funkcjonowały polskie obozy koncentracyjne, w których
                                > masowo mordowano Żydów, Cyganów, Polaków i inne narody. Jeśli zatem uważasz, że
                                > Ciebie lub kogokolwiek skrzywdziłam to ukarz mnie wedle swojej woli i wiary. N
                                > ie obawiaj się. Możesz złożyć pozew z zarzutami. Jeśli nie chcesz możemy się um
                                > ówić gdzieś na świecie i wtedy zrobisz ze mną co będziesz chciał. OK? Tylko czy
                                > to cię zaspokoi? Polaków jest jakieś 40 mln. zastanów się. Czy jedna ofiara Ci
                                > wystarczy- nawet jak chcesz możemy z tego zrobić niezły performance, co ty na
                                > to? Ja służę. Zróbmy to!
                                > W mojej ocenie bardzo zależy Ci na rozbiciu Podwórka, nie mogę na to patrzyć in
                                > aczej, Po co? nie wiem. może masz taki charakter, że nie potrafisz nie walczyć,
                                > to się zdarza wśród niektórych artystów- bunt to ich drugie a moze i pierwsze
                                > imię. Szkoda. Bo my- przepraszam, że używam my- ale uciekliśmy z takiego forum
                                > totalnej nawalanki. Może myślisz, ze brakuje nam spięć?
                                > Zorro, moje drogie słoneczko, nie mam zbyt wiele czasu, więc wybacz jeśli nasza
                                > rozmowa będzie się rwać, ale zapewniam, że nie przeoczę, żadnej twojej odpowie
                                > dzi.
                                > Buziaczki.
                                • ulisses-achaj Re: PtakuBenu..... 12.01.11, 11:54
                                  Ty zorro nie piszesz po chińsku, tylko chyba nie zdajesz sobie do końca sprawy z tego CO piszesz:

                                  "Czy Ty wiesz, ze takich zdan - prawie IDENTYCZNYCH - naczytalem sie MULTUM razy przez ostatnie 30 lat w.....Niemczech? Tylko dotyczyly calej nazistowskiej "spuscizny" po dziadkach i ojcach...
                                  Nigdy nie sadzilem ze przczytam to raz jeszcze w ...Polsce !"

                                  Co usprawiedliwia porównanie treści postu Benu NIE DO CZEGOKOLWIEK INNEGO tylko właśnie do nazistowskiej "spuścizny" jak byłeś to łaskaw ująć? Tak trudno zrozumieć o co Jej chodziło?Staram się i zawsze tak było zachować obiektywizm, więc zadam pytanie wprost: czy cierpisz na jakieś zafiksowanie? Czy ja jako Polak, tez mam się z jakiejś spuścizny tłumaczyć? A może po prostu nie wyczuwasz wagi słów i treści, która powstaje kiedy je obok siebie stawiasz" I jeszcze jedno: Wczoraj w najlepszej wierze przedstawiłem Ci swoje zdanie na temat tego, co sie ostatnio dzieje na P. Miałem nadzieję, że zamiast wyciągać tępą siekierę, przemyślisz i częściowo przynajmniej zrozumiesz o co nam chodzi.. Wygląda na to jednak,że wybrałeś chodzenie po bandzie. Chcesz nazywać rzeczy po imieniu? Proszę bardzo. Ustaw się jednak wreszcie raz jednoznacznie i powiedz jasno, z kim mi przychodzi rozmawiać .... Patrzę na to co robisz i przecieram oczy ze zdumienia.. ale już się przestaję dziwić.. Wezwałem Cie do obiektywnego ustosunkowania sie do tresći zamieszczanych w NYT etc i co dostałem w zamian? Linki do artykułów. I żadnej konkretnej odpowiedzi na moją reakcję. Co więcej, treść tych linków - no comment. Dlatego pytam : O CO CI CHODZI ? Jeżeli Twoje jak piszesz "Niewinne " teksty wywołują tak negatywną reakcję, to chyba warto się zastanowić dlaczego.. Długo mnie tu nie było i nie jestem na bieżąco. Może coś mi umknęło, może o czymś nie wiem. Chętnie podyskutuję, ale nie ogólnie o Polakach, Polsce, winach wszelakich, o WAS, o NAS O NICH; zdecydowanie wolę zaimki liczby pojedynczej ...
                                  Zorro jeżeli masz jakieś osobiste "zadry" w stosunku do Kraju i Polaków, to albo je wyartykułuj , albo nie szukaj ich rozwiązania na forum. Jeżeli zaś ich nie posiadasz, zastanów się nad treścią mojego skromnego postu o "nauczycielach" i "uczniach", do którego również sie nie odniosłeś..
                                  • 1zorro-bis Re: PtakuBenu..... 12.01.11, 12:10
                                    no, chyba faktycznie pisze po chinsku....cool
                                    Ale postaram sie jeszce raz - tym razem poslugujac sie LOPATOLOGIA, O.K:cool
                                    Na wstepie aby uniknac nieporozumin - stosuje taki jezyk jaki stosuje i czesto - do czego przyznaje sie bez bicia i od razu, jesli kogos tym urazilem to PRZEPRASZAM - i czest uzywakm celowo przekolorowan ale - nie majac NIC w podtekscie!!! Jeli chce komus powiedziec, ze jest swina to WALE TO PROSTO Z MOSTU a nie krece i nie mowie, ze jest zwierzatkiem chodowlanym z zakreconym ogonkiem...Mysle, ze sie wyrazam jasno?big_grin Jeli nie, prosze KORYGUJ: cool
                                    Napisalem tak do Benu (a z nazizmem to nie mialo NIC wspolnego) bo chcialem jej powiedziec TYLKO, ze tego rodzaju teksyt powtarzali Niemcy przez cale lata, tlumaczac sie ze nie widezieli, nie slyszeli i ich zmuszano. Potem ich dzieci sie tlumaczyly, ze nie mieli na to wplywu co rodzice i dziadkowie robili i to nie jest ich wina, itp. itd. I dlatego dalem to zdanie Benu JEDYNIE po to aby uswiadommic, ze tego typu okreslenia i tlumacuzenia moga sie zdarzyc w KAZDYM kraju. Nie tylko w Polsce czy w Niemczech! Bo w kazdym kraju (bez wyjatku) znajdziesz ciemne strony, o ktorych dzisiaj zyjacy woleli by zapomniec.
                                    Czy wyrazam sie jasno? big_grin
                                    A jedyne - i to tez mowie bez ogrodek - dla zyjacych na emigracji od lat, denerwujace jest to, ze rozmawianie z rodakami w kraju i poruszanie tematu POLSKA to jak poruszanie sie po polu minowym - niby napisane "min nie ma" a zawsze jakas wybuchnie. I co jest jeszcze dla "paskudnych emigrantow" przykre - ze Wy tego nie widzicie.
                                    I to nie tylko na FORUM!
                                    Wyrazilem sie dostatecznie jasno? big_grin
                                    I to naprawde nie ma NIC WSPOLNEGO czy ja mam jakis uraz do Polski i Polakow czy nie . Bo naprawde NIE MAM. Potrafie tylko z dystansu na wiele spraw bardziej obiektywnie i na zimno spojzec, niz Wy w Kraju...cool
                                    • ulisses-achaj Re: PtakuBenu..... 12.01.11, 12:35
                                      Rozumiem, zorro. A jak u Ciebie z empatią? Przecież widziałeś, że sie nie dogadujesz, że Twoje posty wywołują "dziwne" reakcje, że po prostu w jakiś sposób ranią. Zrobiłeś coś z tym, czy po prostu zignorowałeś ten fakt? Dla mnie post Benu jest jednoznacznym wyrazem wrażliwości i tego, że zrobiłeś jej przykrość. Chyba nie tylko Jej. Ja jestem gruboskórny smile ... ale to inny temat. Przeczytaj proszę mój post o "nauczycielach" i "uczniach". Może jednak odnajdziesz w nim coś do czego warto sie odnieść. I jeszcze cos: pisałeś wczoraj -po moim pytaniu o nieobecność Karen i Hardego - o "mętnej wodzie". Czy mógłbyś mi wytłumaczyć, o co chodzi??
                                      • 1zorro-bis Re: PtakuBenu..... 12.01.11, 12:51
                                        Ulissesie! Ale ja nie mialem W OGOLE takiego zamiaru! I jesli poczula sie tym dotm´ßknieta to PRZEPRASZAM! Ja po prostu chciale´m jej obrazowo powiedziec ze nie badzo mozna mowic (i to w kazdym kraju) ze to co robili moji przodkowie to nie nie dotyczy i to nie moja wina! Bo jezeli stosuje sie taka miarke wobec uínnych to trzeba potrafic zastosowac i wobec siebie, nie uwazasz? A Niemcy podalem jako przejaskrawiony przyklad! Poniewaz tutaj mieszkam to widze jak tego typu reakcje (nie moja wina, nie wiedzialem, co mnie to obchodzi..) sa tepione! czasem nawet az do przesady. Ale niemv´cy wiedza, ze dokonali zbrodni potwornych i dlugo beda jeszcze z tym zyc. A czy mozna to samo powiedziec o innych narodach? Czy robia to samo na przyklad.....Turcy?
                                        • ulisses-achaj Re: PtakuBenu..... 12.01.11, 13:14
                                          Bo to,widzisz zorro, wydaje mi sie że jest tak: gdybyś powiedział : ukradli mi w Polsce samochód. Wtedy, jestem przekonany, ludzie po prostu jak zawsze w takich przypadkach odnieśli by sie do tego ze zrozumieniem i współczuciem. Kiedy jednak pisze sie ukradli mi w Polsce samochód , co to za (dziki) kraj! W Niemczech (albo gdziekolwiek indziej) nie do pomyślenia!" - wtedy mówisz coś zupełnie innego. Wtedy nie mówiąc tego , odium przenosisz na WSZYSTKICH, bo kraj, bo Polska to wspólnota. A my , a ja nie jestem złodziejem i nie poczuwam sie do odpowiedzialności za każdą swołocz i każdą głupotę moich rodaków. Ja to ja. Hardy to Hardy, Benu to Benu. Karen to Karen etc...
                                          Musisz zrozumieć że takie uogólnianie MUSI wywoływać negatywne reakcje. I nie wynika to z charakteru Polaków (znowu uogólnienie), tylko ze sposobu w jaki przekazujesz swoje rozgoryczenie i problem. Przecież to jasne jak na dłoni, że powód tkwi w sposobie przekazu. I co więcej, myślę że mówiąc tak a nie inaczej gdzieś w Waszych głowach zachodzi właśnie takie uogólnienie: ONI tam w Polsce, Polska, większość Polaków etc. Dopóki nie zauważycie tego prostego faktu, zwroty jakie otrzymacie będą zawsze negatywne. Ot co. Rozumiesz? No i ten mój nieszczęsny post o "nauczycielach". Myślę że i tam coś mi się udało uchwycić ...

                                          I jeszcze jedno: gdzie jest Hardy i Karen? czy wiesz coś na ten temat?
                                          • 1zorro-bis Re: PtakuBenu..... 12.01.11, 13:58
                                            obawiam sie, ze nie masz racji...
                                            Mam serdecznego przyjaciela Niemc - czlowiek do rany przyloz - rzadko ktos taki w ogloe sie zdarza. Ma odpowiedni stosunek do czasow wojny i do Niemcow co w niej robili. Znamy sie25 lat. Kiedys w rozmowie o rodzicach powiedzial mi, ze jego rodzice mieszkali 3 lata w Krakowie w czasie wojny bo jego ojciec zostal sluzbowo przeniesiony...Moja uwaga od razu skoczyla na 200 % i delikatniíe sie go spytalem to co tak ojciec robil? Spodziewajac sie chyba mojej odpowiedzi zaraz powiedzial, ze nie jego ojciec nie byl w wojsku bo byl inwalida i tylko pracowal w Krakiówie na koleji jako dystrybutor pociagow i z tym clym nazistowskim gownem nie mial nic wspolnego. Ja zamarlem ale postanowilem brnac dalej...i zadalem pytanie - jak to jest mozliwe, ze ojciec í matka mieszkali w Krakowie i przez 3 lata nie wiedzieli co sie tam dzieje? Odpowiedzial, ze ojciec starl sie wykonywac tylko swoja prace...I wtedy nie wytrymalem i powiedzalem - sluchaj stary, prace powiadasz? To ojciec musial dziwn w dzien wiedziec dokoad ida transporty z calej Europy z ludzmi w bydlecych wagonach! Do Auschwitz to przeciez "rzut beretem"! Prawie zesmy sie na zawsze rozstali...Ale, widac nie dawalo mu to spokoju i musial poszperac w roznych materialach i dowiedziec sie, ze i ojciec i matka pracujac i mieszkajac na kolei musieli DOSKONALE o wszystkim wiedziec. a w szczegolnosci ojciec....Przeprosil mnie i jestesmy dalej serdecznymi przyjaciolmi. I co jeszcze powiedzial co mnie zaskoczylo:
                                            MY Niemcy bedziemy przez wieki cale ponosic odpowiedzialnosc za to co zrobilismy innym....
                                            To tak apropos Twojego wpisu....cool
                                            • ulisses-achaj Re: PtakuBenu..... 12.01.11, 14:23
                                              a propos KTOREGO wpisu, zorro???
                                              • 1zorro-bis Re: PtakuBenu..... 12.01.11, 14:24
                                                zarty sobie ze mnie robisz?big_grin
                                                • ulisses-achaj Re: PtakuBenu..... 12.01.11, 15:04
                                                  Absolutnie nie, zorro. Jeżeli do ostatniego, to czy nie wydaje ci się, że zawarłem w nim i poprzednich kilka uwag i mniej lub bardziej wprost sformułowanych pytań? A w odpowiedzi otrzymuję PONOWIE nawiązanie do Zagłady i zbiorowego poczucia odpowiedzialności Niemców. Pytam więc, co to ma wspólnego z naszą rozmową tutaj i teraz oraz z Twoim sposobem komunikowania się na P. ??
                                                  • 1zorro-bis Re: PtakuBenu..... 12.01.11, 15:13
                                                    Ulissesie...ja juz nie potrafie bardziej niz LOPATOLOGIA! Przykro mi, ze to takie trudne dla Ciebie zeby zrozumiec o co mi chodzi....cool
                                                  • 1zorro-bis P.S... 12.01.11, 15:16
                                                    Bo to,widzisz zorro,
                                                    Ja to ja. Hardy to Hardy, Benu to Benu. Karen to Karen etc...

                                                    Ulissesie...a to przez przypadek? cool
                                                    Chyba nie..., co? big_grin
                            • ptakbenu9 Re: PtakuBenu..... 12.01.11, 10:12
                              Sorry paszteciku ale też muszę:
                              "Czy Ty wiesz, ze takich zdan - prawie IDENTYCZNYCH - naczytalem sie MULTUM razy przez ostatnie 30 lat w.....Niemczech? Tylko dotyczyly calej nazistowskiej "spuscizny" po dziadkach i ojcach...
                              Nigdy nie sadzilem ze przczytam to raz jeszcze w ...Polsce ! "
                              Co TO MA BYĆ?!
                              Mam dla Ciebie propozycję rozrywki. Weż trzy deseczki, dwie podłużne jedną prostokatną, jedną czaplę, parę gwożdzi i czerwoną taśmę. Zbij dwie podłuzne deseczki na krzyż, przybij do nich czaplę, pomaluj ją w paski czarne- możesz do tego użyć tuszu nie wiem co tam masz-, całość jeszcze zaklej czerwoną taśmą na krzyż. nad czaplą przybij prostokątną deseczkę na której wcześniej napisz: "tu jest ukrzyzowana polska faszystowska świnia, ptak benu", postaw sobie w ogródku, zaproś kumpli na wernisaż, kupcie sobie zgrzewkę wina, i walcie w tą czaplę do późnego popoludnia snieżkami, gdy się zmęczycie zróbcie sobie grilla i czaplę zjedzcie. Smacznegosmile
                              • 1zorro-bis Re: PtakuBenu..... 12.01.11, 11:29
                                Benu...czy Ty naprawde nie rozumiesz po piolsku???! No, kurcze...nie moze byc! Co Ty - sorry ale juz nie moge - za pierdoly wypisujesz???
                                Nie wkladaj mi w usta slow i mysli, ktore NIGDY w Twoim kierunku nie wypowiedzialem , dobrze? crying
                            • ptakbenu9 Re: PtakuBenu..... 12.01.11, 10:26
                              A teraz, myszko, już muszę wyjść, ale wrócę smile Baw się grzecznie z kolegami smile i... nie wyrywaj rączek dziewczynkom bo to nieładnie.
                              Pa
                              • 1zorro-bis Re: PtakuBenu..... 12.01.11, 11:30
                                a takie glupie teksty to sobie mozesz darowac...Wiesz, ja tez potrafie. Tylko to przeciez chyba nie o to chodzi? A moze? cool
                          • 1zorro-bis Mala... 12.01.11, 08:26
                            no, niezle Ci to "kumkanie" idzie, niezle! kiss
                            • 1zorro-bis Re: Mala... 12.01.11, 08:35
                              no....Mala, 6 wpisow i...12 emotionek!!big_grin U "oberszefa" to bys juz dawno na zbity....wyleciala!big_grinbig_grinbig_grin
                              Tutaj to jeste dopiero demokracja, co? cool
                  • m.maska Re: No, to "poprzyjmy babelki".....Niepolitycznie 12.01.11, 21:19
                    Literko
                    Tylko, ze te same osoby regularnie potrafia w odpowiedzi wkleic sam usmiech, bez komentarza, a wtedy chodzilo o "no wlasnie/emotek" - gdyby napisal tylko "no wlasnie" - bez emotka to byloby juz w porzadku?
                    Podsumujmy: jesli sie chce psa uderzyc to i kij sie znajdzie - OBIEKTYWIZM - ja nie pisze o tym co bylo kiedys, pisze o tym konkretnym ostatnim przypadku...rozumiem z tego, ze ten ostatni emotek przelal czare goryczy i byl jednym usmiechem za duzo big_grin
                    Czy w realu tez bys przestala z kims rozmawiac tylko dlatego ze przyznal Ci racje i sie usmiechnal? bo uwazalabys ze to o jeden usmiech za duzo?
    • m.maska Granica bolu... gdzie jest? 12.01.11, 15:10
      Mialam sie nie odzywac, ale przeczytalam to dwa razy i doprawdy rece mi opadly - nie wiem, byc moze logike tez mozna podzielic na polska i te druga - nigdzie w zadnym z postow Zorro nie zauwazylam i nie przeczytalam nic co nawet gdybym bardzo sie do tego zmusila odczytalabym tak jak to odczytala Benu i Ulisses... w tym wypadku obiektywizm???? hm... to nieporozumienie, ja bym to nazwala inaczej: jesli sie chce psa uderzyc, to kij sie zawsze znajdzie....
      Analogie, ktora podal Zorro wykreciliscie w taki sposob zeby wlasnie pasowala do Waszych odpowiedzi...gratuluje
      Jesli piszecie, ze w Niemczech to i to, nikt z nas sie nie rzuca i nie pisze, ze my to nie i nasze dzieci tez nie....ale przepraszamy za ojcow i dziadkow naszych dzieci - ciekawe dlaczego w drugim kierunku to tak dziala....
      • m.maska Zorro... 12.01.11, 15:14
        Proponuje, wyszukuj wiadomosci na temat przekretow w Niemczech...moze to bedzie lepszy temat do dyskusji...
        • 1zorro-bis Re: Zorro... 12.01.11, 15:20
          chyba tego nie zrobie jednak, bo wczioraj zapowiedziano zeby bylo apolitycznie.
          wiec zaczaklem o winach...big_grin
          Jak zaczne o schabowym albo golonce to tez sie zrobi politycznie.:
          Ide o zaklad! cool
          • ulisses-achaj Re: Zorro... 12.01.11, 15:37
            Wiesz co zorro, wykazałem sie chyba i dobrą wolą i cierpliwością. Ale to nie wystarczy, jeżeli ktoś nie chce pojąc , co mu sie staram przekazać. Otóż oświadczam Ci: nie poczuwam się do ŻADNEJ odpowiedzialności za czyny kogoś innego niż ja. Czy to jasne? Ano w odniesieniu do przeszłości, ani teraźniejszości. A każdy kto będzie chciał mi na siłę ja wciskać musi się liczyć ze stosowną do zagadnienia odpowiedzią. Otóż nie interesują mnie Żydzi, Indianie, Polacy, Niemcy ani pingwiny cesarskie jako tacy/takie . Nie poczuwam sie do odpowiedzialności za ich historię, dokonania, cierpienia i klęski. Czy to jest jasne? Z chęcią pochyle się nad osobistymi uczuciami i refleksjami każdego, kto nie jest idiotą (rozmowa wówczas niemożliwa), ale nie zgadzam się i nie będę uczestniczył w deliberacjach nad zbiorową odpowiedzialnością za cokolwiek. Dwa posty wcześniej to ja ŁOPATOLOGICZNIE wytłumaczyłem, w czym rzecz. Lepiej nie potrafię i chyba juz nie chcę...
            • 1zorro-bis Re: Zorro... 12.01.11, 15:40
              masz racje i z jednym sie z Toba zgadzam - mnie sie tez juz nie chce...cool
              A z poprzednim postem to mialem racje, co? big_grin
              • ulisses-achaj Re: Zorro... 12.01.11, 15:46
                jeżeli sam sobie człowiek doprawia gębę, ponosi konsekwencje.. smile Poza tym trudno rozmawia się z kimś, kto tak jak ty zorro, nagle głuchnie i ślepnie, pomija to co mu niewygodne i wciąż usiłuje robić za enfant terrible.. smile Przecież ani tyś enfant, ani terrible.. smile
                Proponuję zakopać toporek i przemyśleć to i owo. I bądź łaskaw uświadomić mi wreszcie co to za "mętna woda" o której napisałeś po moim pytaniu o Karen i Hardego..
                • 1zorro-bis Re: Zorro... 12.01.11, 16:15
                  a o "zlotej rybce " tez?
                  A to chyba dalej nie przypadek, co?
                  Nie to zebym byl upierdliwa i malostkowy, ale....big_grin
                  To:
                  kto tak jak ty zorro,
                  ...cool
            • m.maska Re: Zorro... 12.01.11, 15:50
              A ja bym chciala zobaczyc ten post w ktorym Zorro obarcza Benu czy Ciebie Uli czymkolwiek?... bo wciaz nie zalapuje, skad wziela sie ta cala dyskusja. Moze rzeczywiscie jakos niezbyt lopatologicznie to zrobil, a ja nie odczytalam aluzji, ktore Wy zescie zauwazyli....
              No ja mysle scisle i jedno z drugiego musi dokladnie wynikac, bez doszukiwania sie podtekstow...jesli ktos mi robi swinstwo wprost to wiem ze jest swinia ale jesli mowi mi ze swinia jest moj sasiad, to ja tego jakos do siebie nie przyjmuje...nawet jesli to swinstwo zrobilby mu jakis moj bliski czy daleki krewniak - co mnie to obchodzi? ja odpowiadam wylacznie za siebie i moje slowo jest swiete i za nie recze wlasnym honorem - czy sie myle Ulissesie?
              • ulisses-achaj Re: Zorro... 12.01.11, 16:17
                Masko przecież przeczytałaś co napisałem.. Dość trudno o konkretniejszą deklarację, prawda? smile
                Próbowałem wyjaśnić to i owo, a co z tego wynikło to widać. Zarzucasz mi nadinterpretację. mam jednak nadzieję, że nie sugerujesz mojej złej woli. Co zaś do nadinterpretacji, szkoda że w tej sprawie wypowiadam sie tylko ja i Benu, bo pozostałe osoby w tajemniczy sposób zniknęły ... Nie wiem, czy miedzy tymi faktami jest jakis związek, ale jeśłi jest dawałby do zastanowienia, prawda? smile
                • 1zorro-bis Re: Zorro... 12.01.11, 16:21
                  to moze ja znikne Ulissesie? Bo sygnaly juz dajesz:

                  Wiesz co zorro,...............cool
                  to chyba dalej nie przypadek, co?big_grin
                  LOPATOLOGIA wystrczajaca, co?
                  big_grin
                  • m.maska Re: Zorro... 12.01.11, 16:34
                    Benu tez wtedy zniknela, prawda?
                  • ulisses-achaj Re: Zorro... 12.01.11, 16:38
                    Zorro, możesz zweryfikować co napiszę; np. u Maski. Nigdy nikogo znikąd nie wyrzucałem. Ale jeśli coś miałem mu/jej do zarzucenia, albo coś próbowałem wyjaśnić, robiłem to wprost i bez podchodów. Szczycisz sie tym samym, więc.... smile Akwaryczne aluzje (złota rybka) nic mi nie mówią. Zaniepokoiła mnie sytuacja i są chyba po temu przesłanki. O to się spierać nie będziemy. Ale juz tak mam , że lubię nie zbaczać z tematu i kiedy rozmawiając zadaje konkretne pytania, oczekuje że rozmówca mi ich udzieli. Wszystko.
                    • ulisses-achaj Re: Zorro... 12.01.11, 16:49
                      PS "udzieli odpowiedzi" rzecz jasna.. uciekł mi wyraz.. smile
                      • 1zorro-bis No prosze.... 12.01.11, 17:00
                        a mialo byc o.....winie!...cool
                        Czy jak dam haslo: "kaczka po pekinsku" to bedzie tez...horror? big_grinbig_grinbig_grin
                        • ulisses-achaj Re: No prosze.... 12.01.11, 17:05
                          "PRZEPRASZAM, A O CO W OGÓLE CHODZI. ???... " smile smile smile Zorro piszesz sie z małej litery więc tak to zachowałem, skoro jednak doszukujesz się w tym formy "segregacji", obiecuję poprawę.. smile
                          • al-szamanka Re: No prosze.... 12.01.11, 19:16
                            Achaju, to tylko powtórka z rozrywki i jak znam Zorro, z przymrużeniem oka, bo jeszcze nie tak dawno Vizjonerka dala mi porządną reprymendę za to, że raz przez nieuwagę zdarzyło mi się napisać jej nick z małej litery wink
                            • ulisses-achaj Re: No prosze.... 12.01.11, 19:30
                              Al, mogę pisać z malej mogę z dużej, wedle życzenia.. smile
                              Masko, Czarodziejkę zostawmy w spokoju, dobrze? Nie ma Jej tutaj i nie o niej rozmawiamy.
                              • m.maska Re: No prosze.... 12.01.11, 19:56
                                Ach tak???? a ja to odbieram jak powtorke z rozrywki... analogie nasuwaja sie same - pod warunkiem, ze jest sie OBIEKTYWNYM....
                                • ulisses-achaj Re: No prosze.... 12.01.11, 20:03
                                  Nie będziemy rozmawiali o nieobecnych. To nie ma sensu. Analogii także nie widzę. Nie dostrzegam żadnej nagonki, chyba że jest to nowy rodzaj nagonki polegającej na tym, że "myśliwi" znikają/odchodzą, żeby ustąpić miejsca "prześladowanemu". Byłby to pierwszy i wielce nowatorski przypadek... smile smile smile
                                  • m.maska Re: No prosze.... 12.01.11, 20:12
                                    No to mamy odrebne punkty widzenia... ja analogie widze...i to bardzo wyrazna.
                                    • m.maska Re: No prosze.... 12.01.11, 20:12
                                      i to z punktu widzenia programisty.... smile
                              • al-szamanka Re: No prosze.... 12.01.11, 20:02
                                Achaju, mnie to tylko śmieszy. Czy ktoś mój nick napisze z małej, czy dużej litery jest mi obojętne jak mało co. I Zorro jak widzę też, gdyż jak sam zapewne rozpoznałeś, właśnie dlatego z tego sobie zażartował smile Żadna duża litera nie jest w stanie świadczyć o człowieku
                                • ulisses-achaj Re: No prosze.... 12.01.11, 20:04
                                  Pełna zgoda, ale ktoś może mieć inne odczucia i może to być dla niego ważne, więc mam zasadę stosować się do życzeń konkretnej osoby.

                                  • al-szamanka Re: No prosze.... 12.01.11, 20:08
                                    Dlatego oprócz tej jednej, jedynej, wspomnianej literówki zawsze piszę z dużej. Jak do mnie się pisze jest mi zupełnie obojętne
                            • 1zorro-bis Re: No prosze.... 12.01.11, 21:53
                              "oczko" przymruzylem bo mi to tam...
                              Ale tak dla zasady sie tez Ulissesa spytalem....big_grinbig_grinbig_grin
                              Widze, ze zaskoczyl...cool
                          • 1zorro-bis Re: No prosze.... 12.01.11, 21:51
                            no, Ty sie tez piszesz z malej litery Ulissesie...cool
                            I nie tylko Ty...big_grin
                            Ale..nie to zebym byl upierdliwy...cool
                            • 1zorro-bis No prosze....a mialo byc o winie!!! 12.01.11, 21:57
                              juz sobie apetyt wyostrzylem a tutaj....KLAPA!big_grin
                              • m.maska Re: No prosze....a mialo byc o winie!!! 12.01.11, 22:07
                                Wyszlo na to ze znowu doszlo do nieporozumienia... jakie to proste... Ty chciales pisac o WINIE(mianownik: WINO) a wyszlo pisanie o WINIE(mianownik: WINA) - takie zabawne qui-pro-quo ...smile
                                • 1zorro-bis Re: No prosze....a mialo byc o winie!!! 13.01.11, 07:21
                                  nastepnym razem zaloze watek "o kotletach2...big_grin
                                  Wtedy ciezko bedzie zboczyc z tematu.big_grin
                                  Chyba....cool
                    • 1zorro-bis Re: Zorro... 12.01.11, 16:58
                      Ulissesie...a Ty takl wszystko zawsze ze smiertelna powago traktujesz? Czy "zolta rybka" musi byc koniecznie zlota? A moze tylko pomalowana? big_grinbig_grinbig_grin
                      A co z tym : zorro?
                      Bo : Hardy, Karen, Benu, Al, Maska...to rozumiem...cool
                • m.maska Re: Zorro... 12.01.11, 16:33
                  OK... Ulissesie, a ja przypominam sobie jak to kiedys w zamierzchlych czasach Pierwszej Rzeczpospolitej Podworkowej, Benu napisala swietny post... relacja fotoreportera z przyznania orderu Majce za biblioteke i... zrobila sie afera na cale owczesne forum. Benu, wstretna, niedobra, podla, podstepna spalila czarodziejke... miala dobre checi, napisala swietnie, w gruncie rzeczy wystawila czarodziejce pomnik niemal - ale zostala odsadzona od czci i wiary i przepraszala setki razy i nawet nigdy nie uslyszala wspanialomyslnego wybaczam, nic sie nie stalo - tamta mdlala i chorowala na serce i takie bestialstwo sie odbylo - i to jest moje podsumowanie, jesli sie bardzo chce, wtedy mozna wszystko zinterpretowac wlasnie tak - przenicowac i zrozumiec po swojemu... a bylo wtedy agresorow bardzo wielu, wiecej niz wielu, cale mnostwo - pomysl nad tym moze.
                  • ulisses-achaj Re: Zorro... 12.01.11, 16:42
                    Nie widze ŻADNEGO przełożenia, Masko . Nie bardzo tez wiem, w czyim imieniu sie wypowiadasz - zorra, czy własnym? Jeżeli własnym, to tym bardziej nie wiem w czym rzecz. Czy mam rozumieć że tu sie zawiązała jakaś zmowa przeciwko zorro , a ja i Benu, albo nieobecni tutaj teraz pozostali uczestnicy forum, w niej uczestniczymy??? Nie pojmuje w czym rzecz. Na Benu napadano. Ja rozmawiam.
                    • m.maska Re: Zorro... 12.01.11, 16:45
                      Owszem jest przelozenie - wyjatkowo bledna interpretacja - tendencyjna...
                      • ulisses-achaj Re: Zorro... 12.01.11, 16:47
                        A kto tendencyjnie interpretuje? Tylko Benu i ja???
                        • m.maska Re: Zorro... 12.01.11, 18:58
                          Noooooooooo... wtedy spalenie bylo hitem... Benu spalila w sposob straszny czarodziejke, i czy tylko czarodziejka tak twierdzila? calymi miesiacami, umierala na serce, jak mozna bylo, poetke, taka wrazliwa istote? nie, nawet nie chce wymieniac wszystkich tych ktorzy sie wtedy na to dali nabrac.... potepiles za to czarodziejke? ze napuscila kobre, Clouda i jeszcze kilka innych osob - nagonka byla pierwsza klasa.... czasami nawet jeszcze dzisiaj odbija sie czkawka na Gombrze... i nawet nie przypominam sobie, zeby ktokolwiek kiedykolwiek za te nagonke i zla interpretacje Benu przeprosil, natomiast Ona przepraszala bez konca i bez powodu.
                          To jest moja odpowiedz, na pytanie, czy tylko Benu i Ty... nie jest wiecej chetnych...
                          • m.maska Re: Zorro... 12.01.11, 19:11
                            poprawka: To jest moja odpowiedz, na pytanie, czy tylko Benu i Ty... nie,jest wiecej chetnych...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka