dzień dobry

26.01.12, 09:12
jestem z kobry big_grin
już mam dużo czasu
wyskoczę do lasu
oblatuję podwórka
czas remanent zrobić w kurkach big_grin

cześć wszystkim big_grin
    • k.karen Re: dzień dobry 26.01.12, 09:30
      Cześć Koguciku smile
      Poranny "budziku"
      przy remanencie swych kurek
      nie pogub tylko piórek smile

      Miłego dnia...smile
      • kogucik-2972 Re: dzień dobry 26.01.12, 09:40
        na razie przelecę te stare
        potem nowych dorzucę parę big_grin

        cześć big_grin
        • k.karen Re: dzień dobry 26.01.12, 09:59
          Yhmmm...tak, tak...przelatuj, przelatuj tylko nie "kosiakiem"

          Na razie, do napisania smile
          • kogucik-2972 Re: dzień dobry 26.01.12, 14:38
            a do napisania big_grin
    • blondynka.2801 Re: dzień dobry 26.01.12, 11:29
      Dzień dobry, Wszystkim.... i do widzenia!
      Miłego dnia! smile
      Bo też muszę prze...lecieć! smile
      • kogucik-2972 Re: dzień dobry 26.01.12, 14:37
        ooo big_grin i mam tyły bo się nie znamy jeszcze big_grin
        • blondynka.2801 Re: dzień dobry 26.01.12, 21:25
          "mam tyły bo się nie znamy jeszcze big_grin"

          E, tam... Od razu - tyły. Spójrz na to, Koguciku, z pozytywnej strony. smile
          Bo wszystko jeszcze przed nami, czyż nie? smile
          Pozdrawiam. smile
    • hardy1 Re: dzień dobry 26.01.12, 14:12
      Cześć Wszystkim smile

      Wszyscy tu obskakują, oblatują,
      przelatują lub remanentami
      w kurkach zawiadują.


      Ja zaś zaglądam i...eeee...
      Kogut! Wątek dzienny założyłeś.
      A gdzie data i CeWu Pe wpisane? suspicious
      • kogucik-2972 Re: dzień dobry 26.01.12, 14:37
        a cmoknij mnie
        w CeWuPe big_grin big_grin big_grin
        • hardy1 Re: dzień dobry 26.01.12, 14:45
          jak ja Cię cmoknę, Kogucie,
          to ledwie pióra zostaną...
          na mym bucie big_grin
          • kogucik-2972 Re: dzień dobry 26.01.12, 15:58
            uważaj bo Cię wyrwie z bucików big_grin
            • rudka-a Re: dzień dobry 26.01.12, 17:37
              Nie dziw sie, Hardy..wink
              Mlody, niesforny..
              jeszcze zadziorny wink
              • hardy1 Re: dzień dobry 26.01.12, 19:39
                Nic to, Rudko
                (jak rzekł mały rycerz).
                Kogucika młodego
                i zbytnio zdziornego,
                ocioszemy, kanty wygładzimy.
                Bedzie jak nówka.
                Potulny i się słuchający...
                Ot, taka boża krówka suspicious
                • rudka-a Re: dzień dobry 26.01.12, 23:24
                  ..ze taka sierotka - niemotka? big_grin
                  Ja bym Mu dziobek troszke ukrocila suspicious
                  pazurki nieco stepila...big_grin
                  pilnik ostry potrzebuje
                  na Kuraka sie szykuje suspicious

                  wink)
                  • hardy1 Re: dzień dobry 26.01.12, 23:59
                    Weźmiemy Kogucika,
                    bratnia duszo Rudko,
                    w dwa ognie...
                    nie wywinie się suspicious
                    • rudka-a Re: dzień dobry 27.01.12, 08:00
                      Akurat przydadza sie piora
                      na wachlarz dla Kosmity big_grin
                      przyznaj..pomysl znakomity smile)
                      moze Go jakos znieczulimy,
                      by nie stroil..miny big_grin
                      • hardy1 Re: dzień dobry 27.01.12, 09:10
                        Kosmita w piórach?
                        Toż to pomysł znakomity!
                        Może i w...welurach? big_grin
                        Załapie się na słowo "kminkówka" i...
                        będzie już druga boża krówka big_grin
                      • kogucik-2972 Re: dzień dobry 27.01.12, 11:02
                        lepsza na dywanik skórka
                        niż fruwające piórka suspicious
                        • hardy1 Re: dzień dobry 27.01.12, 16:30
                          Na nic Kogucie Twe podskakiwanie.
                          Będzie nowe święto -
                          piór z Twego kupra wyrywanie big_grin
                          • hardy1 Re: dzień dobry 27.01.12, 16:36
                            ...znaczy Święto Oskubywanego Kogucika.
                            Rudko! Skub powoli, nie na chybcika suspicious
                          • kogucik-2972 Re: dzień dobry 27.01.12, 16:56
                            coś się byku dziecka czepił suspicious

                            big_grin big_grin big_grin
                            • hardy1 Re: dzień dobry 27.01.12, 17:02
                              Dziecię boże jesteś? big_grin A mówiłem, mówiłem big_grin Teraz mam potwierdzenie suspicious
                              • rudka-a Re: dzień dobry 27.01.12, 18:16
                                Mlody co chwile daje nura..
                                na nic to..dopadam iii..
                                znow leca piora!
                                Dylemat tylko mam taki...
                                zostawic Mu na kuprze 3 klaki??
                                suspicious
                                big_grin
                                • hardy1 Re: dzień dobry 27.01.12, 21:16
                                  Zostaw.
                                  Niech wie żeś
                                  dobrotliwa jest
                                  Trzy pióra...

                                  Ale resztę...
                                  rwij na fest winkbig_grin
                                  • rudka-a Re: dzień dobry 28.01.12, 06:49
                                    Noga przydeptalam,
                                    ale wydepilowalam suspicious
                                    jak bylo umowione
                                    3 piorka zostawione.
                                    Czy to doceni??
                                    wkrotce sie dowiemy wink
                                    • hardy1 Re: dzień dobry 28.01.12, 09:30
                                      Powinien nam dziękować,
                                      dziobem bić w pokłonie...
                                      za dobroć naszą.
                                      Niech ćwiczy główkę w skłonie big_grin
                                      • kogucik-2972 Re: dzień dobry 28.01.12, 10:32
                                        główka dumnie wyprostowana
                                        proszę Pana suspicious
                                        • hardy1 Re: dzień dobry 28.01.12, 21:29
                                          Po każdym w pokłonie
                                          dziobem o ziemię uderzeniu,
                                          Kogucik może pogładzić się
                                          po grzebieniu...suspicious
                    • kogucik-2972 Re: dzień dobry 27.01.12, 11:01
                      żebym Ci Hardeńku drogi.....suspicious
                      nie wbił w..... ostrogi....suspicious

                      big_grin
                      • hardy1 Re: dzień dobry 27.01.12, 16:32
                        To Twoje ostrogi?! shock
                        Toż to szpileczki, mój drogi big_grin
                  • kogucik-2972 Re: dzień dobry 27.01.12, 11:00
                    Ty mi Ruda możesz skoczyć suspicious
                    bacz by kity nie umoczyć suspicious

                    big_grin
                    • rudka-a Re: dzień dobry 27.01.12, 18:21
                      Ejj nooo..przestan juz mnie straszyc..
                      szukaj dziury, by sie zaszyc...
                      bo Cie z Hardym dopadniemy
                      i na cacy oskubiemy! suspicious
                      smile)
                • kogucik-2972 Re: dzień dobry 27.01.12, 10:59
                  póki grzebyk dumnie stoi
                  kogut raczej się nie boi
                  jak oklapnie w wieku setki
                  szaleć można i z kozetki ...suspicious

                  big_grin
                  • blondynka.2801 Re: dzień dobry 27.01.12, 11:11
                    Oj, uważaj, Koguciku,
                    w wieku setki to bez liku
                    ograniczeń, ułomności
                    i strzykają wszystkie kości!

                    Jak za bardzo poszalejesz,
                    to od razu skapcaniejesz,
                    bo Cię ischias, Cny Nielocie,
                    w mig połamie na tym płocie!
                    big_grin big_grin big_grin
                    • kogucik-2972 Re: dzień dobry 28.01.12, 10:36
                      spokojna Twoja rozczochrana big_grin
                      na razie nadaję od rana
                      jak się ischias przypałęta
                      nauczę nadawać ...kurczęta big_grin
                      pod dyktando tatusia
                      tak żebym wstawać nie musiał big_grin big_grin big_grin


                      blondynka.2801 napisała:

                      > Oj, uważaj, Koguciku,
                      > w wieku setki to bez liku
                      > ograniczeń, ułomności
                      > i strzykają wszystkie kości!
                      >
                      > Jak za bardzo poszalejesz,
                      > to od razu skapcaniejesz,
                      > bo Cię ischias, Cny Nielocie,
                      > w mig połamie na tym płocie!
                      > big_grin big_grin big_grin
                      • blondynka.2801 Re: dzień dobry 28.01.12, 11:19
                        "..nauczę nadawać ...kurczęta.. big_grin"

                        Wstyd, Kogucie!!! Angażować
                        w te rozgrywki swe kurczęta?!?
                        Uczyć wszystkim tak pyskować?!?
                        Kogut kiedyś popamięta!!!

                        Bo odwiną się pisklęty,
                        nauczone przez Tatusia,
                        Tatusiowi pójdzie w pięty,
                        gorycz przełknąć będzie musiał…

                        Więc… Nie lepiej swoje plany
                        tu rozgrywać samodziobnie,
                        nim kurczaczek ukochany
                        tak w ambicję Ojca dziobnie?!?

                        big_grin big_grin big_grin
                        • kogucik-2972 Re: dzień dobry 28.01.12, 13:19
                          "czym skorupka za młodu..."
                          porzekadło mawia
                          trzeba sporo zachodu
                          by kurczaki ustawiać
                          lecz jak złapią rytm wreszcie
                          po tatusiu wprawę
                          to się z góry już cieszcie
                          na lepszą zabawę big_grin
                          przeciw ojcu nie staną
                          dobrze wychowane
                          będą bandą zgraną
                          i jak tatuś - cwane big_grin






                          blondynka.2801 napisała:

                          > "..nauczę nadawać ...kurczęta.. big_grin"
                          >
                          > Wstyd, Kogucie!!! Angażować
                          > w te rozgrywki swe kurczęta?!?
                          > Uczyć wszystkim tak pyskować?!?
                          > Kogut kiedyś popamięta!!!
                          >
                          > Bo odwiną się pisklęty,
                          > nauczone przez Tatusia,
                          > Tatusiowi pójdzie w pięty,
                          > gorycz przełknąć będzie musiał…
                          >
                          > Więc… Nie lepiej swoje plany
                          > tu rozgrywać samodziobnie,
                          > nim kurczaczek ukochany
                          > tak w ambicję Ojca dziobnie?!?
                          >
                          > big_grin big_grin big_grin
                          >
                          • blondynka.2801 Re: dzień dobry 28.01.12, 22:19
                            "i jak tatuś - cwane suspicious"

                            Kogucie,
                            Jest przysłowie też, co głosi
                            i ten przekaz ludziom nosi,
                            że Sława nigdy nie chodzi sama.
                            Zawsze poprzedza ją autoreklama!
                            big_grin big_grin big_grin
                            • kogucik-2972 Re: dzień dobry 29.01.12, 01:02
                              ja tam się nigdy nie reklamowałem
                              widać zasłużyłem skoro ją dostałem ....big_grin

                              blondynka.2801 napisała:

                              > "i jak tatuś - cwane suspicious"
                              >
                              > Kogucie,
                              > Jest przysłowie też, co głosi
                              > i ten przekaz ludziom nosi,
                              > że Sława nigdy nie chodzi sama.
                              > Zawsze poprzedza ją autoreklama!
                              > big_grin big_grin big_grin
                              >
                              >
                              >
    • kkkkosmita Re: dzień dobry 26.01.12, 18:01
      TYYYY KOGUCIE!!!
      Gdzieś latałeś
      i wszystkich zapomniałeś
      A my tutaj jak sieroty
      na puste się gapimy płoty!

      Musisz to dokładnie wiedzieć
      na płocie...
      ma Kogut siedzieć! big_grinbig_grin:
      • rudka-a Re: dzień dobry 26.01.12, 18:35
        Laal tu i tam..
        zawsze w towarzystwie dam wink
        lecz poczul sie zmeczony
        stad watek ony wink
        Kiepsko u Niego z pianiem suspicious
        i z porannym wstawaniem smile)
        • rudka-a Re: dzień dobry 26.01.12, 18:36
          laTal..suspicious
          zgubilam literke..patrzac na te Jego poniewierke wink
          • hardy1 Re: dzień dobry 26.01.12, 19:41
            ...a ja już przeczytałem że Kogucik "laaał"...big_grin
            • rudka-a Re: dzień dobry 27.01.12, 08:03
              big_grin..noo, jakby to poowieedziec suspicious
              ...pewnie i masz racje big_grin
              • hardy1 Re: dzień dobry 27.01.12, 09:12
                Jak to było z dwoma pijaczkami? Wracali nocą. Jednemu na ulicy zachciało się siusiu...ciąg dalszy pewnie znasz wink
                • rudka-a Re: dzień dobry 27.01.12, 18:23
                  Nie znam...opowiadaj..
                  smile)
                  • hardy1 Re: dzień dobry 27.01.12, 21:44
                    Gdzieś Ty żyła, Rudko, że nie znasz...? wink

                    ...pijaczek stanął na bruku, rozpiął co trzeba, wyjął co trzeba i zaczął...(oczywiście nie to co Wojski na rogu bawolim suspicious). Drugi pijaczek do niego:
                    -Czeeemu nie leeejeeesz?
                    -Leeejęęę...yk...
                    -To czemu taaak ciiicho leeejeeesz?
                    -Bo leeejęęę po spodniach.
                    -Iii nie żal ci spooodni?
                    -Nieee...booo leeejęęęę...yk...po twoooich...

                    wink
                    • rudka-a Re: dzień dobry 28.01.12, 06:52
                      big_grin
                      chyba mnie nie bylo pod trzepakiem, kiedy opowiadali wink : D
                      • k.karen Re: dzień dobry 28.01.12, 09:22
                        Dzień dobry, Rudko i WKN smile

                        Zapowiada się miły dzień ( o, nawet do rymu ) smile
                        • hardy1 Re: dzień dobry 28.01.12, 09:32
                          Cześć Rudko i Karen smile Od czego jest Podwórko? Od uzupełnienia "wiadomości o pijaczkach" toże big_grin
                          Na razie smile
                          • k.karen Re: dzień dobry 28.01.12, 09:37
                            Cześć Hardy smile

                            O jakich "pijaczkach"?! shock

                            Szerokiej drogi smile))
                            • hardy1 Re: dzień dobry 28.01.12, 21:33
                              Dykteryjki o pijaczkach, Karen...Rudka nie znała z lat młodości...wink
                              • rudka-a Re: dzień dobry 29.01.12, 07:47
                                hardy1 napisał:

                                > Dykteryjki o pijaczkach, Karen...Rudka nie znała z lat młodości...wink

                                Hardyyyyyyyyyyyy big_grin toz nasze lata mlodosci jeszcze trwaja big_grin
                                • hardy1 Re: dzień dobry 29.01.12, 09:37
                                  rudka-a napisała:
                                  >Hardyyyyyyyyyyyy big_grin toz nasze lata mlodosci jeszcze trwaja big_grin


                                  ...ale chochliki komputerowe psikusa mi zrobiły, no! Ukradły mi ostatni wyraz "Dykteryjki o pijaczkach, Karen...Rudka nie znała z lat młodości...rodziców" wink
                                  suspicious
                        • rudka-a Re: dzień dobry 29.01.12, 07:45
                          Dzien dobry, Karen ..witam Wszystkich smile)
                          Sobota byla mila do godz 15.00, pozniej zrobilo sie ciemno...na niebie granatowe chmury, zaczal wiac wiatr / ponad 90 km/h / i rozpetala sie burza sniezna. Pierwszy raz w zyciu widzialam takie zjawisko...wszystko sie trzeslo, wiatr wyl, snieg wirowal, jak oszalaly. Przejscie 30m do samochodu graniczylo z cudem. Burza trwala 2 godz..a pozniej, to juz istny 'taniec' na drodze...smile)
                          Spokojnej niedzieli smile)
      • kogucik-2972 Re: dzień dobry 27.01.12, 10:55
        nie latałem suspicious
        pracowałem
        chorowałem
        mało sił i czasu miałem suspicious
        a na płoty
        to wskakują koty suspicious

        big_grin
        • kkkkosmita Re: dzień dobry 27.01.12, 11:21
          a na płoty to wskakują koty
          W takim razie Koguciku
          zdrowiej
          byś miał sił bez liku
          Żebyś kota spędził z płota
          piejąc głośno
          to robota
          dla Koguta
          płot pilnować
          kot niech idzie
          gdzieś się schować!
          i niech schowa swe pazury!
          Na kota ....
          Będę patrzył z góry! big_grinbig_grin
    • k.karen i już dobranoc :) 26.01.12, 22:54
      Miłych snów, spokojnej nocy Wszystkim
      ... do jutra smile

      Dobranoc Podwórko smile
      • hardy1 Re: i już dobranoc :) 26.01.12, 23:00
        ...a co tak szybko? W sen zimowy zapadasz, Karen? smile
        Dobranoc smile
    • cieplanata Dziń dybry 27.01.12, 08:06
      to ja Natka zielona, wcale nie zmrożona big_grinbig_grinbig_grin
      • hardy1 Re: Dziń dybry, 27 stycznia...;) 27.01.12, 09:07
        Cześć Natko niezmrożona smile
        Mimo wszystko nie zapomnij o dogrzaniu...i inni też smile U mnie minus 12.wink
        • hardy1 Re: Dziń dybry, 27 stycznia...;) 27.01.12, 09:20
          Mam dobrą wiadomość - pełne słońce, temperatura już ledwie minus 10...dobrze jest! Wiosna za pasem (tylko jej tam nie szukać) wink
          Na razie Wszystkim smile
          • blondynka.2801 Re: Dziń dybry, 27 stycznia...;) 27.01.12, 10:54
            U mnie też piękna "lampka", choć zimno baaardzo!
            Tym bardziej myślę o Was ciepło! smile
            • hardy1 Re: Dziń dybry, 27 stycznia...;) 27.01.12, 16:24
              Ciepłe myślenie
              na najbliższe dni
              jest najcenniejsze -
              zapewnia wewnętrzne
              miłe ocieplenie smile

              Zapowiadaja Blondynko mrozy,
              więc nie chcę nic dla ochłody,
              tylko trochę ciepełka...
              mimo że nie mam nic z mimozy wink
            • k.karen Re: Dziń dybry, 27 stycznia...;) 27.01.12, 20:38
              Dobry wieczór smile

              Zimnoooo! Ale i ja myślę ciepło o Wszystkich smile
              • hardy1 Re: Dziń dybry, 27 stycznia...;) 27.01.12, 21:28
                Wieczór dobry, bo wreszcie jestem w domu. Dziś już nigdzie nie wyjeżdżam...w te mrozy za oknem smile
                Twoje myślenie od razu ociepla, Karen smile
                • k.karen Re: Dziń dybry, 27 stycznia...;) 27.01.12, 21:35
                  Miło mi, Hardy ale chyba nie zechcesz zamienić mnie na CO? big_grin
                  • blondynka.2801 Re: Dziń dybry, 27 stycznia...;) 27.01.12, 21:48
                    Dobry wieczór, Państwu. smile
                    Przed chwilą wróciłam do domu, ale zanim wróciłam, musiałam wyjść z "ciepłego" na "zimne".
                    I aż mnie leciutko oddechowo przytkało, bo -13!!! https://smileys.smilchat.net/smiley/seasons/hiver/vil2_glace.gif

                    Hardy, no co jest? suspicious Zapowiadałeś wiosnę!!! suspicious
                    Przy okazji - myślę i myślę o tym H... I może w końcu coś wymyślę. smile
                    • hardy1 Re: Dziń dybry, 27 stycznia...;) 27.01.12, 21:59
                      Cześć Blondynko smile Pocieszenie Ci ślę - ja też niedawno wróciłem. Powinnaś poczuć się lepiej, że nie tylko Ty zwiedzałaś dwory zmrożone...tyle że mnie nie przytykało wink

                      Co do wiosny - zapowiadałem i słowa dotrzymam smile
                    • k.karen Re: Dziń dybry, 27 stycznia...;) 27.01.12, 22:09
                      Cześć Blondynko smile

                      Ja się wymigałam, wysłałam męża na spacer z psem tongue_out
                      U mnie też tak zimno.
                      • blondynka.2801 Re: Dziń dybry, 27 stycznia...;) 27.01.12, 22:32
                        "wysłałam męża na spacer z psem "

                        Cześć, Karen smile
                        Nie wiem, komu bardziej współczuć... wink Chyba jednak psu. Pamiętam, jak moja nieżyjąca już Jamniorka w taki mróz podnosiła łapki i żądała wzięcia na ręce. Najchętniej to podniosłaby wszystkie cztery na raz! big_grin
                        https://smileys.smilchat.net/smiley/animals/dog-cat/chien-2010-31.gif
                        • 1agfa Re: Dziń dybry, 27 stycznia...;) 27.01.12, 22:46
                          Blondynko, dawniej psom jeszcze-jeszcze było (jamnik hm...delikatny,poduszki łapek cienkoskóre, marzły zawsze, tak), ale od kilku lat jest coś, co dodatkowo przysparza bólu zwiarzakom. Sam już psów nie mam od pewnego czasu, ale widzę, co się dzieje: sól! Sypana na trotuarach sól, przy nawet niewielkim mrozie, sprawia że psy podskakują, podnoszą łapy, przeskakują - widać że cierpią.
                          Dlatego jestem zażartym zwolennikiem sypania piasku na trotuarach!
                          Jezdnia - owszem, ale chodniki NIE! dla soli wink
                          • blondynka.2801 Re: Dziń dybry, 27 stycznia...;) 27.01.12, 23:00
                            "Jezdnia - owszem, ale chodniki NIE! dla soli "

                            Widać to, Agfo, także po moich butach, niestety. sad Jak już kiedyś pisałam - kocham buty i cierpię, kiedy się tak niszczą. A sól niszczy je bezwzględnie i nieodwracalnie. sad
                            • hardy1 Re: Dziń dybry, 27 stycznia...;) 27.01.12, 23:10
                              ...u Was sypią sól na chodniki?! shock
                              Szczęściem mieszkam tu gdzie nie sypią. Tylko piasek.
                              • 1agfa Re: Dziń dybry, 27 stycznia...;) 27.01.12, 23:53
                                Sypią sól Hardy - sypią! Wrrr...!! W tym roku jeszcze nie zauważyłem, ale w poprzednich latach - niestety - bardzo obficie. Poprzedniej zimy nie widziałem "w całości", tylko jej groźny paroksyzm przedświąteczny, aż lotniska były zamknięte - mnie się udało tuż przed (jak pamiętasz byłem tam, gdzie do góry nogami chadzająwink, ale podobno było aż szaro po stopnieniu śniegów.
                                W poprzednich latach - sam widziałem: sól, sól, sól...
                                Powymierało mnóstwo drzew przy chodnikach, zwłaszcza jeśli rosły od strony jezdni. Niedawno sadzone, piękne drzewa w Alejach Ujazdowskich...poschły. To jest szkoda wielka szkoda finansowa dla miasta, i dla oglądacza, spacerowicza (a dla takiego czciciela drzew jak ja to już szczególnie shock))
                                Miasto traci płuca, ot co.
                                Jednak ludzie chcą nie tylko czarnej jezdni, ale i czystych chodników. Więc są, a skutki solenia - żałosne.
                        • k.karen Re: Dziń dybry, 27 stycznia...;) 27.01.12, 23:16
                          Blondynko, mój pies uwielbia spacery ale mąż już niekoniecznie big_grin
                          • blondynka.2801 Re: Dziń dybry, 27 stycznia...;) 27.01.12, 23:30
                            "mąż już niekoniecznie"

                            ... ale nie ma Chłopina wyjścia... Prawda, Karen? wink big_grin

                            Moi Mili,
                            mówię Wam "dobranoc", bo jutro mam zajęty, choć przyjemny dzień - mój dzień. smile
                            W związku z tym jutro albo będę calkiem przelotem, albo mnie w ogóle nie będzie, albo przyjdę późnym wieczorem całkiem wstawiona. big_grin big_grin big_grin
                            Życzę Wam, żebyście nie pozamarzali. smile
                            Dobranoc, Podwórko. smile
                            • hardy1 Re: Dziń dybry, 27 stycznia...;) 27.01.12, 23:35
                              Wyśpij się, Blondynko, abyś siły miała smile
                            • 1agfa Re: Dziń dybry, 27 stycznia...;) 27.01.12, 23:37
                              Dobrej nocy, Blondynko smile
                              W takim razie: jak najprzyjemniejszego Tego Dnia i wieczoru.
                              Tylko nie mieszaj! big_grin
                              Serdeczne pozdrowienia smile
                            • k.karen Re: Dziń dybry, 27 stycznia...;) 27.01.12, 23:44
                              Ma inne wyjście Blondynko, rano też on wyjdzie z psem big_grin

                              Ja też idę spać.

                              Dobranoc Wszystkim, dobranoc Podwórko i miłych snów smile))
                              • 1agfa Re: Dziń dybry, 27 stycznia...;) 28.01.12, 00:00
                                Po ekscesach podróżnych ubiegłego dnia, ufff... suspicious -
                                Dobrej nocy Wszystkim, i spokojnej oraz miłego udanego poranka smile
                    • 1agfa Re: Dziń dybry, 27 stycznia...;) 27.01.12, 22:38
                      Dobry wieczór, Blondynko. Przeszło dobę w małej podróży byłem, ziąb narastał, ale ładnie mijany świat wygląda, (zza szyb samochodu), przyprószone śniegiem drzewa i dachy wink mają przyjść gorsze mrozy - czuj duch!
                      Ładnie wyglądasz...w tej kostce lodu suspicious
                      • hardy1 Re: Dziń dybry, 27 stycznia...;) 27.01.12, 23:13
                        Mnie to czeka jutro, Agfo. Cały dzień w podróżach.
                        No nic. Hartowałem się drzewiej. kiedy jeszcze mrozy bywały prawdziwe....pamiętasz je, Agfo? smile To i teraz wytrzymam wink
                  • hardy1 Re: Dziń dybry, 27 stycznia...;) 27.01.12, 21:50
                    A po co mi CO? Nie chcę się zatruć...wink
                    • k.karen Re: Dziń dybry, 27 stycznia...;) 27.01.12, 22:13
                      hardy1 napisał:

                      > A po co mi CO? Nie chcę się zatruć...wink

                      A czym ogrzewasz w domu, rozpalasz ognisko?! shock
                      Zatruć się centralnym ogrzewaniem bo przecież nie tlenkiem węgla?!
                      • 1agfa Re: Dziń dybry, 27 stycznia...;) 27.01.12, 22:32
                        Dobrego wieczoru, moi drodzy smile! Ktoś się truć chce?! czadem od CO? big_grin
                        Nigdy nie wiadomo, czasem w tych rurach piszczy, świszcze i szeleści - czasem burczy i dudni - ja tam nie wiem, co jest w CO. W tej wodzie dziwnej i mętnawej, jakby z Wisły! big_grin
                        Widział ktoś?
                        • blondynka.2801 Re: Dziń dybry, 27 stycznia...;) 27.01.12, 22:38
                          Cześć, Agfo smile
                          Jak zwykle, niezwykle się cieszę, kiedy Cię widzę! smile
                          • 1agfa Re: Dziń dybry, 27 stycznia...;) 27.01.12, 23:00
                            Nawzajem smile ; zwłaszcza że jak się dowiaduję, miałaś jamnika. Super inteligentne psy...chociaż zwykle miałem psy duże (nawet bardzo duże m.in.doga-cud-arlekina), to "znałem" śliczną i charakterną jamniczkę, nazwałem ją Myszka. Taka była zręczna, ruchliwa i sprytna. I własnie bardzo inteligentna, ucząca się wszystkiego błyskawicznie. Niestety, tylko na przechowaniu u mnie była, właściciele oddali mi szczeniaka "na krótko", suczyna zdążyła dorosnąć (bo była trzy kwartały), oswoiliśmy się z sobą, przywiązali...Kiedy "właściciel" się pojawił, chciałem odkupić za naprawdę niemałe pieniądzie - nie chciał. Zaparł się i koniec! sad
                            Musiałem oddać, miał prawo.
                            Do dziś tę Myszkę pamietam, takie fajne stworzenie było...
                            Przepraszam. Na wieczór taka smętna opowieść - ale to dawno było smile
                            • blondynka.2801 Re: Dziń dybry, 27 stycznia...;) 27.01.12, 23:08
                              "Przepraszam. Na wieczór taka smętna opowieść"

                              Agfo, nie masz za co przepraszać. Ja po swojej szorstkowłosej Jamniorce (Hardy widział zdjęcie) wyję do dziś dnia, a w maju minie 5 lat. Przyniosłam do domu sześciotygodniowe "dziecko", a umarła, kiedy miała 17 lat. Szmat czasu. Była jak członek rodziny.
                              Ale masz rację - choć małe, to jamniki są niezwykle charakterne i wymagają silnej ręki.
                              Moja dodatkowo baaardzo "brała" na wdzięk, skubana. smile
                            • kkkkosmita Re: Dziń dybry, 27 stycznia...;) 28.01.12, 15:42
                              Na wieczór taka smętna opowieść - ale to dawno było
                              Cholibka Agfo!
                              No... powiedziałbym, że tamta uciekła... a to jest zupełnie inny pies!
                              albo... nie nie wiem co.
                              I że psa mu dam takiego jakiego mi przyprowadził!
                              Albo... noe nie wiem...
                              do licha!
                              Przecież taj jamniczka była już do Was bardzo przywiązana...
                              Czy ten człowiek tego nie widział!
                              Jak nie widział, to bym mu ... no coś złego zrobił!
                              • kkkkosmita Re: Dziń dybry, 27 stycznia...;) 28.01.12, 15:57
                                Jakoś tak spokojniej dzisiaj
                                No to sobie kliknę
                                dzień dobry napiszę
                                i na chwile zniknę:d

                              • 1agfa Re: Dziń dybry, 27 stycznia...;) 28.01.12, 17:52
                                Nie dało rady tak skombinować, Kosmito - wtedy nie dało rady, wierz mi. Rozdarłbym faceta, ale jego była racja, jego "własność", jego psie papiery. Miała być suczka przechowana 2-3 tygodnie, a była trzy kwartały jak wspomniałem.
                                Zabrała z sobą kawałek nas, ta Myszka. Dlatego tak ją pamiętam, dokładnie, i choć laata długie już upłynęły, ta sprawa tkwi jak zadra. A może tak - a może inaczej można było postapić; nieraz myślałem - to gryzie......ale wtedy - nie dało rady inaczej.
                                Tak sobie myślę, że pewnie chciał hodowlę jamniczą sobie załozyć, bo wątpię czy psy lubił.
                                Tfu.
                            • kogucik-2972 Re: Dziń dybry, 27 stycznia...;) 28.01.12, 18:09
                              smutne to że ludzie naprawdę nie rozumieją ile taki zwierzak czuje. Mam tego drobiazgu zawsze po kilka w domu, wszystko "z odzysku" czasem długo trwa zanim się te zranione psie uczucia naprostuje. Ale taka prawda. Mam teraz jednego - fakt, przystojny z niego gość. Kundel, też ulicznik. I jakiś czas temu padła na ulicy propozycja - pan sprzeda mi tego psa bo ładny - tak jakby paniusia kapelusz kupić chciała
                              • kkkkosmita Re: Dziń dybry, 27 stycznia...;) 28.01.12, 18:56
                                Wiesz co Koguciku...
                                To co mnie doprowadza do pasji... to, że są tacy, którzy...np. widząc we mnie w miarę "przyzwoitego" człowieka... usiłują moją "przyzwoitość" wykorzystać przeciwko mnie.
                                Tak jak tu Agfie... dali psa, bo wiedzieli ...,że odchowa! I to pewno jeszcze za darmo!
                                Wiadomo...
                                Przyzwoity człowiek!

                                Agfa zachował się przyzwoicie...

                                Ja bym coś nieprzyzwoitego wykombinował.
                                Bo tylko do pewnego momentu staram się zachowywać normalnie...
                                natomiast jeśli kto mnie stawia pod ścianą...

                                Inna sprawa..., że sporo wokół mnie ludzi i gdybym sam nie wymyślił, to ... koledzy by pomogli!
                                Nawet ci bardzo nieprzyzwoici! smile
                                Bo różnych miewało się kolegów.
                        • k.karen Re: Dziń dybry, 27 stycznia...;) 27.01.12, 23:14
                          Dobry wieczór Agfo smile

                          Ja mam dużego psa ( waży 42 kg ), któremu z powodu soli muszę myć łapy po spacerach.
                      • hardy1 Re: Dziń dybry, 27 stycznia...;) 27.01.12, 23:25
                        k.karen napisała:
                        >A czym ogrzewasz w domu, rozpalasz ognisko?! shock
                        > Zatruć się centralnym ogrzewaniem bo przecież nie tlenkiem węgla?!


                        A niech Cię, Karen big_grin Rozwinąłem skrót nie tak, jak Ty big_grin
                        • hardy1 Re: Dziń dybry, 27 stycznia...;) 27.01.12, 23:46
                          Czas i na mnie, jutro dużo jazdy. Trzeba wypocząć.
                          Dobranoc Wam, moi mili smile
                          • 1agfa Re: Dziń dybry, 27 stycznia...;) 27.01.12, 23:57
                            Dobranoc Hardy. A jutro szerokiej drogi, spokojnej jazdy. Mróz rośnie, jeśli będzie słońce, może być szklanka. Cześć
    • hardy1 ...i już mamy sobotę 28 stycznia :) 28.01.12, 09:28
      Dzień dobry Wszystkim w piękny słoneczny dzień...patrząc przez okno. Byle nie wychodzić smile

      Ja muszę...gdzieś na mnie czekają...dobrze że płuc nie mam wyplutych smile I dobrze że w aucie jest ogrzewanie smile
      Na razie smile
      • blondynka.2801 Re: ...i już mamy sobotę 28 stycznia :) 28.01.12, 11:23
        Dzień dobry Podwórko smile

        Ja tylko na chwileczkę, żeby życzyć Wam ciepła wewnętrznego, bo tylko to może nas w taki mróz uratować. smile

        Hardy, szerokiej drogi i gumowych drzew! smile
    • 1agfa W Saskim ogrodzie, w styczniową sobotę, ale... 28.01.12, 18:29
      ...w roku 1878 smile, dziewczęta z pensji panny Szenman, z łyżwami w rękach zmierzały parami przez Wierzbową i Niecałą ku ślizgawce w Ogrodzie Saskim. Szyby wystaw sklepowych odbijały ich sylwetki. Z firmy Gorczyckiego na Wierzbowej wyglądały rzędy kapeluszy florenckich, kastorowych, bastowych, włosianych, filcowych, chapeaux claque'ów i cylindrów. Za rogiem Niecałej nęcił oczy magazyn mód "Maison Clotilde": suknie zarzucone kokardami z czarnych aksamitek, kwadratowo wycięte staniki z baskinami, materiały "marmurkowe", parasolki o rączkach z sewrskiej porcelany. Na Niecałej pod numerem drugim mieścił się optyczno-mechaniczny zakład pana Pika, znany w Warszawie z najlepszych szkieł, lornetek teatralnych i binokli, za nim sklep z damskim obuwiem. W oknie wystawowym stały półbuciki zapinane na klemrę, pantofelki ozdobione kokardą - do ażurowych pończoch przerabianych barwą sukni. (...)
      Wchodzimy do ogrodu!
      Ogród Saski bielił się od śniegu. Pod pokrywą śniegu skryły się kamienne posągi, altanki z wodami gazowymi, kioski, owocarnie i mleczarnie. Snieg zasypał opustoszałą aleję główną i klomp przed pałacem. Z paszcz delfinów, z których w lecie cztery fontanny biły w powietrze, zwisały grube sople lodu. Mimo to Ogród Saski, miejsce spotkań i spacerów, nadal tętnił życiem. Sztuczny pagórek, na którym wznosił się warszawski zbiornik wody, roił się od dzieci z saneczkami. Czarno było od łyżwiarzy na sztucznym stawie u podnóża. Slizgały się tu panie w sukniach do kostek i kapeluszach na głowach, panowie w trzewikach sznurowanych do kolan, dzieci opatulone w futrzane kołnierze i szale.
      cdn.
      • 1agfa Re: W Saskim ogrodzie, w styczniową sobotę, ale.. 28.01.12, 19:02
        ...Na brzegu rozłożono deski dla orkiestry, żarzył się koks w żelaznych koszach. W poblizu kręcili sie robotnicy przy drewnianej szopie. Kilkadziesiąt osób, na łyżwach i bez łyżew, z ciekawością im się przyglądało; zatrzymała się tu grupa dziewcząt z pensji panny Szenman. (...)

        Zaniepokojona dama klasowa, ogarniając swoje stadko, wypytywała co to się dzieje? Okazało się, że w budce nad stawem pan Zieleziński budował pierwszy w Warszawie telefon.
        Pan Protaszewicz - drugi budowniczy telefonu, znajdował sie w tym czasie na drugiej stacji...to moje małe streszczenie bogatego dialogu pośród pensjonarek, damy klasowej i gapiów...agfa
        .

        - A pan Protaszewicz jest na drugiej stacji!
        - Z prezydentem miasta, na Powiślu!
        Dama klasowa niespokojnie rozejrzała się dokoła.
        - Co innego na Powiślu - powiedziała - ale bardzo sie dziwię, że próby z elektrycznością urządzają w Saskim Ogrodzie...Tuż przy ślizgawce, gdzie tyle młodzieży i dzieci!
        Nie tylko pensjonarki i dzieci otaczały budkę z telefonem: przy panu Zielezińskim i jego aparacie z każdą chwilą zbierał się coraz większy tłum dorosłych. Czarnymi plamami odbijały sie od śniegu eleganckie paletoty i lśniące cylindry. Z rulonami nut zjawiły sie panie z Instytutu Muzycznego, członkowie amatorskiej orkiestry Towarzystwa Dobroczynności obładowani instrumentami w pokrowcach. Rzemieślnicy, gazeciarze, damy i służące - wszyscy wpatrywali się w ścianę szopy, pana Zielezińskiego i rzędy izolatorów z białej porcelany. Zbiegały się tu druty, rozpięte na tyczkach, gdzieś z głębi ogrodu i miasta.

        cdn
        • 1agfa Re: W Saskim ogrodzie, w styczniową sobotę, ale.. 28.01.12, 19:16
          Przez otwarte okno budyneczku widać było szklane słoje; stąd przewody pięły się po framudze i ścianie do wielkiej deski umieszczonej na zewnątrz. Z niej wystawała tuba mikrofonu; obok zwisała na sznurze słuchawka telefonu przymocowana do drewnianej rączki.
          Wśród tych intalacji krzątał sie pan Zieleziński ze swym pomocnikiem.
          - Proszę państwa, proszę się odsunąć! - apelował do publiczności. - Chłopcy, nie pchajcie się! dodał surowiej. - Jak tak mozna? Zróbcie miejsce panienkom! Każdy zobaczy i usłyszy!
          (...)
          Dama klasowa potrząsnęła głową.
          - Darujesz pan, ale nie mogę narażać moich wychowanek - zakomunikowała lakonicznie. - W telefonie jest elektryczność. Nie wiadomo, co z tej próby wyniknie.
          - Ależ pani dobrodziejko! W telefonie używamy prądów słabych! To zupełnie niegroźne!
          Dama klasowa obrzuciła wzrokiem przyrządy połączone wiązką drutów i odrzekła:
          - Boję sie tych sztuczek, proszę pana.
          Pan Zieleziński poczuł się dotknięty.
          - Sztuczek? - podchwycił. - To nie sztuczki, proszę pani! Sztuczki w cyrku Salomońskiego można oglądać. Albo na Placu Ujazdowskim! Telefon jest znany w całej Europie i za Oceanem! A my pierwszy raz demonstrujemy go w Warszawie!
          cdn
          • 1agfa Re: W Saskim ogrodzie, w styczniową sobotę, ale.. 28.01.12, 19:32
            W tym momencie z tłumu wysunął sie jegomość w meloniku, z binoklami na nosie. Z zainteresowaniem popatrzył na tablicę z telefonem i zwrócił sie do pana Zielezińskiego:
            - Czy może pan poinformować, kto organizuje tę próbę działania telefonu? - zapytał. - I jakie punkty z sobą połączono?
            Pan Zieleziński poprawił kapelusz i chrząknął.
            - Nazywam sie Zieleziński - oznajmił z godnością. - Zbudowałem tę linię z kolegą Protaszewiczem, który znajduje sie teraz na drugiej stacji, mianowicie w kancelarii zarządu wodociągów na Dobrej.
            - Aż na Dobrej? - zdziwił sie jegomość w binoklach.
            Pan Zieleziński skinął głową.
            -W kancelarii wodociągów jest pan prezydent Warszawy - mówił dalej z naciskiem. - Pan jenerał Sokrates Starynkiewicz z małżonką! I zaproszeni goście.
            - Czy panowie próbowali przedtem tego urządzenia - indagował jegomość w meloniku wskazując laską ogniwa, druty i mikrofon. - Czy macie pewność, że będzie działało?
            - Przeprowadziliśmy próbę wewnętrzną. Rozmawialiśmy z sobą przez cztery pokoje. Słychać było doskonale.
            - Tym razem będzie to rozmowa na wielką odległość! Czy się uda?
            Pan Zieleziński zawadiacko przesunął kapelusz w tył głowy.
            - Przekonamy się! - odparł z optymizmem. - Proszę państwa trochę się odsunąć! - zwrócił sie do publiczności. - Zaraz zaczynamy!
            cdn
            • kkkkosmita Re: W Saskim ogrodzie, w styczniową sobotę, ale.. 28.01.12, 19:57
              Wciąąągaaa... co piszeeesz Agfo! big_grin
            • 1agfa Re: W Saskim ogrodzie, w styczniową sobotę, ale.. 28.01.12, 19:59
              (...) Gdy mówimy do tej tuby, czyli do mikrofonu, wywołamy drgania cząsteczek węgla aktywowanego, które spowodują pulsowanie prądu - wyjaśniał pan Zieleziński. - przekażemy je na odległość. Drgania te powtórzy membrana w słuchawce na drugiej stacji. Częstotliwość będzie ta sama, a więc i głos ten sam. (...)
              - Wszelkie odgłosy telefon przekazuje i odbiera - stwierdził. - Szczekanie psa i spiew kanarka. Co kto chce!
              - A muzykę, proszę pana?
              - I muzykę! Za chwilę się przekonamy. Dlatego pokaz urządzamy w Saskim Ogrodzie, przy slizgawce, żeby nie tylko głosy ludzkie, ale także orkiestrę było słychać. Poza tym członkowie orkiestry amatorskiej wypróbują swoje instrumenty. I chór wokalny zaśpiewa.
              Pan Zieleziński rzucił okiem na przyrządy.
              - Jak tam, panie Antoni? - zwrócił sie do pomocnika. - Gotowe?
              - Fertig.
              - W takim razie...zaczynamy!
              Tłum zacieśnił się, zapanowała cisza. Pan Zieleziński ujął drążek ze słuchawkią i z powagą zblizył
              się do tuby mikrofonu.
              - Panie Protaszewicz! - zawołał - panie Protaszewicz!
              Pan Zieleziński nasłuchiwał przez chwilę; wyraz niezadowolenia ukazał sie na jego obliczu. (...)
              - No co tam? Nic pana nie słyszę! Poruszaj pan mikrofonem! Dmuchnij pan! Panie Protaszewicz!
              Pan Zieleziński huknął do tuby ze złością:
              -Panie Protaszewicz! Coś tam nie kontaktuje u was! Trzeba sprawdzić! Słyszy pan? Panie Protaszewicz! No rusz się pan do diab...
              Pan Zieleziński urwał w pół słowa. Zgiął się pospiesznie w ukłonie; błogi usmiech wykwitł mu na twarzy.
              - O...to pan prezydent! - wymamrotał. - Ekscelencjo, najmocniej przepraszam...Myślałem...Tak, doskonale słyszę. Doskonale, ekscelencjo...Muzyka? To ze ślizgawki! Czy kazać przestać...? Nie? Doskonale, niech grają, doskonale! Ekscelencja słyszy wyraźnie...Głosy dziewcząt? Panienki z pensji, ekscelencjo...(...)
              Pan Zieleziński odwrócił sie do publiczności; był rozpromieniony.
              - Rozmawiałem z panem prezydentem - obwieścił. - Świetnie słychać każde słowo! (...)

              cdn
              • 1agfa Re: W Saskim ogrodzie, w styczniową sobotę, ale.. 28.01.12, 20:28
                Wszyscy byli przejęci. Przed tuba pospiesznie ustawił się zespół amatorski Towarzystwa Dobroczynności i wykonał kilka piosenek. Potem pan Stefan Wołoszko, artysta scen warszawskich, odśpiewał arię Alfreda z "Traviaty", a pani Makowska zadeklamowała wiersze Ujejskiego. Z kolei wystąpili członkowie Instytutu Muzycznego: popisywały się skrzypce, wiolonczela, flet i cytra. Na zakończenie cała orkiestra odegrała poloneza z "Hrabiny".
                Telefon działał nienagannie; składano gratulacje panu Zielezińskiemu, przedstawiciele warszawskich dzienników zwrócili się do niego z prośbą o "interview" dla prasy. Każdy z obecnych choćby na sekundę przykładał ucho do magicznej słuchawki. Dzielono się wrażeniami.
                Jegomość w meloniku, z binoklami na nosie, zamienił kilka słów przez telefon i nerwowo odłożył słuchawkę.
                - Proszę pana! Panie Zieleziński! - zawołał. Mam propozycję dla pana!
                - Co takiego?
                - Założysz mi pan telefon!
                Pan Zieleziński obserwował przez chwilę pierwszego klienta.
                - Nazywam się Pik! Zakład mechaniczno-optyczny "Pik i Spółka"! Niecała 2!
                Pan Zieleziński przesunął kapelusz do tyłu i podrapał sie w głowę. Był zaaferowany nieco.
                - Widzisz pan - podjął - telefon to wspaniały wynalazek, ale trzeba mieć z kim rozmawiać...Rozumiesz pan? Jeden aparat nie wystarczy!
                - O tym wiem dobrze! - oświadczył pan Pik. - Niech mi pan zbuduje telefon od zakładu optycznego "Pik i Spółka" na Niecałej do cukierni Semadeniego w Ogrodzie Saskim! Zgoda, panie Zieleziński?
                Pan Zieleziński usmiechnął się, oczy mu błysnęły.
                - Zgoda, panie Pik! - wykrzyknął. - Zbudujemy! Będzie to pierwsza linia telefoniczna w Warszawie!

                ..............................

                Stefan Majchrowski napisał kilka nowelek, m.in. taką o instalacji telefonu, jw. : "W Warszawie, Sewerciu, życie wre, kipi".
                Tak było kiedyś, w czasie podobnej do dzisiejszej, warszawskiej styczniowej soboty.
                Taka zwykła, oczywista rzecz...telefon smile
                • hardy1 Re: W Saskim ogrodzie, w styczniową sobotę, ale.. 29.01.12, 15:09
                  Szaliczka (na nowym wątku) wkleiła piękną ilustrację do opowieści Agfy o ślizgawce. Przenoszę ją na właściwe miejsce smile

                  https://img213.imageshack.us/img213/9081/ywiarze.jpg
              • hardy1 Re: W Saskim ogrodzie, w styczniową sobotę, ale.. 28.01.12, 21:44
                Dobry wieczór Wszystkim smile
                Jużem jest po powrocie, jużem przeżył mrozy i wiatry srogie w Szwajcarii Kaszubskiej, jużem był tam gdzie był...tam są śniegi! I mrozy! I słońce (znaczy słońce było wszędzie wink )

                Karen
                się pewnie opala pod jakąś lampą aby się dogrzać, Blondynka odpoczywa po jakiejś miłej uroczystości (najlepszego Blondynko, mimo że nie wiem do czego smile ), Agfa poczęstował starymi powiastkami o pierwszych próbach telefonu w Warszawie smile A reszta? Reszta z nas też pewnie przeżyła mroźną sobotę...i żyję smile
                • 1agfa Re: W Saskim ogrodzie, w styczniową sobotę, ale.. 28.01.12, 22:09
                  Cześć, Hardy. Ja też przed południem wyruszyłem, swoje małorolne terytorium ptasio-kocio-roślinne obrzucić gospodarskim okiem, karmę dostarczyć, ziarna, kaszę; rozwrzeszczało się towarzystwo wszelakie na łapach chodzące i skrzydlate - widać już doskwierał im mróz. Lodownia poza miastem, o wiele zimniej niż w mieście. Ledwo kłódki otworzyłem, bo pozamarzały.
                  Najbardziej cieszy się z chłodu oczekująca wiosny świąteczna choinka, to widać. Jest coraz ładniejsza, coraz bardziej srebrna, nie sypie się ani jedna igiełka! dobrze jej robi to oczekiwanie.
                  Pomimo mrozu dobrze było łyknąć świeżego powietrza big_grin
                  • hardy1 Re: W Saskim ogrodzie, w styczniową sobotę, ale.. 28.01.12, 22:18
                    ...jasne Agfo big_grin Nie ma to jak mroźne powietrze wchłaniane przez nasze płuca big_grin
                    Potwierdzam - "w polu" było dużo bardziej mroźno niż w mieście smile

                    Brawo! Znaczy brawo co do choinki Twej na działce smile Może się przyjmie na wiosnę? smile
                • blondynka.2801 Re: W Saskim ogrodzie, w styczniową sobotę, ale.. 28.01.12, 22:16
                  Blondynka odpoczywa po jakiejś miłej uroczystości (najlepszego Blondynko, mimo że nie wiem do czego smile )

                  Dobry wieczór smile

                  Hardy, a jak myślisz? smile Blondynka 2801 - coś Ci to, kochany, mówi? smile smile smile
                  • 1agfa Re: W Saskim ogrodzie, w styczniową sobotę, ale.. 28.01.12, 22:27

                    http://www.stronka-agusi.pl/gify/images/605rose_3.gif
                    smile
                    • blondynka.2801 Re: W Saskim ogrodzie, w styczniową sobotę, ale.. 28.01.12, 22:34
                      Agfo, smile

                      Jakie piękne!!! Dziękuję!!! smile smile smile
                      https://smileys.smilchat.net/emoticon/lover/3d-bisous.gif
                  • hardy1 Re: W Saskim ogrodzie, w styczniową sobotę, ale.. 28.01.12, 22:34
                    Dobry wieczór, Blondynko smile
                    2801? Czy to Twój...wzrost w milimetrach? suspicious
                    Mam również dwa inne rozwiązania - jednym z najstarszych na świecie było miasto Ur. Nie wiem czy było też miasto Im... Stawiam na to, że mowa jest o mieście Ur...suspicious
                  • k.karen Re: W Saskim ogrodzie, w styczniową sobotę, ale.. 28.01.12, 22:38
                    Blondynko, miła, droga i kochana kiss

                    Wszystkiego najlepszego! Spełnienia marzeń najskrytszych,
                    zdrowia, miłości i radości!

                    STO LAT!

                    http://emots.yetihehe.com/1/tort.gif

                    kwiat kwiat kwiat kwiat kwiat kwiat
                    • blondynka.2801 Re: W Saskim ogrodzie, w styczniową sobotę, ale.. 28.01.12, 22:43
                      Dziękuję, Karen! kiss
                      https://smileys.smilchat.net/emoticon/lover/kiss-heart.gif
                      • k.karen Re: W Saskim ogrodzie, w styczniową sobotę, ale.. 28.01.12, 22:49
                        I jeszcze dla Ciebie, Blondynko - wiosna w bukiecie kiss

                        http://img6.imageshack.us/img6/1804/rosebloemen.jpg
                      • hardy1 Re: W Saskim ogrodzie, w styczniową sobotę, ale.. 28.01.12, 23:18
                        Chociaż to dopiero styczeń...ale czemu nie może być wiosennie i majowo w sercach?
                        Wszystkiego najlepszego, Blondynko smile Niech się spełnią Twoje małe marzenia smile

                        https://media.picfor.me/0011C3C26/Flowers-flowers_large.jpg
    • k.karen Re: dzień dobry 28.01.12, 22:54
      Dobry wieczór i od razu dobranoc Wszystkim smile

      Zajrzałam tylko na chwilę i wracam do łóżka.

      Miłego wieczoru i do napisania smile
      • blondynka.2801 Re: dzień dobry 28.01.12, 22:58
        Karen, to ja ci na dobranoc też w oczekiwaniu wiosennym wyświetlę tak... kiss

        https://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/33/81/638eefc63a.jpg
        • sorel.lina Re: dzień dobry 28.01.12, 23:18
          Blondynko, dopiero zauważyłam!
          Niech każdy 28 stycznia będzie dla Ciebie pierwszym dniem wiosny!
          Bukiet najpięknieszych uśmiechów ci ślę.
          smilesmilesmilesmilesmilesmilesmile
          • blondynka.2801 Re: dzień dobry 28.01.12, 23:26
            Sorellino, Hardy - dziękuję smile

            https://smileys.smilchat.net/smiley/hello/happy/vil-fleurs4.gif
            • kkkkosmita Re: dzień dobry 29.01.12, 00:46
              Blondynko

              to dla Ciebie te kwiatki
              niech pachną biało i liliowosmile
              serdecznie
              i urodzinowo...


              https://i43.tinypic.com/1hp6xe.jpg





              • blondynka.2801 Re: dzień dobry 29.01.12, 10:06
                O, matko! smile
                Włączyłam komputer z rana i….
                Zatkało mnie!!!
                Kosmito, dziękuję! smile smile smile
                I za piękne lilie (które… no.... ukradłam, bo zapisałam sobie na pulpicie smile), i – przede wszystkim – za to, że zapamiętałeś, że to moje ulubione… smile
                Powinnam Ci napisać dziękczynny wierszyk, ale wzruszenie mnie onieśmiela i odbiera mi wenę, więc tylko…
                https://smileys.smilchat.net/emoticon/expressions/heureux/groslol.gif
                • kkkkosmita Re: dzień dobry 29.01.12, 18:29
                  Blondynko...
                  Ogromnie się ucieszyłem, kiedy znalazłem te lilie!
                  Były idealne! Takie jakie chciałem.
                  Ja też lubię lilie...
                  Kiedyś hodowałem je na działce, ale przyszły złe nornice i ich bulwy zżarły...
                  taaa....


      • hardy1 Re: dzień dobry 28.01.12, 23:07
        Dobry wieczór Karen...i od razu...dobranoc? To dobranoc...jutro też jest noc smile
        • hardy1 Re: dzień dobry 28.01.12, 23:49
          Dzień miałem długi i dość męczący...zdrzemnę się może trochę...dobranoc Już Wam, moi mili, mówię smile
          • blondynka.2801 Re: dzień dobry 28.01.12, 23:51
            Dobranoc, Hardy, śpij smacznie. smile
          • 1agfa Re: dzień dobry 29.01.12, 00:07
            Na wieczór, moi mili, ukwieciło się dzisiaj Podwórko, od całusów i życzeń aż gęsto i ciepło, wiosną zapachniało; choć mróz luty króluje na dworze, a na Podwórku - nie! smile
            Piękny to wieczór.
            Późno i północ już mija; zatem dobrej, spokojnej i ciepłej nocy życzę Wszystkim, poranka jasnego i pogodnego smile

            Komp dziwnie się zachowuje, zaczął sie zawieszać, a nawet dźwieki jakieś dziwne wydawać. Może on chciał coś powiedzieć? Też wszystkiego dobrego życzyć? hmmm...smile

            Dobranoc.
            • blondynka.2801 Re: dzień dobry 29.01.12, 00:08
              Dobranoc, Agfo, Tobie i Twojemu mruczącemu Komputerowi. smile
              • rata.sofisticada Re: dzień dobry 29.01.12, 00:56
                Wszystkiego Najlepszego, Blondynkosmile
                Dopiero teraz zauwazylemsmile
                • blondynka.2801 Re: dzień dobry 29.01.12, 10:08
                  Dziękuje, Szczurku. smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja