BLĘKITNY POTWÓR I LUSTRO.

01.03.12, 18:01
Trudno oprzeć się wrażeniu, że jest nas wielu. Stanowimy liczną, a być może nawet nieprzebraną potęgę - pomyślał Błękitny Potwór, przechadzając się po Sali Lustrzanej. Co za rozmach i jakże karne stado. Niechybnie zdobędziemy świat
nasza wielością. Co pięćdziesiąt kroków na każdej ulicy, we wszystkich kierunkach umieścimy lustra, abyśmy nie mogli stracić się z oczu. Aha, i jeszcze jedno. Niech nikt inny nie ośmieli się odbić. Chyba że w tle - dodał dobrodusznie Y.L

Czarodziejka - Czarownica
    • czaro.01 a GRACJE ? 03.03.12, 02:24
      mnożą się przez "odbicia" smile Piedestał spróchniał, trzeba odnowić Katafalk.
      - Ups, Katafalk już usnął - zauważyła Bezlitosna Eutanazja
      - Przepraszam, ale bezlitosny to ja jestem! - zaprotestował FAKT.

      big_grin

      Czaro.
      • czaro.01 Re: a GRACJE ? 03.03.12, 13:41
        - Trudno zaprzeczyć - dodała bezwstydna Naga Prawda.

        Czaro.
        • kicho_nor Re: a GRACJE ? 03.03.12, 14:09
          Za to Solidny zajął miejsce w środku.
          Solidny nigdy nie chciał być z przodu
          Bycie w tyle było dla Solidnego nie do pomyślenia
          • kicho_nor Re: a GRACJE ? 03.03.12, 14:12
            Idę wiec jestem, powiedział Wystarczający Powód, bacząc czy jego
            odbicie w lustrze jeszcze jest.
            • czaro.01 Re: a GRACJE ? 03.03.12, 15:39
              - Grunt to ruch, aby do przodu i na obcasach - wtrąciła Poszwabska Elegantka
              • czaro.01 Re: a GRACJE ? 03.03.12, 15:40
                - A ja wolę boso - odpowiedziała Obezwładniająca Prostota
        • czaro.01 Re: a GRACJE ? 03.03.12, 14:11
          - a Gracje? kim są? - zapytał Dociekliwy Pytek
          • czaro.01 Re: a GRACJE ? 03.03.12, 14:13
            - Nikim. Paląca Konieczność, Zszargana Świętość oraz Naturalna Konsekwencja. Trzy gracje, wielokrotnie przeklinane przez ludzkość, okazały się być jej odzwierciedleniem. - zacytował
            Bezlitosny Fakt.

            Czaro.
            • kicho_nor Re: a GRACJE ? 03.03.12, 14:19
              skoro są trzy figury na szachownicy to już można zacząć grę
              • czaro.01 Re: a GRACJE ? 03.03.12, 15:43
                - Figury? chyba jakieś pionki - stwierdził Bezlitosny Fakt


                Czaro.
          • kicho_nor Re: a GRACJE ? 03.03.12, 14:15
            nie pytam panią o Gracje i pana nie pytam też, zaintonował Wielkoduszny Bawidamek
            • kicho_nor Re: a GRACJE ? 03.03.12, 14:28
              jabłko ja będę wręczał powiedział Wypasiony Przywódca
              • kicho_nor Re: a GRACJE ? 03.03.12, 14:37
                lewatywa, zaordynował Austriacki Ordynator w oficerkach
                • czaro.01 Re: a GRACJE ? 03.03.12, 15:35
                  - Proponuję głębokie płukanie jelit - wtrącił Leśny Znachor


                  Czaro.
                  • kicho_nor Re: a GRACJE ? 03.03.12, 17:14
                    wielki Tu Byłem zaznaczył się na ławce scyzorykiem
                    • kicho_nor Re: a GRACJE ? 03.03.12, 17:20
                      Androniusz Cokolny wyrażał się mową i gestem
                      • czaro.01 Re: a GRACJE ? 03.03.12, 18:26
                        - O, proszę się mną nie posługiwać - zaprotestował Przypadkowy Gest


                        Czaro.
                        • czaro.01 Re: a GRACJE ? 03.03.12, 18:28
                          - Czy ta aluzja mnie dotyczy? - zapytała Prymitywna Manipulacja


                          Czaro.
                          • kicho_nor Re: a GRACJE ? 03.03.12, 23:20
                            gdzie wejdę to mnie psami szczują, powiedział Wybanowany Kafelkarz
                            • kicho_nor Re: a GRACJE ? 03.03.12, 23:25
                              mam haki, zastrzegła się Zmyszowaciała Archiwistka
                              • czaro.01 Re: a GRACJE ? 06.03.12, 17:51
                                - Haki? archiwistka z ciebie czy rzeźniczka? - zakpiła Naturalna Trawa - A może ty khaki? big_grin
                                - wyblakłe i zmurszałe, bo nawet archiwalnie zmyszowacieć nie potrafisz - dodała


                                Czaro.
                                • czaro.01 Re: a GRACJE ? 14.03.12, 03:06
                                  - Te haki, to dziury big_grin przerabiane przez Zgłodniałe Stado. Niech nadgryzą klawiaturę! -
                                  wtrąciła się Rozbawiona Współczesność


                                  Czaro.
                                  • czaro.01 Re: a GRACJE ? 14.03.12, 15:46
                                    - No wiesz! ja protestuję! wyglądam jak nowiutki, świeżutki i młodziutki - wtrącił Klawisz Delitny
                                    • czaro.01 a GRACJE ? PORADNIK UŻYTECZNY 15.04.12, 22:22
                                      PORADNIK UŻYTECZNY

                                      Różne sposoby zabijania czasu.

                                      Jeśli nie mamy pod ręką nic przydatnego, a świerzbi nas i czujemy nieodparta moc, to wybieramy najdłuższy paznokieć prawej dłoni i drapiemy intensywnie w dowolne miejsce znajomą lub kogoś trzeciego. Rezultat nie nastąpi natychmiast, ale drapać trzeba.
                                      Czas nie wyzionie ducha znudzony monotonia naszych starań, ale z pewnością osłabnie w opływaniu.

                                      ***
                                      Mając pod ręką Cokolwiek, bierzemy je i przekładamy gdziekolwiek. Następnie poszukujemy Cokolwiek, aby odłożyć je na miejsce. Czynność te powtarzamy wielokrotnie.

                                      ***
                                      Mając pod ręką tekst dowolny, przepisujemy go co drugie zdanie , urozmaicając wykrzyknikami, znakami zapytania, nawiasami itp wedle Fantazji. Następnie, za jej radą, wklejamy nasza radosna twórczość jako odpowiedz na nie zadane pytanie, w rubryce podpis umieszczamy Podpis i udajemy się na spoczynek. Zadowolenie pomruczy nam do snu, a Duma zaspokojona wykonaniem obowiązku spowolni Czas, głowiący się nad Przemijającą Treścią.
                                      ***
                                      Prosimy Ilość, aby popatrzyła w oczy Jakości. Czas, z ciekawości, będzie przyglądał się temu niecodziennemu zjawisku.
                                      Nastąpi odrętwienie jego czujników i upadek. Możliwe złamania, opieszała Pomoc spowoduje długą rekonwalescencje w Czasie i nadzieję na ostateczny efekt naszej działalności.
                                      Wartość edukacyjna - uważajmy kto komu patrzy w oczy i zamykajmy je na ciekawość Czasu.

                                      Od autora: Jeśli brzydzimy się zabijaniem, a Czas wolny, nadal sprawia nam kłopoty, proponuję zająć się Jego traceniem.Y

                                      Czaro.
                                      • czaro.01 Re: a GRACJE ? PORADNIK UŻYTECZNY 15.04.12, 22:34
                                        Czas jest jeden i jedną ma muzę Naturalną Konsekwencje. To my wyrywamy od niego małe "kawałki"mając nadzieję na wieczny kredyt i na wieczne nieoddanie. Niestety bez względu na to co z nimi zrobimy, będą nam policzone. Tylko nie wiemy kiedy.

                                        Czaro.
                                        • czaro.01 a GRACJE ? proszę :-) 15.04.12, 23:35
                                          "rodzime", oswojone. Tanie w utrzymaniu, połykają wszystko.

                                          https://a3.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/563260_357936330910583_159666184070933_984076_496925406_n.jpg


                                          Czaro.
    • kkkkosmita Re: BLĘKITNY POTWÓR I LUSTRO. 04.03.12, 15:49
      big_grin (jestem bardzo cichutki, nic nie mówię! )
    • czaro.01 Re: BLĘKITNY POTWÓR I LUSTRO. 17.03.12, 23:03
      https://a3.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/p480x480/429329_259306477485385_117905868292114_563865_132962772_n.jpg


      Czaro.
    • czaro.01 LITERY 24.03.12, 10:17
      LITERY

      Zbite w tłum, bezradne i opuszczone, mokły w slocie pod schodami. Brakowało już miejsca na nowe tytuły. "B", staranowane przez gromadkę wielokropków, lizało rany. "Cz" dreptało to tu, to tam, próbując dopasować się do rożnych wyrazów /przeważnie nieprzyzwoitych, gdyż one jedynie posiadały wolne miejsca w szeregu/.

      Niektóre znaki miały świadomość całkowitego braku kompatybilności. Nie mając możliwości zastosowania, "x", "y", "z" utworzyły swoistą mafię, zdolna unicestwić każdy układ, jaki im stanie na drodze. Matematyczne równania były bez nich chaotyczna zbieranina, hasła natury politycznej utraciłyby swe dynamiczne akcenty.
      Trzy litery, świadome swoich racji, terroryzowały pozostałych mieszkańców alfabetu, narzucając im swoje warunki, z reguły nie do przyjęcia.
      Wkrótce konsorcjum "XYZ" przejęło kontrole nad całym rynkiem nowomowy, hamując wszelkie przejawy twórczego polotu i bezkarnie manipulując znaczeniem poszczególnych połączeń, o czym uprzejmie donoszę.
      Agent "S"
      -skazany na banicje za poszukiwanie sensu

      Y.L.
      Czaro.
      • k.karen Re: LITERY 24.03.12, 11:11
        Cóż nam po alfabecie, kiedy ktoś nie chce logicznych słów z liter tworzyć.
        • czaro.01 Re: LITERY 31.03.12, 01:20
          Słowa nabierają sensu, "logiki" w zdaniu...czasami w innym szyku, odbierają zdaniu sens.
          Dodajmy jeszcze przesłanie lub , co daj Boże, myśl zawartą w zdaniu....smile

          Czaro.
    • czaro.01 BAJKA O NIESFORNYM BULDOGU 15.04.12, 21:27
      BAJKA O NIESFORNYM BULDOGU ,
      który zapragnął latać jak gwiazdy, wiec przy byle okazji wbiegał na taras domu przy ulicy Chronicznej 24 i skakał. Po kilku tygodniach rekonwalescencji ponawiał swoje beznadziejne próby. I tak mu miło płynęło życie - raz w gipsie, raz bez gipsu /choć na krótko/YL


      Czaro.
      • kicho_nor Re: Ulica Chroniczna 15.04.12, 23:17

        Nie chcę mówić za publiczność
        Ale sądzę, że publiczność
        By wiedzieć chciała
        Jaka z bajki o ulicy Chronicznej
        Wynika morała
        • czaro.01 Re: Ulica Chroniczna 15.04.12, 23:30
          Ponawianie boleśnie kończącej się próby,
          miast być Chronicznej atrakcją,
          prowadzi do ... nudy.

          / lub do zguby, lub na pudy....też do rymu, zależy od wyobraźni czytającego/

          Czaro.
          • hardy1 Re: Ulica Chroniczna 15.04.12, 23:37
            Na Chronicznej chroniczna się stała
            buldoga bezmyślność życiowa bez mała.
            Tacy też są i niektórzy ludzie,
            którym powtarzalnie życie upływa
            w bezmyślności trudzie.
          • kicho_nor Re: Ulica Chroniczna 15.04.12, 23:43
            Na Chronicznej
            Nudy były nudy
            Wielkie ogromne
            Na dwa pudy

            Skakały z okien
            Nudy
            Z wysokości
            Na dwa pudy

            Przygarnij kota
            Choć rudy
            Odpędzi z Chronicznej
            Nudy
            • czaro.01 Re: Ulica Chroniczna 15.04.12, 23:57
              Przygarnij rudego kota,
              tak, tak,
              on lepszy niż ten powyżej,
              gęgający na trzy głosy
              niby ptak

              Czaro.
              • kicho_nor Re: Ulica Chroniczna 16.04.12, 00:05
                „ Czerwone jabłuszko
                przekrajane na krzyż
                czemu Ty dziewczyno
                krzywo na mnie patrzysz”
                • czaro.01 Re: Ulica Chroniczna 16.04.12, 06:34
                  Ref: Gęsi za wodą, kaczki za wodą
                  Uciekaj dziewczyno bo Cię pobodą



                  Czaro,
                  • kicho_nor Re: Ulica Chroniczna 16.04.12, 07:59
                    Szalała szalała
                    Po łące szalała
                    W wianuszku z mlecza
                    Wianuszka nie dała
                    • czaro.01 Re: Ulica Chroniczna 17.04.12, 00:43
                      Czerwone jabłuszko przekrojone na krzyż
                      Czemu ty dziewczyno krzywo na mnie patrzysz ?


                      Ref: Gęsi za wodą, kaczki za wodą
                      Uciekaj dziewczyno bo Cię pobodą
                      Ty mi buzi dasz, ja Ci buzi dam
                      Ty mnie nie wydasz, ja Cię nie wydam.

                      Czerwone jabłuszko po ziemi się toczy
                      Tę dziewczynę kocham, co ma siwe oczy

                      Modre oczy miała, modrymi się śmiała
                      Modrymi mrugała bo innych nie miała

                      Tam gdzie czysta woda, tam koniki piją
                      Gdzie ładne dziewczyny, tam się chłopcy biją

                      Nie bijta się chłopcy, dla Boga świętego !
                      Nie wyjdę za wszystkich, ino za jednego.

                      https://a4.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/p480x480/543616_339505182776343_138763606183836_954401_241862390_n.jpg

                      Czaro.
                      • kicho_nor Re: Ulica Chroniczna 17.04.12, 08:05
                        Dajże wianek dajże
                        W nocy albo we dnie
                        Dajże wianek dajże
                        Zanim wianek zblednie

                        Dajże wianek dajże
                        Póki jeszcze mogę
                        Jak ptaszek nie zaśpiewa
                        To wianka już nie chcę
                        • k.karen Re: Ulica Chroniczna 17.04.12, 08:31
                          I dała mu wianek,
                          bo bardzo ją błagał.
                          Nie wiedział jak bardzo
                          będzie później płakał.

                          Myślał, że wianek
                          życie mu osłodzi,
                          A on nad losem
                          swym gorzkim zawodzi:

                          - Siadła pszczółka na jabłoni
                          i zapyliła kwiat,
                          czemu żeś mi moja miła
                          zawiązała ten świat.
    • czaro.01 to jest mój odcisk :D 30.04.12, 06:19
      Czy palca czy ten na pięcie? będzie zajęcie wink smile

      https://a2.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/p480x480/543178_3074726588560_1275542792_32339877_2021965770_n.jpg
      • czaro.01 Re: to jest mój odcisk :D 10.08.12, 09:43
        wink)
        Czaro.
        • hardy1 Re: to jest mój odcisk :D 10.08.12, 10:25
          Odcisk to języka.
          Z niego tonacja wymyka wink
    • poi-poe Re: BLĘKITNY POTWÓR I LUSTRO. 10.08.12, 15:06
      Witam, zawsze mnie dziwiło jak "okres błękitny" potrafi odwrócić psychikę kobiety do góry nogami - "różowy" przechodzi jakoś inaczej, lekko ... czy Pani wie, że odbicie w świetle transparentnym nie jest odwrócone tak, jak w świetle refleksyjnym? Proszę przed lustrem przytrzymać przeźroczystą kartkę z jakimkolwiek napisanym słowem ... tak, wszystko zależy od punktu patrzenia.
      Pozdrawiam optycznie smile
      • czaro.01 Re: BLĘKITNY POTWÓR I LUSTRO. 11.08.12, 02:49
        a ja pozdrawiam żartobliwie i iluzorycznie,
        choć błękitnie.
        Czemu nie?
        Lustra wyżej powiesić,
        i tym co jest się cieszyć.

        Jabłonka mi obrodziła raz pierwszy,
        dwa, piękne, czerwone owoce,
        nie znam się, ale smaczne były.
        Chyba zaszczepiłam je gruszką,
        a krety drogę zmyliły.

        Nie każdy patrzący WIDZI wink
        Na "punktowanie" teraz nie mam czasu.
        Ukradli mi komin z rury kwasowej i jutro murujemy.
        A z lustrami niech te Twoje różowości, Hrabio się mierzą wink
        U mnie Straszny Dwór......wiejski, ale MÓJ smile
        Pozdrowienia z Mazowsza,

        Czaro.
        • poi-poe Re: BLĘKITNY POTWÓR I LUSTRO. 11.08.12, 11:20
          Oczywiście, patrzenie jest procesem statycznym, widzenie – dynamicznym; inaczej: różnica jest taka jak między fizjologią, a psychofizjologią. Można bezmyślnie patrzyć (gapić się), ale nie można bezmyślnie widzieć. Widzenie (postrzeganie) jest nierozerwalnie związane z myśleniem, czyli pomostem między platońskim obrazem, wizerunkiem, wiedzą o przedmiocie i ideą.
          Wniosek: widzenie jest bardziej subiektywne, niż patrzenie. Ktoś patrzy w górę i widzi iskry, niebo gwiaździste, ukochaną/ego, siedzibę vis maior, itp. a inny np. miejsca reakcji termojądrowych. Poza tym pragnę Pani przypomnieć, że mamy również „rzeczownikowe” formy: widzenia, przywidzenia.
          Ale dość tych „uczoności” – sprowokowała mnie do nich owa „technologia widzenia” na tamtym wątku.
          Co Pani znowu z tym „punktowaniem”? Sądzę, iż oboje jesteśmy odbiorcami drugiego stopnia i w naszym dyskursie mamy temat (a raczej sjużet) przewodni, przy którym, włącznie z okresami zwłoki i przyspieszenia, nie ma miejsca na owo „punktowanie”; chyba, że błędnie odczytuję użyte przez Panią wyrażenie.
          Zmieniła Pani lokalizację, podobnie jak ja? Bardzo patriotyczna smile i a propos jabłek: właśnie skończyłem letnie cięcie Delikatesa smile
          Sielskie pozdrowienia.
          • k.karen Re: BLĘKITNY POTWÓR I LUSTRO. 11.08.12, 19:44
            Widzenie (postrzeganie) jest nierozerwalnie związane z myśleniem, czyli pomostem między platońskim obrazem, wizerunkiem, wiedzą o przedmiocie i ideą.

            Dlaczego "wiedzą o przedmiocie"? Czy człowiek patrzący w niebo i widzący "spadające gwiazdy" nie widzi piękna tego zjawiska bo nie odróżnia Kappa Cygnidów od Perseidów? wink Myślę, że wiedza czasem przeszkadza w "widzeniu" piękna a poza tym ludzie poświęcają tak dużo czasu na zdobywanie wiedzy, że nie mają czasu na dostrzeganie piękna tuż obok siebie.
            A summa summarum....nie wyrosną ładniejsze kwiatki na czyimś grobie tylko dlatego, że był znawcą Kartezjusza....

            Pozwoliłam sobie na żartobliwą parafrazę zwrotki z wiersza Słowackiego " Do Ludwika Szpitznagla", tak mógłby napisać ten wiersz naukowiec ( ale z całym szacunkiem dla nauki).

            Ludwiku!
            Jak Mizar i Alkor podobne na niebie,
            wiecznie grawitacyjnie działają na siebie.
            Tak i my na powierzchni Ziemi,
            choć myślą,i centralnym narządem układu krwionośnego - bliscy,
            odległością geograficzną - oddaleni.

            wink big_grin

            To jeszcze zagram Cyndi Lauper i dedykuję tę piosenkę Wam - Czaro i Poe smile

            • poi-poe Re: BLĘKITNY POTWÓR I LUSTRO. 11.08.12, 21:42
              Droga Karen, pojęcie piękna nie dość, że jest relatywne, to na dodatek jest bardzo subiektywne. Pozwolę sobie (w związku z chwilową samotnością i, co za tym idzie, posiadaniem wolnego czasu) przetłumaczyć fragment z wykładu fizyka Feynmana:
              "Poeta raz był powiedział: >Cały świat znajduje się w kielichu wina<. My, prawdopodobnie, nigdy nie zrozumiemy jaki sens on włożył w te słowa, ponieważ poeci piszą nie po to, aby być zrozumiałymi. Ale jest rzeczą bezsporną że, jeśli uważnie wejrzymy w kielich wina, to naprawdę odkryjemy w nim cały świat> W nim są zjawiska fizyczne (skrzący się płyn,parowanie zmieniające się w zależności od pogody i waszego oddechu, blask szkła) i atomy (o których mówi nam nasza wyobraźnia. Szkło to oczyszczona górska skała; w jej składzie kryją się sekrety wieku Wszechświata i rozwoju gwiazd.. A z jakiego zadziwiającego zestawu reagentów składa się się to wino! Jak one powstały? Jest w nim zakwas, fermenty, wyciągi i inne produkty. Przecież w winie jest wielkie uogólnienie: całe życie jest fermentacją ... Nasz ograniczony rozum dla wygody dzieli ten kielich wina na fizykę, biologię, geologię, astronomię, psychologię, itd., ale przecież przyroda nie zna żadnego dzielenia! ... Niech ten kielich wina na koniec dostarczy nam jeszcze jedną rozkosz: wypijmy go i o wszystkim zapomnijmy!"
              Prawdopodobnie Karen myślisz o magii piękna, ale to już insza inszość smile
              W naszym społeczeństwie panuje jakieś idiotyczne przekonanie, iż magię piękna mogą odczuwać tylko humaniści, romantycy, a umysłom ścisłym jest ta magia niedostępna. Otóż nic bardziej mylnego - tak samo jak miłość dopada każdego, niezależnie od składu umysłu, tak samo magia piękna działa na każdego.
              Pozdrowienia wieczorne.

              P.S. Pomyłkowo (pisząc w okienko) tę odpowiedź umieściłem na swoim wątku. Otworzyłem post Hardy`ego mając już w głowie odpowiedź dla Ciebie smile Pardon.
              • k.karen Re: BLĘKITNY POTWÓR I LUSTRO. 11.08.12, 22:12
                Otóż to, Poe! Piękno postrzega ten, kto kocha a nie ten, kto wiedzę ma większą. A miłość przecież najpierw z ducha nie z rozumu wink

                (Wiesz, kiedyś w jakiejś książce, nie pamiętam tytułu, widziałam obraz - zaciemniony pokój a raczej gabinet, wszędzie pełno w nieładzie rozrzuconych ksiąg, mędrzec - stary człowiek, który pewnie całe swoje życie poświęcił nauce, siedzący przy stole i zastygły w niewyobrażalnym zdumieniu, patrzy na pojawiającą mu się postać...Jezusa.)

                Pozdrawiam z pamięcią pięknego widoku chmur z wieczornego spaceru smile


                Ps. Zaraz sprawdzę i skasuję ten post pomyłkowo umieszczony w innym wątku smile
                • poi-poe Re: BLĘKITNY POTWÓR I LUSTRO. 11.08.12, 23:36
                  No dobra Karen, próbowałem od strony nauki, teraz spróbuję od strony sztuki:
                  Georges de la Tour jest najbardziej znany z dwóch obrazów: zacznijmy od "Marii z dwoma płomieniami" gdyż wątek jest z lustrem: zauważ, co Maria trzyma na kolanach. Drugi obraz "Starzec i anioł" w sztafażu nie ma żadnych ksiąg, gdyż taka impresja, wg mnie, przy sprawach ostatecznych jest nadużyciem. Tyle odnośnie Twojego przykładu.
                  Dziwne, ale powyższy akapit łączy się z tytułowym wierszem mojego wątku - może zauważyłaś, iż jest tam nawiązanie do "Kruka" E.A.Poe`go. W "eseju "Filozofia kompozycji" Poe w zadziwiający sposób jak na poetę, wyjawia metody i warsztat przy pisaniu tego utworu; wręcz stwierdza, że wiersz jest "matematyczny". Przytacza swoją definicję piękna: "Piękno, jakiegokolwiek rodzaju, w swej najpełniejszej postaci, niezmiennie pobudza wrażliwą duszę do łez. Melancholia jest zatem najodpowiedniejszą z tonacji poetyckich" Potem dochodzi do wniosku, że melancholijny temat najsilniej jest związany z Pięknem wtedy, gdy chodzi o śmierć pięknej kobiety, co według niego, jest najbardziej poetycznym tematem świata. Ale Poe w swoim eseju nic nie mówi o tym, jaki efekt chce osiągnąć u odbiorcy i u jakiego odbiorcy. Krytycy (np. U. Eco w roli krytyka) głowią się, dlaczego? Wg mnie odpowiedź jest prosta - bo nie wie. Musiał by siedzieć w głowie wszystkich czytelników - jednego wzruszył, drugiego zainspirował, inny poddał wiersz analizie, itd.
                  I w tej niewiedzy przejawia się magia dzieła sztuki - ocena, czy jest ono piękne siedzi w głowie każdego odbiorcy, zarówno pełnej wiedzy, jak i szczęśliwie zakochanej smile
                  Dobranoc.

                  • k.karen Re: BLĘKITNY POTWÓR I LUSTRO. 12.08.12, 13:32
                    Dziękuję Poe smile Nakłoniłeś mnie do poszukiwań i zgadzam się, oba obrazy są piękne. Ale na drugim, w sztafażu, jednak jest księga. Trochę to dziwne, ponieważ Starzec- św. Józef był ( jeśli się nie mylę ) analfabetą. Możliwe, że dlatego właśnie usnął nad tą księgą i dzięki temu miał objawienie anioła smile Jest inny obraz Vlastimila Hofmana "Anioł i Starzec" i tu starzec jest wędrowcem, któremu towarzyszy anioł z przewieszoną przez ramię kotwicą. Tych obrazów z tematem starca i anioła jest więcej u tego malarza. I jeszcze inny obraz tego autora - "Sztuka i Furie". Sztuka jako Anioł a krytycy jako Furie. Tyle o sztuce. Odnośnie melancholii to nie bardzo lubię być w takim nastroju. Rzeczywiście, z jednej strony melancholia pozwala mi widzieć a nie tylko patrzyć i to jest dobre, ale z drugiej uświadamia mi jak jesteśmy samotni nawet mając kochanych i kochających ludzi bardzo blisko siebie. I w takich momentach wiem dlaczego ludzie wierzą.

                    Miłego dnia smile
                    • poi-poe Re: BLĘKITNY POTWÓR I LUSTRO. 12.08.12, 16:34
                      Zauważyłaś smile ale jest to księga życia, którą starzec kończy czytać, Też temat melancholiczny.
                      Pozdrowienia.
                      • sza.aliczek Re: BLĘKITNY POTWÓR I LUSTRO. 12.08.12, 17:29
                        Z jaką przyjemnością czytam Waszą rozmowę! : )

                        O pięknie matematyki ja nie podyskutuję, bo piękna tego nie dostrzegam. Jedynie odnotowuję ocenę innych. Ale urodę humanistyczną, owszem : )
                        • hardy1 Re: BLĘKITNY POTWÓR I LUSTRO. 12.08.12, 23:41
                          Hmmm...Szaliczko, nie dostrzegasz piękna w matematyce? A co powiesz o poniższym - to fraktal, czysta matematyka:
                          http://img339.imageshack.us/img339/3673/fraktalr.jpg
                          No i co powiesz? suspicious
                          • poi-poe Re: BLĘKITNY POTWÓR I LUSTRO. 13.08.12, 08:40
                            ... ale tylko liczb zespolonych smile konieczna jest dla tego piękna liczba urojona; nie drażni Cię ona Hardy? Jako racjonalistę ... smile
                            • hardy1 Re: BLĘKITNY POTWÓR I LUSTRO. 13.08.12, 12:35
                              ...w żadnym wypadku nie drażni, Poe smile Nie jestem matematykiem, ale liczby urojone wynikają z pewnych prawideł sprawdzalnych, o ile się nie mylę. Nie są chyba...irracjonalne?

                              To tak, jakby musiała mnie drażnić teoria bran czy teoria strun (cholernie trudna do pojęcia)...teorie które albo się sprawdzą albo nie. Natomiast nie są dogmatami, których nie wolno kwestionować...to właśnie racjonalizm smile
                          • sza.aliczek Re: BLĘKITNY POTWÓR I LUSTRO. 13.08.12, 09:59
                            Haaaardy, toż Ty humanista jesteś! No nie podłamuj mnie : ) Musimy stanowić silną frakcję
                            : D

                            ( o pięknie matematyki zapomniałam i ... dobrze mi z tym - ale to dość osobiste i jakby tu rzec: w sumie nie związane z matematyką : )
                            • hardy1 Re: BLĘKITNY POTWÓR I LUSTRO. 13.08.12, 12:49
                              Szaliczko, przecież ja Cebie podtrzymuję, przypominając o pięknie zawartym i w naukach ścisłych smile

                              Widzisz, w szkole nie miałem problemów ani z przedmiotami ścisłymi, ani z humanistycznymi. Ot, taki omnibus...wink Skończyłem technikum (dostawszy się dzięki olimpiadzie matematycznej), ale dużo później i studia humanistyczne (znów dostawszy się, ale dzięki olimpiadzie historycznej) wink Pracowałem jako robotnik, technik a potem pracownik w fabryce. Wiele lat. Potem i dotąd pracuję z...młodymi ludźmi, którzy mają problemy.

                              No to kim jestem? Są dwie możliwości - jestem racjonalnym humanistą albo...humanistycznym racjonalistą suspicious
                            • poi-poe Re: BLĘKITNY POTWÓR I LUSTRO. 13.08.12, 13:15
                              ... ależ jest (jedna, pierwiastek z minus jeden - w celach edukacyjnych "zawieszam niewiarę", że tego nie wiesz) smile i tak się nazywa w innych językach - liczba irracjonalna.
                              Feynman, który studentom "na piechotę" wywiódł drzewo liczb od naturalnych do zespolonych skończył wykład słowami: ... i tak właśnie należy obchodzić się z irracjonalnościami.
                              Im bardziej zagmatwana teoria, tym większe prawdopodobieństwo, że jest błędną - nie miałem ani powodu, ani chęci, aby ją zgłębiać.
                              A tu "paprze" jak mawiają miejscowi, chyba nici z obierania
                              • hardy1 Re: BLĘKITNY POTWÓR I LUSTRO. 13.08.12, 13:41
                                No tak, pierwiastek z minus jeden... Matematyka szkolna to już moje dawne dzieje. Widzę, że przy okazji powtórzę "wybiórczo" smile

                                Jednym słowem, w zbiorze irracjonalności trzeba będzie wyodrębnić dwa podzbiory - irracjonalność w matematyce/nauce i zwykłą irracjonalność. Ta pierwsza przynajmniej poddaje się prawidłom nauki...
                                • poi-poe Re: BLĘKITNY POTWÓR I LUSTRO. 14.08.12, 08:48
                                  I tu Hardy dotykamy rzeczy najistotniejszej: który podzbiór jest ważniejszy dla wolnego człowieka? Ten uporządkowany, skodyfikowany, wypełniony religiami, mitami, siedlisko podświadomości, czy ten będący białą lub czarną plamą nieznanego, poletkiem odkrywców?
                                  • hardy1 Re: BLĘKITNY POTWÓR I LUSTRO. 14.08.12, 08:55
                                    To nie tak, Poe.

                                    Potrzebne są oba. Pierwszy pozwala społeczności normalnie żyć, porządkuje codzienne życie.
                                    Drugi wywołuje ciekawość, tajemniczość, którą chcą odkryć i odkrywają odkrywcy. Poszerzają horyzonty, dają postęp społeczności. Bez tego po dłuższym czasie społeczność zaczęłaby wegetować - stagnacja a później uwstecznienie.

                                    Każda cywilizacja potrzebuje wizji, celu.
                                    • poi-poe Re: BLĘKITNY POTWÓR I LUSTRO. 14.08.12, 10:02
                                      ... zapytałem, który jest ważniejszy? Oba są bytem i traktowanie ich w kategoriach potrzeby pozostawmy ich "rycerzom".
                                      kiedyś z autorką winiety prowadziliśmy dyskusję nt. wolności - credo interlokutorki można oddać słowami Czechowa: nie chcę być liberałem, nie chcę być konserwatystą, nie chcę być mnichem ... chcę być wolnym artystą.
                                      A dla artysty irracjonalność jest chlebem powszednim - bazuje na tym pierwszym podzbiorze i próbuje coś odsłonić w tym drugim. Tylko to, co odsłania należy również do świata fikcji, takie perpetuum mobile, fikcja rodzi fikcję i trywialnie mówiąc, mamy obraz tzw. kultury duchowej.
                                      Powstaje pytanie: czy artysta jest skazany na permanentny bunt przeciwko rzeczywistej kondycji człowieka, czy na rezygnację w obliczu konieczności?
                                      Klasyk materializmu powiedział był: wolność, to uświadomiona sobie konieczność.
                                      Czy rację ma Delacroix ze swoją barykadową Wolnością, czy van Gogh ze swoim Kołem skazanych? A także czarodziejka ze swoimi Gracjami? smile
          • czaro.01 Re: BLĘKITNY POTWÓR I LUSTRO. 12.08.12, 01:45


            P.S. na widzenia i przewidzenia odpowiem. Czy patriotyzm ma być kulą u nogi w miejscu zamieszkania????? nie zmieniłam lokalizacji. Jest taka sama od ośmiu lat. Pół tam, pół w domu...od stu latwink

            Te moje dwa jabłka to jakaś Geneva big_grin
            ale mój pies żyje, drugi pies - Franka i ja też odżyłam. Komin ma 170 cm!


            Czaro.
            • poi-poe Re: BLĘKITNY POTWÓR I LUSTRO. 12.08.12, 09:25
              Geneva to wczesna odmiana, która wyparła Vistabellę, która z kolei, wyparła Klosa - niczym zmiana pokoleń smile
            • sza.aliczek Re: BLĘKITNY POTWÓR I LUSTRO. 12.08.12, 17:32
              Czaro, mam jabłonkę, tak na oko 70 lat. Powoli umiera, to widać nawet dla laika ogrodniczego. Podobno są to jabłka Cesarz Wilhelm. Dobre na zimę: długo kwaśne i długo twarde. W tym roku, po kilku latach nierodzenia, po prostu oszalała! Multum jabłeksmile
              I dokładnie tak samo postępuje rajska jabłoneczka - traktowana jako ozdoba ogrodu: )
              Setki maleńkich, różowiejących jabłuszek, które rok w rok zjadane są przez ptaki zimą: )
              • czaro.01 Re: BLĘKITNY POTWÓR I LUSTRO. 12.08.12, 21:47
                Szaliczku, ogrodnik ze mnie marny, choć cokolwiek posadzę rośnie smile kiedyś rosły tu papierówki,
                antonówki i malinówki.
                W tym roku pierwszy raz zakwitł bez i jaśminy. Moje brzozy otulam płótnami lnianymi,
                staruszki, mają ponad sto lat....
                sto lat samotnej wytrwałości, aby korzeniami podtrzymać dom.

                Czaro.
                • sza.aliczek Re: BLĘKITNY POTWÓR I LUSTRO. 13.08.12, 10:04
                  Czaro : )
                  Ja też mało co się znam na zielonym. I nie lubię prac ogrodowych - choć jak trzeba to trzeba.
                  Lubię drzewa, te wysokie, dorodne. I żadnych iglaków! (choć też są). Iglaki to duża wygoda, ale też i nuda w ogrodzie. Kilka lat temu kupiłam sosnę syberyjską. Podcinam ją, by miała wysoki pień. Rosnie słabiutko, może ziemia nie dla niej? I na granicy (niestety, bo sąsiad będzie się niedługo krzywił) - zasiała się lipka! Długo była krzewem i nagle: wyższa niż dom! Jak tu ją teraz ścinać.... a pewnie trzeba będzie...
                  • czaro.01 Re: BLĘKITNY POTWÓR I LUSTRO. 16.08.12, 22:55
                    Dla mojej Florki na urodziny,
                    zasadziłam czerwony dąb,
                    oboje już mają ponad cztery latasmile
                    a wysoki już prawie jak nasz DOM,
                    będzie "im" podporą i da siłę,
                    kiedy los w dziwne warkocze,
                    życie pozaplata.

                    Pozdrawiam Szaliczku smile

                    Czaro.
Pełna wersja