No i ..... ?

30.03.12, 19:50
Sytuacja wygląda tak:
Mama wzięła kredyt. Konsumpcyjny.
Nie zapłaciła.
Komornik.
Komornik zajął telewizor, DVD, i.....psa.
Pies rasowy, komornik wycenił na 2 i pół tysiąca.
Pies córki wierzycielki. Córka lat pięć.
Płacze.
Dom matki i cała reszta - nie na matkę zapisana....ino pies na nią stoi.


Taka oto sytuacja. Realna, opisana na Gazecie.

Ktoś się zgłasza - zapłaci za długi matki......

A mnie wzięła cholera!


Może ktoś za mnie spłaci kredyt???? Chętni mile widziani smile


Wybaczcie ironiczny ton.



Witam Wszystkich cieplutko smile
    • cieplanata Re: No i ..... ? 30.03.12, 20:05
      generalnie to w tym artykule chodziło o psa, którego chciał zlicytować komornik, a i nawet nie w tym problem a w tym, ze psa kochało dziecko.
      Ja za Ciebie kredytu nie spłacę, dopiero od roku żyję bez kredytów i mam nadzieję pożyć do dni ostatnich (na szczęście stara jestem, więc to już niedługo) ale tak sobie myślę, jak trzeba żyć ponad stan, żeby zaciągać kredyty na beleco, a dziecku zamiast psa ze schroniska kupować modnego acz drogiego szczeniaka
      • euroxia Re: No i ..... ? 30.03.12, 20:15
        Oj, Natko....
        Ja kredytu nie mam.

        smile

        Chodzi raczej o psa....co on winien? Kredytu nie brał przecież....
        A jak go kto kupi, to jakby owemu pieskowi serce wydarł sad

        No i o to, że mamuśka kredytów nie spłaca, a płaci za to serce psa.....i łzy dziecka....

        Bo przecież dom nie na nią......prawda? sad

        Oraz chętni do spłaty kredytu..... czy to altruizm, czy błąd???
        • hardy1 Re: No i ..... ? 30.03.12, 21:33
          Kilka dni temu o tym na Podwórku rozmawialiśmy...i właśnie - trudno podjąć właściwą decyzję. Mamuśka kompletnie nieodpowiedzialna, a jednocześnie cwana (wszystko przepisane na męża). Komornik musi zająć wartościowe rzeczy i zlicytować...a tu pies, żywe zwierzę. Zwierzę, które się przywiązuje, dziewczynka, która kocha psa.
          Trudno podjąć właściwą decyzję.
          • euroxia Re: No i ..... ? 30.03.12, 21:37
            Doprawdy?

            Pies nie jest RZECZĄ....

            • hardy1 Re: No i ..... ? 30.03.12, 21:57
              Przecież napisałem, że ies jest żywym zwierzęciem a nie rzeczą. Jednocześnie jest dla komornika wartościową "rzeczą", którą można zlicytować. Tak jak był pies zakupiony.

              Powinno się podobne sprawy prawnie znormalizować.
              • euroxia Re: No i ..... ? 30.03.12, 22:20
                Pies to Istota żywa.... czująca, kochająca.
                To człowiek ją uprzedmiotawia!
                Koszmar!
                • k.karen Re: No i ..... ? 30.03.12, 22:28
                  Owszem, to jest koszmar. Beton albo cyborg prawniczy.
                  Komornikowi zabrakło zdrowego rozsądku.
                  • hardy1 Re: No i ..... ? 30.03.12, 22:42
                    Takie sprawy mogą się powtarzać. Dlatego dalej uważam, że powinno się to prawnie unormować - iż pies (a kot?) nie jest "rzeczą" podlegającą licytacji komorniczej, jeżeli wykaże się, że jest już nawiązana więź uczuciowa między człowiekiem a psem.
        • k.karen Re: No i ..... ? 30.03.12, 21:38
          Cześć Euroxio smile
          Ta sprawa chyba już jest nieaktualna, czytałam że komornik
          odstąpił od "zajęcia innej nieruchomości", czyli tego pieska.
          Windykacja to jedna sprawa i tu nie powinno być żadnej dyskusji
          ale nie pies "zajęty" do licytacji.

          Pozdrawiam, miło że wpadłaś smile
          • euroxia Re: No i ..... ? 30.03.12, 21:41
            Czy nieaktualna???
            O tyle, o ile KTOŚ zgłosił chęć spłaty długu "mamuśki".....

            Dla mnie to chore!
            • 1agfa Re: No i ..... ? 30.03.12, 21:56
              Jest chore, Euroxio, zgoda; takie spłacenie długu przez "kogoś", pojedyńczy akt/czyn filantropijny; nie zmienia to faktu, że zwierzak nadal w świetle prawa jest rzeczą, i w całym majestacie prawa można go sobie zabrać za długi.
              Pewnie dlatego ktoś się zlitował, że rzecz została nagłośniona przez media.
              Problem na przyszłość pozostał otwarty.
              • euroxia Re: No i ..... ? 30.03.12, 22:26
                No cóż... pies, dziecko... medialny rozgłos....
                Ja nie rozumiem tego "sponsora"....
                Dlaczego chce zapłacić dług matki?????


                W domyśle, zaciągnie następne..... iiiiiiiiiiiiiiii


                I druga sprawa. Komornik ma prawo zająć psa?????

                Gdzie jest granica człowieczeństwa......
                • k.karen Re: No i ..... ? 30.03.12, 22:31
                  Tak, Euroxio, komornik ma prawo ale oprócz prawa jest jeszcze zdrowy rozsądek.
                  Dlaczego ktoś zapłacił? Nie wiem czy ktoś, czytałam że ta kobieta starała się
                  o...następny kredyt.
                  Nie wiem czy to prawda, na gazetowe wiadomości też trzeba brać poprawkę.
        • 1agfa Re: No i ..... ? 30.03.12, 21:50
          Euroxio, dobry wieczór. Ja tu widzę wielką dziurę w naszym prawie, bo ciągle zwierzę jest rzeczą, która można ot tak sobie zabrać, jako tylko rzecz właśnie (o ewidentnej krzywdzie dziecka, płaczu, niezrozumieniu sytuacji nawet nie trzeba wspominać, bo bo każdy sobie może wyobrazić). Pies też by cierpiał.
          Ponadto zdumiewa mnie sytuacja, że w domu (zwróćcie uwagę: własny dom!) komornik z trudem znajduje rzeczy, które może zająć, dla pokrycia długu (dłużniczka nic nie posiada, ale kosztownego, rasowego psa nabyła?).
          I na koniec: jak kredyt otrzymała osoba, która okazała sie być niewypłacalna? Taka łatwość udzielania kredytów!
          Niedawne tąpnięcia na rynku finansowym, kiedy udzielano kredytów każdemu...Do dzisiaj to odczuwa cały świat.
          Biedny dzieciak, biedny pies, mamusia...no devil
          • euroxia Re: No i ..... ? 30.03.12, 22:32
            Agfo, dobry wiezżór smile
            Owszem, dziura jest.
            Zwierze nie jest rzeczą, to raz.
            Łzy dziecka wzruszają, ale.... ktoś chce dług mamuśki spłacić.
            To ja, do diaska, protestuję.
            Mnie nikt długu nie spłaci.... A Wam?
            • k.karen Re: No i ..... ? 30.03.12, 22:39
              Nie mam długów a gdybym miała to spłaciłabym je sama smile
            • 1agfa Re: No i ..... ? 30.03.12, 23:49
              Nie robię długów, Euroxio, staram się. I nigdy w życiu nie dopuściłbym do takiej sytuacji, jak opisana, dziecko - pies. Obok pewnej bezmyślności (lub świadomego nacisku) komornika, dosłownego wg litery traktowania przezeń prawa (zwierzę rzecz ruchoma), dopatruję się równie nagannej (albo bardziej) bezmyślności tej kobiety.
              W ogóle cos mi tam "nie gra..."
Pełna wersja