kicho_nor 19.01.13, 11:37 Głupio wyglądasz z tym marchewkowym nosem - powiedział zajączek do bałwanka. (dopisz co odpowiedział bałwanek do zajączka) Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
kkkkosmita Re: zajączek 19.01.13, 12:33 Głupio myślisz, jeśli sądzisz, że dam Ci zjeść mój nos. Powiedział bałwanek do zajączka. A potem dodał wrednie: Wolę głupio wyglądać... niż być głupim. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: zajączek 19.01.13, 16:15 Skacze wokół bałwanka zajączek i kica. - Ach mój drogi, doprawdy, twój nos mnie zachwyca. Jest tak długi i prosty, pomarańczem kusi, piękniejszegom nie widział - chyba, że u trusi! Na ten widok zaiste odczuwam wzruszenie serca też palpitacje oraz skoków drżenie, po plecach w te i we wte biegają mi ciarki. (tu głos nieco zawiesza, by nie przebrać miarki a, że nie jadł niczego i to od dni wielu, w te słowa doń uderza: Drogi przyjacielu, mógłbym przysiąc na domek w korzonkach paprotki, że ów nos ci zrobiono z najlepszej karotki! Tu mlasnął na wspomnienie niegdysiejszych smaków. Żołądek mu się skurczył z pożywienia braku, zatem jeno burczenie poniosło się wokół, stanął nieco opodal i otarł łzę w oku. - Do tego kubrak piękny i szyty na miarę i te z węgli guziczki! Czy kto da tu wiarę, że to strój zakupiony w salonie u "Prada"? Do pościeli akurat, lecz także się nada na spacery po lesie i wieczorne bale, (tych akurat nie zbywa w długim karnawale). Martwi tylko, że z nosa zwisają dwa sople, pewnie katar cię dopadł? Potrzebne więc krople! Tak się składa - akurat dla sprawy szczęśliwie - że mam leku flaszeczkę - stój zatem cierpliwie, a ja prędko się wdrapię i krople ci zadam, przy okazji kataru nasilenie zbadam. W tym celu nos na chwilę dobędę ze śniegu! To rzekłszy wnet przysiada, nabiera rozbiegu i prosto ku karotce co żywo podskoczy z pożądania jej na wierzch wyłażą mu oczy. Już o krok od sukcesu, już czuje jej smaki, już sukcesu podstępu się rysują znaki. Zębem ledwie zahaczył o czubek warzywa, gdy bałwan okiem mruga i tak się odzywa: - Czyżbyś nie zauważył garnuszka na głowie? Dziurawy, niczym próżność w każdym twoim słowie! Cóż to bowiem za przyjaźń, kiedy chcesz mnie złupić? Choć głowę mam ze śniegu nie dam się ogłupić! To rzekłszy gromko kicha wprost w nozdrza szaraka. Ten na ziemię opada i daje drapaka. Jaki morał stąd płynie? Ot, zwykła karotka za nos może wystarczyć, gdy cwaniaka spotkasz. Odpowiedz Link